Dodaj do ulubionych

Pan Samochodzik na nielegalu

13.07.11, 18:25
Czas prawo zmienic. Prawo powinno pomagac, nie szkodzic.

W U.K. jest takie prawo ze jak facet z wykrywaczem cos znajdzie to dostaje za to nagrode w wysokosci ceny rynkowej skarbu. Dlatego jak facet z wykrywaczem cos znajdzie nie boi sie zadzwonic po policje ktora inforumje archeologow o znalezisku. W ten sposob stanowisko archeaologiczne nie jest niszczone przez przypadek, bo facet z wykwywczem wie ze swoja dole dostanie.

Prawo u nas traktuje ludzi jak przestepcow. Prawo powinno byc tez od pomoagania. W koncu muwimy tutaj o dobrach kultury narododowej.

P.S. sam nic z ziemi nie wykopuje.
Obserwuj wątek
    • plater1 Pan Samochodzik na nielegalu 13.07.11, 19:14
      A co z tymi poszukiwaczami którzy nie szukają w celu sprzedaży przedmiotu, ale są prawdziwymi pasjonatami niekiedy z wiedzą większą od "fachowców"? Co z tymi którzy w ten sposób sami uczą się historii, a czasami też uczą swoje dzieci? Też pod sąd i do lochu najlepiej? Poszukiwacz traktowany na równi z prawdziwym przestępcą? To wszystko śmiechu warte chory kraj czas na emigrację...
      • edeco archeolog - IDIOTA 17.07.11, 10:01
        Środowisko archeologów to banda nieudaczników i niezorientowanym wciskają ciemnotę.
        Jak to zwykle bywa największą "ciemnotą" jest banda na Wiejskiej, więc po wciśnięciu im bajek o ZŁODZIEJACH, BANDYTACH, PRZESTĘPCACH, itd. uchwalili prawo SZKODLIWE DLA ZABYTKÓW.

        cyt. "Dyr. Abłamowicz, archeolog, jest przekonany, że dobrze zrobił: - "Poszukiwacze skarbów" szkodzą archeologii! - grzmi. - W środowisku archeologów coraz częściej mówimy o amatorach, którzy, owszem, może znajdą pojedynczą rzecz, ale przy okazji zepsują cały obszar poszukiwań! Nie wiedzą, jak się pracuje na stanowisku archeologicznym."

        Cały obszar poszukiwań WIĘKSZOŚCI AMATORÓW to warstwa humusu, który w ogóle archeologów nie interesuje czyli wierzchnia warstwa ok. 15-35cm.
        Stosując się do słów Abłamowicza należałoby ZAMKNĄĆ wszystkich rolników, gdyż podczas orki przerzucają właśnie tą warstwę. Niszcząc wg. tego pana "cały obszar poszukiwań".

        Ponadto, większość "poszukiwaczy-amatorów" (zwanych przez środowisko ar.. detektorystami aby zwiększyć grozę ich czynów) to pasjonaci o określonych zainteresowaniach. Nie interesują ich stanowiska archeologiczne.
        Arch... robią im złą opinię na podstawie kilku osobników, których interesuje tylko zysk. Uogólniają dla własnych celów.
        To tak, jakby na podstawie 100-tu pijanych kierowców, ZABRONIĆ w Polsce poruszania się pojazdami mechanicznymi.
        Trochę nie chce mi się pisać, a mam jeszcze kilka argumentów jak, decyzja Konserwatora zabytków o SPALENIU cennych IKON (zapewne fikcyjnym a ikony sprzedał z zyskiem).
        Wniosek jest taki - chodzi o pieniądze, które arch.. STRACĄ bo będą musiały iść w inne miejsce oraz większa praca jaka ich miałaby dosięgnąć.
    • bo.no Pan Samochodzik na nielegalu 13.07.11, 22:35
      wolałbym diabłu oddac niż naszemu pazernemu państwu
      fige z makiem dostaniecie....
    • pedror Re: Pan Samochodzik na nielegalu 13.07.11, 22:48
      > W U.K. jest takie prawo ze jak facet z wykrywaczem cos znajdzie to dostaje za t
      > o nagrode w wysokosci ceny rynkowej skarbu.

      A dokładnie rzecz biorąc w Wielkiej Brytanii jest tak, że znalazca ma obowiązek zgłosić znalezisko i jeśli któraś z państwowych instytucji, muzeów itp. jest nim zainteresowana, państwo płaci rynkową wartość i zabiera znalezisko, w przeciwnym wypadku zostawiane jest ono znalazcy. Bardzo rozsądne prawo, moim zdaniem.
      • eruve.elen Re: Pan Samochodzik na nielegalu 13.07.11, 23:50
        Rozsądne, rozsądne. Póki ktoś gdzieś nie wykopie czegoś kalibru choćby nieznacznie zbliżonego do jakiejś, powiedzmy, Bursztynowej Komnaty... ;)
        • only.devil Re: Pan Samochodzik na nielegalu 14.07.11, 00:33
          Sorry , nie bardzo rozumiem.Co ma wspólnego wartość przedmiotu z faktem poinformowania pracowników jakiegoś angielskiego muzeum? Dla znalazcy sprawa jest czysta i wygodna.Człowiek dostanie swoją dolę w takiej wysokości jaką by dostał sprzedając skarb na wolnym rynku.Warto mu ryzykować i szukać jakiegoś szalonego kolekcjonera,który być może zapłaci trochę więcej? Nie sądzę. Poza tym pokątna sprzedaż nie zapewni mu sławy jako znalazcy Bursztynowej komnaty :)
          Natomiast wracając na nasze podwórko.Tacy ludzie jak dyr Dominik Abłamowicz powodują tylko,że nasz kraj i tak bardzo ubogi w zabytki ubożeje jeszcze bardziej. Bardzo dużo zabytków militarnych z okresu II wojny wyjechało ostatnio do Niemiec,gdzie nikt się o nic nie pytał i zapłacił de facto również za trud wydobycia takiego znaleziska.Notabene polskich muzeów zapewne nie stać by było np na wydobycie niemieckiego myśliwca z dna jeziora.Więc pewnie gdyby taki się gdzieś znalazł to gniłby po dzień sądu ostatecznego :)
          Postawa naszych muzealników niestety nie poprawia sytuacji.I kretyńskie prawo w świetle którego nawet przypadkowy znalazca czegoś tam z góry uznawany jest za przestępcę i musi udowadniać swoją niewinność.
          Pamiętam jak kilkanaście lat temu pewien kilkunastoletni człowiek zgłosił w jednym z polskich muzeów archeologicznych fakt odnalezienia zakopanego garnka wypełnionego groszami praskimi.Wartość znaleziska była niewielka .Gdyby ów młodzieniec dostał od muzeum np. rower sądzę ,że nie tylko on ale i jego koledzy w wypadku znalezienia czegoś w przyszłości natychmiast informowali by odpowiednie służby muzealne o takim fakcie.Tym bardziej teren na którym zamieszkiwał był bardzo pod tym względem obiecujący.
          Niestety,młodzieniec otrzymał dyplom i "uścisk dłoni prezesa".
          Może się mylę ale sądzę,że każde następne znalezisko zaniósłby do antykwariatu ,a nie do muzeum.
          • hetmanwiechu tak to wyglada w praktyce w U.K. 14.07.11, 03:32
            www.guardian.co.uk/uk/2009/sep/24/anglo-saxon-treasure-hoard-gold-staffordshire-metal-detector
            Largest ever hoard of Anglo-Saxon gold found in Staffordshire

            "Herbert reported it as he has many previous small discoveries to Duncan Slarke, the local officer for the portable antiquities scheme, which encourages metal detectorists to report all their archaeological finds."

            Herbert powaidomil o odkryciu, tak jak o swoich mniejszych odkryciach w przeszlosci, Duncan'a Slarke, localnego urzednika odpowiedzilanego za inicjatywe 'ruchome antyki', ktora zacheca poszukiwaczy do powiadomiania archeologow o WSZYSTKICH swoich znaleziskach.

            A to co znalazl Herbert jest brytyjskim odpowiednikiem bursztynowej komnaty. No, ale zeby tak zrobic jak herbert to trzeba miec i dobre prawo i przestrzegac tego prawa.

            U nas w Polsce mamy prawo ktore traktuje obywtaeli jak potencjalnych przestepcow. Prawo powinno byc dal ludzi a nie przeciwko nim.
    • taylex Pan Samochodzik na nielegalu 14.07.11, 06:02
      Kopaczy skarbow to w polsce jest wielu - Tremblinka -Oswiecim - Zator itd.....POLSKE LACHY!
      • only.devil Re: Pan Samochodzik na nielegalu 14.07.11, 06:26
        taylex napisała:

        > Kopaczy skarbow to w polsce jest wielu - Tremblinka -Oswiecim - Zator itd...
        > ..POLSKE LACHY!

        Brak polskich liter i wyraz TREMBLINKA wskazuję,że piszesz swe słowa z Izraela. Nigdy nie miałem nic przeciwko Twoim braciom w wierze , ale czytając to co napisałeś zastanawiam się czy nie zostanę antysemitą. Porównywanie miłośników historii do hien cmentarnych jest poniżej jakiejkolwiek krytyki.Więc jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia lepiej już zamilcz.
        Notabene potem się dziwicie skąd taka niechęć do was.

        Mimo wszystko pozdrawiam .
        • zomozadwa Re: Pan Samochodzik na nielegalu 14.07.11, 08:52
          to hasbarski ćwok.
          un sie dopiero uczy....
          • wolnemiastoursynow Re: Pan Samochodzik na nielegalu 14.07.11, 11:29
            I to jest właściwy trop ;-)))
        • wolnemiastoursynow Re: Pan Samochodzik na nielegalu 14.07.11, 11:28
          Jesteś antysemitą, tylko się z tym krygujesz bo to teraz niemodne.
          Ale to twoja sprawa, póki mi na odcisk nie nadepniesz.
          Jesteś antysemitą, ponieważ twoja ocena jest oparta na stereotypie. Chyba, że mi wyjaśnisz jak brak polskich liter i literówka wskazują na konkretny kraj czy narodowość piszącego? Czy inne kraje, narodowości są wykluczone?
          Czy poziom intelektualny piszącego nie jest tu istotniejszy niż domniemany adres zamieszkania?

          • aaron_agorenstein A co jest złego w używaniu stereotypów? 14.07.11, 15:16
            Czemu swój stereotyp antysemity uważasz, za uprawniony i dobrze funkcjonujący? I on i Ty dokonaliście swojej oceny na podstawie forumowego postu. Poza tym o autorach tych postów nie wiecie nic.
          • only.devil Re: Pan Samochodzik na nielegalu 14.07.11, 15:36
            Trochę to śmieszne ,ponieważ mam udowadniać ,że nie jestem wielbłądem.
            Co do poziomu intelektualnego piszącego trudno jest wyrokować .Może to byż głąb,debil,itp.,itd., ale może to być również potomek Einsteina tyle,że naładowany jakąś dziwną propagandą :)
            Co do moich przypuszczeń , powtarzam przypuszczeń co do narodowości piszącego : słowo TreMblinka występuje tylko i wyłącznie w publikacjach pisanych przez Żydów wyjątkiem jest książka Grossa "Złóte ... " ,gdzie również w kilku materiałach jest użyte ).Przynajmniej ja w publikacjach np.niemieckich,angielskich tej formy nigdy nie spotkałem.Mogę się mylić,nie jestem językoznawcą ale ta forma pisowni nasunęła mi myśl o pochodzeniu piszącego.
            Zresztą ta cała dyskusja zaczyna trochę odbiegać od meritum sprawy.
            P.S 1 Piszesz,że antysemityzm nie jest trendy.Kurcze a ja myślałem,szczególnie po lekturze forów gazetowych,że jest akurat odwrotnie.:)
            P.S 2 .Na odciski polecam płyn ABE ,do nabycia w aptekach.Działa rewelacyjnie !
            • aaron_agorenstein Tremblinka 14.07.11, 16:16
              only.devil napisała:

              > Co do moich przypuszczeń , powtarzam przypuszczeń co do narodowości piszącego :
              > słowo TreMblinka występuje tylko i wyłącznie w publikacjach pisanych przez Żyd
              > ów wyjątkiem jest książka Grossa "Złóte ... " ,gdzie również w kilku materiałac
              > h jest użyte ).Przynajmniej ja w publikacjach np.niemieckich,angielskich tej fo
              > rmy nigdy nie spotkałem.

              Zasadniczo masz rację. Prawdopodobieństwo, że pisowni "Tremblinka" używa osoba będąca Żydem (czytająca żydowskie książki lub prasę) jest spore. Ale pisownia ta pojawia się także np. w publikacjach angielskich i francuskich. Wystarczy wpisać "Tremblinkę" w Google i przeanalizować wyniki.
      • sledziu_70 On pisze gdzies z poludnia US. 17.07.11, 09:07
        Atlanta czy cos.
        Rozgoryczony kuntraktor.



        taylex napisała:

        > Kopaczy skarbow to w polsce jest wielu - Tremblinka -Oswiecim - Zator itd...
        > ..POLSKE LACHY!
      • kalam07 Re: Pan Samochodzik na nielegalu 17.07.11, 10:53
        mordercy palestyńskich dzieci niech stąd spie...ją
    • eroides Co to za dziennikarstwo ? 14.07.11, 20:24
      Pan Rudnicki nie pochwalił się dziennikarzom jaki ma związek z firmą Viking ?

      Kim dla niego jest Pan Adam Rudnicki :)

      www.warszawski.informacja-lokalna.pl/viking_rudnicki_adam/183560/wpis.php
      Ojojoj... dziennikarstwo schodzi na psy...
    • balladynazburzy Pan Samochodzik na nielegalu 15.07.11, 00:37
      "Prawo mówi tak: wszystko, co leży pod ziemią, należy do skarbu państwa i trzeba to niezwłocznie oddać".
      A zdrowy rozum môwi tak: ziemia nalezy do Ludzi, i zadne "panstwo" nie ma prawa uzurpowac sobie praw do rzeczy fundamentalnych ktôre do Ludzi nalezà (zdajemy sobie jednak dobrze sprawé, ze "panstwa" wlasnie to robià).

      Zachowanie Ablamowicza: niegodne. Pan archeolog dyplomowany taki pewien prawosci swoich przekonan, ale odwagi chyba mu zabraklo, zeby powiedziec o nich w oczy Troncikowi. Wolal zrobic piékne oczéta i pognac zaraz na policjé... Nieladnie!! A nawet... nisko.
    • fakcior Pan Samochodzik na nielegalu 17.07.11, 08:46
      Najwyższy czas by zminić prawo. Nie może być tak że czowiek coś znajdzie i jest przestępcą. Trzeba to uregulować. Niestety w Polsce obowiązuje wciąż komunistyczne prawo które mówi, że jak coś znajdę na swojej ziemii cennego to nie należy to do mnie tylko do państwa. No jak to??? Mm pole i na polu znajduję garnek ze złotem i nie jest on mój! Znajdę na swojej ziemii ropę i nie jest ona moja! Tak oto w III rp szanuje się własność prywatną
    • arme Pan Samochodzik na nielegalu 17.07.11, 09:04
      Jak ktoś na swoim terenie coś znajdzie to to jest państwa?
      Przecież to łamanie konstytucyjnego prawa do własności i pewnie prędzej czy później trafi jakaś sprawa przed TK mając spore szanse obalić tą ustawę.
    • zbycho52 Pan Samochodzik na nielegalu 17.07.11, 09:07
      A czy piasek na plazach,to tez ziemia-mozna tam w piasku znalesc rozne rzeczy np.wspolczesne 5 zl.Czy to tez jest zabytek-durne prawo.
    • tomesio Urzędowe młotki 17.07.11, 09:15
      Urzędnicze bydło zapowiadają kontrole w terenie.
      Jak za komuny. Zero chęci do współpracy, tylko ta typowa, wschodnia buta i zasłanianie się przepisami.
      Efekt będzie zupełnie odwrotny od zamierzonego. Jak zawsze.
      Nie wezmą idioci pod uwagę, że jest paręnaście tysięcy ludzi chodzących z wykrywaczami i lepiej się z nimi dogadać niż ścigać - bo to drugie nic nie da. Ilu złapią? Paru, góra kilkunastu.
      Zresztą uważam, że policja jest od pilnowania porządku a nie ścigania tych co w ziemi grzebią.
    • sk2001 Pan Samochodzik na nielegalu 17.07.11, 09:17
      Z tego prawa wyinika, że sami nie zeżrą a drugiemu nie dadzą. Czyli należy to zostawić w ziemi, aby się w spokoju rozłożyło na czynniki piewsze bo przecież byle cieć nie będzie zabierał pracy Archeologowi, kopaczowi wyciągając starą monetę z ziemi czy inny poprostu złom. Przecież Ci hobbyści wykopują zwykle drobiazgi do wydobycia których nie potrzeba mieć ukończonych studiów z archeologii. Ktoś stworzył durne prawo a jeszcze więksi durnie nawołują do jego przestrzegania zamiast zmiany.
    • ludolf_koenig Pan Samochodzik na nielegalu 17.07.11, 09:19
      To są stare komunistyczne przepisy, w całej UE można legalnie szukać skarbów, jeśli ma się na to zgodę właściciela ziemi. A już na własnej działce to co znajdziesz to twoje
    • maxstirner Typowo polskie: zamiast współpracy wiezienie. 17.07.11, 09:20
      Bo w tym kraju zawsze każdy widzi tylko swóje własne ja. To co jest 5 centymetrów poza polem widzenia już nikogo nie obchodzi. Więc najlepiej iść po linii najmniejszego oporu. Po co sie wysilać jak można łatwo pokazać kto tu rządzi. Jeszcze by sie okazało że taki poszukiwacz może wnieść coś dobrego a na to ambicja nie pozwala i koszty większe. To sie tyczy nie tylko muzealników niestety. Wszyscy na państwowym to mają. Zostało im jeszcze z komuny.
      • boewulf Indiana Jonesowie z Koziej D**y 17.07.11, 10:25
        > "Bo w tym kraju zawsze każdy widzi tylko swóje własne ja. To co jest 5 centymetr
        ów poza polem widzenia już nikogo nie obchodzi. Więc najlepiej iść po linii najmniejszego oporu."

        To stwierdzenie dotyczy głównie wszystkich "archeologów amatorów". Brak jakiegokolwiek pojęcia czym jest wspólne dziedzictwo kulturowe, które należy nie do indywiduów z wykrywaczami ale nawet nie do konkretnego państwa jak Polska.
        Prawo jest jak najbardziej OK. Osobiście życzyłbym sobie materialne ślady egzystencji innych ludzi na terenie Kraju zobaczyć w muzeum. Chciałbym, aby nie tylko metalowe przedmioty ale również wszystkie inne ślady były dobrze zbadane i opisane dla mnie i moich dzieci. Jeżeli komuś taki stan rzeczy nie pasuje, niech zostawi swoją zabawkę za kilka tys. złotych w koncie i zajmie się oglądaniem "Pana Samochodzika" na DVD.
        • edeco a może... 17.07.11, 11:11
          cyt. "Prawo jest jak najbardziej OK. Osobiście życzyłbym sobie materialne ślady egzystencji innych ludzi na terenie Kraju zobaczyć w muzeum."

          ... najpierw NAUCZ się czytać ze zrozumieniem.
    • 12.12a1 Idiotyczne prawo ale prawo. 17.07.11, 09:33
      Ja nie mogę zrozumieć tych ćwoków,którzy straszą ludzi jakimiś karami za poszukiwanie skarbów,przecież będą to ludzie robili obojętne czy jakiemuś bezmózgowi się to podoba czy też nie bo zawsze to nas interesowało.
      Utrzymywanie takiego gniota prawnego prowadzi jedynie do tego,że jeśli już ktoś coś cennego znajdzie na przykład ze złota bo i takie są przypadki to znalazcy często niszczyli,żeby bezproblemowo sprzedać jako złom(a w PRL-u było to normą).
      Jeśli chore rządy dalej pragną aby znalazcy niszczyli cenne przedmioty naszej kultury i cywilizacji to niech prawa w tym zakresie nie zmieniają a jedynie straszą nas karami i jakimiś sankcjami.
    • gregory433 Pan Samochodzik na nielegalu 17.07.11, 09:37
      Ale takie miejsce dopóki nie znajdzie się tam jakiegoś przedmiotu nie jest miejscem archeologicznym Dyr. Abłamowicz,tak ćwierćinteligencie?Dopóki nic tam nie zostało znalezione było chyba tylko zwykłym polem,łąką,bagnem kretynie Abłamowicz!Jak taki głupi człowiek i konfident mógł zostać Dyrektorem?
      • i33il33 Re: Pan Samochodzik na nielegalu 17.07.11, 10:24
        gregory433 napisał:

        > Ale takie miejsce dopóki nie znajdzie się tam jakiegoś przedmiotu nie jest miej
        > scem archeologicznym Dyr. Abłamowicz,tak ćwierćinteligencie?Dopóki nic tam nie
        > zostało znalezione było chyba tylko zwykłym polem,łąką,bagnem kretynie Abłamowi
        > cz!Jak taki głupi człowiek i konfident mógł zostać Dyrektorem?

        No więc widzisz,że idioci w tym państwie mają najwięcej do powiedzenia,bo gdyby taki półgłówek pomyślał i państwo prawnie zobligowałoby znalazcę jakiegoś przedmiotu do ujawnienia miejsca,w którym ten przedmiot został znaleziony to i takiemu ćwierćinteligentowi też by przybywało oficjalnych stanowisk archeologicznych.
        Ale w tym zakresie nie ma się co spodziewać normalności bo i tu rządzi mafia(był na ten temat program w TVN).
        • edeco Ty i TVN??? 17.07.11, 11:13
          no no...
    • awatarnumer500 Re: Pan Samochodzik na nielegalu 17.07.11, 09:57
      ale GB to normalny kraj a w pomrocznej normalnie nie jest. Ja uważam, że każdy powinien móc sobie poszukiwać co tam jest pod tą ziemią i państwu, za przeproszeniem, chooj do tego. Oczywiście jak ktoś znajdzie coś większego to powinien oddać i dostać za to co najmniej 50% ceny rynkowej.
      A w pomrocznej różni tacy architekci, z bożej łaski, od razu dzwonią na policję. Takiego to bym kuźwa ubił. Sami sobie szkodą; zresztą nie tylko sobie ale i zabytkom. Nie ma co się oburzać!
    • amirez Znalezione, nie kradzione! 17.07.11, 09:59
      Znalezione, nie kradzione!
      Znalazłeś? Twoje! Jak państwo chce to mieć - to niech odkupi.
      Tylko, że Polska to nadal dziki kraj jest.
      • walgierz Reasumując mamy prawo postkomunistyczne, zamordyzm 17.07.11, 10:03
        biurokratyczny w archeologii nam się panoszy itp.
    • znameze Komuna zaszczepiona w mózgach Polaków trzyma się 17.07.11, 10:13
      mocno. Głupie prawo i głupi ludzie na stanowiskach.
    • 6x9 W Rosji 17.07.11, 10:19
      dają 25% wartości znaleziska.
    • romikus W myśl tego prawa jest także orka na polu jest nie 17.07.11, 10:47
      W myśl tego prawa jest także orka na polu jest nielegalna.Budowniczowie autostrad i Stadionu Narodowego musieliby trafić za kratki.A prawa w III RP należy przestrzegać i nie należy tłumaczyć nie znajomością prawa.To wychodzi z tego że większość obywateli to bandyci i przestępcy. Oczywiście ja też bo w ogródku wsadzałem drzewka.
    • romikus Archeolodzy do roboty.Nieroby!!! 17.07.11, 11:01
      Nie wyjeżdżać do innych krajów / np.Egipt / tylko w Polsce w wolnych chwilach wykrywacz, saperka i szukać nowych stanowisk archeologicznych a nie współtworzyć w Polsce chore prawo.Duże LENIE z tytułami naukowymi.
    • fast_sraka Pan Samochodzik na nielegalu 17.07.11, 11:23
      opole.gazeta.pl/opole/1,35086,9957108,Znalazles_zabytek_nad_Mlynowka__Mozesz_miec_klopoty.html
      I tyle w temacie.
    • tymon99 gramatyka polska kłania się panu redachtoru! 17.07.11, 11:23
      jeśli "tysiące", to "wyciągają".
    • calvadosusmak Pan Samochodzik na nielegalu 17.07.11, 11:35
      kiedys widzialam jak profesjonalnie pracuja studenci archeologii na stanowisku...lezaczki, opalanie, piwko. grilla tylko zabraklo... GLUPOTA jest zabraniac ludziom grzebania w ziemi jakims aktem prawnym, pozwalajac za to na rozrost jakichs biurokratycznych idiotow. Ciekawe jak to wyglada w swietle przepisow unii europejskiej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka