maura4
03.07.11, 13:17
Przykro mi, ale poddaję się, więc na moją pomoc pan liczyć nie może. Nie rozszyfrowałabym nawet tego, co się panu udało. Poza tym w trosce o swoje zdrowie psychiczne omijam kawałki, które mogłyby je mocno nadszarpnąć. Radzę zwrócić się o pomoc do tych kilku kolegów pana Karnowskiego, którzy o ile jeszcze do końca nie zgnili, to może oświecą pana.