Dodaj do ulubionych

Nadchodzi osobliwość

07.07.11, 22:17
Żeby było zabawniej, twórczość Patricii Piccinini poznałem dawno temu (coś koło 2005) właśnie z artykułu Sarzyńskiego w Polityce.
Obserwuj wątek
    • aaron_agorenstein Cóż za odgrzewane kotlety! 08.07.11, 12:38
      Obrazki podobne do tych, które robi pani Piccinini, można znaleźć w wydanej w roku 1990 książce Dixona "Man after Man. An Anthropology of the Future". Może gorsze plastycznie (rysował Philip Hood), ale idea jest dokładnie ta sama. W tym samym 1990 roku wyszła książka Kurzweila "The Age of Intelligent Machines".

      Osobliwość technologiczna, o której opowiada m.in. Kurzweil, nie ma w istocie NIC wspólnego z osobliwościami (singularity) w fizyce, geometrii czy matematyce. Zbieżność terminu jest tu wręcz myląca! Kurzweilowi chodzi raczej o fundamentalną zmianę paradygmatu, kiedy to technologicznie "(prawie) wszystko będzie możliwe".

      W moim odczuciu Kurzweila trudno traktować poważnie. Jest to intelektualnie poziom kreacjonistów, tyle że jakby na odwrót. Kreacjoniści w klockach życia doszukują się śladów Nad-inżyniera. Kurzweil wierzy, że to ludzkość może stać się Nad-inżynierem i układać te klocki w nowych konfiguracjach.

      Sam Kurzweil ma obsesję na punkcie osobniczej nieśmiertelności, ale jego bajki o uploadowaniu świadomości itp. to jak na razie mizerota. Jakiś ersatz religii dla ubogich duchem ateistów. Osobiście gdy mam ochotę na budujące opowieści tego typu, wolę poczytać św, Tomasza. Bardziej racjonalny był.
      • fawad Re: Cóż za odgrzewane kotlety! 08.07.11, 18:41
        > Sam Kurzweil ma obsesję na punkcie osobniczej nieśmiertelności, ale jego bajki
        > o uploadowaniu świadomości itp. to jak na razie mizerota. Jakiś ersatz religii
        > dla ubogich duchem ateistów. Osobiście gdy mam ochotę na budujące opowieści teg
        > o typu, wolę poczytać św, Tomasza. Bardziej racjonalny był.

        Obsesja na punkcie osobniczej nieśmiertelności to fundament każdej religii o jakiej słyszałem. Te życia wieczne, reinkarnacje, etc. Św. Tomasz obiecujący posmiertne życie w niebie nie jest w niczym lepszy od Kurzwella. I to właśnie Kurzwell moim zdaniem jest bardziej racjonalny od gości ekscytujących się wizjami skrzydlatych aniołków i ciężarnych dziewic. No ale każdemu co kto lubi.

        - TomiK
        • aaron_agorenstein Dlaczego św. Tomasz jest bardziej racjonalny 08.07.11, 20:04
          Tak w olbrzymim skrócie dlatego, że wyraźnie zaznacza, iż z tą osobniczą nieśmiertelnością to nie obejdzie się bez cudów i jakiegoś wszechmogącego koleżki. Anioły i dziewice w ciąży to tylko przykłady, co taki koleżka potrafi załatwić.

          No a Kurzweil liczy na prawo Moora :-D I jeszcze na coś w rodzaju anioła w maszynie i niepokalane poczęcie AI.

          Jeśli już miałbym obstawiać jakąś wiarę, to obstawiałbym jednak tego wszechmogącego koleżkę. Mimo wszystko większa szansa na wygraną...

          fawad napisał:

          > kiej słyszałem. Te życia wieczne, reinkarnacje, etc. Św. Tomasz obiecujący posm
          > iertne życie w niebie nie jest w niczym lepszy od Kurzwella. I to właśnie Kurzw
          > ell moim zdaniem jest bardziej racjonalny od gości ekscytujących się wizjami sk
          > rzydlatych aniołków i ciężarnych dziewic. No ale każdemu co kto lubi.
          >
          > - TomiK

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka