Dodaj do ulubionych

Po jedenaste: dręcz

07.03.11, 16:17
Pani Kasia niewiele zrozumiała z recenzowanego tekstu, bo dotyka jej światopoglądu, w którym aborcja jest zapewne jedną z metod antykocepcji, i oczywiście bury kocur jest więcej wart niż nienarodzony człowiek (przepraszam: embrion).
Obserwuj wątek
    • gwamoniak Re: Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 16:31
      Bo to nie jest czlowiek tylko embrion.... a tak poza tematem to nawet nie ktorzy dorosli nie zachowuja sie czasami jak pelnoprawni ludzie, i nie powinni tagie statusu otrzymac... Czloweik to brzmi dumnie ale niedla wszystkich, a szczegolnie do wszystkich ktorzy zieja nienawiscia do drugiego czlowieka...
    • timoszyk Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 16:36
      Niedobry tekst! Walka z Kosciolem musi byc finezyjna, podlana troska o przyszlosc tej instytucji, a przede wszystkim o dobro wiernych. Najlepiej, gdy jest prowadzona rekami, czy tez umyslami samych Ojcow Kosciola. Autorka dopiero pod koniec znalezla wlasciwy trop: Swiety Franciszek - milosnik zwierzatek!
      Niestety ujawnila swa niechec do Kosciola, a przede wszystkim do chrzescijanskiej filozofii jako takiej. Profesjonalistka tak nie czyni. A wystarczylo spedzic nieco wiecej czasu nad tekstami chrzescijanskich filozofow, by wykazac mialkosc tekstu z Goscia Niedzielnego!

      Waclaw Timoszyk
    • zioloski Są rzeczy, których nie da się ukryć na długo w tym 07.03.11, 16:43
      rozumowaniu
    • zwf Chrześcijaństwo to wyjątkowo okrutna sekta... 07.03.11, 16:45
      Historia KK jest pełna przemocy i okrucieństwa wobec inaczej myślących ludzi, małych dzieci również, co tu więc mówić o zwierzetach . Na religii w szkole tego nie uczą, na kazaniach w kościele też o tym nie mówią, ale jak ktoś chce sie dowiedziec, to sobie poszuka, chocby w internecie. Ale większość ludzi nie chce o tym wiedzieć, niestety. Próbki poniżej:

      Author: Bartolome de las Casas
      Title: A Brief Account of the Destruction of the Indies

      "They snatcht young Babes from the Mothers Breasts, and then dasht out
      the brains of those innocents against the Rocks; others they cast into
      Rivers scoffing and jeering them, and call'd upon their Bodies when
      falling with derision, the true testimony of their Cruelty, to come to
      them, and inhumanely exposing others to their Merciless Swords,
      together with the Mothers that gave them Life."

      www.gutenberg.org/cache/epub/20321/pg20321.html

      Polecam równiez goraco autobiografię Olaudaha Equiano, gdzie opisuje traktowanie niewolników przez ich chrześcijańskich właścicieli. Stwierdza m.in., ze gdyby jeszcze raz miał trafic do niewoli, to za żadne skarby do chrześcijanina!

      www.gutenberg.org/files/15399/15399-h/15399-h.htm

      Teksty te sa można również znależć w The Norton Anthology of American Literature.
    • zioloski I ja nie wierze w możliwość trwałego ładu 07.03.11, 16:54
      I ja nie wierze w możliwość trwałego ładu moralnego który nie wywodził się z wiary
      • apage-satanas Re: I ja nie wierze w możliwość trwałego ładu 07.03.11, 22:00
        Jesli chcesz poglebic swoja wiedze o zrodlach ladu moralnego (zwlaszcza w Starym Testamencie), przeczytaj, prosze, ksiazke-wywiad z Markiem Edelmanem pt. Bog spi. Moze choc troche zrewidujesz swoja wiare w wiare.
        • zwf Re: I ja nie wierze w możliwość trwałego ładu 08.03.11, 06:51
          I koniecznie poczytaj Bertranda Russella...
          • zioloski Re: W końcu ktoś musi Ci to powiedzieć 08.03.11, 13:40

    • maritt.g Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 17:19
      Przykazania do rewizji! Kościół na nich bazuje, a one już dawno straciły swoją aktualność. 3000 lat temu były inne priorytety i nie oszukujmy się, że nic się od tego czasu nie zmieniło.
      1. Zweryfikować obraźliwe dla kobiet przykazanie IX, zrównujące je z rzeczami posiadanymi na własność.
      2. Dodać przykazanie zabraniające dręczenia dzieci.
      3. Dodać przykazanie zabraniające dręczenia zwierząt.
      4. Dodać przykazanie zabraniające niszczenia przyrody, zatruwania środowiska, wysypywania śmieci do lasu.
      5. Dodać przykazanie zabraniające wyzysku pracowników.
      6. Może macie jakieś inne propozycje?
      • abdank27 Re: Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 17:51
        Mam propozycję. Nie dodawać, ale wykreślić wszystkie i zastąpić jednym: "Pokochaj dobro i rób co chcesz". Wtedy i ludzie, i zwierzęta, i rośliny będą bezpieczne.
        • zmora68 Re: Po jedenaste: dręcz 08.03.11, 01:48
          A co to jest to 'Dobro' ?
          Tylko nie podawaj przykładów tego, co TY uważasz za dobro.
          Chodzi mi bowiem nie o Twoje intuicje, tylko ogólną definicję 'Dobra'.
          Taką byśmy wszyscy mogli ją stosować zawsze i wszędzie.
        • gogagie Re: Po jedenaste: dręcz 19.03.11, 11:46
          abdank27 napisał:

          > Mam propozycję. Nie dodawać, ale wykreślić wszystkie i zastąpić jednym: "Pokoch
          > aj dobro i rób co chcesz". Wtedy i ludzie, i zwierzęta, i rośliny będą bezpiecz
          > ne.

          Nie trzeba wykreślać :) Św. Augustyn (IV/Vw.) już dawno powiedział: KOCHAJ I CZYŃ CO CHCESZ.
          Nie ma co się rzucać na chrześcijan, w tym na katolików. Zło, które czynią wypływa z grzeszności człowieka - "Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień". Skupmy się raczej na dobru, którego jest bardzo wiele, a które bardzo często wypływa również z wiary - zaparcia się samego siebie, którego uczył Jezus. Sama widzę, że bez wiary czasem, u granic wytrzymałości, nie byłabym zdolna do konstruktywnego rozwiązania problemu. Bo łatwo jest powiedzieć "mam dość!" i wyjść.
      • pzgr Re: Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 19:53
        dodałbym zakaz wyznawania jakiejkolwiek religii
        • blebleble147 Re: Po jedenaste: dręcz 20.03.11, 10:34
          Zastanawia mnie jedno...
          Czy ktokolwiek zadał sobie trud poczytania tekstów Kucharczyka???

          Lub tego:
          "Odmienności wrażliwości
          Przed tygodniem prasa włoska rozpisywała się nad dwoma wydarzeniami, które miały miejsce w tym samym czasie. Dziewczyna została dotkliwie pobita w metrze. Przez kilka minut nikt jej nie pomógł, mimo że obok niej przechodziło wielu ludzi. Drugie zdarzenie miało miejsce w Mediolanie, gdzie taksówkarz potrącił psa. Tym razem ludzie zareagowali natychmiast. Ponieważ kierowca zatrzymał się i wyszedł z samochodu, został ciężko pobity i leży w szpitalu. Prasa nie łączyła obu zdarzeń. A szkoda."

          Paranoja? Nie - "Wyborcza" normalność.
      • oghana7 Re: Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 23:34
        moze wystarczy zaliczyc zwierzeta do bliznich ,ktorych nalezy kochac jak siebie samych ? milosc wystarczy na wszystkie stworzenia i na tych INNYCH ,ktorzy bardzo roznia sie pod kazdym wzgledem od nas samych .
      • ankaak Re: Po jedenaste: dręcz 15.04.11, 20:40
        wszystko w nich jest: nie zabijaj, nie kradnij. Trzeba tylko się nad nimi zastanowić. Bo gdyby każdy grzech miał być zakazywany- zapisywany jako osobne przykazanie- nie wiem czy by starczyło drzew na papier do zapisania tego wszystkiego. Wystarczy się zastanowić do jakiego przykazania złe uczynki nawiązują. Np. wyzysk pracowników- nie kradnij.
        jest to nic innego jak kradzież pracownika z jego czasu wolnego, z jego wynagrodzenia za wykonaną pracę,
    • rych33 Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 17:41
      Właściwie,to o co Pani chodzi?O kundelka,czy człowieka?Zdaje mi się ,że większym uczuciem darzy Pani tego pierwszego.Gratulacje!!
      • piotr7777 dość podła manipulacja Wiśniewskiej 07.03.11, 17:55
        Jest dobrym obyczajem aby polemizując z tekst podawać link. Wiśniewska tego nie robi, przez co powstanie wrażenie jakoby Kucharczak namawiał do dręczenia zwierząt.
        Tymczasem Kucharczak zgadza się, że zwierząt nie należy dręczyć, ale uważa, że błędem jest traktowanie ich jak ludzi, którymi nie są. Oraz na to, że obrońcy zwierząt są najczęściej zwolennikami aborcji czyli uważają zwierzęta za istoty bardziej wartościowe od ludzkich płodów. I tyle. Zresztą jest trochę dziwnym, że ostatnio środowiska lewicowe domagają się zaostrzenia kar za dręczenie zwierząt, podczas gdy te same środowiska wcześniej oponowały przeciw zaostrzaniu kar za przestępstwa wymierzone w ludzi. I to powinno dać do myślenia.


        Nawiasem mówiąc zwierzęta zwierzętom nierówne. Bo o ile na przykład odczuwam sympatię do psów czy kotów, o tyle jestem zdania, że latające szczury czyli gołębie należy bezwzględnie tępić przy użyciu wszelkich możliwych form (wiatrówki, gaz czy pułapki). Albo przynajmniej karać tych, którzy dokarmiają te bestie, zresztą bardzo im szkodząc. W każdym razie gdy raz widziałem martwego kota było to dla mnie dość przykre doświadczenie, widok gołębich zwłok wywołuje u mnie niezmierną satysfakcję. I tu jestem zapewne okrutniejszy niż Kucharczak, któremu jest to obojętne.
        • lehoo Re: dość podła manipulacja Wiśniewskiej 07.03.11, 19:22
          Przyjmij do wiadomości, że zwierzę jako stwór Boży czuje ból i strach.
          • g00sman Re: dość podła manipulacja Wiśniewskiej 07.03.11, 19:48
            lehoo napisała:

            > Przyjmij do wiadomości, że zwierzę jako stwór Boży czuje ból i strach.

            A widziałeś gdzieś negację tego?
          • lehoo Re: dość podła manipulacja Wiśniewskiej 07.03.11, 19:58
            Piotra komentowałem, coś mi się źle podlinkowało
      • 0721x Re: Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 18:02
        rych ty palancie przy tobie każdy kundelek to geniusz
      • abdank27 Re: Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 18:02
        Tak piszesz, Rychu, jakby uczucie do ludzi sprzeciwiało się uczuciu do zwierząt. A tymczasem jest odwrotnie. Jak to jest w Waszej Biblii? "Kto mówi, że kocha Boga, a bliźniego ma w nienawiści jest kłamcą". I przez analogię: kto mówi, że kocha człowieka i szanuje jego godność, a nie potrafi pokochać kundelka i z miłością odnieść się do głodnego kota - jest kłamcą. Ten kto rzuca kotem o ścianę, albo urywa łeb psu nigdy nie zatrzyma się nad cierpieniem człowieka, którego Wasz bóg "przeznacza na złom". A dużo takich na boskim złomowisku, oj dużo!
        • piotr7777 Re: Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 18:10
          > Tak piszesz, Rychu, jakby uczucie do ludzi sprzeciwiało się uczuciu do zwierząt
          > . A tymczasem jest odwrotnie. Jak to jest w Waszej Biblii? "Kto mówi, że kocha
          > Boga, a bliźniego ma w nienawiści jest kłamcą". I przez analogię: kto mówi, że
          > kocha człowieka i szanuje jego godność, a nie potrafi pokochać kundelka i z mił
          > ością odnieść się do głodnego kota - jest kłamcą. Ten kto rzuca kotem o ścianę,
          > albo urywa łeb psu nigdy nie zatrzyma się nad cierpieniem człowieka, którego W
          > asz bóg "przeznacza na złom".

          Pies czy kot to nie bliźni.
          Oczywiście nie należy zadawać zwierzętom niepotrzebnego cierpienia, ponieważ są to stworzenia zdolne do odczuwania bólu. Natomiast szkodniki (w tym wspomniane przeze mnei gołębie) człowiek ma prawo tępić, gdyż naruszają jego przestrzeń. Choćby zostawiając odchody gdzie popadnie.
          • abdank27 Re: Po jedenaste: dręcz 08.03.11, 08:40
            A gdzie ja napisałem, że zwierzę to bliźni? A wiesz co oznacz zwrot
            "przez analogię"? Ja jestem ateistą, ale Biblię, nie chwaląc się, znam lepiej niż wielu katolików. Z czasów Chrystusa bliźnim był tylko ten, kto należał do narodu wybranego i tam jest tak do dziś. Bliźnim nie był np. Samarytanin. To Chrystus rozciągnął pojęcie bliźniego na wszystkich ludzi - stąd przypowieść o dobrym Samarytaninie. Czy mu się to udało, sam sobie odpowiedz. Wy, chrześcijanie, czytacie czasem tę swoją Biblię, ale niechętnie wyciągacie wnioski. Jeśli Bóg mówi do ludzi "czyńcie sobie ziemię poddaną", tym samym nakłada na "pana stworzenia" odpowiedzialność za zwierzęta, rośliny, za wygląd tej ziemi, która jest podobną ojczyzną ludzi. Odpowiedzialność. Wiesz co to znaczy?
    • maura4 Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 17:56
      Nie wiem czy pan Kucharczak to przeżyje, ale człowiek jest Ziemi zupełnie niepotrzebny. Przyroda doskonale radzi sobie bez ludzi. Nie potrzebują ich rośliny, zwierzęta, wody, powietrze. Jeżeli istnieje jakiś bóg, który stworzył człowieka, to z przykrością stwierdzam, że to nieudane dzieło. Wymaga wielu poprawek. Dostał duży mózg, a jak go wykorzystuje ?
      • anna_s Re: Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 18:37
        Ja tam życzę Panu Kucharczakowi, by żył długo i jak najdłużej, aby dożył czasów, gdy na Ziemi nie będzie żadnych zwierząt ani roślin, nie będzie niczego oprócz asfaltowych dróg, betonowych parkingów i ludzi. Życzę Panu Kucharczakowi, aby żył wśród samych Panów Kucharczaków i płodził nowe małe Kucharczaki, po siedem naraz, jeśli sobie życzy.
        • e.day Re: Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 19:43
          ...pod warunkiem, że po spłodzeniu będzie je nosił we własnej macicy. Szkoda jakiejkolwiek kobiety do tej roli.
    • g00sman Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 18:21
      Po pierwsze, nie czytałem oryginalnego tekstu, ale z zacytowanych fragmentów wynika, że pani redaktor nie zauważyła, że tekst jest o niej (a może właśnie zauważyła i dlatego się tak podnieciła?), czyli o talentach, którzy mają lepsze samopoczucie, jak sobie trochę pokrzyczą, że zwierzątkom krzywda się dzieje, nie widząc jednocześnie poważniejszych problemów. Po drugie, pani redaktor użyła wspaniałej zagrywki, przypisując adwersarzowi cechy, których on nie ma, ale pani redaktor chciałaby, żeby miał, bo byłoby go łatwiej zwalczać. Tzn. "jeśli on uważa, że są ważniejsze sprawy od zwierząt, to z pewnością morduje małe foczki, a do wieczornego pacierza klęka na swoich morderczych kolanach na małych szczeniaczkach". Ale oczywiście jeśliby ktoś napisał, że "marihuana prowadzi prostą drogą do heroiny", to by się nadużycie logiczne zauważyło. Niech żyją umiejętności prowadzenia dyskusji rodem z gimnazjum!
      • mist3 Re: Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 20:44
        Ja tekst czytałam (w Gościu Niedzielnym), zresztą jest to nie pierwszy tekst pana Kucharczyka na ten sam temat. Ba - nawet ośmieliłam się napisać do Pana redaktora i wyrazić swoje zdanie (podobne do zdania p. Wiśniewskiej).
        Niestety w naszych kościołach i wśród księży popularny jest pogląd, że jeśli ktoś lubi i szanuje zwierzęta, to automatycznie jest za aborcją, in vitro, eutanazją, itd. Rozmawiałam z wieloma księżmi na ten temat i niezmiernie dziwi mnie ta logika (a raczej jej brak).
        Prawdą jest niestety (to również moje osobiste doświadczenie), że księzy na kazaniach najbardziej interesuje aborcja, eutanazja, in vitro a bardzo rzadko przemoc w rodzinie, prześladowanie pracowników lub nieuczciwe ich traktowanie - np. niewypłacanie pensji (wśród pracodawców są hojni sponsorzy różnych akcji kościelnych, niewygodnie więc jest im wypominać, że dają na np. nagrody a nie płacą swoim pracownikom albo płacą z opóźnieniem), a temat zwierząt (znęcania się na targowiskach, w gospodarstwach) jest w ogóle nie poruszany.
        Żeby nie było, że jestem pięknoduchem - znam kilku rolników z Europy Zachodniej (w więc ludzi, których trudno podejrzewać o pięknoduchostwo i życie w chmurach), którzy po wizycie na polskim targu zwierząt czy przeciętnym gospodarstwie wyszli zszokowani poziomem opieki nad zwierzętami i satysfakcją ze sprawiania im bólu i pytali mnie, czy w naszych kościołach mówi się cokolwiek na ten temat - niestety odpowiedź niezmiennie brzmi NIE.
        Zreszrtą o czym tu mówić - co stało się z ukochanymi przez księdza Twardowskiego kotami po jego śmierci?...
        • g00sman Re: Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 21:18
          mist3 napisała:

          > Ja tekst czytałam (w Gościu Niedzielnym), zresztą jest to nie pierwszy tekst pa
          > na Kucharczyka na ten sam temat. Ba - nawet ośmieliłam się napisać do Pana reda
          > ktora i wyrazić swoje zdanie (podobne do zdania p. Wiśniewskiej).
          > Niestety w naszych kościołach i wśród księży popularny jest pogląd, że jeśli kt
          > oś lubi i szanuje zwierzęta, to automatycznie jest za aborcją, in vitro, eutana
          > zją, itd. Rozmawiałam z wieloma księżmi na ten temat i niezmiernie dziwi mnie t
          > a logika (a raczej jej brak). [...]

          A zgadzam się. Wielu kapłanów ma fiksację na kilku problemach, z całkowitym pominięciem pozostałych, choć częstszych. Ja nawet rozumiem panią redaktor, nie przeszkadza mi, że troszczy się o zwierzęta, bo to też problem i też trzeba się tym zająć. Co nie zmienia wcale faktu, że użyła ona dokładnie tego samego mechanizmu, który Ty opisujesz i krytykujesz u księży: "jeśli ktoś uważa, że embrion ludzki ma wyższy status niż zwierzę, to automatycznie jest za maltretowaniem zwierząt i smaruje się psim smalcem". Jeżeli ksiądz głupio pisze, że "za prawami zwierząt = za aborcją" to pisanie "przeciw aborcji = za maltretowaniem zwierząt" nie poprawia sytuacji, tylko ją pogarsza. To nie matma - dwa minusy nie dają plusa. ;) Ogólnie nie lubię bzdur i staram się ich unikać - niezależnie od tego, z której strony pochodzą.

          Z moich obserwacji wynika, że w kościołach częściej porusza się problemy... hmmm... cięższe gatunkowo, a przez to nieco bardziej teoretyczne i niedotykające często słuchaczy w sposób bezpośredni. Chyba dlatego, że wielu księżom głupio jest po prostu wyjść na ambonę i wprost przypomnieć ludziom, że jeśli oszukują na podatkach, to są złodziejami i jest to grzech. Albo że tym samym jest okradanie pracodawcy (przy założeniu, że jest to pracodawca uczciwy) z opłaconego czasu za pomocą przerw na papierosa, które potrafią się niektórym uskładać w ok. 1,5 h z każdej dniówki. Nikt nie lubi ludziom wytykać ich wad wprost.

          > Zreszrtą o czym tu mówić - co stało się z ukochanymi przez księdza Twardowskieg
          > o kotami po jego śmierci?...

          Nie mam bladego pojęcia. Co się z nimi stało?
    • szczypopasku Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 20:57
      a więc zwierzęta nie są w gesti Jezusa stąd można nadziewać ich cierpieniem.przez ludzi katolików ,którzy siedzą w więzieniu za przestępstwa kryminalne.ciekawe rozumowanie!!!!
    • ciemnymocher Żenujący tekst cyngla skierowanego 07.03.11, 21:07
      na front walki z kosciołem.Skąd u panienki ten pomysl z kopaniem kotka?.Czy autor coś mówi o dręczeniu zwierząt?.Nie on tylko mówi o hierarchi ważności,z ktorą kazdy rozumny człowiek musi się zgodzić.Rozumiem że panienka do innych rzeczy sie nie nadaje,ale zamiast pisac bzdety ,trza sie chwycić za robote,pochdzic po kosciołach,posluchać kazania,a nuż coś ksiądz chlapnie,a nie siedziec z dupskiem na tapczanie ,czytac Gościia i potem wypisaywac bzdury.
    • oghana7 Po jedenaste: dręcz 07.03.11, 23:27
      kiedys myslalam ,ze mam madrego biskupa zimonia ,ale odkad na stanowisko redaktora goscia niedzielnego wyznaczyl kompletnego niedojrzalego dupka ks.gancarczyka musialam zmienic zdanie .jaki to byl piekny i madry gosc za ks.tkocza ,ktory lezy na bliskim mi cmentarzu i pewnie przewraca sie w grobie ,jak patrzy z gory na to ,co wyrabia sie z jego pismem .to pismo po89 roku laczylo rozne srodowiska i michnika i kutza i bylo bardzo otwarte .teraz juz jest jak niedziela ,nasz dziennik ,a czasem jak gazeta polska .podziwiam pania wisniewska za instynkt w rozumieniu spraw koscielnych .ale nigdy nie bedzie dobrze ,dopoki nie zniknie rydzyk z kregu koscielnego .dlaczego biskupi nie czuja ,ze odchodzimy z kosciola wylacznie z powodu tego koszmarnego katabasa ?.krzyz nam nie przeszkadza wbrew temu ,co twierdzi palikot.
    • to_ni Popis ignorancji i braku wyczucia 08.03.11, 12:34
      Franciszek Kucharczyk powinien więcej poczytać zanim wypowie się publicznie Choćby tę książkę wydaną przez WAM: Andrew Linzey TEOLOGIA ZWIERZĄT
      Prof. Andrew Linzey jest pierwszym na świecie laureatem stypendium z zakresu teologii i dobra zwierząt - International Fund for Animal Welfare Senior Research Fellowship - w Mansfield College w Oksfordzie. Wykłada teologię na Uniwersytecie Nottingham. Jest autorem kilkunastu książek o teologii i etyce.
      The Tablet - To połączenie wysokiej próby pracy naukowej z rozmyślaniami, zdradzającymi pasję, wyobraźnię, wrażliwość i poczucie humoru autora, zmienia spojrzenie na świat.
      Church Times - Andrew Linzey kwestionuje rozpowszechniony w dzisiejszym świecie pogląd, jakoby nauka Chrystusa o miłości i szacunku odnosiła się wyłącznie do ludzi. Jego książka jest ważnym głosem w dyskusji o miejscu zwierząt w świecie i o tym, jak chrześcijańska teologia może przyczynić się do właściwego ich traktowania. W pierwszej części pracy autor przedstawia szereg argumentów i zasad teologii zwierząt. W drugiej omawia obszary wykorzystywania zwierząt: eksperymenty, polowanie dla rozrywki, zabijanie dla pożywienia czy inżynierię genetyczną. Linzey jest przekonany, że wiara we wcielonego, miłosiernego Boga może pomóc chrześcijanom dostrzec cierpienia istot stworzonych.


    • populusque Po jedenaste: dręcz 09.03.11, 09:11
      A ja się niemal kompletnie z panią nie zgadzam i tylko z tego powodu, że nie zrozumiała Pani prostego przecież tekstu Kucharczaka.
      On nie namawia do dręczenia zwierząt, tylko do tego, żebyśmy z podobną tkliwością i zainteresowaniem pochylali się nad człowiekiem (dręczonym, głodnym, bitym, zabiedzonym) co nad będącymi w podobnej sytuacji zwierzętami.

      Pierwszy przykład: Janusz Głowacki w "Z głowy" pisze, że Moskwa pełna jest bezpańskich psów, łączących się nieraz w niebezpieczne dla życia ludzi watahy. Skąd te psy? Ludzie nie poratują żebraka, nie rzucą kopiejek żulkowi, nie dadzą rubla weteranowi wielu wojen proszącemu o pieniądze na leki i chleb. Chyba, że taki żebrak/pijaczek/ wiarus siedzi na chodniku trzymając w rękach małego pieska. Nad takim pieskiem każdy się lituje i pieniądze rzuca. Potem pies podrasta, więc się go wygania, a bierze się następnego szczeniaczka.

      Drugi przykład: W Krakowie kuratorzy zawodowi dostają wiadomość, że dwoje dzieci - niemowląt mieszka w nieludzkich warunkach w melinie. Korator na wiele sposobów, z policją (która nic nie może zrobić za wyjątkiem udzielania asysty kuratorowi) próbuje te dzieci wydostać. Po kilku dniach się udaje - podstępem. Kurator zabierając dzieci zauważa zabiedzone dwa psy i powiadamia odpowiednie towarzystwo opieki. Na drugi dzien jest radio, telewizja, straż pożarna i policja. Psy są uratowane!
    • archibaldzio Po jedenaste: dręcz 09.03.11, 17:12
      Ten tekst dotarł natychmiast na FB i tam ktoś skomentował go następująco " Wygląda na to, że musimy się pochylić nad ubóstwem umysłowym NIEKTÓRYCH księży. W instytucji tak wielkiej jak kościół z pewnością znajdą się ludzie normalni, jednak strach przed ideą św. Franciszka jest dla większości obezwładniający.Czemu strach? No bo św. Franciszek głosił miłość do Braci Mniejszych na równi z ubóstwem osobistym, a jak wyrzec się tych dóbr doczesnych? Tych trzęsących się brzuszków na widok pieczonej kaczuszki i butelki czerwonego wina z głębokiej piwniczki, wygodnych apartamencików i limuzynek? Jak z tego zrezygnować? Co prawda historia kościoła wspomina o jakimś ważnym biedaku, Chrystus się nazywał czy jakoś tak, ale on żył z biedakami, co innego zrezygnować z jakiejś szmaty i oddać biednym a co innego z mercedesika... W dzisiejszych strasznych czasach bez pieniędzy nie można rządzić, a przecież Pismo mówi "czyń sobie ziemię poddaną" i zwierzęta i ludzi..." i uważam że ma rację.
      • archibaldzio Re: Po jedenaste: dręcz 09.03.11, 17:24
        No a autorce gratuluję wrażliwości i odwagi. Stanąć oko w oko z aparatczykami Kościoła to nie byle co!
        • populusque Re: Po jedenaste: dręcz 14.03.11, 14:43
          archibaldzio napisał:

          > No a autorce gratuluję wrażliwości i odwagi. Stanąć oko w oko z aparatczykami K
          > ościoła to nie byle co!

          Z "aparatczykami Kościoła" no nieźle.
          Ze służbami specjalnymi coś się pomyliło? Z czasami słusznie minionymi?
          Co grozi pani Wiśniewskiej? To, że Kościół ją aresztuje, skaże bez uczciwego procesu i spali na stosie?
          Jeśli ktoś się tego obawia, to owszem, co za odwaga!
    • blebleble147 Po jedenaste: dręcz 20.03.11, 10:37
      Zastanawia mnie jedno...
      Czy ktokolwiek zadał sobie trud poczytania tekstów Kucharczyka???

      Lub tego:
      "Odmienności wrażliwości
      Przed tygodniem prasa włoska rozpisywała się nad dwoma wydarzeniami, które miały miejsce w tym samym czasie. Dziewczyna została dotkliwie pobita w metrze. Przez kilka minut nikt jej nie pomógł, mimo że obok niej przechodziło wielu ludzi. Drugie zdarzenie miało miejsce w Mediolanie, gdzie taksówkarz potrącił psa. Tym razem ludzie zareagowali natychmiast. Ponieważ kierowca zatrzymał się i wyszedł z samochodu, został ciężko pobity i leży w szpitalu. Prasa nie łączyła obu zdarzeń. A szkoda."

      Paranoja? Nie - "Wyborcza" normalność.
    • blebleble147 Po jedenaste: dręcz 20.03.11, 10:42
      Myśl wyrachowana: Zwątpienie w Stworzyciela skutkuje wiarą w stworzenie.

      Skomentowany artykuł jest tutaj: tnij. org / kzjb
      (usunąć spacje)
    • piotr7777 dziś w GN odpowiedź Kucharczaka 20.03.11, 12:46
      ...warto przeczytać.
    • kasia.ksm.krk Po jedenaste: dręcz 20.03.11, 14:01
      Serce ściska się człowiekowi, kiedy czyta takie teksty. Jak tak można? Stosuje tu Pani potworną, sprzeczną z zasadami uczciwego dziennikarstwa, manipulację. Pani po prostu KŁAMIE!
      A wszystkich Państwa skorych do obrzucania red. Kucharczaka inwektywami, zapraszam wcześniej do lektury recenzowanego artykułu.
      goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1299348007&dzi=1104798052&katg=
      Jeszcze jedno: w ramach robienia sobie nawzajem "na złość" tudzież w odpowiedzi na Pani wyrachowany artykuł, ja, katolik, pomodlę się dzisiaj za Panią. Pozdrawiam.
    • marunnio Po jedenaste: dręcz 26.03.11, 08:18
      Skorzystałem z dobrej rady i zapoznałem się z artykułem Pana Kucharczaka "Panowie mniejsi". Bardzo jestem rozczarowany interpretacją zawartych tam treści przez autorkę artykułu Panią Katarzynę Wiśniewską. Albo nie zrozumiała tego artykułu, albo recenzowała nierzetelnie.Przykre to dla mnie tak czy inaczej.
    • a3270935 Oryginał komentowanych tekstów kucharczaka 27.03.11, 10:21
      znajduje się tutaj:
      goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1299348007&dzi=1104798052&katg=
      a tu jest odpowiedź na ten tendencyjny "artykuł":
      goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1300540146&dzi=1104798052&katg=
      Polecam przeczytać, żeby sobie wyrobić zdanie na ten temat. Szkoda, że autorka nie raczyła zauważyć istotnego zdania z tekstu Kucharczaka: "Jasne, że o zwierzęta trzeba DBAĆ i nie wolno się nad nimi znęcać." ....
    • marekoblati Po jedenaste: dręcz 31.03.11, 11:47
      Nie trzeba żadnego wielkiego odkrywcy, tak jak Pani sugeruje w artykule, że rację ma Pan Kucharczak z "Gościa Niedzielnego". Pomińmy różnice ideologiczne, które kładą się wręcz przepaścią tak zarysowaną w Pani artykule, a proszę spróbować obiektywnie napisać dlaczego tak się dzieje, że nawet na szczeblu samorządowym, ważniejszy wydaje się pies od człowieka. Czym bowiem wytłumaczyć decyzję rady miasta Jastrzębia Zdroju w uchwalaniu budżetu na rok 2009/2010, żeby przeznaczyć ponad 100 tyś zł. na schronisko dla bezdomnych zwierząt, a równocześnie w żaden sposób nie finansować bezdomnych mieszkańców miasta? takich przykładów jest znacznie więcej i to właśnie jest przerażające, że zapominamy o naszych współbraciach a bardziej troszczymy się o zwierzęta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka