Dodaj do ulubionych

Do Jerozolimy, albo wcale

25.02.11, 22:40
W Jerozolimie jest Knesset, siedziba rządu i jest, de facto, stolicą. To gdzie mają być podejmowani oficjalni goście? Cały świat uznaje Jerozolimę za stolice Izraela i to nie Palestyńczycy bedą dyktować światu, co jest, a co nie jest dobre. Szczególnie dla relacji bilateralnych.
Obserwuj wątek
    • g00sman Re: Do Jerozolimy, albo wcale 26.02.11, 07:08
      Jeszcze sobie kursywę i podkreślenie do tego pogrubienia trzeba było dodać - bo niewystarczająco jest podkreślone, że Izrael ma zawsze rację, a Palestyńczycy nie mają nic do powiedzenia. Faktem jest, że to Izraelczycy powinni dyktować światu co jest, a co nie jest dobre, prawda?
      • izaakjk Re: Do Jerozolimy, albo wcale 27.02.11, 22:27
        Witam serdecznie! Nie jest moim zamiarem wchodzenie z Państwem w jakikolwiek niedzielno-wieczorny spór! Jedynie tą drogą chciałem zainteresować Państwa i także Wielce Szanownego Pana Redaktora Gazety Wyborczej Tomasza Bieleckiego jako Autora artykułu - o bardzo zdecydowanej krytyce zaprezentowanego stanowiska - autorstwa Pana Redaktora Piotra Matejczyka z Newsweeka, pod adresem:

        www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/543373,Polska-i-izrael---sojusz-blogoslawiony.html
        Jeszcze ciekawsza wydaje mi się polemika z Newsweekiem autorstwa Redakcji portalu internetowego Erec Israel, - w formie listu otwartego do Redaktora Naczelnego Newsweeka Pana Mariusza Ziomeckiego! Z listem tym możecie się Państwo zapoznać pod adresem:

        www.izrael.org.il/opinie/1222-mariusz-ziomecki.html
        Zachęcam do tego bardzo gorąco, ponieważ stanowisko z Newsweeka wyrażone piórem dziennikarza tego tytułu jest - w mojej ocenie - przykładem klasycznego, prymitywnego stanowiska antysemickiego.

        Pozdrawiam Wszystkich Państwa bardzo serdecznie :) Shalom, ijk

    • landaverde Do Jerozolimy, albo wcale 26.02.11, 08:10
      W takiej sytuacji ja bym proponował by nie jeździł wcale.
    • muledet.3 Jerozolima jest stolica Izraela 26.02.11, 11:05
      Kwestionowanie tego jest wtracaniem sie w wewnetrzne sprawy Izraela.
      Tusk to madry polityk.
      Panstwo palestynskie nie istnieje,a wiec nie ma tez stolicy,ciekawe ze po uznaniu Palestyny przez tak wiele krajow,sami Palestynczycy nie spiesza sie z deklaracja powstania panstwa palestynskiego,bardzo ciekawe.
      • g00sman Re: Jerozolima jest stolica Izraela 26.02.11, 18:49
        muledet.3 napisał:

        > [...] Panstwo palestynskie nie istnieje,a wiec nie ma tez stolicy,ciekawe ze po uznan
        > iu Palestyny przez tak wiele krajow,sami Palestynczycy nie spiesza sie z deklar
        > acja powstania panstwa palestynskiego,bardzo ciekawe.

        No zgadza się... Warunki do tworzenia państwowości mają idealne. Izrael robi co może, żeby mieli spokój ekonomiczny i mogli się skoncentrować na strukturach rządowych. :) A swoją drogą, to by było bardzo wygodne. Można by było powiedzieć "OK, państwo już jest, granice jakieś ma, to zachowajmy po prostu status quo i po sprawie". A przyszło Ci do głowy, że Palestyńczycy nie chcą państwa w takiej formie, w jakiej teraz by zaistniało?
        • muledet.3 Re: Jerozolima jest stolica Izraela 26.02.11, 21:49
          Palestynczycy nie chca panstwa w ogole ,to co chca, to zeby nie istnial Izrael i nie bylo Zydow na BW.Pojecie Palestynczyk jest dla nich obce,to sztuczny twor dla potrzem Europy i USA.
          Bez Izraela i Zydow Palestyna rozleci sie miedzy sasiednie kraje arabskie i przestanie istniec tak jak nigdy nie istniala, tzw.Palestynczycy zyliby w Egipcie,Jordanii,Syrii.
          Znam dosc dobrze Arabow izraelskich,mam z nimi codzienny kontakt.Na pytanie kim sa ,odpowiedz: muzulmanin ,Arab[kolejnosc nie jest przypadkowa],a Palestynczyk? to jest im calkowicie obojetne i obce.
          Gdyby naprawde chcieli miec panstwo ,mieli by je dawno w takich czy innych granicach.
          Jezeli kiedys powstanie panstwo palestynskie to tylko pod silna presja swiata.
          • g00sman Re: Jerozolima jest stolica Izraela 27.02.11, 03:42
            muledet.3 napisał:

            > Palestynczycy nie chca panstwa w ogole ,to co chca, to zeby nie istnial Izrael
            > i nie bylo Zydow na BW.Pojecie Palestynczyk jest dla nich obce,to sztuczny twor
            > dla potrzem Europy i USA.

