Dodaj do ulubionych

Prokurator w obronie psów i kotów

25.02.11, 16:12
Bardzo słuszna decyzja, panie Seremet! O czym w artykule nie wspomniano, to fakt, że ten przepis myśliwi-kłusownicy również wykorzystują, żeby bezkarnie strzelać do wilków. Odstrzelonemu wilkowi natychmiast zakładają obrożę - w razie kontroli lub wpadki służy ona jako dowód, że to pies a nie wilk. Myśliwi to najwięksi kłusownicy - mam w tym zacnym gronie znajomych i wiem z licznych opowiadań, czego się dopuszczają.
Obserwuj wątek
    • greges58 Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 16:32
      Nareszcie ! ! !

      W miastach i na wsiach - grasują Myśliwi !
      Strzelając do wszystkiego, co tylko się rusza...
      Oprócz zegara, oczywiście ;)

      Pozdrawiam ^ ^
    • habior Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 16:47
      Chcialoby sie zawołac : NARESZCIE!!!!!!
      dosyc juz sobiepanstwa zapijaczonych bydlaków szlajacych sie po wsiach i lasach z nabita bronia i strzelajacych do wszystkiego co ma 4 łapy i ogon...i niewazne czy pies ma obroze i kilkanascie metrow dalej jest wlasciciel... takie zapijaczone scierwo -przewaznie eks milicjant, eks komuch czy inne bydle strzela z luboscia sadysty czesto do ciezarnych suk,na oczach dzieci i wlascicieli komplertnie bezradnych wobec zdarzenia...bo co moga zrobic? zabic takiego bydlaka? skopac zatluc takie scierwo w ludzkim ciele? zabija szmate a za człowieka pojda siedziec.
      Oby jak najszybciej trybunał wydal decyzje zakazujaca strzelania!!!!
      • brzmski jaka radość 25.02.11, 17:05
        czytać tak wiarygodny emocjonalnie wpis; gratulacje
        • kalatala Re: jaka radość 25.02.11, 20:59
          Kurcze, a zdziwiłbyś się, jak wiele jest osób jak mój wujek, którzy strzelaja do małych zwierząt z wiatrówki dla samej przyjemności zadawania śmierci.
      • 0ffka Re: Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 19:35
        Habior masz rację!
      • polprawdy Re: Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 20:23
        Eks-milicjant, eks-komuch czy inne bydlę? Mylę się, czy poluje m.in. nasz Prezydent? Ogólnie masz rację, ale język 'pełen miłości bliźniego' - nie uchodzi, nie uchodzi!
        • habior Re: Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 21:50
          ja tu nie jestem od milosci blizniego a pan prezydent mi lata kolo wafla(((
    • brzmski raz na ludowo 25.02.11, 16:59
      ludowy obyczaj: na łańcuchu - wiadro, ale i gadzina, zatem, czemu nie... psina, której mioty, dwa razy do roku; nie szczeka, a jeść woła?! - z łańcucha, won!; pałęta się potem toto po opłotkach; przyjdzie pan z fuzją - i ulży, morderczej chuci; mówicie - taka gmina; a gieogu - taki ordynarny, pogański, i chamski... naród
    • voytexbezportek Moja ankieta 25.02.11, 17:00
      pytanko : Czy ludzie maja prawo odstrzalu blakajacych sie "mysliwych" ?

      odpowiedzi: 1. Tak, jak najbardziej, bo "mysliwi" to tak naprawde serial killers, ktorzy lubuja sie zabijaniem.
      2. Nie, nie wolno zabijac nikogo, a szczegolnie psychicznie skrzywionych ludzi. powinni oni byc poddani przymusowej psychoterapii (z zamiana na publiczna kare chlosty).
      3. Tak, ale przeciez jest to niemozliwe bo w Polsce tylko "mysliwym" wydaje sie pozwolenie na bron. Normalnym obywatelom jej miec nie wolno.
    • 2berber Prokurator we właściwej roli! 25.02.11, 17:12
      Bardzo dobrze że prokurator zajął się psami i kotami.
      Mniej czasu pozostanie na gnębienie ludzi.
      To był sarkazm, teraz na poważnie.
      Wysokie pensje prokuratorów będą uzasadnione
      gdyby sugerowali, proponowali jakieś środki profilaktyczne
      zaradcze na zło, a nie jego utrzymywanie tak by karać.
      W przypadku psów i kotów nakaz wszczepiania czipów
      czy kolczykowanie z czasem zlikwiduje patologie.
      Nie tylko patologię polegającą na znęcaniu się nad
      zwierzętami ale patologię profitów z "opieki nad zwierzętami".
      • gacrux Re: Prokurator we właściwej roli! 25.02.11, 18:50
        Prokurator zajął się ludźmi właśnie. Ludźmi którzy tracą członka rodziny dla zaspokojenia morderczej pasji innych "ludzi".
        Dodam że mój znajomy "ludź" zamordował psa a potem jeszcze strzelił właścicielowi pod nogi "ostrzegawczo".
      • domarilla Re: Prokurator we właściwej roli! 26.02.11, 09:25
        Zastanów się, czy sobie wszczepiłbyś chipa? To jest ciało obce w organiźmie i niekoniecznie obojętne dla zdrowia. Niewtpliwie przy odczycie wywołuje fale elektromagnetyczne, co nie jest obojętne dla zdrowia. Nikt jeszcze tak naprawdę nie przeprowadził szczegółowych badań na temat szkodliwości tego ustrojstwa na żywy organizm, a ja nie zaryzykuję wszczepiania eksperymentu do ciała mego czworonożnego przyjaciela. Jestem od tego, żeby się nim opiekować odpowiedzialnie, a nie od tego, żeby mu szkodzić.
        • 2berber Re: Prokurator we właściwej roli! 26.02.11, 09:52
          domarilla napisała:
          > Zastanów się, czy sobie wszczepiłbyś chipa? To jest ciało obce w organiźmie i
          > niekoniecznie obojętne dla zdrowia.

          To jest demagogia! Cały cywilizowany świat się myli?
          Zauważ że najwięcej bezpańskich, wałęsających psów jest w biednych krajach,
          tam gdzie nie ma pieniędzy na dokładną ewidencję zwierząt.
          Zobacz u nas wszystkie zwierzęta hodowlane mają kolczyki identyfikacyjne.
          Brak dokładnej identyfikacji zwierząt domowych nie ma nic wspólnego z ich
          dobrem a sprzyja złu i niecnym celom różnych "obrońców zwierząt" czy innych
          ekoterrorystów.
        • marryinc Re: Prokurator we właściwej roli! 26.02.11, 18:25
          czip nie zaszkodzi zwierzęciu, no co ty! jak pies ci sie zgubi to jest wieksza szansa na znalezienie go!
    • snellville Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 17:26
      nie nawidze blokajacych sie psow choc jestem wlascicielem psa
      kolka mysliwskie powinny wylapywac te zwierzeta i usypiac jesli nie znajda wlasciciela
      strzelanie w lesie do mojego psa ktory psia natura lubi sie oddalic jest idiotyczne
      w usa poluja jak idioci ale nikt nie strzela do psow od tego sa rzadowi pracownicy i po prostu je wylapuja
      dla mnie wyglada to troche na trening mysliwego nizli ochrona zwierzyny lesnej
      druga rzecza moze byc zlosc mysliwego bo pies ploszy mu zwierzyne jesli jest w okolicy
      jesli poluje na dzika to niech strzela do dzika
      • gacrux Re: Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 18:58
        Droga Pani strzelanie do psa to nie trening, szczególnie jeśli obok znajduje się właściciel. To mordercza pasja "ludzi" którzy przecież nie zdobywają pożywienia polując. To jest jak boskie uczucie posiadania władzy o życiu innych istot. Przynajmniej tak mi to wygląda z rozmów z owymi "ludźmi".
        • dlugpubliczny Re: Prokurator w obronie psów i kotów 26.02.11, 02:25
          Wystarczy zgłosić takie przypadki do prokuratury. Myśliwy nie może sobie wszędzie biegać z bronią i strzelać w pobliżu ludzi i zabudowań. Oczywiście z psem nie można iść do lasu, jest to zabronione, ale o tym właściciel psa nie chce już niestety pamiętać.

          'Mordercza pasja' - dobre. Nie jestem myśliwym ale znałem kilku, nie ma pan pojęcia o myślistwie. Równie dobrze mógłby pan powiedzieć, że leśnik ścinający drzewo lub rybak patroszący dorsza jest 'ludobójcą'.
          • sy-g Re: Prokurator w obronie psów i kotów 26.02.11, 17:04
            To zdziczałe bydle może chodzić po lesie i mordować co się da, a normalny obywatel nie może iść tam z psem na spacer!? Cóż, bycie dewiantem czerpiącym przyjemność z strzelania do zwierząt na szczęście wychodzi z mody i niedługo ta dzicz będzie musiała sobie znaleźć inne rozrywki.
      • marryinc Re: Prokurator w obronie psów i kotów 26.02.11, 18:26
        bląkające się psy to tylko i wylącznie wina ludzi ktorzy je porzucaja i na dodatek sa tacy ktorzy puszczaja psy na dwor bez opieki, a psy nie sa kastrowane
    • majs19 Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 18:00
      1979r. Autentyczna historia: Kujawy, okolo Wielkanocy. Spacer po polach z 3-letnim dzieckiem i psem Cioci, a tu srut czy cos innego swiszcze okolo uszu. Lapie synka i psa i do obejscia. A poniewaz odezwal sie we mnie duch przodkow, ktorzy jasniepanstwu dziedzicom zabraniali polowac na swoich gospodarskich polach, namierzylam gazilka mysliwych i dalej: Ze farbowana na arystokracje czerwona burzuazja, ze moj dziadek tutaj przed lokalnym ziemianstwem swych pol bronil i rozpedzal polowania. Jeden z delinkwentow mial zawodowa buzie milicjanta - tak na oko komendant wojewodzki, drugi przystojniak, trzeci jakis zapyzialy inteligent. Milicjant zaczal bulgotac jakies pogrozki, ze mi pokaze, ze ja nie wiem, kim on jest, pytal, czy jestem lokalna nauczycielka. Przystojniak sie nie odzywal, inteligent natomiast byl wyraznie rozbawiony sytuacja. Odpowiedzialam, ze jestem nie stad, ale z Warszawy, wymienilam dosc prestizowy zawod, powiedzialam, co mi moga zrobic i obrocilam sie na piecie. Mysliwi po chwili spasowali.
      Po kilku dniach gajowy zajrzal do domu mojej Ciotki: Pani wie, kogo ta Wasza Maryska wygonila z polowania?! Toz to komendant wojewodzki MO z Wloclawka, szef Komisji Planowania Wrzaszczyk i Sekretarz KC Frelek!
      Musze przyznac, ze do tej pory mam wielka satysfakcje z wyploszenia tych grubych ryb. Ze wzgledow zawodowych mialam z rok pozniej okazje spotkac jednego z nich, Frelka /tego rozpoznawalnego inteligenta/ i zapytac, jak wspomina polowanie na Kujawach. Usmiechnal sie i odparl, bylo to dla niego niezapomniane przezycie.
      Pozniej, juz po "przelomie", pracowalam przy konferencji n.t. lowiectwa i mialam okazje porozmawiac. I co? Nadal jasnie panstwo myslistwo jest przekonane, ze wolno rozdeptywac chlopskie pola, zabijac psy i koty, w przekonaniu, ze to wlasnie mysliwi sa panami swiata, majacymi prawo do zabijania wszystkiego, co sie ich zdaniem nielegalnie po polach, lakach i lasach rusza. I zwierzyny lownej.
      • habior Re: Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 18:28
        majs19 napisała:

        Nadal jasnie panstwo myslistwo jest przekonane, ze
        > wolno rozdeptywac chlopskie pola, zabijac psy i koty, w przekonaniu, ze to wla
        > snie mysliwi sa panami swiata, majacymi prawo do zabijania wszystkiego, co si
        > e ich zdaniem nielegalnie po polach, lakach i lasach rusza. I zwierzyny lownej.

        Mogę tylko ubolewac ze jestem mieszczuchem, gdybym mial iles tam dziesiat czy set ha ziemi ,to bym to ladnie wygrodzil niewysokim ogrodzeniem pozwalajacym je pokonywac zwierzynie ale opatrzonym co kilkadziesiat-m. tabliczkami jak w USA- Wlasnosc Prywatna- Wchodzisz na wlasne ryzyko . I kazdy pieprzony zasrany pijaczyna z dubeltówka czy sztucerem mieniacy sie byc mysliwym dostawalby centralnie srutem w dupsko i kilka kopów na droge... gdyby osmielił sie rzeczone ogrodzenie sforsowac.
      • 0ffka Re: Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 19:27
        Majs, nikt normalny nie gania z bronią po lesie.. tylko psychopata, czy inny socjopata.
        • domarilla Re: Prokurator w obronie psów i kotów 26.02.11, 09:36
          I złodzieje dobra narodowego, bo dzikie zwierzęta które zabijają są dobrem narodowym. Zamiast pracować i kupować mięso, to warcholstwo zabija i pożera nasze wspólne dobro narodowe i zakłóca naturalną równowagę w przyrodzie. Nikt mi nie wciśnie kacapoły, że oni hodują dzikie zwierzęta, że wiedzą jakich jest zbyt wiele i jakie powinni odstrzeliwać. Natura nie jest do regulowania dla ludzi, a ci ludzie to jeszcze nie bogowie.
      • kalatala Re: Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 21:08
        W USA mają tabliczki " teren prywatny, wstęp grozi ostrzelaniem". Dlaczego by i nie u nas? Zamiast siatkogrodzia?
        • habior Re: Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 21:52
          kalatala napisała:

          > W USA mają tabliczki " teren prywatny, wstęp grozi ostrzelaniem". Dlaczego by i
          > nie u nas? Zamiast siatkogrodzia?
          >
          >
          gdyby byly dogodne warunki klimatyczne to jeszcze row wokol posesji i terenu napelniony woda z piraniami na te scierwa....
    • 0ffka Re: Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 19:26
      skorzica napisał:

      > Bardzo słuszna decyzja, panie Seremet! O czym w artykule nie wspomniano, to fak
      > t, że ten przepis myśliwi-kłusownicy również wykorzystują, żeby bezkarnie strze
      > lać do wilków. Odstrzelonemu wilkowi natychmiast zakładają obrożę - w razie kon
      > troli lub wpadki służy ona jako dowód, że to pies a nie wilk. Myśliwi to najwię
      > ksi kłusownicy - mam w tym zacnym gronie znajomych i wiem z licznych opowiadań,
      > czego się dopuszczają.

      Dokładnie. Trzeba skończyć z dziczą prymitywów!
    • kalatala Chipy -TAK!!! 25.02.11, 20:51
      To prawie nic nie boli, niewiele kosztuje, a korzyść ogromna.
      • habior Re: Chipy -TAK!!! 25.02.11, 21:53
        kalatala napisała:

        > To prawie nic nie boli, niewiele kosztuje, a korzyść ogromna.
        >
        >
        mam 2 psy-obydwa zaczipowane+ tatuaz.
      • domarilla Re: Chipy -TAK!!! 26.02.11, 09:45
        Głupota też ponoć nie boli.
    • polabar Re: Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 21:27
      Tylko gdyby myśliwi nie wykonywali tych nazwijmy to - odstrzałów.
      A zakładając rocznie kilka tysięcy psów i kotów, to by nas zeżarły i nasz dobytek.

      Na schroniska i tak niema kasy - to kto by je złapał i utrzymywał potem w schronisku, za co, i kto za to zapłaci - Pan, Pani społeczeństwo !!!

      Pomysłem jest Chipowanie - taki pies złapany, czy odstrzelony powinien automatycznie powodować nałożenie kary na właściciela.

      Jak ja wpuszczę komuś psa do kurnika to karze mi płacić i to słono - a jak po lesie i łąkach ganiają psy i koty to jest OK - bo to państwowe i wszyscy mają w D U P I E !!!
      • polabar Re: Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 21:29
        A to dla tych co uważają że ich pupile to by much nie skrzywdziły:
        www.tokowisko.pl/index.php?option=com_kunena&Itemid=0&func=view&catid=9&id=1795
        • habior Re: Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 21:58
          polabar napisała:

          > A to dla tych co uważają że ich pupile to by much nie skrzywdziły:
          > www.tokowisko.pl/index.php?option=com_kunena&Itemid=0&func=view&catid=9&id=1795


          posłuchaj czlowieku...chociaz watpie w to czy jestes czlowiekiem bo dla mnie jestes smieciem i mysliwska qrwa, ja nie twierdze i musialbym byc idiota twierdzac ze nie ma klusujacych i rozszarpujacych zwierzyne psow... , ale wy sqrwiale zwyrodniale smiecie strzelacie do bogu ducha winnych psow w terenach podmiejskich i ostatnio nawet moja znajoma przez 1 z takich qrw jak ty stracila charta rosyjskiego bo na spacerze gnoj jej go odstrzelil... ma szczescie ze na mnie nie trafil bo to by byla ostatnia rzecz jaka w swoim zasranym krotkim zyciu matkojebcy odstrzelil.... nie strzela sie z wylupionymi oczami....
          • gacrux Re: Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 22:58
            habior
            trochę rozwagi, gniewem nic nie zdziałasz
            lepiej popatrz na kogo gosować:
            orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/skladzesp?OpenAgent&56
            bo ci mogą coś zmienić
          • polabar Re: Prokurator w obronie psów i kotów 26.02.11, 09:35
            O brawo, brawo - poziom kultury godny pozazdroszczenia.
            Jeszcze powinieneś napisać, że chart był na smyczy i pod nogami jej go zastrzelili.

            Też uważam, że znakowanie psów i kotów oraz odpowiedzialność (kary finansowe) ich właścicieli rozwiąże problem!

            Tylko kto ma wyłapywać te bezpańskie psy i koty, i skąd na to kasa?

            A na koniec dodam, że ze świecą szukać myśliwego, który z chęcią odstrzeli psa czy kota! Oczywiście część z Was uważa, że myśliwi strzelają do wszystkiego co się rusza - nic bardziej mylnego! Ale żeby to zrozumieć trzeba się trochę zagłębić w tematykę łowiectwa i ochrony przyrody.
            • lucja7s Re: Prokurator w obronie psów i kotów 26.02.11, 11:34
              zajrzyj sobie na stronę www.stopodstrzalom.pl i zobacz ile przypadków zostalo opisanych w ciągu krotkiego czasu .Zastanow sie czlowieku o czym mowisz .Dlaczego nie eliminowac wsród swoich szeregow pseudomyśliwych? Jest ich mam wrażenie gros wsrod tych braci mordercow
        • gacrux Re: Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 22:19
          a tu jest link do tych co bardzo lubili rasowe zwierzęta
          pl.wikipedia.org/wiki/Auschwitz-Birkenau
          Jeśli brzydzi cię krew to rozumiem że biednej świnki, prosiaczka albo koźlaczka nie weżmiesz do ust? Futra nie kupisz żonie?

          Psy to drapieżniki tak jak człowiek więc nie udawajmy że nas brzydzi zabijanie jeśli sami żremy mięso!
          Psy mają instnkt zabijania i polowania tak samo jak i ludzie. Całe to pieprzenie myśliwych o regulacji ekosfery to tylko przykrywka do tego morderczego instynktu.
          Problem stanowi to że owi rozdawcy śmierci w majestacie prawa zabijają zwierzęta z naszego stada - psy członków rodziny.

          Osobno zupełnie jest problem ekosfery i nadmiaru dzikich psów w lesie, lisów, dzików czy jeleni.
          Gdyby nie człowiek ekosfera sama by się wyregulowała. Jelenie osłabione głodem w zimie byłyby łatwym kąskiem ale potem zostałyby najsilniejsze i psy padałyby z głodu.
          Niestety człowiek to wszystko zakłóca więc i musi naprawiać.
        • marryinc Re: Prokurator w obronie psów i kotów 26.02.11, 18:30
          a co powiesz na to www.ekutno.pl/?kutno=0&y=1&zoom=9472 ,,W Mnichu myśliwi zabili psa i uciekli. Policja już ich szuka"
      • domarilla Re: Prokurator w obronie psów i kotów 26.02.11, 09:53
        A gdzie twoim zdaniem mają przebywać psy wyrzucone przez ludzi często z jadącego samochodu obok lasów, pól czy wsi? To ludzi powinno się karać za brak odpowiedzialności, a nie bezbronne zwierzęta skrzywdzone przez ludzi. Możnaby chyba w końcu założyć ogólnopolski rejestr właścicieli zwierząt i nie dla jakiegoś głupiego podatku- bo zwierzęta domowe zysków póki co jeszcze nie przynoszą swoim właścicielom- tylko dla kontrolowania bezdomności zwierząt. Obok danych właściciela powinna być w rejestrze fotografia czworonoga. Zwierzęta tak jak ludzie mają na tyle charakterystyczne cechy wyglądu, że można je identyfikować na podstawie fotografii.
    • anty65 Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 21:38
      To dobry kierunek, ale co na to Trybunał?
    • heterofob2 Jak Prokurator Ap. Warszawski gra na nosie PG 25.02.11, 22:41
      Na przełomie października i listopada 2009 grupa skrajnościowych polityków zażądała (w interpelacji poselskiej 13696 i ustnych do niej "uzasadnieniach"), aby Policja i Prokuratura zorganizowały homofobiczną nagonkę:

      - ponękać Arkadiusza Karskiego - autora "O radości bycia gejem - strona pedagoga" heterofob.net, który wychowuje z mężem dziecko lub dzieci www.youtube.com/user/ark951;

      - spisywać celem zastraszenia gejów i lesbijki oraz osoby im sprzyjające jako "potencjalnych przestępców" www.facebook.com/event.php?eid=126358827399767;

      - potwierdzić autorytetem Policji i Prokuratury obrzydliwe homofobiczne insynuacje i kłamstwa (oczekiwania wzorowo spełnili - świadomie czy nie, fakt faktem - Marek Wyszkowski +48-22-60-126-98 m.wyszkowski@policja.gov.pl i Robert Majewski +48-22-46-49107 pz@warszawa.pa.gov.pl, pozwalając Lobbiemu Homofobów, aby wykorzystało do kampanii nienawiści ich osoby i pełnione stanowiska).

      Prokuratura Krajowa przystąpiła do wykonania żądania orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/0BE5C43D, biorąc za pretekst idiotyzmy, jakie znalazła na sieci lub podsunęło jej Lobbi ("namawianie, a nawet ogłoszenie"), kaczki dziennikarskie, a przede wszystkim - na kopyrtkę - moje teksty, które powstały w reakcji na wydarzenia. (A że "wydarzenia" trwają, to i teksty się piszą według zasady "na każde prokuratorskie kłamstwo czy insynuację zareaguję produkowaniem tekstów pasujących do nich ex post i zachęcających do dalszych prokuratorskich kłamstw i insynuacji, bo to nie mnie one kompromitują").

      Na przełomie 2009 i 2010 Prokuratura Krajowa przekazała zlecenie na zorganizowanie haniebnej homofobicznej nagonki Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie, która je przyjęła (Ap V Ds. 3/10), ale spartaczyła do tego stopnia, że zamiast homofobicznych represji wyszedł trwający od stycznia 2010 (kiedy Robert Majewski po raz pierwszy otworzył usta) do dzisiaj PROKURATORSKI CYRK: docs.google.com/View?id=dgx92rmp_60fkbvvphk

      Latem 2010 wyszło na jaw, że Prokuratura Warszawska Apelacyjna dzielnie pozoruje, że wykonuje zadanie: przesłuchano niczym "potencjalnych przestępców" pierwsze osoby (te najbardziej zaangażowane w foralną walkę o prawa gejów i lesbijek spośród lajkujących heterofoba) oraz ich sąsiadów celem zdyskredytowania.

      Okazało się, że ZNIKŁY fałszywe oskarżenia przeciw Arkadiuszowi Karskiemu, które padły jako jej rzekome "ustalenia" z ust ówczesnej Prokuratury Krajowej w listopadzie 2009 obok najobrzydliwszych homofobicznych insynuacji. Fałszywe oskarżenia - mimo absurdalistyczności ("namawianie, a nawet ogłoszenie") - Robert Majewski powtórzył w styczniu 2010 (choć od dwóch miesięcy było wiadomo, na czym stoją: www.youtube.com/user/ark951#p/u/14/GiNwDPaxPkY), a homofobieństwom przytaknął (orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/0BE5C43D).

      Temu wszystkiemu towarzyszyła korespondencja, jaką wysyłałem poszczególnym szczeblom (w mylnym przekonaniu, że chodzi o rzeczywiste śledztwo): w sumie koło trzydziestu listów, w większości z ostrzeżeniami, że nie radzę wysługiwać się Homofobom w ich kampanii, bo wszystko będę komentował i publikował. Symbolicznie dałem rok (!) każdemu zainteresowanemu, aby się wycofał ze swoich wystąpień. Każdy ma prawo się mylić, i nie każdy musi mieć odwagę odmówić Lobbiemu... no ale ROK?

      ROK!

      Wszystkie listy z wyjaśnieniami zostały zignorowane lub "zgubione".

      ------

      Poinformowana o skandalu (nagonka PK13696 + cyrk PWA13696) Prokuratura Generalna ograniczyła się do "podmiotowej" kontroli (RM13696) w Prokuraturze Warszawskiej Apelacyjnej, która nie przyniosła żadnego zwrotu w działaniach PWA. Ba! O ile że wcześniej Robert Majewski chlapał homofobicznym błotkiem "tylko" na własnym podwórku, tak teraz zabłocił gabinet Prokuratora Generalnego, który w swojej rozkosznej pobłażliwości woli w trosce o "parquet" biegać za Robertem z mopem niż powiedzieć mu, żeby wytarł buty.

      Chodziło, aby Prokurator Warszawski Apelacyjny Robert Majewski wycofał ohydne insynuacje, którym przytaknął w odniesieniu do Fabka i Baltka - dwójki dzieci będących pod opieką Arkadiusza Karskiego, i fałszywe oskarżenia, jakimi nieprzytomnie rzucił (spomiędzy truskawek, w które się dał wpuścić Lobbiemu Homofobów mimo moich ostrzeżeń) w styczniu 2010 zgodnie z oczekiwaniami pomysłodawców 13696.

      Rzecznik Prasowy Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk: rzecznik@ms.gov.pl +48-695-700-064, +48-22-318-94-40

      ------

      Arkadiusz Karski
      Bukowno / Budapeszt
      gg910721
      heterofob.net ("O radości bycia gejem - strona pedagoga" - moje wuwuwu Prokuratura Krajowa podawała OFICJALNIE jako powód do nagonki)
      +3630 3544220
      www.youtube.com/user/ark951heterofob@gmail.com
    • asir-czarny-sznaucer-olbrzym Prokurator w obronie psów i kotów 25.02.11, 23:28
      STOP ODSTRZAŁOM !!!

      www.stopodstrzalom.pl/

      Protest przeciw PZŁ

      www.facebook.com/profile.php?id=100001306206822#!/event.php?eid=194773273880109
      informacji Zapraszamy na wydarzenie - protest.

      Polski Związek Łowiecki sprzeciwia się proponowanemu zakazowi zabijania psów i kotów przez myśliwych. PZŁ uważa, że włóczące się psy i koty zabijają rocznie 30 tys. dzikich zwierząt i dlatego powinny być zabijane jako szkodniki. Natomiast myśliwi, którzy zabijają rocznie 750 tys. zwierząt robią to podobno dla dobra przyrody.

      Wg obecnie obowiązującej ustawy o ochronie zwierząt myśliwi mogą strze...lać do pozbawionych opieki psów i kotów oddalonych o 200 m od zabudowań. Ze strzelaniem chce skończyć zarówno projekt nowelizacji ustawy (ma być wkrótce złożony w Sejmie przez grupę posłów) jak i społeczny projekt nowej ustawy o ochronie zwierząt, pod którym zbierane jest obecnie 100 tys. podpisów www.koalicja.org.pl. W obu projektach zamiast zabijania proponowane jest wyłapywanie zwierząt bezdomnych.

      Lobby myśliwych, których w Polsce jest zaledwie 130 tysięcy, ma w Sejmie aż kilkudziesięciu posłów. Dlatego ważne jest, żeby myśliwi i posłowie usłyszeli głos wszystkich tych, którzy nie zgadzają się na polowanie na psy i koty.

      Co możemy zrobić?

      1. Telefonujemy do Polskiego Związku Łowieckiego 22 55 65 500 do 510 albo
      22 826 20 51 do 53, żeby powiedzieć, co myślimy na temat zabijania psów i kotów przez myśliwych.

      2. Wysyłamy mail do Polskiego Związku Łowieckiego, domagający się wprowadzenia zakazu strzelania do psów i kotów. Kopie takiego maila warto też wysłać do któregoś z posłów z grupy, przygotowującej nowelizację ustawy o zwierzętach oraz na specjalny adres Koalicji dla Zwierząt. Wybrać można dowolnego posła albo posłów z listy (link poniżej) - ważne żeby dowiedzieli się, że jesteśmy za zakazem strzelania.

      Co napisać w mailu? Przykładowy tekst może być na przykład taki:

      Nie zgadzam się, żeby myśliwi nadal strzelali do psów i kotów, 750 tysięcy dzikich zwierząt, które zabijają co roku powinno im wystarczyć. Bezpańskie zwierzęta powinny być wyłapywane a nie zabijane.

      Adres mailowy Polskiego Związku Łowieckiego: pzlow@pzlow.pl
      Lista adresów mailowych posłów z Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt (grupa od nowelizacji ustawy): koalicja.org.pl/poslowie.php

      Adres mailowy Koalicji dla Zwierząt, która przygotowała projekt nowej ustawy: protest@koalicja.org.pl

      Wysłanie maila do Polskiego Związku Łowieckiego, posłów i Koalicji zajmie Wam dwie minuty, rozmowa telefoniczna nie więcej. Ale dzięki tym dwóm minutom pomnożonym przez tysiące ludzi, myśliwi przestaną bezkarnie zabijać psy i koty.




      p.s. Z ostatnich tygodni:
      W Mnichu myśliwi zabili psa i uciekli. Policja już ich szuka www.ekutno.pl/?kutno=0&y=1&zoom=9472
    • dlugpubliczny Prokurator w obronie psów i kotów 26.02.11, 02:14
      Jakbym czytał 'Nasz Dziennik'.
      Sam nie jestem myśliwym ale jak czytam takie wypowiedzi to aż się zastanawiam skąd tyle głupich wypowiedzi - głupich bo powtarzających kłamstwa, stereotypy i pełnych nienawiści. Nie chcecie jeść dziczyzny - nikt was nie zmusza, dlaczego chcecie tego zabronić innym? Najpierw dziki, później karpie a na końcu tuczniki? Jak zrobić kiełbasę bez zabijania? wielokrotnie słyszałem, że ludzie pracujący w ubojni to mordercy, wędkarze również. Ja jadam mięso. Dlaczego, niczym bolszewicy, chcecie mi tego zabronić?

      Dziwi mnie, że wasza ideologia obejmuje tylko psy i koty, no może i wilki. Reszta świata zwierzęcego nie jest ważna? Różnorodność gatunkowa to już przeszłość. Widziałem co w pobliskim lesie robią bezpańskie 'kundelki'. Pisk wybebeszonych na żywo saren jest przerażający. Kiedyś (20-30 lat temu) stadka kuropatw było można zobaczyć na każdym kroku. Zające, sarny, kaczki, gęsi.. Teraz widuję jedynie zdziczałe psy i dziki. Kot sąsiadki dziennie przynosi kilka sikorek ale nie wytłumaczysz jej, że powinna mu dzwoneczek założyć - bo kot się 'zestresuje'. Psy okolicznych gospodarzy też się 'same żywią'.

      Populacja bezpańskich psów i kotów musi być jakoś kontrolowana. Każdy, kto nie przyjmuje tego do świadomości żyje głową w chmurach.

      Mój kuzyn policjant opowiadał jak złapali kłusownika. Wg tego co znaleźli w obejściu ubił w niedługim odstępie czasu 7 jeleni. A koło łowieckie mówił miało jeden odstrzał na cały rok. 'Niska szkodliwość społeczna', w końcu go wypuścili.
    • wlodek21 Myśliwi to bardzo dobrzy ludzie 26.02.11, 08:01
      Uczą ludzi właściwego zachowania. Jeden z moich uczniów (gimnazjum) został przez swojego tatę-myśliwego zachęcony i nauczony strzelania do wróbli. Chłopak opowiadał mi z dużą przyjemnością o swoich polowaniach. Patrzył na mnie jak na idiotę, kiedy mówiłem, że wróble, jak ludzie, czują ból i strach. Że zabicie karmiących wróbli spowoduje śmierć ich młodych.
      Oczywiście, że włóczące się po lasach i łąkach psy powodują zagrożenie dla dziko żyjących zwierząt (nie tak wielkie, jak kłusownicy i myśliwi ale jednak powodują). Ale czy na pewno powinny za to płacić psy, swoim życiem? Przecież to bezmyślność i okrucieństwo ludzi doprowadziła do żywiołowego rozmnażania się psów, z których część co prawda jest humanitarnie zatłukiwana drągami czy siekierami (ew. topiona jeszcze jako szczenięta), ale większość przeżywa. Część z nich, niedojadając u pana, sama zdobywa sobie pożywienie, część jest celowo wypuszczana do lasu, żeby sama się wyżywiła, lub nawet przyniosła coś swojemu panu, część zostaje porzucona (wyrzucona) i próbuje nie umrzeć z głodu.
      Sensowny wydaje się projekt nowej ustawy o ochronie zwierząt, w tym nakaz czipowania wszystkich psów i szeroki projekt sterylizacji. Mniej niepotrzebnych nikomu zwierząt = (dużo) mniej zwierząt bezpańskich i (biedni myśliwi) mniej ruchomych celów do ćwiczeń strzeleckich i zademonstrowania własnej, prymitywnie pojętej, samczości.
    • goc.jola Prokurator w obronie psów i kotów 26.02.11, 09:17
      A koty to jaką zwierzynę zabijają w lasach - sarny czy zające...?
      • polabar Re: Prokurator w obronie psów i kotów 26.02.11, 09:22
        Widziałaś kiedyś małego zająca na wiosnę, pisklęta kuropatw i bażantów?
    • domarilla Prokurator w obronie psów i kotów 26.02.11, 09:43
      Wielki ukłon w stronę Pana Seremeta. Najwyższy czas ukrócić to warcholstwo i zlikwidować debilny zapis Ustawy. Dobrze byłoby też gdyby przy okazji ktoś zabrał się za przepisy regulujące prawo własności, bo nie do pomyślenia jest, żeby myśliwi polowali na prywatnych gruntach mając na to zgodę gmin, czy zarządców lasów, a nie mając zgody właścicieli gruntów- niektórzy właściciele usiłują walczyć o swoje prawa dopiero wtedy, kiedy ich własny pies zostaje zastrzelony na ich prywatnym gruncie.
    • zxzxzx1508 Sami "Pseudo ekolodzy" 26.02.11, 11:46
      Nikt z was tak na prawdę nigdy nie widział polowania na własne oczy , nikt nie wie co myśliwi robią , czym się zajmują. Każdy tylko czerpie stereotyp wyssany z palca. Widzieliście kiedyś ekologów dokarmiających zwierzęta? Wypuszczających kuropatwy, bażanty,głuszce , zające?
      NIE! Bo oni tylko sieją popłoch a tak to nic nie robią. Zamiast trzymać głowę w chmurach i w błędnych przekonaniach poczytajcie książki tj. "Rzecz o myślistwie Za i przeciw" - Heribert Kalchreuter i inne.

      A co do opowieści ,że myśliwy strzela do psa który idzie obok właściciela to zapewne najzwyczajniej wyssana z palca opowieść. Może nawet to nie był mysliwy ! Nie każdy facet z bronią w ręku to myśliwy, może to być kłusownik albo człowiek z jakimiś urojeniami. Każdy normalny myśliwy za takie coś by wyleciał na zbity pysk a w najlepszym wypadku skończyło by się to tylko grzywną!Nie zaprzeczam ,że w łowiectwie występuję czarne owce. Są i nawet sam kilka takich poznałem, lecz tacy ludzie długo w naszej dziedzinie nie pobędą bo myśliwy to odpowiedzialny człowiek.Tyle razy ile byłem na polowaniach psy widuje tylko 2-3 razy w roku , i to zazwyczaj na spacerze z właścicielem.

      Kolejna rzecz - polowanie na terenach uprawnych:
      Rejony łowieckie często obejmują uprawy, a dlaczego?
      Dlatego ,że rolnicy ich o to proszą ! Zwierzyna wyrządza tak ogromne szkody w plonach ,że przekracza to nasze pojęcie. Ale kto im zapłaci odszkodowanie - no kto? Koło Łowieckie!
      Więc niech mi tu Pan nie pieprzy farmazonów ,że rolnicy i ludzie z polami uprawnymi nie chcą widzieć na swoich terenach myśliwego.
      • sroka75 Re: Sami "Pseudo ekolodzy" 26.02.11, 12:15
        >Widzieliście kiedyś ekologów dokarmiających zwierzęta?
        temat dokarmiania przez myśliwych jest kontrowersyjny...i powracający jak bumerang
        >Wypuszczających
        > kuropatwy, bażanty,głuszce , zające?
        hm...tak dla "ludzkości" wypuszczają czy dla siebie?
        Bażant (podobnie jak muflon) nie jest naszym rodzimym gatunkiem został introdukowany dla urozmaicenia polowań, głuszce zostały niemal doszczętnie wytępione min. przez myśliwych (polowano na nie jeszcze nie tak dawno temu więc łaski nie robią)
        nie słyszałam też aby myśliwi apelowali o nie wypalanie łąk wiosną (gdzie giną marczaki i ptaki), o nie płoszenie zwierząt jazdą na quadach też nie, nie interesują się rabunkową gospodarkę leśną (jak by nie było siedlisko wielu gatunków).
        Słyszałam za to min. o projekcie ochrony zagrożonego wyginięciem rysia, pomocy dla hodowców owiec - ochrona przed ew. drapieżnikami i wspieraniu bioróżnorodności min. w rolnictwie (łąki, rodzaje upraw) - nie byli to myśliwi - dużo to czy mało sam sobie oceń - ale jak ktoś o dobrostan zwierząt wycenia na kg marchwi i kopki siana to sama nie wiem...
        • zxzxzx1508 Re: Sami "Pseudo ekolodzy" 26.02.11, 20:04
          Głuszcze zostały nie mal doszczętnie zniszczone przez myśliwych? No proszę Panią, postęp cywilizacji przede wszystkim. Gdzie się podziały liczne bory, łąki w których te ptaki mogły gościć? Zniknęły wraz z postępem cywilizacji, tam gdzie kiedyś żyły głuszce teraz stoją wieżowce. Również wzrastająca ilość naturalnych drapieżników tj. lisy, kojoty, sokoły przyczyniła się do zaniku tej populacji jak i innych. A kto zredukuje ilość tych drapieżników aby ochronić inny gatunek? Oczywiście myśliwy.
          Jak już jesteśmy przy drapieżnikach, wie Pani zapewne że największe Jelenie szlachetne występowały jeszcze do niedawna w Bieszczadach (Ekotyp Jeleń Karpacki) . Wie Pani dlaczego nie ma tam już dużych, silnych byków jelenia z wielkimi porożami? Nie, nie przez myśliwych.

          Wyrżnęły je wilki. Wyrżnęły je dokonując selekcji naturalnej drapieżniki, którym u nas zafundowano całoroczna ochronę, choć po drugiej stronie granicy w Słowacji i na Ukrainie poluje się na nie. Teraz można tam spotkać tylko słabe, cherlawe byki.

          Dziwne prawda. Nie takie dziwne, gdy weźmie się pod uwagę dlaczego tak się stało. Otóż, szanowna Pani duży dorodny byk jelenia, z okazałym porożem nie jest w stanie szybko uciekać przez gęste młodniki sosnowe z powodu właśnie okazałego poroża! I to te najokazalsze byki staja się łupem wilczych watah zamiast tych cherlawych.

          Mało jeszcze Pani wie o pracy myśliwych. Kto zdejmuje wnyki, kto buduje paśniki, kto zbiera plony na poletkach, żeby było co włożyć do paśnika w zimę ? Myśliwi.

          Mówi Pani ,że słyszała o projektach - "słyszała" ale nie widziała tego na własne oczy i nie wie jak to funkcjonuje. Ludzi dużo gadają ale mało robią. W ostatnich latach populacja rysia nie znacznie się zwiększyła - nieznacznie! Takie osoby nie pójdą do lasu szukać wnyków, rzucić mięsa lub ew. w tragicznych wypadkach raczy się poszukać młodych których matka zginęła pod samochodem lub we wnykach. Pomoc dla hodowców owiec - a wie Pani jak to rozwiązali? Poprosili o pomoc myśliwych wydając np. odstrzał na wilki!

          "ale jak ktoś o dobrostan zwierząt wycenia na kg marchwi
          > i kopki siana to sama nie wiem... " - marchew , kopka siana?? Chyba za dużo bajek i opowieści się Pani nasłuchała. Tony buraków cukrowych, pszenicy i innego zboża jak i siana trafiają do lasu dla zwierząt. Jak wcześniej wspomniałem - budują paśniki ale również schronienia i karmiska dla mniejszych zwierząt tj. Bażanty, kuropatwy.

          Mógłbym przytaczać Pani jeszcze wiele innych przykładów dotyczących tego czym jest łowiectwo i co to znaczy być myśliwym, ale z reguły jak znam życie one i tak do Pana/i i Pani/u podobnych nie trafiają.
          • sroka75 Re: Sami "Pseudo ekolodzy" 26.02.11, 23:04
            > Głuszcze zostały nie mal doszczętnie zniszczone przez myśliwych?
            napisałam "min."
            o skutkach cywilizacji nie muszę chyba wspominać (a to też jakby najmniej myśliwych interesuje)
            >kojoty
            ??? ciekawe...
            >Chyba za du
            > żo bajek i opowieści się Pani nasłuchała.
            to była ironia ale nie każdy podchwyci
            >Ludzi dużo gadają ale mało robią. W ostatn
            > ich latach populacja rysia nie znacznie się zwiększyła - nieznacznie!
            nie dzięki myśliwym
            >Takie oso
            > by nie pójdą do lasu szukać wnyków, rzucić mięsa lub ew. w tragicznych wypadkac
            > h raczy się poszukać młodych których matka zginęła pod samochodem lub we wnykac
            > h.
            no tu akurat pudło bo osoby zaangażowane w ten projekt to robią...kogo to interesuje ten wie
            >Pomoc dla hodowców owiec - a wie Pani jak to rozwiązali? Poprosili o pomoc m
            > yśliwych wydając np. odstrzał na wilki!
            hodowcy prosili czy ekolodzy? (to że hodowcy wolą ukatrupić niż starać się w inny sposób rozwiązać problem to mnie jakoś nie dziwi ale nikt nie jest zobowiązany do przyjęcia oferowanej pomocy)
            > Mało jeszcze Pani wie o pracy myśliwych.
            rozumiem, że Pan się we wszystkie prace angażuje osobiście, jako myśliwy rzecz jasna - chociaż po wzmiance o kojotach zaczynam w to wątpić...
            > Mógłbym przytaczać Pani jeszcze wiele innych przykładów dotyczących tego czym j
            > est łowiectwo i co to znaczy być myśliwym, ale z reguły jak znam życie one i ta
            > k do Pana/i i Pani/u podobnych nie trafiają.
            Owszem możemy sobie nawzajem przytaczać przykłady...Te niemal łzawe i wzruszające opowieści o szlachetnym sercu myśliwych dzielę na cztery (i o tych "strasznych drapieżnikach"...) Pan też zręcznie przeskakuje nad pracą innych na rzecz ochrony przyrody i jej nie może dostrzec, i też to do Pana nie trafia, bo to myśliwi mają glejt na jedynych sprawiedliwych...a konkurencji przecież w lesie nie lubią..;))
            Miło się rozmawiało, pozdrawiam


            • zxzxzx1508 Re: Sami "Pseudo ekolodzy" 27.02.11, 13:52
              Haha ,powiem Pani ,że teraz sam się z siebie śmieje. Kojoty o matko :D Może o jenoty mi chodziło ale nie wnikajmy za dużo chyba National Geographic ;]

              Również dziękuje za rozmowę. Każdy człowiek jest inny i ma własne zdanie. Postępuje według swoich teorii życiowych i nie powinniśmy tego zmieniać . Zawsze będą przeciwnicy łowiectwa jak i zwolennicy.

              Życzę Pani Miłego Weekendu
    • marryinc Prokurator w obronie psów i kotów 26.02.11, 18:23
      Popieram. Dosc mordowania niewinnych zwierzat przez ludzi. Sa inne metody aby zapobiegac ich bezdomnosci - sterylizacja i kastracja.
    • aveon Jak Kot ma zagryzc k...a sarne albo zajaca 27.02.11, 12:42
      moze zrobic odstrzal mysliwych
    • colour_of_magic Prokurator w obronie psów i kotów 27.02.11, 17:47
      To mądra decyzja, ale dopóki Państwo nie zacznie przeciwdziałać rozmnażaniu psów i kotów, nic się zmieni. Obowiązkowe czipowanie, edukowanie dzieci, że zwierzęta czują ból, że nie należy trzymać ich przy budach i się nad nimi znęcać, obowiązkowa sterylizacja i kastracja zwierząt i akcje społeczne zachęcające do adopcji zwierząt, pomogłyby w dużej mierze coś zmienić. Przede wszystkim sposób myślenia. Ktoś kiedyś wypowiadał się na forum o zakupie psa w Kanadzie. Pani kupiła psa w hodowli i jakiś czas poźniej była zobowiązana do przesłania dowodu wykonania steryzlizacji, inaczej musiałaby oddać psa. W Polsce nikt nie kontroluje rozmnażania psów i kotów. Co do biegania psów w lasach. Gdyby w każdym mieście była przynajmniej jedna duża, ogrodzona łąka dla psów, na której psiak mógłby się wybiegać, pobawić z innymi zwierzętami i właścicielem, byłoby ok, ale władze mają w głębokim poważaniu takie potrzeby.
    • art.usa Prokurator w obronie psów i kotów, kto broni dziką zwierzynę? 28.02.11, 00:26
      Morderstwa na zwierzynie dzikei i ptactwie, nikt nie nie oskarża.
      Czyżby dzikie zwierzątka nie miały adwokatów?

      Kundle i kocury tylko na podwórku nie w lesie.
      Hodowców kundli i kocurów pod sąd,
      za morderstwa na naturze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka