Dodaj do ulubionych

Katoliczka walcząca

09.01.11, 09:58
"Łączenie polityki i wiary jest zabójcze."

Dziwne zatem, że ta pani jeszcze żyje...

I ciekawe, co wie o historii KK. Tej, której na lekcjach religii nie uczą...
Obserwuj wątek
    • freeskawiniak Katoliczka walcząca 09.01.11, 10:00
      Pisząc ten komentarz mam wielką nadzieję że to wszystko prawda,Pani koledzy politycy nauczyli
      mnie że to co mówią jest tylko perfidna grą nie mającą nic wspólnego z rzeczywistością która
      nas otacza.
    • zwf Katoliczka walcząca 09.01.11, 10:01
      "Łączenie polityki i wiary jest zabójcze."

      Dziwne zatem, że ta pani jeszcze żyje. I ciekawe, co wie o historii KK; tej, której nie uczą na lekcjach religii...
    • lubat Katoliczka walcząca 09.01.11, 10:02
      Dawno nie czytałem tekstu tak prawdziwie oceniającego KK, wierzących, czy w ogóle nas wszystkich.

      Róża Thun na prezydenta, bo na prymasa niestety nie może!;)
      • ju-li1 Re: Katoliczka walcząca 09.01.11, 10:51
        Przyjdzie czas, że będzie mogła i na prymasa. Nieprędko, ale przyjdzie. Wierzę w to.
        • fedorczyk4 Re: Katoliczka walcząca 09.01.11, 10:54
          ju-li1 napisała:

          > Przyjdzie czas, że będzie mogła i na prymasa. Nieprędko, ale przyjdzie. Wierzę
          > w to.

          Amen!
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Wygodne ustawianie sobie przeciwnika 09.01.11, 15:00
        Odbieram ten tekst niestety inaczej. Owszem, pani Thun mówi kilka mądrych rzeczy i w ogóle jawi się jako konserwatystka oświecona.

        Ale po raz kolejny powraca stara śpiewka: My, zaangażowani katolicy - paradoksalnie, w sojuszu z laicką lewicą! - twierdzimy, że większość Polaków to ludzie obłudni, płytcy, niemoralni i że powinni mieć wyrzuty sumienia, bo nie traktują religii poważnie.

        Inteligenckie zadzieranie nosa. Nie jestem jako ten celnik.

        Tymczasem prawda o polskich katolikach jest zupełnie inna, ale niewygodna dla elit, którym wygodniej jest szczuć ludzi hasłami: "Przyłącz się do nas, albo jesteś ciemna masa, niezainteresowana prawdziwymi wartościami".

        Przedstawianie narodu jako ciemnej masy jest to ustawianie sobie przeciwnika wygodne zarówno dla kościelnej prawicy, jak i laickiej lewicy. Wygodne jest należeć do wąskiej grupki ekspertów od moralności. Piszę o tym więcej w tym tekście: Polski katolik ma twarz Michalika.
        • z2006 Re: Wygodne ustawianie sobie przeciwnika 09.01.11, 21:02
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

          > Ale po raz kolejny powraca stara śpiewka: My, zaangażowani katolicy - paradoksa
          > lnie, w sojuszu z laicką lewicą! - twierdzimy, że większość Polaków to ludzie o
          > błudni, płytcy, niemoralni i że powinni mieć wyrzuty sumienia, bo nie traktują
          > religii poważnie.

          A tak nie jest? To uzasadnij, dlaczego.
          >
          > Inteligenckie zadzieranie nosa. Nie jestem jako ten celnik.

          A co, raczej jak faryzeusz? ;-) Bo tylko Bóg jest prawdziwie dobry...
          >
          > Tymczasem prawda o polskich katolikach jest zupełnie inna, ale niewygodna dla e
          > lit, którym wygodniej jest szczuć ludzi hasłami: "Przyłącz się do nas, albo jes
          > teś ciemna masa, niezainteresowana prawdziwymi wartościami".

          A jaka jest ta prawda?
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Wygodne ustawianie sobie przeciwnika 09.01.11, 23:25
            > A tak nie jest? To uzasadnij, dlaczego.
            > A jaka jest ta prawda?

            Nie chce mi się przepisywać tego, co już napisałam. Przeczytaj pod linkiem, który podawałam: jedyniesluszne.blox.pl/2011/01/Polski-katolik-ma-twarz-Michalika.html
            • jael53 Re: "A jaka jest ta prawda"? 10.01.11, 13:40
              Ano, ta prawda ujawnia się w światopogladzie. Czyli - jak pisał M. Scheler - we wszystkim tym, co "(...) w danej grupie uważa się za dane i oczywiste; wszystkie przedmioty i treści sądów (...) poznawanych bez spełniania jakichś osobnych, spontanicznych aktów; wszystko, co uchodzi w powszechnym odczuciu za coś, co uzasadnienia nie potrzebuje i czego uzasadniać nie sposób" (za: T. Hołówka, "Myślenie potoczne", s. 114; por. M. Scheler, "Problemy socjologii wiedzy", przekł. T. Zwoliński, s. 86).

              To przyjrzyjmy się, co dla grupy "rytualnych" polskich katolików spełnia te warunki - będziemy wiedzieć, jaka ta grupa jest.
              Dodać należy, że "rytualny" oznacza: "niewymagający świadomej wiary, niepoddawany weryfikacji" (za: J. Tokarska - Bakir, "legendy o krwi. Antropologia przesądu", s. 46.

              Na taką odpowiedź pozwalam sobie, widząc adres Anuszki...
    • dotdesign Smell ville byloby poprawniej, 09.01.11, 10:14
      bo rzeczywiscie zajezdza wiocha...
      • antobojar @dotdesign, do Twojej inteligentnej obserwacji.... 09.01.11, 11:41
        MUSZE dodac i swoje, moze nie tak subtelne, 3 grosze...
        * stinkville,
        ** stenchville,
        *** i uniwersalne shitville...
        Dzieki... troche ulgi po dlugim znoszeniu tego troll'a...



        dotdesign napisała:

        > bo rzeczywiscie zajezdza wiocha...
    • tow_rydzyk Kościół poddany jest Chrystusowi tak i żony mężom 09.01.11, 10:35
      "Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom — we wszystkim" (List do Efezjan 5, 24). Zawsze mnie zastanawialo jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze swoja religijna trzodka po cichu licza na to, ze Szwedzka Akademia Nauk przyznawa “Teologicznego Oscara” za dokladne rozpracowanie anatomii i biomechaniki skrzydla aniola? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest sprzyjajac tym samym utrzymaniu publicznego porzadku. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka.
      “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie.
      Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje latwe, nie opodatkowane dochody, bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa (oczywiscie zenska) calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan.
      Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej.
      Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w.
    • antobojar Jedna Roza nie czyni wiosny. Sprawy zaszly za dale 09.01.11, 10:37
      daleko..
      Kosciol Rzymsko Katolicki, a szczegolnie jego polska wersja, jest to najwyzszym stopniu zdemoralizowana i doszczetnie zdegenerowana instytucja, ktora jak kazda organizacja zawlaszczajaca nienalezna jej wladze polityczna i kontrole finansowa, bedzie bronila swoich przywilejow do samego konca.... Jaki by ten koniec nie byl...
      Wszystko wskazuje na to ze, bedzie to koniec dla Kosciola upokarzajacy...

      Sama Pani Posel robi wrazenie swoim intelektem... i zdrowym rozsadkiem... i uroda...

      Jakkolwiek zabraklo mi jednego pytania:
      "Czy poparlaby Pani rozwiazanie Konkordatu...?"
      I oczywiscie odpowiedzi na to pytanie...
      Z wywiadu bowiem wynika ze chcac byc konsekwentna, powinna odpowiedziec:"TAK"...
      Ale tego nie wiemy na pewno...
      Moze wymyslilaby jakies farmazony oparte na jezuickiej oszukanczej dialektyce...?
      • kzworskaop.pl Re: Jedna Roza nie czyni wiosny. Sprawy zaszly za 09.01.11, 10:48
        polka walczaca? o co jeszcze za malo sie rozpanoszyli jej dobroczyncy ,ksieza katoliccy,w naszym kraju i zagarniaja coraz wiecej.wdarli sie do wszystkich instytucji gdzie otrzymuja pensje a jeszcze wciaz malo,malo malo.niedlugo bedziemy parobkami na ich latyfundiach ktore otrzymali za bezdurno.o co ona walczy .moze aby utworzyc getta dla niewierzacych?juz dzieci w szkolach nie wiedza gdzie sie podziac jak sa te pozal sie boze swieta i obchody.szkola ma uczyc a nie obchodzic ,uczestniczyc.to po co sa koscioly?zeby zbierac datki od emerytek
      • z2006 Re: Jedna Roza nie czyni wiosny. Sprawy zaszly za 09.01.11, 21:10
        antobojar napisał:

        > Wszystko wskazuje na to ze, bedzie to koniec dla Kosciola upokarzajacy...

        Jakbys znał lepiej Pismo, to byś nie pisał takich niedorzeczności...
        >
        > Jakkolwiek zabraklo mi jednego pytania:

        Trzeba było zostać dziennikarzem "Gazety Wyborczej", to by Cie może wyznaczyli do takich wywiadów... ;-)
    • ju-li1 Re: Katoliczka walcząca 09.01.11, 10:53
      snellville napisał:

      > Sam ten szalik lub szarfa (co kolwiek by to nie bylo na szyji) upewnia mnie ze
      > jest poj...na.
      > Do gaaaarow !
      Pogarda wraca rykoszetem, snellville, pamiętaj o tym!
    • ju-li1 Katoliczka walcząca 09.01.11, 11:00
      Żyję w kraju, gdzie księża są podobni do opisanych przez panią Thun, otwarci, przyjaźni i samodzielnie myślący, gdzie świeccy katolicy angażują się w życie i działalność kościoła i współdecydują, współtworzą parafialną i diecezjalną społeczność. Jest normalnie. Przechodzą mnie ciarki zgrozy, gdy czytam o kościele w Polsce lub wypowiedzi niektórych członków episkopatu. Jakby zupełnie inna religia!
    • helguera rozmowa godnych siebie wrogów koscioła 09.01.11, 11:09
      Wiśniowska ktorej jedynym zajeciem jest wyszukiwanie potkniec w KK,Turnau ktory kiedyś pisal że dyskretnie zrobil znak krzyza [publicznie]by nie urazic uczuc innych[a gdzie swiadectwo wiary]no i pani Róza ktorej glupota poraza.Pisanie że są katolicy[chrzescijanie]godzacy sie na aborcje pokazuje że nawet ktos wyksztalcony i posel moze gadac glupoty.Jeżeli ktoś sie godzi na zabijanie to jemu i pani Róży tylko się wydaje że jest chrzescijaninem.Zakaz wieszania krzyzy dotyczy tylkjo jednej szkoły i po co kruszyć kopie w tej sprawie mówi p.poseł.Ta pani nie wie ze od precedensow sie zaczyna,.Związki homosi,prosze bardzo komu to szkodzi.Słuchając tych bzdur cyngiel i dyżurny ''katolik''z gazety musieli byc zachwyceni mądrością pani Róży.Pani Wiśniewskiej i panu Turnaowi proponuję by podobny wywiad przeprowadzili n.p. z W.Kilarem,Ireneuszem Dudkiem może z R.Pazurą .Przecież niedawno ks.Boniecki powiedzial że w gazecie prezentowane sa rozne poglady.
      • wozi-woda Re: rozmowa godnych siebie wrogów koscioła 09.01.11, 11:27
        Twoja głupota przeraża przede wszystkim. Pani Thun jest katolikiem - Ty jesteś wściekłym gadem, głupim w sposób niewyobrażalny. Ale powszechny w Polsce katolików gardzących każdym kto wykazuje cień mądrości.
        Na szczęście są jeszcze katolicy katoliccy.
      • grazka58 Re: rozmowa godnych siebie wrogów koscioła 09.01.11, 11:55
        Zgadzam się z Tobą w 100%.
      • jamnnik Re: rozmowa godnych siebie wrogów koscioła 09.01.11, 12:08
        helguera napisał:

        > Jeżeli ktoś sie godzi na zabijanie to jemu i pani Róży tylko się wydaje że jest chrzescijaninem.

        a czy chrześcijaninem jest ten który nie szanuje innych? nie jest, ale Katolikiem to i owszem, może być. Bo KK to instytucja czysto biznesowa, zbudowana na zasadzie piramidy finansowej z niespotykanym dla innych tego rodzaju organizacji przywilejami dzięki silnemu zaangażowaniu w politykę. Ze wspólnotą ludzi wierzących nie ma to już nic wspólnego.
        • z2006 Re: rozmowa godnych siebie wrogów koscioła 09.01.11, 21:15
          jamnnik napisał:

          > a czy chrześcijaninem jest ten który nie szanuje innych?

          O jakie "nieszanowanie" Ci chodzi?

          > Bo KK to instytucja czysto biznesowa,

          Uzasadnij to.

          zbudowana na zasadzie piramidy finansowej

          Że co?

          > Ze wspólnotą ludzi wierzących nie ma to już nic wspólnego.

          Ja jestem wierzący i należe do tej współnoty.
    • szama3 Katoliczka walcząca 09.01.11, 11:11
      Pani óżo kochana, pani jest jak postać z "La dolce vita" Felliniego na szczęście nie jak ten nieszczęśnik co... no wie Pani... ale raczej jak ta starsza pani co o 6 rano z własnym kapelanem do własnej kaplicy z dzwonkiem.... a tam ta całą młodzież i inni kuzyni jeszcze ciągle... pamięta Pani?
    • winka53 Katoliczka walcząca-Madra kobieta... 09.01.11, 11:13
      ..i madre slowa.
      Odwazna....,bo mezczyzni..tylko glowe...no wlasnie gdzie a miedzy nogi...
      i doslownie i w przenosni.
      Szkoda gadac.
      • jael53 Re: Katoliczka walcząca-Madra kobieta... 09.01.11, 11:19
        Można być katolikiem, nie narzucając nikomu swoich przekonań, nie "zbawiając na siłę"; i można też wymagać dla swoich przekonań szacunku. To jest lekcja Róży Thun, kobiety mądrej i taktownej, a przy tym godnej córki prof. Jacka Woźniakowskiego.
        Nie wiem, gdzie "demokraci", postponujący poglądy i klasę Róży Thun, uczyli się dobrych manier - wiem, że raczej nie w domu rodzinnym i nie na Uniwersytecie Jagiellońskim.
        • asraz Re: Katoliczka walcząca-Madra kobieta... 10.01.11, 07:27
          Do jael 53;
          W hodowli zwierząt pochodzenie ma olbrzymie znaczenie.
          Mówimy, że źrebie jest po takim a takim ogierze, a ciele jest po takim a takim byku.
          Chwalenie się skończeniem takiej, a takiej szkoły, o niczym nie świadczy.
          • jael53 Re: Katoliczka walcząca-Madra kobieta... 10.01.11, 12:25
            Niestety, już nie. Taki dalekosiężny rykoszet komuny, która wyhodowała swoją inteligencję. I wmówiła istnienie "społeczeństwa bezklasowego". Ta zbrodnia komuny akurat zyskała poklask.
      • jamnnik Re: Katoliczka walcząca-Madra kobieta... 09.01.11, 12:16
        winka53 napisała:

        > ..i madre slowa.
        > Odwazna....,bo mezczyzni..tylko glowe...no wlasnie gdzie a miedzy nogi...

        bo faceci mają gdzieś te ckliwe bajki o aniołach, wężach, chodzeniu po wodzie
        ich obchodzi tylko to w jaki sposób mogą większego mamuta do swojej jaskini przytargać i korzystają z tej wiedzy
    • krawat.ok katolik katolikowi wilkiem................... 09.01.11, 11:21
      stare i nowe kierunki mody w Stolicy Piotrowej............


      www.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DCYzRL9YIswQ&h=c6657
      naszych 133 biskupów jest lepszych..................
      • antobojar Przecudne...!! i wielkie dzieki... 09.01.11, 12:20
        krawat.ok napisał:

        > stare i nowe kierunki mody w Stolicy Piotrowej............
        >
        >
        > www.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DCYzRL9YIswQ&h=c6657
        > naszych 133 biskupów jest lepszych..................
      • ju-li1 Re: katolik katolikowi wilkiem................... 09.01.11, 14:23
        Dziękuję za przypomnienie Felliniego, przecudne sekwencje!
        Siostry zakonne w Austrii, zwłaszcza te młodsze, nie noszą habitów, ubierają się po cywilnemu. Podobało mi się to, ale teraz..............już nie wiem............. ;)
      • m_gol Tak na przyszłość 09.01.11, 16:22
        Tak na przyszłość: nie wklejaj linków z wbudowanym Facebookowym śledzeniem, ok?
    • acc4 Cymański i Kowal zamiast na mszy 09.01.11, 11:34
      walczą właśnie przed kamerami TVN24 w kawie na ławie o interesy swoich partii. Europosłom płacimy za wypełnianie obowiązków w Brukseli, ale oni wciąż czują się opozycją sejmową i nigdy jeszcze nie pisnęli słowem jaki ma z nich pożytek Polska w parlamencie europejskim.
    • cmoscmos Katoliczka walcząca 09.01.11, 12:37
      " W Nowej Zelandii, gdzie pracuje jedna z moich córek, bardzo rozwinięty jest system poradnictwa dla kobiet rozważających aborcję. Okazuje się, że dzięki temu ogromna ich liczba jednak decyduje się urodzić dziecko."

      W Niemczech też tak było, ale potem Jan Paweł II kazał się z tego wycofać. No i już nie ma, a dzięki temu doradztwu jakieś 5000 dzieci rocznie jednak się rodziło. Wnioski pozostawiam do wyciągnięcia czytelnikom.
    • trajkotek pani róża katholicka 09.01.11, 12:39
      "Z drugiej strony wielu chrześcijan byłoby skłonnych przyznać pieniądze na aborcję w różnych sytuacjach." - o, hoohooo, nie tylko są skłonni, oni to robią ...dobrzy chrześcijanie, i tak powinno być
      - powinni być wegetarianie, którzy w niektórych (różnych) sytuacjach jadają zabite zwierzęta, obrońcy przyrody, którzy dopuszczają - w niektórych sytuacjach - na spuszczanie do rzeki fabrycznych syfów, wyrąbywanie lasu - jeśli taka konieczność ...
      No, oczywiście - zwolennicy wszelakiej równości, powinni akceptować to, że są RÓŻNE sytuacje, w których białas nie powinien wsiadać do tego samego autobusu co czarnuchy - dla swego dobra ...
      Katoliczka Pani Róża to osoba ze wszech miar godna szacunku i zaufania!
      Z jaką lekkością opowiada, że na mszy razem z nią nie ma tych lepszych/gorszych katolików - niech się teraz wytłumaczą gazecie wyborczej - gdzie i na którą godzinę chodzą do kościoła ...
      Dziękujemy Pani Różo za denuncjację - w różnych sytuacjach, różni uczciwi ludzie powinni tak postępować, no - może i gdzieś na te msze chodzą - ale - niech się publicznie wytłumaczą - bo , a nuż, słuchają mszy w Radiu Maryja, choć , prawdę mówiąc, w różnych sytuacjach, powinno to być dopuszczalne ...

      Pani Róża - Dobra Rada - oczywiście zapytała ich wcześniej, bo jako dobra katoliczka nie chce wydawać o swych braciach fałszywego świadectwa, choć, przyznajmy, w różnych sytuacjach niektórzy chrześcijanie byliby do tego skłonni, za odpowiednią opłatą ...
      "Skupiając się na praktykach religijnych i seksie, zawężamy chrześcijaństwo" - właśnie, chrześcijaństwo to coś więcej - chrześcijaństwo to skupianie się na jeszcze paru innych rzeczach ...
    • zgryz3 Re: Katoliczka walcząca 09.01.11, 12:42
      Mógłbyś/mogłabyś wyjaśnić, na czym polega DANIE rozumu w starej mantrze "Bóg dał rozum i wolną wolę", skoro nowo narodzone życie niczego prócz ssania i wrzeszczenia "aaa!" nie umie?
      • zwf Dziecko jest bezradne... 09.01.11, 16:42
        Dziecko jest bezradne gdy go niosa do chrztu, każą chodzić na religię i iść do pierwszej komunii, ale dorosły, jeśli oczywiscie zechce, moze zaczać myśleć i czytac samodzielnie oraz wyciągac wnioski.

        People only see what they are prepared to see.
        Ralph Waldo Emerson

        Le christianisme est la plus ridicule, la religion la plus absurde et
        sanglante qui ait jamais infecté le monde.
        (Christianity is the most ridiculous, the most absurd and bloody religion that
        ever infected the world.)
        Voltaire

        "Men never do evil so completely and cheerfully as when they do it from
        religious conviction."
        Blaise Pascal
        • z2006 Re: Dziecko jest bezradne... 09.01.11, 21:24
          zwf napisał:

          > People only see what they are prepared to see.
          > Ralph Waldo Emerson

          Zależy, jak szeroko rozumiec słowo "przygotowany".
          >
          > (Christianity is the most ridiculous, the most absurd and bloody religion that
          > ever infected the world.)
          > Voltaire

          "Wierzę, bo to jest niemożliwe."
          >
          > "Men never do evil so completely and cheerfully as when they do it from
          > religious conviction."
          > Blaise Pascal
          >
          Dla pełnego obrazu: Pascal był katolikiem. :-)
          • zwf Re: Dziecko jest bezradne... 10.01.11, 15:51
            Ja też byłem katolikiem. I nikt mnie nie zapytał, czy chcę nim być. Pewnie i tak bym nie odpowiedział, bo gdy mnie "zapisywano" do tej sekty miałem jakiś miesiąc życia:)

            A świadome z niej wyjście zabralo mi więcej czasu niż wyjście z alkoholizmu:(

            One of the great tragedies of mankind is that morality has been hijacked by
            religion.
            Religion is the most malevolent and persistent of all mind viruses. We should
            get rid of it as quick as we can.

            Arthur C. Clarke
            • ikropka.blrg Re: Dziecko jest bezradne... 10.01.11, 18:52
              dokonałeś(tfu, co za określenie) apostazji? dużo z tym problemów teraz robią? słyszałam, że trzeba mieć świadków...
              • yan.nick Re: Dziecko jest bezradne... 14.01.11, 09:51
                ikropka.blrg napisała:

                > dokonałeś(tfu, co za określenie) apostazji? dużo z tym problemów teraz robią? s
                > łyszałam, że trzeba mieć świadków...

                Tak, musisz mieć świadków, którzy potwierdzą, że jesteś zdrów na umyśle. :--))
    • michal.b09 Katoliczka walcząca 09.01.11, 12:58
      Jakoś Czesi gdzie to wspaniałe zjawisko jakim jest Chrześcijaństwo prawie całkowicie zaniknęło czują się nie mniej szczęśliwi niż Polacy a poziomem cywilizacyjnym, humanitarnym i kulturowym znacznie Nas wyprzedzają. Przykładów mógłbym przytoczyć więcej jednak nie chcę zbytnio deprecjonować Pani Dunin, której poglądy cenię acz nie podzielam.
      • ikropka.blrg Re: Katoliczka walcząca 09.01.11, 14:14
        ilekroć odwiedzam naszych południowych sąsiadów mam wizję ludzi zakładających dziś kolonie na marsie. gdyby tak wszędzie już dawno porzucono te bzdurne przesądy, że w całym wszechświecie chodziło o to, żeby po miliardach lat, wśród miliardów układów, na jednej z mniejszych planet, na peryferiach jednej z galaktyk wyrosło takie coś, co będzie hamować popęd seksualny dla tego gościa, co ten cały system wymyślił, i nie pozabija się nawzajem tylko dlatego, że wymyślacz grozi paluchem gdzieś z góry.
        poza tym, jeśli babka myśli, że czytanie biblii to coś w najmniejszym stopniu odpowiedniego dla dzieci, to najwidoczniej jej nie czytała. chyba, że ma jakieś genialne wyjaśnienie na to, dlaczego kochający stwórca kazał jednemu takiemu zamordować własne dziecko tylko po to, żeby się przekonać czy ten robi wszystko co mu się kazało. albo dlaczego izraelici mieli prawo wymordować mężczyzn z jerycha tylko dlatego, że byli innowiercami, a kobiety i DZIECI zostawić żywe dla gwałtu. wypieki na twarzy to by były- ze strachu.
        nie ma to jak żyć w swoim fikcyjnym świecie i prawić kazania ludziom żyjącym w rzeczywistości.
        • z2006 Re: Katoliczka walcząca 09.01.11, 21:30
          ikropka.blrg napisała:

          > ilekroć odwiedzam naszych południowych sąsiadów mam wizję ludzi zakładających d
          > ziś kolonie na marsie. gdyby tak wszędzie już dawno porzucono te bzdurne przesą
          > dy, że w całym wszechświecie chodziło o to, żeby po miliardach lat, wśród milia
          > rdów układów, na jednej z mniejszych planet, na peryferiach jednej z galaktyk w
          > yrosło takie coś, co będzie hamować popęd seksualny dla tego gościa, co ten cał
          > y system wymyślił, i nie pozabija się nawzajem tylko dlatego, że wymyślacz groz
          > i paluchem gdzieś z góry.

          www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1511536,1,jak-polaczyc-religie-z-nauka.read
          > chyba, że ma jakieś
          > genialne wyjaśnienie na to, dlaczego kochający stwórca kazał jednemu takiemu za
          > mordować własne dziecko tylko po to, żeby się przekonać czy ten robi wszystko c
          > o mu się kazało.

          Bardzo dobre wyjasnienie było w ilustrowanym opracowaniu Biblii dla dzeci kupionym mi kiedys przed mamę.

          albo dlaczego izraelici mieli prawo wymordować mężczyzn z jery
          > cha tylko dlatego, że byli innowiercami, a kobiety i DZIECI zostawić żywe dla g
          > wałtu.

          mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_14.htm
          • ikropka.blrg Re: Katoliczka walcząca 09.01.11, 23:07
            co do pierwszego linku: to, że kościół wreszcie, po wielu wiekach zrozumiał, że jeśli ma istnieć, to musi mieć cokolwiek wspólnego z resztą świata i pozakładał instytuty badawcze nie wymazuje piętnowania każdego większego odkrywcy i naukowca(w tym naszego najsłynniejszego astronoma) jako heretyka do całkiem niedawna jeszcze. w samym artykule jest nawet wzmianka o tym, że galileusza zrehabilitowano niedawno, ale nawet teraz(sic!) nie całkowicie. jak również nie odnosi się w żaden sposób do mojego argumentu na temat absurdu ludzkiej arogancji w uważaniu siebie za "pępek wszechświata". wszystkich ludzi próbujących pogodzić naukę z wiarą w bozię można doceniać za starania, ale po pierwsze to raczej mierne mają efekty, po drugie są kroplą w morzu natrętnej ignorancji.
            co do abrahama- proszę o wyjaśnienie. mama mi kupiła brzmi nieco zbyt enigmatycznie by to przyjąć jako argument na rzecz którejkolwiek ze stron.
            co do drugiego linku, jest wręcz bulwersujący: pierwsze wyjaśnienie: oni byli maluczcy duchowo, to bóg się do nich zniżył... i pozwolił im mordować i gwałcić aż się ucywilizują. cudo. i to wszystko było dla wszystkich narodów! to jest, tych co przeżyją...poza tym, biblia nie opisuje tego w formie cierpliwego wybaczania, żadne: 'jak już musicie...', tylko raczej: 'możecie(musicie?) sobie ich wybić, ale baby i dzieci to sobie zostawcie do poużywania'.
            drugie wyjaśnienie: dystans do tego co było dawno. skoro niektórzy w dzisiejszych czasach się nierzadko doszukują w biblii zachęty do mordowania, to idiotyzmem jest wciskać ludziom, że pierwsi czytelnicy nie mogli, bo to była już dla nich historia. poza tym historia czy nie, albo jest to potępione, albo 'możecie ich wymordować' mówione przez boga to jasna zachęta. i tłumaczenie, że bóg musi zachęcić do ludobójstwa, żeby potem pociągnąć ludzi w górę i jego zakazać jest potwornie kulawe.
            wyjaśnienie trzecie: klątwa kanaańczyków była za grzechy, więc sobie zasłużyli. ciekawe, te dzieci do gwałtu też? i wszyscy byli aż tacy źli żeby na coś takiego zasłużyć, czy może chodziło o to, żeby się tej 'kochającej' istoty bali? bo przecież o tym najczęściej mowa w st. piękne jest miłosierdzie boże. jeśli przeżyjesz pogrom, to ci łaskawie przebaczy. wszystko jest usprawiedliwione, bo potem będzie jezus(który, nawiasem mówiąc, zwyzywa babę urodzoną wieki po heretykach od psów, bo jest ich odległym potomkiem, nice!). a przytoczone przeze mnie przykłady to tylko to, co mi pierwsze wpadło do głowy. można by długo wyliczać potworności w biblii.
            w konkluzji, całe to pseudo-eleganckie wyjaśnienie lawiruje mało zręcznie wokół kwestii i zapodaje tak intensywnie(podobno znienawidzonym przez katolicki establishment) relatywizmem moralnym, że aż nos urywa.
            jeszcze zaznaczę, że nie mam specjalnego 'ale' do katolików, czy też chrześcijan generalnie(o co bywam oskarżana). jedynie do nieomylnych doktryn i ich wysokich strażników. cheers
    • leniuch102 Nie chodzą na msze w środy??? 09.01.11, 13:19
      Pisowcy nie chodzą na msze w środy i mienią się katolikami???
      Pani Różo, to straszne, jest Pani jedyną prawdziwą katoliczką w Brukseli.
      • michal.b09 Re: Nie chodzą na msze w środy??? 09.01.11, 13:47
        Przecież do dzisiaj modlą się do krzyża przed Pałacem Prezydenckim i nawet nie zauważyli że Go tam nie ma.
    • patriota-polski Katoliczka walcząca 09.01.11, 13:45
      Niestety ludzie dziś popierają Kościół tak jak kiedyś popierali PZPR - bo ma władzę. Jednocześnie afiszują się oficjalnie dominująca ideologią choć zbyt jej nawet nie rozumieją.

      Gdzie uczciwość, życzliwość, pracowitość, szacunek dla człowieka i zwierzęcia?

      Tylko seks, kasa i władza. Cały kościół...
    • same.zalety Katoliczka walcząca 09.01.11, 14:52
      Szacunek dla Pani Róży Thun za mądry katolicyzm. Szkoda że to nie ona kieruje Kościołem w Polsce, o wiele lepiej wyglądałoby nasze życie:(
      • trajkotek p. Róża na papieża! 09.01.11, 18:40

        i mądrze, i postępowo będzie! i katolicko ...
        • krzyzer Re: p. Róża na papieża! 10.01.11, 19:09
          Jaka szkoda, że wielu chrześcijan dostrzega drzazgę w oku bliźniego a belki w swoim już nie. Nikt nie patrzy już na swoją wiarę tylko krytykuje wszystko dookoła. Pozdrawiam i zapraszam na mój blog o krzyżach www.tabutabu.pl/blog
    • kutnowianka Katoliczka walcząca 09.01.11, 19:19
      "Spytałam kiedyś znajomego księdza, czy przy spowiedzi poza pytaniem o stosowanie środków antykoncepcyjnych albo o zdradę małżeńską pyta na przykład o to, czy chodzisz na głosowanie, czy płacisz uczciwie podatki, czy pomagasz robić karierę swoim pracownikom. Ksiądz - wykładowca w seminarium - popatrzył na mnie zdumiony i powiedział: "Przecież to nie moja sprawa"."

      Niby dobrze prawi, ale czy księża nie stosują się do "wytycznych" płynących z wyższych instancji?
      Czy można wyobrazić sobie jakiegoś Kowalskiego w Pcimiu Dolnym, a nawet w Warszawie, dyskutującego z księdzem tresć kazania?
      KK nie jest instytucją demokratyczną, zmiany musza więc iść z gory. Nie wierzę w inną drogę. Co nie znaczy, iż wierni nie mogą stworzyć odpowiedniego klimatu dla tych zmian.
      Pani Róża nie zna chyba realiów i widzi świat z poziomu Brukseil, co jest bardzo częstym zjawiskiem.
      • zbyszek.bejach Re: Katoliczka walcząca 10.01.11, 09:16
        kutnowianka napisała:
        > Pani Róża nie zna chyba realiów i widzi świat z poziomu Brukseil, co jest bard
        > zo częstym zjawiskiem.
        Pani Róża jest oderwana od rzeczywistości, jej katolicyzm to furtka do ucieczki od problemów świata. Mała duchem to wybrała sobie katolicyzm, bo w razie czego zawsze może powiedzieć wola boska. A już w ogóle kuriozalne są jej pretensje do szkoleń w PE w niedzielę po południu. Czy spędza całą niedzielę w kościele ?
        • ikropka.blrg Re: Katoliczka walcząca 10.01.11, 14:02
          > A już w ogóle kuriozalne są jej pretensje d
          > o szkoleń w PE w niedzielę po południu. Czy spędza całą niedzielę w kościele ?
          "Zaprzyjaźniony ksiądz w Niemczech mówił kiedyś, że gdy przyjeżdżają do ciebie w niedzielę ludzie, dla których spotkanie z tobą jest ważne, i miałbyś ich zostawić dlatego, że idziesz do kościoła, to dobrze się zastanów, czy postępujesz słusznie. Myślałam, że źle słyszę, że takie rzeczy mówi ksiądz katolicki. A chrześcijaństwo jest przecież cudowną religią wymagającą w stosunku do naszych sumień i zachowań, religią, która pomaga nam funkcjonować w coraz bardziej skomplikowanym świecie."
          widać ludzie, którzy organizują szkolenia dla podniesienia kompetencji pani "chrześcijaństwo z ludzką twarzą" nie są dla niej zbyt ważni. ot i obłuda ludzi uzurpujących sobie wyższość moralną, bo mają książeczkę, co im mówi wszystko.
    • yan.nick Katoliczka walcząca 14.01.11, 09:17
      Za panią Różą Thun zgadzam się w jednym: niech sobie walczy o swoje (podkreślam: o swoje), ale innym da spokój. O krzyże też niech walczy w swoim domu. Ale jeśli nie uda się już z dziećmi, to lepiej niech popłacze niż je miała gwałcić czy przymuszać. Tak też sam postąpiłem, gdy córka się wychrzciła.
    • wuk4 Katoliczka walcząca 16.01.11, 22:40
      Popieram p. Thun i przekazuję wyrazy szacunku.

      Ona potrafi nie ulec fanatykom - nacjonalistom, ultraradykałom, homofobom z jednej strony, a z drugiej strony - antychrześcijanom, wojującym ateistom.

      Oby tak dalej. Gratuluję odwagi.
    • ahoy2 Katoliczka walcząca 08.06.11, 10:06
      Jestem od dawna pełna szacunku dla Pani R. Thun. Dziękuję!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka