tanczacy.z.myslami
07.03.11, 13:30
Dowódca jednostki, który potrzebuje akurat np. części do czołgu, kontaktuje się z inspektoratem, a tam wiadomo od razu, gdzie części się znajdują. Pracownik bazy też nie szuka części z kartką papieru, bo komputer informuje go, gdzie dany przedmiot leży.
Oby się nie okazało, że inspektorat wie tylko, gdzie te części powinny się znajdować (ale ich nie ma) a komputer poinformuje pracownika gdzie dana część powinna leżeć (ale nie leży). Kochani żołnierze, życzę wam jak najlepiej ale oby nie było u Was jak w którejś kopalni, gdzie zaalarmowano o kradzieży tysięcy ton węgla a potem się okazało że ten węgiel w ogóle nie został wydobyty... Rozumiemy się?
Mam nadzieję, że jednak coś się w wojsku zmieniło na lepsze od czasów mojej służby wojskowej...