Dodaj do ulubionych

Marek o Wacku

27.03.11, 22:33
Wywiad jest znakomity Duzo prawdy.
Moze dlatego, ze w Polsce nikt nigdy nie przyznaje sie, ile pracuje.
Kiedy slyszalam o osmiu godzinach cwiczen, sadzilam ze to dowcip. I opowiadal to jeszcze utalentowany czlowiek. Pozdrowienia dla Pana M.T.
Obserwuj wątek
    • tgalecki Marek o Wacku 28.03.11, 10:27
      Wywiad szczery, bardzo szczery. Zawsze ich miałem za takich... chałturników.Teraz rozumiem, z czego to wynikało ....

      Byłem tydzień temu na koncercie, na którym Marek Tomaszewski grał "Święto Wiosny". Wrażenia mieszane: z jednej strony utwór fantastycznie przełożony na fortepian, z drugiej - warto aby zagrał go jakiś znacznie sprawniejszy pianista klasyczny - po prostu jest on baaardzo wymagający. Teraz wożę z sobą w samochodzie jego płytę, oraz Święto Wiosny w wykonaniu Berliner Philharmoniker pod S.Rattlem i wyobrażam sobie, ile z fortepianowego opracowania Marka Tomaszewskiego mógłby wygrać np. Piotr Anderszewski.

      Także inne utwory które zagrał na tym koncercie, sprawiały takie wrażenie, np. wariacje n.t. Etiudy Rewolucyjnej - mistrz poległ na samym początku, mierząc się z oryginałem Chopina.

      Jednak cenię M.Tomaszewskiego - za wyobraźnię muzyczną i pracowitość - co widać w tym Święcie Wiosny. A po tym wywiadzie jeszcze - za skromność.
    • grazka58 Marek o Wacku 29.03.11, 08:40
      Powodzenia panie Marku.
    • z17 Re: Marek o Wacku 29.03.11, 13:36
      Ostatnio w hotelu na końcu świata Murzyn zaczął mi nagle grać Marka i Wacka :)

      Byli fenomenalni!!! Mieli też szczęście do ludzi. W latach 80-tych, czego zabrakło w artykule, wielkim sukcesem stała się płyta przygotowana w Polsce pod kierownictwem Wojciecha Trzcińskiego.

      Zgadzam się szczególnie z jedną wypowiedzią Pana Tomaszewskiego. Życie w latach 80-tych w Warszawie, przy korzystaniu z zachodnich zarobków, było autostradą do piekła. Pół litra w Peweksie kosztowało 90 centów, za dwa dolary można było zaszaleć przy obiedzie w Victorii, a zwykły człowiek zarabiał 20 dolarów miesięcznie. Siła nabywcza zachodniego pieniądza była tak porażająca, że dziś aż trudno to sobie wyobrazić. To by rozleniwiło każdego. Poza tym było szaro, biednie i mało biznesowo (stan wojenny). Nie było nawet jak obrócić kasą. Pozostawała wóda, karty i panienki.

      Strasznie żałuję przedwczesnej śmierci Wacka - był barwnym człowiekiem, ciekawą osobowością i nietuzinkowym artystą z tym nieuchwytnym "czymś" w sobie. Wielka strata! [***]
      • 1stanczyk "Pozostawała wóda, karty i panienki." 30.03.11, 01:12
        "Pozostawała wóda, karty i panienki."

        I właśnie z takich, rozpuszczonych ówczesnym złodziejskim czarnorynkowym przelicznikiem $ na złotówki, bez żadnych ambicji i zadowalających się byle czym środowisk, wyrośli później nasi postokrągłostołowi "biznesmeni".

        "To by rozleniwiło każdego."

        Czy aby na pewno ?

        Przełom lata 70-tych i 80-tych to rowniez lata największych światowych sukcesów naszego tenisisty Fibaka.
        Jakoś dziwnie albo szczęśliwie ta szmatława perspektywa "wóda karty i panienki" nie zaważyła na losach Jego kariery sportowej.

        W naszym kraju jest kilka krajów: jest ten kraj odmozdzonych karierowiczowskich beztroskich pajaców, ten kraj półświatka pretensjonalnej półinteligencji, który "zdobył" sobie Warszawke za stolice i jest ten pracowity kraj byłych niemieckich zaborów wierzący, że pomyślniejszą, nie tylko zresztą swoja, przyszłość i sukcesy buduje się niezaleznie od takich czy innych ograniczeń, takich czy innych chwilowych łatwych atrakcji przede wszystkim wytężoną pracą.

        Re: Marek o Wacku
    • tojatutaj Marek o Wacku 03.04.11, 14:08
      ... o , jak milo posluchac madrego i dobrego . rozmawiajcie czesciej z Takimi ludzmi , przeciez wielu Ich. Zostawcie -zesz tego Jarka kaczynskiego na boku.
      • ofra.cohhen Re: Marek o Wacku 05.04.11, 09:49
        pamietam kasete bez pudelka, na ktorej stalo jak byk "Marek i Wacek". mialam 15 lat i dzieki nim poznalam wiele klasycznych utworow, siegnelam po oryginaly. dziekuje!
    • piano_barti Re: Marek o Wacku 02.07.11, 19:42
      .maly_zlosliwiec napisała:

      > Wywiad jest znakomity Duzo prawdy.
      > Moze dlatego, ze w Polsce nikt nigdy nie przyznaje sie, ile pracuje.
      > Kiedy slyszalam o osmiu godzinach cwiczen, sadzilam ze to dowcip. I opowiadal t
      > o jeszcze utalentowany czlowiek. Pozdrowienia dla Pana M.T.

      jaki dowcip? wszyscy muzycy wiedzą że zeby byc pianistą trzeba ćwiczyc całe dnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka