Dodaj do ulubionych

Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć

08.04.11, 09:38
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • flipvert Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 09:40
      Imponujaca umiejetnosc formulowania mysli u tego pana. Sa jeszcze w Polsce oficerowie z prawdziwego zdarzenia.
      • pn-ski Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 10:24
        tak, odpowiedzi rzeczowe, na temat i dyplomatyczne: to są moje kompetencje - a te nie są.

        Zastanawia mnie tylko, ze funkcjonariusze BOR nie widzieli ani nie słyszeli głośnej "rozmowy" gen. Błasika z dowódca załogi. Nagła amnezja.
        • michal.b09 Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 10:33
          To się nazywa "racja stanu"!
          • piotr228 Rydzyk powiedział że ma się na śmierć podłożyć 09.04.11, 21:10
            Źle kończą ci co podpadną Rydzykowi
        • komercjuszek A skad wiesz, ze ta rozmowa byla "glosna"? 08.04.11, 12:04
          Uslyszales cos w niemym filmie, czego inni nie slyszeli?
        • padafas Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 18:38
          Amnezja to też tajemnica, za złamanie sąd
        • warwar musieli skoro ich szef nic nie wie i nic do niego 09.04.11, 02:04
          nie należy, bo to są kompetencje innych
        • iurisconsult pozostaje pytanie po co jest BOR, skoro wszystko 09.04.11, 02:07
          należy do innych
        • iurisconsult dlaczego BOR nie wstrzymal wylotu samolotu, skoro 09.04.11, 02:11
          było opóźnienie, a pogoda się pogarszała?
      • renifer_lopez Generał z BOR, bezmyślny aparatczyk 10.04.11, 00:43
        Lotnisko w Smoleńsku? Ależ to nie nasza sprawa. Jednak palenie zniczy i modlitwy przed Pałacem Prezydenckim to już BOR-u sprawa, czyli "zagrożenie dla bezpieczeństwa osób ochranianych". Typowa mentalność z Układu Warszawskiego. Przede wszystkim w ogóle nie myśleć, nie robić żadnej analizy ryzyka, w ogóle jak najmniej robić, spychać robotę na kogo się da, w razie czego zwalać winę na innych, trzymać się kuchni i przywilejów, robić tylko tyle, aby własny tyłek chronić, no i doczekać do generalskiej emerytury - to cel podstawowy.
      • maciej508 Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 10.04.11, 09:55
        Oczywista ,oczywistość że musieli zginąć!Tylko teraz jest ABSMAK!
      • q-ku bardzo kompetentny i rozsądny urzednik 29.04.11, 11:47
        więcej takich
    • sam16 Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 09:55
      W czasie katastrofy funkcjonariusze BOR i urzednicy byli tam bo musieli.
      Reszta pojechala bo chciala.
      • koloratura1 Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 10:04
        sam16 napisał:

        > W czasie katastrofy funkcjonariusze BOR i urzednicy byli tam bo musieli.
        > Reszta pojechala bo chciala.

        ...z szefem imprezy na czele.

        A - może - on też musiał?
      • michal.b09 Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 10:36
        I co chciałeś przez to powiedzieć? Dokończ bo nie rozumiem.
        • tow_beton Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 19:44
          moze starszy brat kazał....
    • nutka57 Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 09:58
      Ze strony Kancelarii Prezydenta za logistykę odpowiadał pan Sasin....i nawet nie pofatygował się na odprawę dzień wcześniej.
      Czy to poczucie winy nakazuje mu pluć na Premiera, BOR, Prezydenta?
      Nie wywiązał się z obowiązku...
      • koloratura1 Polecam uwadze zwolenników teorii zamachu: 08.04.11, 10:07
        nutka57 napisała:

        > Ze strony Kancelarii Prezydenta za logistykę odpowiadał pan Sasin....i nawet nie
        > pofatygował się na odprawę dzień wcześniej.
        > Czy to poczucie winy nakazuje mu pluć na Premiera, BOR, Prezydenta?
        > Nie wywiązał się z obowiązku...

        Może go ruskie przekupiły? ;)
    • paw-el Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 10:00
      "Przyszło panu do głowy, że mogło dojść do zamachu?

      - Nie. Zamach na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na terenie Federacji Rosyjskiej?"

    • koloratura1 Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 10:01
      ubiquitousghost88 napisał:

      > Musieli.
      > Kto nie myśli, ginie.

      Gorzej: Ktoś nie myśli, giną także inni.
      • ubiquitousghost88 Ci inni też nie myśleli - że on jest zagrożeniem.. 08.04.11, 10:12
        koloratura1 napisała:

        > ubiquitousghost88 napisał:
        >
        > > Musieli.
        > > Kto nie myśli, ginie.
        >
        > Gorzej: Ktoś nie myśli, giną także inni.
        • koloratura1 Re: Ci inni też nie myśleli - że on jest zagrożen 08.04.11, 11:54
          Fakt!
    • henryk-sikora zakatują nas media tą katastrofą smoleńską!! 08.04.11, 10:07
      Otwieram lodówke a tam tupolew:), ileż ku..rwa można???
      • koloratura1 Re: zakatują nas media tą katastrofą smoleńską!! 08.04.11, 10:10
        henryk-sikora napisał:

        > Otwieram lodówke a tam tupolew:), ileż ku..rwa można???

        Nie otwieraj lodówki. Jedz na mieście.
        • ubiquitousghost88 Na mieście kiełbaski zakazane... 08.04.11, 10:13
          koloratura1 napisała:

          > henryk-sikora napisał:
          >
          > > Otwieram lodówke a tam tupolew:), ileż ku..rwa można???
          >
          > Nie otwieraj lodówki. Jedz na mieście.
          • zwf Re: Na mieście kiełbaski zakazane... 08.04.11, 10:37
            Skandal! To wszystko wina Tuska i Putina!

            Jak mozna zakazać kiełbasek w rocznicę smierci NPPW (Największego Prezydenta Polski Wszechczasów) skoro to jemu zawdzięczamy upowszechniienie grillowania w Polsce? Czy ludziska biedne w niedzielę 10 kwietnia mają pić samego zimnego Lecha bez gorących kiełbasek? Wstyd i hańba!

            BTW równolegle do ulicy na której mieszkam znajduje się ulica NMPKP (Najświętszej Marii Panny Królowej Polski), przy której nota bene znajduje się wielki kościół (z jeszcze większą plebanią), który nachalnym dzwonieniem zakłóca mi spokój niedzielnych poranków:(

            Moim skromnym zdaniem nazwa ulicy jest za krótka i powinna brzmieć NMWDPzDKP czyli Najświętszej Marii Wiecznie Dziewicy Panny z Dzieckiem Królowej Polski:)
          • koloratura1 Re: Na mieście kiełbaski zakazane... 09.04.11, 10:19
            Strrraszne!
            Henio (i nie tylko On) zemrze z głodu...

            PS.: Może to o to chodzi?
        • antropoid Re: zakatują nas media tą katastrofą smoleńską!! 29.04.11, 15:12
          koloratura1 napisała:

          > henryk-sikora napisał:
          >
          > > Otwieram lodówke a tam tupolew:), ileż ku..rwa można???
          >
          > Nie otwieraj lodówki. Jedz na mieście.
          ---------------
          Na mieście może się wpakować na marsz "żałobników"...
    • michal.b09 Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 10:31
      Myślę że od "myślenia" w samolocie byli inni "genialni myśliciele".
    • nufatek Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 10:40
      Szef ochrony rzadu gadajacy o przeczuciach-moim zdaniem cos kreci.General zalewajacy sie lzami namiejscu katastrofy bo w chwili gdy nastapila robil zakupy na bazarku - bezcenne!
      • komercjuszek Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 12:00
        Pulkownik nie general zalewajacy sie lzami, i co ci sie nie podoba to, ze robil zakupy czy to, ze na bazarku. Pulkownik tez czlowiek, jesc musi, wiec i musi robic zakupy, w koncu robil to w jego czasie wolnym od pracy.
        • nufatek Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 09.04.11, 14:56
          Tak sobie tylko mysle ze powinien w tym dniu byc na stanowisku dowodzenie i nadzorowac a nie plakac jak ......... nad rozlanym mlekiem.Ten pan byl za cos odpowiedzialny, zadania nie wykonal- gledzi o przeczuciach - przed wojna oficer wiedzial co zrobic . Jakos nie slyszalem ze podal sie do dymisji .Na pokladzie samolotu byl PREZYDENT a on i jego ludzie byli odpowiedzialni za jego bezpieczenstwo .To nie Blasik ale BOR odpowiadal za bezpieczenstwo Prezydenta. Zadania nie wykonal a teraz placze - dupa nie oficer.
          • he1ku Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 29.04.11, 13:18
            nufatek napisał :
            może lepiej nie powtarzać.
            To twierdzisz,że on powinien zmusić borowców do pełnej ochrony vip-a nawet przed samym sobą ?Czy podczas lotu mieli odgrodzić pilotów od prezydenta i pijanego generała,to wówczas nie doszło by do tego wypadku.A ta ci ostatni mieli wpływ na psychikę kapitana i pozostałą załogę.Dzisiaj szuka si winnych wszędzie tylko n ie mówi si prawdy o tym zdarzeniu.prokuratura nawet przemilcza fakt,że jest w posiadaniu filmu na którym Błasik nakazuje wylot do opanowanego przez mgłę Smoleńska.Mecenas to demaskuje,ale zmienia fakt,że ta rozmowa była kurtuazyjna.Tylko generał w następstwie tej rozmowy sam wita prezydenta ,co jest w brew zwyczajom panującym w lotnictwie i żegludze.Jak widać z tych wypowiedzi dotychczasowych ludzi mniej lub bardziej odpowiedzialnych, to matactwo i próba spychania odpowiedzialności na innych i coraz niższego szczebla. Florczak miał rację , że wcześniej czy pózniej szlak ten bałagan trafi.tylko szkoda ludzi pośrednich , nie związanych z przepychankami czy wazeliniarstwem politycznym.Nareszcie znalazł swoje krzesło prezydent,już nikomu nie musi wyrywać z pod d....... .Smok się cieszy ,choć krakowianie już nie, a przypowiadał Sikorowski .To nikt go nie posłuchał, a szkoda.
    • ryszard-2 Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 10:53
      Czytam wszelkie informacje prasowe we wszystkich dostępnych mi czasopismach i gazetach , i z posiadanych informacji wynika ,że niestety całą prawdę o wypadku smoleńskim powiedzial jeden z niezbyt sznowanych przez Polaków przywódców sąsiedniego państwa,prezydent Łukaszenko.W trzy dni po katastrofie smoleńskiej w prasie ukazała sie jego wypowiedź ,która mowiła:..Jeśli na pokładzie samolotu prezydenckiego znajduje się Prezydent ,to on podejmuje decyzje co do warunków lotu... .Z tego wynika,że brak decyzji naszego prezydenta to też decyzja o dalszym locie.O warunkach bezpieczeństwa przelotu p.Kaczyński wiedział bo informował go o tym p. Kazana.Brak decyzji został przekazany p.Protasiukowi.Zaraz potem w kokpicie pojawił się gen Błasik który znając się na lotnictwie miast wspierać swoich podwładnych po prostu dopilnowywał by nie powtórzyła się historia z lotu do Gruzji.Miał w tym interes bo przecież czekał na czwartą gwiazdkę.Moim zdaniem ( bez podtekstu politycznego ) winę ponosi dysponent lotu do Smoleńska.Jego decyzja o zmianie trasy lotu ,lądowaniu na lotnisku zapasowym,oraz dbałość o bezpieczeństwo zaproszonych przez niego współuczestników lotu mogły uchronić Nas przed następstwami możliwej katastrofy.
      • czywolno Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 09.04.11, 00:42
        Ciekawe, ze mimo upływu roku od katastrofy nikt sie nie pofatygowal, zeby odpowiedziec na zadawane przez tysiace ludzi pytanie, a mianowicie: czy ustalono jak wplynela rozmowa Lecha z Jaroslawem ... na to, co dzialo sie z samolotem?
        ...
        mozna by tez przy okazji odpowiedziec pytanie, kto w rzeczywistosci wydal decyzje o ladowaniu? A to nie wydaje sie szczegolnie trudne!


        ____________________

        Mozna to ustalic z latwoscia!
        Wystarczy tylko znac DOKLADNY CZAS ROZMOWY BRACI!

        Bowiem:
        O godzinie 8:26 dowódca zalogi informuje: "Panie dyrektorze, wyszła mgła. W tej chwili, w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść. Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zajście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie".

        Dyrektorem, do którego zwracał się Arkadiusz Protasiuk, był szef protokołu dyplomatycznego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Mariusz Kazana. Na uwagi pilota odpowiedział: "No to mamy problem".

        Mijają cztery minuty, jest 8:30, na rejestratorze znowu pojawia się głos dyrektora Kazany. "Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić" - mówi załodze.

        Ale juz o godzinie 8.35 stewardessa wchodzi do kabiny pilotow I NIE PYTANA informuje kapitana tupolewa: "Dowódco, pokład gotowy do lądowania"!

        No kto zadecydowal, ze maja ladowac???

        To chyba jasne!
        Stewardessa dostarczyla tylko najnowsza wiadomosc "z pokladu"! "Poklad gotowy do ladowania!"
        W ciagu tych 5 minut miedzy 8.30 a 8.35 decyzja najwyrazniej zostala podjeta, a "wiadomosc o tej wiekopomnej decyzji" zostala dostarczona do kokpitu!
        A stewardesse wybrano na Kassandre!
        Zostalo im wtedy juz tylko 6 minut zycia!!!
        • pablobodek Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 09.04.11, 13:00
          Moje uznanie za prawidłową dedukcję ! Też tak wnioskowałem, że w tych 5 minutach zapadła decyzja. O jej podjęciu w kokpicie nie ma informacji na rejestratorze.
        • rj Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 09.04.11, 23:27
          Sikorski mówił, że zadzwonił do Jarka 15 minut po rozmowie braci, żeby mu powiedzieć o katastrofie. Może to coś podpowie.

          RJ
        • snowbird1 Decyzja o ladowaniu 10.04.11, 01:41
          jest bardziej wyrazna o 8:31:05
          glos z kokpitu: "podchodzi do ladowania"
          co moze byc albo "podchodzic do ladowania"
          z niedogranym z powodu trudnych warunkow
          audio litera "ci"
          albo rozkaz wydany pilotowi bezosobowo
          co w wojsku jest powszechnie stosowane.
    • pzgr fajny cytat 08.04.11, 11:03
      "Mówił, że jest bardzo niezadowolony, sfrustrowany niekompetencją wielu osób współpracujących z BOR."
      "Florek był naprawdę profesjonalistą."
      Jest w tym logiczna sprzeczność. Mamy do czynienie z kimś, kto widzi, że wycieczka jest nieprzygotowana.
      Profesjonalista w takiej sytuacji albo stara się ją przygotować, albo po prostu nie jedzie.
      Odmawia wykonania rozkazu.
      Za taki profesjonalizm są opłacani, a nie za bohaterszczyznę.
      • nonna2 Re: fajny cytat 08.04.11, 11:15
        [...]Profesjonalista w takiej sytuacji albo stara się ją przygotować, albo po prostu nie jedzie.
        Odmawia wykonania rozkazu.
        Za taki profesjonalizm są opłacani, a nie za bohaterszczyznę.


        Florczak, miał widocznie w głowie jedno - wypowiedziane przez prezydenta zdanie:
        oficer nie powinien być lękliwy.
        • komercjuszek Re: fajny cytat 08.04.11, 11:55
          Zdanie to wypowiedzial zasluzony ekspert wiedzy militarnej szer. pchor. rezerwy, absolwent jednego semestru studium wojskowego (bo SOR-u raczej pewnie uniknal).

          A co do samej tresci, roznica miedzy lekliwymi i nie lekliwymi oficerami jest taka, ze to ci "nie lekliwi" otrzymuja awanse i ordery, tyle ze POSMIERTNIE, natomiast ci lekliwi i przede wszystkim podlegli im zolnierze maj szanse powrotu do domu o wlasnych silach, a nie w brezentowych workach.
          • rj Re: fajny cytat 09.04.11, 23:29
            Jak powiadał jeden "poeta ludowy"

            Lepiej być 5 minut tchórzem, niż resztę życia nieboszczykiem.

            RJ
      • kamyk_wj Re: fajny cytat 08.04.11, 12:59
        > "Mówił, że jest bardzo niezadowolony, sfrustrowany niekompetencją wielu osób ws
        > półpracujących z BOR."
        > "Florek był naprawdę profesjonalistą."
        > Jest w tym logiczna sprzeczność

        Logicznej sprzeczności nie ma. Profesjonalista wykonuje profesjonalnie SWOJE zadania. Jeżeli jest dowódcą, to kieruje podwładnymi tak, że i oni wykonują swoje zadania zgodnie z najlepszymi doświadczeniami w sojej dziedzinie.
        Do działań profesjonalisty nie należy naprawianie świata, a w szczególności wzmacnienie kompetencji ludzi, na których wpływu nie ma. Na przykład swoich przełożonych czy wysoko postawionych funkcjonariuszy państwowych.
        Można nie zgadzać się ze swoimi szefami, jednak wykonywać profesjonalnie ich polecenia. W szczególności w wojsku to najwyższy rodzaj profesjonalizmu. Za taki, a nie inny profesjonalizm opłacani są żołnierze.
        • 1stanczyk Kiedy widzisz nieogarniety burdel w ktorym wszyscy 08.04.11, 21:37
          wokół są wielce "zasłużeni" i zadowoleni z siebie, ten Twój profesjonalizm przekształca się w bezkrytyczne przyłączanie do wspólnego pajacowania.

          A przecież tak właśnie od dwudziestu lat prezentują się nasze patetyczne, pretensjonalne i nierzadko upośledzone umysłowo postokrągłostołowe pajace żyjące głównie swoimi fobiami, swoją "świętą" patriotyczną" wrażliwością i watykańsko-sekciarskim wstecznictwem.

          Były szef Kancelarii Prezydenta Kownacki robiąc medialny hałas w sprawie tego postokrągłostołowego burdelu jaki panuje na najwyzszych szczeblach naszej władzy po prostu musiał odejść i niewykluczone, że to uratowało mu życie.

          We wspomnieniach Janickiego sp Florczak potwierdzał tylko wcześniejsze oceny Kownackiego:

          "Mówił, że jest bardzo niezadowolony, sfrustrowany niekompetencją wielu osób współpracujących z BOR. Florek był naprawdę profesjonalistą."

          Moze przy piątej kolejnej z rzędu dymisji dotarłoby wreszcie coś do tych naszych odmóżdżonych uniwersyteckim "wykształceniem" i "zasłużonych" "obalaniem komuny" niepojętych postokrągłostołowych durniów od dwudziestu lat rządzących naszym krajem.

          Re: fajny cytat
        • pzgr Re: fajny cytat 09.04.11, 12:36
          jest różnica pomiędzy rozsądkiem a ślepym wykonywaniem rozkazów.
          to tyle.
          • kamyk_wj Re: fajny cytat 09.04.11, 18:50
            pzgr napisał:

            > jest różnica pomiędzy rozsądkiem a ślepym wykonywaniem rozkazów.
            No co Ty? Naprawdę jest różnica? Dobrze, że napisałeś, w życiu bym nie wpadł!
            Bóg zapłać.
    • tykaczor Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 12:06
      Jak można zadawać tak idiotyczne pytania ! Szkoda, że Pani Kubik poza pytaniem o ewentualny "zamach " na samolot nie zadała Panu Generałowi pytania czy "nie był to GNIEW BOŻY " !!!
    • jurber1 Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 08.04.11, 12:14
      Panie Generale (Panie Marianie, Marianku) ! Czapka z głowy ! Jest Pan (jednak) "wlaściwym facetem na właściwym stanowisku". Pozdrowienia ! Ex sąsiad JB
    • 1stanczyk Rzadko w naszej prasie, nie mówiąc już o GW, można 08.04.11, 21:05
      przeczytać wywiad z człowiekiem, który wie co mówi.
      Najczęściej są to wywiady z naszymi postokrągłostołowymi pajacami, którzy niewiele wiedząc mówią co wiedzą !!!
      Konkretny, rzeczowy ze znajomością nie tylko własnych kompetencji ale rowniez wszystkiego co ich dotyczy, z umiejętnością odróżniania tego co może powiedzieć, od tego czego albo nie chce albo czego Mu nie wolno, czy to z racji na obecny etap śledztwa czy na zajmowane stanowisko i pełnioną funkcje czy w końcu na dobrze rozumianą solidarność wojskowa.
      Odpowiedzi Janickiego to w tym naszym dziennikarskim bagnie powiew normalności polegającej nie tylko na kompetencji i poczuciu odpowiedzialności ale rowniez na sztuce beznamiętnego i pozbawionego przedwczesnej oceny przekazywania ważnych informacji.

      Zupełnie jakby nie z tego naszego, stworzonego dwudziestoletnim pajacowaniem postokrągłostołowych odmózdzonych durniów, świata.

      "Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć"
      • ubiquitousghost88 Co tu dziwnego? Rzadko kiedy palant dostaje... 08.04.11, 21:19
        ...szlify generalskie.
        Problem w tym, że ci nasi generałowie palantami są ze wszystkich stron otoczeni...


        1stanczyk napisał:

        > przeczytać wywiad z człowiekiem, który wie co mówi.
        > Najczęściej są to wywiady z naszymi postokrągłostołowymi pajacami, którzy niewi
        > ele wiedząc mówią co wiedzą !!!
        > Konkretny, rzeczowy ze znajomością nie tylko własnych kompetencji ale rowniez w
        > szystkiego co ich dotyczy, z umiejętnością odróżniania tego co może powiedzieć,
        > od tego czego albo nie chce albo czego Mu nie wolno, czy to z racji na obecny
        > etap śledztwa czy na zajmowane stanowisko i pełnioną funkcje czy w końcu na dob
        > rze rozumianą solidarność wojskowa.
        > Odpowiedzi Janickiego to w tym naszym dziennikarskim bagnie powiew normalności
        > polegającej nie tylko na kompetencji i poczuciu odpowiedzialności ale rowniez n
        > a sztuce beznamiętnego i pozbawionego przedwczesnej oceny przekazywania ważnyc
        > h informacji.
        >
        > Zupełnie jakby nie z tego naszego, stworzonego dwudziestoletnim pajacowaniem p
        > ostokrągłostołowych odmózdzonych durniów, świata.
        >
        > "Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć"
        • 1stanczyk "Rzadko kiedy palant dostaje..szlify generalskie" 08.04.11, 21:55
          Chyba żartujesz ?

          W naszym kraju to jest nieomal reguła.

          Kariera wojskowa jeszcze z czasów PRL polegała na negatywnej selekcji: im bardziej mierny tym szybsza kariera !

          Dlatego zresztą tylu mamy generałów, których liczbę bardzo przerzedziły dwie następujące po sobie w krótkim czasie katastrofy lotnicze ta w Mirosławcu i ta w Smoleńsku.
          To, że cale nasze najwyższe dowództwo wojskowe było w jednym samolocie jest samo w sobie świadectwem kto dostaje szlify generalskie ..
          Nie było wśród nich żadnego odważnego, który przedkładałby interes państwowy związany z bezpieczeństwem najwyższej kadry wojskowej nad własną karierę (bo przecież odmowa lotu w takim składzie w jednym samolocie byłaby jednoznaczna z zakończeniem wojskowej kariery)
          I chcesz mi powiedzieć, że to nie były palanty, szczególnie po wcześniejszej katastrofie w Mirosławcu w której zginęło jednocześnie kilku najwyzszych dowódców wojsk lotniczych ?

          Podobno za pokojowych czasów rządu Tuska zginęło więcej naszych generałów niż w czasie II WS.
          Ten fakt chyba coś jednak o nich mówi !

          Re: Co tu dziwnego? Rzadko kiedy palant dostaje..szlify generalskie
    • hrabiatobayski Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 09.04.11, 00:20
      Ciekaw jestem, dlaczego para "wytrawnych dziennikarzy", którzy dostali polecenie żonglowania tym wywiadem, w momencie następującym:

      "Przeczuwał?

      - Nie mogę o tym mówić więcej. On nie żyje. To była bardzo emocjonująca rozmowa. Mówił, że jest bardzo niezadowolony, sfrustrowany niekompetencją wielu osób współpracujących z BOR. Florek był naprawdę profesjonalistą.

      Obawiał się, że dojdzie do tragedii?

      - Tak, ale nie chcę mówić o szczegółach. Niech wystarczy, że wtedy ciągle myślałem o tej rozmowie. Często do niej wracam."

      tak ze zwykłej dziennikarskiej ciekawości nie zadali Janickiemu następującego pytania:

      "A czy pan generał w trakcie śledztwa - bo zapewne był pan powołany jako świadek - był o to pytany lub sam poruszył tę kwestię i - jeśli tak - to czy pańskie wrażenia z tej rozmowy zostały włączone do akt śledztwa?
      Bo - jak rozumiemy z całości pana wypowiedzi - słowa płk. Florczaka dotyczyły spraw, instytucji i osób bardzo konkretnych?".


      Tak naprawdę nie interesuje mnie tylko ten jeden szczególny przypadek, lecz cały system oczywistych zaniechań, jakich celowo dopuszczają się ludzie zawodowo zobowiązani do uzyskiwania możliwie pełnej informacji, którzy jednak jakby celowo sabotują swoją własną misję, tym samym dokładnie odzierając się z wszelkiej wiarygodności!
    • anders76 Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 09.04.11, 01:08
      "W naszej księdze kondolencyjnej jest wpis, że wszyscy oficjalni pasażerowie lecieli tam, bo chcieli polecieć, a moi funkcjonariusze, załoga i urzędnicy polecieli, bo musieli."

      Tutaj jest odpowiedz na pytanie Generala. Ci co lecieli bo chcieli mysleli tylko o sobie i o swoich korzysciach, zadnemu nawet do glowy nie przyszlo pomyslec o innych ludziach.
    • karul.nowy O, jak milo 09.04.11, 04:56
      jest nie mieszkac w Papiezowie (dawniej: Polska).

      U nas ani slowa o Smolensku, ani mru mru o Katyniu ani o powstaniu tzw. warszawskim. A w Papiezowie festiwal cierpietnictwa dzielnego - choc glupiego - narodu polskiego.
    • pablobodek Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 09.04.11, 12:45
      Panie generale. Dziękuję za rzeczowy wywiad. Ale - dziwne jest to Pańskie tytułowe pytanie i już na nie odpowiadam - nie, nie musieli zginąć.
      A tego się Pan nie dowie, to trzeba samemu wywnioskować.

      "36. pułk nie sygnalizował, że smoleńskie lotnisko nie nadaje się do przyjmowania samolotów?

      - Nie, nie otrzymałem takich informacji.

      A urzędnicy kancelarii prezydenta Kaczyńskiego? - Nie wiem. Zresztą nie było ich 9 kwietnia podczas objazdu wszystkich miejsc wizyty wraz z służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo i organizację tych obchodów. Osobą odpowiedzialną z ramienia Kancelarii Prezydenta był pan minister Jacek Sasin, ale nie przyjechał. Nie wiem dlaczego. "

      Tak b. dobrze opłacani ministrowie kancelaryjni prezydenccy traktowali swe obowiązki !! Wstyd. Co najmniej. A p. Sasin zanosi teraz w mediach pretensje do wszystkich świętych, a powinien spojrzeć w lustro !! Dlaczego nie był na obowiązkowej kontroli terenu smoleńskiego ??
    • halon51 Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 09.04.11, 15:24
      Jeśli zabezpieczał wizyty to co Pan Florczak 10 kwietnia robił w domu do cholery powinien byc na stanowisku i dopilnować sprawy do końca a zwłaszcza pouczyć co nie ktorych że nie można lecieć za wszelką cenę ,trzeba było lot opóżnić ,mgła jak mgła jest i za chwilę może jej nie być ,nic by się nie stało gdyby uroczystości odbyły się kilka godzin póżniej -teraz szuka się dziury w całym problemie i robi na tym politykę,dzieli społeczeństwo ,to takie polskie ,tylko wróg zewnętrzny mógłby zjednoczyć ten naród ale o wroga teraz trudno dlatego Pisiaki widzą go w Rosji a nie widzą w aspiracjach niektórych naszych pseudo patriotach.
      • white_lake Re: Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 11.04.11, 21:26
        halon51 napisała:

        > Jeśli zabezpieczał wizyty to co Pan Florczak 10 kwietnia robił w domu do choler
        > y powinien byc na stanowisku i dopilnować sprawy do końca a zwłaszcza pouczyć c

        Puknij się w głowę i czytaj ze zrozumieniem: Pan Florczak nie żyje, zginął w tym samolocie.
        Masz na myśli udzielającego wywiadu, ale on akurat miał prawo być w domu, bo nie był na służbie, a Polska nie była w stanie wojny.
    • maciej_aszek Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 09.04.11, 23:04
      Odpowiedz jest banalnie prosta: Musieli zginąć, bo jeden przykurcz bardzo chciał wylądować (spieszno mu i jego bratu bliźniakowi było do wyborczego wiecu na żywo transmitowanego przez TV-PiS), a pomógł mu w tym pijany generał expresowo przez przykurcza awansowany i niewyszkoleni piloci łamiący wszelkie możliwe regulaminy i instrukcje oraz zasady zdrowego rozsądku i instynkt samozachowawczy!
    • niewolnica.z.pisu Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 09.04.11, 23:10
      no to mamy kublicystykę z czuchnowskim w tle
    • beckett Podła gra katastrofą, jak podła gra katyniem. 09.04.11, 23:23
      Tyle tylko Wam powiem, jako wnuk człowieka, który był świadkiem jak NKWD rozjeżdżało ciągnikiem gąsienicowym Polaków na dziedzińcu więzienia/sądu w Czortkowie.
      Bał się, gdy nastała "wolna Polska" (nie piszę tego przypadkowo w ten sposób) bał sie dalej...

      Hitlerowcy i Sowieci zabili skutecznie Polskie elity, czyli ludzi biorących odpowiedzialność za swoją służbę krajowi. Dziś ... dziś nie mamy elit, nie tylko elit ale i kierującej się etyką klasy średniej.

      Katastrofa? A może ktoś powie "Ponoszę odpowiedzialność za to, co się stało. Dopuściłem do tego, do katastrofy Casy, do katastrofy Tupolewa. To tacy ludzie, których tak dziś potrzebujemy, w polityce, w gospodarce, w przemyśle, zginęli w Katyniu.
      • szydlo4 ... to czemu te elity sie nie broniły? Zamiast 10.04.11, 00:23
        bronić siebie i kraj poddali się swoim wrogom na wolę i niewolę wrogów.
        • beckett Re: ... to czemu te elity sie nie broniły? Zamias 10.04.11, 00:31
          Chcesz głębszej analizy? Czy tylko powtórzyć to co uczono za PRL'u i pisano w gazetach... zresztą wciąż to samo i ci sami ludzie to piszą...

          Bronili się. A gdy Hitler ubiegł Stalina i zaatakował pierwszy, czyż i Stalinowi, graczowi pokerowemu, nie wyrwało się w związku z Katyniem... my sdełali aszybku?

          Chcesz ich mierzyć walecznością? Zobacz, nawet się z nimi nie utożsamiasz, oceniasz ich jak, no jak kto... to nie Twoje elity, prawda?
    • czaromir Jasno widać, że pchali się kiedy nie powinni 09.04.11, 23:47
      Sterowany prezydent z pośpiesznie kleconą świtą bizantyjską.

      Tylko szkoda, że przy tym zwykli ludzie zginęli.

      Ci, którzy musieli, z racji sprawowanych funkcji, i ci, których Kaczyńscy wkręcili swoim emocjonalnym szantażem.

      Brak słów po prostu.

    • andello trepy wojskowe z błasikową są winni 09.04.11, 23:56
      taka praca, trzeba wykonywać rozkazy przygłupów, jak ktoś nie chce zginąć, to lepiej niech zmieni pracę, bo w polskim rządzie, politykach, opcjach, nie zanosi się na lepsze, byli i są sami debile, tak samo, jak wśród trepów wojskowych.
    • pablo303 Chciałbym się dowiedzieć, czy musieli zginąć 10.04.11, 00:02
      prezydent "pracował" do 23.30, pewne się "zaczytał"...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka