zbyszek.bejach
27.01.11, 08:15
Górnik tak tego nie zostawi. Będzie łapał robotę w nadgodzinach, pójdzie do prywatnej spółki, zostanie na kolejną szychtę pod ziemią, złamie przepisy - byle zarobić.
Więcej... wyborcza.pl/1,75968,9009146,Kogo_sie_boi_gornik_.html#ixzz1CDXLnP88
Autor zapomniał dodać, że górnik pojedzie też do Warszawy palić opony, zabierze ze sobą śruby i styliska od kilofów. I weźmie jeszcze jedną dniówkę żeby zarobić na swoich liderów związkowych. Bo on jest górnik.