zegmarek Re: Okazja ujawnia złodzieja 12.08.11, 23:43 To co napisałeś to jest chore. Kradzież jest kradzieżą nie zależnie od wartości . Odpowiedz Link Zgłoś
zegmarek Re: Okazja ujawnia złodzieja 12.08.11, 23:43 To co napisałeś to jest chore. Kradzież jest kradzieżą nie zależnie od wartości . Odpowiedz Link Zgłoś
rozmawialski Okazja ujawnia złodzieja 13.08.11, 00:33 co za bezczelne baby! powinny przeprosić pracodawcę za swoje naganne zachowanie i odejść po cichu i ze wstydem a tymczasem robią z siebie jakieś ofiary... wygląda na to że przez kilkanaście lat pracy to one właściwie robiły łaskę Tesco... przyszły raz wcześniej do pracy... nosiły paczki z towarem (a jak wiadomo sprzedawcy nie wypada) więc.. zwyczajnie należały im się te kradzione rzeczy. Co za złe Tesco - powinno wiedzieć że w Polsce pracownikowi wolno kraść. A im pracownik mniej zarabia tym bardziej wolno mu sobie coś podkradać. Odpowiedz Link Zgłoś
r1234_76 Re: Okazja ujawnia złodzieja 13.08.11, 01:24 jak zrozumialem, one to wyciągnęły z opakowań przeznaczonych na sprzedaż. potemu kupujesz sobie takie pudełko, w domu otiwerasz, a tam braki... nawet nie ma jak zareklamować... już nie mówiąc o tym, że po jedną kiełbaskę jechać do marketu... słowem, okradały nie sklep, ale klientów. może też takich, którzy ledwo koniec z końcem wiążą. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Okazja ujawnia złodzieja 13.08.11, 07:37 Ach mój Boże, pracownicy kradną, bo biorą olówek z pracy. A firmy jak nas okradają? I to w majestacie prawa i jednymym argumentem jest to - nie odpowiada pani, to na pani miejsce jest dziesięciu chętnych. Odpowiedz Link Zgłoś
honza-1964 tym chata bogata co ukradnie tata 13.08.11, 08:17 Jak patrzę na te statystyki obok artykułu to mi się robi niedobrze. A właściwie nie, bo na co dzień mam do czynienia z tą mentalnością post-PRL'owską. Kradną codziennie i w końcu nie zdają sobie już sprawę z tego, że kradną. Ostatnio byłem w jakiejś firmie i słyszałem, że jakaś magazynierka przez telefon rozmawiała z koleżanką (na koszt pracodawcy - bo w międzyczasie nie pracuje, a pensję ma). "Będę miała dla Ciebie nowe rękawiczki, bo właśnie dotarły." A to nie firma, która handluje rękawiczkami. Więc kradnie rękawiczki w firmie, gdzie pracuje, żeby przekazać swojej znajomej, która dalej nie ma nic współnego z tą firmą. Prawdziwa bohaterka! Widziałem nie raz jak przed rozpoczęciem targów, jak pracownicy firmy szybko sobie kradną gadżety - i to w nieludzkich ilościach - dla własnego użytku. Jak kradną np. 50 długopisów, to jak długo mają zamiar nimi pisać ? C h o r e t o. A najgorsze jest to, że większość społeczeństwo uważa to za "normalne", o czym świadczą statystyki obok artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakieta. 13.08.11, 08:40 Za głupotę i dywersję 1. Zwolnienie summa summarum rzetelnych pracowników "jak na polskie warunki". Zamiast tej dziesiątki, która wiernie pracowała od lat musiano zatrudnić 12, a i oni się po wykruszali. Mieli pracowników - może nie ideały, teraz nie mają. 2. Poprzedni kierownik tolerował "podjadanie". Ten nie. Skoro panie dalej podjadały widać tego im wyraźnie nie zakomunikował, że nowa miotła i nowe porządki. Stawia go to w zupełnie innym świetle. Widać CHCIAŁ kogoś za to wywalić wiedząc o tym procederze. 3. Nagrania trwały dłużej. Mógł wywalić już po pierwszym zanotowaniu kradzieży 1-2 osoby. Mógł, ale wolał poczekać dłużej i złapać więcej winnych. Najwyraźniej zależało mu na łapaniu winnych, a NIE na ukróceniu kradzieży. 4. Narobił w ten sposób smrodu TESCO. To są konkretne pieniądze. Jeszcze bardziej zestresował pracowników, nie zwiększając chęć uczciwości, ale wprowadzając terror bo o terror mu chodziło a nie porządek "chciał by mu na głowę nie wchodzono". Panie a i owszem, ukarane być powinny. Jednak ten gość powinien dostać taki wilczy bilet by jedynie do kopania rowów go zatrudniano. Bo już przy murowaniu jest ryzyko, że bardziej będzie mu zależało na kapowaniu kolegów (dezorganizując przy tym pracę zespołową), że kapkę odpoczną niż na tym, żeby mury jak najwydajniej rosły w górę. Niestety głupota na wielu szczeblach "korpożycia" takich ludzi promuje, zamiast ich uwalać na "dzień dobry". Bo niestety dla "korpoludzi" zbyt często liczy się ich własna kariera i "wskaźniki" niż faktyczny wzrost "siły firmy". Pod tym względem "korpostruktury" bardziej przypominają socjalistyczne molochy niż prawdziwy kapitalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 13.08.11, 10:20 1. złodziej to rzetelny pracownik? 2. trzeba specjalnie informować, ze kradzieży się nie toleruje? oby takich menadżerów jak ty - było jak najmniej... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 13.08.11, 19:29 nchyb napisała: > 1. złodziej to rzetelny pracownik? Jeśli "podjadanie" jest "oficjalnie" tolerowane trudno nazwać je kradzieżą. > 2. trzeba specjalnie informować, ze kradzieży się nie toleruje? Tak. Trzeba. Każda zmiana zasad według, których się działa powinna być jawnie przedstawiona. Jak nie rozumiesz to taki przykład. Leży sobie stosik gazet. Podchodzą do nich ludzie i je biorą po jednej. Po czym odróżnisz, że robią coś dozwolonego, a nie kradną? No? TYLKO w ten sposób, że osoba która nimi zarządza powie, że WOLNO lub NIE WOLNO tego robić. Jeżeli WOLNO było "podjadać" bo poprzedni menadżer na to zezwalał NIE BYŁO to kradzieżą. Proste. Chyba, że on "wprowadzając" taki zwyczaj okradał firmę. Ale to był JEGO błąd. Co powiedziałbyś jakby GW gdzieś "głęboko w internecie" wprowadziła by opłatę za logowanie się na forum? Przez miesiąc by "cicho" z tym siedziała, a po miesiącu wszystkim, którzy nie uiścili tej opłaty, a dalej by pisali przysłała by rachunki oskarżając ich o kradzież. Fajnie byś się poczuł? To nie fikcja - tak działał słynny "Pobieraczek.pl". I co nazwiesz wszystkich tych co nie chcieli im płacić pieniędzy "złodziejami"? Czy jednak sprawa jest bardziej złożona niż to wygląda na pierwszy rzut oka? Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 13.08.11, 20:15 No wreszcie ktoś zauważył, że owe panie padły ofiarą niewłaściwego zarządzania personelem. Odpowiedz Link Zgłoś
qulqa Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 13.08.11, 20:33 2. trzeba specjalnie informować, ze kradzieży się nie toleruje? Przecież w artykule jest wyraźnie napisane, że w regulaminie Tesco jest zakaz podjadania, czy można to jaśniej wytłumaczyć ??? Czytajcie ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 13.08.11, 20:46 Następny, który myśli, że personelem zarządza się wyłącznie za pomocą regulaminu. Przyjmij do wiadomości, że podstawową techniką polityki personalnej jest bezpośrednie komunikowanie się kierownictwa z załogą. I owszem, możecie krzyczeć, że przecież jest regulamin. Ale sam regulamin nie jest skutecznym narzędziem. Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 13.08.11, 20:58 niestety w bolandzie nadal obowiązuje dwupunktowy regulamin. 1.przełożony ma zawsze rację. 2.jeżeli przełożony nie ma racji patrz punkt 1. ten palant najwyraźniej zbyt dosłownie pojął znaczenie tego dwupunktowego regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 13.08.11, 20:54 tiaaa,a ty wszystkie regulaminy,przepisy,zarządzenia przestrzegasz z pruska dokładnością oczywiście.w bolandzie obowiązuje nie pisany zwyczaj że przepisy są po to żeby je obchodzić.skoro pracodawca na każdym kroku łamie prawa pracownicze to dla czego miałby oczekiwać czegoś innego jak podobna postawa ze strony zatrudnionych.to działa w obie strony .stąd przerzucanie się winą. ryba zawsze gnije od głowy,bądź łaskawa to zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 13.08.11, 23:13 I wyszło jak zawsze. Kalemu ukraść krowę - źle. Kali ukraść krowę - dobrze. Jeżeli nie zaczniemy od siebie - nic nie zmieni się w naszym kraju i zawsze będziemy wlekli się w ogonie cywilizowanych krajów, będziemy mieć opinię nieroba czy złodzieja. Przerażają mnie wasze opinie. Nie odpowiada mi pracodawca - zmieniam go. Odpowiada mi pracodawca - pracuję i przestrzegam zasad, obowiązujących w firmie. I nikt mi nie będzie mówił, że podstawą zarządzania jest wyłącznie komunikacja oosbista. Każdy zapoznawany jest z wewnętrznymi przepisami firmy przy przyjęciu do pracy, każdy to podpisuje i powinien przestrzegać. Ale co tam .. co nam regulamin, jeżdżenie po pijaku czy ograniczenia prędkości. Jakoś to będzie. A potem spada samolot i wymyślamy ruskie zamachy. Weźmy się lepiej do roboty. A rzeczy zacznijmy nazywać po imieniu. Nie można być 'trochę' w ciąży. Nie można być 'trochę' złodziejem. Jest się w ciąży i jest się złodziejem, nawet jeśli jest to parówka za 66 groszy. Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 14.08.11, 00:05 idealista,nie można być trochę pracodawcą a trochę bezczelnym cwaniaczkiem.umowę podpisują obie strony,pracodawca też.jak wymagać to od obu stron. a ze zmienianiem pracy wyskoczyłeś jak filip z konopi,to wymaga równowagi na rynku pracy,a jest???pracodawca ma dominującą pozycje i bez skrupułów to wykorzystuje.nie oczekuj że kantowany pracownik zrobi z siebie męczennika za wiarę w lepsze jutro,idealisto. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 14.08.11, 07:00 No daj spokój, nie szukaj usprawiedliwień dla zwykłego złodziejstwa. Wg ciebie nierównowaga na rynku pracy = można kraść. Przecież tylko za 66 groszy .... W takim razie czy mogę podwieźć dziecko do szkoły po pijaku ? Przecież to tylko dwie przecznice .... Przekraczam prędkość, ale przecież tylko o 30 km/godz. Inni przekraczają więcej. A potem lecę do Smoleńska, bo tam tylko mgła. Żadne okoloczności nie są wytłumaczeniem braku odpowiedzialności za swoje postępowanie. I nauczmy się w końcu tego. Zmiana pracodawce - nawet w czasach kryzysu - nie jest wyczynem ponad ludzkie siły. Też tego doświadczyłam. Chcesz żeby świat był lepszy ? zacznij od wyczyszczenia swoich butów. Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 14.08.11, 13:22 a czy ja szukam usprawiedliwienia dla kradzieży,zgadzam się że kradzież to kradzież.jedynie nie zgadzam się z drastyczną karą za drobną kradzież.musi być jakaś gradacja.ponadto nie zapominaj że to co u nowego kierownika było ciężkim przewinieniem,u starego było zwyczajowo tolerowane.zatem wydaje się że mógł zacząć nap. od napiętnowania naganą.najzwyczajniej chciał się wykazać to raz,a dwa okazał się dyspozycyjny w zakresie pozbywania się pracowników zbliżających się do wieku ochronnego.nie wieże w to że to przypadek.domyślam się że pracowników popełniających podobne wykroczenia znalazł by o wiele więcej. to nie były działania stricte dyscyplinujące.to wygląda na polowanie na starych pracowników w celu uniemożliwienia "załapania się na ochronę przedemerytalną ".niestety to powszechne zjawisko.świadczy to o porażającej kulturze zarządzania i uprzedmiotowieniu pracownika. powiem więcej,słyszałem o przypadkach "podkładania świni" gdy na pracownika nie sposób znaleźć haka. tak drastyczna kara była by uzasadniona wobec przyzwoicie wynagradzanego pracownika w firmie gdzie prawa pracownika są oczkiem w głowie szefostwa,ale nie "w obozie pracy".zawsze jest coś za coś,tu tego nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 14.08.11, 08:13 Letofon, dlaczego przestrzeganie regulaminów, instrukcji itp. traktujesz jako coś złego ????? Moim zdaniem jest to powód do zadowolenia. Nie interesuje mnie, co robi pracodawca albo co robią inni, Interesuje mnie, co robię ja i za to ponoszę osobistą odpowiedzialność. Ludzie, deklarujemy się - my Polacy - jako katolicy. Bierzemy śluby, chrzcimy dzieci i zapominamy o 'nie kradnij'. Pokłądy naszej obłudy i hipokryzji są niezmierzone. Angielskich rabusiów z ostatnich dni też usprawiedliwisz, bo oni bezrobotni, a wokół tyle towaru ?????? Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 14.08.11, 13:44 mentalności nie zmienisz wybiorczym i choćby najdrastyczniejszym działaniem,te kobitki nie pracowały na marsie,pracowały w środowisku/firmie gdzie przestrzeganie norm wszelakich nie jest najmocniejsza stroną.byt kształtuje świadomość,nie zapominaj o tym.nie wolno oceniać ich zachowania w oderwaniu od tego co je na co dzień otacza w pracy.a jak wiesz ta firma nie cieszy się najlepszą reputacją,nie tylko ze strony pracowników.sam miałem incydent gdy cena towaru przy kasie rażąco różniła się od tej na półce,i o zgrozo,na przyjście jakiegoś kompetentnego managera nie doczekałem się ,a chwilę wcześnie widziałem jak pałętało się po sklepie kilkoro krawaciarzy.gdy sprawa się "rypła" zapadli się pod ziemię.to dość wymowne doświadczenie.jak widać po przykładzie ,managerowie "umyli rączki"a kasjer został sam z problemem choć nie sposób przyjąć że to jego wina. to bardzo wymowny przykład,w tej firmie nie zarządza się pracownikami w takim rozumieniu jak byśmy chcieli,raczej nazwał bym kadrę poganiaczami, więc nie moralizuj,bo to beż sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 14.08.11, 14:55 Wiesz co ? Mnie nie interesuje, co gdzieś ktoś robi. Mnie interesuje to, co ja robię - bo za to odpowiadam. Wg twojego rozumowania wszyscy lekarze powinni brać, wszyscy Polacy pić, a wszyscy księża molestować nieletnich. Bo przecież żyjemy w takim świecie, no nie ? Albo ktoś ma normy moralne, albo ich nie ma. Firma ma złą reputację ? To zmieniam firmę albo jako klient nie robię w niej zakupów. Nie przestrzega praw pracowników ? To idę z tym do sądu pracy. Nie ma usprawiedliwienia dla kradzieży. Lituj się, lituj. Za straty supermarketu pan płaci, pani płaci, wszyscy płacimy ... Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: Menadżer powinien wylecieć z Tesco jak rakiet 14.08.11, 15:17 czy ty masz jakiś problem,nie przypisuj mi własnych wypatrzonych interpretacji. kobitki pracowały tam gdzie pracowały, nie udowadniaj że jak wejdziesz do szamba to i tak będziesz pachniał,tak samo będziesz z czasem śmierdział szambem. i o tym mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek693 Faktycznie-strasznie pokrzywdzone 13.08.11, 09:51 To zakrawa na bezczelność. Jak ktoś kradnie(nawet pieroga) to siedzi cicho i mu wstyd, a nie leci do gazet ze skargą. Pracodawcy mieli je po główce pogłaskać? Za złodziejstwo?A ktoś potem ma kupić sałątkę w której siedział oblizany paluch? A gdyby była nosicielką salmonelli? Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Okazja ujawnia złodzieja 13.08.11, 09:56 W Polsce jest przyzwolenie na okradanie pracodawcy. Przyklad nadal idzie z gory - czy pamietacie jeszcze sw.p. Lecha i jego "malpki", spoznianie sie (okradanie innych z czasu), a "dziadostwa nie bedzie" - tzn. mozna wykazywac rozrzutnosc w wydawaniu pieniedzy podatnika, nawet tych biednych sprzedawczyn - adwokat powinien powolac sie w sadzie wlasnie na bylego prezydenta i jego konduite. Dzis to dla niektorych "swiety", moze nawet dla tych podkradajacych mienie (przyklad z gory) sprzedawczyn? Kara powinna byc - ale najwazniejsze jest naglosnienie sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 To zjawisko z "pracodawcą" nie ma nic wspólnego... 13.08.11, 10:19 ...PRL była rozkradana przez skorumpowane kliki i bandy, przy czym "komuniści" konkurowali w tym procederze z "anty-komunistami". Różnica między nimi polegała na tym, że z różnych stron koryta się uplasowali. Całe silosy zbożowe systematycznie i w sposób zorganizowany bywały rozkradane ciężarówkami, dzień w dzień. A "pracodawcy" nie było ani za lek, przecież wszystko było nasze (żeby nie powiedzieć, polskie, bo mi tu ktoś zaraz odreaguje). SB rozkładała ręce... i kryła kogo trzeba, a jakże... Co wy myśleliście, że cwaniaczki w stylu Nobelektryka, czy Michnika zmienią mentalność Polaków? 123jna napisał: > W Polsce jest przyzwolenie na okradanie pracodawcy. Przyklad nadal idzie z gory > - czy pamietacie jeszcze sw.p. Lecha i jego "malpki", spoznianie sie (okradani > e innych z czasu), a "dziadostwa nie bedzie" - tzn. mozna wykazywac rozrzutnosc > w wydawaniu pieniedzy podatnika, nawet tych biednych sprzedawczyn - adwokat po > winien powolac sie w sadzie wlasnie na bylego prezydenta i jego konduite. Dzis > to dla niektorych "swiety", moze nawet dla tych podkradajacych mienie (przyklad > z gory) sprzedawczyn? > Kara powinna byc - ale najwazniejsze jest naglosnienie sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
sufin a jak różnica - kradziez to kradzież! 13.08.11, 11:20 nie rozumiem nad czym tu deliberować! Odpowiedz Link Zgłoś
podpierdalacz24 Re: Okazja ujawnia złodzieja 13.08.11, 16:26 Tesco trzeba omijać szerokiem łukiem.Jarek nas mistrz zaleca "Biedronkę".Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
leuciscus Okazja ujawnia złodzieja 13.08.11, 17:27 3 plasterki dziennie, to pół kilograma miesięcznie i 6 kg rocznie, razy 100 pracowników to pół tony z hakiem. Kiedyś kupiłem w Auchan w Piasecznie opakowanie wędzonego szprota. Tylko na wierzchu były całe, pod spodem same łebki... "Skrytożercom parówek mówimy stanowcze nie" (Miś) - uszanowanie dla menedżerów. Odpowiedz Link Zgłoś
ajakajadwa Re: Okazja ujawnia złodzieja 13.08.11, 18:48 Pewnie, że nieetyczne jet to, co robiły owe panie. Nie chciałabym być okradana. Z drugiej strony one zarabiały po ok. 1400 zł. Zdarzało się, że przychodziły rano i zasuwały, bo jaśnie pan z Anglii przyjeżdża. Czy płacono im za nadgodziny? racja jest po obu stronach i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: racja nie racja 13.08.11, 19:39 > racja jest po obu stronach i tyle. gdy moje dzieciaki chodziły do podstawówki to wykupywałem im obiady w szkolnej stołówce. bardzo szybko zauważyły że nauczyciele dostają zdecydowanie większe porcyjki,a ja im na to że przecież są zdecydowanie więksi,dzieci przyjęły takie wytłumaczenie ze zrozumieniem,ale do czasu. zaczęły dociekać czy w takim razie nauczyciele płacą więcej,okazało się że stawki są takie same.zatem czy taki zwyczaj to aby nie podjadanie na koszt dzieciaków ?????powszechny zapewne w szkołach.zatem podjadanie ma miejsce nie tylko w marketach,zapewne prac.stołówki też podjadają.reakcja świeżo upieczonego kierowniczyny była rażąco niewspółmierna do wagi wykroczenia.chłopina chciał błysnąć,a wyszedł na służalczego durnia. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Super! Nauczyciele obżerają uczniów!... 16.08.11, 15:55 ...no to co tu się dziwić, że w Polsce tylko kur.wa i złodziej? letofon napisał: > > racja jest po obu stronach i tyle. > > gdy moje dzieciaki chodziły do podstawówki to wykupywałem im obiady w szkolnej > stołówce. > bardzo szybko zauważyły że nauczyciele dostają zdecydowanie większe porcyjki,a > ja im na to że przecież są zdecydowanie więksi,dzieci przyjęły takie wytłumacze > nie ze zrozumieniem,ale do czasu. zaczęły dociekać czy w takim razie nauczyciel > e płacą więcej,okazało się że stawki są takie same.zatem czy taki zwyczaj to ab > y nie podjadanie na koszt dzieciaków ?????powszechny zapewne w szkołach.zatem p > odjadanie ma miejsce nie tylko w marketach,zapewne prac.stołówki też podjadają. > reakcja świeżo upieczonego kierowniczyny była rażąco niewspółmierna do wagi wyk > roczenia.chłopina chciał błysnąć,a wyszedł na służalczego durnia. Odpowiedz Link Zgłoś
pakulec panie nie zwolniono za 2 pierogi 13.08.11, 22:41 tylko za kradzież, za to że okradają klientów lub pracodawcę bo co potem będzie z takimi nadjedzonymi pierogami czy sałatką? Kupimy je sami. Odpowiedz Link Zgłoś
mazqa1 Okazja ujawnia złodzieja 14.08.11, 00:52 trzeba sie bedzie nauczyc ze kradziez ma jedno imie (i konsekwencje) gram kilogram czy tona to kradziez . te panie powinny to raczej wiedziec i wsyd tego nie rozumiec . pracodawca wychodzi z zlozenia ze kradly wczesniej tylko ich nie przylapano . duze prawdopodobienstwo ze tak bylo . Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 usprawiedliwienia 14.08.11, 09:39 Oczywiście, oczywiście. Zjem se tę paróweczkę, bo przecież Tesco mnie okrada. Używam nielegalnych programów, przecież jestem biednym studentem. Ściągnąłem film, przecież wytwórnie filmowe są takie bogate. Poskubię winogronek i orzeszków, jak dyktują takie ceny to niech mają. I tak brniemy w złodziejstwo i samousprawiedliwienia. Jak na ironię pierwszy post, krytykujący Tesco, zaczyna się od słów 'Boże'. Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Okazja ujawnia złodzieja 14.08.11, 13:03 Firma! Duża,znana. Głodny pracownik, a tu w koło żarcie. Psa nauczy,nie ruszy,prędzej z głodu zdechnie. Człowiek,istota słaba. To firma jest złodziejem,każe harować i nie pyta czy masz czas by zjeść,czy masz co zjeść, czy chce ci się pić lub umyć. Za to wszystko płaci według uznania,a nie procentowo od zysków. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta następny 14.08.11, 14:34 Następny, który szuka usprawiedliwienia dla kradzieży. Panie nic nie wspominały, że były głodne albo że nie miały przerwy śniadaniowej. A na pewno wyciągnęłyby to, wybielając siebie na łamach gazety. Tak jak wyciągnęły porządkowanie sklepu przed przyjazdem Anglików. Firma płaci wg uznania? Każdy przecież dobrowolnie w niej pracuje, jeśli się to komuś nie podoba - szuka pracy, gdzie płacą procentowo od zysków. Firma wywiązywała się ze swojej umowy, pracownik nie. Skoro nie potrafimy we własnym sumieniu ocenić, co jest kradzieżą, powinni być tacy kierownicy i monitorowanie. Zresztą opisane panie miały świadomość, że nie postępują słusznie - w przeciwnym razie jadłyby jawnie na oczach kierownika, a nie cichaczem na zapleczu. Lituj się, lituj. Za straty supermarketu pan płaci, pani płaci, wszyscy płacimy ... Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: następny 14.08.11, 15:11 garkuchta,już ci pisałem nie moralizuj,odnieś się do konkretnego problemu.jeżeli wymagają od nich to może zaczną wymagać i od siebie,przykład incydentu który podałem we wcześniejszym poście wyraźnie pokazał brak odpowiedzialności ze strony kadry.odpowiedzialnością należy się dzielić proporcjonalnie do kompetencji,zamiast zwalać na innych.to bardzo wymowny przykład gdy kierownik zapada się pod ziemie,pozostawiają kasjera z wku...onym zresztą jak najbardziej słusznie klientem.może do ciebie dotrze że nie o usprawiedliwianie chodzi ,tylko gradację odpowiedzialności i kary. jak również o to że za błędy kadry zawsze w dupę dostanie podwładny,a kadra umyje rączki i ulotni się po angielsku, jak w przykładzie który opisałem.przecież za drastyczną różnice ceny ktoś ponosi winę i na pewno nie kasjer. czyż nie próbowano mię oszukać,toż to znacznie większa wina jak drobna kradzież.kto kogo krył że kierownictwo zapadło się pod ziemię,i nawet nie usłyszałem,przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: następny 14.08.11, 22:02 Letofon, o tym może zróbmy inny wątek o nazwie 'przewinienia supermarketów w stosunku do klientów i pracowników'. Tu rozmawiamy o zupełnie innej sprawie. I w tej sprawie nie widzę żadnych okoliczności usprawiedliwiających kradzież. Nie moralizuję, mówię ci tylko jakie jest moje zdanie i jak ja postępuję. Najpierw wymagam od siebie i sama staram się być w porządku. Gradacja kar ? Zwolnienie za porozumieniem stron nie jest wysoką karą ... Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: następny 14.08.11, 22:41 ale najpierw była dyscyplinarka,czyli wilczy bilet.to w ramach" specyficznej "ugody "wycofali dyscyplinarkę oznacza że się spietrali,pytanie dla czego.czyżby uświadomili sobie że zdesperowane kobitki nie mając nic do stracenia i pójdą na całość.ile rożnych brudów mogły by te kobitki ujawnić ,no ile.i nie chodzi tu tylko o nadgodziny czy temu podobne nieprawidłowości,czyżbyś nigdy nie słyszał o takim zjawisku jak nap. "odświeżanie" przeterminowanych produktów,jeśli wierzyć mediom to podobno częste zjawisko w wielkich sieciach,skąd wiesz że wylewając żale nie wywleka na światło dzienne czegoś co mogło by mieć bolesne skutki nie tylko dla sieci ale i kadry.przecież na tym etapie nie da się wykluczyć że nic takiego nie miało miejsca a jeżeli takie lub podobne rzeczy się działy to zapewne z odgórnego polecenia.gdyby przyjąć że coś takiego mogło mieć miejsce to mieli byśmy przykład gdy większy złodziej bawi się w sędziego i wymierza, no właśnie co???na pewno nie sprawiedliwość.myślę że przykład z szambem mógł by być trafny,kto wie??? Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: następny 14.08.11, 23:16 Ratunku, letofon, nie stosuj nadinterpretacji ! Myślisz, że gdyby panie brały udziałw procederach typu odświeżanie wędlin, nie wygarnęłyby tego w obronie własnej ? Tymczasem wyciągnęły tylko jednorazowe przyjście do pracy wcześnie rano, gdy przyjeżdżali Anglicy. Zmianę dyscyplinarki na zwolnienie za porozumieniem stron odbieram wyłącznie jako gest dobrej woli w stosunku do zwolnionych pracownic, żeby im nie brudzić papierów. Zdziwisz się - moja kuzynka pracuje w jednym w supermarketów dużej sieci i nie ma tam mowy o jakichkolwiek odświeżaniach produktów, a znaleziony na półce towar o przeterminowanej ważności jest powodem pisemnego upomnienia kierownika działu. Kozynka lata więc i sprawdza, czy wszystko jest w porządku. Nie wszędzie jest zatem tak jak piszesz. Stereotypy nie zawsze się sprawdzają - nie każdy Polak to pijak i złodziej, nie każdy lekarz bierze, nie każdy ksiądz molestuje nieletnich i nie każdy supermarket to szambo - jak określasz. Dopóki nie udowodni się winy, każdy ma prawo domniemania niewinności. A panie z artykułu kradły i dały się złapać. Złodzieja nic nie tłumaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: następny 14.08.11, 23:58 jaka nadinterpretacja,moje wątpliwości budzi rażąca niekonsekwencja,aż tyle i tylko tyle.z tym sprawdzaniem przeterminowanego towaru pojechałeś po bandzie równo. dość często spotykam się z przeterminowanym towarem,odkąd nabawiłem się niestrawności zawsze sprawdzam starannie daty.jakie stereotypy,według statystyk państwowej inspekcji handlowej o ile dobrze pamiętam to w ponad 60% sklepów przeterminowany towar można znaleźć bez trudu.najbardziej spektakularny wynik o ile pamiętam był bodajże w jakimś hipermarkecie w Opolu,bagatela 30% towaru było przeterminowane. a ty mi tu o latającej kuzynce.kilkakrotnie zwracałem obsłudze uwagę że na półce leży taki a taki produkt przeterminowany,zawsze ta sama poza,doskonale wyćwiczona,taaaak to niemożliwe,na pewno pan dobrze sprawdził,i głupawe uśmieszki.dałem sobie spokój ze zwracaniem uwagi. rzecz w tym że kary za te praktyki są śmiesznie małe,stąd taki lekceważący stosunek do problemu.pewnie też nie słyszałeś o myciu mięsa,o moczeni filetów rybnych mrożonych.przecież to tylko stereotypy. jeszcze chwilę a okaże się że hipermarkety to takie miejsce gdzie żyć nie umierać i tylko ci niewdzięczni pracownicy psują wizerunek.toż to czysta filantropia ze strony właścicieli.nie mój drogi nawet w Austrii swego czasu wybuchł skandal z przepakowywaniem konfekcjonowanej przeterminowanej wędliny.a gdzie nam do Austrii.no ale tobie kuzynka powiedziała i wiesz,a jakże najlepiej.owszem złodzieja nic nie tłumaczy,tylko dlaczego takie ustępstwo,czyżby coś za coś,a teraz kobitki doszły do wniosku,mamy cie,ustąpiłeś raz ustąpisz i drugi,spektakl dopiero się zaczął. Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: następny 15.08.11, 00:15 P.S. pachnie mi tu starym przysłowiem o pacu i pałacu. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 340 głos? No to jednak w PL nie pachnie a śmierdzi 15.08.11, 11:17 letofon napisał: > P.S. > pachnie mi tu starym przysłowiem o pacu i pałacu. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: następny 15.08.11, 11:59 Litości. Przeczytaj jeszcze raz artykuł. Cytuję: Te kobiety przepracowały w Tesco wiele lat, dlatego zgodziliśmy się z sugestią sądu, by odstąpić od zwolnienia dyscyplinarnego i przystać na rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron. Masz wytłumaczenie. Nie lęki o zbyt szeroką wiedzę pracownic, a sugestia sądu pracy (zwracam uwagę - sugestia, nie nakaz), którą w akcie dobrej woli zastowowała firma. I jeszcze inny cytat z komentarza do artukułu: 77 proc. polskich przedsiębiorstw w ciągu ostatnich dwóch lat padło ofiarą nieuczciwych pracowników - wynika z badań towarzystwa ubezpieczeń Euler Hermes Niestety, jak widać ze statystyki nasza świadomość w dużej części nadal jest na etapie socjalistycznym, kiedy wszystko było 'niczyje' ... Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: następny 15.08.11, 12:55 to się zgadza,tak 3/4 przedsiębiorców padło"ofiarą" ale własnej chciwości.poczytaj o dysproporcjach dochodów,"lepiej" jest tylko w Rumuni i Bułgarii.mowa o krajach zrzeszonych w ue.ale oczywiście wyzyskiwany pracownik to najbardziej lojalny pracowni.hehehe.takie kanty jak nabijanie klienta w promocję czyli:ogromne -70% i malusieńką czcionką "do",to oczywiście tylko marketing,i nic to że przecież owego "do" osoby ze słabszym wzrokiem nie są wstanie dojrzeć.przecież klient powinien chodzić do sklepu z lupą albo jeszcze lepiej z mikroskopem. pozwolę sobie nieśmiało zauważyć że to byt kształtuje świadomość a nie odwrotnie,i nic to nie ma wspólnego z socjalizmem, to jest ponad ustrojowe.skoro nie zrozumiałeś owego "paca" to przypomnę ci przysłowie o Kalim. może znasz??.sam przyznałeś że to tylko sugestia sądu,żaden tam nakaz.dość skwapliwie zrealizowana ,toż to nadal niekonsekwencja. a zatem nie dowiodłeś że to nie było na zasadzie coś za coś. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: następny 15.08.11, 13:51 Bosz... od tego bozia dala oczy i rozum, żeby zobaczyć owo 'do' i pilnować się, żeby nie dać się złapać na chwyty marketingowe. W smsy typu 'wygrałeś właśnie mercedesa' też wierzysz ? Oczywiście, kłania się konieczność edukacji ludzi starszych w zakresie stosowanych metod wciskania kitu. Powiedzenie - nie przysłowie - o Kalim było cytowane trochę wyżej, ale w nieco innym kontekście. Czy sugestia sądu była skwapliwie zrealizowana - o tym nic nie wiemy, więc nie stosuj proszę nadinterpretacji. Jeśli Tesco by nie zgodziło na tę sugestię, co byś krzyczał ? Że Tesco złe, niemoralne, niszczy ludzi itp. Widać i tak źle, i tak niedobrze. Ale odeszliśmy od meritum. Powtórzę więc swoje zdanie w paru punktach: 1. jeśli pracuję, powinnam być w porządku w stosunku do pracodawcy, przestrzegać regulaminów itp. 2. jeśli nie podoba mi się pracodawca i uważam, że jest nie w porządku z jakiegokolwiek powodu - zmieniam pracę. 3. jeśli mam podejrzenia co do nieuczciwych metod pracodawcy - zawiadamiam policję lub sąd pracy 4. kradzieży nic nie usprawiedliwia. Dziękuję za rozmowę :) Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: następny 16.08.11, 00:51 widzę że masz dość specyficzna skłonność do osądzania ludzi z pominięciem okoliczności,a przy tym zapominasz o czymś tak ważnym jak normy zwyczajowe.poprzedni kierownik zezwalał na podjadanie,zatem można przyjąć że dla pracownic był to taki nie formalny bonusik.nie wiesz czym się motywował,może porostu uważał że lepiej jak produkty krótkotrwałe wylądują w żołądkach zamiast w śmietniku.zatem kflifikacja kradzież wydaje się dość pochopna.to że takie zjawisko trwało wiele lat powoduje że coś co dla nowego było kradzieżą dla innych sankcjonowanym zwyczajem.widzę że wciskanie kitu czyli w najprostszym rozumieniu nieprawdy to dla ciebie tylko marketing,masz dość ciekawą mentalność, powiedział bym pokrętną.z jednej strony bez pewności że to była kradzież nazywasz radykalnie. z drugiej przechodzisz do porządku dziennego nad na plugawymi metodami marketingowymi godzącymi w najsłabszych,to dość "ciekawa" postawa.w przyzwoitych środowiskach ma swoją dość specyficzną nazwę. to że tego typu chwyty marketingowe są legalne świadczy o słabości państwa,za odrą było by to przestępstwo, a gdzie wysokie standardy. przecież mowa o firmach międzynarodowych. już ci pisałem jak wejdziesz do szamba to przesiąkniesz szambem,a właściciel tego szamba nie ma prawa domagać się abyś pachniał.to że sugestia sądu została skwapliwie zrealizowana jest oczywiste,przecież zmiana z dyscyplinarki na porozumienie to dla pracodawcy dość ryzykowny precedens.skoro zaryzykował to znaczy że miał w tym swój własny interes. jaki, łatwo się do myśleć .rezygnacja z dyscyplinarki czyniła skargę tych kobitek bezprzedmiotową i pozwalała zamknąć wokandę bez orzekania.czego zatem teskacz godzi się na kompromis,przecież ten zawsze jest zgniły jak każdy kompromis.w moim odczuci zdawali sobie sprawę że dalsze postępowanie to kolejne argumenty i dowody po obu stronach,i nie pisz mi tu o jakichś ludzkich odruchach,takich korporacje nie mają.tam liczy się tylko zysk.czego najlepszym dowodem są 15minutowe przerwy, gdy tym czasem w starej uni ten sam teskacz musi udzielać dwóch jedna 30 min płatna ,druga 60 nie płatna. a to wszystko w sytuacji gdy w polsce markety dają znaczne zyski i przy stratach nap. w uk.o 15 min. mówi się że "za dużo żeby się wysikać za mało żeby się wysr... " a gdzie reszta.a ty mi tu o podjadaniu ukradkiem jak dowód świadomej winy.jak zobaczysz w banku kasjerkę jak ukradkiem podjada w godzinach kasowych to dzwoń na policję ,na pewno ukradła parę banknotów i je żre.skoro nie było orzeczenia i to prawomocnego niema winnych kradzieży,nadal obowiązuje zasada domniemanej niewinności,pojmujesz moralisto hipokryto. i proponuję nie rżnij głupa z tymi sądami i policją, doskonale wiesz jaka jest opieszałość jednych i drugich,to właśnie media bywają w takich sprawach najskuteczniejsze,nie policja czy sądy,codzienność dowodzi że jak maluczkiemu się zamarzy odrobina sprawiedliwości to bez presji ze strony mediów nic nie wskóra. P.S. proponuje żebyś sobie poczytał książkę Grzesiuka "pięć lat kacetu" wtedy może zrozumiesz co to znaczy byt kształtuje świadomość,może,choć trochę wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: następny 17.08.11, 23:05 Przeczytałam dyskusję i nie bardzo rozumiem. Kobity kradły ? kradły No i po co tu jeszcze dorabiać jakieś ideologie, szamba, sztuczki marketingowe i inne wyjaśnienia. Kradły i tyle. I zostały ukarane, amen. Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: następny 18.08.11, 01:27 jeszcze sąd prawomocnie nie orzekł ale ty wiesz.przecież przekupka zawsze wie najlepiej.a kara jaka kara,porozumienie stron to nie kara to kompromis.może naucz się czytać ze zrozumieniem.to dzięki takim tłukom angole w Polsce miejscowych traktują jak w koloni. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: następny 26.08.11, 16:53 Przecież sąd już orzekł. Chłopak, przeczytaj ze zrozumieniem artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
mataharii Apel!!! przestańcie tam kupować!!! 16.08.11, 15:28 niech mają za swoje cudaki jedne, może ta kobiecina była naprawdę głodna? załować jej bułki czy pieroga?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
showmessage TESCO 19.08.11, 14:30 Każdy ma prawo do swojego zdania. Moim zdaniem kara była niewspółmierna do wykroczenia. Nie mówię że bezpodstawna, ale po prostu niewspółmierna. "Błądzić jest rzeczą ludzką." Nie bądźcie automatami, żeby i Was ktoś kiedyś nie potraktował z automatu. ;) Stara prawda dotycząca wszystkich dziedzin życia. Odpowiedz Link Zgłoś
rozmawialski Okazja ujawnia złodzieja 21.08.11, 11:07 Brawo Tesco! Może inni złodzieje w Polsce wezmą sobie to do serca. Panie sobie podjadły "plasterek" "małą paróweczkę"? A jakim prawem zeżarły nie swoją własność???? Od kiedy to pracownikowi wolno żreć produkty z półki? Przecież to własność właścicieli firmy. Czy Pani opiekująca się chłodnią z wędlinami staje się częściowo jej właścicielką od częstego wchodzenia do środka? Co usprawiedliwia jej ZŁODZIEJSTWO?? Odpowiedz Link Zgłoś
letofon Re: Okazja ujawnia złodzieja 21.08.11, 13:43 no dobra,a co usprawiedliwia preziów że biorą ogromne gratyfikacje za "wyniki" osiągane nap. dzięki "oszczędzaniu" na nadgodzinach,śmieciowych umowach,itd. jakie wzorce takie normy .czy większy"złodziej" ma prawo osądzać mniejszego "złodzieja",na tym polega problem,nie na jakimś tam plasterku tandetnej wędliny. Odpowiedz Link Zgłoś
znow_ja kradzież to kradzież 26.08.11, 16:57 A co ma piernik do wiatraka ? Rozmawiamy o kradzieżach w sklepie, nie o jakichś prezesach czy innych. Kradzież jest kradzieżą. A najbardziej mnie rozbawił tekst 'zrobili z nas złodziejki'. No kuurcze, nikt nie musiał robić, same się zrobiłyście. Odpowiedz Link Zgłoś