alakyr 15.08.11, 18:37 Cóż, pamiętam takie artykuły sprzed 40 lat tylko pisano w nich o ZSRR. Pod koniec co prawda robi się ciekawiej ale to tylko krytyka Obamy z pozycji skrajnie neoliberalnych, bo Gadomski inaczej nie może. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kmieniec Myszka Miki twardsza niż dolar 21.08.11, 19:41 O kurde, nie wiedzialem, ze red. G. jest rudy! Odpowiedz Link Zgłoś
paputekonly Przypowieść indyjska o zasadach gospodarczych USA 21.08.11, 21:22 Dawno, dawno temu, w pewnej wiosce w Indiach pewien mężczyzna obwiescił, że będzie kupował małpy płacac po 10 dolarów za sztukę. Wiesniacy, widzac, że małp dookoła jest pod dostatkiem, wyruszyli do lasu, aby je łapac. Mężczyzna kupił tysiace małp po 10 dolarów, ale kiedy ich populacja zaczęła się zmniejszac, wiesniacy zaprzestali starań. Mężczyzna zatem oglosił, że zapłaci za małpę po 20 dolarow. To sprawiło, że wiesniacy wzmogli starania i znowu zaczęli łapac małpy. Wkrótce populacja małp jednak spadła jeszcze bardziej i ludzie zaczęli wracac do swoich gospodarstw. Stawka została podniesiona do 25 dolarów, a małp zrobiło się tak mało, że problemem było w ogóle zobczyc jakas małpę, a co dopiero ja złapac. Mężczyzna zatem ogłosił, że kupi małpy po 50 dolarów za sztukę! Ponieważ jednak musiał udac się do miasta w ważnych interesach, jego asystent pozostał w wiosce, aby prowadzic skup w jego imieniu. Pod jego nieobecnosc asystent zaproponował wiesniakom: 'Popatrzcie na te ogromna klatkę i te wszystkie małpy, które zebrał. Sprzedam je wam po 35 dolarów, a gdy mężczyzna wróci z miasta, odsprzedacie mu je po 50 dolarów.' Wiesniacy wydobyli wszystkie swoje oszczędnosci i wykupili wszystkie małpy. I nigdy więcej nie zobaczyli ani owego mężczyzny ani jego asystenta, tylko wszędzie małpy. Witajcie na WALL STREET "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych" "Party is the madness of many, for the gain of a few." Jonathan Swift Odpowiedz Link Zgłoś
adam.2x Na nieco pozytwniejszą nutkę 21.08.11, 22:47 Jedną z najważniejszych osiągnięć Swiata w XX wieku są narodziny swiadomosci że bogacenie się w drodze fizycznych podbojów i podziałów nikomu już się nie będzie opłaciło. Ostatnia dekada tylko to przekonanie umocniła. Pojawia się zasada "make money not war" i uważam że to będzie siła napędowa porządku swiatowego w nadchodzących dziesięcioleciach. Nie można porównywać sytuacji USA z imperiami rzymskim czy brytyjskim bo siła USA nie opiera się na podporządkowaniu fizycznym innych ale na efektywnosci własnego społeczeństwa na własnym terytorium. Raczej to inni zabiegają usilnie o ochronę przed swymi wrogami prawdziwymi czy urojonymi. Jest już chyba oczywiste dla kazdego że tacy petenci będą musieli się bardziej sami zająć swymi sprawami i to będzie jeden z ważnych programów oszczędnosciowych dla USA. Poza tym są duże inne możliwosci w zwalczeniu deficytu i uważam że w ciągu następnych dwóch lat zostanie stworzony system który deficyt zlikwiduje (lub co najmniej sprowadzi do nieszkodliwego poziomu) i pozwoli na szybki wzrost gospodarczy. Obecnym problemem jest nie tyle brak finansowych srodków co niepewnosć linni politycznej i ustaw prawnych w następnych 2 latach. To powoduje duże ryzyko w uruchomieniu srodków na walkę z kryzysem i deficytem bo nikt nie wie w jakim kierunku skierować pieniądze dopóki sytuacja ustawodawcza nie wyklaruje się. Na szczęscie w ostatnich tygodniach zaczyna się rysować jakby powrót zdrowego rozsądku w kołach ustawodawczych, być może to wakacje mają pozytywny wpływ na mózgi polityków, i ja jestem optymistą. Odpowiedz Link Zgłoś
paputekonly Od rozsądku silniejsza jest chciwość.. niestety.. 22.08.11, 04:17 Jestem realistą.. lol.. "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych" "Party is the madness of many, for the gain of a few." Jonathan Swift Odpowiedz Link Zgłoś