            Co do drugiego zdania - to możliwe, nie będę się kłócił. Co do trzech stwierdzeń w pierwszym zdaniu: drugie i trzecie z pewnością jest prawdziwe (i mocno uzasadnione historycznie w sumie), co do pierwszego nie jestem pewien, a wręcz zalatuje mi to mocno tekstem propagandowym. Klasycznym zabiegiem najeźdźcy jest oświadczenie wszystkim, że najeżdżani są dzikusami, którzy sami nie potrafią stworzyć odpowiednich struktur, więc na wszelki wypadek należy ich objąć własnymi. A o jakim państwie Palestyńczycy mają mówić w warunkach, w jakich są obecnie? Jakie mają możliwości tworzenia struktur?

            > Bez Izraela i Zydow Palestyna rozleci sie miedzy sasiednie kraje arabskie i prz
            > estanie istniec tak jak nigdy nie istniala, tzw.Palestynczycy zyliby w Egipcie,
            > Jordanii,Syrii.

            I co z tego wynika? Jeśli jest tak, jak mówisz, to znaczy tylko, że Izrael dość bezprawnie zajął ziemie nie jednego państwa (Palestyny), tylko kilku (Egiptu, Jordanii, Syrii). Palestyna istniała w tamtej części świata dokładnie tak samo jak Izrael przez ostatnie 2000 lat. To może taki eksperyment zrobimy: zabierzemy ogrodzenia, druty kolczaste, posterunki wojskowe i czołgi, schowamy samoloty i rakiety i wreszcie damy Palestyńczykom zdecydować, co chcieliby ze sobą zrobić i do jakiego państwa przynależeć? Bo przez ostatnie kilkadziesiąt lat wielu z nich nie miało nawet pewności, że utrzymają dach nad głową...

            > Znam dosc dobrze Arabow izraelskich,mam z nimi codzienny kontakt.Na pytanie kim
            > sa ,odpowiedz: muzulmanin ,Arab[kolejnosc nie jest przypadkowa],a Palestynczyk
            > ? to jest im calkowicie obojetne i obce.
            > Gdyby naprawde chcieli miec panstwo ,mieli by je dawno w takich czy innych gran
            > icach.

            "Takich czy innych", czyli określonych przez Izrael, prawda? Bo chyba nie twierdzisz, że są w stanie cokolwiek na Izraelu wymusić, będąc militarnie na z góry przegranej pozycji.

            > Jezeli kiedys powstanie panstwo palestynskie to tylko pod silna presja swiata.

            O, zobacz, to zupełnie jak Izrael! Znowu wychodzi, że Izrael nie jest w niczym lepszy od potencjalnej Palestyny.
          • landaverde Re: Jerozolima jest stolica Izraela 27.02.11, 09:02
            muledet.3 napisał:

            > Palestynczycy nie chca panstwa w ogole ,to co chca, to zeby nie istnial Izrael
            > i nie bylo Zydow na BW.

            Pytanie brzmi kto ma większe prawa do tych terenów. Możliwe, że Palestyńczycy mają więcej krwi judejskiej pochodzących z pozostałych tam, a zasymilowanych z arabami Żydów, niż osiedlający się tam Aszkenazyjczycy, wywodzący się w prostej linii od Chazarów (patrz np.: www.koreywo.com/chazarowie.htm)

            > Pojecie Palestynczyk jest dla nich obce, to sztuczny twor dla potrzem Europy i USA.

            Izrael to przecież twór brytyjsko - sowiecko - syjonistyczny, więc pojęcie 'Izraelczyk' to również sztuczny twór.
    • 123jna Re: Do Jerozolimy, albo wcale 26.02.11, 11:35
      Cos droga melu zapomnialas, ze jeszcze istnieje Skandynawia - a tam z pewnoscia nie uznaje sie jerozolimy jako stolicy Izraela. Szwecja np. stoi bardziej po stronie Palestynczykow, wiec melu mylisz sie bardzo. to nie caly swiat, pewnie USA i zakapiorskie kraje wschodnie.
    • geruzja Do Jerozolimy, albo wcale 26.02.11, 15:38
      Ważniejsze będą skutki tej wizyty!Pozytywne dla Polski?Nie sądzę!
    • trajkotek Do Jerozolimy, albo wcale, albo ... 26.02.11, 17:39

      albo:
      wyborcza.pl/1,86705,4060730.html
      albo:
      glosmichnika.blox.pl/2011/02/Podnieceni-dniem-dla-ktorego-warto-zyc.html
    • kiemlicz88 Re: Do Jerozolimy, albo wcale 26.02.11, 20:58
      Palestyńczycy mogą być zamknięci w getcie Gazy, można na palestyńskie szkoły zrzucać biały fosfor, Palestyńczycy nie mają nic do gadania w kwestii Jerozolimy i budowania osiedli żydowskich na terenach okupowanych. Polski rząd w pełni popiera takie działania, o czym świadczy ostatnie spotkanie w Jerozolimie.
      Gazeta walczy z nacjonalizmem, ale tylko w Polsce.
      • zyta2003 Re: Do Jerozolimy, albo wcale 26.02.11, 22:34
        Co tak krzyczysz melu tym tlustym drukiem? Myslisz, ze to bardziej przekonywujace?
        Najbardziej ulegly Izraelowi kraj (US) nie ma ambasady w Jerozolimie. Kiedy zrozumiersz Ty i inni tobie podobni, ze Stary testament z jego opowiesciami to jednak nie ksiegi wieczyste, bo wlasnie stary testament, swiatynie Salomona itp dokumenty maja zaswiadczyc Wasze prawo do nazywania Jerozolimy swoja stolica. Tak jak prawem kaduka na czyims podworku budujecie swoje osiedla, . A co? nie mozna narodowi wybranemu ?
        Jak cos nie po waszej mysli, to wolasz melu: antysemityzm. W ten worek mozna przeciez wepchnac wszystko: i antysemityzm i glosy sprawiedliwe,, ale poddajace w watpliwosc wasza polityke.
    • antobojar Nie jeździć wcale.. i zachować dystans..Pragmatyzm 27.02.11, 07:09
      ..bez entuzjazmu.. w stosunkach z Izraelem i USA jest najlepszą formą zabezpieczenia interesów Polski...

      I raczej skoncentrować się na przeprowadzeniu ustawy kończącej wszelkie roszczenia wobec Państwa Polskiego, powstałe w wyniku II-giej wojny światowej i rządów komunistycznych..


      Żydzi, szczególnie w USA, zubożeni przez bankstera Madoff'a o jakieś 70 miliardów $$$, które rąbnął swoim pobratymcom, rozglądając się gdzieby znaleźć jakąś rekompensatę, przygotowują coś w rodzaju pozwu zbiorowego o odszkodowanie za utracone mienie w Polsce... Książka Grossa jest przygotowaniem gruntu do tych działań prawnych na arenie międzynarodowej... Niedługo nastąpi nagonka w międzynarodowych mediach mająca na celu związanie rąk rządowi polskiemu ...
      Konieczna jest uchwała Sejmu kończąca takie roszczenia, tak osób prywatnych jak i instytucji jak Kościół Rzymsko Katolicki...itp.
      Jeżeli tego nie zrobimy - młode pokolenie będzie płacić za działania Hitlera, Stalina i Madoff'a przez następnych kilkadziesiąt lat...
    • antobojar A Palestyńczycy cierpią za to że są pojętni i ... 27.02.11, 08:23
      powtórzyli dokładnie to co robili syjoniści, gdy Palestyna była mandatem brytyjskim od I-ej do II-giej wojny światowej.. i po... do 1948 roku..

      A Żydzi palestyńscy wymyślili i wprowadzili w życie bliskowschodni terroryzm..
      I wywalczyli państwo..
      Konkurencyjna opcja, sprzyjająca silnej Syrii i Libanowi, przegrała po osłabionej pozycji de Gaulla w polityce, spowodowaną mało waleczną postawą Francji w II-giej wojnie światowej..

      Walka Palestyńczyków o swoje prawa nie odniosła sukcesu i to co w wypadku Izraela było walką o swoje państwo, (ktore wcześniej, w przeciwieństwie do Palestyny, nigdy formalnie nie istniało), w przypadku Palestyny było terroryzmem.. (i faktycznie było.. tyle że tym razem niesłusznym..)
      Może dlatego że mało światowych mediów należy do Palestyńczyków...
      Nie ma wątpliwości że polityka Izraela wobec Palestyńczyków jest odrażającą opresją, a nawet ludobójstwem... i oczywiście kiedyś przyjdzie za to zapłacić..

      Nienawidzę antysemityzmu tak samo jak rasizmu.. (I wogóle nie akceptuje nienawiści.. szczególnie gdy zdarza się w rodzinie... Żydzi i Palestyńczycy to kuzyni.. jedni i drudzy to Semici...)
      Żydzi upierają się że to dwie różne rzeczy.. pierwsze objawy antysemityzmu zanotowano w Persji, 2500 lat przed Chrystusem, a miały one, jak większość uprzedzeń podstawy ekonomiczne...
      I jestem za tym żeby to etyka rozwiązywała spory...
      Podobnie myślał Albert Einstein... hehe.. toute proportion gardee.. dodam skromnie..

      "Relativity applies to physics, not ethics.."
      "Względność powinno się stosować w fizyce, a nie w etyce.."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka