Dodaj do ulubionych

"Solidarność" chce podwyżek

19.07.11, 07:08

UE zaleca wysokość MP na poziomie 60 % średniej płacy - i to jest rozwiązanie NORMALNE !!!
Obserwuj wątek
    • saint_just Reakcyjne, czarnopodniebienne 19.07.11, 07:12
      klerykalne , "robotnicze" związki zawodowe, solidarność i prawicowa, kołtuńska lewica SLD to potencjalnie ciekawe atrakcje turystyczne w tym poj.....nym kraiku, ale nie na długo, bo to grozi trwałym wymiocizmem.
      • masochista Dlaczego? To jest bardzo dobre rozwiązanie. 19.07.11, 07:52
        Wystarczy zabrać po 1-2 Kzł urzędasom (300 tys. osób), po 3Kzł sateliciarzom wokółpartyjnym (ca. 50 tys. osób) i starczy po tauzenie dla każdego.

        Albo to wszystko wreszcie pierdyknie. Co tez nie będzie złym rozwiązaniem.
        • pe11 Debilizm!!! 19.07.11, 08:18
          Trzeba być kompletnym imbecylem, żeby żądać usztywnienia relacji płacy minimalnej do płacy średniej, bo to oznacza podniesienie płacy minimalnej, a to spowoduje podniesienie średniej i znów podniesienie minimalnej i mechanizm wpada w nieskończoną pętlę, która powoduje hiperinflację i całkowite załamanie systemu finansowego.
          • dzon_dzon Re: Debilizm!!! 19.07.11, 08:45
            Dokładnie, tego kto to wymyślił trzeba dobrze przebadać!

            Prawda jest taka, że politycy nie chcą dobra kraju tylko poparcia motłochu przy następnych wyborach, stąd te debilne pomysły.

            Wyższa praca minimalna to większe bezrobocie, więcej pracujących na czarno, wyższe podatki, wzrost cen w sklepach i innych przedsiębiorstwach zatrudniających pracowników za minimalną płacę.
            Państwo w ogóle nie powinno ingerować w rynek, płaca minimalna to chory pomysł wymyślony na potrzeby walki w wyborach.
            • krzych.korab Związkowcy walczą o stołki. Udają że obchodzi ich 19.07.11, 08:50
              motłoch. Ich pensje kosztują budżet majątek.
              • koham.mihnika.copyright zwiazkowcy powinni byc utrzymywani ze skladek 19.07.11, 11:56
                czlonkowskich. co do tego ma pracodawca? to jest pierwsza reforma w tym kraju.
                A poza tym, spieszy wam sie do losu Grecji?
            • koloratura1 Re: Debilizm!!! 19.07.11, 09:03
              dzon_dzon napisał:

              > Dokładnie, tego kto to wymyślił trzeba dobrze przebadać!
              >
              > Prawda jest taka, że politycy nie chcą dobra kraju tylko poparcia motłochu przy
              > następnych wyborach, stąd te debilne pomysły.

              Ten pomysł, to - akurat - pomysł związkowców, walczących o własne stołki - oby! - jak najlepiej opłacane. Z kasy firmy, oczywiście.

              > Wyższa praca minimalna to większe bezrobocie, więcej pracujących na czarno,
              > wyższe podatki, wzrost cen w sklepach i innych przedsiębiorstwach zatrudniających
              > pracowników za minimalną płacę.
              > Państwo w ogóle nie powinno ingerować w rynek,

              A związkowcy powinni się utrzymywać z kasy związkowej.
              W zakładzie powinni być zatrudnieni na takich samych zasadach, co wszyscy inni pracownicy.
          • koloratura1 Re: Debilizm! - Pierwszy efekt: wzrost bezrobocia 19.07.11, 08:52
            pe11 napisała:

            > Trzeba być kompletnym imbecylem, żeby żądać usztywnienia relacji płacy minimalnej
            > do płacy średniej, bo to oznacza podniesienie płacy minimalnej, a to spowoduje
            > podniesienie średniej i znów podniesienie minimalnej i mechanizm wpada w nieskończoną
            > pętlę, która powoduje hiperinflację i całkowite załamanie systemu finansowego.

            Oraz wzrost zatrudnienia na czarno, a także - likwidację wielu drobnych firm, których nie będzie stać na podwyżki.
            • arme Re: Debilizm! - Pierwszy efekt: wzrost bezrobocia 19.07.11, 09:26
              Pokaż mi małą firmę która zatrudnia na umowę o pracę...
              • oelefante W każdej chwili mogę Ci taką firmę pokazać 19.07.11, 09:57
                Sam zresztą w niej pracowałem przez 2 lata. Firma zatrudnia 7 osób. Wszyscy na umowie o pracę.
              • sammler Re: Debilizm! - Pierwszy efekt: wzrost bezrobocia 19.07.11, 09:57
                arme napisał:

                > Pokaż mi małą firmę która zatrudnia na umowę o pracę...

                A jak sądzisz, jest to przyczyną czy skutkiem takich a nie innych regulacji m.in. w zakresie płacy minimalnej i ogólnie wysokich kosztów pracy? Wiem, ze obciążenia na Zachodzie bywają nawet wyższe, ale my nie jesteśmy potęgą gospodarczą, a nasze firmy światowymi gigantami, które takie obciążenia mogłyby wytrzymać...

                S.
              • koloratura1 Re: Debilizm! - Pierwszy efekt: wzrost bezrobocia 19.07.11, 10:18
                arme napisał:

                > Pokaż mi małą firmę która zatrudnia na umowę o pracę...

                Rozejrzyj się, może sam sobie poradzisz...
          • sammler Re: Debilizm!!! 19.07.11, 10:00
            pe11 napisała:

            > Trzeba być kompletnym imbecylem, żeby żądać usztywnienia relacji płacy minimaln
            > ej do płacy średniej, bo to oznacza podniesienie płacy minimalnej, a to spowodu
            > je podniesienie średniej i znów podniesienie minimalnej i mechanizm wpada w nie
            > skończoną pętlę, która powoduje hiperinflację i całkowite załamanie systemu fin
            > ansowego.

            Dokładnie tak. Pisałem o tym wielokrotnie, ale na tym forum zdają się obowiązywać zupełnie inne prawa ekonomii. A przynajmniej siedzą one w umysłach osób tu się wypowiadających.

            S.
            • masochista Absolutnie nie Debilizm!!! 19.07.11, 21:04
              W pewnym momencie po prostu zabraknie kasy. Chwilę wcześniej gostki dostaną wymówienia. I to też jest dobre rozwiązanie.
      • oelefante Państwo nie powinno się wtrącać w dobrowolne 19.07.11, 09:55
        umowy pomiędzy obywatelami.
        Oczywiście żaden debil z Solidarności nie pomyślał, że wzrost minimalnej spowoduje, że osoby mające jednoosobową działalność gospodarczą będą płaciły jeszcze więcej na ZUS. Obecnie na ZUS trzeba płacić 900 pln, niezależnie od tego, czy się cokolwiek zarobiło, czy też nie.
    • levy "Solidarność" chce podwyżek 19.07.11, 07:25
      Czy pensje związkowych bonzów też zależą od wysokości płacy minimalnej?
      • koloratura1 Re: "Solidarność" chce podwyżek 19.07.11, 09:05
        levy napisał:

        > Czy pensje związkowych bonzów też zależą od wysokości płacy minimalnej?

        Jak najbardziej, skoro zależą od płacy w zakładzie.
    • witoldpolak Albo likwidacja minimalnej płacy albo 60% średniej 19.07.11, 07:36
      płacy w danym regionie.

      Niech GUS zacznie podawać medianę i na tej podstawie wyliczać te 60%.

      • albion4 Re: Albo likwidacja minimalnej płacy albo 60% śre 19.07.11, 07:52
        Jak zwykle związki zawodowe na tapecie jako przycyzna bezrobocia kryzysu i beidy, rzygać sie chce od tej propagandy, jakoś to ze bogaci omiają podatki jak mogą dzieki dziurawemu prawu, że korporacje sa zwalaniane zpodatków i maja ulgi to nie powoduje zapaści tylko związki zawodow !! Ludziom robi sie wode z mózgów, a tzw młodzi wykształceni to łykaja i nie widza jak robi sie ichw bambuko. Mamy ukryte niewolnictwo XXI wieku, gdzie masy pracują na garstke bogaczy za przysłowiową miske ryżu!!
        • magdalens załóż firmę debilu 19.07.11, 07:57
          załóż firmę, zatrudnij ludzi i płać im za sprzątanie i kopanie dołów średnią krajową - zobaczymy jak daleko na tym zajdziesz. A jak padniesz i zjedzą cię komornicy to ci pracownicy nawet okiem nie mrugną za tobą. Bo płaca minimalna im się należy czy się stoi czy się leży.
          • albion4 Re: załóż firmę debilu 19.07.11, 08:09


            magdalens napisała:

            > załóż firmę, zatrudnij ludzi i płać im za sprzątanie i kopanie dołów średnią kr
            > ajową - zobaczymy jak daleko na tym zajdziesz. A jak padniesz i zjedzą cię komo
            > rnicy to ci pracownicy nawet okiem nie mrugną za tobą. Bo płaca minimalna im si
            > ę należy czy się stoi czy się leży.

            Sama idiotko idź pracować za damo , w tej chwili jest XIX wieczny wyzysk pod płaszczykiem wolnego rynku trzeba bbyć kompletnym bezmózgiem zeby tego nie widzieć. Niedługo zmniejsza urlopy, świeta trzeba bedzie odpracowywac itp
            • artjomka Re: załóż firmę debilu 19.07.11, 08:25
              albion4 napisał:
              Sama idiotko idź pracować za damo , w tej chwili jest XIX wieczny wyzysk pod pł
              > aszczykiem wolnego rynku trzeba bbyć kompletnym bezmózgiem zeby tego nie widzie......


              Jak dadzą 5000 euro na miesiąc? Zgoda
              Autor: torunwplomieniach 18.07.11, 21:06
              Odpowiedz Za 5000 EURO na miesiąc? Zgoda - plus mieszkanie i wyżywienie.
              Nie myślcie, że ktoś się połasi

              Polskie nastawienie do pracy! A potem szukanie winnego za sytuacje.
              Typowe dla prywislnej mentalnosci!
              Pyrsk!
            • mobisek Re: załóż firmę debilu 19.07.11, 08:25
              No ale spróbuj założyć firmę - możesz wtedy płacić 80%, 90% albo i 110% średniej krajowej. Możesz w ogóle rozdawać kasę jak leci - żaden szef ci nie zabroni! Możesz nie wymagać od nikogo pracy, każdemu przyznać po dziesięć dni urlopu ekstra (kodeks pracy pozwala!!) i dawać dodatki mieszkaniowe (serio!). I najbardziej zajebisty pomysł: dawać premie uznaniowe za zjawienie się w pracy! Czujesz to odkrycie? Po prostu rewela! Potem zgłoś się do konkursu na najlepszego pracodawcę. Jak weźmiesz wystarczająco duży kredyt w banku, to może nawet uda ci się nie splajtować przed ogłoszeniem wyników.
            • dzon_dzon Re: załóż firmę debilu 19.07.11, 08:52
              Człowieku, nie rozumiesz, że pracodawca musi zapłacić za Ciebie 900zł zusu, sporo podatków, wyszkolić Cię, przystosować i opłacić miejsce Twojej pracy i ostatecznie wypłacić Ci wypłatę, która sama w sobie najczęściej nie jest najwyższym kosztem Twojego zatrudnienia? Ponadto przedsiębiorca musi zaoferować swój produkt po niskim koszcie aby być atrakcyjnym na rynku. Z tego też powodu nie może płacić pracownikom niższego szczebla kokosów. Gdyby tak robił to nie znalazłby zbytu na swój towar. Zawsze ktoś zrobi to taniej lub konsument nie zgodzi się zapłacić tak wysokiej ceny.
              • witoldpolak Tzn. że założyłeś firmę nie mając zielonego pojęci 19.07.11, 08:59
                o biznesie.

                Chcesz prowadzić firmę i udajesz zdziwienie, że trzeba ludziom płacić za pracę i jeszcze dodatkowo podatki?

                Lepiej by było dla wszystkich żeby tacy "przedsiębiorcy" zamknęli swoją działalność jak najszybciej i nie robili smrodu innym, którzy potrafią.
                • mobisek Re: Tzn. że założyłeś firmę nie mając zielonego p 19.07.11, 09:04
                  witoldpolak napisał:

                  > o biznesie.
                  >
                  > Chcesz prowadzić firmę i udajesz zdziwienie, że trzeba ludziom płacić za pracę
                  > i jeszcze dodatkowo podatki?
                  > Lepiej by było dla wszystkich żeby tacy "przedsiębiorcy" zamknęli swoją działal
                  > ność jak najszybciej i nie robili smrodu innym, którzy potrafią.

                  A ty w ogóle coś zrozumiałeś z poprzedniej wypowiedzi czy tylko tak sobie brzdąknąłeś w klawiaturkę?
                  • witoldpolak Piszesz o sobie? To widać, że niewiele do ciebie 19.07.11, 09:17
                    dociera.

                    Może to dotrze :

                    "... w Polsce z każdej złotówki zainwestowanej w pracownika jego szef odzyskuje przeciętnie 1,56 zł - średnia dla Europy to 1,17..."

                    "... W Polsce płaca minimalna wynosi 1386 zł brutto, czyli 1032,34 można dostać na rękę. Według danych GUS w grudniu 2009 r. wynagrodzenie minimalne pobierało 313 596 osób. Oczywiście nie policzono tu osób pracujących w firmach zatrudniających mniej niż 9 osób, pracujących na umowę zlecenia itp.

                    Rola społeczną płacy minimalnej powinno być zapewnienie niezbędnych środków utrzymania. Takie jest założenie. Chodzi nie tylko o utrzymanie pracownika. Z płacy tej powinna się móc utrzymać także jego rodzina. Minimum socjalne szacowane od 1981 r. w Instytucie Pracy i Spraw Socjalnych w roku 2010 wynosiło dla rodziny z jednym dzieckiem (od 4 do 6 lat) 2354,02. Dla rodziny z dwojgiem dzieci (jedno starsze, 13-15-letnie, drugie młodsze 4-6 lat) – 3018,57...."
                    • mobisek Re: Piszesz o sobie? To widać, że niewiele do cie 19.07.11, 09:28
                      witoldpolak napisał:

                      > dociera.
                      >
                      > Może to dotrze :
                      >
                      > "... w Polsce z każdej złotówki zainwestowanej w pracownika jego szef odzyskuje
                      > przeciętnie 1,56 zł - średnia dla Europy to 1,17..."

                      Jasne :o) Tylko że to jest policzone z uwzględnieniem wysokowykwalifikowanej siły roboczej.

                      > "... W Polsce płaca minimalna wynosi 1386 zł brutto, czyli 1032,34 można dostać
                      > na rękę. Według danych GUS w grudniu 2009 r. wynagrodzenie minimalne pobierało
                      > 313 596 osób. Oczywiście nie policzono tu osób pracujących w firmach zatrudnia
                      > jących mniej niż 9 osób, pracujących na umowę zlecenia itp.
                      >
                      > Rola społeczną płacy minimalnej powinno być zapewnienie niezbędnych środków utr
                      > zymania. Takie jest założenie. Chodzi nie tylko o utrzymanie pracownika. Z płac
                      > y tej powinna się móc utrzymać także jego rodzina. Minimum socjalne szacowane o
                      > d 1981 r. w Instytucie Pracy i Spraw Socjalnych w roku 2010 wynosiło dla rodzin
                      > y z jednym dzieckiem (od 4 do 6 lat) 2354,02. Dla rodziny z dwojgiem dzieci (je
                      > dno starsze, 13-15-letnie, drugie młodsze 4-6 lat) – 3018,57...."

                      Bosko. Bądź więc konsekwentny i zakładaj firmę! Przy takim morale i takiej wiedzy pracodawcy twoi pracownicy będą mieli raj na ziemi (krótko bo krótko, ale zawsze - do pierwszej plajty). :o)))

                      Tak właśnie wydaje się urzędnikom, że przepisami i statystyką można zmusić rzeczywistość do wtłoczenia w ramy ich norm i paragrafów. Możesz wołać, że masz prawo do dachu nad głową - jeśli wszyscy będą mieli to prawo i nikomu nie będzie się chciało budować, to nawet choćbyś zapisał to w konstytucji nadal goła d*** będzie na deszczu.
                      • i-marszi Re: Piszesz o sobie? To widać, że niewiele do cie 19.07.11, 10:59
                        mobisek napisał:

                        > witoldpolak napisał:
                        >
                        > > dociera.
                        > >
                        > > Może to dotrze :
                        > >
                        > > "... w Polsce z każdej złotówki zainwestowanej w pracownika jego szef odz
                        > yskuje
                        > > przeciętnie 1,56 zł - średnia dla Europy to 1,17..."
                        >
                        > Jasne :o) Tylko że to jest policzone z uwzględnieniem wysokowykwalifikowanej si
                        > ły roboczej.
                        >

                        To w Polsce mamy bardziej wykwalifikowaną kadrę niż w USA czy Niemczech? to chyba powinniśmy więcej zarabiać ja oni ?
                        • koloratura1 Fakt, mało kto nam dorówna... 19.07.11, 14:31
                          i-marszi napisał:

                          > To w Polsce mamy bardziej wykwalifikowaną kadrę niż w USA czy Niemczech?

                          A jakże!
                          Zwłaszcza wśród związkowych krzykaczy, specjalistów od palenia opon, wymachiwania łańcuchami i rzucania śrubami.
                    • dzon_dzon Re: Piszesz o sobie? To widać, że niewiele do cie 19.07.11, 09:36
                      Musisz zrozumieć jedną rzecz. Przedsiębiorca płaci tyle ile pracownik jest wart [zarobi dla niego]. Państwo związując jakimiś ustawami ręce przedsiębiorcy powoduje niższy dochód przedsiębiorstwa a to się przekłada na mniej stanowisk w pracy. Natomiast mniej stanowisk w pracy przekłada się na niższą konkurencje na rynku pracy ze strony pracodawców. To z kolei przekłada się na niskie pensje. Mamy wówczas sytuacje - mało pracy i dużo chętnych do pracy. Gdyby sytuacja była odwrotna pracodawca musiałby zapłacić więcej aby pracownik nie poszedł do innej firmy, która spełni jego oczekiwania finansowe. Tylko tak pracownik może zarobić więcej, nie przez żadne głupie ustawy podwyższające pensje i związujące ręce pracodawców. Szkoda tylko, że 90% społeczeństwa tego nie rozumie.
                      • oelefante Idiotom nie wytłumaczysz zależności podaż/popyt 19.07.11, 10:03
                        Idiota wie jedno - jest mi źle, bo zły pracodawca mnie okrada. Będzie mi dobrze, jak dobry urzędnik każe złemu pracodawcy płacić mi więcej.
                        Aha... oczywiście dobry urzędnik powinien też powstrzymywać "spekulantów" przed podnoszeniem cen na swoje produkty.
                        Innymi słowy przedsiębiorca ma płacić pracownikom bardzo dużo, a towary sprzedawać im bardzo tanio. Najlepiej żeby do tego interesu dokładał, burżuj jeden.
                      • mobisek I jeszcze jedno 19.07.11, 10:08
                        Dokładnie tak. I jeszcze jedno: ludzie muszą zrozumieć, że podstawą dobrobytu są nie przepisy, nie regulacje i statystyka, lecz PRACA i należne za nią wynagrodzenie. Nie można dekretować wysokości wynagrodzenia w oderwaniu od pracy. Gdyby to było możliwe, to wszyscy powinniśmy sobie przyznać po 5 tys. zasiłku dla bezrobotnych i wszyscy moglibyśmy usiąść przed telewizorem zamiast ganiać do roboty.

                        Tymczasem urzędnikom i związkom zawodowym udało się wmówić społeczeństwu, że dobrobyt już jest, ale jacyś tajemniczy "bogacze" go "rozkradli" i bogacą się na ludzkiej nędzy. Teraz wystarczy tylko zadekretować, żeby oddali, i już. To jest tak naiwne i głupie, że aż nieśmieszne. Śmieszne jest tylko to, że reprezentujący tych naiwniaków "związkowcy" sami pasą się na państwowym torcie (z podatków) i korzystają z przywilejów, o jakich się "maluczkim" nawet nie śniło (np. dodatkowe pieniążki z zasiadania w radach nadzorczych). A ludzie dalej wierzą, że oni w ich imieniu bronią ich przed złymi pracodawcami... :o)))
                        • koloratura1 "Sól ziemi" wie najlepiej! 19.07.11, 10:37
                          mobisek napisał:

                          > Tymczasem urzędnikom i związkom zawodowym udało się wmówić społeczeństwu, że
                          > dobrobyt już jest, ale jacyś tajemniczy "bogacze" go "rozkradli" i bogacą się na
                          > ludzkiej nędzy. Teraz wystarczy tylko zadekretować, żeby oddali, i już.

                          Wyklęty powstań ludu ziemi,
                          Powstańcie, których dręczy głód...


                          > To jest tak naiwne i głupie, że aż nieśmieszne. (...)

                          Dalej też masz rację, niestety...
                      • vitek_1 Re: Piszesz o sobie? To widać, że niewiele do cie 19.07.11, 13:38
                        dzon_dzon napisał:

                        > Musisz zrozumieć jedną rzecz. Przedsiębiorca płaci tyle ile pracownik jest wart
                        > [zarobi dla niego].

                        Żartujesz. Płaci 10-20% tego. (dla ścisłości dodam że kolejne 10-20% zabiera urząd skarbowy i pokrewne instytucje). Resztę zatrzymuje dla siebie.
                        • ar.co Re: Piszesz o sobie? To widać, że niewiele do cie 19.07.11, 19:41
                          Wyjście jest proste - załóż własną firmę i sam sobie płać tyle, ile jesteś wart. Na pierwszą pensję Provident pewnie ci jeszcze pożyczy.
                • dzon_dzon Re: Tzn. że założyłeś firmę nie mając zielonego p 19.07.11, 09:20
                  Ja w wieku 20 lat bez niczyjej pomocy i z kapitałem 61zł dorobiłem się firmy, na której zarabiam kilkanaście tyś mc [czyli jeszcze bardzo skromnie] i daje pracę innym. Nikt u mnie nie pracuje z przymusu, zawsze może iść do biedronki za kasę jeśli go przyjmą. Nigdy nie korzystałem z jakiejś dotacji itp. Więc co Ci przeszkadza przedsiębiorca, który nie zabiera Ci miejsca w pracy, daje ją innym i odprowadza podatki, które zasilają budżet? Odpowiedź jest prosta, po prostu nie masz wyobraźni i nie myślisz. Jeżeli jesteś w czymś dobry, masz tzw. "łeb na karku" to pracodawcy bija się o Ciebie i zarabiasz kilka krotność lub nawet kilkunastokrotność minimalnej.
                  • witoldpolak Nic nikomu nie dajesz. 19.07.11, 10:00
                    Zatrudniasz ludzi bo są ci potrzebni a nie z litości.

                    Więc żadnej łaski nikomu nie robisz.
                    • sammler Re: Nic nikomu nie dajesz. 19.07.11, 10:03
                      I dlatego bez łaski ich zwalnia, gdy stają się niepotrzebni lub mało wydajni. Proste...

                      S.
                      • witoldpolak W końcu ktoś napisał uczciwie i bez bajek 19.07.11, 10:21
                        o wspaniałomyślności tzw. pracodawców.
                        • sammler Re: W końcu ktoś napisał uczciwie i bez bajek 19.07.11, 11:19
                          witoldpolak napisał:

                          > o wspaniałomyślności tzw. pracodawców.

                          Jakiej znowu wspaniałomyślności? Relacje na linii pracodawca-pracownik są relacjami czysto biznesowymi. Tu liczy się tylko rachunek zysków i strat. Tak samo, jak ty do życia potrzebujesz powietrza i wody, tak firma potrzebuje wypracowywać dochód i dbać o płynność. To jest jej niezbędne do życia. Po bezinteresowne wsparcie powinieneś się udać raczej do jakiejś fundacji czy opieki społecznej...

                          Z twoich innych wypowiedzi wynika, że jesteś już na emeryturze, a więc pracowałeś pewnie w czasach PRL-u, gdzie większość pracy była wykonywana ręcznie (nakładem pracy ludzkiej) i każdy musiał pracować, jeśli nie chciał być zaliczonym do marginesu. Ale to była gospodarka socjalistyczna, rządząca się swoimi prawami. Czasy się jednak zmieniły. Nikt nie będzie zatrudniał pracownika, jeśli w długim okresie miałby do tego dokładać. Mówiąc krótko: pracownik ma na siebie zarobić. Nie tylko na swoje wynagrodzenie i wszystkie obowiązkowe jego obciążenia, ale także na utrzymanie miejsca pracy oraz na zysk dla firmy. Jeżeli się z tym nie godzi, może sam stać się pracodawcą i pracować wyłącznie na siebie (i wszystkich utrzymywanych z jego podatków i składek).

                          Usztywnianie relacji płacowych w krótkim i średnim okresie doprowadzi do racjonalizacji zatrudnienia. Jeżeli maszyna jest w stanie wykonać pracę 20 ludzi, a jej miesięczna amortyzacja będzie znacznie niższa od kosztów zatrudnienia tej dwudziestki, prędzej czy później zastąpi ona człowieka. Tam, gdzie maszyny wstawić się nie da, także nastąpi racjonalizacja zatrudnienia, jeżeli pracownicy nie będą w stanie wypracować tych kilku tysięcy (by na rękę dostać 1500). Cudów nie ma...

                          S.
                          • witoldpolak Nareszcie z sensem i na temat. Długo czekałem. 19.07.11, 11:27
                          • i-marszi Re: W końcu ktoś napisał uczciwie i bez bajek 19.07.11, 11:59
                            To że maszyn zastąpią/zastępują ludzi to fakt. Inżynierów, programistów i innych specjalistów też nie potrzeba tak dużo.
                            I tu się rodzi kolejny problem co zrobić z ludźmi dla których nie ma pracy?
                            Jedna koparka zastępuje 200 ludzi z łopatami, jedno porządne centrum obróbki zastępuję kilkunastu specjalistów od toczenia, frezowania, przykłady można mnożyć.
                            Jak rozwiązać ten problem nie wie ani liberalizm ani socjalizm, ani żaden rząd.
                            • oelefante Nie ma z tym problemu. 19.07.11, 12:08
                              Zauważ, jak wielki mamy rozwój techniki od kilkudziesięciu lat. I czy równie wielki jest wzrost bezrobocia? Nie.
                              Porównaj kraje mniej zaawansowane techniczne z tymi bardziej zaawansowanymi. Czy w tych mniej zaawansowanych jest mniejsze bezrobocie? Nie.

                              Rynek sobie poradzi. Byle mu nie przeszkadzać.
                              • i-marszi Re: Nie ma z tym problemu. 19.07.11, 12:16
                                Sprawa nie jest taka prosta.
                                Bo o ile w krajach rozwiniętych wzrosło zatrudnienie w biurokracji, ilu przybyło maklerów, doradców finansowych, przedstawicieli handlowych. Zobacz jaki jest socjal w krajach starej UE.

                                Tu pracy ubędzie, a tam "sztucznie" się stworzy jakieś.

                                > Rynek sobie poradzi. Byle mu nie przeszkadzać.
                                Ale pamiętaj że to jest tylko wiara i przykładów sprzed 150 lat, gdy praca człowieka była konieczna, nie da się łatwo przełożyć na czasy dzisiejsze.

                                Pozdrawiam
                                • oelefante Re: Nie ma z tym problemu. 19.07.11, 12:37
                                  i-marszi napisał:

                                  > Sprawa nie jest taka prosta.
                                  > Bo o ile w krajach rozwiniętych wzrosło zatrudnienie w biurokracji, ilu przybył
                                  > o maklerów, doradców finansowych, przedstawicieli handlowych. Zobacz jaki jest
                                  > socjal w krajach starej UE.

                                  Dlatego mówię... rynek sobie poradzi. Gdyby nie był tak bardzo obciążony socjalem i biurokracją, radziłby sobie lepiej. Maklerzy, doradcy, przedstawiciele, o ile są zatrudnieni w prywatnych firmach, są najwyraźniej potrzebni. Zmieniają się realia, zmienia się zapotrzebowanie na różne zawody. I tyle.
                                  Zobacz, jak zasyfione są polskie ulice. Za pieniądze z socjalu czy zatrudniania urzędasów, lepiej byłoby zatrudnić firmy, które będą regularnie sprzątały. Jakby tak się stało, to byłbym zadowolony z tego, że płacę podatki, bo byłoby to korzystne.

                                  Praca ludzkich rąk nadal jest niezbędna. Gdzie indziej, niż 300 lat temu, ale nadal jest potrzebna. Wówczas potrzebny był ktoś, kto ręcznie wyrabiał szpilki do kapeluszy, teraz potrzebny jest ktoś, kto napisze oprogramowanie do komputera.
                                  I tak jak przed 100 laty nie okazało się nagle, że w porównaniu z okresem sprzed 300 laty nagle połowa ludzi nie jest potrzebna, bo zastąpiły ich maszyny, tak i teraz nie mamy do czynienia z taką sytuacją.
                                  • i-marszi Re: Nie ma z tym problemu. 19.07.11, 12:53
                                    Program pisze się raz, żeby to zrobić dobrze potrzeba ponadprzeciętnych kwalifikacji a większość ( 90% ) ludzi kwalifikacje ma przeciętne.
                                    Zobacz na Microsoft mają problem bo mało ludzi chce kupować win7 i Vista czemu bo XP jest dość dobry bez marketingu i "sprzedawaniu emocji jakie niesie z sobą win7" mieli by problemy.

                                    Nadal uważam że sprawa jest bardzo skomplikowana i w wolny rynek nie wierzę.
                                    • oelefante Sprostowanie 19.07.11, 13:06
                                      Win7 sprzedało się w 400 milionach kopii i za rok-dwa stanie się dominującym OS-em na rynku. Programu wcale nie pisze się raz. Gdyby tak było, nie miałbyś takiego zapotrzebowania na informatyków
                                      A taką kwestię jak regulacja rynku pracy może załatwić TYLKO i WYŁĄCZNIE wolny rynek. Żadną urzędniczą regulacją tego nie zrobisz. Z prostej przyczyny - jest tyle zmiennych, że nigdy nie nadążysz nie tylko z zebraniem i przetworzeniem danych, ale z wydaniem odpowiednich urzędniczych rozporządzeń.
                                      Tylko danie ludziom wolności i prawa do rozporządzania swoim życiem spowoduje, że będą mogli pracować. Jeśli zaczniesz polityką nakazowo-rozdzielczą ustalać gdzie, kto, za ile i na jakich warunkach ma pracować, to skończysz jak ZSRR czy inszy PRL.
                                      • i-marszi Re: Sprostowanie 19.07.11, 13:35
                                        Ale pamiętaj że MS to więcej speców o marketingu niż programistów :)
                                        A taka firma ANSYS pl.wikipedia.org/wiki/ANSYS
                                        soft dla specjalistów chyba najlepszy w swojej kategorii ceny za licencje powyżej 10000$
                                        a zatrudniają niecałe 600 osób czy to jest dużo ?
                                    • koloratura1 Re: Nie ma z tym problemu. 19.07.11, 14:44
                                      i-marszi napisał:

                                      > Program pisze się raz, żeby to zrobić dobrze potrzeba ponadprzeciętnych kwalifikacji
                                      > a większość ( 90% ) ludzi kwalifikacje ma przeciętne.

                                      To niech ci z kwalifikacjami przeciętnymi (albo żadnymi) przyjdą do mnie sprzątać chałupę za rozsądną cenę.

                                      Odkąd moją Ukrainkę deportowali (wizę miała nieważną), ni rusz nikt mi się nie trafia...
                    • dzon_dzon Re: Nic nikomu nie dajesz. 19.07.11, 10:35
                      > Zatrudniasz ludzi bo są ci potrzebni a nie z litości.
                      >
                      > Więc żadnej łaski nikomu nie robisz.

                      Wyobraź sobie sytuacje, że państwo mi mówi ile mam płacić swoim pracownikom. Chińczyk zrobi to samo co mój pracownik 20 razy taniej. Wówczas nie będę konkurencyjny i splajtuje. Moim śladem pójdzie 90% polskich firm. Jak myślisz będziesz wówczas zarabiał tyle ile państwo deklaruje minimalnej pensji?
                      Prawda jest taka i to sobie zapamiętaj: Jak państwo mówi, że coś daje to tak naprawdę zabiera, dzieli na urzędników, przetraca i resztki trafiają do społeczeństwa.

                      Przykład: państwo w postaci różnych podatków, akcyz, zusów itp zabiera 80% Twojego wynagrodzenia. Załóżmy dla uproszczenia, że zabierze 1000zł. Aby zabrać te pieniądze musi zatrudnić urzędników skarbowych, pracodawca musi zatrudnić księgowego itp. Wówczas część z tych pieniędzy przepada. Jest to koszt ich pozyskania do budżetu. Później jest ktoś kto decyduje co z tymi pieniędzmi zrobić. Najpierw rząd wymyśla jakąś ustawę a później urzędnik te pieniądze wydaje ludziom. Koszt pracy rządu i urzędników po raz kolejny obniża wartość pieniędzy, którą odprowadziłeś w postaci podatków. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że rząd nie działa dla korzyści obywateli. Bo gdyby działał to musiałby zrobić niskie podatki, wolny rynek, zlikwidować socjalistyczne ustawy, przywileje emerytalne itp. Rząd wymyśla głupie ustawy aby banda urzędników miała co robić i aby 80-90% szaraków wybrała ich ponownie w wyborach. Stąd mamy programy RnS, becikowe, różne zasiłki, emerytury uprzywilejowane, pensje minimalną, ustawowe dni wolne od pracy, krus itp. itd.
                      • witoldpolak Za rząd nie odpowiadam, nie do mnie pretensje 19.07.11, 10:46
                        Uczyć też mnie nie musisz.

                        Płaca minimalna też nie jest moim pomysłem, ale po wpisach na forum widać, że jest koniecznością.
                        • dzon_dzon Re: Za rząd nie odpowiadam, nie do mnie pretensje 19.07.11, 10:53
                          Widzę, że jesteś już niereformowalny. Logiczne argumenty nie docierają. Ok dzięki za dyskusje i powodzenia.
                      • i-marszi Re: Nic nikomu nie dajesz. 19.07.11, 11:04
                        Pamiętaj że jak przeniesiesz produkcję do Chin to też z czasem będziesz musiał tam przenieść sprzedaż bo tu nikogo nie będzie stać na twoje wyroby.
                    • koloratura1 Re: Nic nikomu nie dajesz. 19.07.11, 10:42
                      witoldpolak napisał:

                      > Zatrudniasz ludzi bo są ci potrzebni a nie z litości.
                      >
                      > Więc żadnej łaski nikomu nie robisz.

                      A byłoby wskazane, żebyś wszystko robił z czystej filantropii, o!
                • oelefante A ktoś kogoś zmusza do pracy? 19.07.11, 09:59
                  Państwo nie powinno wtrącać się w umowy między obywatelami.
              • r0b0l Re: załóż firmę debilu 19.07.11, 09:17
                Zus, podatki, przeszkolenia to psi obowiązek pracodawcy i element pensji pracownika. Nie chcesz płacić to zwiń firmę. W tym durnym kraju muszą być odgórne regulacje prawne, gdyby nie one nikt by nie pracował na umowie i nikt by nie dostawał pensji w terminie.
                Pracodawcy są jak pracownicy: też by ukradli ale nie zawsze jest komu
                • dzon_dzon Re: załóż firmę debilu 19.07.11, 09:25
                  > Zus, podatki, przeszkolenia to psi obowiązek pracodawcy i element pensji pracow
                  > nika.

                  Zgadza się, tylko pracownik musi sobie uświadomić, że jak dostaje na rękę 1300zł to pracodawce może kosztować np. 3000zł. Te 3000zł musi zarobić swoją pracą, inaczej zostanie zwolniony i zastąpiony kimś kto te pieniądze zarobi lub maszyną, która się zwróci w przyszłości. Tak to działa. Jeżeli natomiast pracodawca da pracownikowi na rękę 10.000zł to by musiał sprzedawać np. chleb po 20zł.
                  • witoldpolak A może 2114 a nie 3000 ? 19.07.11, 09:57
                    Pracowników mamy już uświadomionych.

                    Z pracodawcami jest gorzej, jeszcze dużo pracy przed niektórymi.

                    • sammler Re: A może 2114 a nie 3000 ? 19.07.11, 10:03
                      Tak, tak, oczywiście. Bo taki pracownik pracuje w domu, korzysta z własnych materiałów, sam finansuje sobie badania wstępne i okresowe, szkolenia BHP, sam opłaca prąd i pozostałe media. Przy tych założeniach koszt zatrudnienia pracownika rzeczywiście będzie równy jedynie kosztom wynagrodzeń...

                      S.
                      • mobisek Re: A może 2114 a nie 3000 ? 19.07.11, 10:11
                        sammler napisał:

                        > Tak, tak, oczywiście. Bo taki pracownik pracuje w domu, korzysta z własnych mat
                        > eriałów, sam finansuje sobie badania wstępne i okresowe, szkolenia BHP, sam opł
                        > aca prąd i pozostałe media. Przy tych założeniach koszt zatrudnienia pracownika
                        > rzeczywiście będzie równy jedynie kosztom wynagrodzeń...
                        >
                        > S.

                        A jeszcze dopowiedz "amortyzacja środków trwałych", to urzędas już zupełnie zbaranieje... :o))
                      • witoldpolak Litości!!! 19.07.11, 10:14
                        "Prąd i inne media" wliczasz w koszty pracownika???

                        "Badania wstępne i okresowe, szkolenia BHP" - masz co miesiąc ???

                        "Korzysta z własnych materiałów" - to już przegiąłeś człowieku. To są koszty materiałowe a nie koszty robocizny.

                        Wszystko co podałeś to są koszty biznesu, nie stać Cię na prowadzenie firmy - zamykaj działalność.
                        • sammler Re: Litości!!! 19.07.11, 10:17
                          Jednak jesteś kretynem...

                          S.
                          • witoldpolak Uważaj na zakrętach obywatelu, dyskutujemy 19.07.11, 10:25
                            ale wszystko ma swoje granice.

                            Nie zgadzasz się ? Twoje prawo, ale bastuj chłopie. Uprzedzam.

                            • koloratura1 Strach się bać! 19.07.11, 10:51
                              witoldpolak napisał:

                              > Uważaj na zakrętach obywatelu, dyskutujemy
                              > ale wszystko ma swoje granice.
                              > Nie zgadzasz się ? Twoje prawo, ale bastuj chłopie. Uprzedzam.

                              Bo jak nie - to się zasadzisz na niego z bejsbolem?
                              • i-marszi Re: Strach się bać! 19.07.11, 11:01
                                >
                                > > Uważaj na zakrętach obywatelu, dyskutujemy
                                > > ale wszystko ma swoje granice.
                                > > Nie zgadzasz się ? Twoje prawo, ale bastuj chłopie. Uprzedzam.
                                >
                                > Bo jak nie - to się zasadzisz na niego z bejsbolem?

                                Chyba jesteś pracodawcą, taka kultura to tylko tam.
                                • koloratura1 Kocham jasnowidzów! Co to wypowiadając się ... 19.07.11, 15:49
                                  ...na mój temat - ponieważ mnie nie znają - trafiają kulą w płot. Dokładnie tak, jak Ty.

                                  i-marszi napisał:

                                  > Chyba jesteś pracodawcą, taka kultura to tylko tam.

                                  Jestem emerytką, po przeszło 40-tu latach pracy na państwowej wyższej uczelni (nauczyciel akademicki). Pracodawcą nigdy nie byłam.

                                  Ale się nie przejmuj; jeden był lepszy od Ciebie, bo mi - babie po 60-ce - nawymyślał od pryszczatych małolat.
                                  • i-marszi Re: Kocham jasnowidzów! Co to wypowiadając się .. 19.07.11, 16:32
                                    Czyli całe życie na państwowym, no to co ty możesz wiedzieć o tym jak to jest gdy pracuję się za najniższą krajową ? w związkach zawodowych też byłaś ?
                                    • koloratura1 Re: Kocham jasnowidzów! Co to wypowiadając się .. 19.07.11, 16:55
                                      i-marszi napisał:

                                      > Czyli całe życie na państwowym, no to co ty możesz wiedzieć o tym jak to jest
                                      > gdy pracuję się za najniższą krajową ?

                                      Fakt, za najniższą krajową nigdy nie pracowałam.
                                      Z moimi kwalifikacjami i opinią w środowisku - mogłam przebierać w ofertach.
                                      Ale - jeśli chcesz wiedzieć - było to okupione naprawdę ciężką, solidną pracą. I to - na pewno nie od 7-ej do 15-ej....

                                      w związkach zawodowych też byłaś ?

                                      Owszem, w "Solidarności", ale w tej prawdziwej.
                                      • i-marszi Re: Kocham jasnowidzów! Co to wypowiadając się .. 19.07.11, 17:28
                                        Czyli jak ty walczyłaś o swoje to było ok, a jak inni też chcą mieć lepiej
                                        to im zabraniasz ? Wiesz to się nazywa obłuda!
                                        • ar.co Re: Kocham jasnowidzów! Co to wypowiadając się .. 19.07.11, 19:47
                                          Tylko że za bycie w Solidarności z lat 80. nikt nie płacił pensji, wartości kilku średnich krajowych, wyłącznie za dbanie o własny stołek.
                                        • koloratura1 Re: Kocham jasnowidzów! Co to wypowiadając się .. 20.07.11, 07:37
                                          i-marszi napisał:

                                          > Czyli jak ty walczyłaś o swoje to było ok, a jak inni też chcą mieć lepiej
                                          > to im zabraniasz ? Wiesz to się nazywa obłuda!

                                          Nigdy nie walczyłam o swoje, bo i cała ta prawdziwa "Solidarność" walczyła o coś całkiem innego niż obecna banda tych, co to się poowijają w białe szmaty z czerwonym napisem - udające ten Święty (dla niektórych - m.in. i dla mnie) Sztandar; palą opony, tłuką szyby, niszczą wszystko co im stanie na drodze.
                                          A wszystko to - w imię interesów własnych czterech liter.
                            • sammler Re: Uważaj na zakrętach obywatelu, dyskutujemy 19.07.11, 11:00
                              To jest publiczne formułowanie gróźb karalnych pod moim adresem. Rozumiem, że chcesz, by sprawie nadać ciąg dalszy?

                              S.
                              • witoldpolak Uprzedziłem, że nie jesteś anonimowy 19.07.11, 11:16
                                i używanie inwektyw wobec dyskutantów może być zgłoszone moderatorom forum.

                                Można dyskutować w kulturalny sposób.

                                Nie jestem już młodzieńcem i niektóre sformułowania uważam za obraźliwe.

                                Możecie mówić, że się nie znam, że jestem niereformowalny itd.
                                Trudno.
                                • sammler Re: Uprzedziłem, że nie jesteś anonimowy 19.07.11, 11:27
                                  Ależ stwierdzenie faktu nie powinno cię obrażać. Wyjścia są dwa: albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem, albo masz problem z przetwarzaniem informacji. Jak to nazwiemy, jest sprawą drugorzędną. Przywykło się stosować wówczas określenia typu kretynizm, debilizm czy imbecylizm (nawet jeśli nie są zgodne z ich medyczną definicją). Jest to tzw. język potoczny.

                                  Owszem, można dyskutować na pewnym poziomie, ale czasami, jak w twoim przypadku, nie pozostaje nic innego, jak tylko rzucić mięsem. Bo ile razy można ci tłumaczyć to samo (nie piszę tylko o sobie, ale i o wypowiedziach innych)?

                                  Nie zmienia to faktu, że to co napisałeś wyczerpuje znamiona groźby karalnej i proponuję, byś sam trzymał dalej nerwy na wodzy...

                                  S.
                        • mobisek Re: Litości!!! 19.07.11, 10:27
                          witoldpolak napisał:

                          > "Prąd i inne media" wliczasz w koszty pracownika???
                          >
                          > "Badania wstępne i okresowe, szkolenia BHP" - masz co miesiąc ???
                          >
                          > "Korzysta z własnych materiałów" - to już przegiąłeś człowieku. To są koszty m
                          > ateriałowe a nie koszty robocizny.

                          Wow, wiedza jak ta lala :o) A skąd twoim zdaniem przedsiębiorca ma wziąć pieniążki na te wszystkie rzeczy? Czy to aby nie owoc pracy jego pracowników?

                          > Wszystko co podałeś to są koszty biznesu, nie stać Cię na prowadzenie firmy - z
                          > amykaj działalność.

                          Nie zachęcaj tak wszystkich do zamykania biznesu, bo koniec końców - z czego będziesz żyć? Nawet jak jesteś na państwowej posadce, to bez podatków będzie kicha... Nawet jeśli sobie zadekretujecie prawo do wynagrodzenia w konstytucji :o)
                          • witoldpolak Pudło. 19.07.11, 10:40
                            Pracowałem, już nie muszę.

                            Pracowałem w prywatnych firmach pewno dłużej niż Ty żyjesz, nie tylko w Polsce.

                            I dziwne ale zawsze miałem szczęście do prawdziwych pracodawców. Za uczciwą pracę miałem uczciwe wynagrodzenie, i nie przypominam sobie by szef kiedykolwiek wypominał mi, że zatrudnia mnie z litości, że daje pracę i tym podobne bajeczki co niektórych współczesnych "biznesmenów".
                            • sammler Re: Pudło. 19.07.11, 11:02
                              Czyli co? Nie tylko jesteś niedouczony, piszesz głupoty, ale i cierpisz na schizofrenię?

                              S.
                        • dzon_dzon Re: Litości!!! 19.07.11, 10:46
                          > "Prąd i inne media" wliczasz w koszty pracownika???
                          >
                          > "Badania wstępne i okresowe, szkolenia BHP" - masz co miesiąc ???
                          >
                          > "Korzysta z własnych materiałów" - to już przegiąłeś człowieku. To są koszty m
                          > ateriałowe a nie koszty robocizny.
                          >
                          > Wszystko co podałeś to są koszty biznesu, nie stać Cię na prowadzenie firmy - z
                          > amykaj działalność.

                          Buhahaha. My cały czas piszemy o tym czego Ty nie rozumiesz. Więc jeszcze raz Ci napiszę. Pracownik musi zarobić na swój koszt zatrudnienia. Takim kosztem jest miejsce w biurze, ogrzanie tego miejsca w zimie i klimatyzacja w lecie. Takim kosztem jest komputer, oprogramowanie, nawet papier toaletowy, którym pracownik podciera sobie pupę. Gdyby nie było tego pracownika to byłoby mniejsze zużycie papieru toaletowego. Już chwytasz?

                          Kilka razy już piszesz, że nie powinniśmy prowadzić działalności. To kto by wtedy zatrudniał takich jak Ty? :D Przecież nikt naszych pracowników nie zatrzymuje na siłę, każdy ma wybór.
                          • witoldpolak Mylicie pojęcia szanowni dyskutanci 19.07.11, 10:52
                            Chcecie koszty funkcjonowania firmy zrzucić na barki pracownika?

                            I już raz pisałem, o mnie nie musicie się martwić.

                            I jeszcze jedno : na mnie nie pracujecie i nie pracowaliście. To tak dla lepszego Waszego samopoczucia.
                            • dzon_dzon Re: Mylicie pojęcia szanowni dyskutanci 19.07.11, 10:58
                              > I jeszcze jedno : na mnie nie pracujecie i nie pracowaliście. To tak dla lepsze
                              > go Waszego samopoczucia.

                              Masz bardzo małe pojęcie o tym o czym piszesz. Jeżeli żyjesz w Polsce to niestety ale wszyscy się zrzucamy do tego samego garnka, jeden więcej a drugi mniej. Natomiast korzystamy z tego po równi. Także jeżeli przedsiębiorcy zarabiają więcej od Ciebie to chcąc nie chcąc pracują na Ciebie.

                              Ale proponuje już EOT.
                            • koloratura1 Niech to się nazywa babska ciekawość... 19.07.11, 16:05
                              witoldpolak napisał:

                              > Chcecie koszty funkcjonowania firmy zrzucić na barki pracownika?

                              Ja tam nie jakaś bizneswomanka, tylko emerytka i nie mam w tym własnego interesu, ale - chciałabym wiedzieć. Z czystej ciekawości:

                              To z czego ma właściciel pokryć koszty funkcjonowania firmy? Obrabować bank czy się bogato ożenić?
                  • r0b0l Re: załóż firmę debilu 19.07.11, 10:03
                    to że pracownik nie wie lub nie chce wiedzieć o kosztach dodatkowych to zupełnie inna sprawa.


                    Ale żaden pracodawca w tym temacie łaski nie robi. Nie opłaca mu się zatrudnić Polaka to niech Ukraińca znajdzie. A , nie chcą pracować? za tyle to sie nie dziwię.

                    W świadomości pracodawców nie istnieją pojęcia makro. Że im lepiej będzie pracownik zarabiał tym więcej wyda a więc i tym lepiej będzie pracodawcom.

                    Wyższe pensje są w interesie państwa: większe podatki, większe obroty na rynku konsumenckim.
                    • sammler Re: załóż firmę debilu 19.07.11, 10:07
                      r0b0l napisał:

                      > Wyższe pensje są w interesie państwa: większe podatki, większe obroty na rynku
                      > konsumenckim.
                      >

                      Bzdura. Przeczytaj pierwszy lepszy podręcznik do ekonomii. Na pewno znajdziesz tam wzmiankę o sprzężeniu płacowo-cenowym (zwanym też niekiedy spiralą inflacyjną). Wzrost wynagrodzeń jest uzasadniony ekonomicznie praktycznie wyłącznie wtedy, gdy idzie w ślad za wyższą wydajnością pracy, czyli gdy gospodarka wypracowuje wyższą wartość dodaną.

                      S.
                      • koloratura1 Re: załóż firmę debilu 19.07.11, 11:00
                        sammler napisał:

                        > r0b0l napisał:

                        > > Wyższe pensje są w interesie państwa: większe podatki, większe obroty na rynku
                        > > konsumenckim.

                        > Bzdura. Przeczytaj pierwszy lepszy podręcznik do ekonomii. Na pewno znajdziesz
                        > tam wzmiankę o sprzężeniu płacowo-cenowym (zwanym też niekiedy spiralą inflacyj
                        > ną). Wzrost wynagrodzeń jest uzasadniony ekonomicznie praktycznie wyłącznie wte
                        > dy, gdy idzie w ślad za wyższą wydajnością pracy, czyli gdy gospodarka wypracowuje
                        > wyższą wartość dodaną.

                        Czy Ty, aby, od niego i jemu podobnych nie za wiele wymagasz?!
                        • i-marszi Re: załóż firmę debilu 19.07.11, 11:13
                          No ale przecież polski pracownik zarabia więcej na firmę niż pracownik w USA czy Niemczech, zobacz co pisał witoldpolak średnia w UE to 1.17 a w Polsce to 1.56. I nie wyskakuj to obelgami, z takim zachowaniem to do kiboli!!!
                          • koloratura1 Zanim się wybiorę "do kiboli" (jezusmaria, PO CO?) 19.07.11, 16:13
                            ...bądź uprzejmy zacytować jakąś moją obelgę.
                            Bo zupełnie nie rozumiem o co chodzi.

                            i-marszi napisał:

                            > I nie wyskakuj to obelgami, z takim zachowaniem to do kiboli!!!


                        • r0b0l Re: załóż firmę debilu 19.07.11, 12:31
                          >
                          > Czy Ty, aby, od niego i jemu podobnych nie za wiele wymagasz?!

                          pytanko pomocnicze; ilu ludzi zatrudniasz, od ilu lat trzymasz sie na rynku,
                          I jaką masz rotację pracowników????

                          4-15-0
                          a Ty?
                          • koloratura1 Chyba jakieś nieporozumienie... 19.07.11, 16:27
                            r0b0l napisał:

                            > >
                            > > Czy Ty, aby, od niego i jemu podobnych nie za wiele wymagasz?!
                            >
                            > pytanko pomocnicze; ilu ludzi zatrudniasz, od ilu lat trzymasz sie na rynku,
                            > I jaką masz rotację pracowników????

                            Odpowiadam: ani jednego - nigdy nawet nie próbowałam trzymać się na rynku inaczej, niż zarabiając na własnej wiedzy na wyższej uczelni - rotacji pracowników nie mam żadnej, bo w życiu nikogo nie zatrudniałam; to mnie zatrudniano.

                            PS.: A moje pytanie: Czy Ty, aby, od niego i jemu podobnych nie za wiele wymagasz ? - w żadnym razie nie było skierowane do Ciebie.
                      • r0b0l podręcznikowy ekonomista sie odezwał 19.07.11, 12:26
                        w tej chwili marnujesz pieniądze podatnika. Bo w godzinach pracy się chwalisz co tam w szkole kazali przeczytać. Założę sie że na urzędniczym stołku. Bo na prywatny to masz za sztywny umysł.


                        Jak już musisz udawać mądrego to sięgnij po psychologiczne aspekty wydajności pracy .

                        Aha, od wydajności pracy - poprzez jej organizację itp - jest pracodawca
                        • sammler Re: podręcznikowy ekonomista sie odezwał 19.07.11, 17:59
                          r0b0l napisał:

                          > w tej chwili marnujesz pieniądze podatnika. Bo w godzinach pracy się chwalisz
                          > co tam w szkole kazali przeczytać. Założę sie że na urzędniczym stołku. Bo
                          > na prywatny to masz za sztywny umysł.

                          Więc o co zakład?

                          > Jak już musisz udawać mądrego to sięgnij po psychologiczne aspekty wydajności p
                          > racy .

                          Ja niczego udawać nie muszę.

                          > Aha, od wydajności pracy - poprzez jej organizację itp - jest pracodawca

                          Nie rozumiesz znaczenia pojęć, którymi się posługujesz. Nie pyskuj, tylko zajrzyj do tych książek. Jeśli nie mam racji, będziesz miał prawo tutaj wrócić i kazać mi odszczekać to, co napisałem.

                          S.
                          • koloratura1 Re: podręcznikowy ekonomista sie odezwał 20.07.11, 07:44
                            sammler napisał:

                            > Nie rozumiesz znaczenia pojęć, którymi się posługujesz. Nie pyskuj, tylko
                            > zajrzyj do tych książek.

                            Myślisz, że mu to cokolwiek pomoże?
      • koloratura1 Byle "mediana" kwitła! 19.07.11, 09:10
        witoldpolak napisał:

        > Albo likwidacja minimalnej płacy albo 60% średniej płacy w danym regionie.
        >
        > Niech GUS zacznie podawać medianę i na tej podstawie wyliczać te 60%.

        A jak ten warunek okaże się niemożliwy do spełnienia dla wielu drobnych firm - to się je polikwiduje i już!
      • mobisek Re: Albo likwidacja minimalnej płacy albo 60% śre 19.07.11, 09:11
        witoldpolak napisał:

        > płacy w danym regionie.
        >
        > Niech GUS zacznie podawać medianę i na tej podstawie wyliczać te 60%.
        >

        Ale dlaczego 60% a nie 80%? Nie lepiej byłoby 80? Albo 100%? Albo 110%?
        • koloratura1 Re: Albo likwidacja minimalnej płacy albo 60% śre 19.07.11, 09:17
          mobisek napisał:

          > Ale dlaczego 60% a nie 80%? Nie lepiej byłoby 80? Albo 100%? Albo 110%?

          W końcu wszyscy mamy jednakowe żołądki! ;)
        • witoldpolak Dlaczego 60% ? A proszę bardzo : 19.07.11, 10:31
          "... Pensja minimalna we wszystkich krajach Unii Europejskiej powinna wynosić 60 proc. średniej pensji - taką rezolucję przegłosowali deputowani Parlamentu Europejskiego. ..."

          biznes.onet.pl/eurodeputowani-chca-nam-dac-wyzsze-pensje,18563,3740474,1,prasa-detal
          • mobisek :o))) ha ha ha 19.07.11, 11:35
            No dokładnie tak: jest przepis - więc tak ma być! :o))) Najlepszy wpis na forum!

            A to, że podnoszenie minimalnej płacy na poziomy 80%, 100% i 110% średniej krajowej jest NIELOGICZNE - to już się nie mieści w głowie urzędnika/etatowca. :o)))

            Dawno się tak nie uśmiałem. :o)))
          • koloratura1 Niech się tak stanie! 19.07.11, 12:49
            witoldpolak napisał:

            > "... Pensja minimalna we wszystkich krajach Unii Europejskiej powinna wynosić 60
            > proc. średniej pensji - taką rezolucję przegłosowali deputowani Parlamentu
            > Europejskiego. ..."

            Poczekaj, niedługo może przegłosują, że w UE wszyscy mają być zdrowi, piękni i młodzi.

      • witoldpolak Dziękuję wszystkim za dyskusję. 19.07.11, 11:41
        Miłego dnia.
    • jurber1 "Solidarność" chce podwyżek 19.07.11, 08:00
      Grecja - pomimo cięć budżetowych i kolosalnych kredytów - plajtuje, Portugalia, Hiszpania, Polska są nastepne w kolejce, Włosi zdecydowali się na drastyczne ograniczenia budżetowe; każdy tuman rozumie że jesli Polska nie ograniczy wydatków, to nas czeka "piękna katastrofa" - tego chce Kaczyński ("władza za wszelką cenę") i do tego doprowadzi Duda ze swoimi "podpalaczami opon" - spasionymi związkowcami niosacymi transparenty "chcemy chleba".
      • gregoson Re: "Solidarność" chce podwyżek 19.07.11, 08:17
        Polska w kolejce do plajty ? Skąd żeś to wziął ? Z sennych marzeń kaczora ? My nie jesteśmy w strefie euro pacanie, niech sie grecy, makaroniarze i portugalczycy z hiszpanami martwią. Oraz helmuty i żabojady co im pozyczek udzielali.
        • syn.ksiedza.proboszcza Re: "Solidarność" chce podwyżek 19.07.11, 08:35
          Plajta z powodu długu, nie waluty. Co do reszty, to kultury odrobinę nie zawadzi.
    • cookies9 "Solidarność" chce podwyżek 19.07.11, 08:03
      Wzorem niektórych europejskich państw- odejść od ustalania płacy minimalnej...
    • i.kto.to.wie "Solidarność" chce podwyżek 19.07.11, 08:09
      A może w warunkach zapisać - minimalna płaca to 60% średniej oraz minimalne bezrobocie to 25%. Tak moim zdaniem to właśnie do tego dążą związki zawodowe.

      Pamiętajcie, że związki zawodowe mają gdzieś bezrobotnych - oni zajmują się tylko pracującymi. Z definicji tak jest. Stąd jasne jest, że nie obchodzi ich poziom bezrobocia tylko poziom zarobków pracujących.
      • koloratura1 Re: "Solidarność" chce podwyżek 19.07.11, 09:25
        i.kto.to.wie napisała:

        > A może w warunkach zapisać - minimalna płaca to 60% średniej oraz minimalne
        > bezrobocie to 25%. Tak moim zdaniem to właśnie do tego dążą związki zawodowe.
        >
        > Pamiętajcie, że związki zawodowe mają gdzieś bezrobotnych - oni zajmują się
        > tylko pracującymi.

        I własnymi czterema literami. Głównie - własnymi.

        > Stąd jasne jest, że nie obchodzi ich
        > pozim bezrobocia tylko poziom zarobków pracujących.

        W końcu ich zarobki od tego zależą.
    • pe11 Wnioskodawcy są kompletnymi imbecylami 19.07.11, 08:17
      Średnia płaca to pojęcie statystyczne, jej wartość zależy od tego, jakie są stawki wynagrodzeń w całym przekroju, również te, które są równe płacy minimalnej. Nie da się ustawowo zmienić praw statystyki, podobnie, jak nie można uchwalić, żeby nie było zimy!
      Trzeba być kompletnym imbecylem, żeby żądać usztywnienia relacji płacy minimalnej do płacy średniej, bo to oznacza podniesienie płacy minimalnej, a to spowoduje podniesienie średniej i znów podniesienie minimalnej i mechanizm wpada w nieskończoną pętlę, która powoduje hiperinflację i całkowite załamanie systemu finansowego. Chcecie doprowadzić do drugiej Argentyty, idioci bez mózgu ???
      • i-marszi Re: Wnioskodawcy są kompletnymi imbecylami 19.07.11, 08:43
        A nie wystarczy co pół roku ustalać pensje minimalną na poziomie 50% aktualnej średniej ?
        Chyba jesteś tym informatykiem którego wycieńczonego znaleźli pod prysznicem, z butelką szamponu. Na instrukcji było napisane "Nanieść odrobinę szamponu na włosy umyć ,spłukać. Czynność powtórzyć."
        • sammler Re: Wnioskodawcy są kompletnymi imbecylami 19.07.11, 10:20
          Myśl, myśl, Watsonie. Myślenie, jak mówią, ma wielką przyszłość!

          S.
          • i-marszi Re: Wnioskodawcy są kompletnymi imbecylami 19.07.11, 10:56
            Średnia wzrośnie raz gwałtownie i później kilka razy ale już nie tak mocno i po jakimś czasie się ustabilizuję.
            • oelefante Nie masz racji. 19.07.11, 11:57
              i-marszi napisał:

              > Średnia wzrośnie raz gwałtownie i później kilka razy ale już nie tak mocno i po
              > jakimś czasie się ustabilizuję.

              Tylko, że po jakimś czasie osoby zarabiające więcej niż minimalna zwiększą wydajność pracy, co może pociągnąć za sobą wzrost płacy dla nich. I co? Wówczas pracodawcy mają podnieść minimalną? Jesteś zwolennikiem stosowanych w polskich urzędach zasad, że premia, a zatem coś, co powinno być nagrodą z dodatkowe zaangażownie/dodatkową pracę, jest wypłacana z automatu i wszystkim?
              Uważasz, że wszyscy powinni dostawać więcej, nawet jak jeden bardziej się stara, pracuje lepiej, a drugi pracę olewa?
              Bo odgórne podnoszenie płacy - jakiejkolwiek - to nic innego jak komunistyczna urawniłowka, dająca więcej jakiejś tam grupie, bez względu na to, kto na ile do roboty się przykłada.
              • i-marszi Re: Nie masz racji. 19.07.11, 12:08
                Ja po prostu uważam że człowiek za swoją wypłatę powinien móc godnie przeżyć od 10 do 10.
                GUS wyliczył że minimum socjalne na trzy osobową rodzinę w Polsce wynosi 2350pln.

                A wydajność pracy mamy w Polsce większą niż średnia UE czy USA
                Polska 1.57
                EU 1.17
                USA 1.43
                • oelefante No to popatrz..... 19.07.11, 12:40
                  Minimum socjalne na trzyosobową rodzinę to, jak mówisz, 2350 pln.
                  Czyli w sytuacji, gdy mamy dwóch rodziców i otrzymują oni minimalną pensję, to przynoszą do domu prawie 2100 pln. Ale, zauważ, że zarabiają oni tak naprawdę nieco ponad 3000 pln. Dlaczego więc nie mają minimum socjalnego? Ano dlatego, że 1000 pln zabiera im państwo.
                  Wniosek: to państwo, a nie pracodawca, wpędza ludzi w nędzę.
                  • i-marszi Re: No to popatrz..... 19.07.11, 12:58
                    Jakby sami płacili za lekarza, szkołę i na emeryturę to minimum socjalne by było większe :)
                    • oelefante A teraz kto płaci? 19.07.11, 13:07
                      To teraz kto płaci za szkołę, lekarza, na emeryturę? To nie sami sobie to opłacamy? A że opłaty są przymusowe, to i usłulgi są fatalnej jakości.
                      • i-marszi Re: A teraz kto płaci? 19.07.11, 13:40
                        No ktoś musi zapłacić, jak by płacił z własnej kieszenie to GUS by ustalił minimum socjalne na wyższym poziomie, to chyba oczywiste.
                        A o efektywności w zarządzaniu służbą zdrowia czy ubezpieczeniami społecznymi i odpowiedzialnością ludzi za własne czyny to inny temat.
    • mobisek Już teraz minimalna kosztuje 19.07.11, 08:56
      Jak policzyć ZUS pracodawcy, konieczność zatrudnienia zastępstwa na czas choroby (30 dni w roku płatne przez pracodawcę = 4 tygodnie) i urlopu (do 26 dni roboczych w roku = 5 tygodni), to już w chwili obecnej pensja minimalna kosztuje pracodawcę miesięcznie: 1386 (minimalna brutto) + 256 (ZUS pracodawcy) + 328 zł (chorobowe i urlop, mniej więcej 20%) = 1970 zł
      Z tego pracownik na rękę dostaje 1032,34 zł.
      Takie są koszty socjalnych rozwiązań w naszym kraju. To jest również odpowiedź na pytanie, dlaczego tak trudno zatrudnić młodą osobę - bez doświadczenia i wiedzy nie jest łatwo sprzedać swoją pracę w miesiącu za tę kwotę (kto nie wierzy, niech założy jednoosobową działalność i sam spróbuje).
      "Solidarność" zamiast być solidarna z całym społeczeństwem, jest solidarna jedynie z pracownikami firm państwowych, gdzie można deklarować praktycznie dowolne stawki.
      Natomiast takie podnoszenie płacy minimalnej - choć bardzo nośne przed wyborami (Jarek już się podpisał) - jest zabójcze dla mniejszych firm prywatnych no i przede wszystkim dla ludzi szukających pracy (w tym zwłaszcza dla ludzi młodych). Firma będzie się reorganizować do bólu, aby tylko nie zatrudniać nowych pracowników. A jeśli już, to na umowę cywilnoprawną. Nie dlatego, że właściciel chce kupić drugi odrzutowiec w tym miesiącu, tylko dlatego, że nie chce zadusić firmy (czego skutkiem byłoby zresztą zwolnienie wszystkich, zarówno nowych jak i starych pracowników).
      • inna57 Re: Już teraz minimalna kosztuje 19.07.11, 09:16
        Myślisz że ktoś ten Twój rozsądny wywód pojmie. Wątpię. Wszak prosta matematyka nie jest polską specjalnością.

        Do tego co słusznie opisałeś należy dodać jeszcze wszystkie pozapłacowe składniki i wychodzi że rzeczywisty koszt każdego pracownika to wynagrodzenie brutto + 75%.
      • janu5 Przeciez mozna zatrudnic na 0.75 etatu 19.07.11, 09:17
        Nie ma obowiązku zatrudniania na cały etat.
        • koloratura1 Nie ma jak logika. Matematyczna. 19.07.11, 09:34
          janu5 napisał:

          > Przeciez mozna zatrudnic na 0.75 etatu
          > Nie ma obowiązku zatrudniania na cały etat.

          I wtedy będzie taniej?

          Przy 0.75-procentowym zatrudnieniu produkcja pozostanie na poziomie 100%, oczywiście. ;)
        • inna57 Re: Przeciez mozna zatrudnic na 0.75 etatu 19.07.11, 09:38
          Można też zatrudniać na śmieciowe umowy. Ale chyba nie o to chodzi.

          Płaca powinna być uzależniona wyłącznie od negocjacji pomiędzy pracodawcą i pracownikiem. Narzucanie przez prawo wysokości wynagrodzenia stawia, z góry, kraje które takie zasady stosują na straconej pozycji.

          Umowa o pracę powinna być zawsze umową cywilnoprawną. Związki zawodowe powinny być finansowane wyłącznie ze składek członków i nie działać na terenie firmy na jej koszt. Dziś związki zawodowe to niestety CRZZ- bis do n-tej potęgi. Obecny kodeks pracy w swojej socjalistycznej formie powinien zostać zastąpiony prawem o zasadach bezpieczeństwa pracy. Urlopy, zwolnienia i inne uwarunkowania sztywno określone w KP powinny zostać zastąpione przez umowy na płaszczyźnie pracodawca - pracobiorca. Obecne uregulowania to popłuczyny po realnym socjalizmie.
          • mobisek Czasy się zmieniły 19.07.11, 09:44
            Czasy się zmieniły robotnicy to nie są już ludzie nieumiejący czytać i pisać, lecz normalni obywatele po szkołach i uniwersytetach. Ludzie jeżdżą za granicę, znają języki, mają nieograniczony praktycznie dostęp do informacji itd. itd. W tym kontekście utrzymywanie czegoś takiego jak "związki zawodowe", "sądy pracy", "kodeks pracy" to socjalistyczny muzeum i skansen przeszkadzający w rozwoju.
            • inna57 Re: Czasy się zmieniły 19.07.11, 10:42
              Generalnie nie mam nic przeciwko związkom zawodowym choć mają mafijną genezę.

              Gdyby było tak jak miało być, czyli wolne, niezależne, samorządne, a to znaczy samofinansujące, działające po za zakładami pracy organizacje skupiające chętnych do przystąpienia i finansujących je pracowników, nie byłoby tak źle.

              Niestety wyszło jak zawsze, mamy ropiejący pazerny wrzód na gospodarce. Do tego sztywne ramy przepisów zakazujące innych niż kodeksowe rozwiązań i ręce mamy związane.
    • i-marszi "Solidarność" chce podwyżek dla 600 tys. osób 19.07.11, 09:06
      Według GUS koszt utrzymania trzy osobowej rodziny to 1750pln koszt utrzymania mieszkania to 450pln rata na mieszkanie to 1000pln suma 3200 dwie osoby pracują więc najniższa krajowa powinna być 1600pln netto !!!
      • mobisek Po prostu zacznij od siebie 19.07.11, 09:10
        i-marszi napisał:

        > Według GUS koszt utrzymania trzy osobowej rodziny to 1750pln koszt utrzymania m
        > ieszkania to 450pln rata na mieszkanie to 1000pln suma 3200 dwie osoby pracują
        > więc najniższa krajowa powinna być 1600pln netto !!!

        Więc teraz bądź konsekwentny, załóż firmę i płać przynajmniej tyle każdemu. Po prostu zacznij od siebie.
        • i-marszi Re: Po prostu zacznij od siebie 19.07.11, 09:15
          Jak nie potrafisz zarobić na pracowników i siebie tak żeby mogli spokojnie za zarobione pieniądze przeżyć od 10 do 10 to nie zakładaj firmy!!! świat się nie zawali
          • koloratura1 Re: Po prostu zacznij od siebie 19.07.11, 09:47
            i-marszi napisał:

            > Jak nie potrafisz zarobić na pracowników i siebie tak żeby mogli spokojnie za
            > zarobione pieniądze przeżyć od 10 do 10 to nie zakładaj firmy!!! świat się nie zawali

            A pewnie!

            Może tylko ten i ów, z całą rodziną, zdechnie z głodu na bezrobociu. Bez żadnego zasiłku, choćby i na dzieci...
            Bo i skąd się wezmą pieniądze na jakiekolwiek zasiłki?

            • i-marszi Re: Po prostu zacznij od siebie 19.07.11, 09:59
              Co za megalomania, jak ci zbankrutuję warzywniak to nie znaczy że cały świat padnie.
              Świat nie znosi pustki ty zbankrutujesz przyjdzie ktoś lepszy kto sobie poradzi proste.

              • sammler Re: Po prostu zacznij od siebie 19.07.11, 10:16
                Więc dlaczego dotąd nie przyszedł i nie zamienił tej ziemi w krainę mlekiem i miodem (dla pracowników) płynącą? A może już wielu takich "przychodziło" i każdy borykał się z tymi samymi problemami?

                S.
                • i-marszi Re: Po prostu zacznij od siebie 19.07.11, 10:19
                  A może zamienił w krainę mlekiem i miodem płynącą dla pracodawców ?

                  O kim ty piszesz ?
                  • sammler Re: Po prostu zacznij od siebie 19.07.11, 11:29
                    i-marszi napisał:

                    > O kim ty piszesz ?

                    O tych twoich "lepszych", którzy przyjdą i sobie poradzą...

                    S.
                    • i-marszi Re: Po prostu zacznij od siebie 19.07.11, 11:40
                      Nie przyjdą dopóki ci "twoi gorsi" będą ustalać dumpingowe ceny kosztem pracowników.
                      • sammler Re: Po prostu zacznij od siebie 19.07.11, 11:45
                        Nie ma to jak stosować metodę odwracania kota ogonem... EOT.

                        S.
                        • arme Re: Po prostu zacznij od siebie 19.07.11, 17:39
                          Niestety nasi "biznesmeni" patrzą raczej jak się najszybciej nachapać kosztem innych. Ukraść nie ma sprawy! Oszukać fiskusa czy zus - jeśli się tylko da to oczywiście! Płacić głodowe pensje - no ba! Wyprodukować/wybudować coś najmniejszym kosztem bez uwzględnienia wymogów bezpieczeństwa - no bosze... oczywiście że potencjalne ofiary to pikuś, pan pikuś!
                          I faktem jest, że nawet jak zjawi się jakiś poczciwina to nie wytrzyma takiej konkurencji dlatego wypadało by to zmienić...
                          Oczywiście nie dociera do takich cwaniaczków, że pensja minimalna powinna być balansem między jego kosztami, potrzebami minimalnymi pracownika, a potrzebami kraju i jego gospodarki tak, pracownik też płaci podatki bezpośrednie i pośrednie i co najważniejsze kupuje produkty i usługi. Tak cwaniaczku możliwe, że nowego Cayenn kupiłbyś bez kradzieży, wyzysku i oszustw tylko ze względu na lepszą kondycję rynku wewnętrznego bilansującą z nawiązką wyższe koszty.
              • koloratura1 Pudło! 19.07.11, 13:34
                i-marszi napisał:

                > Świat nie znosi pustki ty zbankrutujesz przyjdzie ktoś lepszy kto sobie poradzi
                > proste.

                Ja nie zbankrutuję, bo od trzech lat jestem na emeryturze (po przeszło 40-tu latach pracy, jakby się kto pytał...). I na moje miejsce to raczej nikt nie przyjdzie.

                Przy zasadach proponowanych przez Ciebie i Tobie podobnych specjalistów od siedmiu boleści, to nikt nie będzie nawet próbował sobie poradzić, bo mu się to opłacać nie będzie.

                P.S : To komuna notorycznie dopłacała do interesu, dodrukowując pieniądze.
              • koloratura1 Re: Po prostu zacznij od siebie 19.07.11, 14:01
                i-marszi napisał:

                > Co za megalomania, jak ci zbankrutuję warzywniak to nie znaczy że cały świat padnie.

                Pal sześć warzywniak!
                Gorzej, jak zbankrutuje jedyna fabryka w okolicy.

          • oelefante No i obnażyłeś swoją głupotę 19.07.11, 10:22
            i-marszi napisał:

            > Jak nie potrafisz zarobić na pracowników

            Pracownik jest od tego pracownikiem, by zarabiał na siebie. To nie pracodawca ma na niego zarobić, a pracownik ma zarobić SWOJĄ pracę na SIEBIE. I jużwiemy, skąd u Ciebie ta nienawiść do pracodawców. Uważasz, że Ci się nalezy, że nie musisz pracować, wystarczy, że jesteś na liście płac, a to pracodawca ma na Ciebie zarobić.
            Żałosne.
            • i-marszi Re: No i obnażyłeś swoją głupotę 19.07.11, 10:46
              >
              > Pracownik jest od tego pracownikiem, by zarabiał na siebie. To nie pracodawca m
              > a na niego zarobić, a pracownik ma zarobić SWOJĄ pracę na SIEBIE. I jużwiemy, s
              > kąd u Ciebie ta nienawiść do pracodawców. Uważasz, że Ci się nalezy, że nie mus
              > isz pracować, wystarczy, że jesteś na liście płac, a to pracodawca ma na Ciebie
              > zarobić.
              > Żałosne.

              To od czego jest pracodawca ?
              Z tego co piszesz to jest niepotrzebny, ja aż tak radykalny to nie jestem uważam że praca pracodawcy to tak zorganizować "robotę" żeby wszyscy wyszli na swoje pracownicy też.
              Jak się pracodawca nie nadaje to musi zbankrutować.
              A podniesienie najniższej krajowej jest właśnie w interesie tych małych przedsiębiorców produkujących na lokalny rynek, bo pracownicy montowni i inny marketów będą więcej u nich kupować.
              • oelefante Re: No i obnażyłeś swoją głupotę 19.07.11, 11:10
                i-marszi napisał:

                > To od czego jest pracodawca ?
                > Z tego co piszesz to jest niepotrzebny, ja aż tak radykalny to nie jestem uważa
                > m że praca pracodawcy to tak zorganizować "robotę" żeby wszyscy wyszli na swoje
                > pracownicy też.
                > Jak się pracodawca nie nadaje to musi zbankrutować.
                > A podniesienie najniższej krajowej jest właśnie w interesie tych małych przedsi
                > ębiorców produkujących na lokalny rynek, bo pracownicy montowni i inny marketów
                > będą więcej u nich kupować.

                Pracodawca jest od zorganizowania pracy, założenia firmy, zarządzania lub zatrudnienia kogoś, kto to będzie robił (oprócz założenia firmy, oczywiście). Ale pracodawca NIE JEST od zarabiania na pracowników.
                Czy podniesienie płacy minimalnej jest w interesie małych przedsiębiorców? Nie. Bo to oznacza dla nich wzrost obciążeń podatkowych i wzrost kosztów. Wzrost płacy minimalnej to dla małego przedsiębiorcy NA PEWNO wzrost kosztów. Ale czy oznacza wzrost obrotów - tego nie wiesz. Bo nie tylko ten mały dostarcza na lokalnych rynek. Musi konkurować też z wielkimi dostawcami, a ci mają znacznie większe możliwości obniżenia koztów poprzez, chociażby przenoszenie produkcji czy wynegocjowanie z władzami ulg.

                JEDYNYM sposobem na podniesienie pensji pracownika jest spowodowanie, by zapotrzebowanie na pracę było duże, by pracodawcy byli zmuszenia do konkurowania o pracowników. A tak się dzieję wyłącznie w warunkach wolnego rynku, a nie coraz większych regulacji.

                Polacy uważają, że abyśmy byli bogaci, powinniśmy robić to, co robią bogacze. To tak, jakbyś stwierdził, że przy zarobkach rzędu 2000 pln netto bogactwo zapewni Ci kupienie samochodu za 300 000 pln, bo bogaty sąsiad takim jeździ.
                Do bogactwa nie prowadzi zwiększanie sojalu i rozdawnictwo. Do bogactwa prowadzi PRACA. Sam ledwie wiążę koniec z końcem, od wielu lat nie byłem na wakacjach, a wiesz dlaczego? Ano dlatego, że po drugiej stronie ulicy mam takich, którym "się należy". Jako, że pracuję w domu mogę ich codziennie obserwować. Całymi dniami ludzie w wieku 30-50 lat łaża po osiedlu, piją piwo, robią wokół syf. Nie pracują, ale pieniądze dostają. A skąd je dostają? Ano z podatków tych, co pracują.
                Czy się dzięki temu ktoś bogaci? Nie. Pracujący są biedniejsi niż mogliby być, bo są zmuszeni do utrzymywania meneli. Menele są coraz bardziej zdemoralizowani, bo dostają pieniądze za nic i podobnie wychowują swoje dzieci.

                I na koniec coś o "krwiożerczym" XIX-wiecznym brytyjskim kapitalizmie, z czasów, gdy nie było tak rozbuchanego socjalu.
                Wzrost średniego spożycia artykułów konsumpcyjnych na głowę (w funtach):
                - pszenica i mąka przenna - 42,47 (rok 1840) - 170,79 (rok 1879)
                - boczek i szynka - 0,01 (1840) - 9,07 (1879)
                - masło - 1,05 - 4,39
                - ser - 0,92 - 4,69
                - jajka (w sztukach) 3,63 - 20,56
                - kartofle - 0,01 - 26,17

                Pomiędzy rokiem 1800 a 1900 płace realne w Wielkiej Brytanii wzrosły czterokrotnie.
                Dzięki liberalizmowi, a nie socjalistycznemu rozdawnictwu, to, co kiedyś było luksusem dla nielicznych, stało się codziennością dla wszystkich.
                Wzrosły płace, oszczędności, spadła śmiertelność, poprawiły się warunki życia, wzrosło spożycie towarów luksusowych takich jak herbata czy cukier, spadała liczba godzin pracy. bezrobocie utrzymywało się na poziomie poniżej 5%.
                I to wszystko beż rządowych interwencji i wtrącania się w gospodarkę.
                Zauważ, że obecnie rządy, wtrącając się w gospodarkę, nie są w stanie osiągnąć tak dobrych wskaźników, jakie w XIX wieku osiągał wolny rynek.
                Wnioski chyba potrafisz wyciągnąć.
                • i-marszi Re: No i obnażyłeś swoją głupotę 19.07.11, 11:23
                  >I na koniec coś o "krwiożerczym" XIX-wiecznym brytyjskim kapitalizmie, z czasów, gdy nie >było tak rozbuchanego socjalu.
                  >Wzrost średniego spożycia artykułów konsumpcyjnych na głowę (w funtach):
                  >- pszenica i mąka przenna - 42,47 (rok 1840) - 170,79 (rok 1879)
                  >- boczek i szynka - 0,01 (1840) - 9,07 (1879)
                  >- masło - 1,05 - 4,39
                  >- ser - 0,92 - 4,69
                  >- jajka (w sztukach) 3,63 - 20,56
                  >- kartofle - 0,01 - 26,17

                  I ten wzrost to tylko przez liberalizm, rewolucja przemysłowa nie miał tu nic do powiedzenia.
                  Kiepski argument. A dla ścisłości jestem za całkowitym zniesieniem wszystkich zasiłków (poza rentami dla osób niezdolnych do pracy oczywiście), ale każdy kto chce pracować i robi to uczciwie tzn nie spóźnia się do pracy, nie obija się w pracy, nie przychodzi do pracy pijany idp. powinien mieć zapewnioną prace. A ten kto nie pracuje, jego wybór od państwa pieniędzy nie powinien dostawać.
                  • mobisek Re: No i obnażyłeś swoją głupotę 19.07.11, 11:42
                    i-marszi napisał:
                    > I ten wzrost to tylko przez liberalizm, rewolucja przemysłowa nie miał tu nic do powiedzenia.

                    Nie, skądże. Rewolucja przemysłowa wzięła się z kodeksu pracy. Albo nie: z kontroli PIP-u. Na pewno nie z wolnej inwencji wynalazców-przedsiębiorców "goniących" za zyskiem.

                    :o))))
                    • i-marszi Re: No i obnażyłeś swoją głupotę 19.07.11, 11:48
                      A poczytaj sobie w jakich warunkach najbardziej wzrasta kreatywność i innowacje czy w systemach gdzie jest kilku bogaczy i masa biedoty , czy w systemie gdzie jest dobrze rozwinięta klasa średnia. Bo to że ten twój liberalizm doprowadzi do sytuacji gdzie będzie kilku bogaczy i masa biedoty to chyba wiesz?
                      • mobisek Re: No i obnażyłeś swoją głupotę 19.07.11, 11:51
                        i-marszi napisał:

                        > A poczytaj sobie w jakich warunkach najbardziej wzrasta kreatywność i innowacje
                        > czy w systemach gdzie jest kilku bogaczy i masa biedoty , czy w systemie gdzie
                        > jest dobrze rozwinięta klasa średnia. Bo to że ten twój liberalizm doprowadzi
                        > do sytuacji gdzie będzie kilku bogaczy i masa biedoty to chyba wiesz?

                        Więc to wiedza z książek (książki?), co prezentujesz? :oO
                        A to przepraszam, wycofuję się na całej linii... :o)))
                        • i-marszi Re: No i obnażyłeś swoją głupotę 19.07.11, 12:20
                          > Więc to wiedza z książek (książki?), co prezentujesz? :oO
                          > A to przepraszam, wycofuję się na całej linii... :o)))

                          No tak zapomniałem że ty czasy rewolucji przemysłowej po prostu pamiętasz z dzieciństwa, a renesans z opowieści rodziców.
                          • mobisek Jest jeszcze coś takiego jak doświadczenie życiowe 19.07.11, 14:30
                            i-marszi napisał:

                            > > Więc to wiedza z książek (książki?), co prezentujesz? :oO
                            > > A to przepraszam, wycofuję się na całej linii... :o)))
                            >
                            > No tak zapomniałem że ty czasy rewolucji przemysłowej po prostu pamiętasz z dzi
                            > eciństwa, a renesans z opowieści rodziców.

                            Doświadczenie życiowe: coś, czego nie ma w książkach na twojej półce. :o)

                            A doświadczenie życiowe mówi, że najdynamiczniej rozwija się człowiek tam, gdzie jest konkurencja/konflikt i możliwość odniesienia dużego zysku, a nie biurokracja i możliwość płacenia wysokich danin socjalnych.
                      • i-marszi Re: No i obnażyłeś swoją głupotę 19.07.11, 12:41
                        Przykład?

                        Proszę bardzo.
                        James Watt – inżynier i wynalazca, twórca kilku kluczowych ulepszeń konstrukcji maszyny parowej, dzięki którym maszyny te zapoczątkowały rewolucję przemysłową. Urodził się 19 stycznia 1736 roku w Greenock jako syn cieśli Jamesa i Agnes.

                        • oelefante I? 19.07.11, 13:11
                          To urzędnicy kazali mu wynaleźć maszynę? Powiedzieli, jakie normy ma spełniać? Dali dotację "na wynalazczość"?
                          Gdyby wówczas urzędnicy mieli do powiedzenia tyle, co obecnie, to Watt skończyłby co najwyżej jako cieśla. Posłaliby go przymusowo do podstawówki, gimnazjum, kazaliby się przez kilkanaście lat uczyć rzeczy, które zupełnie by go nie interesowały. Jego ojcu zabieraliby większość zarobionych pieniędzy, naslaliby skarbówkę z kontrolą, słyszałby wokół, że jest cholernym burżujem oszukującym wszystkich dookoła. Nigdy byśmy nie doczekali się maszyny parowej.
                          • i-marszi Re: I? 19.07.11, 13:56
                            Chodzi o to że jest przedstawicielem/wywodzi się z klasy średniej syn robotnika. Nie żadnym panem z latyfundium czy synem bankiera czy innego ulubieńca liberałów.
                            Klasa średnia jest motorem rozwoju, nie oligarchowie. Dlatego powinniśmy równać do średniej, pomagać najbiedniejszym. A nie liberalnie za miskę ryżu kazać pracować na swego pana.
                            • ar.co Re: I? 19.07.11, 19:58
                              A odkąd to "syn cieśli" wywodzi się z klasy średniej?
                    • koloratura1 Jak to z rewolucją przemysłową było... 19.07.11, 13:56
                      mobisek napisał:

                      > i-marszi napisał:
                      > > I ten wzrost to tylko przez liberalizm, rewolucja przemysłowa nie miał tu
                      > nic do powiedzenia.

                      > Nie, skądże. Rewolucja przemysłowa wzięła się z kodeksu pracy. Albo nie: z kontroli
                      > PIP-u. Na pewno nie z wolnej inwencji wynalazców-przedsiębiorców "goniących"
                      > za zyskiem.

                      A nie pomyślałeś, że to paru starszych kolegów naszego i-marszi , pewnego dnia, siadło sobie, pogłówkowało - i wyszła z tego rewolucja przemysłowa jak żywa?
                      • i-marszi Re: Jak to z rewolucją przemysłową było... 19.07.11, 14:51
                        > A nie pomyślałeś, że to paru starszych kolegów naszego i-marszi , pewne
                        > go dnia, siadło sobie, pogłówkowało - i wyszła z tego rewolucja przemysłowa jak
                        > żywa?

                        Racja, starszych kolegów po fachu, inżynierów, mechaników ;)
                        Pozdrawiam
                        • koloratura1 Re: Jak to z rewolucją przemysłową było... 19.07.11, 16:38
                          i-marszi napisał:

                          > > A nie pomyślałeś, że to paru starszych kolegów naszego i-marszi ,
                          > > pewnego dnia, siadło sobie, pogłówkowało - i wyszła z tego rewolucja
                          > przemysłowa jak żywa?

                          > Racja, starszych kolegów po fachu, inżynierów, mechaników ;)

                          Sam widzisz, że głupoty wypisujesz...
                          A może, jednak, nie widzisz?
                          • i-marszi Re: Jak to z rewolucją przemysłową było... 19.07.11, 17:57
                            Rewolucje przemysłową zawdzięczamy miedzy innym rozwojowi myśli technicznej - zgadzasz się ?
                            "Myśl techniczna" to miedzy innymi inżynierowie i mechanicy - zgadzasz się ?

                            Jeżeli tak, to mogę napisać że moi starsi koledzy po fachu są odpowiedzialni za rewolucje przemysłową.
                            To jest za trudne dla ciebie ? nie nadążasz ?
                            • koloratura1 Mimo wszystko, jestem w nienajgorszym towarzystwie 20.07.11, 07:57
                              i-marszi napisał:

                              > To jest za trudne dla ciebie ? nie nadążasz ?

                              Fakt, za Twoimi bzdurnymi wypowiedziami - zdecydowanie - nie nadążam.

                              Zresztą - jakby tak popatrzeć dookoła - to nie ja jedna...
                • mobisek Dodałbym: 19.07.11, 11:44
                  oelefante napisał:

                  >> Zauważ, że obecnie rządy, wtrącając się w gospodarkę, nie są w stanie osiągnąć
                  > tak dobrych wskaźników, jakie w XIX wieku osiągał wolny rynek.
                  > Wnioski chyba potrafisz wyciągnąć.

                  Dodałbym: za to rządy świetnie potrafią "się" zadłużać. Piszę w cudzysłowie, bo zadłużają oczywiście nie fizycznie siebie (członków rządu), lecz społeczeństwo, któremu potem uroczyście "dają": becikowe, zasiłki, renty, wcześniejsze emerytury itd.
            • koloratura1 Taki są zasady gry 19.07.11, 13:42
              oelefante napisał:

              > i-marszi napisał:
              >
              > > Jak nie potrafisz zarobić na pracowników
              >
              > Pracownik jest od tego pracownikiem, by zarabiał na siebie. To nie pracodawca ma
              > na niego zarobić, a pracownik ma zarobić SWOJĄ pracę na SIEBIE.

              I na pracodawcę, który mu to zarobienie na siebie umożliwia, tworząc i organizując miejsce pracy.
      • koloratura1 Akurat! 19.07.11, 09:41
        i-marszi napisał:

        > Według GUS koszt utrzymania trzy osobowej rodziny to 1750pln koszt utrzymania
        > mieszkania to 450pln rata na mieszkanie to 1000pln suma 3200 dwie osoby pracują
        > więc najniższa krajowa powinna być 1600pln netto !!! (podkreśl. moje)

        Nie policzyłeś:
        - spłaty kredytu za samochód,
        - spłaty kredytu za plazmę,
        - urodzin kolejnego dziecka / dzieci, a pracują - nadal - dwie osoby...
        ;)

        • i-marszi Re: Akurat! 19.07.11, 09:54
          Dobrze policzyłem.
          Plazma to ma być jakiś luksus czy co ? 1500pln raz na 4 lata, to jest luksus ?
          Samochód, a jak bez samochodu wyobrażasz sobie dojazdy do pracy po 30km w jedną stronę a jeszcze dziecko trzeba zawieść i odebrać z przedszkola, jakieś pomysły ?
          Dzieci też mamy nie mieć ?
          A kredyt na mieszkanie to też często konieczność w Polsce nie ma sensownych możliwości wynajmu mieszkania.
          • i-marszi Re: Akurat! 19.07.11, 09:55
            P.S. nie ja liczyłem tylko GUS.
          • koloratura1 Może przestałbyś "wykręcać kota ogonem"? 19.07.11, 14:14
            i-marszi napisał:

            > Dobrze policzyłem.
            > Plazma to ma być jakiś luksus czy co ? 1500pln raz na 4 lata, to jest luksus ?
            > Samochód, a jak bez samochodu (...)

            Wybacz, ale to Ty wcześniej pisałeś o 2350 zł na 3-osobową rodzinę...
            • i-marszi Re: Może przestałbyś "wykręcać kota ogonem"? 19.07.11, 15:05
              Nie wiem o co ci chodzi GUS podaje że minimum socjalne na trzyosobową rodzinę to ok 1750+450 dodaj do tego rate za mieszkanie i wyjdzie ci 3200. Telewizor za 1500pln który kupuje się raz na 4 lata nie jest wyznacznikiem luksusu.
              • koloratura1 Re: Może przestałbyś "wykręcać kota ogonem"? 19.07.11, 16:42
                i-marszi napisał:

                > Nie wiem o co ci chodzi GUS podaje (...)

                Jednak nie przestaniesz? Trudno...

                A może Ty, biedaku, naprawdę nic z tej hmm..., wymiany myśli, nie pojmujesz?
    • witoldpolak "... w Polsce z każdej złotówki zainwestowanej w 19.07.11, 09:18
      "... w Polsce z każdej złotówki zainwestowanej w pracownika jego szef odzyskuje przeciętnie 1,56 zł - średnia dla Europy to 1,17..."
    • romikus Solidarność!!! Solidarność!!! Solidarność!!! 19.07.11, 09:19
      Nie ma wolności bez Solidarności!!!!!!!!!!
      • koloratura1 Re: Solidarność!!! Solidarność!!! Solidarność!!! 19.07.11, 09:55
        romikus napisał:

        > Nie ma wolności bez Solidarności!!!!!!!!!!

        Najgorsze to to, że nie ma - i nie będzie -"Solidarności".
    • arme Re: "Solidarność" chce podwyżek 19.07.11, 09:21
      W sumie mówienie, że wzrosną koszty małych przedsiębiorców to obłuda. Oni w dużej mierze i tak jak mają słabo płatne stanowisko to zawierają umowę zlecenie, a umowa o pracę dostępna jest dla rodziny albo pracowników, na których im zależy ale ci maja więcej niż pensję minimalną...
    • demon_duck_of_doom Podwyżki (może) dostanie 60 tys. osób. 19.07.11, 09:21
      pozostałe 540 000 dostanie WYPOWIEDZENIA. Z tych 540 000 jakieś 270 000 dostanie umowy śmieciowe a reszta będzie mogła zbierać puszki. A, nie, sorry, przecież dostaną zasiłek, na który wszyscy robimy zrzutkę, więc spoko. Śię rozłoży. Wcale, ale to wcale nikt nie poczuje :)
      A w ogóle to uważam, że minimalna pensja powinna równać się średniej - wtedy szybko wszystkie pensje się zrównają i będą wynosić +nieskończoność (lub zero, co na jedno wydzie). I to będize sprawiedliwe.
      • arme Re: Podwyżki (może) dostanie 60 tys. osób. 19.07.11, 09:40
        Tylko, że te 600000 to już raczej ci bez których nie można się obejść, a płaci im się minimum bo można ich wycyckać - przecież zrobiono im łaskę i ich zatrudniono na UMOWĘ O PRACĘ!
        Reszta i tak pracuje na umowy śmieciowe.
        • demon_duck_of_doom Re: Podwyżki (może) dostanie 60 tys. osób. 19.07.11, 10:05
          Ci, bez których firma nie może sie obejść, liczą pensje w "krotnościach" średnich krajowych... (co nie działa w druga stronę, tj. że wszyscy liczący pensje w "krotnościach" średnich krajowych to ci, bez których nie można sie obyć, ale to inna bajka). Za minimum pracują ci, których można wymienić "na nowszy model" w ciągu godziny (w tym szkolenie).
          • arme Re: Podwyżki (może) dostanie 60 tys. osób. 19.07.11, 17:00
            Akurat to co piszesz to nieprawda i właśnie chodzi o walkę z taką patologią.
            Przykładów jest bardzo wiele. Pracownik biurowy? Minimalna. To nic, że znalezienie odpowiedniego trwało pół roku, a wyszkolenie drugie tyle ale oficjalnie bo przecież można cię łatwo zastąpić i nikt ci nie każe tu pracować. Po pewnym czasie odejście pracownika, poważne problemy z tym związane, przez kolejne pół roku szukanie odpowiedniej osoby i drugie pół roku jej szkolenie i znowu ta sama śpiewka... Takich przypadków jest dziesiątki jak nie setki tysięcy.
            U nas przedsiębiorcy i tzw menadżerzy się w ogóle nie uczą tylko na siłę chcą najniższe koszty (choć zazwyczaj to wychodzi dokładnie odwrotnie), a ludzie z takich czy innych względów się na to godzą. Cóż czasem po prostu muszę, choćby tymczasowo.
      • qwakacz Nie jest tak źle. 19.07.11, 10:50
        demon_duck_of_doom napisał:

        > pozostałe 540 000 dostanie WYPOWIEDZENIA.

        Nie jest tak źle ! Ponieważ płaca minimalna dotyczy w większości drobnych wyzyskiwaczy zatrudniających do 10 osób oznacza że gdyby zwolniono 540 tys osób to 54 000 tys drobnych kanciarzy zwolenników niewolnictwa musialoby zakasać rękawy i samemu zabrac się do pracy .
        Moga oczywiście zamknąć biznes ale wtedy przyjdzie im zrezygnować z zakupu nowego Mercedesa .
        Może stać ich na zlikwidowanie biznesu i na zakup Mercedesa i spokojne życie ale wtedy niech nie pier.... że nie stać ich na podniesienie płacy dla pracownika do przyzwoitej wysokości .
        • ar.co Re: Nie jest tak źle. 19.07.11, 20:02
          Czyli: dla twojej przyjemności, żeby 54 000 "drobnych kanciarzy" nie kupiło nowego mercedesa, można wywalić 540 000 pracowników. I to "nie jest tak źle". Fajne.
    • djenn Dziwny to kraj w którym woloność, 19.07.11, 09:21
      obecne partie, biznesmeni, firmy wyrosły dzięki walkom robotników. Dziadowski to kraj i rządy w którym pracowników, starych i młodych, wyzyskuje się jak w czasach kolonializmu, dając im tylko takie płace aby mogli przeżyć z dnia na dzień. Polska to najgorszy kraj w Europie w którym za pracę na pełny etat pracownik otrzymuje 1000 złotych miesięcznie bp "przedsiębiorcy" to kutwy i zamordyści.
      • koloratura1 "Każdemu wolno kochać"! 19.07.11, 10:03
        djenn napisał:

        > Polska to najgorszy kraj w Europie w którym za pracę na pełny etat pracownik
        > otrzymuje 1000 złotych miesięcznie bp "przedsiębiorcy" to kutwy i zamordyści.

        To niech pracownik oleje kutwy i zamordystów, otworzy własną firmę i sam zacznie robić za kutwę i zamordystę.
        • r0b0l Re: "Każdemu wolno kochać"! 19.07.11, 10:12
          > To niech pracownik oleje kutwy i zamordystów, otworzy własną firmę i sam
          > zacznie robić za kutwę i zamordystę.

          a jak wszyscy założą firmy to kto będzie pracować???? ;)))
          • koham.mihnika.copyright wtedy zalozycie zz kutw i zamordystow, czyli PiS. 19.07.11, 12:08

          • koloratura1 Czyto nie piękne? 19.07.11, 14:19
            r0b0l napisał:

            > > To niech pracownik oleje kutwy i zamordystów, otworzy własną firmę
            > i sam
            > > zacznie robić za kutwę i zamordystę.
            >
            > a jak wszyscy założą firmy to kto będzie pracować???? ;)))

            Nikt.
            Wszyscy będą kutwami i zamordystami.

    • romikus Ekonomiści jak komuniści. 19.07.11, 09:24
      Komuniści też straszyli w latach 80-tych że jak Solidarność przejmie władze to Polska zostanie zniszczona i zniknie z map świata i co znikła?
      • koloratura1 Zapytaj Jarka 19.07.11, 10:06
        romikus napisał:

        > Komuniści też straszyli w latach 80-tych że jak Solidarność przejmie władze to
        > Polska zostanie zniszczona i zniknie z map świata i co znikła?

        No, przecież, zostało kondominium...
    • romikus Pracujmy wszyscy za miske ryżu! 19.07.11, 09:29
      Gdyż jak będziemy chcieli więcej zarabiać do bezrobocie osiągnie 100%.
    • kotek.filemon Można walczyć o ucywilizowanie Bolandy 19.07.11, 10:02
      ale znacznie prościej jest wyjechać i mieć w doopie. Polecam.
      • r0b0l Re: Można walczyć o ucywilizowanie Bolandy 19.07.11, 10:07
        znam jeszcze prostsze wyjście: ja zostaję a zachód przybywa do mnie.
        Z jakiej racji mam opuszczać swoje śmieci? bo jakiś nieudolny kraik tu chwilowo administruje???
        • kotek.filemon Re: Można walczyć o ucywilizowanie Bolandy 19.07.11, 11:05
          > znam jeszcze prostsze wyjście: ja zostaję a zachód przybywa do mnie.

          Nie wiem ile masz lat i źle Ci oczywiście nie życzę, ale możesz nie doczekać. Mi jeszcze do 40 trochę brakuje a już uważam, że za stary jestem i życia szkoda.
    • witoldpolak Polska jak kolonia 19.07.11, 10:03
      W Polsce płaca minimalna wynosi 1386 zł brutto, czyli 1032,34 można dostać na rękę. Według danych GUS w grudniu 2009 r. wynagrodzenie minimalne pobierało 313 596 osób. Oczywiście nie policzono tu osób pracujących w firmach zatrudniających mniej niż 9 osób, pracujących na umowę zlecenia itp.

      Rola społeczną płacy minimalnej powinno być zapewnienie niezbędnych środków utrzymania. Takie jest założenie. Chodzi nie tylko o utrzymanie pracownika. Z płacy tej powinna się móc utrzymać także jego rodzina. Minimum socjalne szacowane od 1981 r. w Instytucie Pracy i Spraw Socjalnych w roku 2010 wynosiło dla rodziny z jednym dzieckiem (od 4 do 6 lat) 2354,02. Dla rodziny z dwojgiem dzieci (jedno starsze, 13-15-letnie, drugie młodsze 4-6 lat) – 3018,57. IPiSS wylicza też inne kryterium – minimum egzystencji, zwane czasem minimum biologicznym, poniżej której następuje biologiczne zagrożenie życia oraz rozwoju psychofizycznego człowieka. Minimum biologiczne dla gospodarstwa domowego z jednym dzieckiem od 4 do 6 lat w roku 2010 wynosiło 1145,64 zł. Rodzina, w której pracowała tylko jedna osoba, zarabiając minimum mogła egzystować na tym poziomie. Jednak przy dwójce dzieci już nie. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, odsetek pracowników żyjących w rodzinach, w których poziom wydatków był niższy od minimum egzystencji, wyniósł w 2010 roku 12 %.
      ........
      Każde próba podwyższania płacy minimalnej budzi ostre protesty pracodawców. Ich koronnym argumentem przeciw podwyżkom jest wzrost cen wytwarzanych produktów, a więc spadek konkurencyjności firm i wzrost bezrobocia (bo pracodawców nie będzie stać na zatrudnianie tak „wysoko” opłacanych pracowników). Tymczasem, jak wynika z raportu „Saratoga HC Benchmarking” opublikowanego przez PricewaterhouseCoopers (badanie prezentuje dane za 2009 rok), w Polsce z każdej złotówki zainwestowanej w pracownika jego szef odzyskuje przeciętnie 1,56 zł (średnia dla Europy to 1,17, w Stanach Zjednoczonych 1,43 zł. Tylko w Rosji pracodawcy osiągają lepsze wyniki – 1,87).
      .......
      Jak mówi prof. Jerzy Żyżyński z Uniwersytetu Warszawskiego: – To jest perspektywa kraju kolonialnego. Kolonialiście potrzebna jest tania siła robocza, bo produkuje po to, by produkt wywieźć z kraju, a nie po to, by zaspokajać potrzeby tubylców. W Polsce znaczna część gospodarki została przejęta przez koncerny zagraniczne, które, siłą rzeczy, są zainteresowane obniżaniem, nie podnoszeniem płac. /BK/

      Na podstawie: INTERIA.PL, Tygodnik Solidarność

      • ar.co Re: Polska jak kolonia 19.07.11, 20:07
        Ale dlaczego mamy zakładać, że w rodzinie pracuje tylko jedna osoba? Dla mnie normą jest praca dwóch osób w rodzinie - i to płaca tych dwóch osób powinna wystarczyć wg przedstawionych przez ciebie norm. W przeciwnym razie np. ja - jako singiel - powinnam dostawać najniższą krajową za sam fakt istnienia, bo przecież "z czegoś utrzymać się muszę" (a tej drugiej osoby, która by pracowała na mnie, nie ma). Dwie najniższe krajowe wystarczają na wypełnienie podanych norm.
    • koloratura1 "Solidarność" złożyła w Sejmie... 19.07.11, 10:16
      ...projekt ustawy z listą podpisów 300 tys. osób, dot. wzrostu płacy minimalnej.

      Następnym razem złożą projekt ustawy, dot. tego, żebyśmy wszyscy byli zawsze młodzi, zdrowi i piękni. Z listą 30 milionów podpisów.
    • spam_box "Solidarność" chce podwyżek dla 600 tys. osób 19.07.11, 10:19
      A o porannym klinie, który miałby być zapewniony przez pracodawcę, dla każdego szanującego się polakokatola - cisza. Wiadomo, że każdy polakokatol wódę wali i następnego dnia rano potrzebuje piwo (najlepiej w wersji strong!) z rańca.
    • tow.janwinnicki Ja też CHCĘ podwyżkę ale nie palę opon!!! 19.07.11, 10:47
      Banda pie...nych nierobów!!!
    • martinek80 "Solidarność" chce podwyżek dla 600 tys. osób 19.07.11, 11:08
      www.praca4u.net/kiedy-wreszcie-wzrosna-place-polakow-art155.html
    • azazel66 plujecie na związki to macie kieszonkowe ...... 19.07.11, 11:23
      celem biznesu jest maksymalizacja zysku, dobrowolnie nikt wam nie da więcej niz minimalna, tym bardziej w kraju przewidzianym na max. 30 mln ludzi.
    • costa3500 Jasny gwint; 19.07.11, 11:31


      Nigdy nie przypuszczałem że mamy tylu przewodniczących jakiejś SOLIDARNOŚCI.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka