Dodaj do ulubionych

Wezmę każdą pracę

    • amlty Wezmę każdą pracę 18.03.11, 09:24
      Recepta na prace: Wstapic do PO wiernie sluzyc,ublizac Kaczorom,wyzywac Prawo i Sprawiedliwosc,chwalic Misakow,Pazurow,Sawickich czy Grzechow i Mirow.To wystarczy, na poczatek 2500.
    • rabbinhood kiedyś 18.03.11, 09:27
      Kiedyś każdy chciał skończyć studia i pracować na kolei, bo to była fucha. Dzisiaj tylko złośliwy może to doradzić. Coś ta trzecia fala Toefflera przybrała w naszym kraju formę tsunami. Od iluś tam lat miałem do czynienia z pracą po kilkanaście godzin dziennie, często w weekendy, przeplatane z okresami bezrobocia w których za wyjątkiem trzech miesięcy nie przysługiwał mi zasiłek. Pracodawca wyciska kolejne cytryny, a człowiek zostaje na lodzie, oczywiście legalizacja eutanazji uprościłaby sprawę, ale na szczęście jeszcze to nie grozi. Hłasko taki kontakt z rzeczywistością u młodych nazywał "Pierwszy krok w chmurach". Rzeczywistość z reguły jest odwrotnie proporcjonalna do lansowanej propagandy.
    • ratlerek.hitlerek Oni nie są "straceni" 18.03.11, 09:29
      gdyż wiedzą już, że bez znajomości i "układów" nie ma sukcesu. Żadnego. Oni są "przegrani", gdyż tych znajomości JESZCZE nie mają, a jeść JUŻ trzeba. Oto sedno sprawy.

      W przypadku rewolucji (stała się ona bardzo prawdopodobna, bardziej niż kiedykolwiek) obawiać się powinni przedstawiciele starszego i najstarszego pokolenia. Nawet jeśli ukryją się w dobrze strzeżonych gabinetach, to i tak "młodzi zdeterminowani" będą w stanie ich dopaść i ukatrupić.
      Prezes banku ma 300-500 tysięcy pensję miesięczną, nie licząc premii, zysków kapitałowych i innych gratyfikacji. Jest to suma pozwalająca na zakup malutkiego mieszkania po 1 (jednym) miesiącu, i wynajęcie go właśnie tym "młodym zdesperowanym". I proszę mi tu, panie i panowie ANTY-SOCJALIŚCI, pedałki-liberałki i "UPR"-owcy (UPR-owce) nie piedrolić, że "przecież każdy może zostać prezesem banku". Natomiast dużo pewniejsze jest to, że raczej każdy prezes może zawisnąć na latarni, gdy "młodzi zdeterminowani" dojdą do wniosku, że oni też chcą być prezesami.
      Koleżanki i koledzy ze starszego pokolenia! oprócz inwestycji w ziemię, złoto i ropę, to inwestujmy przede wszystkim w chirurgię plastyczną, aby w dniach rewolucji nie wyglądać staro, może w ten sposób uda nam się oszukać rozszalałe hordy "młodych zdeterminowanych", a raczej "zdesperowanych". A zresztą, potem i tak nas zamordują, a majątek rozgrabią... cholera jasna, i co tu robić?
    • romualdus Glosujcie na PO plisssssssssssssssss 18.03.11, 09:31
      Tzw. młodzi i wykształceni nie przejmujcie się. Rodzice was kochają i nadal będziecie na ich garnuszku, w swoim dziecięcym pokoiku, bez zmartwień i trosk. Jedyny dla was problem to wolno upływający czas od imprezki do imprezki w czasie których będzie można porozmawiać o marzeniach i planach na biznes, rozlać kolejną flaszkę, wyjarać skręta i pobzykać się. Potem znowu do mamusi, do dziecięcego pokoiku.
      Najważniejsze żebyście nadal głosowali na PO i dziekowali panu Tuskowi, że przeprowadził Polskę suchą stopą przez morze kryzysu. Przecież tylko wy w to wierzycie buehehehehe.
      • beldaroh Re: Glosujcie na PO plisssssssssssssssss 18.03.11, 10:07
        hehe
        Podoba mi się ten wpis.
      • agnienienia Re: Glosujcie na PO plisssssssssssssssss 18.03.11, 10:21
        też mi się podoba, pozdrawiam!!!!
      • makova_panenka Re: Glosujcie na PO plisssssssssssssssss 18.03.11, 10:46
        Prezes kazałby ci się modlić. Czy to by pomogło? Bardzo wątpliwe.
        • pfg Re: Glosujcie na PO plisssssssssssssssss 18.03.11, 14:01
          makova_panenka napisała:

          > Prezes kazałby ci się modlić. Czy to by pomogło?

          Nie-nie-nie! Prezes zapędziłby młodych bezrobotnych do stawiania pomników smoleńskich na każdym placu. Taki rodzaj robót publicznych ;-/
    • k_wilt Ofiary edukacyjnego oszustwa 18.03.11, 09:31
      Ludzie kończą "wyższe szkoły tego i owego", nie mając wiedzy nawet na poziomie socjalistycznej ośmioklasowej podstawówki, i wydaje się im, że ich dyplom z Pcimia jest wart tyle samo, co dyplom z SGH. Bez wątpienia są ofiarami edukacyjnego oszustwa, które od lat odbywa się za przyzwoleniem ministerstwa edukacji. Pseudoszkoły dają dyplomy pedagogom, którzy nie słyszeli o Korczaku, anglistom, kórzy nie znają Hamleta, ekonomistom, którzy nie odróżniają akcji od obligacji itd. "Absolwentka politologii prywatnej uczelni w Warszawie", która nie umiałaby nosić paczek w sklepie - adekwatna metafora tego pokolenia.
    • jbest Witamy w III RP 18.03.11, 09:33
      A jeszcze niedawno premier Cimoszewicz zapewniał, że młodzi wykształceni Polacy będą pracować w londyńskim city i innych finansowych centrach Europy i świata, a nie jako spawacze czy tokarze. Zamiast iść do zawodówki i mieć teraz fach w ręku to nie dość, że wydali kupe kasy na dyplom, to teraz ta wiedza, o ile ją posiadają, jest kompletnie nikomu nie potrzebna
      • vidi12 Re: "o ile ją posiadają" 18.03.11, 09:41
        Młodzi posiadacze dyplomów - często - nie mają żadnej wiedzy. Kiedyś mawiało się , że dobra szkoła podstawowa jest lepsza niż najlepsza wyższa uczelnia...
    • wyceniam Wyższe wyksztalcenie - ale jakie 18.03.11, 09:35
      Narobiło sie magistrów, ale czy idąc na studia (np. marketing czy zarządzanie), który pomyślał, co to daje na rynku pracy?? Nie wińmy wszystkich za swoje wybory, za wybór uczelni ( takiej płatnej, bez renomy itp.). Pracodawcy patrzą, co sie kończyło a nie tylko czy ma sie literki.
      Trzeba tez spojrzeć na sprawę ze strony pracodawcy - praca ma generować dochody a młody z literkami nie umie wiele, ma aspiracje i żądania ale czy generuje dochody? Zawsze można samemu stworzyć biznes a nie liczyć na pracodawców. Życzę wszystkim młodym dobrej pracy, ale proszę by mieli świadomość (sa wykształceni) ze musza wypracować nie tylko swoja pensje i zusy ale i zysk dla firmy. Powodzenia
      • thorgallpl Re: Wyższe wyksztalcenie - ale jakie 18.03.11, 10:13
        I tu pies pogrzebany. Umiejetnosci umiejetnosciami,ale zusy i podatki wplywaja bardzo mocno na decyzje pracodawcy. Placa minimalna tez. Nikt nie bedzie dokladal nie wiadomo ile ,b y chlopak mial etat i byl nie dor uszenia.
    • m1r4640 Wezmę każdą pracę 18.03.11, 09:35
      jeszcze niedawno ci ludzie mogli by co najwyżej skonczyc zawodowke ale ktos dal im dyplom i mysla ,ze im sie wiecej nalezy!!!
    • gh83 Re: Wezmę każdą pracę 18.03.11, 09:35
      No niestety, spora część mojego pokolenia uwierzyła, że dyplom to magiczna przepustka do pracy, płacy i luksusów. Nikt nie miał interesu w tym, by poinformować ich, że:

      - dyplom Prywatnej Szkoły Gotowania na Parze można sobie ugotować na parze
      - dyplom w miarę poważnej uczelni daje jedynie tyle, że rekruter nie będzie parskał śmiechem, czytając nasze CV i prawdopodobnie zaprosi nas na rozmowę. Reszta już zależy od tego, co naprawdę umiemy i jak potrafimy to sprzedać podczas rekrutacji. Jeżeli nie jesteśmy pasjonatami naszego kierunku studiów i polegamy wyłącznie na tym, co oferuje nam uczelnia - to nie umiemy zbyt wiele.

      Tymczasem wielu tych 25-latków mogłoby mieć zawód i kilka lat doświadczenia w tymże. W kraju zaczyna brakować szewców, hydraulików, mechaników, robotników budowlanych, więc ceny ich usług idą w górę. Niestety, młodzi wciąż wierzą, że lepiej dostać z prywatnej uczelni gwarancję przyszłego bezrobocia, niż robić niezły pieniądz będąc swoim własnym szefem, ale w mało "trendy" zawodzie.
    • zgwalcony_panicz Do młodych 18.03.11, 09:38
      Do młodych: nie dać zamknąć się w sterotypie młodego i niedoświadczonego, który będzie jadł goowno spod siebie aby tylko dali mu byle praktykę albo takiego co czeka aż mu spadnie z nieba 8000 netto na początek.
      Macie to czego często nie mają pracownicy z doświadczeniem. Macie energię i entuzjazm, często znacie języki, a każde studia niezależnie od tego czy to politologia, socjologia czy filozofia mają wam przede wszytkim otworzyć oczy na świat, więc nie słuchać bredni zakompleksionych prowincjonałów, którzy myślą, że żeby robić coś wartościowego trzeba mieć 20 lat doświadczenia, a ludzi po uniwersytetach wyśmiewają. Znam dziesiątki ludzi po studiach humanistycznych i każdy jeden odnosi mniejszy lub większy sukces na rynku pracy bądź prowadząc własną firmę, a każdy zaczynal bez doświadczenia, tylko zrozumiał, że na rynku pracy sprzedają swje mózgi a nie ręce i nogi.
    • birkut44 Wezmę każdą pracę 18.03.11, 09:40
      Jak w najbliższych wyborach spełnią patriotyczno-obywatelski obowiązek i oddadzą głosy na pozycje nr.1 lub 2 na listach Platformy i jeszcze Żelichowskiego to w myśl tej idiotycznej ordynacji wyborczej powinno się im odmienić o 360 stopni.
      Bedą nękać naród patriotyzmem i demokracją dla swojego koryta i tyle!!
      • mniemanologia Re: Wezmę każdą pracę 18.03.11, 11:02
        birkut44 napisał:

        > Jak w najbliższych wyborach spełnią patriotyczno-obywatelski obowiązek i oddadz
        > ą głosy na pozycje nr.1 lub 2 na listach Platformy i jeszcze Żelichowskiego to
        > w myśl tej idiotycznej ordynacji wyborczej powinno się im odmienić o 360 stopni

        TY to nie masz talentu do nauk ścisłych, prawda?
    • masysia Wezmę każdą pracę 18.03.11, 09:40
      Chcieć to móc!!! - z wykształcenia jestem pedagogiem lat 28 - zawodowo Dyrektor Oriflame - zarobki grubo powyżej średniej krajowej - zapraszam do pracy wszystkich wykształconych bezrobotnych. Zamiast narzekać i być sfrustrowanym brać się do roboty!!!
      www.oriflamevip.pl
    • zalekniona_karolinka PO cuda wianki sznur skakanki 18.03.11, 09:40
      i obczy człowieka utrzymała jak będzie się chciał powiesic!
      Cukier 6 zl mozna nie słodzić chlebek 3 zł mozna rozłożyc po kromeczce na cały tydzień
      szczepienia dla maleńsktwa no cóż smiertelność niemowląt wzrośnie do tego z czasów średniowiecza... emeryci, hm emeryci radźcie sobie sami niestety budżetu nigdy dla Was nie starczało dlatego umieracie na raka i z powodu braku narządów do pzreszczepu.
      Taka oto rzeczywistość PO laka. Wielka sr...!
      W zycoiu nie widziałęm takiej ilośći normalnych nie z marginesu ludzi grzebiących w śmietnikach, młodzież grzebiąca i zbierająca puszki pod oknami bloków, emerytka spacer z psem odbywa po kursie osiedlowych koszy żeby zebrać mu coś do jedzenia
      k... ludzie czy Wy jesteście ślepi?
      • risteard Wezmę każdą pracę 18.03.11, 09:58
        Cyt.: "Nie mają niebotycznych aspiracji. Są gotowi pracować średnio za 2210 zł na rękę (...). To chyba jakiś żart. No tak, ale z poziomu Warszawki świat wygląda inaczej...
        • luke89 Re: Wezmę każdą pracę 18.03.11, 16:07
          Dokładnie... Ten poziom osiągnąłem po 8 latach pracy... a nie jestem politologiem ani socjologiem:)
          • nowotkomarceli4 Re: Wezmę każdą pracę 18.03.11, 16:15
            to nie znasz realiów "warszawki". I jak każdy Polak, "duuuużżżo" wiesz o "warszafce", tylko że to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
            • martin.slenderlink 2.2k 20.03.11, 11:57
              No tak, ale czy 2200 netto to są wygórowane aspiracje powiedzmy w polskim 40-tysięczniku? Chyba, jeśli się mieszka z matką i ojcem. Kosztuje życie, czynsz, opłata za wynajem lub rata kredyciku. To jest w sumie minimum czegokolwiek, jeśli się żyje samodzielnie. Niekoniecznie w W-wce.
    • lisa2 Wezmę każdą pracę 18.03.11, 09:43
      A co mają powiedzieć ludzie po 50-tce?

      Często ich zawód jest już w lamusie, umiejętności są już nieokreślone, a wszyscy pracodawcy znają ich jak łyse konie.

      Chodzą i żebrzą o cokolwiek, a ich psychika w coraz gorszym stanie - z czego utrzymać siebie i dorobek życia, a na leki coraz częściej i więcej.
    • wyceniam I to wynik ochrony pracownikow 18.03.11, 09:47
      Nadmierna ochrona pracowników, wysokie składki na zus i inne takie powodują, że strach kogoś zatrudnić. Sądzę, że nasze Państwo morduje swobodę gospodarczą ingerując w runek pracy. Pracodawca nie musi dbać o pracownika skoro państwo go pilnuje, pracownik nie musi dbać o pracę skoro państwo go obroni. Ogólnie jest nagonka na złych pracodawców, najgorsze zło. A to oni mogą dać pracę a jak się załamią to będzie koniec...
      Dajcie swobodę zawierania umów, państwo niech tylko doradza czy treści są prawne, związki zawodowe niech pomagają konsolidują pracowników. Rynek sam wszystko ustabilizuje.
      • marinellla Re: I to wynik ochrony pracownikow 18.03.11, 10:05
        jak będzie swoboda zawierania umów, to będziemy mieć naród samozatrudnionych /jak teraz sekretarki/, bo pracodawcy będą oferować co najwyżej Święte Umowy Zlecenia i parskać śmiechem na protesty
        • marinellla Re: I to wynik ochrony pracownikow 18.03.11, 10:05
          tfuuu, oczywiście SPRZĄTACZKI miały być
    • zz111zz Idąc na studia nie rozumiecie po co tam idziecie 18.03.11, 09:47
      Z przerażeniem czytam, że studia nie przygotowały ich do konkretnej pracy.
      Opamiętajcie się, bo studia nie są po to żeby wyrobnika wychować tylko do nabycia szerszych horyzontów i potencjał do odnalezienia się w świecie.
      Te wszystkie żale pokazują tylko i wyłącznie to, że nic z Waszych studiów nie wynieśliście i na mgr czy inż. niespecjalnie zasługujecie.
      Możliwe, że na studiach tego nikt nie wbił do głowy a sami tego nie odkryliście - trudno się mówi. Tak się kończy to gdy ktoś po szkole średniej powinien zakończyć karierę na licencjacie - tam kieruję osoby pracowite, nawet zdolne ale nieumiejące samodzielnie myśleć.
      Najlepsze są zaś hasła typu uczyłem się 5 lat na historyka lub skończyłem zarządzanie i w niczym innym nie widzę się (że się w niczym innym nie widzi to może powiedzieć kasjerka w sklepie) - ludzie gdzie Wy żyjecie.
      Typowe wykształciuchy :))))))))

    • gosky Jak się wybiera koszmarne studia 18.03.11, 09:48
      to nie ma co się łudzić. Europeistyka, politologia, socjologia, stosunki międzynarodowe i wiele, wiele innych podobnych "kwiatków" - o czym myślą ci, co je wybierają? Co i gdzie zamierzają robić? Jaki jest rynek pracy dla takich absolwentów?
      • martin.slenderlink Europeistyka 21.03.11, 19:26
        Od razu koszmarne. A w the Economist właśnie konkursik, 'Will the euro survive?'. Tysiąc słów. Zarówno dla już-journo, jak i dla would-be. Można napisać do 31 marca, wygrać trzymiesięczny staż i redakcja pokryje koszt zakwaterowania i podróży, wyceniony na 5 tysięcy funciaków. I wyobraźmy sobie absolwenta porządnej europeistyki. Nic tylko siadać i próbować szczęścia, a konkurs ma szczytny cel charytatywny - budować zrozumienie pomiędzy kontynentalnymi i brytolowymi journasami. Może i mniej jest szans po kierunkach humanistycznych, choć to nie moja teza, ale chyba nie sam kierunek jest tu winny. Różnorakie szanse i półszanse są prawie wszędzie, w wielu dziedzinach. Tylko trzeba być mocnym w tym, co się wybiera.
    • wawak1 Re: Wezmę każdą pracę 18.03.11, 09:48
      Już biegnę popłakać nad tym rzekomo "straconym pokoleniem". Dziennikarska histeria. Na początku tego wieku bezrobocie wśród młodych przekraczało 50% i działo się to w warunkach spowolnienia gospodarczego, wysokiego bezrobocia i zamkniętych granic przed pracownikami spoza UE. Nawiasem mówiąc kryzys w dużej mierze był spotęgowany przez wspaniałą politykę "schładzania" docenta Balcerowicza, dzisiejszego wielkiego autorytetu według GW.

      No i co się takiego stało? Część wyemigrowała, cześć znalazła pracę, często poniżej kwalifikacji, często za marne grosze, ale zawsze. Nie widzę powodu dlaczego i ci młodzi ludzie nie mieliby sobie poradzić. "To pokolenie trzeba ratować" - krzyczy dramatycznie stażystka z GW i daje rady rządowi jak powinien prowadzić ich za raczkę. To są dorośli ludzie, nie uczmy ich bezradności.
      • norm.alka Mój syn ma depresję 18.03.11, 09:59
        Mój syn myślał, że jak po maturze pójdzie do pracy, to ze swoją ogromnym zaangażowaniem do pracy będzie mógł zarobić na rodzinę (ma partnerkę i synka), na wynajęcie mieszkania, na życie oczywiście i również na studia. Ma silną depresję. Nie jest w stanie zarobić na te rzeczy, zarabia 5 zł na godzinę w jakimś beznadziejnym telemarketingu. Przez rok nie pracował z powodu silnej depresji, teraz lepiej się czuje, ale znowu trafił mu się tylko beznadziejny etat - pisanie wróżb sms-owych czy mejlowych. Jest podłamany. Jego pokolenie jest pokoleniem straconym. Nie każdy ma znajomości czy ogromną siłę przebicia. Co mają zrobić ci pracowici, którzy nie mają siły walczyć o swoje, chcą jednak godnie i uczciwie pracować? "Pokolenie 1200 zł" to pokolenie stracone. Ani się za takie pieniądze uczyć, ani wynająć mieszkanie, ani odłożyć na wakacje na przykład. Syn rozstał się z partnerką z powodów finansowych. Ona też ma teraz marną pracę - 40 zł dniówki. O studiach oboje mogą sobie tylko pomarzyć. Rodzice akurat (ja mam rentę) nie mogą im pomóc. Brakiem konkretnej pracy, brakiem godziwych zarobków i brakiem tanich mieszka zniechęcacie młodych. Mój syn w wieku 23 lat jest wrakiem człowieka.
        • beldaroh [...] 18.03.11, 10:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • szatek100 Re: Mój syn ma depresję 18.03.11, 10:54
            beldaroh napisał:

            > Mógł się nie spuszczać

            Kocham ten kraj i jego mieszkańców. Im dłużej tu żyję, tym większe mam przeświadczenie, że Pan Adolf Hitler był w istocie wspaniałym, mądrym i dalekowzrocznym człowiekiem, który chciał posprzątać i zagospodarować kałużę fekaliów w samym środku Europy.

            pozdrawiam
    • aktyntasza Wezmę każdą pracę 18.03.11, 09:48
      Rząd PO obiecał więcej miejsc pracy i nic w tym kierunku nie robią
    • demolca Z wykształceniem w polsce jest bardzo żle 18.03.11, 09:52
      twarde dowody

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9276620,Gafa_prezydenta__Blad_ortograficzny_w_ksiedze_kondolencyjnej.html
    • aa_6 Jak można się poważnie odnieść do tego 18.03.11, 09:53
      artykułu, skoro nie wiadomo, jakie studia i na jakich uczelniach te osoby ukończyły i gdzie oraz w jaki sposób starały się o pracę? Jeśli są to w większości osoby po kierunkach, na które nie ma zapotrzebowania, i po uczelniach, w których, jak niedawno pisała "GW", wykładowcy udają, że uczą, a sudenci udają, że się uczą, to czemu się dziwić? Poza tym, jaką wiarygodność mają jednorazowe telefoniczne badania na próbie 500 osób? Przykro mi, że muszę to napisać, ale ich wyniki najlepiej nadają się do tworzenia rządowi D. Tuska i jemu samemu czarnego PR, wprost wymarzone na kampanię wyborczą dla PiS-u i SLD...
      • imw te "studia" to politologia, socjologia 18.03.11, 10:12
        Skończyła politologię na prywatnej uczelni w Warszawie. Pracy szuka od kilku miesięcy i nikt jej nie zaprosił nawet na rozmowę kwalifikacyjną.
        • ronin-teraz-zarejestrowany Synek moich znajomych skończył prawo i co? 18.03.11, 12:42
          Też pracy nie ma. Mimo, że na państwowej uczelni i to nawet dziennie. Przestań więc już opowiadać te swoje pierdoły bo po 99% kierunków nie masz żadnego konkretnego zawodu. No może po nauczaniu przedszkolnym ;)
          • imw bredzisz :( 19.03.11, 10:59
            po dobrych kierunkach ludzie dość szybko znajdują pracę
    • willx Re: Wezmę każdą pracę 18.03.11, 09:53
      Takie studia to sobie można robic, jak sie ma juz prace np. w urzedzie i trzeba uzupełnić wykrkształcenjie wyższe. Jak ktoś sobie studiował na kierunku humanistycznym i nie szukał pracy w czasie studiów to jest idiotą. Oczekiwanie pensji 2200 netto po studiach też jest idiotyzmem, w urzędach na starcie zarabia się mniej, a praca i umiejętności takiego politologa nie są warte więcej dla żadnej firmy prywatnej.
      Mimo kryzysu, w dalszym ciągu trudno znaleźć dobrego mechanika samochodowego, kafelkarza i niepijącego budowlańca. Skoro jest na rynku zapotrzebowanie na te zawody to każdy z wyższym wykształceniem powinien mieć tyle oleju w głowie, by umieć się przebranżowić, a nie wysyłać bezsensowne CV. Mając małą firmę usług budowlanych albo usługi minikoparki zarobią pięć razy więcej niż na jakimkolwiek etacie. No ale to trzeba chcieć pracować, a nie pić kawkę w biurze.
    • zaczarowany-olowek-jest-moj Niedouczeni, wykolejeni i skrzywieni 18.03.11, 09:55
      takie jest ot "nowe" pokolenie. Przerost formy nad treścią. Pracowałem z takimi i więcej nie chcę. Wolę pracę ze starszymi i bardziej doświadczonymi.
      • risteard Re: Niedouczeni, wykolejeni i skrzywieni 18.03.11, 10:02
        Jak się ma aspiracje pt. 2200 zł na rękę w pierwszej pracy, to nic dziwnego, że nie można jej znaleźć.
        • ama_leta Re: Niedouczeni, wykolejeni i skrzywieni 18.03.11, 10:31
          a przepraszam uwazasz ze z 2200 mozna wyzyc????
          • kosm.aty Re: Niedouczeni, wykolejeni i skrzywieni 18.03.11, 10:42
            > a przepraszam uwazasz ze z 2200 mozna wyzyc????

            Większość ludzi w tym kraju więcej nie ma. Czyli zakładam że się da.
            • ama_leta Re: Niedouczeni, wykolejeni i skrzywieni 18.03.11, 10:50
              Poza tym czy my naprawde musimy zyc ponizej minum jedzac kluski i chleb ze smalcem? Rowiesnicy z innych krajow Europy w tym czasie podrozuje, ceny sa prawie takie same, a zarobki 4x wyzsze niz u nas.

              • jakbukda Re: Niedouczeni, wykolejeni i skrzywieni 18.03.11, 13:34
                ama_leta napisała:

                > Poza tym czy my naprawde musimy zyc ponizej minum jedzac kluski i chleb ze smal
                > cem? Rowiesnicy z innych krajow Europy w tym czasie podrozuje, ceny sa prawie t
                > akie same, a zarobki 4x wyzsze niz u nas.
                >
                Rówieśnicy z innych krajów Europy w tym czasie należą do pokolenia 500 euro, czyli takiego odpowiednika naszych 1200 zł. Przy tamtejszych cenach, to również jest stawka za którą żyć się nie da, ale nie idzie umrzeć z głodu.
                Dlatego wychodzą na ulice i robią rozpierduchy zamiast przyjąć, że tak musi być.
                Mają wolę walki, którą mieli i nasi rodzice, bo tam przyklejenie łatki lewaka nie deprymuje człowieka, który wie czego chce i o to jest gotowy walczyć.
              • nowotkomarceli4 Re: Niedouczeni, wykolejeni i skrzywieni 18.03.11, 13:49
                Halo???? A kto Wam powiedział, że życie to bankiet gdzie praca jest tylko drobnym dodatkiem do życia towarzyskiego??? Tak jest tylko w serialach TVN-u. Może z tego biorą się Wasze frustracje???
                Otóż tak nie jest. Magda M to fikcja. Prawnicy z kancelarii wcale nie spedzają całego dnia na "lanczach", wpadając tylko na 5 minut do sali rozpraw. Wcale nie zarabiają kokosów, dzięki którym wszyscy mieszkają na najwyższych kondygnacjach najbardziej prestiżowych apartamentowców.
                Znowu w innym serialu TVN pokazano "pracę" w agencji reklamowej, z której wynikało, że bohater cały dzień spędza na basenie, siłowni, wspinaczce skałkowej lub w swoim sportowym samochodzie, a czasem coś "genialnego" wymyśli między wręczaniem kwiatów swojej ukochanej, a piwkiem z kolegami.
                • jakbukda Seriale budują frustrację 18.03.11, 13:54
                  Wiemy wiemy wiemy o tym. Żona też ogląda jakieś pierdy i potem by chciała jak we filmie.
                  • nowotkomarceli4 Re: Seriale budują frustrację 18.03.11, 14:03
                    Też bym tak chciał... ale chyba zły zawód wybrałem:):):):)
            • ama_leta Re: Niedouczeni, wykolejeni i skrzywieni 18.03.11, 10:51
              nie da sie, jesli masz maly kredyt i jeszcze mniejszy samochod.
              • kosm.aty Re: Niedouczeni, wykolejeni i skrzywieni 18.03.11, 11:29
                > nie da sie, jesli masz maly kredyt i jeszcze mniejszy samochod.

                Kwota udzielonych kredytów, wywindowanie cen mieszkań, które o dziwo nadal się sprzedają oraz ulice zatłoczone samochodami mówią coś innego.
                Nie mówię, że mnie ta sytuacja jakoś zachwyca, ale sama pytałaś, a fakty są takie, że większość tak żyje: czyli da się.
                • ama_leta Re: Niedouczeni, wykolejeni i skrzywieni 18.03.11, 12:02
                  nie wiem, rozpisalam sobie stale wydatki w skali miesiaca i przy 2200 zostaje 600zl na jedzenie, kosmetyki, ubrania, ubezpieczenie samochodu, naprawde i wymiane oleju.
                  I mase drobiazgow jak lekarze, leki, fryzjer czy fitness. O wakacjach nad baltykiem nie wspominajac.

                  Czy to sa duze oczekiwania?
                  • kosm.aty Re: Niedouczeni, wykolejeni i skrzywieni 18.03.11, 13:30
                    > Czy to sa duze oczekiwania?

                    Pytanie było czy się da, a nie czy to duże oczekiwania. Na to drugie pytanie nie znam odpowiedzi, ale 1600 stałych wydatków na osobę, to sporo (oczywiście relatywnie do zarobków)
                    • ama_leta Re: Niedouczeni, wykolejeni i skrzywieni 18.03.11, 13:49
                      750 rata, 150 ubezpieczenie na zycie/kredytu, 150 1 bak paliwa, 100~bilet miesieczny (bo bak starcza na weekendowe zakupy i drobne dojazdy), 50 telefon, 250 czynsz, 100 prąd, 50 Internet.
                      Moje stałe wydatki. czy jest tu przesada?
                      2200 STARCZA- na WYżycie badz PRZEżycie, ale nie na życie.
                      • kosm.aty Re: Niedouczeni, wykolejeni i skrzywieni 19.03.11, 13:20
                        > Moje stałe wydatki. czy jest tu przesada?

                        Nie widzę żadnej przesady.
                        Znajdź współlokatorkę bądź męża, koszty podzielą się na pół.


                        > 2200 STARCZA- na WYżycie badz PRZEżycie, ale nie na życie.

                        No cóż. Zgadzam się. Ale takie są fakty. Pocieszać się można tym, że 15 lat temu było gorzej.
      • jarekzgl przez ciebie i tobie podobnych! 18.03.11, 10:06
        irytuje, mnie strasznie takie podejście najlepiej, żeby młody człowiek wykazywał się blisko stu letnim doświadczeniem i conajmniej od 20 lat miał magistra, zajmował stanowisko, które powstało z połączenia pięciu innych i pobierał za to najniższą krajową, bo przecież jest młody i pieniedzy nie potrzebuje, powinien sie cieszyć że ma pracy i wogóle dostaje jakieś pieniadze. W tedy w koncu nie byłoby zjawiska, które pan określił jako przerost formy nad treścią.
        • zaczarowany-olowek-jest-moj Jest jedna istotna rzecz która dyskredytuje 18.03.11, 10:14
          "nowych, młodych i ambitnych". To podgryzanie i działania za plecami ludzi którzy przyjęli takich do działów. Po 3 miesiącach wydaje się jełopom, że mają wiedzę kompletną i mogą pozwolić sobie na wszystko. Niestety, ale szacunku do innych ludzi i współpracowników nie uczą już w szkołach, a rodzice mieli to gdzieś. I dziwicie się że pracodawcy nie chcą takich? I nie chodzi tu o kasę, ale o szacunek do ludzi i do pracy którą się wykonuje.
        • ama_leta Re: przez ciebie i tobie podobnych! 18.03.11, 10:17
          bo jak masz studia na ktorych sie zwyczajnie obijasz to oczekuje sie od Ciebie, ze w tym czasie bedziesz pracowac i zdobedziesz jakies kwalifikacje.
    • jarekzgl A jaki naprawde macie cel w tym artykule? 18.03.11, 09:59
      Zastanawiam się w czyim interesie ukazał sie ten artykuł, młodych straconych, czy pracodawców, którym podpowiada sie, że jeśli w ich regionie nikt nie chce pracowac za ich stawki, to być w może w innym regionie znajda gorzej zdeterminowanych, skłonnych do przeprowadzki. Poza tematem uważam, że płaca minimalna w Polsce w porównaniu do cen, to czysta kpina, a wizja tego, że jakby została podniesiona do 2000 brutto chociaż to inwestorzy mogliby "pouciekać" z Polski, jest czystą bzdurą.
    • femalefan smiech na sali!!!!!!!!!!! 18.03.11, 10:00
      panienka po politiologii na prywatnej uczelni nie moze znalezc pracy? dziwne ? jaka prace moze dostac po tym kierunku i to jeszcze placac za studia ;/;/ to bezrobocie generuja glownie absolwenci politologii, socjologii czy polonistyki. Po prostu ludzie wybieraja kierunku bez przyszlosci a pozniej placza ze nie ma pracy;/;/ zal !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka