Dodaj do ulubionych

Coraz groźniej na świecie

06.08.11, 14:04
cholera jasna. Idą słabe lata i dla nas
Obserwuj wątek
    • blust Gadomski dalej nic nie rozumie. 06.08.11, 14:35
      Krajom ktore maja wlasna walute S&P moze naskoczyc. Nawet Buffet to wie. Ale Gadomski jest najwyrazniej madrzejszy od Buffeta!
      pragcap.com/buffett-dabbles-in-mmt-again
      Rzad USA jest jedynym zrodlem dolarow we Wszechswiecie. "Nie ma" pieniedzy bo ich nie skladuje - nie musi, bo kazda platnosc rzadu kreuje pieniadze z niczego.
      tinyurl.com/3pmseq8
      Podatki nie finansuja tej kreacji, sa po prostu niszczeniem pieniadza - fizyczne banknoty sa mielone, a elektroniczne przelewy to po prostu wymazanie rezerw po stronie aktywow w bilansach finansowych bankow. Nic nie jest skladowane na pozniej bo nie ma po co.

      "Dlug" sektora rzadowego to wypuszczone w obieg obligacje i dolary. Jedyne co rzad obiecuje wypuszczajac toto, ze po okazaniu wymieni te obiekty na... inne identyczne dolary czy obligacje. Nie na zloto czy realne dobra. Dlatego taki "dlug" nie jest zadnym obciazeniem. Zauwazmy kontrast z Grecja w idiotycznym systemie Euro - Greckie obligacje sa obietnica dostarczenia Euro ktrego Grecja nie emituje, zeby je zdobyc musi pozyczyc albo sprzedac realne dobra. Dlatego Grecja moze zbankrutowac (dzieki neoliberalnej polityce zaciskania pasa praktycznie musi - zaciskanie pasa zmniejsza gospodarke i powoduje... wzrost deficytu) a USA nie zbankrutuja.

      Rachunkowosc:

      deficyt rzadu = nadwyzka sektora prywatnego

      (jak ktos nie rozumie to niech pomysli o grze Monopoly albo Eurobiznes: co bankier emituje (deficyt rzadu), gracze akumuluja (nadwyzka graczy)).

      USA sa jedynym we wszechswiecie emitentem dolarow, nie moga technicznie zbanrutowac. Narzucaja podatnikom obowiazek podatkowy do zaplaty w dolarach i emituja owe dolary - robia przysluge podatnikom, ulatwiajac im wywiazanie sie z obowiazku podatkowego. Jesli cos to rzad, emitent pieniadza, trzyma rynki za twarz, nie odwrotnie.
      www.atimes.com/atimes/Global_Economy/MG27Dj02.html

      Cale te ceregiele z obligacjami sa tylko po to zeby udawac ze rzad pozycza z zewnatrz pieniadze. Jest to nonsens, rzad "pozycza" rezerwy na rynku miedzybankowym ktore przed sekunda wytworzyl z niczego, glownie po to zeby bank centralny nie utracil kontroli nad krotkoterminowa stopa procentowa. Drukowanie z niczego obligacji jeat tak naprawde (nieco) bardziej inflacyjne niz drukowanie dolarow bez pokrycia, ale niewielu ekonomistow to rozumie, bo nie snaja podstaw rachunkowosci.
      neweconomicperspectives.blogspot.com/2009/11/what-if-government-just-prints-money.html

      Twierdzic ze rzadowi USA moga sie skonczyc dolary to jak twierdzic ze stadionowi Legii moga sie skonczyc punkty.

      Tylko kraje z idiotycznym systemem monetarnym moga zbankrutowac, jak Grecja z Euro albo kraje w standardzie zlota. Japonia, jak USA, ma wlasna walute, od 20 lat ma niebotyczne deifcity i sprzedaje obligacje placac smieszne procenty. "Eksperci" od 20 lat przewiduja bankructwo albo hiperinflacje w Japonii, smiechu warte. USA ostatnio sprzedaly transze obligacji placac... 0.0004% - bylo 5x tyle chetnych co obligacji, tyle w temacie "bankructwo USA".
      mikenormaneconomics.blogspot.com/2011/07/treasury-auctions-24b-in-182-day.html

      Rzad USA pare razy probowal "splacic dlug" - za kazdym razem byla depresja, w sumie malo zaskakujace.
      www.huffingtonpost.com/l-randall-wray/the-federal-budget-is-not_b_457404.html

      bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=332
      mosler2012.com/wp-content/uploads/2009/03/7deadly.pdf
      • robert6_666666 Re: Gadomski dalej nic nie rozumie. 06.08.11, 15:04
        czego ty sie czlowieku napaliles? bredzisz bez ladu i skladu
        • blust Re: Gadomski dalej nic nie rozumie. 06.08.11, 15:06
          robert6_666666 napisał:

          > czego ty sie czlowieku napaliles? bredzisz bez ladu i skladu

          udowodnij gdzie. z matematyka nie wygrasz. Ekonomila neoliberalna lamnie zasady rachunkowosci.


          deficyt rzadu = nadwyzka sektora prywatnego

          tak czy nie?
          • robert6_666666 Re: Gadomski dalej nic nie rozumie. 06.08.11, 16:10
            Juz ci mowilem, ze piszesz bez ladu i skladu. W jaki sposob przechodzisz od "ekonomia neoliberalna lamie zasady rachunkowosci" do "deficyt rzadu = nadwyzka sektora prywatnego"? Poza tym to ostatnie zdanie jest prawda wylacznie w gospodarcze autarkicznej. W gospodarce otwartej deficyt rzadu wcale nie musi sie rownac nadwyzce sektora prywatnego. Deficyt moze byc finansowany przez obligacje, ktore skupuja inne panstwa... na przyklad Chiny.
            • janek-007 'Ekonomia neoliberalna' czyli neoliberalny... 06.08.11, 18:56
              'Ekonomia neoliberalna' czyli neoliberalny przekręt a jej rachunkowość to 8 cud świata. Dowodem na to jest 'rachunkowość' uskuteczniana od pewnego czasu przez FED w USA i Voodoo szamanów od 'ekonomii' tam pasożytujących.
            • blust Re: Gadomski dalej nic nie rozumie. 06.08.11, 18:59
              robert6_666666 napisał:

              > Juz ci mowilem, ze piszesz bez ladu i skladu. W jaki sposob przechodzisz od "ek
              > onomia neoliberalna lamie zasady rachunkowosci" do "deficyt rzadu = nadwyzka se
              > ktora prywatnego"? Poza tym to ostatnie zdanie jest prawda wylacznie w gospoda
              > rcze autarkicznej.

              nie:

              deficyt rzadu = nadwyzka sektora prywatnego (wewnetrznego i zagranicznego)

              tak czy nie?

              > Deficyt moze byc finansowany przez obligacje, kt
              > ore skupuja inne panstwa... na przyklad Chiny.

              skad Chiny maja dolary??? bo wysylaja USA towary. za papier. Czemu? Bo chca oszczedzac dolary. To USA finansuja ich chec oszczedzania dolarow, a nie odwrotnie. Bez USA chiny nie mialyby jednego nawet dolara.

              Dolary ktore maja chiny to po prostu zaplata za ich eksport do USA, nie zaden dlug.
              • robert6_666666 Re: Gadomski dalej nic nie rozumie. 06.08.11, 21:09
                czlowieku czy naprawde jestes taki tepy ze nie odrozniaz deficytu w bilansie handlowym od deficytu budzetowego?
                rozmowa z toba o ekonomii ma taki sam sens jak rozmowa ze Swiadkami Jehowy o religii -maja przygotowane kilkadziesiat cytatow z Biblii (ktorych sensu w ogole nie rozumieja) i glosza je z przekonaniem, ze wlasnie znalezli sposob zeby zbawic swiat.
                Ja ci radze wyslij swoje CV do Obamy (skoro ma takich durnych doradcow ekonomicznych), do FED, do MFW i moze jeszcze do Frankfurtu i Tokio. No gdzies przeciez musza docenic twoj geniusz. Nobla z ekonomii tez pewnie dostaniesz - w koncu za odkrycie ze wystarczy powiekszac deficyt budzetowy w nieskonczonosc zeby wzbogacac sektor prywatny ci sie nalezy.
                • blust Re: Gadomski dalej nic nie rozumie. 06.08.11, 21:15
                  robert6_666666 napisał:

                  > czlowieku czy naprawde jestes taki tepy ze nie odrozniaz deficytu w bilansie ha
                  > ndlowym od deficytu budzetowego?


                  odrozniam, ale ty widze masz klopoty:

                  deficyt rzadu = nadwyzka sektora prywatnego wewn + nadwyzka sektora prywatnego zagr. = nadwyzka sektora prywatnego wewn + deficyt handlowy.

                  to rachunkowosc, nie nawet ekonomia. to sa definicje.

                  deficyt nie ma sensu ciagnac "w nieskonczonosc" - jak bedzie inflacja to musisz go zmniejszyc
                  niszczac pieniadze podatkami.


                  > rozmowa z toba o ekonomii ma taki sam sens jak rozmowa ze Swiadkami Jehowy o re
                  > ligii -maja przygotowane kilkadziesiat cytatow z Biblii (ktorych sensu w ogole
                  > nie rozumieja) i glosza je z przekonaniem, ze wlasnie znalezli sposob zeby zbaw
                  > ic swiat.


                  tak, ale to ty odgrywasz tu role swiadka Jehowy.

            • franek31 Re: Gadomski dalej nic nie rozumie. 07.08.11, 17:38
              robert6_666666 napisał:

              > W gospodarce otwartej deficyt rzadu wcale nie musi sie rowna
              > c nadwyzce sektora prywatnego. Deficyt moze byc finansowany przez obligacje, kt
              > ore skupuja inne panstwa... na przyklad Chiny.

              A za 8 lat podyktują kto ma zostać prezydentem...
      • saint_just Re: Gadomski dalej nic nie rozumie. 06.08.11, 15:14
        "Podatki nie finansuja tej kreacji, sa po prostu niszczeniem pieniadza"
        ____________________________________________________________
        Dobre. Wynalazłeś perpetuum mobile!
        • blust Re: Gadomski dalej nic nie rozumie. 06.08.11, 15:19
          saint_just napisał:

          > "Podatki nie finansuja tej kreacji, sa po prostu niszczeniem pieniadza"
          > ____________________________________________________________
          > Dobre. Wynalazłeś perpetuum mobile!

          To nie ja wynalazlem, to Knapp. Google state money.

          wprowadzil toto w zycie Nixon. Dolary sa kreowane z niczego, rzad USA nie moze sciagnac jednego dolara w podatkach zanim ich nie wyemituje najpierw.

          w Polsce system jest taki sam, ale nie dowiesz sie tego z mediow. Bez wydatkow panstwa nie byloby zlotowek w obiegu.
          • saint_just Re: Gadomski dalej nic nie rozumie. 06.08.11, 15:31
            blust napisał:

            > saint_just napisał:
            >
            > > "Podatki nie finansuja tej kreacji, sa po prostu niszczeniem pieniadza"
            > > ____________________________________________________________
            > > Dobre. Wynalazłeś perpetuum mobile!
            >
            > To nie ja wynalazlem, to Knapp. Google state money.
            >
            > wprowadzil toto w zycie Nixon. Dolary sa kreowane z niczego, rzad USA nie moze
            > sciagnac jednego dolara w podatkach zanim ich nie wyemituje najpierw.
            >
            > w Polsce system jest taki sam, ale nie dowiesz sie tego z mediow. Bez wydatkow
            > panstwa nie byloby zlotowek w obiegu.
            _______________________________________
            Genialne. Drukujemy każdemu po bańce dolarów i koniec z pracą!! Wydajemy!
            • blust Re: Gadomski dalej nic nie rozumie. 06.08.11, 15:40
              saint_just napisał:


              > Genialne. Drukujemy każdemu po bańce dolarów i koniec z pracą!! Wydajemy!

              nikt tego nie mowi. Ale faktycznie jest to technicznie mozliwe.

              Czyli zgadzasz sie ze USD i PLN sa pieniadzem bez pokrycia? Taki sam system maja np. stadiony: punkty sa kreowane z niczego i nie moga sie skonczyc. Stadion nie musi podatkowac druzyn zeby zebrac punkty. Mozesz to nazwac prepetuum mobile.

              Tak jak napisalem: podatki nie finansuja kreacji, sa po prostu niszczeniem pieniadza - fizyczne banknoty sa mielone, a elektroniczne przelewy to po prostu wymazanie rezerw po stronie aktywow w bilansach finansowych bankow.

              To swierdzenie faktow, ten system operuje w USA, Polsce, Japonii, Wlk Brytanii. Inny system jest Euro - tam kazdy rzad musi pozyczyc zeby podtrzymac popyt. Musi dbac na raz o DWIE rzeczy: popyt (PKB) ORAZ o to zeby nie zbankrutowac. Przyklad Grecji, Portugalii i Wloch pokazuje ze jest to praktycznie niemozliwe.

              Jak chcesz zrozumiec nowoczesne systemy finansowe, a nie karykaturalne stylizacje z podrecznikow ekonomii, to przesledz linki ktore podalem. Pozdr.
      • mobrebski To Ty nic nie rozumiesz 06.08.11, 17:13
        Stary,
        Szpanujesz wielością słów i linkiem do strony po angielsku, a po prostu piszesz androny.
        Skoro krajowi z własną walutą Standard & Poor nie może nic zrobić, to pogadaj z Islandczykami.
        A potem się wypowiadaj.
        Michał Obrębski
        • blust Re: To Ty nic nie rozumiesz 06.08.11, 18:55
          No wlasnie, Islandia wypiela sie na swoich dluznikow i... nic sie nie stalo. Natomiast Irlandia miala mniejszy kryzys, ale jest zalezna od rynkow (nie ma wlasnej waluty) i jej PKB spadlo duzo glebiej.
          krugman.blogs.nytimes.com/2011/02/01/comparative-peripheral-suffering/

          angielski jest jezykiem miedzynorodowym, bez niego nic nie zrozumiesz, po polsku sie malo co wydaje.

          • mobrebski Re: To Ty nic nie rozumiesz 06.08.11, 20:37
            Chłopie, powtórzę: pleciesz bzdury.
            Islandia aż się zatrzęsła od kłopotów walutowych (i dlatego chce euro).
            A paradoksalnie to po polsku się procentowo drukuje się znacznie więcej dobrych rzeczy (chociażby Witold Gadomski, którego jak była mowa nie rozumiesz).
            Tylko krajach takich jak np. w Anglia, a zwłaszcza w Stany, durnie mogą pisać ksiązki i je wydawać. Polska na chłam nie może sobie pozwolić.
            Pozdrawiam,
            Michał Obrębski
            • blust Re: To Ty nic nie rozumiesz 06.08.11, 20:52
              mobrebski napisał:

              > Chłopie, powtórzę: pleciesz bzdury.

              tak, wiem, ale brak ci argumentow dlaczego.

              > Islandia aż się zatrzęsła od kłopotów walutowych (i dlatego chce euro).

              Jesli chce Euro to jest glupia;. Podzieli los Irlandii i Estonii, ktora choc nie jest w Euro to broni kursu wymiany do Euro - bezrobocie 20%, PKB 25% w dol. Idiotyzm. Islandia miala mniejszy kryzys, majac swoja waluteni nie musi podnosic stop zeby sprzedac obligacje i moze podpierac popyt nie bojac sie o bankructwo - to wszystko jest dla Irlandii niemozliwe.

              > A paradoksalnie to po polsku się procentowo drukuje się znacznie więcej dobrych
              > rzeczy (chociażby Witold Gadomski, którego jak była mowa nie rozumiesz).

              Hah, Gadomski to mgr. z ekonomii, jedyne co liznal to bzdury szkoly chicagowskiej.

              > Tylko krajach takich jak np. w Anglia, a zwłaszcza w Stany, durnie mogą pisać k
              > siązki i je wydawać. Polska na chłam nie może sobie pozwolić.

              ale nonsens, usmialem sie. Znajdz cos o chartalism i state money Knappa po polsku. powodzenia. Po polsku sie wydaje 0.5% tego co po angielsku.

              tez pozdrawiam.

              • mobrebski Re: To Ty nic nie rozumiesz 06.08.11, 21:36
                0.5%? Chyba znacznie więcej. Ale nawet gdyby, to właściwy to procent.
                Ilość knotów pisanych po angielsku przechodzi ludzkie pojęcie. Myślę jednak, że skoro znasz język, sam się o tym przekonasz.
                Pozdrawiam,
                Michał Obrębski
                • blust Re: To Ty nic nie rozumiesz 06.08.11, 22:36
                  w kazdym jezyku 95% publikacji to knoty. jesli myslisz ze po polsku ten procent jest duzo nizszy to jest to religijna wiara nie podparta niczym (zwlaszcza doswiadczeniem, skoro innych jezykow nie znasz).
                  • mobrebski Re: To Ty nic nie rozumiesz 06.08.11, 23:01
                    Na temat moich języków Ty Skarbie nic nie wiesz.
                    A sam nawet po polsku niezbyt dobrze czytasz. Powtórzę więc: Owszem, w Polsce mniej bzdur się wydaje niż np. w Stanach, bo mniejsza jest tolerancja dla głupoty i mniej kapitału.
                    (Jako dowód chociażby Hollywood aż nadto wystarczy.)
                    I to tyle w temacie.
                    Michał Obrębski
                    • blust Re: To Ty nic nie rozumiesz 06.08.11, 23:07
                      ciekawe jakie badania robiles ze do takich wnioskow doszedles. Dla mnie to wyglada jako cos wyssane z palca. religia w postaci czystej.

                      tak czy siak, argument ze cos jest bez sensu bo jest po angielsku jest smieszny, no ale nie dziwie sie ze go uzywasz.
                    • drmw Re: wieksza jest tolerancja dla głupoty ? 08.08.11, 12:26
                      >w Stanach, bo mniejsza jest tolerancja dla głupoty i mniej kapitału
                      --------------,wieksza jest tolerancja dla głupoty i wiekszy kapitał-----
                      chyba tak miało być.Amerykanie ,to norod 1/2idiotow.
      • dlugpubliczny Re: Gadomski dalej nic nie rozumie. 06.08.11, 17:56
        Dlatego taki "dlug" nie jest zadnym obciazeniem


        Wszystkim, ktorzy sluchaja takich 'geniuszy' jak moj przedmowca blust, ze dlug wiaze sie z odsetkami - a te jako tzw wydatki sztywne potrafia przekroczyc wydatki na szkolnictwo i np. wyniesc polowe wydatkow na sluzbe zdrowia - tak jak jest w Polsce

        Nie sluchajcie lewackich populistow - czytajcie ustawy budzetowe i trzymajcie sie zasady iz generalnie nie powinno przejadac sie pieniedzy, ktorych sie nie ma.
        • blust Re: Gadomski dalej nic nie rozumie. 06.08.11, 18:56
          niestety, panstwo samo ustala odsetki od swojego dlugu. Japonia ma 200% dlug/PKB i odsetki zjadaja 1.5% PKB.

          pamietaj tez ze odsetki od dlugu sa wyplacane sektorowi prywatnemu przez rzad - jest to dochod sektora prywatnego i zerowe obciazenie dla rzadu.
      • rozwado Re: Nonsens. 06.08.11, 20:26
        Teza o tym, ze wszystko sprowadza sie do kreowania pieniadza przez dopisywanie i odpisywanie tu i tam ignoruje fakt, ze pieniadze uzywane sa do zakupu dóbr. Tego typu argumenty uzywane sa do dowiedzenia, ze lata nadwyzki Clintona wypompowaly pieniadze z gospodarki, podczas gdy Bush wyrzucajac pieniadze na wojny pompowal pieniadze do gospodarki (bo pozyczal pieniadze emitujac obligacje i nastepnie wyplacal je Amerykanom kupujac od nich bron). Warto pomyslec kto dostawal na pocieszenie obligacje do potrzymania, a kto forse za czolgi po to, zeby mógl tarzac sie w luksusie? Pieniadze plynely od podatników do producentów broni! Mozna stymulowac gospodarke przez deficyt budzetowy zwiekszajac bogactwo materialne kraju, np inwestujac w infrastrukure, a nie przez marnotrawstwo, na którym robia majatek handlarze broni. Tak rozumuja obecni przeciwnicy zaciskania pasa jak Krugman czy Summers.
        Jesli pieniadz to czysta formalnosc z dziedziny ksiegwosci, to dlaczego nie mozna dac rady z kryzysami? Tylko dlatego, ze Kongres przeszkadza?
        • blust Re: Nonsens. 06.08.11, 20:48
          Jesli pieniadz to czysta formalnosc z dziedziny ksiegwosci, to dlaczego nie moz
          > na dac rady z kryzysami? Tylko dlatego, ze Kongres przeszkadza?

          tak, bo idioci sie boja ze im sie pieniadze skoncza. A skonczyc sie nie moga.
    • stix Zakazać uchwalania deficytów budżetowych. 06.08.11, 14:48
      Państwo nie może wydawać więcej niż zarabia. A jeżeli politycy chcą zdobyć środki na zwiększenie wydatków, to niech to robią w sposób bezpośredni (podniesienie podatków), a nie pośredni (drukowanie obligacji).
      • blust Re: Zakazać uchwalania deficytów budżetowych. 06.08.11, 14:59
        stix napisał:

        > Państwo nie może wydawać więcej niż zarabia.

        Moze, wrecz musi. Jest jedynym zrodlem pieniedzy w obiegu. Jakby "zarabialo" wiecej niz wydaje to wyssaloby z gospodarki wszystkie pieniadze. Pomysl dlaczego zaczynasz gre w Monopol z poczatkowym dlugiem rzadu (kasa u graczy) - sprobuj zaczac bez tej poczatkowej sumy i zobaczysz ze gra sie nawet nie rozpocznie.

        www.youtube.com/watch?v=pozWUCrP37E
        • grzes07 blust..tylko bez przesady 06.08.11, 15:04
          zglos sie moze jako doradca w stabie Obamy, jak internet jest ogolnodostepny pojawilo sie naprawde wielu ZnaFcow
          • blust Re: blust..tylko bez przesady 06.08.11, 15:09
            grzes07 napisał:

            > zglos sie moze jako doradca w stabie Obamy,

            Obama ma doradcow ktorzy nie rozumieja za deficyt rzadu to nadwyzka sektora prywatnego. Nie rozumieja jak dziala Fed i Treasury.

            seekingalpha.com/article/226439-obama-s-economic-team-what-did-we-expect
            Ale fajnie ze im ufasz.
            • kmieniec Re: blust..tylko bez przesady 07.08.11, 14:32
              No, na razie to blust jeszce nie przesadzil. Moze by mu sie to zdarzylo, gdyby do
              niewatpliwie interesujacych aspektow tyczacych sie generowania pieniadza przez panstwo oraz jego przez panstwo anihilacji, dodal pytanie bedace matka wszystkich pytan: skad panstwo bierze cudowna moc nadawania kolorowym papierkom wartosci rownowaznej potowi, krwi i lzom setek milionow ludzi, albo - jak kto woli -rownowaznej mniej lub bardziej ekskluzywnym samochodzikom, domom, gruntom,kruszcom, surowcom etc... I dlaczego na przyklad panstwo amerykanskie wciaz jeszcze nie wykorzystuje tej mocy, zeby sie pozbyc dlugu u Chinoli mowiac im, ze moga sobie kolorowymi papierkami obligacji wytapetowac cale zakazane miasto w Pekinie, a bajtami z zapisem zobowiazan zapchac wszystkie czrne dziury w galaktyce Pyrtx? Przeciez, gdyby blust powiedzial do papierka od cukierka krowka: 'jestes warat prawdziwej krowy', to w najlepszym przypadku kon by sie usmial! I dopiero w momencie, kiedy zaczniemy drazyc te kwestie naprawde ciarki zaczna chodzic po krzyzu i zrobi sie niebezpiecznie.
              • blust Re: blust..tylko bez przesady 07.08.11, 15:49
                kmieniec napisała:

                > No, na razie to blust jeszce nie przesadzil. Moze by mu sie to zdarzylo, gdyby
                > do
                > niewatpliwie interesujacych aspektow tyczacych sie generowania pieniadza przez
                > panstwo oraz jego przez panstwo anihilacji, dodal pytanie bedace matka wszystki
                > ch pytan: skad panstwo bierze cudowna moc nadawania kolorowym papierkom wartosc
                > i rownowaznej potowi, krwi i lzom setek milionow ludzi,

                genialne pytanie! o to chodzi! skad wartosc w zwyklym papierze?

                wydaje sie ze jedyne logiczne rozwiazanie to obowiazek podatkowy - USA deklaruja obowiazek podatkowy w dolarach, kto nie placi idzie do pudla. Potem emituja dolary ulatwiajac podatnikom wywiazanie sie z obowiazku. Rzesza ludzi musi teraz oferowac oslugi i towary na sprzedaz zeby zdobyc owe dolary - to napedza na nie popyt. Kraje ktore nie byly w stanie zbierac podatkow (ktore paradoksalnie nie finansuja wydatkow rzadu, ale sa konieczne) widzialy jak ich wartosc waluty spada do zera - do wartosci papieru (np. hiperniflacja Konfederacji stanow Poludniowych 1861-1865).

                to trudny tekst ale to wyjasnia:

                www.atimes.com/atimes/global_economy/mg27dj02.html
                neweconomicperspectives.blogspot.com/2011/07/mmp-blog-8-taxes-drive-money.html
                • kmieniec Re: blust..tylko bez przesady 07.08.11, 20:47
                  No to jestesmy coraz blizej istoty rzczy (i coraz dalej od gadomskich). Kolejne pytanie zatem: jak to sie dziej, ze ktos 'idzie do pudla'. Ot tak sobie idzie, jak na majowke, bo tak mu cos do glowy strzelilo?
                  • blust Re: blust..tylko bez przesady 13.08.11, 04:57
                    rzad narzuca obowiazek podatkowy i to rzad wsadza do wiezienia. Jesli nie jest w stanie sciagac podatkow i wsadzac do wiezienia tych ktorzy nie placa - ludzie wypinaja sie na dana walute (po co nam zadrukowany papier jesli nie potrzebujemy go do placenia podatkow) i pieniadz spada na wartosci (wybucha hiperinflacja).
      • robert6_666666 Re: Zakazać uchwalania deficytów budżetowych. 06.08.11, 15:13
        Po pierwsze, kto niby mialby zakazac? To politycy tworza prawo.
        Po drugie, gdybys jakims cudem zakazal tworzenia deficytow budzetowych to musisz w krajach rozwinientych zlikwidowac system emerytalny, ubezpieczenia zdrowotne i zawiesic platnosci socjalne. W wielu kraja tez uderzyloby to w system edukacji. A to oznacza w zasadzie koniec demokracji bo ludzie wyjda na ulice wiec musialbys do nich strzelac. A jak zniszczysz demokracje to dostaniesz system w ktorym rzadzacy beda po prostu kradli bez zadnej kontroli ze strony spoleczenstwa i wolnych mediow (bo to mit ze kraje autorytarne sa uczciwsze tam po prostu nie mozna mowic o korupcji) oraz bedziemy mieli wojny kiedy tylko jakiemus dyktatorowi strzeli to do lba (bo to nie jest przypadek ze nigdy w historii nie bylo wojny miedzy dwoma krajami demokratycznymi). Nie mysl jak prymityw ze wszytkie problemy swiata mozna rozwiazac od tak jednym zazadzeniem. Tylko ludzie prosci maja na wszystko proste rozwiazania. Im wiecej wiesz tym bardziej rozumiesz ile jeszcze nie wiesz. Ten ktory wiedzial najwiecej potrafil powiedziec "wiem, ze nic nie wiem"
    • blackpieter Coraz groźniej na świecie 06.08.11, 15:02
      Dwa kluczowe stwierdzenia:
      1. "Problem dziury w budżecie spada zwykle na następny rząd, gdy ci, co zadłużyli kraj są już w opozycji."
      2. (...) "rządzący politycy nie potrafią porozumieć się w kluczowych dla kraju sprawach."
      Ad 1. Ameryke zadluzyl powyzej uszu prezydent G.W. Bush - nie tylko bezsensownymi wojnami, ale rownie bezsensowna polityka podatkowa.
      Ad 2. Prezedent Obama z kolei ma w Ameryce nieprawdopodobna opozycje z powodu pochodzenia rasowego, co oczywiscie odbija sie na slabszym poparciu politycznym.
      Czy Ameryka zbankrutuje, albo czy wpadnie w wielka recesje? Watpie, ale tak naprawde to nikt nic nie wie. Przede wszystkim, w moim przekonaniu, ekonomisci nie maja pojecia o czym mowia. Ogladalem pare dyskusji (w Toronto). Jeden mowi czarne, drugi mowi biale. Jeden mowi A, drugi mowi Z. Kazdy ma uzasadnienie na swoj punkt widzenia.
      Po drugie gielda reaguje w sposob absolutnie absurdalny i nieprzewidywalny. Nie moga dojsc do porozumienia na temat pulapu zadluzenia - gielda leci w dol, bo sie nie dogadali. Jak sie tylko dogadali, gielda poleciala bo sie dogadali.
      Jedno jest pewne - ktos na tym zarobi KUPE szmalu. Takie jest zycie.
      • saint_just Re: Coraz groźniej na świecie 06.08.11, 15:49
        blackpieter napisał:
        > j punkt widzenia.
        > Po drugie gielda reaguje w sposob absolutnie absurdalny i nieprzewidywalny. Nie
        > moga dojsc do porozumienia na temat pulapu zadluzenia - gielda leci w dol, bo
        > sie nie dogadali. Jak sie tylko dogadali, gielda poleciala bo sie dogadali.
        > Jedno jest pewne - ktos na tym zarobi KUPE szmalu. Takie jest zycie.
        _______________________________________________________________
        Dopóki nie dojdzie do jakiegoś - jakiegokolwiek sztywnego sparytetowania czy zakotwiczenia wartości światowego pieniądza kontrolowanego przez apolityczne i niezależne ciało, to wszystko diabli wezmą.Lepszy najgorszy system niż żaden, czyli taki jak teraz -wirtualny, gdzie odpowiedz na pytanie ile jest dwa razy dwa należy nie tyle do do polityków, co stojących nad nimi dziwnymi facetami,. Ale do tego chyba trzeba niestety wojny, czyli zmądrzenia po szkodzie, bo ci faceci "którzy NA WSZYSTKIM zarabiają" - o których mówisz - sami z siebie do tego nie dopuszczą.
        • robert6_666666 Re: Coraz groźniej na świecie 06.08.11, 16:21
          Skad wezmiesz to apolityczne niezalezne cialo kontrolujace finanse w skali swiata? To bylo mozliwe tylko w przypadku gdy:

          a) powstaloby jedno "swiatowe" panstwo
          b) to panstwo mialoby system liberalno-demokratyczny (no przynajmniej liberalny-republikanski) bo jego wladze polityczne musialby dobrowolnie oddac niezaleznej instytucji czesc swojej wladzy
          c) musialby istniec jeden "swiatowy" pieniadz
          • saint_just Re: Coraz groźniej na świecie 06.08.11, 17:29
            robert6_666666 napisał:

            > Skad wezmiesz to apolityczne niezalezne cialo kontrolujace finanse w skali swia
            > ta? To bylo mozliwe tylko w przypadku gdy:
            >
            > a) powstaloby jedno "swiatowe" panstwo
            > b) to panstwo mialoby system liberalno-demokratyczny (no przynajmniej liberalny
            > -republikanski) bo jego wladze polityczne musialby dobrowolnie oddac niezalezne
            > j instytucji czesc swojej wladzy
            > c) musialby istniec jeden "swiatowy" pieniadz
            ______________________________________________________________
            Nie mam pojęcia, ale to MUSI nastapić. Pierwszy krok - globalizacja już się dokonuje. Nastepny - jakaś forma finasowego światowego państwa jest logicznie nieuchronna, ale inercja polityki paraliżowanej interesami kapitału zanarchzowanego i bezprawnego nie gorzej niż Somalia - i stanu świadomości - rzadko nadążają za logiką jak tego dowiodły wielokrotnie doświadczenia zachodu z ligami narodów , monachium itd , dopiero po fakcie wszyscy przyznawali ,że w tle był zawsze pieniądz, ale nie na długo, bo znowu wygrywał pieniądz...
            • robert6_666666 Re: Coraz groźniej na świecie 06.08.11, 21:12
              to ja juz wole ten pieniadz niz swiatowe panstwo z jego fobiami, politykami, ideologiami i religiami... ci co robia pieniadze moze i sa cyniczni i wredni ale sa racjonalni i przewidywalni..
              Dlatego wole na przyklad Saudow od Iranu. Najwiekszy problem ze "swiatowym" panstwem jest taki, ze nie byloby dokad z niego uciekac...
            • drmw Re: Coraz groźniej na świecie 08.08.11, 13:07
              saint_just napisał:
              --------------------
              >to MUSI nastapić. Pierwszy krok - globalizacja już się dokonuje.
              >Nastepny - jakaś forma
              >finasowego światowego państwa jest logicznie nieuchronna,
              >ale inercja polityki >paraliżowanej
              dopisek do Pana blusta:pisałem identycznie w dniu wczorajszym,,,
              Pan sant_just,potwierdza ten stan rzeczy.Nie wiem ,dlaczego Pan ,to "olał"?
        • blackpieter Re: Coraz groźniej na świecie 06.08.11, 17:02
          "kontrolowanego przez apolityczne i niezależne ciało"
          No tak, zgoda, ale jak to w praktyce zrealizowac?
          Bylo (i jest) tyle organizacji majacych na celu uszczesliwienie ludzkosci i co z tego mamy?
          • saint_just Re: Coraz groźniej na świecie 06.08.11, 17:36
            blackpieter napisał:

            > "kontrolowanego przez apolityczne i niezależne ciało"
            > No tak, zgoda, ale jak to w praktyce zrealizowac?
            > Bylo (i jest) tyle organizacji majacych na celu uszczesliwienie ludzkosci i co
            > z tego mamy?
            _________________________________________________
            Wszystko jest związane z kosztami. Nakładanie strychulca ideologicznego do niczego nie prowadzi oprócz uszczęśliwiania tych co zarobią ZAWSZE i na KAŻDYM spadku i wiedzą ,co przeczytasz za tydzień na estetycznych , kolorowych displayachch giełdowych i co zrobisz w związku z tym.
    • rozwado To brudna polityka 06.08.11, 15:12
      S&P jest narzedziem Wall Street do walki z Obama. Nie tak dawno dwie agencje stwierdzily ze deal miedzy Obama i Dem a opozycja wystarcz, zeby zapobiec bankructwu (default) Stanów - mino, ze wszyscy wiedziel, ze uzgodniona redukcja deficytu byla dwa razy mniejsza niz to proponowala kazda ze stron. Pózniej nic sie nie wydarzylo, coby moglo wplynac na rating, wiec to jest tylko kolejna kloda pod nogi rzadu, podobie jak to robil u nas nieboszczyk prezydent.

      S&P, Fitch i Moody's wspieraja akcje spekulantów amerykanskich (z Sorosem na czele) przeciwko eurolandii i Europie w ogóle. Kiedys wspierali spekulacje na subprimeach i dawali triple A bezwartosciowym instrumentom finansowym opartym na dlugach hipotecznych. Agencje bronia sie argumentem, ze oni tylko dokonuja analizy wg utalonych kryteriów i kto chce moze im wierzyc. Tyle, ze kazdy wie, ze obnizenie ratingu wplynie na paniczna reakcje innych, niezaleznie czy sam ma zaufanie do ratingu czy nie. Ratingi nie opieraja sie na racjonalnej ocenie, a tylko na psychologii tlumu. Sama idea ratingu zostala wymyslona dla kibiców sportu i innych idiotów.
      • stanos111 Re: Inny system ... 07.08.11, 05:10
        Zgadzam sie z toba i popieram 100%- masz racje...
        Ja wole byc nie zalezny ( independent),uzywam zycia , jestem na wakacjach od 9 lat , mam ogrod i wszysko w nim co potrzebne do codziennego zycia gosposie ,gadajaca papuga , ktora mi uciekla - wrocila z powrotem , bo tu jej najlepiej ...
        Nie porzyczam kasy z banku i nie porzyczam tez innym . place gotowka i czesto mam znizke...
        Nie uzywam karty plastykowej (credyt cart) gotowka i tylko gotowka i nic na raty...
        POozdrawiam .
        Ps. Ano trzeba sobie radzic ,jak powiedzial baca ,,,zawiazujac sobie buta glizda ...lol
    • maxixxx Coraz groźniej na świecie 06.08.11, 15:35
      A może by tak w końcu wprowadzić 98% podatek od transakcji spekulacyjnych i całe te zamieszanie z władzą tzw. rynków się skończy bo przestanie się opłacać inwestorom

      cała reszta to zwykłe pie... ekonomistów którzy w zależności skąd biorą na chleb to takie mają zdanie

      Trzeba w końcu ludziom powiedzieć, że na akcjach jednej firmy nie da się bez spekulacji zarobić rocznie np 120% bo żadna firma na świecie nie ma tak genialnych produktów które zdrowo podnosiłyby jej wartość
      • saint_just Re: Coraz groźniej na świecie 06.08.11, 16:00
        maxixxx napisał:

        > A może by tak w końcu wprowadzić 98% podatek od transakcji spekulacyjnych i cał
        > e te zamieszanie z władzą tzw. rynków się skończy bo przestanie się opłacać inw
        > estorom
        >
        > cała reszta to zwykłe pie... ekonomistów którzy w zależności skąd biorą na chle
        > b to takie mają zdanie
        >
        > Trzeba w końcu ludziom powiedzieć, że na akcjach jednej firmy nie da się bez sp
        > ekulacji zarobić rocznie np 120% bo żadna firma na świecie nie ma tak genialnyc
        > h produktów które zdrowo podnosiłyby jej wartość
        __________________________________________________
        Najpierw trzeba wysłać desanty na Jersey, Kajmany, Cypr itd.. :-D
      • ttr32 Re: Coraz groźniej na świecie 06.08.11, 16:01
        Wystarczyłby podatek Tobina w bardzo umiarkowanej wysokości.
        • saint_just Re: Coraz groźniej na świecie 06.08.11, 16:18
          ttr32 napisał:

          > Wystarczyłby podatek Tobina w bardzo umiarkowanej wysokości.
          ______________________________________________
          Dopóki będą NAJMNIEJSZE niewidzialne fazy przepływów pieniądza,to ten podatek będzie tak samo oszukiwany, jak teraz podatki korporacji z zysków np supermarketów z "zerowymi' dochodami. Kondycja dzisiejszych budżetów to rezultat własnie takiego rabunku w pewnym uproszczeniu.
          • saint_just Re: Coraz groźniej na świecie 06.08.11, 18:22
            To tragikomedia,ze dzisiaj państwo musi finansować obligacje kupione za zrabowane sobie i wyprane pieniądze.............do niczego dobrego to nie może doprowadzić.
            • mnbvcx Re: Coraz groźniej na świecie 08.08.11, 10:59
              panstwa maja jedna przewage- ustalaja prawo. wystarczy uchwalic, ze panstwo nie bedzie chronic wierzyciela przy pewnych rodzajach transakcji.
    • easy.teraz Coraz groźniej na świecie 07.08.11, 06:12
      Święte słowa. Kolejne przykłady to Grecja, Irlandia, Włochy. My też wkrótce "wypłyniemy" skutkiem kumulujących się populistycznych zabiegów. Pan Gadomski podaje właściwą diagnozę. Kolej na terapię. Politycy powinni ponosić JAKĄŚ odpowiedzialność za swoją nieodpowiedzilaność.
    • wyobcowany Umarł Lepper, populizm wiecznie żywy 07.08.11, 10:58
    • magnifyingglass Do autora 07.08.11, 12:06
      Utknąłem na pierwszym zdaniu:

      "Kraje nie zadłużają się dlatego, że są zbyt biedne, by sfinansować z własnych środków wydatki publiczne, lecz dlatego, że politycy obiecują za dużo i nie są w stanie obietnic dotrzymać."

      Wychodzi na to, że kraje, o których mowa, NIE SĄ w stanie finansować wydatków publicznych, ale SĄ w stanie finansować wydatków publicznych...
      Proszę poprawić logikę tego zdania, przejrzeć poprawność logiczną reszty tekstu i opublikować artykuł jeszcze raz.
    • 1stanczyk Gdzie podziali się dzisiaj liczni w naszym kraju 07.08.11, 18:57
      piewcy niezachwianej światowej roli Stanów Zjednoczonych i wynikającego z niej "naszego" , naszych rządzących o dwudziestu kilku lat w naszym kraju postokrągłostołowych debilów, żałosnego wasalstwa ...
      Gdzie są ci co w czasie minionych dwudziestu kilku lat dumnie kreowali w oparciu o "oś" Warszawa-Watykan-Waszyngton podstawę naszej polityki zagranicznej ...
      Gdzie są te liczne w naszym kraju, niezachwiane w swoje wierze w amerykański liberalizm, odmóżdżone durnie kształtujące nasza dotychczasową politykę zagraniczną ..




      Coraz groźniej na świecie
    • grzegorzlubomirski Blust ma racje, to sa podstawy ekonomii znane 07.08.11, 22:14
      juz od 90 lat co najmniej. Pierwszy raz z sukcesem wprowadzono je w zycie na poczatku 19 wieku w Anglii, od lat 70 rzadza na calym swiecie. Parytet zlota sie nie utrzymal gdyz jest nieracjonalny, zawsze byly z nim problemy, co wiecej nie jest o niczym naturalnym wymaga wiecej umow, ustaw, praw oraz dycypliny niz

      Blust myli sie co do niewiedzy neoliberalow i innych wysoko postawionych doradcow. Wszyscy zdaja sobie dokladnie sprawe z tego jak pieniadza sa tworzone jednak utrzymanie tej ilizji 'naturalnosci' i spontanicznosci procesu tworzenia pieniadza jest jedynym intelektualnym i psychologicznym argumentem za utrzymaniem tak zwanej gospodarki rynkowej. Gdyby otwarcie przyznac ze to panstwo tworzy pieniadze, oznaczaloby to ze panstwo jest ich ostatecznym i jedynym wlascicielem a ich posiadanie przez prywatnyc ludzi byloby tylko warunkowe tak jak posady urzednicze. Jedna z form przyznania takiego statusu pieniadzom byloby zabroninie instutucjom publicznym zaciaganie dlugow.
      Oczywiscie mozna dalej marzyc o jakiejs 'nautralnej' walucie typu zloto, jednak to ostatnie nigdy nia nie byly na mocy jakiegos naturlnego prawa ale praw ustnawianych przez panstwa. Co wiecej w wielu kulturach kult zlota nigdy nie powstal i zaobserwowny u europejczykow wywolywal wielkie zdziwienie.
      • mnbvcx Re: Blust ma racje, to sa podstawy ekonomii znane 08.08.11, 10:55
        ma racje i nie ma. ma bo rzeczywiscie jesli zadluzenie jest w walucie emitowanej przez panstwo, to mozna bez problemu walute zdewaluowac. nie jest to jednak bezkarne, bo zaufanie do waluty spadnie i uniemozliwi zaciaganie pozyczek w przyszlosci. takze koszty spoleczne beda duze.
        • grzegorzlubomirski USA w ostatnim roku zwiekszylo podaz $ 3 krotnie 08.08.11, 21:50
          bez zadnej dewaluacji. Oczywiscie mozna powiedziec ze dewaluacja jeszcze nadejdzie. Ale co to za prawo ktore 'moze' zadziala z to takim opoznieniem, bezuzyteczne w makroekonomii czy ogolenie w polityce gospodarczej. Oczywiscie gdyby nawet USA zwiekszyly podaz swojej waluty 20-krotnie inflacja pewnie by nadeszla, co nie zmienia nic w konkluzji, ze panstwo kreuje pieniadz.
          Zasada jest prosta jak z kada dziedzina administracji panstwowej. Gdyby rzad podjal ustawe ze kady zatrudniony urzednik jest dyrektorem, spowodowloby to inflacje wartosci tytulu dyrektorskiego. Podobnie jest z pieniadzem, innym tworem instytucji panstwowych.

          Nie ma pinieniadzy fiducyjnego bez panstwa i jego instytucji.
          • mnbvcx Re: USA w ostatnim roku zwiekszylo podaz $ 3 krot 09.08.11, 08:32
            panstwo emituje pieniadze, ale to rynek nadaje im wartosc. panstwo, ktore ma zobowiazania w walucie, ktora emituje nie zbankrutuje, bo zawsze moze wydrukowac potrzebne pieniadze, ale nie zawsze moze cos za nie kupic, bo moga byc pozbawione wartosci.
            • grzegorzlubomirski Jak to nie moze? Sam piszesz ze moze wykupic 10.08.11, 00:06
              wlasny dlug. Czy oznacza to ze dlug jest pozbawiony wartosci, skoro mozna go splacic pieniedzmi bez wartosci?

              Sam rynek jest tworem panstwowym i bez panstwa takie instytucje jak wlasnosc prywatna, prawo kotraktow, ... bez ktorych rynek nie moze istniec, nawet teoretycznie sa trudne do wyobrazenia. Co prawda libertarianie snuja swoje fantazje a takim mozliwym swiecie ale jak do tej pory kazda ekonomia rynkowa byla organizowana przez struktury panstwowe a tam gdzie ich nie ma jak w afganistanie, haiti, Kongo itp nie ma rynku wypelniajcego role fundamentu spolecznego.

              Wartosc danemu rynkowi nadaja struktury panstwowe oraz dzialajace w zgdzie z nimi nieformalane prawa kulturowe. Dlatego rynek niemiecki czy szwajcarski sa wiecej warte niz polski czy bulgarski

              Gdyby z punktu widzenia panstwa rynek bylby w saldzie ogolnym niekorzystny zostalby zniesiony tak jak nie jest respektowane prawo wlasnosci prywatnej gdy zwraca sie przeciwko panstwu majacemu je chronic (vide wlasnosc terorystow, zdrajcow itp).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka