arct
30.04.11, 07:56
Cytat artykułu: Zwłaszcza hołubienie przez papieskie otoczenie ojca Marciala Maciela Degollada, w czasie gdy zarzuty przeciw niemu były już znane i badane w Watykanie, pozostanie na długo spornym punktem. "Jak można być świętym, skoro nie zdołało się obronić niewinnych dzieci?" - pytała niedawno Maureen Dowd, publicystka "New York Timesa".
Krytycy papieża utrzymują, że sprawa Degollada obrazuje kulturę milczenia, której hołdował Watykan. Obrońcy przekonują, że Degollado potrafił po mistrzowsku oszukiwać współpracowników papieża, a inne skandale pedofilskie zaczęły wychodzić na jaw, kiedy Jan Paweł II był już ciężko schorowany, więc nie sposób obciążać go odpowiedzialnością za opieszałość.
- To wręcz groteskowe, jak niewspółmiernie wielką uwagę poświęca się tym bolesnym sprawom w ocenach Jana Pawła II - przekonywał niedawno George Weigel, amerykański biograf Jana Pawła II. - Życie papieża zostało wnikliwie zbadane, był oszukiwany przez Maciela.
Więcej... wyborcza.pl/1,86116,9519523,Beatyfikacja__krytycy_i_entuzjasci.html#ixzz1KyzOhGeE
Otóż tak, papieża można było oszukiwać, ale co z setkami osób wokół niego, z Dziwiszem, Nazarrow - Valsem włącznie?
Przecież oni wiedzieli o poważnych zarzutach wobec Degollado - i to przez kilka lat, kto więc oszukiwał Wojtyłę?
Degollado czy Dziwisz?
Zresztą i tak cokolwiek się nie stało - winny jest przełożony.
A już skandale z ukrywaniem winnych pedofilii w Europie: Austrii, Holandii, Belgii, Niemczech, Irlandii i ... Polsce to tez dziedzictwo Jana Pawła II.
Kolejna ciekawa sprawa, to działalność komisji majątkowej: kościół katolicki uzyskał w sposób nieprawny majątek wg róznych szacunków wart od 100 do 350 MILIARDÓW złotych a co roku dostaje od skarbu państwa ponad 14 miliardów.
To największa afera nowoczesnej Europy, wszsytkie polskie afery razem wzięte nie dają łacznie nawet 10% tej jednej - afery koscielnej.