Dodaj do ulubionych

Pracująca kobieta - list

02.02.11, 19:22
"Nie wspomnę już o karykaturalnym prawie w naszym kraju, gdzie kobieta niepracująca nigdy zawodowo, ma prawo do częściowej emerytury po zmarłym mężu, która to emerytura często jest wyższa od emerytury kobiety, która przepracowała 30-40 lat."- ale przeciez ta emerytura jest z pieniedzy wypracowanych przez meza, a nie innych ludzi. czy nie maja prawa dzielic sie obowiazkami i dochodami wedle swojego uznania? moim zdaniem bardziej kontrowersyjny jest sposob dziedziczenia z rodzicow na dzieci. w wiekszosci krajow podatek spadkowy jest duzo wyzszy niz w Polsce.
Obserwuj wątek
    • hammurabina Pracująca kobieta - list 02.02.11, 20:22
      racja - jeżeli ktoś z także MOICH ciężko zapracowanych pieniędzy zechce dotować kobiety które nie musiały pracować - TO JA ŻĄDAM - taką samą kwotę doliczyć do emerytur kobiet pracujących! Za ciężki trud łączenia pracy zawodowej z prowadzeniem domu!!!
      Bo inaczej - my - zarzynające się na dwóch etatach - dotujemy te, które miały czas na wszystko a teraz po NASZĄ kasę wyciągają łapy.
    • bbr.1 Pracująca kobieta - list 03.02.11, 10:38
      w całej rozciągłości popieram ten list. Ja też poszłam do pracy w wieku 18 lat prosto po maturze, po drodze wychowałam czworo dzieci i zrobiłam studia. Tylko z 2 najstarszych byłam na urlopie wychowawczym - razem 3 lata i potem musiałam walczyć o powrót do pracy w sądzie.Był moment, że przy 2 w przedszkolu i niani dla malutkiej , zanim poszła do przedszkola zosatawało mi na przysłowiowe waciki . W tym roku mam 30 lecie pracy i jeszcze dzięki nowym przepisom - 12 lat pracy przed sobą . Mój wychowawczy jest nieskładkowy więc dlaczego mam ze swoich podatków fundować emeryturę moim koleżankom które siedziały w domu . Ja wiem że to był mój wybór ale z jednej pensji męza byłoby ciężko , natomiast do opieki społecznej było nie po drodze. Ale miałam sąsiadkę , której 6 dziecko dosatało z opieki wszystko nowiutkie: wanienkę . wózek itp. a moje najmłodsze miało wózek po kuzynie . ale ja gdy trzeba było jechać do pomocy na wycieczce klasowej brałam urlop i jechałam a sąsiadka siedziała pod blokiem z podobnymi sobie. Nie życzę sobie, żeby ona która przez całe życie jechałam na opiece i zasiłkach miała jeszcze teraz płacone dodatkowo za to, że nie poszła do pracy . Ja po swojej pracy miałam czas na dom i dzieci i wszystko można zorganizować .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka