Dodaj do ulubionych

Uri Orlev. Najlepsze czasy były w getcie

02.07.11, 08:20
"Inni kupowali je od żydowskich kolaborantów; mówię o nich żydowskie gestapo, ale czy mogę tak powiedzieć w Polsce, przecież macie tu antysemityzm, a taki Żyd to raj dla antysemity."
Nam wszystko można powiedzieć...

Obserwuj wątek
    • brauling Re: Uri Orlev. Najlepsze czasy były w getcie 03.07.11, 20:25
      Jest akurat odwrotnie nie Żyd to raj dla antysemity,. tylko antysemita to raj dla Żyda .
    • cordoliumetmors Re: Polska to kopalnia pieniędzy dla Holoindustri 03.07.11, 20:49
      żenujące bzdury, słowo Holokaust oznacza śmierć kilku milionów ludzi a nie jakiś przemysł
    • lks17 Re: Polska to kopalnia pieniędzy dla Holoindustri 03.07.11, 21:27
      co kuraszewicz wyssał to widać
    • minstrel515 Uri Orlev. Najlepsze czasy były w getcie 03.07.11, 21:40
      Dzieci rozumieją, dorośli jak widać, nie wszyscy.
    • ojciecprac Cierpienie dzieci 03.07.11, 21:58
      Cierpienie dzieci to zagadnienie dla mnie coraz trudniejsze. Cierpienie dzieci powodowane przez innych ludzi. Nie umiem tego rozpracować. To poza zrozumieniem. Świat to dość ch.jowe miejsce.
      • bq Re: Cierpienie dzieci 05.07.11, 20:54
        Najmądrzejsza wypowiedź tutaj.
        • dar61 Cierpienie wszystkich dzieci 08.07.11, 09:20
          Wszystkie dzieci są nasze!

          Panie Uri- Henryku!
          Zdrowia, zdrowia, zdrowia!
          Panu, dzieciom Pana, Pana wnukom.

          Dar61
    • agent.orange Re: Uri Orlev. Najlepsze czasy były w getcie 04.07.11, 02:26
      > "Inni kupowali je od żydowskich kolaborantów; mówię o nich żydowskie gestapo, a
      > le czy mogę tak powiedzieć w Polsce, przecież macie tu antysemityzm, a taki Żyd
      > to raj dla antysemity."
      > Nam wszystko można powiedzieć...


      Polacy nie lubią Niemców bo zabory i II W.Ś, nie lubią Rosjan bo zabory, II WS i komunizm, nie lubią Ukraińców bo UPA, nie lubią Czechów bo nie chodzą do kościoła i nie klękali przed JP2, nie lubią Żydów bo Ci sprzedali Polskę... Kogo lubią Polacy?
      • kaszebe12 Re: Uri Orlev. Najlepsze czasy były w getcie 04.07.11, 07:31
        ... mnie.
        • kotek.filemon Re: Uri Orlev. Najlepsze czasy były w getcie 04.07.11, 09:58
          Jak kaszebe to pewnie się znajdzie zaraz jakiś (pra)dziadek w Wehrmachcie, już tam Kur...ski dobrze poszuka...
      • tymon99 Re: Uri Orlev. Najlepsze czasy były w getcie 09.07.11, 03:12
        polacy, najbardziej ochoczo kolaborująca nacja europy.
    • brudno Uri Orlev 04.07.11, 07:42
      Uważam, że dobrze iż ten człowiek stara się zachować, udostępnić swe dziecięce wspomnienia. Dziecko nawet nienormalną sytuację przyjmuje za oczywistość. Że z dnia na dzień z Polaka, syna naszego oficera i lekarza staje się Żydem w getcie, gdzie jedni umierają z głodu, inni cukiernie prowadzą. Matka mordowana jest w szpitalu, bo nie ma sił z łóżka wstać...
      To dzieciece przyzwyczajanie się nawet do najgorszego budzi smutek. Przed laty czytałem węgierskiego Żyda "Byłem asystentem doktora Mengele" - gdzie w oświęcimskiej rzeczywistości trzeba było przyzwyczaić się do patrzenia na najbardziej szalone eksperymenty pseudomedyczne - szybkość umierania po zastrzykach najróżniejszych świństw, znęcanie się nad bliźniętami, na zlecenie armii niemieckiej testy do jakiej temperatury można ochłodzić ciało człowieka i na ile pomoże, że potem się go zwiąże z ciałem nagiej kobiety, mającej go ogrzać...
      Proszę zwrócić uwagę, że ten Polak-Żyd nie dzieli ludzi wedle rasy czy religii na złych i dobrych. Jednych i drugich spotyka wśród Żydów, Polaków, Niemców...
      Kiedyś zdziwiony byłem, że pewien holenderski uczony tak piękną polszczyzną mówi:
      -Yoram, jak się mojego języka nauczyłeś?
      -Do przymusowego wyjazdu w 1968 roku miałem na imię Jurek...
    • dar61 Tato, gdzieżeś? 08.07.11, 09:27
      ...Miałem nadzieję, że znajdę ojca. Przeżył, wrócił do Polski i po pół roku go nie było...

      ?
      ?
      ?

      Kielce?
      Nie Kielce?
      • kalina29 Re: Tato, gdzieżeś? 09.07.11, 00:38
        w wikipedii jest napisane :
        "W 1954 roku po raz pierwszy od wielu lat spotkał się ze swoim ojcem, który podczas wojny przebywał w Związku Radzieckim."
        wiec nie Kielce
        • dar61 Tato, gdzieżeś, ach, gdzie? 10.07.11, 09:25
          {Kalina29}:

          ...więc nie Kielce...

          Cóż.
          Ale:
          ...po pół roku go nie było...

          A.
          po pół roku go nie było=minęło pół roku, i już nie żył.

          B.
          po pół roku go nie było=minęło pół roku, a potem wyjechał.

          C.
          po pół roku go nie było=bywało, że i pół roku był nieobecny.

          ?
          ?
          ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka