Dodaj do ulubionych

Licencja na zabijanie

08.01.11, 14:07
Proponuję, żeby Pan Szanowny porównał wysokość mandatów ze srednim a jeszcze lepiej z minimalnym wynagrodzeniem - coś mi się zdaje, że nasze są dość dotkliwe. Bardziej chodzi o to, żeby itsniejące ograniczenia mialy sens i były egzekwowane. 140 km/h na dobrze zaprojektowanej autostradzie jest prędkością zupełnie bezpieczną, a jak trzeba, to można postawić znak, że wolno 120 i większość ludzi zwolni. (np w Niemczech dość często są znaki ograniczjaące prędkość w czasie deszczu - niech mi Pan pokaże jeden taki znak w Polsce). Zwolni, jeśli te znaki będą miały sens - jak jadę z mojej wsi do pobliskiego wielkiego miasta mijam białą tablicę z nazwą - znaczy wjechałem w teren zabudowany i wolno mi jechać 50 km/h. Jedyny problem to taki, że do najbliższgo domu jest pewnie ponad kilometr...... i nie widziałem od 6 lat ani jednego samochodu, który by przy tym znaku zwolnił. Takie podejście do ustawiania tablic powoduje przyzwyczajenie - przy następnej tablicy też nie zwolnią.... Albo znaki ograniczające prędkość na zakręcie - zwykle 40 km/h bo to szybkość bezpieczna dla obładowanej ciężarówki w deszczu - dla normalnego osobowego bezpieczne jest 70 km/h ale stoi 40... i co Pan robi - zwolni Pan do 40 ? - jakoś nie wierzę....
Co do kultury naszych kierujących - mam zastrzeżenia, ale jak się sporo jeździ to okazuje się, że tych uprzejmych i myslących jest całkiem sporo, gorzej, że często właśnie oni jeżdżą szybko co nie znaczy, że niebezpiecznie.
Wolno wcale nie znaczy bezpiecznie - wystarczy spojrzeć na nieoświetlonych rowerzystów - oni nie przekraczają dozwolonej prędkośći
Obserwuj wątek
    • smcalfa Re: Licencja na zabijanie 08.01.11, 14:46
      Zdanie niezbyt oryginalne i oczywiście głupie. Klasyka motywacji mówi, że kary i nagrody służą temu, żeby przestrzegać przepisów tam, gdzie można się natknąć na policję. I zawsze znajdą się metody na omijanie przepisów. A powinno się chcieć jechać zgodnie z przepisami. A to jest możliwe wtedy, gdy drogi umożliwią odpowiednio szybkie dojechanie na miejsce mimo przestrzegania przepisów. Moje zdanie na ten temat bzdurnych przepisów, które skłąniają kierowców do ich łamania:
      dysonans.blox.pl/2010/12/Zaorac-autostrady.html
      dysonans.blox.pl/2011/01/Nakaz-skretu.html
      Oczywiście przyczyny wypadków są zupełnie inne, tylko populizm nie pozwala na ich głośne podnoszenie:
      dysonans.blox.pl/2010/12/Kochamy-stare-zniszczone-samochody.html
      a na koniec przyczyny spadku liczby wypadków we Francji - oczywiście nie liczba postawionych fotoradarów i większe kary, tylko kilkukrotne poprawienie jakości dróg. Ale do tego trzeba trochę myśleć:
      dysonans.blox.pl/2010/12/Statystyka.html
      co gorąco polecam
      • orient44 Re: Licencja na zabijanie 08.01.11, 15:15
        Autor listu zmieszał ze sobą różne zagadnienia, co w efekcie dało pomieszanie z poplątaniem. Czy jazda bez dokumentu potwierdzającego uprawienie do kierowania pojazdem jest wielkim wykroczeniem?
        Co do listy najbezpieczniejszych krajów wymienianych przez autora można mieć wątpliwości czy przykłady są właściwe. Poniżej lista krajów europejskich z podniem liczby zabitych na milion mieszkańców i dopuszczalną prędkością na autostradach na podstawie raportu
        www.etsc.eu/documents/ETSC%20PIN%20Report%202010.pdf


        Szwecja 39 110
        Wielka Brytania 41 113
        Izrael 42 110
        Holandia 44 120
        Norwegia 44 100
        Szwajcaria 45 120
        Niemcy 51 zalecana 130
        Malta 51
        Finlandia 53 120
        Irlandia 54 120
        Dania 55 130
        Hiszpania 58 120
        Francja 66 130
        Włochy 67 130
        Słowacja 71 130
        Estonia 75
        Austria 76 130
        Portugalia 79 120
        Węgry 82 130
        Słowenia 84 130
        Czechy 86 130
        Belgia 89 120
        Cyprus 89
        Luksemburg 95 130
        Litwa 110 110
        Łotwa 112
        Bułgaria 118 130
        Polska 120 130
        Grecja 129 130
        Rumunia 130 130

        PIN 69
        EU27 70
        EU25 66
        EU15 59
        EU10 103
        EU2 127
        • apas13 Re: Licencja na zabijanie 08.01.11, 23:50
          Nie ma pomieszania z poplątaniem. Jazda bez prawa jazdy, gdy kierowca je posiada ale zwyczajnie zapomniał - to mikre wykroczenie. W kraju, w którym mieszkam gdy coś takiego się zdarzy, policjant może telefonicznie potwierdzić, że mam prawo jazdy i po sprawie, życzy mi szerokiej drogi. Problem poruszony przez autora tkwi w czym innym - niska kara za brak przy sobie prawa jazdy może sprawiać, że za kółkiem zaryzykują usiąść ludzie, którzy jeździć nie potrafią, ale są przekonani inaczej. Znowu - "u mnie", jeśli zostanę zatrzymany bez prawa jazdy i w wyniku sprawdzenia w bazie danych okaże się, że go nie mam - auto zostanie zarekwirowane a ja będe surowo ukarany, z więzieniem włącznie. W Polsce - kilkaset złotych i parę punktów, które szybko się anulują.
          Nie wiem także, co jest niewłaściwego w przykładach podanych w tekście. To, że są kraje o wyższym limicie i mają nieco mniej ofiar na milion niż te o nieco wyższym limicie - to może zależeć od stanu dróg czy systemu szkolenia kierowców. Na przykład w Irlandii przy limicie 120 km ginie nieco więcej osób, niż w Niemczech, gdzie limit jest większy, ale też trzeba pamietać, że irlandzkie drogi bywają nieraz gorsze (węższe i gorzej oznakowane), niż polskie a od niemieckich dzielą je lata świetlne. Śmiem twierdzić, że gdyby na irlandzkie drogi wypuścić 4 miliony naszych rodaków, na każdy milion zginęło by po roku 500...
          Od wielu lat mieszkam poza Polską i stwierdzam z całą odpowiedzialnością: Polacy uważają się za świetnych kierowców, ale są kiepskimi kierowcami.
          • pereiro Re: Licencja na zabijanie 09.01.11, 03:50
            Autor artykułu powinien się zająć śpiewaniem, skoro jest piosenkarzem, a nie wypisywaniem swoich wątpliwych mądrości w gazetach. Jak można w tak ewidentny sposób manipulować?

            Weźmy, jako przykład, porównanie kar za jazdę po alkoholu. We wszystkich podanych przykładach wymieniona jest kara odebrania prawa jazdy i więzienia. We wszystkich poza Polską, która ma jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów w tej kwestii (i dobrze!).

            Autor porównuje autostrady niemieckie z polskimi pisząc, że w Niemczech tylko gdzieniegdzie nie ma ograniczenia prędkości i sugerując, że u nas wszędzie obowiązuje 140 km/h. Nieprawda. Nie wszędzie. Jeśli gdzieś warunki nie pozwalają na bezpieczną jazdę z taką prędkością, wystarczy postawić znak z dodatkowym ograniczeniem. To, że w terenie zabudowanym obowiązuje prędkość 50 km/h nie oznacza, że nie ma miejsc, gdzie jest ona niższa. Na autostradzie jest analogicznie. W dodatku niektóre przytaczane przez autora limity prędkości na autostradach są po prostu zaniżone w celu udowodnienia wątpliwej tezy.

            Nie chce mi się roztrząsać wszystkich bzdur, ale właściwie co argument, to bzdura, kłamstwo lub manipulacja. Artykuł w zamierzeniu miał namawiać do słusznej rzeczy" bezpieczeństwa na drogach. W wyniku głupoty autora stało się odwrotnie. Uważam, że autor powinien dostać mandat w wysokości 50 tysięcy euro za szkodliwą dla bezpieczeństwa na drogach działalność i zakaz publikacji w mediach do końca życia.

            Może to go nauczy, że nie wystarczy wyć za kasę, żeby znać się na wszystkim.
          • g00sman Re: Licencja na zabijanie 10.01.11, 02:54
            Jest pomieszanie z poplątaniem. Jazda bez dokumentu, a jazda bez uprawnień, to dwa, zupełnie różne wykroczenia.
        • easy.teraz Re: Licencja na zabijanie 09.01.11, 08:15
          Dane które przytoczyłeś wspierają słuszne tezy autora tyle, że ty tego nie widzisz. Co więcej w obecnych statystykach nie liczbę ludności ale liczbę przejechanych kilometrów zestawia się z liczbą poważnych wypadków drogowych i wtedy wnioski są jeszcze mniej korzystne dla nas (nasze drogi to najbardziej śmiertelne drogi w Europie).

          Ludzie którzy podjęli decyzję o podniesieniu limitu prędkości, to w większości humaniści albo osoby bez wyższego wykształcenia, które nie są w stanie zrozumieć sensu współczesnych analiz liczbowych. Ich dominantą emocjonalną jest zapewne tak zwana fantazja ułańska, bo w żaden inny sposób nie mogę zrozumieć infantylizmu tego legislacyjnego wyczynu.
      • q-ku czy ul Sulechowska to autostrada? 08.01.11, 22:48
        wkleili zdjęcie z wypadkiem i napisali:
        "Przy ul. Sulechowskiej zderzyły się trzy samochody. Przyczyną wypadku była nadmierna prędkość."
        po co nas straszą i okłamują? Co to ma do nowego przepisu? Przecież na Sulechowskiej nie wolno 140
        • kukacz74 Re: czy ul Sulechowska to autostrada? 09.01.11, 18:03
          Dokładnie. A następna manipulacja to: "Przyczyną wypadku była nadmierna prędkość. Wyjeżdżający z ul. M. Curie-Skłodowskiej polonez wymusił pierwszeństwo." (!!!). Czyli gość wymusił, ale i tak przyczyna ta, co zawsze - NADMIERNA PRĘDKOŚĆ!
          Jak można tak traktować czytelników jak idiotów???
    • twardokesek Licencja na zabijanie 08.01.11, 15:16
      Autorze, opanuj sie, przestan histeryzowac! Przeczytaj jeszcze raz poczatek swojego artykulu, ten o drogach, na ktorych ma obowiazywac ow limit 140km/h. A teraz sie zastanow na spokojnie, ile takich drog w Polsce jest i przemysl, o jakich ty drogach piszesz, ze sa w stanie tragicznym?

      To ma byc dziennikarz? A gdzie rzetelnosc? Gdzie prawda? Rozsadek? Trzymanie sie faktow? Brak epatowania emocjami??
      • rasklaat Re: Licencja na zabijanie 09.01.11, 16:47
        W Anglii oficjalnie mozna jechać do 70mph ale do 85 mph czyli prawie 140 można grzac bezkarnie. Moim zdaniem 140/150 km/h w Polsce na autostradzie to dobry limit z racji dobrego stanu technicznego polskich autostrad. Na tej z Poznania do Niemiec osiągnąłem swój rekord czyli 205 km/h. Więcej nie dało rady ale prezez Merazetu jadący przede mną swoim Lexusem pewnie dobił do 250 jak nie więcej. Autostrada jak marzenie, gładka jak stół, szeroka i prosta. W Anglii są znacznie gorsze. Jeśli masz porządny samochód a natężenie ruchu i warunki pogodowe na to pozwalają to dlaczego nie jeździć szybko?

        Mam wrażenie że nowe limity nie podobają się posiadaczom starszych, wolniejszych i mniej bezpiecznych samochodów którymi rzeczywiście strach jechać szybciej niż stówą nawet po najlepszej drodze... Takie pieski ogrodnika. "Skoro ja nie moge to dlaczego inni mogą?"
        • j666 Re: Licencja na zabijanie 09.01.11, 19:44
          Przez takich debili jak Wy są najcięższe wypadki.
          Trzeba było się jeszcze sfilmować i wrzucić na youtube, miałbyś czym imponować idioto.

          -----
          > Na tej z Poznania do Niemiec osiągnąłem swój rekord czyli 205 km/h.
          > Więcej nie dało rady ale prezez Merazetu jadący przede mną swoim Lexusem pewnie dobił do 250 jak nie więcej.
          • rasklaat Re: Licencja na zabijanie 09.01.11, 22:41
            j666 napisał:

            > Przez takich debili jak Wy są najcięższe wypadki.
            > Trzeba było się jeszcze sfilmować i wrzucić na youtube, miałbyś czym imponować
            > idioto.

            Tylko kilka pytań: Jak długo masz prawo jazdy? Ile masz lat? Czym i ile jeździsz?
          • rasklaat Re: Licencja na zabijanie 09.01.11, 22:50
            j666 napisał:

            > Przez takich debili jak Wy są najcięższe wypadki.
            > Trzeba było się jeszcze sfilmować i wrzucić na youtube, miałbyś czym imponować
            > idioto.

            Wybacz że odpowiadam jeszcze raz na ten sam post. Chciałbym dodać że podróżowałem nieco po Europie i nie jest dla mnie niczym szczególnym widok autostrady i jeżdzacych po niej szybkich samochodów. Pamiętam jakim to dla mnie było szokiem kiedy pierwszy raz, jadac do Amsterdamu w maju 2002go roku zobaczyłem u Niemców jak można jeździć... Być może dla ciebie "droga" to droga powiatowa? Napisz jeszcze GDZIE jeździsz na co dzień. Wtedy będe miał pełen obraz twojej sytuacji.
    • jamnnik Licencja na propagandę 08.01.11, 16:44
      szkoda nawet czasu na komentowanie tego bełkotu

      szkoda że autor nie podał statystyk ilu ludzi (głownie rowerzystów) siedzi w Europejskich więzieniach za jazdę po paru piwach - a to właśnie świadczy o restrykcyjności naszego prawa
      • x2468 Re: Licencja na propagandę 08.01.11, 20:33
        Autor ma racje.Stac jednego barana z drugim na auto za cene taka jakimi jezdza Niemcy czy Wlosi,to powinien placic kary takie same jak oni.W Niemczech faktycznie tylko na kilku procentach autostrad nie ma ograniczenia predkosci.I to jedynie tam gdzie sa 3 pasy ruchu+ pas awaryjny o szerokosci jak p.ruchu.To na autostradach.W miastach do zadkosci naleza ulice gdzie obowizuje predkosc 70km/godz.Na przelotowych ulicach jest 50 a na olbrzymiej wiekszosci 30km/godz.I do tego wszedzie fotoradary.Wiele tysiecy fotoradarow.I zadnych tablic ostrzegawczych.Sa one montowane w smietnikach,budkach dla ptakow,plastikowych kamieniach itd.I pracuja.364 dni w roku.Mam nadzieje ze kary za przekroczenie predkosci beda skutecznie egzekwowane od Polakow dokonujacych wykroczen na zagranicznych drogach.Jak widze auto na np niemieckiej autostradzie ktore przekracza predkosc dozwolona to na 90% ma ono literki PL.
        • kris1.a Re: Licencja na propagandę 08.01.11, 21:51
          podzielam zdanie
        • bill.cosby Re: Licencja na propagandę 09.01.11, 15:15
          Denerwuje mnie powtarzanie przez autora i wielu innych dziennikarzy i komentatorów, że w Niemczech nie ma ograniczeń rzekomo tylko na jakimś minimalnym odsetku autostrad.

          W rzeczywistości żadnych ograniczeń nie ma na około połowie odcinków autostrad - kolejne kilkanaście procent to odcinki gdzie ograniczenie obowiązuje tymczasowo (przede wszystkim podczas opadów), czyli faktycznie prawie zawsze można jechać bez ograniczeń. Stałe ograniczenie obowiązuje na około 1/3 odcinków. Kto nie wierzy, może sprawdzić: www.etsc.eu/documents/Speed_Fact_Sheet_1.pdf

          A już tekst, że ograniczeń nie ma tylko na 3-pasmówkach z poboczem mógł napisać tylko ktoś kto nigdy nie jechał autobahnem.

          Kwestią natomiast jest zupełnie inna kultura jazdy - (prawie) całkowity zakaz wyprzedzania z prawej, ograniczenia obowiązujące nawet jeśli jest minimalnie obniżony standard jezdni (np. brak wymalowanego jednego pasa), przestrzeganie ograniczeń prędkości przez większość kierowców, współpraca (nie blokowanie lewego pasa, zjeżdżanie z prawego gdy ktoś włącza się do ruchu) etc, inny stan pojazdów.

          Dlatego podwyżeszenia limitów u nas jest niebezpieczne i również uważam je za tanią zagrywkę rządu.

          Zamiast podnosić limity ogólne należałoby urealnić te istniejące. Jeśli ograniczenia miałyby sens, wtedy możnaby też podnieść wymiar mandatów. Bo gdyby teraz było tak jak chciałby światły autor artykułu - czyli 1500 EU za przekroczenie 40km/h, to np. na wisłostradzie w Warszawie taki mandat trzeba wlepiać 80% kierowcom (ograniczenie 50, wszyscy jadą 80-90), Jednocześnie gdyby takie kary były egzekwowane, to ludzie rzeczywiście zaczęliby jeździć 50 po przelotowych kilupasmowych arteriach miast, co spowodowałoby totalny paraliż miasta.
          • jamnnik czyli pan Andrzej Dąbrowski po prostu kłamie... 09.01.11, 18:29
            ... pisząc o ograniczeniu prędkości na autostradach w Niemczech

            gratuluję GW świetnego dziennikarza
            • lmblmb Oczywiście, że kłamie. 11.01.11, 07:51
              jamnnik napisał:

              > ... pisząc o ograniczeniu prędkości na autostradach w Niemczech
              >
              > gratuluję GW świetnego dziennikarza

              Oczywiście, że kłamie. Tym bardziej, że argument o "połowie autostrad z ograniczeniami" można sobie wsadzić między bajki, bo w Niemczech jest wiele odcinków, które autostradami nie są, ale są oznaczone jako takie: za duże wzniesienia, jeden pas (tak!), brak pobocza. Takie drogi są w statystykach autostrad jako "autostrady z ograniczeniem prędkości".

              Pozostałe drogi są identyczne jak w Polsce, i nie jest prawdą, że muszą być trzy pasy żeby nie było ograniczenia
    • emeryt321 Licencja na zabijanie 08.01.11, 20:28
      Limity predkosci na polskich drogach? Wolne zarty.Stowa przez wies-normalka.
    • emeryt321 Licencja na zabijanie 08.01.11, 20:32
      Limity predkosci na polskich drogach?Wolne zarty.Stowa przez wies-normalka!
    • specbhp Licencja na zabijanie 08.01.11, 20:59
      Obserwując debatę sejmową, a co dalej uchwalenie zmian i podwyższenie prędkości przez posłów. Sprawa ta wzięła się z "kłusownictwa - polowania" przez straże gminne na kierowców.
      Polowania nie zawsze były zgodne z prawem bo chodziło jak wiemy o pieniądze i to nie małe dla gmin. Podwyższenie prędkości miało zastąpić niepewność pomiaru przy zastosowaniu aparatury pomiarowej. Ponieważ temat niepewności jest dla straży gminnych i miejskich obcy, a dla posłów również przyjęto rozwiązanie proste ale nie zastępujące nieprawidłowości pomiarów.
      Obsługa urządzeń pomiarowych wymaga kultury i przeszkolenia obsługujących. Niepewność i tolerancja w czasie pomiaru to nie podniesienie prędkości na drogach. Doszło do tego poprzez działania straży gminnych.
    • rr44 Licencja na zabijanie 08.01.11, 21:12
      No cóż, nasz Wielki Piarowiec postanowił jakoś osłodzić swojemu dzikiemu ludowi podwyżki podatków, upadek PKP, brak obwodnic itp. Niech się dziki lud wyszaleje, bo niedługo benzyna będzie kosztować 10 złotych za litr, a ze średniej polskiej płacy, podobno 3600 PLN, po odtrąceniu wszystkich haraczy zostanie 1200 PLN.
      • x2468 Re: Licencja na zabijanie 08.01.11, 21:42
        rr44.Idz do putina lub jakiegos arabskiego szejka i powiedz ze maja tobie sprzedawac benzyne po 2,5 Zl bo ty malo zarabiasz.Jesli beda mieli dobry humor to cos ci poradza.Ja mysle ze jedynym dla takich jak ty wyjsciem jest sprzedaz samochodu i kupno w to miejsce roweru a jeszcze lepiej osla.Przynajmniej nie bedziesz placil mandatow za przekroczenie predkosci.
    • rr44 Re: Licencja na zabijanie 08.01.11, 21:24
      (np w Niemczech dość często są znaki ograniczjaące prędkość w czasie
      > deszczu - niech mi Pan pokaże jeden taki znak w Polsce).

      A teraz zastanów się, tak szczerze, ilu polaczków (celowo piszę z małej) by taki znak respektowało, a ilu kłóciłoby sie z policją, że to przecież nie deszcz, tylko mżawka.

      > i będą miały sens - jak jadę z mojej wsi do pobliskiego wielkiego miasta mijam
      > białą tablicę z nazwą - znaczy wjechałem w teren zabudowany i wolno mi jechać 5
      > 0 km/h

      To napisz do instytucji odpowiedzialnej za organizację ruchu drogowego, żeby ten znak zmieniła. Kraje cywilizowane tym różnią się od polskiej dziczy, że jeśli jakiś przepis jest lub stał się bezsensowny, to ludzie domagają się jego ZMIANY, a nie plują na władzę, że nie pozwala im na jego bezkarne łamanie (patrz: reakcja polskiej dziczy na zwiększenie liczby radarów).

      Jakieś 7-8 lat temu zmniejszono prędkość na obszarze zabudowanym z 60 do 50 km/h. Nie dlatego, że 60 km/h było prędkością niebezpieczną, bo nie było, ale ponieważ nikt tego ograniczenia nie przestrzegał. Władze doszły więc do wniosku, że jesli zmienią limit na 50km/h, to przynajmniej część kierowców zwolni, powiedzmy, z 80 do 70. Gdyby polactwo wcześniej jeździło 60, nikt by tego limitu nie zmniejszał. Tak to wygląda w dzikim kraju.
      • 1zorro-bis Mowie - w Afganistanie jest jak w raju! 08.01.11, 21:28
        i jeszcze zolniezom szeregowym po 10.000 placa. A w Polsce na drogach trup sie sciele gesto. Za darmo. Wojny nie trzeba....
      • baltycki Re: Licencja na zabijanie 08.01.11, 21:37
        > A teraz zastanów się, tak szczerze, ilu polaczków (celowo piszę z małej) by tak
        > i znak respektowało, a ilu kłóciłoby sie z policją, że to przecież nie deszcz,
        > tylko mżawka.

        A wiesz ty (celowo piszę z małej) dupaczku, ze "bei Nässe" to znaczy "przy wilgoci" ? Nawierzchnia mokra i bedziesz kłócił sie z policją, czy to od deszczu,
        czy tylko od mżawki???
      • kris1.a Re: Licencja na zabijanie 08.01.11, 21:54
        100 % racja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • makova_panenka Re: Licencja na zabijanie 09.01.11, 00:04
        Spróbuj zwrócić urzędnikom uwagę na bezsens drogowy a zobaczyć co się stanie. Być może lekceważący uśmieszek, być może sprawa karna.
      • wwojtek9 Re: Licencja na zabijanie 09.01.11, 16:07
        Naucz się czytać ze zrozumieniem! Przecież właśnie DLATEGO, że na drogach stoi masa bezsensownych znaków prawie nikt ich nie przestrzega, a domagaqć się zmiany to se możesz, nawet Ci nie odpiszą, a jeśli dopiszą to "uprzejmie wyjaśnią że nic nie mogom zmienić" gdyby w Polsce istniała instytucja kontrolująca zarzadców dróg i nakładajaca kary za niewłaściwe oznakowanie - było by do kogo pisać!
    • mocten Licencja na zabijanie 08.01.11, 21:30
      Do tego jeszcze cymbał podał kary za przekroczenie limitu alkoholu we krwi np w Belgii o 0,8 promila, a że w Polsce jest zaledwie 0,2 to juz nie wspomniał.
    • alakyr Tylko w jednym się z Panem zgodzę 08.01.11, 21:35
      Faktycznie mandaty są za niskie, natomiast reszta to zbitka propagandowych banałów.
      Zapomniał pan o jednym, te dopuszczalne prędkości są na określonych drogach.
      Sorry, wszystkie autostrady i drogi szybkiego ruchu są nowe, ich standard i parametry niczym nie różnią się od niemieckich, na pozostaych drogach obowiązują już "normalne" prędkości.
      Powinien pan wiedzieć do czego służy droga, samochód, jakie są zależności między szybkością jazdy a przepustowością.
      Zapewniam pana że szybko jadący dobrym samochodem, doświadczony kierowca jest mniej niebezpieczny niż 20-letni gó...arz szalejący 30 letnią beemą albo staruszek wyjeżdżający raz w tygodniu z garażu.
      No i ta masa absurdów w przepisach, tam gdzie na zachodzie jest ograniczenie do 80 km/h u nas na pewno będzie 40, po alkoholu, bez wypadku na zachodzie płaci się mandat, u nas obligatoryjnie jesteś przestępcą i zabierają ci prawojazdy.
      Najlepiej by było wogóle zakazać jeżdżenia samochodem no nie? Ilu ludzi byśmy ocalili, bo samochód drogi panie zabija przy każdej prędkości.
      • x2468 Re: Tylko w jednym się z Panem zgodzę 08.01.11, 21:44
        To pokaz mi mondralo od staruszkow w polsce autostrade o 4 pasach ruchu (w jednym kierunku+pas awaryjny.
      • pn-ski Re: Tylko w jednym się z Panem zgodzę 09.01.11, 00:12
        Artykul klamliwy i tendencyjny. W Szwecji ograniczenie na autostradzie to 130, a nie 110, jak podaje autor (innych danych nie sprawdzalwm). Zdjecie z wypadku nie jest wcale z autostrady, a nowe ograniczenia dotycza tylko dróg szybkiego ruchu.

        Walczyc trzeba z mentalnoscia typu Kurski (którego na dodatek popieral Pospieszalski w swoim kretynskim programie), "wladcy dróg" lamiacy przepisy, nie liczacy sie z reszta uzytkowników dróg. Wysokie mandaty dobrze wplynely by na nich - ale "gwiazdy telewizji" wszystko uchodzi, policja przymyka oko.
        A jak dobrze dzialaja kary pieniezne, widac na przykladzie wlasnie posla Kurskiego: przegral proces z Agora, który kosztowal go ciezkie pieniadze - i przestal swoje oszczerstwa rozglaszac. Uderzyc w kieszen jest dobrym sposobem.
    • krzyspvfr Licencja na zabijanie 08.01.11, 21:42
      Ten artykuł to stek bzdur. Dlaczego jadąc nową S3 o parametrach prawie jak autostrada mam się wlec 110? NIKT tam tyle nie jeździ, bo to prędkość absurdalnie niska dla tej drogi. 110 a 120 to zauważalna różnica.

      Co do autostrad, w większości są nowe lub odnowione, w miejscach gdzie to jest wymagane i tak prędkość jest osobno ograniczona, nie widzę w tym 140 żadnego problemu. Dodatkowo, i tak zwykle ludzie nie przekraczają 130, bo powyżej jazda staje się zwyczajnie nieekonomiczna.

      To nie prędkość zabija, tylko gwałtowne jej wytracenie.
      • x2468 Re: Licencja na zabijanie 08.01.11, 21:48
        Jedz do niemiec i zapytaj policjanta dlaczego na A1 masz ograniczenie do 120 miejscami 100 km/godz skoro nie widzisz problemu jadac 140.Prawdopodobnie skieruje cie natychmiast do sadu a ten na "idiotentest".Szkoda ze w Polsce jeszcze czegos takiego nie ma.
        • q-ku nie przeczytałeś przedmówcy i "polemizujesz" ? 08.01.11, 22:54
          przecież napisał o ograniczeniach
          tam gdzie trzeba, stawia się ograniczenia prędkości - także na autostradzie

          jechałeś kiedyś taką? hę?
      • j666 Re: Licencja na zabijanie 09.01.11, 19:41
        Bo jesteś idiotą do trzeciej potęgi.

        -----
        > Dlaczego jadąc nową S3 o parametrach prawie jak autostrada mam się wlec 110?
        • rasklaat Re: Licencja na zabijanie 09.01.11, 22:51
          j666 napisał:

          > Bo jesteś idiotą do trzeciej potęgi.

          Umiesz tylko nazywać ludzi idiotami?
    • kris1.a Licencja na zabijanie 08.01.11, 21:48
      uważam że kary finansowe za przekraczanie przepisów drogowych powinny wynosić tyle ile w w krajach za zachód od nas,
      • q-ku lubisz karać? Takie hobby;-) 08.01.11, 23:57
        ale powiedz, co to ma do bezpieczeństwa
        no rozumiem, sporo Polaków lubi gdy się kogoś ukarze

        lecz jak uczy pedagogika, kara nie uczy, NIE wychowuje
        może Cię bili w dzieciństwie i to dlatego?
      • makova_panenka Re: Licencja na zabijanie 09.01.11, 00:01
        A czemu nie zaproponujesz aby od razu strzelać w tył głowy?
    • mareqmareq Licencja na zabijanie 08.01.11, 21:49
      Są trzy podstawowe problemy: szkolenie kierowców, drogi i oznakowanie, egzekwowanie przestrzegania przepisów.
      Szkolenie powinno przygotować do egzaminu na prawo jazdy, ale wymagania egzaminacyjne nie mogą być takie bzdurne jak obecnie i nie mogą pozostawiać tyle dowolności w ocenianiu (do tego monopol WORD i konieczność osiągania planowanych zysków).
      Drogi w cywilizowanych krajach są budowane tak, żeby nie zaskakiwać kierowców nietypowymi rozwiązaniami. Znaki są ustawiane w sposób przemyślany i celowy ze względu na bezpieczeństwo. Wszystko to robią fachowcy (może odpowiadają imiennie za błędy?). U nas dyletanci projektują "ciekawe" rozwiązania, głupie (niebezpieczne) oznakowania i za takie stwarzanie zagrożenia (i wypadki) nikt z prawdziwych sprawców nie ponosi odpowiedzialności. Bezsensowne oznakowania skłaniają do ich ignorowania, a potem do ignorowania tych sensownych.
      Na koniec egzekwowanie przepisów: w cywilizowanych krajach policja dba o bezpieczeństwo, u nas nakłada mandaty (wyrabia plany?). Bezpieczeństwo jest nieistotne. Nie znam przypadku, żeby policja interweniowała w sprawie źle postawionego znaku w odpowiednim urzędzie, a byłem nieraz świadkiem karania kierowców jadących logicznie i bezpiecznie w miejscach źle oznakowanych.
      Czego się jednak spodziewać po urzędnikach i policjantach, jeśli ustawodawca w sposób celowy i zamierzony do pakietu potrzebnych przepisów potrafi dołączyć złe i szkodliwe, które przejdą "przy okazji", bo nikt nie zakwestionuje tych potrzebnych.
      No i żaden szkodnik za nic nie odpowiada.
    • lmblmb kilka punktów dot. manipulacji 08.01.11, 22:07
      Chciałbym wskazać kilka punktów, w których Wyborcza manipuluje:
      * porównanie maksymalnych prędkości krajów, które mają nieporównywalnie starszą i bardziej zapchaną sieć autostradową. Brytyjskie czy austriackie autostrady mają się nijak do np. polskiej A2, bo w Polsce średnia wieku autostrad to kilka lat, i Polska jest płaska.

      * Również sieć dróg ekspresowych pozwala na przynajmniej tyle, ile właśnie zostało dozwolone, bo są nowsze niż przeciętna autostrada na Zachodzie.

      * zdjęcie: wypadek samochodu Polonez. Po pierwsze, zdjęcie jest w mieście, a podwyższono prędkość poza miastem, po drugie mało który polonez osiągnie 140 km/h.

      Ponadto: jazda w Polsce (czy północnych Niemczech) z prędkością 130km/h jest nie tylko katorgą, ale również niebezpieczna. "Należy jeździć prędkością bezpieczną, a jazda za wolno daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa" (S. Zasada). Przy tak małej prędkości można po prostu zasnąć, bo trudno utrzymać koncentrację jeśli nic wokoło się nie dzieje.
      • lmblmb Jeszcze jedno.... 08.01.11, 22:09
        "Dlatego też we Francji po podwyższeniu kar od 2001 roku liczba wypadków drogowych spadła o połowę."

        Francuzi mają najgorszą w Europie kulturę jazdy, nawet gorszą od Włochów. Czego nie można załatwić prośbą, można mandatem. W Polsce słaba kultura jest akurat tam, gdzie autostrad nie ma.
      • q-ku te z jestem ciekaw czemu GW manipuluje 08.01.11, 23:44
        i o co im chodzi
        policja potwierdza, że podwyższenie prędkości dopuszczalnej na autostradzie i dwujezdniowej drodze ekspresowej jest bezpieczne, bo to dobre nowoczesne drogi

        przecież ten wypadek ze zdjęcia jest w mieście a nie na autostradzie..

        nieładnie Gazeto, nieładnie panie autorze
        mam wrażenie że ten pan albo cynicznie kłamie, albo nie ma samochodu i nie ma pojęcia o rzeczy
      • art.usa Re: kilka punktów dot. manipulacji wypowiedzi GW 09.01.11, 10:43
        lmblmb napisał:

        > Chciałbym wskazać kilka punktów, w których Wyborcza manipuluje:
        > * porównanie maksymalnych prędkości krajów, które mają nieporównywalnie starszą
        > i bardziej zapchaną sieć autostradową. Brytyjskie czy austriackie autostrady m
        > ają się nijak do np. polskiej A2, bo w Polsce średnia wieku autostrad to kilka
        > lat, i Polska jest płaska.

        Zmyliłeś mnie, czytam Polka jest płaska, nie każda.

        >
        > * Również sieć dróg ekspresowych pozwala na przynajmniej tyle, ile właśnie zost
        > ało dozwolone, bo są nowsze niż przeciętna autostrada na Zachodzie.
        >
        > * zdjęcie: wypadek samochodu Polonez. Po pierwsze, zdjęcie jest w mieście, a po
        > dwyższono prędkość poza miastem, po drugie mało który polonez osiągnie 140 km/h

        Racja. Która furmanka konna osiągnie 140 na godzinę.
        Chyba że Sikorskiego w drodze na polowanie.

        > Ponadto: jazda w Polsce (czy północnych Niemczech) z prędkością 130km/h jest ni
        > e tylko katorgą, ale również niebezpieczna. "Należy jeździć prędkością bezpiecz
        > ną, a jazda za wolno daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa" (S. Zasada). Przy t
        > ak małej prędkości można po prostu zasnąć, bo trudno utrzymać koncentrację jeśl
        > i nic wokoło się nie dzieje.

        To jest to.
        Zapomina się że Polak kocha szybkie samochody, i gorące kobiety.
        Oczywiście w pewnym wieku.
        Mówi się że w starym piecu diabeł pali,
        ale jak widzę w GW, to ani Rydzyk ognia nie wskrzesi.
      • mt7 To jest list czytelnika do Gazety. Kto manipuluje? 09.01.11, 16:27
        Możesz się nie zgadzać z czyjąś opinią, to podaj własne tezy i argumenty, ale nie pisz, ze manipuluje, bo sam się wykluczasz z poważnego traktowania.
        • jamnnik Re: To jest list czytelnika do Gazety. Kto manipu 10.01.11, 01:26
          mt7 napisała:

          > Możesz się nie zgadzać z czyjąś opinią, to podaj własne tezy i argumenty, ale n
          > ie pisz, ze manipuluje, bo sam się wykluczasz z poważnego traktowania.

          cytat:
          "Już słyszę, że w Niemczech można 250 km/godz. i więcej, jak ktoś ma czym... Tak, ale tylko na niewielu odcinkach długości kilkunastu kilometrów, może nieco dłuższych. Cała reszta niemieckich autostrad to wielokilometrowe ograniczenia prędkości do 130 km/godz., a często do 120."

          te "niewiele odcinków o długości kilkunastu kilometrów" to około połowa Niemieckich autostrad
          www.etsc.eu/documents/Speed_Fact_Sheet_1.pdf

          to nawet nie jest manipulacja to po prostu kłamstwo użyte jako argument
    • mt7 Też uważam, że chodzi o sens 08.01.11, 22:19
      Jeżeli ustanawia się z sufitu wzięte limity, to spora część kierowców nie przestrzega żadnych, również tych potrzebnych ograniczeń.
      Jasne, że zawsze będą osoby łamiące przepisy, ale prawo już na wstępie nie może ośmieszać samo siebie.
    • buszel Licencja na zarabianie? 08.01.11, 22:40
      Czy autorowi chodzi o bezpieczeństwo czy tylko jest wściekły i najchętniej by zabierał całą pensję za wykroczenie?

      Sorry, ale autor chyba nie jest święty i drogę do Rzeszowa z Krakowa wątpię czy pokonuje jadąc 50km/h czy raczej 80-100km/h...

      Może trzeba zacząć zamiast krzyczeć, krarać karać karać zastanowić się nad skutecznością pewnych działań.

      1. Tam gdzie są przejścia dla pieszych przy drogach krajowych ograniczenie do 50 jest fikcją, było jest i będzie, bo jadać z tą prędkością to ja nie widzę czy ktoś stoi na pasach, gada klumplem, stoi na przystanku, czy też jara szluga i obserwuje krajobraz. I najlepsze jest to że na całej trasie, żywego ducha i wszyscy wypatrujemy tego pieszego, coby go przepuścić ale nie ma 4 godziny jazdy, bo jedziemy 50 a tu zero pieszych, tylko czekający na przystanku. A Autostrady niet.
      Skuteczne rozwiązanie: Ograniczenie do 70 w rejonach przejść, sygnalizacja wzbudzana, widzę czerwone idzie pieszy, hamuję, proszę bardzo człowieku idź i czuj się bezpiecznie, nie przebiegaj z duszą na ramieniu.
      Aspekt finansowy: Nikt na tym nie zarobi ze zdjęć z radarów, będzie taniej niż postawić radar, nikt też nie zginie. Bo czerwone ja widzę i wiem o co chodzi, że jechać mi nie wolno. Nie wiem natomiast jaką intencję ma człowiek który stoi gdzieś w oddali na terenie zabudowanym w okolicy przystanku-95 %-gdzie zazwyczaj jest ograniczenie. Tylko czy komuś naprawdę chodzi o to żeby ten pieszy czuł się się i był bezpieczny?

      jak to w ogóle jest możliwe że przy drogach krajowych nie ma chodników. Tego ja pojąć nie mogę. Na co, do cholery Ci burmistrzowie wydają kasę? Przecież to jest podstawa. To jest zaniechanie. Nie pomniki, wodotryski. Bezpieczeństwo to podstawa.

      Wlepianie mandatów. Wysokość kary. U nas ograniczenia są tak poustawiane że nie ma takiego co by ich nie łamał. Po prostu. Nie dlatego tylko że jesteśmy narodem wałkoni i debili nieusłuchanych, tylko też dlatego że prawu brakuje przejrzystości, jasności i zasadności. przyzwyczailiśmy się że nas robią w konia, a my się dać nie chcemy robić.
      I prujemy. Bo nikt do cholery krajową drogą nie pojedzie 50km/h, przy braku autostrad. Choćby sam Papież i Wszyscy Święci tak nakazał i zagrozili nam końcem świata.
      Nie powinno się dawać wyskoich mandatów-powinno się karać punktami karnymi. I wysyłać na obowiązkowy ponowny kurs. Tylko taki na który naprawdę trzeba iść i wysłuchać. Jak nie to wtedy łup mandatem, ale takim którego rzeczywiście się pożałuje. I komornik od razu w przypadku baraku spłaty. Jaki by wtedy porządek zapanował... Panowie w ciemnych szybach swoim wypasionych bryk wrócili by do szkolnych ław i może powtórzyli edukację i tak do bólu. Po takim kursie i straconych godzinach własnego cennego czasu każdy by się zastanowił czy jest sens jest jechać 130 jak jest ograniczenie 70. Bez sensu-bo zabiorą mi prawko i jutro pójdę do szkolnej ławy, a jak nie pójdę i wsiądę za kółko to mi wsiądą na pensję i to nie będzie fajnie więc...zwolnię?

      Po prostu:
      +najpierw uporządkować ten bajzel który panuje w oznakowaniu i przepisach. Nikt nie będzie jeździł 50km/h w terenie zabudowym przy drogach krajowych, po prostu, Ci tak mówią że tak jeżdżą kłamią innych i siebie, lub jeżdżą drogami bocznymi i na tym ich horyzont się zamyka. Ci co choć raz pojechali np. na Rzeszów z Krakowa, nikt nie jechał zgodnie z ograniczeniami. Świętych nie ma. Tam się tak jechać nie da. A alternatywnej drogi brak.

      +Zlikwidować graniczenia które są bez sensu
      +znaleźć rozwiązania skuteczne tj.
      +sygnalizacja wzbudzana przez pieszych
      +bat na wójtów i burmistrzów, którym chodników budować się nie chce, jak i zarządców dróg.
      +jezdnia dla pojazdów, chodniki dla pieszych.

      Na razie mamy totalny bajzel i wolną amerykankę. Tylko czy komuś tak z ręką na sercu zależy żeby było dobrze? Mnie zależy, ale mnie o zdanie nikt nie pyta.
    • q-ku autor pisze powaznie???? czy taka histeria? 08.01.11, 22:45
      POLICJANCI kilkakrotnie wypowiadali się - twierdząc że to jest dostosowanie prędkości do możliwości niektórych najlepszych dróg - autostrad i dróg dwujezdniowych ekspresowych

      (choć mają zastrzeżenia do umiejętności polskich kierowców - dopiero się uczą jechać po autostradzie)

      gdzie więc ta histeria zmierza?
      • makova_panenka Re: autor pisze powaznie???? czy taka histeria? 08.01.11, 23:58
        To jest pierwszy od wielu lat przypadek poluzowania przepisów. Nie powinno więc dziwić, że wobec światowego trendu zakładania społeczeństwom kajdan, takie zdarzenie budzi histerię sługusów nowego systemu.
    • antygabi222 Autor tekstu kłamie i naciąga fakty 09.01.11, 00:00
      Autor tekstu kłamie i naciąga fakty. Kłamie np. w kwestii prędkości w Szwecji, bo tam na autostradzie maksymalna wynosi nie 110, ale 130.
      Tendencyjne potwornie jest np. porównywanie wysokości mandatów za wykroczenia. Pewnie pan Dąbrowski zarabia krocie za swoje wypociny, więc wysokość polskich mandatów ma za nic... Ale dla ludzi zarabiających naszą średnią krajową to one małe nie są.
      Tendencyjnie porównuje autor wysokość kar za a prowadzenie po alkoholu - żeby dostać mandat w Polsce wystarczą dwie dziesiąte prom alkoholu (w skrajnych wypadkach, w zależności od fizjologii, wystarczą po temu 4 piwa wypite poprzedniego wieczoru!. A w Austrii czy Włoszech trzeba być naprawdę zdrowo zaprawionym (autor tekstu twierdzi że we Włoszech aż półtora prom! Toż to dwie butelki wina w ciągu ostatniej godziny! Co prawda mnie się wydaje, że we Włoszech to jednak osiem dziesiątych prom, ale i tak cztery razy więcej niż w Polsce).
    • le5iu Groza, która ociera sięo zdradę stanu. 09.01.11, 01:27
      Całkowicie zgadzam się z autorem artykułu. Nie mogę uwierzyć, że parlament ustanawia tak nieodpowiedzialne prawo, a media nie ryczą z całych sił na alarm. Ta ustawa ociera się o zdradę stanu: uderza w i tak już żałosne bezpieczeństwo (w ruchu drogowym) ogromnej większości obywateli w imię... czego? Zaoszczędzonego czasu? Znieśmy więc zakaz przejeżdżania na czerwonym świetle. W imię Złotej Szlacheckiej wolności osobistej...? W takim przypadku powinniśmy przecież podnieść limity dozwolonej zawartości alkoholu we krwi, obowiązek jazdy z zapiętymi pasami, przewozu dzieci w fotelikach. Może chodzi tylko o dostosowanie prawa do rzeczywistości - wszak nikt nie przestrzega ograniczeń prędkości?

      A jednak rozsądek podpowiada, że to nie są powody wystarczające dla ustanowienia tak nieodpowiedzialnego prawa. Pół żartem, pół serio pytam więc: kto za tym stoi? Lobby paliwowe? Autostradowe? Rosjanie z mgły?...

      Jest dużo przesady w stwierdzeniu, że parlament dał kierowcom licencję na zabijanie. Ale bardzo wyraźnie puścił do nich oczko. Zapłaci za to życiem i zdrowiem wiele z nas, wiele z naszych dzieci. I znów nasuwa się pytanie: w imię czego?
      • g00sman Re: Groza, która ociera sięo zdradę stanu. 10.01.11, 03:25
        Stwierdzenie, że prawo jest nieodpowiedzialne i zaraz zacznie się krwawe żniwo to kompletna bzdura, bądź ignorowanie faktów. Ograniczenie prędkości podniesiono na drogach ekspresowych i autostradach. Wg stanu z 16 października 2009 długość zbudowanych jedno i dwujezdniowych dróg ekspresowych w Polsce wynosi w sumie 557 km. Długość sieci autostrad w Polsce wynosi 916 km. . [Za Wikipedią, ale tutaj nawet pewne ewentualne błędy w danych nie są aż tak istotne] Daje nam to w sumie 1473 km dróg objętych podwyższonymi ograniczeniami. Do 2006 w Polsce było 381 tys. km dróg. [Znów wiki] Czyli drogi objęte podwyższonymi ograniczeniami stanowią 3 promile wszystkich dróg (może nawet mniej, bo wszystkich dróg od 2006 z pewnością przybyło). Za jaki procent wypadków te drogi odpowiadają? Teoretycznie wypadałoby, że za 3 promile, choć przypuszczam, że ten odsetek jest jeszcze niższy, ponieważ większość wypadków ma miejsce na krajówkach nie będących autostradą, ani drogą ekspresową. Mówiąc krótko: bez pierdół z tym nagłym skokiem niebezpieczeństwa.
        P.S. Niech ktoś sprawdzi, czy mi się przy obliczeniach przecinki nie poprzestawiały. Ale nawet gdybym się pomylił o cały rząd wartości i tak wychodzi bzdurnie mała proporcja.
        • g00sman Re: Groza, która ociera sięo zdradę stanu. 10.01.11, 03:30
          Aha, żeby nie było... Zupełnie odrębną kwestią jest bzdurność wprowadzania takiego przepisu, obejmującego taką bzdurną ilość dróg, przy zachowaniu takich bzdurnych przepisów na przytłaczającej większości dróg pozostałych, oraz tak straszliwie bzdurnym ich stanie. Po podniesieniu podatków i (najprawdopodobniej niekonstytucyjnym, a z pewnością bzdurnym) zakazaniu dopalaczy tak powiało od tych 10 km/h wolnością, że aż dech zapiera...
        • q-ku co się dziwisz, ludzie nie jeżdzą wiele 10.01.11, 08:04
          to i histeryzują

          najgorzej, że ludzie nie myślą wiele, to się dają wprawić w histerię
        • mim05 Uzupełnienie 10.01.11, 21:10
          Do g00sman.
          Na podanych przez Ciebie 1473km na niektórych odcinkach też są ograniczenia. Więc de facto "podwyższenie" będzie obejmować jeszcze mniejszą ilość km.
          Swojego czasu czytałem, że wysokość mandatu w Finlandii zależy od zamożności "przestępcy". Bo zapłacenie mandatu 500.- zł dla prezentera TV a szeregowego urzędnika to istotna różnica.





























    • josif47 Licencja na zabijanie 09.01.11, 01:48
      Zamienic bryki na osly, nie bedzie kolizji. Tylko przypadkiem niech ktos sie nie pomyli i nie wsiadzie na parlamentarzyste.
    • getalife Robisz to źle 09.01.11, 09:44
      Rozumiem, że ktoś chce walczyć z brakiem wyobraźni i głupotą kierowców, że zależy mu na większym bezpieczeństwie, ale nie róbcie tego w ten sposób co autor artykułu! Przecież to jest ośmieszające!
      Po pierwsze podane "przykłady" z zagranicy są w części nieprawdziwe (nie pierwszy raz, gdy w dyskusji ktoś używa tego argumentu licząc, że ludzie i tak nie wiedzą jak to jest na tym mitycznym Zachodzie), a kraje dobrane tendencyjnie. Przykładowo w Niemczech za przekroczenie prędkości o 30km/h mandat wynosi 80-100 euro (310-390zł), to naprawdę dużo więcej niż polskie 300zł? Za używanie komórki 40 euro, to tylko 150zł, a w Polsce 200 to naprawdę więcej?
      Po drugie zdjęcie ilustrujące artykuł dotyczy terenu zabudowanego i nadmiernej prędkości, jaki to ma związek z maksymalnymi prędkościami na autostradach i ekspresówkach?
      Po trzecie statystyki wypadków i zabitych w Polsce są wysokie, ale dotyczą w zdecydowanej większości dróg innych niż autostrady i ekspresówki, gdzie prędkości nie podniesiono.
      Po czwarte, wolniejsza jazda wcale nie jest bardziej ekonomiczna i ekologiczna, najmniejsze spalanie uzyskuje się zazwyczaj przy prędkościach rzędu 100-130km/h (zależy od samochodu). I jakoś się nikt nie martwi ekologią ustanawiając ograniczenie 90, czy 70km/h, nie wspominając już o terenach zabudowanych i 50km/h.
    • herbapol Licencja na zabijanie 09.01.11, 10:14
      Pan Dąbrowski napisał co myśli i nie ze wszystkim trzeba się zgadzać,ale:
      1) pisanie,że "wyje za kasę" to zwykłe chamstwo,
      2) pan Dąbrowski to także były kierowca rajdowy.
      Nie wiem,czy podniesienie dozwolonej prędkości jazdy o 10km/h to już "licencja na zabijanie".Uważam,że to przesada.Natomiast absolutnie zgadzam się z autorem,że wymuszanie na kierowcach właściwego zachowania się na drodze w Polsce szwankuje.Szacunku dla przepisów o ruchu drogowym nie ma,a każdy (albo prawie każdy)polski kierowca uważa,że jest uprawniony do stanowienia własnego kodeksu drogowego i to jest ,moim zdaniem, główna przyczyna wysokiej liczby wypadków.Jeżeli szukać przyczyn głębokich,to leżą one w mentalności i to nie jest łatwo zmienić,ale do tego,że zmiany dokonują się niezwykle wolno,przykłada rękę także szeroko rozumiana władza.Ta ustawa o zwiększeniu limitu prędkości,to tylko jeden przykład.Ostrzeganie przed radarami,to drugi,bo radar nie jest po to,żeby wyhamować kierowcę na moment,ale po to,by walnąć go po kieszeni i przywołać do porządku.To,że gminy przy okazji zarabiały sporo grosza jeat OK.Nie jest OK,że jakieś jednostki nie uprawnione ustawiały takie urządzenia.Od tego jest wyłącznie policja ! Ale polska policja,to odrębny temat.Z polskim policjantem możesz sobie pogadać,co wielu bardzo chwali.Z niemieckim nie pogadasz.Tolerancja dla łamania przepisów albo jest,albo jej nie ma.
      I na zakończenie jeszcze jedno:powoływanie się na "polskie warunki","polskie drogi","polskie zarobki" budzi mój zdecydowany sprzeciw.Nic takiego nie istnieje !Pojazd jadący z określoną prędkością po drodze,jest takim samym zagrożeniem w Polsce jak i gdzie indziej,a wyrażony przez autora pogląd,że kary za wykroczenia drogowe są śmiesznie niskie (i nie zbyt konsekwentnie nakładane i ściągane) w pełni popieram.
    • luuuk11 Licencja na zabijanie 09.01.11, 10:32
      jezdze non stop pseudo autostradami w polsce, srednio co 2 dni jest wypadek, jak spadnie deszcz/snieg to bankowo jest przestoj bo ktos zle wyliczyl hamowanie. Jestem fanem motoryzacji i opowiadam sie za poruszaniem sie z duza predkoscia na przyzwoitych autostradzie ALE my takich nie mamy.
      Ta zmiana wiele nie zmienia bo i tak duzy % podroznych ma w d. ograniczenie do 130 i leci ile fabryka dala.

      Rzad probuje wywolac sztuczna dyskusje odwracajac uwage od faktu ze sie nie buduje. Czemu nie ma debaty o tym ze praktycznie nowy odcinek a4 krakow - katowice jest ciagle remontowany
      przez co robia sie kilometrowe korki ktore ludzie potem "nadrabiaja" jadac 170?
    • art.usa Autostrada jest do jazdy nie na spacery furmanek konnych 09.01.11, 10:33
      Redaktorku co tu piszesz to jest pośmiewisko, Moherowej mamusi na spacerze.

      Niskie mandaty:- płaciłeś już kiedyś? mi stanęły włosy demba
      jak w Toruniu na objazdówce (tam gdzie zawsze stoją, przed mostem) mnie zatrzymano.

      Polskie warunki drogowe;- są zróżnicowane, nikt nie goni przez krzywą wieś 100ką.
      Ale na Autostradzie musi być prędkość nie ograniczona.

      Polska kultura jazdy;- nie jest inna jak u dzikich z za odry.
      Co prawda w większości wielkich wypadków biorą udział Polacy,
      diabeł wie czemu.
      • makova_panenka Re: Autostrada jest do jazdy nie na spacery furma 09.01.11, 14:37
        Jak Niemiec chce zmienić brykę to wali w Polaka. Przecież z góry wiadomo po czyjej stronie będzie racja.
        • art.usa Re: Autostrada jest do jazdy nie na spacery furma 09.01.11, 17:34
          makova_panenka napisała:

          > Jak Niemiec chce zmienić brykę to wali w Polaka. Przecież z góry wiadomo po czy
          > jej stronie będzie racja.

          Kotuś słodziutki przesadzasz i to ostro.
          Niemcy jeżeli chodzi o prawo to nie Polska.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka