Dodaj do ulubionych

Ryszard Lwie Serce

20.06.11, 10:16
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • kociewiak2 Ryszard Lwie Serce 20.06.11, 20:45
      ...J.Kaczynski i Z.Ziobro smieja sie z -prawa i sprawiedliwosci
    • fedorczyk4 Re: Ryszard Lwie Serce 20.06.11, 21:08
      bredzislawkomuchruski napisał:

      > Z tow. Żakowskiego wyskakuje faszysta i POplątanie zmysłów wiążące się ze skler
      > ozą i innymi chorobami, które dopadły tego frustrata ( w tym psychiczne)

      Wpis odpowiedni do nicka.
      Osobiscie, calkiem nielubiac SLD, mam zamiar za Ryszarda Lwie Serce i jego zamiar postawienia "diabelskiego dueciku dupkow" przed Trybunalem, trzymac kciuki!
    • kirdan1 Ryszard Lwie Serce 20.06.11, 21:29
      Lwie Serce? Hahaha, już dawno nie czytałem takich bredni. Ach, te lewicowe tęsknoty Żaczka...
      • 2lkad1 Re: Ryszard Lwie Serce 21.06.11, 12:05
        Gdyby mi ktoś 10 lat temu powiedział, że polityk SLD zdobędzie moją większą sympatię, niż premier, na którego partię zresztą głosowałem, to bym go wyśmiał.
        Teraz okazało się, że pan Kalisz, nie patrząc na kalkulacje i ewentualne kłopoty zdecydował się pokazać (na ograniczonym przykładzie sprawy posłanki Blidy) jak wyglądała praworządność PiS.
        A przecież takich rzeczy było więcej, że wspomnę tylko harce PiSu po Krakowie, szukanie na siłę haków, układów wokół Majchrowskiego, wyrzucanie komendanta wojewódzkiego Policji za to, że nie założył mu nielegalnego podsłuchu, etc, etc.
        Żeby było smieszniej, na pewno jakieś afery się działy, tyle, że jak to prawdziwe afery, były zbyt skomplikowane, żeby się nimi zajmować, i nigdy nie wiadomo było, czy nie okaże się w to umoczony jakiś towarzysz nawrócony na PiS. Lepiej było coś spreparować, bo każde kłamstwo lepiej prezentuje się w mediach niż skomplikowana prawda.
        Brawo Kalisz!
    • ajakzupa Ryszard Goleń 20.06.11, 21:45
      To zdumiewające! Jednak ludzie mają sumienie.

      Przykładem świetlanym Ryszard Goleń, komuch z komuchowatych, który własną formację polityczną PZPR chce rozliczyć, siebie samego stawiać przed Trybunał za stan wojenny, za mordowanie niewinnych Polaków.

    • otis_tarda Trybunał? Ale właściwie za co? 20.06.11, 22:20
      Bo ta drobna rzecz jakoś p. Kaliszowi i Jackowi Żakowskiemu umknęła. Za co niby ma trafić Ziobro i Kaczyński przed TS? Za tworzenie "atmosfery"? Za to, że zlecili zabójstwo? Za to, że ABW zamiast skuć Blidę - dopiero wtedy byłby cyrk w GW - pozwolili jej swobodnie chodzić po mieszkaniu?

      Za co właściwie ten TS?
      • garfield69 Re: Trybunał? Ale właściwie za co? 20.06.11, 22:40
        Jak skonczysz gimnazjum i zdasz koncowy egzamin to bedziesz wiedzial za co.
        • otis_tarda Re: Trybunał? Ale właściwie za co? 20.06.11, 22:50
          Och, cóż za błyskotliwa riposta. Taka... gimnazjalna właśnie.
          • maaac Re: Trybunał? Ale właściwie za co? 21.06.11, 04:16
            Przeczytaj Raport Kalisza - precyzyjnie pisze za co. Czytanie naprawdę nie boli. Tyle, że trzeba czytać dokumenty źródłowe a nie guru "prawicy", którzy mówią ci co masz myśleć i co masz sądzić.
            bi.gazeta.pl/im/2/9781/m9781082,STANOWISKO-SKBB-PROJEKT-20110613.pdfPS.
            Polska "prawica" ma poglądy na ustrój państwa i gospodarkę na lewo od polskiej "lewicy" i to już na wstępie ustawia ich prawdomówność.
        • rodzaj_konta Wykluczenie? 20.06.11, 23:08
          Skończylem gimnazjum i przejrzałem PROJEKT raportu Kalisza - nie mylić z raportem komisji, którego jeszcze nie ma (w odróznieniu od róznych garfieldów i odiech, czy jonów.

          Wg Kalisz Trybunał należy się za
          -WYKLUCZANIE
          -ORGANIZOWANIE NARAD
          -NARUSZENIE USTAWY O DZIAŁACH ADMINISTRACJI

          A proces za
          -KWERENDĘ INFO O BLIDZIE PO JEJ ŚMIERCI
          -BRAK PLANU WEJŚCIA DO BLIDY
          -NIE ZBADANIE ABW NA "WYKRYWACZU KŁAMSTW"

          Ponadto Kalisz potępił m.in.
          -NIECZYTENE PODPISY NA PISMACH (niektórych)
          -RELACJE "MISTRZ-UCZEŃ" BARDZIEJ DOŚWIADCZONYCH PROKURATORÓW Z REFERENTAMI

          Kalisz kompletnie niezuważył, że niektóre z jego tez zostały już przez prokuraturę zbadane i umorzone.
          • maaac Re: Wykluczenie? 21.06.11, 04:18
            1. Przez prokuratorów byłych podwładnych Ziobry. Dla pewności pytanie, które z tych oskarżeń zostały umorzone?

            2. Teksty Kalisza są nie co dłuższe niz twoja kpina.
      • indris Re: Trybunał? Ale właściwie za co? 21.06.11, 00:01
        W odniesieniu do Kaczyńskiego mogłoby to być tajne rozporządzenie, w którym ustanawiał Ziobrę zwierzchnikiem innych ministrów.
        W odniesieniu do Ziobry - okłamywanie Sejmu, chociaż chyba trudno by było znaleźć na to 'paragraf'.
    • rodzaj_konta Podsumowanie 20.06.11, 23:11
      Tak, żeby nie zapomnieć kontekstu

      "Decyzja o umorzeniu śledztwa dot. nieprawidłowości przy zabezpieczeniu śladów i dowodów na miejscu zdarzenia po śmierci b. posłanki SLD Barbary Blidy zapadła w poniedziałek. Łódzka prokuratura uznała, że nie ma dowodów na to, iż ślady i dowody były zacierane. Stwierdziła też "brak znamion czynu zabronionego".
      Śledztwo trwało od listopada 2009 r. i zostało wyłączone z głównego postępowania w sprawie okoliczności śmierci Blidy."

      "Prokuratura Okręgowa w Łodzi, prowadząca śledztwo ws. okoliczności śmierci b. posłanki SLD Barbary Blidy, umorzyła śledztwo w wątku prokuratorów i nacisków na nich ze strony polityków i przełożonych - poinformował jej rzecznik Krzysztof Kopania."

      "16.06. Warszawa - Prokuratura Apelacyjna w Łodzi informuje:

      W ostatnim okresie przedmiot szerokiego zainteresowania przedstawicieli środków masowego przekazu stanowią postępowania przygotowawcze oraz wydane w ich efekcie decyzje procesowe dotyczące okoliczności śmierci Barbary Blidy oraz prawidłowości zabezpieczenia śladów i dowodów na miejscu zdarzenia.

      Niestety szereg publikacji powstałych w konsekwencji wspomnianego zainteresowana zawiera informacje i oceny nierzetelne, odbiegające w sposób istotny od stanu rzeczywistego. Zawarty w ich treści dalece nieścisły, a miejscami wręcz nieprawdziwy przekaz odnosi się zarówno do faktów ustalonych w przebiegu śledztw, jak i stanowiska zajętego przez prokuratorów prowadzących postępowania, wyrażonego w treści podjętych przez nich decyzji końcowych.

      gielda.wp.pl/kat,7511,title,Prokuratura-Apelacyjna-w-Lodzi-nt-postepowan-ws-B-Blidy-komunikat,wid,13515950,wiadomosc.html

      Na koniec Lemingi o tym kto nie chce badać nacisków w innej sprawie (w skrócie sprawa Sawickiej, PO przegłosowało żeby NIE ZAJMOWAĆ się sprawą nacisków, ZA były SLD i PiS)

      "Czuma: CBA działało legalnie

      Bardzo starannie zapoznałem się dokumentami sprawy.
      W przypadku posłanki Beaty Sawickiej CBA nie przekroczyło uprawnień. Mariusz Kamiński nie wywierał nielegalnych nacisków na podległych funkcjonariuszy. To samo wcześniej stwierdziła prokuratura, więc szkoda czasu komisji, by tę sprawę badać – mówi „Rz" Andrzej Czuma (PO), szef komisji naciskowej.

      Innego zdania są posłowie PiS i SLD. Marzena Wróbel (PiS) uważa, że komisja powinna zająć się wątkiem, by opinia publiczna mogła ocenić, czy ataki na CBA sprzed czterech lat były zasadne. – PO boi się przypomnienia nagonki na CBA i Mariusza Kamińskiego, przypomnienia nagrań z parku i łez posłanki Sawickiej, bo ta wiedza przed wyborami jest dla polityków tej partii niewygodna – mówi „Rz".

      Mimo to wczoraj komisja w głosowaniu przyjęła, że nie zajmie się tą sprawą – za byli posłowie PO, przeciw PiS i SLD." !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      "Jej obrońcy od początku sugerowali, że zdobyte w trakcie akcji CBA dowody były nielegalne. „Nie można nakłaniać do popełniania przestępstwa, sięgając po argumenty osobiste, a nawet uczuciowe" – twierdzili. Dziś Czuma przyznaje „Rz", że posłanka wtedy mijała się z prawdą. – Sawicka szukała amatorów na tę działkę dużo wcześniej, nim poznała agenta Tomka i nim CBA wkroczyło do akcji – mówi."
      • maaac Re: Podsumowanie 21.06.11, 05:05
        > "Jej obrońcy od początku sugerowali, że zdobyte w trakcie akcji CBA dowody były
        > nielegalne. „Nie można nakłaniać do popełniania przestępstwa, sięgając p
        > o argumenty osobiste, a nawet uczuciowe" – twierdzili. Dziś Czuma przyzna
        > je „Rz", że posłanka wtedy mijała się z prawdą. – Sawicka szukała a
        > matorów na tę działkę dużo wcześniej, nim poznała agenta Tomka i nim CBA wkrocz
        > yło do akcji – mówi."

        Jeżeli Czuma coś takiego mówił to nie wiedział co mówił. Agenta Tomka Sawicka poznała w styczniu, CBA twierdzi, że miało na nią dowody "wcześniej" czyli na wiosnę tego samego roku, ale już PO styczniu. Akurat "przypadkiem" wtedy, kiedy przechodziła kryzys małżeński.

        No i do tej pory nie wiadomo jak szukała chętnego na danie łapówkę za działki, które ani nie były na sprzedaż w tym momencie, ani procedura przetargowa nie pozwalała na "pomoc" łapówkową.

        Wniosek z tego jest inny. Widać go po reakcji Tuska na raport Kalisza. PO bardzo, ale to bardzo nie chce by PiS-owi stałą się krzywda. Potrzebny jest im jako "czarny lud" do straszenia obywateli. Zwłaszcza, że naprawdę nim PiS jest.
    • jajecznicazpomidorami Ryszard Lwie Serce 20.06.11, 23:12
      nie będę ukrywał: żywię do „profesora” Bartoszewskiego niechęć, nawet odrazę. Powodów mam więcej, niż to konieczne – wśród nich na poczesnym miejscu jest jego pogarda dla ludzi, którzy nie podzielają jego antypolskiego i proizraelskiego punktu widzenia na świat. Dlatego z prawdziwą przyjemnością zamieszczam poniższy artykuł prof. Nowaka.
      Gajowy Marucha

      Prof. Jerzy Robert Nowak

      Władysław Bartoszewski niedawno został określony przez przywódcę Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska jako „najlepszy polski życiorys” i jako „najlepsza polska biografia”. Tenże pan Tusk już jako premier RP powołał Bartoszewskiego na sekretarza stanu do spraw zagranicznych w kancelarii premiera. W ostatnim czasie nadeszła również wiadomość, że Senat KUL postanowił akurat teraz uhonorować Władysława Bartoszewskiego doktoratem honoris causa, nie bacząc na bezprzykładną serię wyzwisk i obelg, jakimi popisał się pan Bartoszewski w ostatniej kampanii wyborczej. W związku z tymi wszystkimi przedziwnymi uhonorowaniami człowieka, który dawno przestał spełniać wymogi stawiane przed ludźmi o prawdziwym autorytecie, pozwolę sobie wystosować do niego następujących 30 pytań:

      - Dlaczego zgodził się Pan na uroczyste wręczenie Panu medalu ku czci największego niemieckiego polakożercy lat dwudziestych Gustawa Stresemanna?

      - Dlaczego w 2006 r. jako sekretarz kapituły Orderu Orła Białego sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie) generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu? Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera Orła Białego z zasługami dwóch wspomnianych bohaterów?

      - Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister spraw zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w czasie, gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano współwinnymi wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in. wiceprzewodniczący parlamentu R. Rivlin)?

      - Jeśli nie miał Pan odwagi na publiczną polemikę z antypolskimi oszczerstwami, dlaczego nie wyszedł Pan z sali, jak doradzała Panu większość polskiej delegacji?

      - Dlaczego kłamał Pan (w 2000 r.), że Polaków zaatakował w Knesecie tylko „głupi ekstremista”?

      - Dlaczego używa Pan bezprawnie tytułu profesora w sytuacji, gdy jest Pan tylko maturzystą, absolwentem gimnazjum? Jak wiadomo, obowiązują twarde reguły: aby zostać profesorem, trzeba mieć magisterium, doktorat i habilitację, a żadnej z tego typu prac Pan nie obronił, nie mówiąc o skończeniu studiów.

      - Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, której Pan tyle zawdzięcza, jak Pan sam wielokrotnie przyznawał?

      - Dlaczego zgodził się Pan na zamieszczenie w książce – wywiadzie z Panem – cytatu z kłamliwym twierdzeniem Stefana Niesiołowskiego, że jakoby: „Zapisał (Pan) piękną kartę walki o Polskę z bronią w ręku”. W jakim to było oddziale? Przy jakiej ulicy? Jakich ma Pan świadków tej rzekomej walki?

      - Dlaczego tak mocno, a kłamliwie, przesadza Pan z eksponowaniem swej roli jako rzekomo jednej z głównych postaci organizujących pomoc dla Żydów w ramach Żegoty w 1942 roku? Miał Pan wtedy tylko 20 lat i był podwładnym faktycznej wielkiej organizatorki pomocy Żydom Zofii Kossak.

      - Dlaczego nie zareagował Pan na poturbowanie polskich, katolickich wiernych przez moskiewską milicję?

      - Dlaczego nie zrobił Pan nic, aby zaprotestować przeciwko brutalnej obławie policyjnej na 300 Polaków we Frankfurcie nad Odrą, potępionej nawet przez 7 niemieckich posłów?

      - Kto upoważnił Pana jako ministra do przepraszania Niemców cytatem z Jana Józefa Lipskiego za przesiedlenie?

      - Na jakiej podstawie zaniżył Pan o milion osób – wbrew sprawdzonym naukowo statystykom – liczbę Polaków, ofiar wojny, w swym wystąpieniu w Bundestagu?

      - Dlaczego Pan, w latach 60. tak zdecydowanie reagujący na początki fali antypolonizmu, milczy w tej sprawie, gdy fala antypolonizmu jest wielokrotnie większa?

      - Dlaczego piętnował Pan w Izraelu antyżydowskich „polskich ciemniaków”, a nie wypowiada się Pan na temat skrajnych przejawów żydowskiego antypolonizmu? Dlaczego nie reaguje Pan na coraz silniejszą falę antypolonizmu w niemieckich mediach?

      - Dlaczego Pan, były żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, nie zareagował na potworne oszczerstwa rzucane na powstanie w artykule Cichego i na AK w tekście Yaffy Eliach?

      - Dlaczego nic Pan nie zrobił w celu wystąpienia na arenie międzynarodowej przeciw używaniu oszczerczego nazewnictwa: „polskie obozy zagłady” i „polskie obozy koncentracyjne”? (Zrobił to dopiero kilka lat po Panu minister Adam Daniel Rotfeld).

      - Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka niemającego zielonego pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa Rady Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej sytuacji finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan pochwalić choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do poprawy sytuacji finansowej firmy?

      - Czy w czasie Pana pierwszego szefowania resortem spraw zagranicznych zrobił Pan w ogóle choć jedną konkretną rzecz dla obrony polskich interesów narodowych w polityce zagranicznej, czy wystarczyło Panu bierne reagowanie na wszelkie przypadki brutalnego dyskryminowania Polaków?

      - Dlaczego Pan po tylekroć kłamliwie wychwalał kanclerza Helmuda Kohla znanego z niechęci do Polaków i do uznania granicy na Odrze i Nysie?

      - Dlaczego Pan – antykomunista – zgodził się być ministrem w postkomunistycznym rządzie Józefa Oleksego?

      - Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, swojej byłej przełożonej?

      - Dlaczego nie zdobył się Pan – „autorytet” w Niemczech i Izraelu – na publiczne potępienie antypolskich oszczerstw najgorszego polakożercy i katolikożercy Jana Tomasza Grossa?

      - Czy nie wstydzi się Pan swej decyzji odwołania z funkcji polskiego konsula honorowego wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego, tylko dlatego że zaangażował się on w obronę prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala?

      - Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu „dewianci” i „bydło”?

      - Czy popierał Pan awansowanie swego syna na pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra w rządzie Marcinkiewicza? Kto pierwszy zachęcił premiera Marcinkiewicza do rozważenia kandydatury Pana syna – pracującego przez wiele lat jako historyk w żydowskim instytucie w Oxfordzie – na to stanowisko, twierdząc, że Pana syn jakoby „od wielu, wielu lat zajmuje się energetyką”?

      - Dlaczego dziwnie nie mówi Pan w swoich wywiadach o tym, że Pana syn pracował przez wiele lat w żydowskim instytucie w Oxfordzie i w polsko-żydowskim roczniku „Polin”? Przecież chyba nie było nic wstydliwego w jego pracy?

      - Dlaczego Pan nie wpłynął na swego syna, by w 1989 r. nie wydawał jako „Editor” polakożerczej książki Samuela Willenberga „Surviving Treblinka”, w której znalazły się m.in. oszczercze twierdzenia, że AK-owcy, uczestnicy Powstania Warszawskiego, mordowali Żydów i gwałcili Żydówki?

      - Dlaczego w ostatnich kilkunastu latach milczał Pan, nie protestując publicznie w sprawie oskarżeń przeciw Polakom (m.in. w tak bliskim Panu „Tygodniku Powszechnym”), że radośnie bawili się na karuzeli w pobliżu ruin płonącego warszawskiego getta? Przecież jeszcze w 1985 r. prostował Pan to kłamstwo na łamach paryskich „Zeszytów Historycznych”?

      - Dlaczego kłamie Pan w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi Komarowi, jakoby złożył Pan rezygnację po objęciu na KUL funkcji dziekana przez prof. Ryszarda Bendera? W rzeczywistości był Pan podwładnym w jego katedrze aż 11 lat, w tym kilka lat w cz
      • erte2 Re: Ryszard Lwie Serce 21.06.11, 00:02
        jajecznicazpomidorami

        A ja ma m tylko jedno pytanie, za to zasadnicze: Dlaczego - jeśli istnieje Bóg - pozwala on na to aby po ziemi chodziły takie gnidy jak Jerzy Robert Nowak ?
        • jajecznicazpomidorami Re: Ryszard Lwie Serce 21.06.11, 00:23
          co prawda w oczy kole pokaż chodz jeden punkt gdzie jest nieprawda
          • maaac Re: Ryszard Lwie Serce 21.06.11, 04:09
            Gdzie napisałeś nieprawdę?

            >>- Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu „dewianci” i „bydło”? <<

            Nikogo nie nazwał bydłem. To, że ktoś stwierdził, że bydłem został nazwany wynika z kiepskiej znajomości funkcjonalnej języka polskiego. Zresztą takich stwierdzeń, że ktoś coś powiedział lub nie powiedział ze strony tzw. "prawicy" Jest więcej.

            Część zarzutów z listy jest idiotyczna jak np. te, że czegoś nie powiedział lub nie zrobił.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka