Dodaj do ulubionych

Jana Klaty wyzwalanie z polskości

08.01.11, 13:13
Adresaci nie przeczytają, nie obejrzą, a jeśli, to czy zrozumieją ? Czy wyciągną wnioski ?

"Utwór o Matce i Ojczyźnie" to zbiorowa psychoterapia narodu ogarniętego obsesją żałoby, cierpienia i ofiarnictwa. "
To stwierdzenie jest nieprawdziwe, nie zgadzam się z nim i ono mnie obraża.
Należało powiedzieć np. "fanatyczno-katolickiej części narodu" otumanionej przez zawodowych katolików i paranoika władzy .....

Obserwuj wątek
    • ajakzupa po jaką ch 08.01.11, 18:12
      Po jaką cholerę robiliście te powstania i po kiego diabła marzyliście o wolnej Polsce. Czy nie lepiej by dla was (i dla nas) było, gdyby was zgermanizowano i zrusyfikowano?

      Zwłaszcza do ciebie mam żal, K. K. Baczyński! Mogłeś sobie żyć i pisać prokomunistyczne wiersze. A tak, plują na wszystko, co dla ciebie było święte.

      Ps. Ja tam już jestem rusek i murzyn w jednym, śpiewam: "Już Polska w zdurniały kuper dostała". To tak, jakby co.

    • luk1mat2 Re: Jana Klaty wyzwalanie z polskości 08.01.11, 19:04
      Masz racje, to jest terapia, mocno obawiam sie czy nieskuteczna, tej najbardziej katolickiej czesci naszej nacji - prawdziwopolskiej.

      Problem w tym, ze ta grupa jest tak hermetyczna, jak za dawnych czasow tzw partyjny beton, odporna na wszelka krytyke.
      • ajakzupa Re: Jana Klaty wyzwalanie z polskości 08.01.11, 19:56
        Kurczę pieczone!

        Tu jest Polska! Złota wolność. I jeśli sobie chcą być katolikami, to ich sprawa. Ty sobie bądź bardziej postępowy niż najbardziej zmodernizowana cyganeria świata, twoja sprawa.

        Beton to jest właśnie niezrozumienie tego, co to jest Polska: złota wolność, w Polsce jak kto chce...
    • brundlefly frazes frazesem frazes pogania 08.01.11, 22:57
      Nie widzę tu żadnego "wyzwalania z Polskości", za to widzę gorączkowe lansowanie się za pomocą łatwych frazesów rodem z wieców Palikota i ustawianie się egzaltowanych pseudoartystów w roli "lepszych Polaków". Obsesja żałoby i cierpiętnictwa, polski pseudomesjanizm - to truizmy, ile można o tym międlić jęzorem?
      Spektakl teatralny robiony przez zmanierowanych snobów z Warszawki dla zmanierowanych snobów z Warszawki, aby celebrować własny narcyzm. A naród i tak ma to gdzieś.
      To tak jak z tymi 'alternatywnymi' grupkami teatralnymi o profilu genderowym, które robią spektakle w klubach dla 50 osób, z czego duża część to znajomi, a reszta ludzie z tego samego środowiska o tych samych poglądach - i tylko wzajemnie się nakręcają. Ale dotacje dostają z budżetu.
    • josif47 Jana Klaty wyzwalanie z polskości 09.01.11, 01:58
      Uwazaj Janie, chca cie zamknac do klaty....
    • tow_rydzyk Spojrzmy na siebie Rodacy 09.01.11, 09:25
      Spojrzmy na siebie, Rodacy. Zacznijmy od naszego kleru, ktory zyl za komuny jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia koscielna mieszkala w palacach, rozbijala sie zachodnimi wozami i miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Tempo budownictwa koscielnego na leb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni ksieza i nawet niektorzy luminarze opozycji z Panem Walesa na czele przez lata zyli w perwersyjnej symbiozie z SB a pozniej - tak jak tow.Wielgus - lali krokodyle lzy na pogrzebach gornikow z “Wujka” czy Jerzego Popieluszki.
      W 1980/81 Jaruzelski nie potrzebowal “Ruskich”. Nasz Narod masochistycznie gloryfikujacy rodzima martytologie/wiktymologie przyzwyczajony jest do obelg i kopniakow od obcokrajowcow a tymczasem w 1981 zostalismy powaleni na kolana przez naszych braci Polakow, co bylo i jest bolem szczegolnie dotkliwym. Prawda jest smutna, niemalze trywialna, nastrojem przywolujaca “Wesele” Wyspianskiego: do stlumienia naszego plomiennego narodowego zrywu w 1981 wystarczyly ZOMO-wskie gumowe paly i sikawki. Ten opluwany rezim jakos nigdy nie mial klopotow z rekrutacja wielotysiecznej armii ZOMO-wcow badz co badz tych samych prostych polskich chlopakow wierzacych katolikow uczeszczajacych na niedzielne msze, przystepujacych do komunii swietej i chodzacych do spowiedzi. Oni byli naszymi szkolnymi kumplami i sasiadami. Tak chcialbym wiedziec gdzie dzisiaj sa tysiace tych bylych weteranow ZOMO? ”Jaka partie popieracie, panowie? Czy rozpoznajecie na ekranach telewizyjnych swoje byle ofiary, ktore palowaliscie z takim animuszem za troche lepsze racje zywnosciowe?
      A moze rozpoznajecie swoich bylych rozkazodawcow? Kiedy zamierzacie zorganizowac zjazd weteranow ZOMO ? W koncu powiedzcie jak wy rozumieliscie/rozumiecie patriotyzm?.
      Wszyscy, nawet nasi historycy cierpia na zbiorowa amnezje w tej kwesti. Temat jednostek ZOMO jakby za sprawa czarodziejskiej rozdzki zniknal z naszej swiadomosci narodowej. Przypominam, ze mowimy tutaj o tysiacach jesli nie setkach tysiecy naszych rodakow, o ktorych istnieniu po 1989 zaginal wszelki sluch.
      Przypomnijcie sobie naszych znajomych w RFN rodem ze Slaska, ktorzy w 1944/45 witali wkraczajacych Sowietow jako Polacy a w latach 70/80-ych pozegnali Polske jako etniczni Niemcy na podstawie odnalezionych na strychu i zakurzonych (raczej skrzetnie odkurzonych) dokumentow potwierdzajacych ich “koniunkturalne” pochodzenie.
      Wiekszosc poslow do sejmu RP posiada dyplomy i tytuly naukowe zdobyte na "komunistycznych" uczelniach, na ktore dostala sie z pomoca “punktow za pochodzenie” do czego jednak zaden sie nie przyzna. Wielu z tzw. “represjonowanych” (wlaczajac sp. prezydenta Kaczynskiego) robilo kariere naukowa.
      Tworzenie mitow i przeginanie historii to w jedna to w druga strone na zamowienie kolejnych elit politycznych oportunistycznie wPiSujacych sie do zmieniajacych sie kontekstow geopolitycznych jest wysoce niemoralne. Nawet - z zalozenia niezalezna - instytucja jak IPN ulegl naciskom politycznym. Nasze mlodsze pokolenie jest gotowe uwierzyc, ze przed 1989 roku czekalismy na zaglade w gettach albo obozach koncentracyjnych, w atmosferze masowych ulicznych lapanek-zdejmujac czapki przed patrolami zoldakow sowieckich. Nie chce umniejszac naszych cierpien i upokorzen w PRL-u: sluchanie tej glupawej PZPR-owskiej nowomowy, karmienie nas przyprawiajaca o mdlosci propaganda, nieustanne kolejki, strajki o zniesienie podwyzek cen, smrod gazu lzawiacego. Nie sposob zapomniec o tych okrutnych, ciagnacych sie bez konca nocach godziny milicyjnej, ktore mnie wiecej od sierpnia 1982 roku zaowocowaly niespotykanym w historii Narodu Polskiego przyrostem naturalnym.
      Te 45 lat okupacji radzieckiej przetrwalismy kosztem wielu innych wyrzeczen: brakowalo kielbasy zwyczajnej, papierosow, papieru toaletowego.
      • tow_rydzyk Spojrzmy na siebie Rodacy - dokonczenie 09.01.11, 09:26
        Mam w Nowym Jorku wspanialego przyjaciela rodem z Wloclawka o spolszczonym nazwisku Zlotogórski. Jest polskim zydem. Mowi przepiekna polszczyzna. Swobodnie cytuje z pamieci Mickiewicza, Slowackiego, Galczynskiego, Jasnorzewska...Leca.
        Po przymusowej emigracji z PRL-u po roku 1968 jako niedoszly magister filologii polskiej przywiozl ze soba do Stanow to co (jak sam podkreslil) bylo dla niego najcenniejsze: swoja rodzinna biblioteke. Gdy ujrzalem jego kolekcje oniemialem to li z zachwytu , to li ze wstydu...mial on wiecej pozycji klasyków polskiej literatury pieknej niz wszyscy moi amerykanscy znajomi polskiego pochodzenia razem wzieci (wlaczajac w to mój wlasny ksiegozbiór).
        Mieszkam od lat za granica i z wielkim bólowstydem czytam w polskich publikatorach ksenofobiczne “werbalne rozwolnienie” serwowane zazwyczaj przez osobników z patologicznymi klerykalno-nacjonalistycznymi odchyleniami.
        Odczytuje ich “wypowiedzi” jako nieudolna i rozpaczliwa proba leczenia sie z gleboko zakorzenionych kompleksow. O ich intelektualno-moralnym wymiarze nie warto nawet wspominac.
        A moze wy pseudopatrioci spod znaku Jankowskiego i Rydzyka powinniscie przeprosic naszych zydowskich wspólobywateli za “szmalcowników”, za Kielce, Jedwabne i równiez za to za nie staneliscie w ich obronie w 1968. Za naszych bogobojnych chlopow, ktorzy po zakonczeniu niedzielnej mszy swietej przeistaczaja sie w hieny cmentarne bezczeszczac miejsca masowej zaglady nie tylko polskich i europejskich zydow. Czy nie powinniscie sie wstydzic za tych polskich “intelektualistów”, dla ktorych twórczosc wielkich polskich poetów Juliana Tuwima i Boleslawa Lesmiana “smierdziala czosnkiem” ? Dlaczego nigdy nie wspominacie o sanacyjnym (ND-ckim) apartaheidzie na polskich uczelniach II RP ?
        Jak mozna nie wstydzic sie za Polakow, którzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o gwiazdach Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Narvikiem, Falaise, Tobrukiem czy Monte Cassino?
        Na ksenofobicznej liscie pseudo-Polaków, ktorzy uwielbiaja zwac sie “prawdziwymi”(sic!) sa nie tylko osoby pochodzenia zydowskiego. Sa tam nasi najblizsi sasiedzi: “szwaby”, “pepiki”, “kacapy/ruscy” , “zólci”, ”cyganie” i oczywiscie “czarnuchy”.
        W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, którzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajów przyjmujacych emigrantów wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie “kontynuowali” swoja walke o wolnosc, równosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twój mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa Zelaznego Kanclerza o Naszym Narodzie: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”. Na pozegnanie polecilem im slynna ksiazke “Jadro ciemnosci” napisana przez naszego slynnego Ziomka Jozefa Korzeniowskiego.
        Oto co zostalo z etosu robotniczej solidarnosci w naszej chrzescijanskiej moralnosci...
        Ale czemu ja sie czepiam ?...Przeciwstawienie sie grzechowi niewolnictwa nigdy nie bylo biblijnym priorytetetem ...
        Moze na zakonczenie wspomnijmy Nigeryjczyka Maxwella, który - tak jak wielu Polaków -opuscil ojczyste strony w poszukiwaniu lepszego zycia.
        Policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila go w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego zapewne tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany pilkarz naszej narodowej reprezentacji Emanuel Olizabebe...
        • witaschek tow. Rydzyk ten tekst o Zlotogorskim to juz enty 09.01.11, 10:26
          raz wklejacie pod roznymi artykulami. Kto placi KGB czy moze jakas organizacja etnicznych gangsterow w Nowym Jorku?
    • jebanypolaczek W życiu bym do teatru nie poszedł! 09.01.11, 11:21
      W życiu bym do teatru nie poszedł!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka