Cud na Bródnie. Na zdrowie

15.03.11, 21:11
Co też pani redaktor opowiada o jakichś jednoosobowych salach? Marzeniem dla wielu jest dostać się do szpitala na korytarz czy nawet do kotłowni. Jedną znajomą ze złamanym biodrem,umierającą odesłali do domu.Ból przy jakimkolwiek ruchu nie do wytrzymania. Druga od kilku miesięcy z ogromnym bólem przy oddawaniu moczu jeździ po całym województwie prywatnie od speca do speca i nikt nie chce jej skierować do szpitala by tam ją przebadano i orzeczono co dalej. Pani pisze o salach w marmurach,firankach i innych duperelkach. Boję się panicznie bólu i nikomu nie życzę zmagania się z nim.
    • bl-u Cud na Bródnie. Na zdrowie 16.03.11, 00:00
      Pani Redaktor, to dopiero demagogia i robienie ludziom wody z mózgu. Bo po pierwsze, gdzie był tzw. organ założycielski i Rada Społeczna tego szpitala. Dlaczego nie wypełniali swoich zadań. Po drugie, wiele publicznych szpitali jest też dobrze zarządzanych - nie mają długów, pracownicy dość dobrze zarabiają, i placówki te rozwijają się w zgodzie z zapotrzebowaniem na takie czy inne świadczenia na ich terenie.Po trzecie - skąd wziąć takich wspaniałych menadżerów. I zamiast ogłaszać cud na Bródnie, proszę poczekać chwilę, by zobaczyć, co zarządzający bródnowską spółką zrobi dalej. A po czwarte zaręczam, że likwidacja oddziału bez względu na to, czy jest on rentowny czy nie nie jest w SPZOZ sprawą łatwą.
    • zbyszek.bejach Cud na Bródnie. Na zdrowie 16.03.11, 07:37
      Strasznie denerwują mnie opinie takie jak pani redaktor. Jak można qrwa ogłaszać pochwalne opinie po dwóch miesiącach pracy tak dużego organizmu gospodarczego. Niech się pani stuknie w głowę. Na kolei eksperyment z prywatyzacją trwa ponad 10 lat i jakie efekty.
    • vibhisana Cud na Bródnie. Spółka z o.o. 16.03.11, 09:26
      Pani Redaktor tryska optymizmem co do Szpitali-Spółek. Jasne bo ma zapas kaski na ewentualną chorobę. Ale Ci co, jak w USA, nie mają zatrudnienia i pieniedzy(oraz wiedzy o swoich prawach) bedą szykanowani przez wyćwiczone recepcjonistki szpitala. Pójdą sobie do przytułków Brata Alberta, a tam na nich już będzie czekać "Matka Teresa" co się bólowi "nie kłania". Wygotowany nóż do chleba i krawieckie nożyczki wystarczą za całą medycynę! Winszuję dobrego humoru Pani, bardzo liberalna Agato!!!
Pełna wersja