Dodaj do ulubionych

Rozprawa z Tymoszenko

12.10.11, 21:10
A może z tym gazem było tak: Ukraina wtedy podkradała gaz z dostaw idących na zachód, nie płaciła za faktury wystawiane przez Rosjan.
Rosjanie pompowali powiedzmy 1000 m3 na wejściu na Ukrainę, na zewnątrz jako realizacja kontraktów z zachodem wychodziło 200 m3 a Ukraina twierdziła że zużyła dla siebie 400 m3 i za to chciała płacić. Gdzieś cholera po drodze zginęło 400 m3.
W końcu Rosjanie się wkurzyli i zaczęli pompować tylko 200 m3 jako realizację kontraktów z zachodem wstrzymując dostawy dla Ukrainy.
Na to Ukraina, tak, Ukraina zakręciła kurki na zachodnich granicach przerywając dostawy na zachód, a na to Rosjanie zakręcili wszystko. No i zaczęło się.
Na zachodzie ten scenariusz jest dobrze znany, u nas podobnie jak z wojną w Gruzji, wszystkiemu winien imperializm rosyjski, biedna Ukraina czy Gruzja są tylko ofiarami.
Na koniec konkluzja: Wacek Radziwinowicz kłamie.
Obserwuj wątek
    • skilt Rozprawa z Tymoszenko: Ukraina jest demokratycznym 13.10.11, 12:58
      państwem ze swoim prawem, które musi być respektowane. Jeżeli tzw. "demokratyczne" państwa uważają, że ich standardami jest najeżdżanie innych państw wykorzystując swoje pojęcie praw człowieka, wolności, etc i świadomie fałszywe dane (Irak, Afganistan, Libia), mordując innych ludzi nawet oskarżanych o .......(bin Laden) to uprzejma prośba aby skończyć z hipkryzją. Koniec.
    • vandermerwe Re: Rozprawa z Tymoszenko 15.10.11, 06:38
      "Kijów próbuje właśnie dowieść przed Sądem Arbitrażowym w Sztokholmie, że kontrakt z Rosją jest nieuczciwy, a wczorajszy werdykt to tylko potwierdza."

      Panu Redaktorowi znowu cos sie miesza. Nawet w swietle tego, co napisal jedno z drugim nie ma nic wspolnego. Tymoszenko mogla podpisac kontrakt jak najbardziej niekorzystny dla Ukrainy, ktory jednak zgodnym z prawem dokumentem. Natomiast w arbitrazu obie strony, majace roznice zdan na tematy kontraktowe, probuja dojsc do "ugody". Kontrakt moze byc uznany za niewazny ( w co raczej watpie) ale nikt do wiezienie nie pojdzie, gdyz nie taka jest rola arbitrazu. A juz wspominanie Putina w tym kontekscie to fantasmagorie Autora. Tak przy okazji, warto by poznac szczegoly obu spraw, gdyz dotychczas sprawe Tymoszenko czy tez owego arbitrazu znamy z calkiem beznadziejnych przekazow medialnych w stylu "kontrakt jest nieuczciwy". Co to znaczy?

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka