Palę Polskę

22.07.11, 00:03
"Idę młody genialny, ręce łańcuch mi skuł..." - piosenka Jacka Kaczmarskiego Epitafium dla Brunona Jasieńskiego przejmuje mnie do trzewi. Pamiętam, jak w latach 80. słuchaliśmy jej w kółko - narkotycznie wręcz. Jest na YouTube, z zestawem komentarzy, jak na wirtualne mury dość merytorycznych, bez bluzgów. Choć tradycyjnie dwie opcje - bez możliwości porozumienia.
Bardzo lubię Pana czytać. Pozdrawiam.
    • c0r1n Palę Polskę 22.07.11, 09:31
      ŚWIETNE!!! :)
      Ale sądzę, że wykazał pan zbyt dużo optymizmu. Ludzkość nie rzuci się do czytania Jasieńskiego. Niestety dzisiaj ludzkość nie rzuca się do czytania czegokolwiek. Już najwyżej "literatury" w stylu News Of The World ;)
    • loneshewolf Palę Polskę 22.07.11, 10:09
      Może młodzi ludzie zaczna wreszcie czytać książki kiedy się dowiedzą, że większość autorów arcydzieł światowej literatury z upodobaniem plugawiła wartości chrześcijańskie. Ale to Serce Jezusa Konającego chyba Pan złośliwie wymyślił :)
      • tadeusz.4 Re: Palę Polskę 22.07.11, 14:41
        >Ale to Serce Jezusa Konającego chyba Pan złośliwie wymyślił :)

        Niestety, nie:

        pl.wikipedia.org/wiki/Zgromadzenie_Si%C3%B3str_Urszulanek_Serca_Jezusa_Konaj%C4%85cego
        Katolicyzm jest bardziej surrealistyczny niż najbardziej zakręcone wiersze Jasieńskiego... Dlatego Guillaume Appolinaire nazwał największym modernistą Piusa X.
        • loneshewolf Re: Palę Polskę 22.07.11, 14:53
          Faktycznie...przepraszam za niesłuszne podejrzenie, ale ta nazwa brzmi jak parodia :)
    • dotherevolution Palę Polskę 22.07.11, 14:52
      Nie na temat: przeczytałam i mam wszystkie Pana książki wydane przez Czarne - tak mi się wydaje. Wczoraj przejrzałam katalog Biblioteki Jagiellońskiej i trafiłam na: Dzień / Krzysztof Varga, Warszawa: Staromiejski Dom Kultury, 1989.
      Cóż to jest?
      • loneshewolf Re: Palę Polskę 22.07.11, 14:54
        No właśnie, co to jest? Ja też myślałam, że mam wszystkie Pana książki.
    • varga Palę Polskę 22.07.11, 15:20
      Nie ma o czym mowic: "Dzien" to byl arkusik, jedno opowiadanie odbite na ksero w nakladzie 99 egzemplarzy. Slabe, glupie, pretensjonalne.
      • loneshewolf Re: Palę Polskę 22.07.11, 15:55
        A co z pijanym aniołem? Kiedy wyjdzie nowe wydanie?
        • varga Re: Palę Polskę 22.07.11, 16:07
          Nie bedzie zadnego wznowienia Anioła, nigdy. Okropna ksiazeczka. Jak dobrze pojdzie wiosna 2012 wyjda felietony a jesienia 2012 nowa powiesc.
          • loneshewolf Re: Palę Polskę 22.07.11, 23:28
            Nie posiadam się z radości, że wyjdą felietony i nowa książka, ale jestem niepocieszona, bo marzyłam o poznaniu anioła, zwłaszcza pijanego. No i rzecz jasna na skrzyżowaniu.
          • loneshewolf Re: Palę Polskę 30.07.11, 18:38
            Okropna? nie zgadzam się, jest urocza, wzruszająca, pełna wdzięku, wrażliwości i subtelnego poczucia humoru. Ale niestety nieosiągalna. Mam nadzieję, że zmieni Pan zdanie w kwestii wznowienia.
    • dotherevolution Palę Polskę 22.07.11, 15:50
      To pewnie dlatego wypożyczają tylko do czytelni :P
    • joseph.007 Palę Polskę 22.07.11, 16:11
      Przepraszam za szczerość, ale tekst ten jest wyjątkowo niemądry.

      Bruno Jasieński vel Wiktor Zysman był niewątpliwie bardzo dobrym pisarzem i świetnym poetą; choć może z perspektywy czasu jego wszelakie „futuryzmy” czyta się dziś dosyć trudno, no ale nie jego całkiem to wina, bo w sumie cała ówczesna awangarda razi dziś swoistą wzruszającą pretensjonalnością. Tylko, że aby być patronem czegokolwiek i tym samym wzorem-postacią godną naśladowania trzeba jednak czegoś więcej niż perfekcji zawodowej w swojej dziedzinie – np. Janusz Radziwiłł był niewątpliwie świetnym dowódcą wojska a Igo Sym genialnym aktorem; jednak mimo tego jakoś nikomu w Polsce do głowy nie przychodzi nazywać szkoły ich imionami, bo pamięta się raczej ich zdradę, kolaborację z okrutnymi najeźdźcami i haniebną śmierć.

      Jasieński w 1929 z dobrej woli wyemigrował do stalinowskiego ZSRR, w apogeum terroru spowodowanego kolektywizacją i Wielkim Głodem. Został tam jednym z szefów Głównego Zarządu Pisarzy, w którym rozdawał łaski twórcom „prawomyślnym” i twardo zwalczał „nieprawomyślnych”, co w owych czasach mogło się równać wyrokom śmierci. W swojej twórczości pod niebiosy wychwalał szlachetnych czekistów z OGPU, sowietyzację środkowej Azji czy rozliczne „wielkie budowy socjalizmu”, które kosztowały śmierć co najmniej setek tysięcy ludzi. Wielokrotnie wypowiadał się publicznie na temat konieczności zlikwidowania „faszystowskiej” Polski, atakował m.in. „faszystów” Piłsudskiego i Żeromskiego (tego ostatniego pośmiertnie za to, że pozwolił on sobie ongiś nazwać twórczość Jasieńskiego „kacapizmem stosowanym”), zrzekł się obywatelstwa polskiego na rzecz sowieckiego, wstąpił do partii komunistycznej… Wprawdzie rzeczywiście zginął rozstrzelany przez towarzyszy podczas czystek w 1937 r., jednak bynajmniej nie dlatego że w jakimkolwiek stopniu zwątpił w swoją działalność, ale po prostu na typowej ówcześnie zasadzie pożerania przez rewolucję własnych dzieci – w tym samym czasie i z rąk tych samych „organów” ginęły takie ludobójcze kreatury jak np. Jeżow, Jagoda czy Tuchaczewski, a przecież nikt z tego powodu nie uważa ich raczej za mniejszych zbrodniarzy niż byli nimi w istocie…

      A może po prostu per analogiam? Wyobraźmy sobie np., że Jasieński nie był z przekonania komunistą, tylko nazistą. Że w „Palę Paryż” opiewał romantyczny zryw ludności czystej rasowo przeciwko unurzanej we krwi żydowskiej oligarchii finansowej. Wydalony z Paryża do III Rzeszy, wstąpiłby do NSDAP, pisał pochwalne hymny o Hitlerze, promienne reportaże z obozów koncentracyjnych w których wrogowie rasy odkupują swoją winę ciężka pracą, książki o konieczności likwidacji Polski, eksterminacji ludności nieczystej rasowo i wypalenia rozgrzanym żelazem hydry międzynarodowego żydostwa… Czy wtedy również „Gazeta Wyborcza” tak troskałaby się o to, że świetnego pisarza pośmiertnie dyskryminuje się ze względu na jakieś tam nieważne poglądy polityczne?

      Dlaczego jest to pytanie retoryczne…? :-/
      • maaac Re: Palę Polskę 22.07.11, 16:16
        > Dlaczego jest to pytanie retoryczne…? :-/

        Znasz tą panią?
        pl.wikipedia.org/wiki/Leni_Riefenstahl
        Ano niewątpliwy geniusz artystyczny nie zawsze idzie ze zwykłą ludzką mądrością. Jedno nie może przekreślać drugiego.
        • joseph.007 Re: Palę Polskę 22.07.11, 17:02
          Toć ja wcale nie przekreślam Jasieńskiego jako twórcy - po prostu nie wydaje mi się żeby był on odpowiednim patronem dla szkoły (ani czegokolwiek innego publicznego) ze względu na swoje, by tak rzec, poczynania pozatwórcze. I szczerze mówiąc trochę dziwię się nawet, jak można tego nie dostrzegać...
          • maaac Re: Palę Polskę 25.07.11, 15:53
            To jednak jest coś ciut innego niż napisałeś w pierwszym poście.

            Jeżeli to co opisałeś z jego życiorysu JEST prawdą, to popieram OBECNE twoje zdanie.
            Poetą to może i był wybitnym, tylko człowiekiem jakimś nie bardzo.

            Chociaż pytanie gdzie istnieje granica tego "człowieczeństwa" (braku patriotyzmu), która neguje prawo do robienia z danego człowieka patrona. I u innych pisarzy / poetów / artystów można by znaleźć mało ciekawe karty (choć nie pamiętam by było aż tyle co u tego).
        • zdzisiek66 Re: Palę Polskę 25.07.11, 13:31
          A ile znasz w Niemczech szkół i ulic imienia Leni Riefenstahl?
      • baskervilka Re: Palę Polskę 27.07.11, 21:18
        Co do domniemanych zachowan Wyborczej...
        Warto zauwazyc, ze porownywanie komunizmu i nazizmu jest ok, jesli chodzi o ostateczny rachunek zbrodni. Ale nie mozna pominac zasadniczej roznicy w "ofercie programowej".
        Komunizm zawieral pulapke. Zrobmy lepszy swiat, wprowadzmy sprawiedliwy podzial dobr, wszyscy sa rowni - czyz nie czysta ewangelia? W pierwszych dekadach XX wieku te hasla dzialaly na mlode umysly, kontestatorow, zapalencow, idealistow itp. (Maciez wy odwage Lenina - pisal Zeromski). Komunizm byl cyniczny, wielu zarazonych nim ludzi przejrzalo na oczy po dramatycznych doswiadczeniach. Niektorzy, oczywiscie nigdy.

        A co oferowal nazizm? Zrobmy porzadek z motlochem zydowskim, poszerzmy przestrzen zyciowa dla nas, Aryjczykow, Slowianie to podludzie itp. Ta oferta nie zawierala pulapki ideologicznej. Widzialy galy, co braly. Nikt tu nikogo nie oszukiwal. Pogoda dla wszelkiej swoloczy byla od poczatku!
        Zupelnie inne typy mentalne gromadzily sie pod sztandarami obu ideologii. Uwazam, ze tylko tym oszukanym przez komunizm mozna wspolczuc. Nazistom - nie.
        Wracajac jeszcze do sprawy patronow, ktorych zycie musi byc przykladem. Postulat niby sluszny, ale faktycznie pozostana tylko swieci.
        • joseph.007 Re: Palę Polskę 28.07.11, 10:34
          Wydaje mi się, że niestety nadal w dużej mierze pozostajesz - chyba nieświadomie - pod wpływem pewnych utartych stereotypów.

          Przede wszystkim nie jest prawdą, że "oferta" świetlanej przyszłości serwowana przez komunizm znacząco różniła się od nazistowskiej. Obie można w zasadzie streścić w dwóch podstawowych punktach:
          1.) Dobrzy Ludzie (Aryjczycy/"proletariat") będą w przyszłości żyć w idealnym ustroju społecznym, w którym będzie dobrobyt, równość i szczęście.
          2.) W tym celu należy dopaść Złych Ludzi (Żydów/burżuazję) i odebrać im władzę tudzież majątek, a następnie sprawić, żeby w jakiś sposób zniknęli i przestali przeszkadzać w budowie rajskiego świata; skądinąd w kwestię sposobu praktycznego ziszczenia tego ostatniego postulatu ani "Kapitał", ani "Mein Kampf" nie wnikały szczegółowo.

          Jedyną z pozoru zasadniczą różnicą między obiema ideami był fakt, że o ile nazizm zakładał, iż los każdego człowieka jest zdeterminowany jego narodzeniem się w ramach "dobrej" lub "złej" rasy, to komunizm dopuszczał myśl, iż można przejrzeć na oczy, opuścić "złą" klasę i przyłączyć się do "dobrej". Ale to tylko z pozoru właśnie, bo wszak z historii wiemy, że w praktyce stalinowskiego ZSRR np. potomek księcia czy przedrewolucyjnego fabrykanta miał równe szanse przeżycia i zrobienia kariery co Żyd w III Rzeszy.

          Oczywiście nie wyklucza to, że do pewnego momentu możliwe było zauroczenie się uczciwego człowieka ideami komunizmu - oczywiście jeśli tylko nie był to człowiek zbyt błyskotliwy, bo szczerze mówiąc nie rozumiem, jak można czytać o konieczności zniesienia własności prywatnej, likwidacji wolności osobistej i ustanowienia dyktatury jakiejś grupy społecznej, nie rozumiejąc że w żaden sposób nie da się tego dokonać bez terroru i rozlania morza krwi. Jednak już po doświadczeniu rosyjskiej rewolucji, wojny domowej i rządów stalinowskiego terroru - zanim jeszcze powstały nazistowskie Niemcy! - nawet najbardziej ideowym piewcom tego rodzaju "świetlanej przyszłości" powinny chyba spaść klapki z oczu. Dlatego dla ludzi którzy wówczas popierali komunizm w jego najbardziej zbrodniczej odmianie nie mam z tego tytułu żadnego współczucia, tak jak nie mam go dla tych którzy w tej samej epoce "dali się uwieść" Hitlerowi.

          Żeby była jasność: nie uważam, żeby młodzieżowe zaangażowanie się w komunizm przekreślało człowieka na całe życie. Dość choćby spojrzeć na środowisko, które można by umownie nazwać związanym z GW, a na prawicy ironicznie nazywane "Salonem" - tacy ludzie jak np. Michnik, Kuroń, Geremek, Macierewicz czy Kołakowski za młodu byli wszak ideowymi marksistami, co jednak nie przeszkodziło im stopniowo mądrzeć i ostatecznie zerwać z totalitaryzmem oraz zaangażować się w czynną i często ofiarną walkę o wolność; jest to ich niekwestionowana zasługa niezależnie od tego, jak kontrowersyjne bywają opinie o ich późniejszych wyborach politycznych. Niesmaczy mnie jedynie, że ci sami ludzie często skłonni są jakoś odruchowo do "unieważniania" czy relatywizowania zaangażowania w komunizm w ogóle, także tych ludzi którzy nigdy z nim faktycznie nie zerwali (Jasieński jest tu akurat tylko jednym z wielu). Zwłaszcza kiedy towarzyszy temu brak podobnej wyrozumiałości dla osób zaangażowanych ongiś w ideologie skrajnie prawicowe, co jest traktowane dużo surowiej, niczym grzech za który praktycznie nie może być odkupienia...
          • maaac Re: Palę Polskę 28.07.11, 11:10
            Mylisz się. Nie ma tej symetrii:
            Aryjczycy/"proletariat" - Żydów/burżuazję.

            Żyd bowiem dla nazistów zawsze zostawał Żydem, nawet jakby się ochrzcił i do NSDAP wstąpił, a "zerwać z burżuazyjnymi nawykami" można było dosyć prosto.

            Nie ma i nie było dzieci Żydów nasistów, można za to wymienić dzieci pochodzące z rodzin "burzuazyjnych", które zostawały gorliwymi komuchami ot chociażby Wanda Wasilewska.

            Faktycznie w czasach III Rzeszy w strukturach i armii funkcjonowała jakaś ilość ludzi z pochodzeniem żydowskim, ale wyłącznie albo ukrywający się, albo naprawdę szczególne wyjątki z dobrze umocowanymi nazistowskimi patronami.

            Jeszcze jedno - lewicowość na początku zakładała dobrowolność przemian, potem się zradykalizowała co wcale nie wszystkim lewicowcom się podobało. Poza tym państwo jakie stworzyli odbiegało dość mocno od jego ideologicznego obrazu (inaczej być nie mogło, ale to już mądrość wynikajaca z życia w tym ustroju). W Niemczech takiej rozbieżności nie było - ich państwo MIAŁO tak wygladać jak wyglądało.
            • joseph.007 Re: Palę Polskę 28.07.11, 11:20
              1.) Jestem gotów założyć się - o ile gdzieś będzie można to sprawdzić - że odsetek Żydów, którzy w Niemczech ocaleli z zagłady nie różnił się zasadniczo od odsetka członków rodzin np. arystokracji czy wielkich kapitalistów jaki przetrwał czasy stalinowskiego ZSRR. A i nazizm przecież też ewoluował - w miarę chylenia się III Rzeszy ku upadkowi, dziwnym trafem okazywało się, że coraz większa liczba dotychczasowych "podludzi" staje się coraz bardziej czystymi rasowo, cennymi sojusznikami...
              2.) Komunizm (a nie jakaś abstrakcyjna "lewicowość") nigdy nie zakładał dobrowolności przemian społecznych. Zarówno państwo Stalina, jak i sposób budowy jego ustroju nie odbiegają zasadniczo od tez Marksa/Engelsa/Lenina; ba, w niektórych kwestiach - jak np. własność prywatna, obrót towarowo-pieniężny czy stosunek do zróżnicowania etnicznego - było wręcz bardziej od nich liberalne.
              • maaac Re: Palę Polskę 29.07.11, 10:32
                > 1.) Jestem gotów założyć się - o ile gdzieś będzie można to sprawdzić - że odsetek Żydów,
                > którzy w Niemczech ocaleli z zagłady nie różnił się zasadniczo od odsetka członków rodzin
                > np. arystokracji czy wielkich kapitalistów jaki przetrwał czasy stalinowskiego ZSRR. A i
                > nazizm przecież też ewoluował - w miarę chylenia się III Rzeszy ku upadkowi, dziwnym
                > trafem okazywało się, że coraz większa liczba dotychczasowych "podludzi" staje się coraz
                > bardziej czystymi rasowo, cenny mi sojusznikami...
                A. No to się załóż. Przy okazji. Porównujesz z jednej strony bardzo wąską grupę "wielkich kapitalistów" czy "arystokracji" podczas gdy teoretycznym wrogiem komunizmu był KAŻDY kapitalista, nawet ten najdrobniejszy z całym znacznie liczniejszym narodem. Ale olać to, nawet na twoich dość dziwnych warunkach jestem ciekaw wyników. Czy to tylko wymysł, bez żadnej podstawy?
                B. O tym, że "podludzie" stawali się cennymi sojusznikami wiadomo od dawna - od chociazby sprawa "dziadaka Tuska". Tyle, że to NIE dotyczyło Żydów. Chyba, że masz jakieś inne dane? Możesz je podac, gdzie hitlerowcy z pełną świadomością tego co robią wcielali do swojej armii Żydów?

                > 2.) Komunizm (a nie jakaś abstrakcyjna "lewicowość") nigdy nie zakładał
                > dobrowolności przemian społecznych. Zarówno państwo Stalina, jak i sposób budow
                > y jego ustroju nie odbiegają zasadniczo od tez Marksa/Engelsa/Lenina; ba, w nie
                > których kwestiach - jak np. własność prywatna, obrót towarowo-pieniężny czy sto
                > sunek do zróżnicowania etnicznego - było wręcz bardziej od nich liberalne.
                Tyle, że lewica to NIE tylko Marks, Engels, Lenin.
                • joseph.007 Re: Palę Polskę 29.07.11, 11:01
                  maaac napisał:

                  > A. No to się załóż.

                  Z przyjemnością :-) Acz - jak pisałem - nie tak łatwo będzie to sprawdzić. W przyszłym tygodniu spróbuję poszperać coś za tym w BeeNce i obiecuję wrócić do tematu.

                  > Porównujesz z jednej strony bardzo wąską grupę
                  > "wielkich kapitalistów" czy "arystokracji" podczas gdy teoretycznym wrogiem ko
                  > munizmu był KAŻDY kapitalista, nawet ten najdrobniejszy z całym znacznie liczni
                  > ejszym narodem.

                  Ale przecież nie inaczej było w III Rzeszy. Wszak teoretycznie wrogiem byli dla niej wszyscy ludzie z "niższych ras", ale w rzeczywistości prześladowania skupiły się przede wszystkim na Żydach, Cyganach i niektórych Słowianach; z czysto zresztą pragmatycznych względów.

                  > B. O tym, że "podludzie" stawali się cennymi sojusznikami wiadomo od dawna - od
                  > chociazby sprawa "dziadaka Tuska". Tyle, że to NIE dotyczyło Żydów. Chyba, że
                  > masz jakieś inne dane? Możesz je podac, gdzie hitlerowcy z pełną świadomością t
                  > ego co robią wcielali do swojej armii Żydów?

                  Owszem, to się zdarzało. Historycy oceniają obecnie, że w siłach zbrojnych III Rzeszy służyło w sumie ok. 150 tys. tzw. Mischlingen, czyli "norymberskich" Żydów którzy otrzymali od władz specjalne "zaświadczenia o aryjskości", ze względu na szczególne zasługi, koneksje lub przydatność dla państwa - w tym aż 21 generałów i admirałów. Napisano o tym kilka poważnych naukowych książek (nie jakichś antysemickich plugastw), na czele z Losami żydowskich żołnierzy Hitlera Rigga (wydanie polskie w ubiegłym roku).

                  > Tyle, że lewica to NIE tylko Marks, Engels, Lenin.

                  To oczywiste; dlatego też ja nie pisałem o żadnej "lewicowości", tylko konkretnie o komunizmie - w kontekście wyborów i losów właśnie Jasieńskiego.
                  • maaac Re: Palę Polskę 29.07.11, 13:45
                    > Z przyjemnością :-) Acz - jak pisałem - nie tak łatwo będzie to sprawdzić. W przyszłym
                    > tygodniu spróbuję poszperać coś za tym w BeeNce i obiecuję wrócić do tematu.
                    Czekam.

                    > Ale przecież nie inaczej było w III Rzeszy.
                    Było inaczej

                    > Wszak teoretycznie wrogiem byli dla niej wszyscy ludzie z "niższych ras", ale w
                    > rzeczywistości prześladowania skupiły się przede wszystkim na Żydach, Cyganach i
                    > niektórych Słowianach; z czysto zresztą pragmatycznych względów.
                    Ta hierarchia była znana od samego początku - także nie było "teoretycznej równości" wrogów.

                    > Owszem, to się zdarzało. Historycy oceniają obecnie, że w siłach zbrojnych III
                    > Rzeszy służyło w sumie ok. 150 tys. tzw. Mischlingen, czyli "norymberski
                    > ch" Żydów którzy otrzymali od władz specjalne "zaświadczenia o aryjskości", ze
                    > względu na szczególne zasługi, koneksje lub przydatność dla państwa - w tym aż
                    > 21 generałów i admirałów. Napisano o tym kilka poważnych naukowych książek (nie
                    > jakichś antysemickich plugastw), na czele z Losami żydowskich żołnierzy Hit
                    > lera
                    Rigga (wydanie polskie w ubiegłym roku).
                    Mischlingen to "mieszańcy", a nie "czystej krwi" Żydzi zgodnie z rasowymi kryteriami III Rzeszy. Nie wiedziałaś o tym? Piszesz więc o kimś zupełnie innym. Pytanie dotyczyło tych Żydów, którzy trafiali do obozów koncentracyjnych bo tak klasyfikowała ich "rasowa" metodyka III Rzeszy. pl.wikipedia.org/wiki/Mischling

                    > To oczywiste; dlatego też ja nie pisałem o żadnej "lewicowości", tylko konkretnie
                    > o komunizmie - w kontekście wyborów i losów właśnie Jasieńskiego.
                    Definicje.... czy komunizm to napewno tylko Marks, Engels, Lenin? Jak TY go tak definiujesz, to masz rację. Tyle, że bądź świadom, że to zgodnie z TWOJĄ definicją.
                    • joseph.007 Re: Palę Polskę 29.07.11, 18:01
                      maaac napisał:

                      > Ta hierarchia była znana od samego początku - także nie było "teoretycznej równ
                      > ości" wrogów.

                      Ale przecież w ideologii komunistycznej również nie było "równości" wrogów klasowych :)

                      > Mischlingen to "mieszańcy", a nie "czystej krwi" Żydzi zgodnie z rasowymi kryteriami III Rzeszy. Nie wiedziałaś o tym? (...)

                      Przecież nawet w zalinkowanym przez ciebie haśle (mocno pobieżnym) pełno jest informacji o niejsnym statusie "mieszańców" i płynnych granicach uznawania za takowych - nieraz się zadarzało, że gdy jedni walczyli bohatersko na froncie, inni (w tym np. członkoiwie ich rodzin) jednocześnie byli deportowani do obozów zagłady...

                      > Definicje.... czy komunizm to napewno tylko Marks, Engels, Lenin?

                      Oczywiście, że nie. Także i m.in. Jasieński.
          • baskervilka Re: Palę Polskę 28.07.11, 20:51
            Pisalam o roznicach i pulapkach na poziomie idei. Ty, zeby sobie ulatwic, przeszedles do praktyki i liczb.
            Stereotypy... Jestes pewien, ze ciebie sie nie imaja? Ja z kolei uwazam, ze stosujesz rozumowanie uproszczone, jakby nie odbierasz pewnych pasm widma.
            Zauwaz tylko, ile demaskatorskich ksiazek, waznych dla ukazania PRAWDZIWEGO oblicza komunizmu, napisali jego wczesniejsi wyznawcy? Bo to oblicze trzeba bylo dopiero odslonic, uchronic innych przed zarazeniem. PRZESTRZEC. A czy ktos musial demaskowac prawdziwe oblicze nazimu? Hm, ono bylo pieknie wylozone, metoda kawa na lawe, przez pewnego autora o inicjalach A.H.
            Mysle, ze wyczerpalismy argumenty. Milo bylo. Pozdrawiam.
            • joseph.007 Re: Palę Polskę 28.07.11, 23:54
              baskervilka napisała:
              > Pisalam o roznicach i pulapkach na poziomie idei. Ty, zeby sobie ulatwic, przes
              > zedles do praktyki i liczb.

              Idee to piękna (często) rzecz. Co nie zmienia faktu, że ja, Ty i wszyscy inni żyjemy nie w sferze idealnej, ale właśnie do bólu praktycznej.

              > Stereotypy... Jestes pewien, ze ciebie sie nie imaja?

              Jestem pewien, że się imają.

              > Ja z kolei uwazam, ze sto
              > sujesz rozumowanie uproszczone, jakby nie odbierasz pewnych pasm widma.

              Akurat na to przedmiotowe widmo jestem szczególnie uczulony ;)

              > Zauwaz tylko, ile demaskatorskich ksiazek, waznych dla ukazania PRAWDZIWEGO obl
              > icza komunizmu, napisali jego wczesniejsi wyznawcy? Bo to oblicze trzeba bylo d
              > opiero odslonic, uchronic innych przed zarazeniem. PRZESTRZEC. A czy ktos musia
              > l demaskowac prawdziwe oblicze nazimu?

              Komunizm istniał przez kilkadziesiąt lat w każdym z dotkniętych nim krajów (a są miejsca gdzie istnieje nawet do dzisiaj), obejmując tym samym kilka pokoleń ludzi w nim żyjących, dojrzewających i myślących, a zarazem oceniających swoje życie i dokonane w jego trakcie wybory. A nazizm po prostu nie zdążył.

              > Hm, ono bylo pieknie wylozone, metoda ka
              > wa na lawe, przez pewnego autora o inicjalach A.H.

              Tak jak pisałem - autorzy o inicjałach K.M., F.E i W.I.L. nie proponowali czegoś zasadniczo innego. Może spróbuj przeczytać źródła...?

              > Mysle, ze wyczerpalismy argumenty. Milo bylo. Pozdrawiam.

              Myślę, że niekoniecznie - i pozdrawiam nawzajem bardzo ciepło :)
    • gunga.din Palę Polskę 23.07.11, 09:04
      Rudnicki pali lektury
      Spalić dyskotekę, powiesić didżeja - czytam obok...
      Strasznie się chłopaki z "GW" rozpaliły - żeby w nocy nie sikali w łóżko (jak ruski żołnierz - jest też fotka? Ptaka? )
      Aż strach zaglądać do "Wysokich Obcasów" - bo tam dopiero - jak czytałem w "rzepie" - różne laski się napalają. Zajrzę w Środę
    • grba Obrona Jasieńskiego 28.07.11, 10:50
      dziwnie wygląda w GW, bo na jej łamach opisuje się z głębokim zrozumieniem i poparciem destalinizację Rosji. Wyobraźmy sobie, że obywatel Federacji Rosyjskiej lub Turkmenistanu czyta w GW o Jasieńskim, że to прocтo хoрoший пaрнишкa i co wtedy sobie pomyśli. Przeciętny Rosjanin uważa ludzi takich jak Jasieński za przybłędę, który narobił w Rosji błota i na koniec z tysiącami innych dostał kulkę.
    • wieza_babel1 Kacapski poeta - tak go nazwał Żeromski i miał 30.07.11, 19:11
      rację!
      Ciekawą karierę zrobił Bruno w przedwojennej Rosji. Od 1930 roku aktywnie zaangażował się w sowietyzację Tadżykistanu. A Rosjanie i tak go wykończyli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja