twiej
03.08.11, 14:49
"Pani Teresa wysłała do NFZ skargę na szpitale, które nie chciały jej pomóc."
A od tego powinna zacząć: od zapytania na izbie przyjęć bądź u lekarza, który odmawiał pomocy "Gdzie mogę złożyć skargę na pracę przychodni/szpitala/lekarza?" To działa. Sam to w swoim czasie musiałem zastosować przy okazji próby zdjęcia paru szwów po zabiegu - najpierw dwie godziny chodzenia od drzwi do drzwi, a potem - po wypowiedzeniu cudownego zaklęcia - 20 sekund pracy lekarza.