Europa może odetchnąć

16.07.11, 08:08
Czyli przy byle zamieszaniu 5% (w porywach do 12%) klientow bedzie moglo wyplacic pieniadze? To faktycznie "swietny" wynik. Lece do banku po moje oszczednosci bo te 5% pewnie zostalo wyliczone tak by pieniedzy wystarczylo dla "krewnych i znajomych", a nie zwyklych klientow.
    • kamyk_wj Re: Europa może odetchnąć 16.07.11, 08:34
      A co myślałeś, człowieku? Że bank Twoje pieniądze w specjalnej szkatułce trzyma? A odsetki dopłaca z sympatii dla klientów?
      Zresztą, te podane w artykule 5, 8 czy 12% to stosunek kapitału do kredytów i podobnych zaangażowań banku.
      Każdy normalny bank pieniądze puszcza w obieg i z tego żyje. Udziela kredytów, kupuje obligacje itp. Zabezpieczeniem depozytów klientów (do kwoty 20.000 EUR na osobę) jest specjalny, międzybankowy fundusz, tzw. Bankowy Fundusz Gwarancyjny, na który wszystkie banki wpłacają obowiązkowe składki, coś już od 10 lat. Więc tam się trochę uzbierało.
      Ale jeśli wolisz trzymać pieniądze w skarpecie, to wolna wola. Doradzałbym między prześcieradłami w bieliźniarce, w telewizorze albo wazonie. Tam żaden złodziej nie sprawdza.
      • landaverde System cześciowej rezerwy bankowej 16.07.11, 09:13
        Te 5% to wymagane minimum w obowiązującym tzw. 'systemie cześciowej rezerwy bankowej'. Oznacza to, że bank może pożyczyc 20x więcej, niż posiada wkładu. Czyli jak zdeponujesz w banku np. stówę, to bank może komuś dać kredyt na dwa tysiące. Co śmieszniejsze gdy te pożyczone 2000 trafi znów do jakiegoś banku to może on na tej podstawie wydać kredyt na 40000. I tak w koło macieju, ad infinitum.

        Kredyty biorą się więc w istocie z niczego - banki tworzą pieniądz wpuszczając kredyt do obiegu, a pobierając odsetki od tych kredytów praktycznie "wypłukują złoto z powietrza", czyli z kieszeni klientów. Tak dziala cały światowy system bankowy, jedna wielka lichwa.

        --
        American Dream
        The Birth of the U.S. Federal Reserve Bank (Complete)
      • nbs_r Re: Europa może odetchnąć 16.07.11, 09:24
        Dziekuje za wyklad i porady w kwestii tego gdzie powinienem trzymac swoje pieniadze. Mysle, ze nawet jesli poloze je _na_ telewizorze to nie wyjde na tym _gorzej_ niz trzymajac je w banku.

        Wszyscy (nawet ja) zdaja sobie sprawe z tego, ze banki pozyczaja wiecej pieniedzy niz dostaja w depozytach. Jest jednak jeszcze pojecie skali i jej oficialnego potwierdzenia. W artykule masz czarno na bialym, ze jest swietnie bo banki maja w porywach do kilkunastu procent (ok. 12%?) zabezpieczenia, a niektore nie maja nawet 5%. Tak konkretnie sformulowanych informacji prozno bylo szukac zakladajac rachunek w banku.

        Co do funduszow gwarancyjnych, one maja zabezpieczac przed upadkiem jednego/dwoch bankow, a nawet wtedy jest to droga przez meke. Problem w tym, ze banki nie upadaja ot tak sobie (nie teraz w kazdym razie). Jesli juz maja problemy to wszystkie razem, a wtedy taki fundusz pada razem z nimi.
        • kamyk_wj Re: Europa może odetchnąć 16.07.11, 10:44
          > Wszyscy (nawet ja) zdaja sobie sprawe z tego, ze banki pozyczaja wiecej pienied
          > zy niz dostaja w depozytach.
          Tak są nie wszyscy, a tylko ci, którzy w życiu nie widzieli bilansu banku albo nie przeczytali choćby jednej strony o zasadach działania banku.
          Łączna kwota kredytów, których bank może udzielić jest na tym samym poziomie, co kwota zgromadzonych depozytów. Zwykle nieco mniejsza. Bank nie wytwarza pieniędzy, tylko nimi handluje: kupuje od jednych (depozyty), sprzedaje innym (kredyty). Depozyty mogą pochodzić od osób fizycznych, firm, albo od innych banków - tych, które same gromadzą więcej, niż są w stanie sprzedać w postaci kredytów (jak np. PKO BP).
          Podane wskaźniki procentowe (5 czy też 12%) odnoszą się do kapitału własnego. Kapitał własny banku to przede wszystkim pieniądze za sprzedanych akcji, ponadto są to zatrzymane przez bank zyski, niewypłacone w postaci dywidendy dla akcjonariuszy.
          Bilanse banków są publikowane (można łatwo zanleźć na ich stronach internetowych).
          Np. bieżące dane dla PKO BP: www.pkobp.pl/index.php/id=aktualo/akt_id=9588/section=ri
          Widać tam, że suma zobowiązań PKO BP wobec klientów to ponad 135 mld zł, kapitały własne to 22 mld, suma udzielonych kredytów to 132 mld (wszystko na 31.03.2011).
          Informacje zagregowane dla całego systemu bankowego publikowane są przez NBP na jego stronach.
          Zachęcam do ich przeczytania przed ponownym produkowaniem na forum teorii, wynikających z nieznajomości tematu.
          • nbs_r Re: Europa może odetchnąć 16.07.11, 12:51
            > Widać tam, że suma zobowiązań PKO BP wobec klientów to ponad 135 mld zł,
            > kapitały własne to 22 mld, suma udzielonych kredytów to 132 mld (wszystko na
            > 31.03.2011).

            Super, czyli samej rezerwy jest 2.2%. Reszta jest w akcjach, ktore przy byle wstrzasie spadna na pysk, majatku, ktory najpierw trzeba bedzie sprzedac i zysku, ktorego udzialowcy jeszcze nie zdazyli sobie wyplacic.

            Czyli gdyby ten "stress test" wykonano porzadnie (a wiec uwzgledniajac faktyczny rozwoj wypadkow w czasie kryzysu) to PKO BP powinien go oblac. I to nawet przy tak komicznie niskich (5%!) wymaganiach. Ciekawe jak wyglada sytuacja w bankach spoza pierwszej trojki.
            • kamyk_wj Re: Europa może odetchnąć 16.07.11, 22:59
              Rezerwa tworzona jest na zagrożone kredyty i inne roszczenia, wobec których jest duże prawdopodobieństwo niespłacenia. Poziom 2,2% jest dość przeciętny - poniżej średniej w Polsce. Im mniej rezerw, tym lepsza jakość aktywów. W idealnej sytuacji rezerwy wynoszą 0,0%
              Wysokość kapitału akcyjnego NIE ZALEŻY od aktualnej ceny akcji. Te akcje zostały sprzedane w momencie ich emisji, po cenie, jaką wówczas zapłacili inwestorzy. Teraz właściciele akcji mogą handlować nimi po cenach, jakie uznają za stosowne. Nie wpływa to na wartość kapitału akcyjnego. Bank, który wyemitował akcje dostał już to, co dostał.
              Majątek trwały (niepłynny i trudno zbywalny) to w przypadku PKO BP około 2 mld zł. czyli poniżej 2% aktywów płynnych. Jesto to wartość faktycznie odrobinę przyduża, pewnie starczyłoby 1-1,5%, ale w przypadku banków dysponujących wieloma oddziałami, punktami obsługi itp. zawsze nieco więcej majątku jest w nieruchomościach, niż w przypadku banków bardziej "wirtualnych", jak np. Mbank, gdzie liczba fizycznie istniejących placówek jest mniejsza w stosunku do kwoty aktywów.

              > Czyli gdyby ten "stress test" wykonano porzadnie (a wiec uwzgledniajac faktyczn
              > y rozwoj wypadkow w czasie kryzysu) to PKO BP powinien go oblac.
              Z chęcią poznam parametry "porządnego" stress testu i uzasadnienie proponowanych różnic dla przeprowadzonego, jak rozumiem, nieporządnego.
              Na początek proponuję przeczytanie najkrótszego z możliwych "Wstępu do bankowości".
      • gugcia0 no,nie do konca Europa moze odetchnac 16.07.11, 09:24
        jezeli brac pod uwage tylko odpornosc bankow to jakis ich procent jest stabilny,problemem Europy nie jest jednak w tej chwili mozliwosc upadku bankow,jak bylo to we wrzesniu 2008 na Wall Street, a potem w kilku krajach europejskich.Potezne zagrozenia to upadki calych panstw,juz praktycznie upadlych gdyby liczyc realne mozliwosci splaty dlugow przez ich gospodarki,np. stress test to pytanie jak grecka gospodarka ma splacic realnie ponad 400 mld euro,liczac te transze,ktore sie jej teraz przekazuje.A Wlochy,Hiszpania,Irlandia?
      • januszz4 Re: Europa może odetchnąć 16.07.11, 14:07
        kamyk_wj napisał:
        > Zabezpieczeniem depozytów klientów (do kwoty 20.000 EUR n
        > a osobę) jest specjalny, międzybankowy fundusz, tzw. Bankowy Fundusz Gwarancyjn
        > y, na który wszystkie banki wpłacają obowiązkowe składki, coś już od 10 lat.

        Nie pomyliłeś się, chyba w tej chwili jest 100 000 EUR na osobę w jednym banku.
    • sot-ham Europa może odetchnąć 16.07.11, 13:12
      Przeprowadzane stress-testy informują jedynie czy banki mają wystarczającą ilość kapitału do pokrycia ewentualnych strat kredytowych, finansowych itd.
      Wbrew nazwie współczynniki wypłacalności nie informuje o zabezpieczeniu płynnościowym banku.
      Aby sprawdzić bezpieczeństwo naszych depozytów to trzeba by było porównać utrzymywane w banku środki płynne jak kasa, papiery itd w stosunku do scenariusza kryzysowego czyli masowego wypłat klientów z rachunków. Im więcej aktywów płynnych utrzymywanych przez bank tym bezpieczniejsze depozyty klientów. Ciekaw jestem jak banki wtedy by wypadły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja