bea_59 10.01.11, 13:34 Doskonały artykuł! Swietna charakterystyka sytuacji, widać, że autor zna ją od wewnątrz. Szkoda tylko, że Orban tak się zmienił przez te 20 lat, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
menuet1 Bravo ! 10.01.11, 13:39 Tak właśnie Rząd suwerennego państwa powinien się zachowywać ! Wszystko słuszne z UE 'do siebie' wszystko co przeczy interesom narodowym 'od siebie' ! Jest na horyzoncie wielka postac - Orban. Odpowiedz Link Zgłoś
patriota-polski Re: Bravo ! 10.01.11, 14:14 Ciekawe czy byłaby tak wielka ta postać, gdyby owa rada nałożyła wielką karę na - przypuśćmy - twojego bloga, w którym nie spodobałoby ci się jakieś posunięcie rządu. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Bravo ! 11.01.11, 08:03 menuet1 napisał: > Tak właśnie Rząd suwerennego państwa powinien się zachowywać ! Wszystko słuszne > z UE 'do siebie' wszystko co przeczy interesom narodowym 'od siebie' ! Co będzie, jeśli do podobnego wniosku dojdą także Niemcy, Francuzi i jeszcze paru? Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom-z-radia-maryja łapy precz od Orbana Fidesu i Węgier! 10.01.11, 13:41 sami spójrzcie lepiej w lustro! to samo robicie w Polsce tylko innymi metodami ! Odpowiedz Link Zgłoś
komunista_trocki O co gra "Viktator" 10.01.11, 13:52 Nacjonalizację OFE i walkę z wielkim kapitałem można podziwiać, ale kneblowanie mediów, walka z praworządnością (tzn z Trybunałem Konstytucyjnym) i rozniecanie szowinizmu do niczego dobrego nie zaprowadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Nareszcie! 10.01.11, 13:59 Po miesiącu "seansu niechęci", kiedy nie było dnia, żebym w Prawdzie Wybiórczej nie przeczytał, dlaczego mam nie lubić Orbana, i jak to Europa nie lubi Orbana, i jak to Adam Michnik protestuje, i jaki to Orban brzydki - wreszcie jest jakiś artykuł, który "coś" mówi o Węgrzech. Co prawda, mógłbym się "przyczepić" paru rzeczy (niby dlaczego "europejskie kino" ma być z definicji ambitne, w odróżnieniu od "amerykańskiego chłamu"? Naprawdę uważasz tak Autorze, będący fanem "Tudorów"? A czy aby na pewno Orban robi coś innego niż Tusk, który przejmuje każdą instytucję, którą może, od sejmowej komisji, po Trybunał Konstytucyjny - i jedynym ograniczeniem są możliwości prawne?), natomiast mój główny zarzut polega na czymś innym. Otóż, podawanie samego przepisu, bez objaśniania, chociaż skrótowo, jego miejsca w systemie prawnym jest co najmniej zwodnicze. Zeby uzyć prostego przykładu - w Polsce też istnieją przepisy, które na pierwszy rzut oka wyglądają horrendalnie. Urzędnik może zabrać własność, pozbawić człowieka wolności, zabić i zrobić parę innych niemiłych rzeczy - w świetle prawa. Z poważniejszych przestępstw, nie może chyba tylko zgwałcić, torturować i okaleczyć. Tym niemniej, istnieją instytucje, które ograniczają prawo do zabicia, pozbawienia wolności czy własności. Policjant może zastrzelić tylko w niektórych okolicznościach, wywłaszczenie następuje na cele publiczne, aresztowanie kontroluje sąd, itd. Nie są to zabezpieczenia doskonałe, ale za ich sprawą Polska jest krajem "raczej cywilizowanym" - i trudno mówić o totalitaryzmie, tylko dlatego, że policjant może zatrzymać na cztery-osiem. I owszem, to samo zatrzymanie na cztery-osiem przed 89' było elementem szykan. Ten sam przepis, w róznym otoczeniu instytucjonalnym i prawnym może być "dobry", albo "zły". I dlatego, naprawdę, chciałbym się dowiedzieć, jak to wygląda w choćby w teorii w prawie węgierskim - o praktyce trudno mówić, zważywszy, że przepisy są świeżej daty. Czy stacja może się odwołać, czy nie? Ile jest instancji? Jak działają sądy administracyjne? Jak zareagowałby na to ichni sąd konstytucyjny? Pokazywaniem jednego przepisu można i z Polski zrobić kraj bardziej totalitarny niż Korea Północna. Dlatego też, szanowny i cny Autorze, jeśli kiedyś będziesz jeszcze pisać o Węgrzech w gazecie, która od miesiąca non stop każe mi się oburzać na Orbana, bądź uprzejmy napisać coś więcej. Wtedy będę wiedział, czy i ja mam się oburzać, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: Nareszcie! 11.01.11, 02:43 Ciekawy post do rzeczywiście interesującego artykułu Vargi, moje zastrzeżenia są w niemałym stopniu podobne. Nie podejmuję się oceniać całościowo polityki Orbana, ale podoba mi się jego podejście, mówiąc ogólnie (nie chcę wchodzić w szczegóły, które można oceniać różnie, być może zwłaszcza tą ustawę medialną, ale mam za mało wiedzy na ten temat). Boleję, że Kaczyński tak skrewił - a Ziobro to będzie jeszcze większa porażka, bo Tusk nie wzbudza mojego zaufania. Jaki poglądy ma Donald Tusk? Kto mi powie? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nareszcie! 11.01.11, 08:07 jacggg napisał: > Jaki poglądy ma Donald Tusk? Kto mi powie? A samemu poszukać w internecie nie łaska? Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta Re: Nareszcie! 23.01.11, 21:21 otis_tarda napisał: > Po miesiącu "seansu niechęci", kiedy nie było dnia, żebym w Prawdzie Wybiórczej > nie przeczytał, dlaczego mam nie lubić Orbana, i jak to Europa nie lubi Orbana > , i jak to Adam Michnik protestuje, i jaki to Orban brzydki - wreszcie jest jak > iś artykuł, który "coś" mówi o Węgrzech. > Wystarczy pocztać coś jeszcze. "Taran Orbana", "Pokornym nie trzeba knebla" itd. Jest świat poza GW, naprawdę! Odpowiedz Link Zgłoś
antobojar Znakomity artykul... Wreszcie zostalem oswiecony w 10.01.11, 14:01 sprawach bratankow... B. niewiele o nich wiedzialem, tak naprawde... Maja Wegrzy klopsa.. ale mysle ze sie z tym uporaja... idea zeby rozwiazywac problemy w "wegierski sposob" w tym jedynym kraju UE ma sens.. mam bowiem wrazenie ze Wegrzy sa tacy sami jak inni Europejczycy... z tym ze w wielu sprawach sa "bardziej"... A regulacje dotyczace bankow, szczegolnie tych miedzynarodowych, poparlbym nawet, gdyby premierem byl diabel... Odpowiedz Link Zgłoś
westbrompton O co gra "Viktator" 10.01.11, 14:01 "Dajemy lidy antywęgierskie" - obowiązujące hasło w gazwybie. Weźcie gwizdki, ubierzcie sie w pasiaki i idźcie pod ambasadę węgierską. Odpowiedz Link Zgłoś
westbrompton kto czyta GWno ten GWno wie 10.01.11, 14:12 Varga, spec od Węgier napisał "Jeśli kogoś z tamtych przełomowych czasów zapamiętaliśmy, to chyba właśnie jego: 26-letniego nieogolonego chłopaka w dżinsach, który 16 czerwca 1989 roku płomiennie przemawia na powtórnym pogrzebie Imre Nagya, żądając wycofania z Węgier Armii Czerwonej." A.Michnika redaktorze, nie zapamiętałeś? >W czerwcu 1989 roku w Budapeszcie odbył się manifestacyjny, stutysięczny pogrzeb Imre Nagy'a. Uczestniczył w nim także Engelmayer, który tłumaczył wygłaszane przemówienia gościom z Polski, wśród których był Adam Michnik. Nagle do mikrofonu podszedł młody, brodaty człowiek, prawnik Victor Orbán (swą pracę magisterską poświęcił Polsce) - wychowanek prof. Wacława Felczaka z UJ, który przez całe swe życie wspomagał zmagania o wolność obu narodów. Orbán powiedział wtedy, iż żąda wycofania wojsk sowieckich z Węgier, co Michnik skomentował: "K..., to jednak przesada". Profesor Felczak pochwalił swego wychowanka: "Nareszcie ktoś odważył się publicznie o tym powiedzieć". < Odpowiedz Link Zgłoś
uniwr Koprofil? 10.01.11, 20:06 Zawsze mnie zastanawiają tacy ludzie. Gdybym coś uważał za GWno, to bym nie tknął, bo by mi śmierdziało. A oni uwielbiają się babrać. Chyba że to taka działalność patriotyczna, w ramach oświecania biednych lemingów zatykasz nos i z determinacją niesiesz kaganek. W takim razie zwraca honor - i spieszę podpowiedzieć, że używanie epitetów w nagłówku ma skutek odwrotny od zamierzonego - nikogo nie przekonasz mówiąc mu na wejściu że jest głupi. Łagodna perswazja jest lepsza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: Koprofil? 11.01.11, 02:10 Czy sposób traktowania przeciwników politycznych przez GW to jest ta zalecana łagodna perswazja? Dałeś jeszcze bardziej śmierdzący tytuł od swojego poprzednika, zalecając perswazję łagodną... Odpowiedz Link Zgłoś
uniwr Re: Koprofil? 11.01.11, 11:34 Wybacz, ale to on zaczął taką poetykę - być może sobie nie zdawał sprawy jak to jest odbierane, więc miał okazję się dowiedzieć. A czy GW uprawia łagodną perswazję? Obawiam się że bez konkretnych cytatów pozostaniemy przy ogólnych przekonaniach. Oczywiście że zawsze można znaleźć jakieś przypadki, ale moje "ogólne przekonanie " mówi mi że owszem; jednak w mediach prawicowych (o forach już nie wspominając) mniej się dba o formy i kulturę wypowiedzi. Zgodzisz się zresztą, że to właśnie prawica zaczęła świadomie sięgać po inne słownictwo, w geście protestu przeciwko dyktaturze politycznej poprawności. Z lewej strony nikt przeciw takiej dyktaturze nie protestował. Odpowiedz Link Zgłoś
westbrompton 'GW uprawia łagodną perswazję' - piękny eufemizm 11.01.11, 12:02 Prawda boli postępaku. Nie pochlebiaj sobie, bo twoje pretensjonalne gęganie lewackie, łaskocze mnie pod pachami. "kultura wypowiedzi" na gazwybie....hipokryzja, dzuma, febra i cholera > bez konkretnych cytatów pozo< > staniemy przy ogólnych przekonaniach< Wyguglaj sobie "romantyczna przemoc", "artykuł" twojego autorytetu lewej Vargi. Stek kłamstw, przekleństw i bluzgów na temat Węgier. Varga liczył, słusznie zresztą, że zaden zainteresowany Węgier, tego nie przeczyta i nie zareplikuje. Ważne,że gazwybowe lemingi łyknęły kolejny tekst o madziarskich "naziolach". Odpowiedz Link Zgłoś
uniwr Re: 'GW uprawia łagodną perswazję' - piękny eufem 11.01.11, 12:34 No i tyle na temat "traktowania przeciwników politycznych". Jak ci się jacgggu podoba taki poziom dyskusji? Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: 'GW uprawia łagodną perswazję' - piękny eufem 11.01.11, 19:34 Nie podoba mi się. Zauważ jednak, że w Rzepie posty z takimi epitetami, jak wasze prawdopodobnie zostałyby zablokowane przez moderatora... Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: 'GW uprawia łagodną perswazję' - piękny eufem 11.01.11, 19:41 Nie ma resztą idealnej formuły, bo mnie moderator w Rzepie dzisiaj nie przyjął postu, w którym pod tekstem Warzechy na temat Rymkiewicza napisałem, że jeśli JMR ma takie poglądy, jak to przedstawia Warzecha (który napisał w sposób opisowy m.in., że Rymkiewicz jest cokolwiek oderwany...), to JMR idiotą jest niestety. Podtrzymuję swoją opinię, bo ten pan jest NIEZDROWO walnięty, niestety... Mimo, że nieco bliżej mi do prawicy, niż do lewicy (choć niemal zawsze stosuję do niemal wszystkiego regułę złotego środka, o ile mogę). Odpowiedz Link Zgłoś
uniwr Re: 'GW uprawia łagodną perswazję' - piękny eufem 11.01.11, 20:09 Dziękuję ci w imieniu polskiej prawicy za te wpisy, bo udowadniają że jak za dawnych czasów, jednak możemy ze sobą normalnie rozmawiać nawet kiedy różnią nas sympatie :) To nota bene kolejna zadziwiająca rzecz, że tak wielu ludzi mających się za konserwatystów i z uporem cytujących Boziewicza nie ma pojęcia o zasadach przyzwoitego zachowania lub demonstracyjnie nie zamierza się do nich stosować. Ale co zrobić... Swoją drogą skoro już westbrompton tu zajrzał, może by jednak odpowiedział na pytanie z mojego pierwszego postu? Naprawdę mnie zaciekawia co ludziom każe przy wizycie najpierw napluć gospodarzom na klamkę, a następnie oczekiwać rzeczowej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
patriota-polski wolność najważniejsza 10.01.11, 14:12 Ograniczanie wolności powinno być ograniczone tylko do koniecznego minimum. Orban je jak widać przekracza. Ale tego typu rządy są typowe dla sfrustrowanych - bez obrazy - społeczeństw. Rozumiem, że Trianon to trauma, ale nie można niszczyć z tego powodu demokracji w XXI w. Quasifaszystowskie rządy zawsze wyrastają na kompleksach i poczuciu niższości. Wystarczy zobaczyć, kto głosuje na PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
astygmatyk Czego chcą Węgrzy? 10.01.11, 14:49 Są ludzie, którzy nienawidzą wolności...i obcych. W Polsce też ich dużo, ale większości na szczęście nie mają. Na Węgrzech ci ludzie to nie tylko większość... To przeważająca większość. Bywam tam parę razy do roku i nie są to przyjmne wizyty, kiedy jestem obfukiwany nawet na stacjach benzynowych bo nie rozumiem informacyjnych tabliczek w języku hunów.. UE powinna ich, dla przykładu wykluczyć, również z Schengen i zażądać natychmiastowej spłaty wszystkich pożyczek i unijnych subwencji... Jak będą potrzebowali pomocy to niech się o nią zwrócą do Armii Czerwonej..., która miejmy nadzieję, tym razem będzie miała tyle oleju w głowie by za pomoc zażądać żywej gotówki (tak jak za gaz). Odpowiedz Link Zgłoś
westbrompton Re: Czego chcą Węgrzy? 10.01.11, 15:20 Postępak zionie tolerancją...Dlaczego kłamiesz? Nigdy nie byłeś na Węgrzech. Odpowiedz Link Zgłoś
alisha.79 Re: Czego chcą Węgrzy? 10.01.11, 15:54 bzdura. nigdy nie spotkało mnie na Węgrzech nic nieprzyjemnego i wcale nie są wrogo nastawieni do obcych. w XX wieku było paru takich którzy chcieli uszczesliwiac inne narode wg własnego widzimisię i wiemy co z tego wyszło. Chcą Węgrzy Orbana - ich sprawa i prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
szama3 Re: Czego chcą Węgrzy? 10.01.11, 16:54 alisha.79 napisała: > bzdura. nigdy nie spotkało mnie na Węgrzech nic nieprzyjemnego i wcale nie są w > rogo nastawieni do obcych. w XX wieku było paru takich którzy chcieli uszczesli > wiac inne narode wg własnego widzimisię i wiemy co z tego wyszło. Chcą Węgrzy O > rbana - ich sprawa i prawo. Węgrzy mają inne sprawy mianowicie terytorialne - przypuszczalnie zażądają zwrotu (od kogo) całej Słowacji, części Podhala oraz Ukrainy a zwłąszcza sporego kawałka Rumunii w tym zakresie nacjonaliści węgierscy są w sytuacji duchowej i politycznej podobni do nacjonalistów izraelskich.... co do UE to mają gotowy wzorzec - całkiem podobnie zachowywali sie w obrębie cesarstwa wschodniego (oester reich tj habsburskiego projektu ) walcząc sobie równorzędność (cesarz był królem niepodległego królestwa węgierskiego.... podobnie jak car wszechrusi był królem polskim w Królestwie polskim... Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Re: Czego chcą Węgrzy? 11.01.11, 02:37 W przeciwieństwie do syjonistycznego Izraela - Węgry w swoich historycznych granicach istniały przez niemal tysiąc lat aż do 1918 roku. Węgrzy do końca przeciwstawiali się jak mogli wybuchowi I WŚ, a po jej zakończeniu kraj ten - wcześniej zawłaszczony przez Habsburgów - został po rzeźnicku i prawem kaduka porżnięty przez zwycięskie kraje, które nie miały ani pojęcia o Europie Środkowej, ani mandatu do tego, by ją politycznie rozwalać i urządzać według swojego widzimisię. Słowacy i Rumuni (narody stworzone, wymyślone w XIX wieku...) już dawno i z nawiązką odpłacili Węgrom za madziaryzację. Dziś Węgrzy w południowej Słowacji znosić muszą wielkie upokorzenia, a w Siedmiogrodzie zapewne zostaną po prostu unicestwieni w sensie kulturowym. Zdumiewa mnie obłuda ludzi, którzy kpią z traumy węgierskiej. W imię czego? Nie będzie dobrosąsiedzkich stosunków między Węgrami oraz ich sąsiadami bez poszanowania języka i kultury węgierskiej Węgrów, którzy po Trianon nagle znaleźli się ...za granicą, stali się ...mniejszościami w obcych krajach! Jednej trzeciej narodu, który zbudował największe i najtrwalsze państwo w Europie Środkowej po Polsce... Proszę przyjrzeć się, jakie to było państwo. Jaką historię miało, jakie miasta zbudowali Węgrzy, jaką kulturę. Wszystko sami sobie wywalczyli i stworzyli, od zera. Przybyli do Europy tysiąc lat temu, jako koczownicy, dzicy nomadzi bez ziemi. Jednym z najwybitniejszych królów Polski był Madziar z Siedmiogrodu - Báthory István... Jacyś Francuzi i Anglicy, narody które miały czelność zniewolić pół świata, narzucać mu swoje obyczaje i język (szczególnie Anglicy - z wielkim sukcesem), nie mniej od Niemiec czy Rosji odpowiedzialne za wybuch I WŚ - uznali w 1918 r., że Węgry się potnie... Bo do Habsburgów należały i za duże są, mniejszości mają... Czechy mogły mieć 1/3 mniejszości w granicach wziętych ze średniowiecza. Węgrzy - nie. Praga dostała władzę nawet nad ich częścią!... Poza tym mieszasz wiele różnych pojęć, ale to jest Twój problem. Dla mnie Twój post był jedynie punktem zaczepienia, zanim o nacjonalistach zaczniesz dyrdymały sadzić - to się doucz wielu rzeczy. Z książek, a nie GW. Odpowiedz Link Zgłoś
hurdy-gurdy O co gra "Viktator" 10.01.11, 17:30 Orban dobrze zanalizował sytuację klęski prawicowego rządu spowodowanego w dużej mierze przez anty-pisowską prasę i telewizję. Bo tak naprawdę to wiele posunięć rządu Tuska jest dużo gorszych niż w czasach Pis, tylko są "przykrywane" a nie wyciągane, przekręcane i "nakręcane" przez przychylne media. Dopiero jakby sprawa OFE, PKP i wstrzymania autostrad rozbiła tę jedność. Ale już widzę te nagłówki wyborczej i paseczki w TVN , gdyby takie wydarzenia miały miejsce w czasach PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Życzę Orbanowi powodzenia. 10.01.11, 19:07 Jest pierwszym szefem kraju, który zobaczył do czego prowadzą liberalne reformy w strefie postsowieckiej. Do czego prowadzi niekontrolowane podporządkowanie państwa regułom wolnego rynku i wyprzedaż majątku kapitałowi zagranicznemu w myśl zasady - prywatne lepsze niż państwowe. Cóż, my to przebudzenie mamy jeszcze przed sobą, choć rząd już trochę jakby zaczynał rozumieć ale za cholerę nie chce się przyznać. Odpowiedz Link Zgłoś
komunista_trocki Re: Życzę Orbanowi powodzenia. 10.01.11, 19:19 Gdyby takie działania podjęła lewica, to cała prawica biłaby na alarm, że ktoś wprowadza komunizm. Gdy jednak z kapitalizmem walczy prawica, to wszystko jest ok. Na szczęście mi daleko do moralności Kalego i choć nie popieram zamachu na media i nacjonalizmu, to gospodarczo wypada Orbana pochwalić. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: Życzę Orbanowi powodzenia. A ja nie... 10.01.11, 23:07 Dla mnie jest oczywiste, że Orban położy gospodarkę węgierską na obie łopatki. Żadna gospodarka na świecie nie przetrzyma takich "eksperymentów" a tym bardziej taka mała jak węgierska. Stąd usiłuje zabezpieczyć sobie tyły likwidując wolność mediów. Może uda mu się potrzymać naród za mordę przez parę lat ale skończy się to tragicznie tak dla Węgier jak i dla niego samego. Odpowiedz Link Zgłoś
cumentator Orban cwany 11.01.11, 08:03 pis_busters napisała: > Dla mnie jest oczywiste, że Orban położy gospodarkę węgierską na obie łopatki. > Żadna gospodarka na świecie nie przetrzyma takich "eksperymentów" a tym bardzie > j taka mała jak węgierska. Stąd usiłuje zabezpieczyć sobie tyły likwidując woln > ość mediów. Może uda mu się potrzymać naród za mordę przez parę lat ale skończy > się to tragicznie tak dla Węgier jak i dla niego samego. Nie jest to do konca przesadzone. Orban moze dokonac reform panstwa opiekunczego zwalajac wine na wrogie obce sily. W ten sposob zahamuje zadluzanie sie panstwa i bedzie rzadzil przez 12 kadencji. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Świetlana przyszłość przed Orbanem 11.01.11, 08:29 cumentator napisał: > Orban moze dokonac reform panstwa opiekunczego > zwalajac wine na wrogie obce sily. Może, tylko skąd weźmie środki, zwłaszcza jeśli się wypnie na Unię (to, przecież, te "wrogie obce siły"!) > W ten sposob zahamuje zadluzanie sie panstwa To z czego Węgrzy będą żyli? Ktoś ich - ot, tak sobie, z czystej sympatii - weźmie na utrzymanie, nie chcąc nic w zamian (nawet zwrotu długu z odsetkami)? > i bedzie rzadzil przez 12 kadencji. Komuniści, zarówno na Węgrzech jak i w jeszcze paru innych Demoludach, rządzili też tyle, a nawet dłużej... Odpowiedz Link Zgłoś
thegreatmongo Re: Świetlana przyszłość przed Orbanem 11.01.11, 08:56 Dokladnie! Wegrom ratuje tylek to, ze sa w UE. Bo nie ma zadnych cel, dostaja dotacje i zawsze moga wyjechac do pracy do sasiedniej Austrii. Ale prawda jest taka, ze tylko szaleniec wybierze na lokalizacje fabryki wegry jesli zaraz obok ma Slowacje z Euro lub chocby Polske ze znacznie wiekszym rynkiem zbytu. Oba kraje z przewidywalnymi, choc niezbyt ambitnymi, rzadami. I tak Wegry zamiast rozwijac sie na poziomie 4% beda rosly po 1% i to za pieniadze UE. Tylko, ze kiedys to sie skonczy. Ci, ktorzy juz w Wegrzech zainwestowali nei wyjda, ale kto nowy przyjdzie? Co sie stanie z ich zadluzeniem? Tak jak z ta kradzieza OFE. Mozna raz to zabrac ale kto potem bedzie placil emerytury ?? (Prosze jeszcze wziac pod uwage, ze jesli ktos nei bedzie chcial wyjsc z ofe to dostanie wszystkie swoje aktywa!!!, ALE bedzie dalej musial placic 25% skladki i jeszcze dostanie 0 (slownie Zero) emerytury panstwowej mimo, ze te skladki oplaca. Wiec o co tu chodzi??? Wegry po prostu zostana zignorowane.... Jesli patrzymy na historie to wlasnie kraje otwarte na kapital i inwesytcje wygrywaja... Holandia, UK, czy z nowych przykladow Korea, Taiwan czy otwierajace sie powoli Chiny i Brazylia.... Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Myśli wychowanych przez GW. 11.01.11, 18:24 Tak właśnie mają mówić, pisać czytelnicy GW, to świadczy o możliwościach odmóżdżania przez wolne media w demokratycznym kraju. Jak zapewne pamiętacie Węgry przystąpiły do reform transformujących państwo trochę później niż my i wybrały drogę pośrednią, między skrajnym liberalizmem Balcerowicza a zachodnioeuropejskim racjonalizmem Czechów. Doprowadziło to ten kraj do stanu gospodarki i finansów jaki mamy niej więcej u nas. Orban jest jednak politykiem odważnym i odpowiedzialnym, który chce swój kraj z tego bagna wyciągnąć. Może to zrobić w jeden sposób, wzmacnając regulacyjną rolę państwa i obciążając kosztami naprawy w większym stopniu beneficjentów przemian niż społeczeństwo. My ten sposób myślenia mamy jeszcze przed sobą. Wszystkim myślącym że Węgry to jakiś bantustan Europy przypominam że PKB Węgier na głowę jest o wiele wyższe niż w Polsce. Nie wiem skąd to poczucie wyższości wobec Węgró przebijające się z treści niektórych wpisów no i akcentów artykułów w GW. Czyżby jakieś kompleksy? A może zazdrość? Odpowiedz Link Zgłoś
uniwr Re: Myśli wychowanych przez GW. 11.01.11, 20:50 alakyr napisał: > Nie wiem skąd to poczucie wyższości wobec Węgrów przebijające się z treści niekt > órych wpisów no i akcentów artykułów w GW. Pewnie stąd, że wg Nationmaster.com 1990 roku Węgry miały 3,186 USD PKB na głowę (58 miejsce na świecie) - prawie dwa razy tyle co Polska (1,547 USD - 90 miejsce). W 2006 u Węgrów było 11.226 (34 miejsce) a u nas 8.887 (38 miejsce). Tyle policzone fakty, a szacunki po ostatnim kryzysie mówią że praktycznie już ich doganiamy Tyle na temat Balcerowicz i gulaszu (czyt. polskiej i węgierskiej wersji transformacji :). Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Komuno, wróć i przebacz! 12.01.11, 08:43 alakyr napisał: > Orban jest jednak politykiem odważnym i odpowiedzialnym, który chce swój kraj z > tego bagna wyciągnąć. Może to zrobić w jeden sposób, wzmacnając regulacyjną > rolę państwa i obciążając kosztami naprawy w większym stopniu beneficjentów przem > ian niż społeczeństwo. Jezusmaria!!! Bolszewizm redivivus. > My ten sposób myślenia mamy jeszcze przed sobą. A ja myślałam, że już za sobą... I to od - jakichś - dwudziestu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
drupal O co gra "Viktator" 11.01.11, 12:47 Obecne, narodowosocjalistyczne Węgry są takie same jak poprzednie socjalistyczne. Nic wielkiego się nie wydarzy. Będą się dalej mocno zadłużać jak Grecy, Polacy, Portugalczycy czy Hiszpanie. I kiedy przyjdzie na nich kolej, zawieszą spłacanie długu i poproszą o pomoc Unię. To powolne staczanie się narodów, które mają swoje historyczne i mentalnościowe (postawa roszczeniowa) traumy jest nieuchronne. Była Grecja, teraz jest Portugalia, potem kolejno Hiszpania, Polska i przyjdzie czas na Węgry. Do końca tej dekady wszystkie te kraje kolejno zbankrutują. A bankructwo będzie bolesnym otrzeźwieniem i powrotem do swojego miejsca w szeregu. Unia-matusia przygarnie i nakarmi. Ale na żaden sukces te kraje nie mogą liczyć, to już tylko wegetacja i emigracja milionów obywateli za chlebem. Tak się kończą sny o potędze ludu prostych tyraków. Odpowiedz Link Zgłoś