anty65
15.04.11, 13:19
Nie mogę się pozbyć uczucia, że wszystko co dotyczy katastrofy w Smoleńsku jest jak zła bajka, to nie może się dziać naprawdę. Użytkownik samolotu, który nie wie jak funkcjonuje sprzęt, prokuratura domagająca się od Rosjan procedur przelotu nad ich terytorium i wykonywania lądowania na lotnisku Siewiernyj. Już o teoriach spiskowych nie wspomnę.
Widzę, że niestety standardy lotnicze są na poziomie latania na drzwiach od stodoły, nie ma procedur i nie wiadomo jak sprzęt funkcjonuje. Dla mnie to przerażające.