asiazlasu 25.01.11, 11:53 jestem zdziwiona : przeciez wszystkim funduje sie kamizolki chemiczne...? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anna_s Holender na smyczy 25.01.11, 11:59 A co za problem, żeby któryś z obrońców tego biednego, pokrzywdzonego chłopczyka go zaadoptował? A dlaczego mamusia pozwoliła, żeby brzydcy ludzie zamknęli jej skarbik w paskudnym szpitalu psychiatrycznym? Odpowiedz Link Zgłoś
zdziarska_street Re: być może wystarczyłyby egzorcyzmy 25.01.11, 16:53 gdyby Holandia była krajem katolickim, być może udałoby się chłopaka "wyleczyć"... anna_s napisała: > A co za problem, żeby któryś z obrońców tego biednego, pokrzywdzonego chłopczyk > a go zaadoptował? Odpowiedz Link Zgłoś
michaelus_maximus smycz, jakie to straszne ;P 25.01.11, 23:49 sadze, ze jesli na prawde jest niebezpieczny, to smycz nie jest taka zala. nie widac, zeby chlopakowi specjalnie przeszkadzala, a co wiecej sam ja akceptuje. lepsza taka ochrona, niz mieliby faszerowac go prochami, po ktorych bylby jak wazywo. a to, ze komus smycz kajarzy sie z psem, to juz sprawa jego waskiego postrzegania. Odpowiedz Link Zgłoś
janinaelz Re: smycz, jakie to straszne ;P 26.01.11, 08:49 masz racje, przeciez ta kamizelka chroni tez pacjenta, lepsze to niz psychotropy Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka-ltd Dac prochy i zrobic z chlopaka ZOMBI 26.01.11, 09:48 Chorzy psychicznie, zwlaszcza - jak ten chlopak - bez zadnych defektow fizycznych i intelektualnych (bo choroba psychiczna i uposledzenie umyslowe to nie to samo) moga byc bardzo niebezpieczni dla otoczenia, krotko - moga w napadach wscieklosci mordowac (bo tochyba wlasnie z tym chlopcem jest; w UK zwie sie to fits of rage), a wszelkie'zwykle' srodki bezpieczensywa przechytrzyc. Napady sa trudno przewidywalne, choc chory powrociwszy do swiadomosci zwykle szczerze zaluje tego, co zrobil, a czego nie byl swiadomy. Nie wiem, jak i czy sie to leczy, ale tu i lekarze, i chlopak, wydaja sie w pelni swiadomi, ze te szelki i smycz chronia i innych, i chlopca - przed konsekwencjami strasznych (i dla niego) czynow, jakich bez smyczy moglby sie dopuscic. I nie sadze, by w tym przypadku byl to zly wybor. Napewno lepszy, nizli rujnowanie resztek swiadomosci tego chlopaka uspakajajacymi lekami. Teraz jeszcze ma szanse, ciagle jeszcze przyczyna jego naglych napadow szalu moze zostac odkryta i usunieta - po odmozdzeniu valium czy podobnym lekiem nie bedzie mial juz zadnych szans i 'kochajaca mamusia' bedzie go mogla sobie hodowac jak malo klopotliwy kwiatek doniczkowy. Zal mi tego ladnego, zdrowego chlopca, ktory ma swiadomosc - przynajmniej okresowa - tego, co sie z nim dzieje i sam siebie sie boi, ale mysle, ze wybrano tu najlepsza opcje - chlopak moze uczestniczyc w zyciu grupowym, ale w razie ataku inni moga przed nim uciec. To mlody, dobrze zbudowany chlopak, ktorego sila w napadzie szalu wielokrotnie rosnie (a widzial kto chorego w czasie 'fit of rage'? Ja widzialam) i potrzebowalby stalej asysty kilku roslych trzydziestoparoletnich pielegniarzy-goryli, by inni przy nim byli bezpieczni. Mamusia zaplaci? Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku biedulka "nie mogła znieść widoku Brandona na smyc 25.01.11, 12:09 biedulka, "nie mogła znieść widoku Brandona na smyczy" a rodzice i opiekunowie jakoś "mogą" codziennie, całe życie, nikt tego nie robi dla zabawy może ta pani weźmie tego Brandona do domu? Bez smyczy? Odpowiedz Link Zgłoś
pyskata666 Holender na smyczy 25.01.11, 12:16 Coz, to przywiazywanie pokazuje tylko calkowita bezradnosc personelu wobec tego przypadku. Szkoda chlopaka, fakt, ale co mozna zrobic jezeli nikt nie potrafi sobie z nim poradzic? Zlikwidowac szelki i wogole do niego nie wchodzic? Czy wtedy bedzie bardziej humanitarnie? Czy moze lepiej poczekac, az skrzywdzi kogos z opiekunow? Jezeli nikt nie moze znalezc innego rozwiazania, to chyba nie ma wyjscia? Odpowiedz Link Zgłoś
spadassin Holender na smyczy 25.01.11, 12:43 A jeżeli Brandon van Ingen podczas ataku niepohamowanej agresji zabije kogoś? Winny oczywiście będzie dyrektor szpitala, ponieważ Brandona - jako niepoczytalnego - nie będzie można sądzić. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright taki przypadek byl w Sydney, facet zabil ojca i 26.01.11, 00:31 siostre. Po ekscesach ubieglych lat, odchodzi sie od trzymaniu ludzi chorych w "wariatkowie", ale to prowadzi do zwiekszenia prawdopodobienstwa ataku na osoby postronne. Kilka procent populacji ma klopoty psychiczne, niektorzy wymagaja hospitalizacji, czasem ograniczenia fizycznego. Analogicznie, dzieci cierpiace na roznego rodzaju modne symptomy. W szkole bija rowiesnikow, atakuja nauczycieli i nic im zrobic nie mozna. Przegiecie. spadassin napisał: > A jeżeli Brandon van Ingen podczas ataku niepohamowanej agresji zabije kogoś? > Winny oczywiście będzie dyrektor szpitala, ponieważ Brandona - jako niepoczytal > nego - nie będzie można sądzić. Odpowiedz Link Zgłoś
paulhandyman Prezesowi Kaczorowi trzeba tak zrobić 25.01.11, 12:47 w jednym roku Kaczora, w drugim Maciara, w trzecim Rydzola a w czwartym Kępe zainstalować do ściany, tak by sznurki nie pozwalały na to by się zetknęli razem ze sobą... było by to z korzyścią dla świata i Polaków... Odpowiedz Link Zgłoś
frywolnik Holender na smyczy 25.01.11, 17:01 jeśli słyszy głosy to tylko egzorcyzmy mogą pomóc. ament Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Holender na smyczy 25.01.11, 17:16 Może nie najlepsze porównanie człowieka do psa... ale coś w tym stylu przeżyłem. Oto mojemu psu, średniej wielkości wilczurowi, coś odbiło, rzucił się na mnie i na jeszcze jedną osobę w domu z zębami gyząc nas do krwi. Miał pewne powody by być wściekły, hałasowałem wiertarką udarową, a w mieszkaniu było za ciepło jak na jego optimum temperaturowe. No ale pies rzucający się na właściciela to z definicji "czapa" dla niego. Pies został odizolowany w osobnym pomieszczeniu, odwiedzał go weterynarz by sprawdzić czy nie jest wściekły. Był zdrowy. Ponieważ historia wydarzyła się w okolicach Bożego Narodzenia, zarówno weterynarz jak i ja nie mieliśmy "napędu" by psa uśpić. Jakoś tak głupio. Suma sumarum wyroku na nim nie wykonaliśmy. Zamiast "kary śmierci" dostał "dożywocie". Trzeba było go traktować ze sporą dozą nieufności, czyli albo odizolowany od ludzi albo kaganiec. Dlaczego o tym wspominam? Bo szlag mnie trafiał ilekroć ktoś mnie przekonywał jak ja "tego biednego pieska" dręczę kagańcem. Tłumaczyć każdemu "troskliwemu", że on tak musi? No oczywiście TEŻ była opcja farmakologii. Tyle, że weterynarz nie dawał gwarancji na ile skuteczna. Psa bym truł, a i tak kiedyś by mógł zaatakować. Trzeba było powiedzieć, że i mnie było go żal, że już nigdy w życiu nie mógł pobiegać z patykiem w pysku. No ale cóż. Taki los. Przeżył tak "naście lat" i umarł w naprawdę jak na psa tej wielkości sędziwym wieku. Czasem wiec nie ma "dobrych" rozwiązań. Są tylko złe i gorsze. Niestety wiele osób nie potrafi pomyśleć, że świat wcale nie jest taki piękny jak się im wydaje i że trzeba wybierać złe rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Holender na smyczy 25.01.11, 17:59 co za bzdury. Wściekłe zwierzę się usypia, a skoro nie można tego zrobić z tym mężczyzną, to się go przynajmniej unieszkodliwia. I tu pasy są jedynym wyjściem. Wszak lobotomia by mu pomogła, ale ona jest już zakazana. Źle się wyraziłam, lobotomia pomogłaby personelowi szpitala w opiece, bo jemu nic nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
conspicuousfrom Re: Holender na smyczy 25.01.11, 18:11 Kolega Al Pepe ma racje. Idioci lewacy chcieliby go zwolnic i przywrocic do zycia najlepiej zatrudniajac go moze jako opiekuna w przedszkolu albo policjanta z bronia palna? lewicowe mozgi nie pojmuja ze czasem trzeba pozbawic jednostke wolnosci dla dobra spoleczenstwa Odpowiedz Link Zgłoś
r1234_76 Holender na smyczy 25.01.11, 18:15 "są inne sposoby na radzenie sobie z agresywnymi pacjentami niż przywiązywanie ich do ściany: odpowiednie leki i podejście personelu czy stworzenie przyjaznego i bezpiecznego otoczenia." no tak, trzymanie pacjenta w stanie odurzenia, być może latami, to jest humanitarne podejście. i znacznie bardziej szanujące godność pacjenta. tfu! Odpowiedz Link Zgłoś
asiazlasu Re: Holender na smyczy 26.01.11, 10:07 nie chodzi o odurzenie lecz o podanie lekow chemicznych ktore kompensuja brak tych elementow ktorych biedak nie ma od urodzenia i ktore wywoluja agresywnosc. Nasz mozg (i organizm) to czysta chemia. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-gdansk Przecież próbowali innych metod 25.01.11, 18:15 ... nie odniosły skutku. Żal mi go, ale przecież ludzie cierpią jeszcze bardziej. Niestety czasami muszą być ograniczani radykalnie dla bezpieczeństwa innych. Jak by ten chory, nieszczęśliwy chłopak kogoś zamordował, to ci wszyscy dziś oburzeni, byli by też oburzeni ale w drugą stronę. Dyskutantów bez zobowiązań i odpowiedzialności zawsze się znajdzie wielu. A w tych trudnych sprawach ktoś musi podejmować decyzje każdego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Holender na smyczy 25.01.11, 18:43 To co konkretnie będzie lepszym, bardziej humanitarnym rozwiązaniem? 1. Kompletna izolacja od innych ludzi ewentualnie widywanie ich wyłącznie przez szybę? 2. Pozwolenie, żeby komuś zrobił krzywdę? 3. Naćpanie go tak, żeby tylko leżał w kącie i się ślinił? W opisanej sytuacji zaprezentowane rozwiązanie jawi się jako najlepsze. Ale ludzie zawsze znajdą powód, żeby sobie popluć. Odpowiedz Link Zgłoś
szaryswit Holender na smyczy 25.01.11, 18:47 W porównaniu z traktowanie pacjentów szpitali psychiatrycznych w Polsce, to jest moim zdaniem luksus...U nas chłopak leżałby związany pasami przez 24 godz na dobę. Wiem, bo byłam świadkiem takiego traktowania ludzi chorych -przywiązywani do łóżka nie za agresję, a za histeryczny płacz i lęk. I często były to dzieciaki nastoletnie, z upośledzeniami lub ciężką depresją, ale naprawdę nikomu nie zagrażające, sobie również nie. Odpowiedz Link Zgłoś
gangrena.ulcus Holender na smyczy 25.01.11, 19:52 W artykule jest wyraźnie napisane, że chłopak może zdjąć szelki, kiedy jest sam albo do snu. Dla mnie nie jest to więc znęcanie się, tylko jednak terapia - kontrowersyjna i będąca ostatecznością, ale terapia. Odpowiedz Link Zgłoś
blue_meerkat Re: Holender na smyczy 25.01.11, 20:35 Wedlug artykulu chlopak bez problemu zaklada sobie szelki kiedy jest w towarzystwie innych osob, czyli jest w stanie kontrolowac swoje zachowanie w tych sytuacjach. Ciekawe wiec, czy ma 'zapedy' agresywne kiedy nosi szelki - jesli nie, czy jest tak ze uprzaz kontroluje agresje i mozna zaczac 'wydluzac smycz'? Same szelki to bardziej srodek zapobiegawczy niz terapia - bo poza wkladaniem/zakladaniem urzadzenia niewiele zmienia sie jesli chodzi o jego kontrole samej agresji. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Nie, nie 25.01.11, 21:44 Chodzi o to, że on ma nagłe ataki. Tak z sekundy na sekundę. Ta smycz wtedy go na te krytyczne kilka sekund wstrzymuje - np. po to żeby ktoś mógł uciec z pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright no to, zamienic szelki na rekawice bokserskie (gru 26.01.11, 00:41 be0 Odpowiedz Link Zgłoś
pan_abrahadabra Proponuję zmienić mu muzykę. 25.01.11, 23:15 Że słyszy głosy? Z słuchawkami na uszach to chyba dziwne nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright wystarcza leki podawane pod kontrola 26.01.11, 00:34 maja efekty uboczne, ale mniej niz dawne leki. Poza tym, jaka jest alternatywa? Smycz? Odpowiedz Link Zgłoś
ojime re: komentarze: Holender na smyczy 26.01.11, 00:47 A mnie to przeraziło. Czy to ma być terapia XXI wieku? Przecież nawet zwierzę trzymane na łańcuchu robi się agresywne (a tym bardziej od tego nie złagodnieje). I dlaczego w komentarzach tyle złości, niechęci wobec ewidentnie chorej osoby? Coś Wam zrobił? A gdyby to było Wasze dziecko? Też byście przykuli do ściany albo uśpili? Pewnie tak. Dlatego nie dziwmy się, że w Polsce - w szpitalach psychiatrycznych, domach opieki itp. - jest jeszcze gorzej. Życzmy sobie tylko, abyśmy nigdy tam nie trafili. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Holender na smyczy 26.01.11, 00:55 Myślałam, że to w PL się dzieje. Faktycznie jak na cywilizowany kraj, to skandal. W średniowieczu się tak traktowało chorych. Teraz wynaleziono leki. I nawet jak chłopak ma jakąś wyjątkowo lekooporną schizofrenię, to i tak humanitarniej go uwalić uspokajaczami niż traktować jak więźnia Guantanamo. I nie jest prawdą jakoby prawo cywilizowanego kraju pozwalało przetrzymywać ludzi na uwięzi. Można w wyjątkowych przypadkach zastosować takie środki, ale to wszystko jest uregulowane szczegółowymi przepisami. Unieruchomić pacjenta można jedynie jak stanowi bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, swojego bądź otoczenia. I to do momentu aż leki uspokajające zaczną działać. Na pewno nie prewencyjnie ani w formie represji. I jeszcze na uzasadniony wniosek lekarza prowadzącego i jeszcze za każdym razem musi to być udokumentowane w karcie chorego. I te przepisy to nawet w PL obowiązują. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright nie wiemy, skad sie bierze schizofrenia 26.01.11, 02:36 jest sporo teorii i badania nadal trwaja. obecne leki sa lepsze niz poprzednie, ale jest to problem swiatowy (1% populacji). Najwazniejsze jest uswiadomienie spoleczenstwa i zdjecie odium z pacjenta. Oni moga egzystowac w spoleczenstwie, pod warunkiem leczenia/nadzoru medycznego. W Australii sporo sie teraz o tym mowi i pisze, zbiera sie pieniadze na badania. jak jest w innych krajach, nie wiem. W Australii obowiazuje The Mental Health Act i prawa pacjenta sa chronione, przysluguje im bezplatna pomoc prawna. W kazdym razie juz nie stosuje sie wstrzasow elektrycznych czy kapieli w nafcie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka-ltd A jestes pewien, ze to schizofrenia??? 26.01.11, 10:46 Znam podobny przypadek, w Anglii. To, co zurnalisci pisza o 'slyszeniu glosow' to takie podkolorywanie, poza tym nie jest to typowy i jedyny objaw rozszczepienia osobowosci - ale to osobna sprawa. Tu mamy to, co Holendrzy nazwali okresowymi napadami szalu, a Brytyjczycy zwa 'fits of rage'. Co to za diabel? Nie wiadomo. Normalny i czesto b. inteligentny czlowiek okazjonalnie, bez powodu, z sekundy na sekunde, zmienia sie w dzika bestie i naprawde jest zdolny do wszystkiego, choc w normalnym stanie to czesto czlowiek o wysokim morale, z doskonalym rozpoznawaniem dobra i zla.Rozmawialam z lekarzami zajmujacymi sie podobnymi przypadkami w UK i przyczyny moga byc tu dwie: otoz ten chlopiec ze swego wariactwa moze jeszcze ...wyrosnac. Moze byc to po prostu niestabilny system hormonalny, z naglymi strzalami testosteronu i adrenaliny. Efekt: jak oslawiony bojowy szal Wikingow. Jakby nie bylo - wszelkie nieprawidlowosci hormonalne chlopak powinien miec przebadane, bo mozg ludzki jest tak skomplikowana 'machineria elektro-chemiczna', ze jakikolwiek nadmiar lub niedobor moze dac nieobliczalny efekt. Przy takim podlozu napady szalu tego chlopca maja ogromna szanse na uleczenie. Nb. Taki chory moze b. zle reagowac na leki - leki niby uspakajajace (i nawet kazde inne) moga powodac atak, zaklocajac i tak malo stabilna 'chemie' mozgu. Rzecz jasna: tu nawet wachanie alkoholu jest zakazane, ze o narkotykach - nawet trawce - nie wspomne. Druga mozliwosc jest dla chlopca gorsza: moga to byc wrodzone zaburzenia osobowosci, najprawdopodobniej tzw. borderline, reakcje typu 'wszystko lub nic' w normalnym zyciu. W objawach moze to troche przypominac schizofrenie, bo pacjent przerzuca sie z jednej krancowosci w druga, i moga tu wystapic napady szalu. W kontroli owych odchylow moze pomoc psychoterapia, ale generalnie problem jest nieuleczalny. Po przeczytaniu tego artykulu uwazam, ze - jesli owe warictwa to tylko to, co opisano - to az tak drastyczne srodki w tym przypadku moga byc przedwczesne, dmuchanie na zimne. I ze rodzina (ojczym, mamcia chce rozpoczac 'drugie zycie') chlopca sie z domu pozbyla. Te jego wariactwa i szaly moga byc reakcja spowodowana .... zazdroscia o matke, szukaniem uwagi (malo uswiadamianym zreszta, chlopak szaleje, bo czuje ze mu psychicznie zle; 18 lat to jeszcze malo dojrzala psychika) - za malo mamy tu zreszta danych, by wiecej nad ta sprawa glowkowac. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: A jestes pewien, ze to schizofrenia??? 26.01.11, 15:36 Z artykułu nie wynika wprost co chłopakowi dolega i jakim prawem w ogóle znalazł się w szpitalu. Można się z opisu domyślić, że to schizofrenia. Natomiast podejrzewam, że w Holandii podobnie jak i w Polsce, do umieszczenia kogoś na dłuższy czas w zakładzie psychiatrycznym potrzebna jest zgoda sądu. I to zgoda wydana na podstawie jakiś odgórnych przepisów, które wyraźnie określają co jest podstawą do przymusowej hospitalizacji a co nie. I nie podejrzewam, żeby zwykła nadpobudliwość, agresja czy skłonność do bójek była wystarczającym powodem. Jak tak, to większość nastolatków płci męskiej siedziałaby pod kluczem. Czyli chłopak albo wszedł w konflikt z prawem bo kogoś bez szczególnego powodu zmasakrował, albo faktycznie rodzice się go chcieli pozbyć i dali komuś łapówkę. Jednak mało prawdopodobne, żeby prewencyjnie trzymali go na smyczy. Na jakiejś podstawie został zakwalifikowany jako pacjent szczególnie niebezpieczny. Odpowiedz Link Zgłoś
shroeder1970 Holender na smyczy 26.01.11, 08:18 "wygląda niepozornie: wysoki, tęgawy" Proponowałbym autorowi artykułu, żeby sobie sprawdził. co oznacza słowo "niepozornie" bo w mojej ocenie ono stoi w sprzeczności ze słowami po dwukropku. Odpowiedz Link Zgłoś
ateofi A jak kogoś ten gó...arz zabije 26.01.11, 09:06 to będzie oburzenie, dlaczego nie był odpowiednio izolowany? Niestety to przykre, ale jezeli ten chlopak stanowi aż takie zagrożenie dla życia i zdrowia innych to tzreba za wszelką cenę poskromić albo lekami albo siłą fizyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: A jak kogoś ten gó...arz zabije 26.01.11, 09:17 nie widze nic zlegow smyczy lepiej tak niz mialby kogos zabic skoro jest niebezpieczny, agresywny a nie mozna go uspic, to trzeba sie jakos zabezpieczac. mzona oczywiscie lamentowac jakie to okrutne, ale jesli zabilby pani minister corke czy brata to juz by pewnie taka wspolczujaca nie byla. chlopak sam mowi, ze wie, ze jest niebezpieczny. Odpowiedz Link Zgłoś
magheu Ciekawe jak w Polsce trzymaja takich pacjentow.? 26.01.11, 10:06 Pewnie leza przywiazani do lozka caly czas, albo sa na prochach i przywiazani. Do naszych osrodkow to by pewnie nie wposcili nikogo z kamera dlatego nigdy sie nie dowiemy . Ale szpitale psychiatryczne sa na pewno najbardziej niedofinansowanymi osrodkami medycznymi bo czesto pacjecni nie maja swiadomosci gdzie sie znajduja i dlatego nikt nie narzeka ! Nikt tez za nich sie nie wstawi. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka-ltd Siedzia w wiezieniach. 26.01.11, 10:53 Albo laza po ulicach z opinia chuligana (99%) - spojrz w artykule na serie 'wariackich czynow' tego chlopca: demolka samochodu itp. To zreszta nie tylko polski problem - dyrektorzy wiezien brytyjskich skarza sie, ze zwala sie im na glowe ewidentne przypadki psychiatryczne, a nie kryminalne , wlasnie takich jak ow chlopak, po podobnych wykroczeniach popelnianych bez sensu i logiki. Poza momentami szalu ci ludzie swietnie widza roznice pomiedzy dobrem i zlem i jakakolwiek wiezienna resocjalizacja tu w ogole sensu nie ma (bo i po co?). Problem w tym, ze od czasu do czasu wpadaja w szal i sami nie wiedza co robia i po co robia. Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom-z-radia-maryja a Holandia ponoc taka postępowa taka tolerancyjna 26.01.11, 10:47 Wszystkie zboczenia zalegalizowane a tu coś takiego! Ale to mnie nie dziwi poniewaz w tym kraju chorzy traktowani sa jak smiecie do zutylizowania- efekt zalegalizowania eutanazji. Ten kraj to przykład totalnej hedonistycznej i permisywnej degrengolady moralnej. To musi byc nie lada szokiem dla tych którzy Holandie stawiają za wzór cnót obywatelskich za modelowy przykład tolerancji i postępu Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka-ltd Pitolisz, oszolom, jak niezdrowy tylek... 26.01.11, 10:59 O psychiatrii masz zadne pojecie, a wypowiadasz sie tylko po to, by przykopac tym, co zaprzeczaja Radyjnym wartosciom (ktore zreszta tworza czuby uwazane za swietych wizjonerow). Ja pojecie mam i to o podobnych przypadkach (mnie to badawczo interesuje, bo problem robi sie spoleczny), choc - istotnie - sama mam tu pewne obiekcje i uwazam owo zabezpieczenie za przesadne i przedwczesne, za sprawe 'nakrecona' przez rodzine, a zwlaszcza ojczyma, ale to osobna sprawa. Niemniej w tym akurat przypadku owe szelki i smycz sa dla chlopca mniejszym zlem, nizli nafaszerowanie go prochami. Zreszta mysle, ze to prewencja na czas zdiagnozowania, CO w istocie z chlopakiem sie dzieje. A jego przypadek jest akurat bardzo trudno diagnozowalny: normalny, inteligentny chlopak od czasu do czasu wpada bez powodu w psychopatyczny szal. Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom-z-radia-maryja Re: Pitolisz, oszolom, jak niezdrowy tylek... 26.01.11, 11:40 znasz to z autopsji? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Pitolisz, oszolom, jak niezdrowy tylek... 26.01.11, 12:19 A myślisz, że jeszcze jest wiele osób na forum, które nie wiedzą, że p****ysz bez sensu na każdy temat? Byle tylko po linii i na bazie i przeciw twoim wrogom? Tak więc bez wątpienia opinia na Twój temat jest "z autopsji". Odpowiedz Link Zgłoś