heraldek 19.10.11, 11:23 Arbeit macht frei ......US Freedom i Demokracy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
orgelmusik Studenci tanią siłą roboczą w USA 19.10.11, 11:23 Z całym szacunkiem, ale mam wyje*ane na Stany Zjednoczone, ich "wspaniałość", "kurtularność", "mesyjańskość" i pęd za "demokracją". Czego wszystkim innym serdecznie życzę. Wystarczy trochę oleju w głowie, by nie mieć żadnej chęci tam jechać. Odpowiedz Link Zgłoś
wyjepka Studenci tanią siłą roboczą w USA 19.10.11, 13:26 U mnie na wsi mówią, że US to “The land of the fee and home of the slave”. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Mariusz Zawadzki 19.10.11, 13:56 ludzie... przecież ten dziennikarz zajmuje się chyba wyłącznie wynajdywaniem haków na USA... Spis artykułów: wyborcza.pl/dziennikarze/0,84008.html obłęd. Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Re: Mariusz Zawadzki 19.10.11, 16:28 Widocznie tez byl na Work and Travel :) Stary doscip: Europejczyk wyladdowal na lotnisku JFK w Nowym Jorku.Wysiadl z samolotu i obladowany bagazem idzie pzrez terminal. Nagle patrzy... Na podlodze lezy 100 dolarowy banknot. Przystanal na chwile, posapal, podrapal sie po glowie, i powiedzial do siebie: "Kuuuu... zmeczony jestem. Bede zbieral od jutra" Odpowiedz Link Zgłoś
occam Re: Mariusz Zawadzki 22.10.11, 16:53 Specjalnie nie musi sie wysilac :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 If you don't like America, go to Africa 19.10.11, 16:17 Tak. Tak wlasnie jest. Minimalna placa to okolo 7 dolarow za godzine. Dla Amerykanina. Z tego Amerykanin musi sie utrzymac. Oni sie spodziewali czego?... Tego czego sie spoziewala moja kuzynka z Polski: "Pojade, popracuje, pozwiedzam, a z tego co mi zostanie kupie sobie w Polsce mieszkanie". Tym w Europie naprawde poprzewracalo sie w glowach Odpowiedz Link Zgłoś
curvaturadiculo Re: If you don't like America, go to Africa 19.10.11, 20:13 > Tak. Tak wlasnie jest. Minimalna placa to okolo 7 dolarow za godzine. Dla Amery > kanina. Z tego Amerykanin musi sie utrzymac. Buahaha. Widzę, ze ludzie uwierzxa w kazda pierdołę, gdyż nie chce im się pomyśleć i zastanowić nad tym, skąd Amerykanin bierze RESZTĘ pieniędzy potrzebnych mu do utrzymania sie. Może się "utrzymać" za $7/h na różne sposoby. 1. Korzystac z pomocy społecznej i niskich stawek podatkowych dla biednych. 2. Być studentem/uczniem i mieszkać przy rodzicach. 3. Być pracujacym bezdomnym i mieszkać z żona i dziećmi w jakims pokoju hotelowym opłacanym przez opiekę społeczną. 4. Zasuwac 16 h dziennie , najlepiej na dwóch etatach, i wtedy zarabia tyle jakby pracował 8 h za $14/h. 5. Mieć druga pracę, za więcej niz $7/h lub emeryture, a ta za $7/h to tylko dorabianie. 6. Mieszkac w "mobile home" czyli przyczepie, zaparkowanej w jakims ciemnym kącie albo na łodzi zacumowanej na jakiejs rzece (nie płaci się podatków) Rzeczywiście świetne. Świetny to przykład na to, ze ci z Afryki w ogóle nie wiedza co dobre. Nie znają się na Ameryce! Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Re: If you don't like America, go to Africa 20.10.11, 02:18 Pan jest bardzo elokwentny, ale ta elokwentnosc nie zmienia faktu ze minilana placa w USA wynosi okolo 7 dolarow za godzine, a dla kelnerow i pracownikow rolnych znacznie mniej, mniej wiecej 60% tych 7 dolarow. Niewiele wiecej niz 7 dolarow nagodzine zarabia kasjerka w sklepie czy facio ukladajacy towary na polkach. Skad mawziac reszte - to jego prywatna sprawa bo w USA nie ma socjalizmu i Panstwo niespecjalnie stara sie o obywatela. Ci co jada na WOrk & Travel powinni sie najpierw DOKALDNEI dowiedziec gdie jada i na jakich warunkach. Nie jest to bowiem zadna "wymiana kulturalna" ani nie jest organizowana pzrez Departament Stanu. Jedyny uklon w strone programi ze strony Departamantu Stanu to umozliweinie parcy na wizie J1 (ktora normalnie do pracy nie upowaznia) oraz umozliwienie uczestnikom W&T otrzymania takiej wizy. Kontrakt o parce i inen szczegoly organizowane sa pzrez niezalezne przedsiebiorstwa, powiedzmy, "turystyczne" i Departament Stanu nic do tego nie ma. Wiec jak facio jedzie na W&T to powinien sie dokladnie dowieidziec gdzie jedzie, gdzie bedzie pracowal, za ile, ile bedzie go kosztowalo mieszkanie, kto je zorganizuje, czy bedzie mial ubezpieczenie i jakie. Itede. Nie jest wina Ameryki ani Departamentu Stanu ze studenci sa jak dzieci i tzreba ich prowadzic zaraczke. Przynajmniej tutejsi studenci tacy nie sa. A Pani/Panu REdaktor zyce aby pzreprowadzali dokladniejsze rozeznania zanim wyakocza z "rewelacjami" i oskarzeniami Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Nie czytaty, nie pisaty... 19.10.11, 16:21 "Przyznaje, że nie patrzył za bardzo na zapisane w kontrakcie warunki pracy." Widzialy galy co kupowaly?... Nie czytaty, nie pisaty a milionerem by sie chcialo zostac?... Odpowiedz Link Zgłoś
curvaturadiculo Re: Nie czytaty, nie pisaty... 19.10.11, 20:16 Ale ty mamulu to od razu widac, że cytaty i pisaty. I na pewno milioner, z takimi talentami. Człowiekowi wierzyc się nie chciało, że w Ameryce może spotkac takie dziadostwo. Ale nie martw się, fama idzie w świat i następni juz beda czytać takie umowy uważniej. Co się odwlecze to nie uciecze. Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Re: Nie czytaty, nie pisaty... 20.10.11, 02:09 Milosnik Ameryki pisze :"następni juz beda czytać takie umowy uważniej" Z cala pewnoscia nie beda czytac Odpowiedz Link Zgłoś
nibywroclawianin Studenci tanią siłą roboczą w USA 19.10.11, 17:29 Tamci studenci wykazali się po prostu naiwnością i brakiem życiowego doświadczenia. Gdy się szuka pracy w nieznanym miejscu, trzeba zrobić dobre rozeznanie. Trzeba się dowiedzieć jaka to będzie praca, za ile pieniędzy, ile godzin pracy jest wymagane w tygodniu, jakie są koszty życia, kto zapewni mieszkanie, w jakich warunkach, za ile, czy wyżywienie będzie zapewnione czy też samemu trzeba będzie sobie organizować. A już gdy się pracuje to trzeba uważać aby nie ulec wypadkowi. Jeśli pracodawca wymaga wykonywania czynności grożących utratą zdrowia lub życia, to należy odmówić ich wykonania. Odpowiedz Link Zgłoś
curvaturadiculo Re: Studenci tanią siłą roboczą w USA 19.10.11, 20:18 > Tamci studenci wykazali się po prostu naiwnością i brakiem życiowego doświadcze > nia. Gdy się szuka pracy w nieznanym miejscu, trzeba zrobić dobre rozeznanie. Słusznie, trzeba wiedzieć, że na świecie są złodzieje potrafiący sie ładnie reklamować, także w Ameryce. Być moze takie artykuły pomoga innym zrobic to rozeznanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wrd6611 Studenci tanią siłą roboczą w USA 19.10.11, 19:08 Nie takie numery wycinali Hamerykanie. Dla paru centow cale firmy do Meksyku wywiezli. Wszystko z Chin i Meksyku. Odpowiedz Link Zgłoś
curvaturadiculo Re: Studenci tanią siłą roboczą w USA 19.10.11, 20:19 Kiedyś dla paru centów firmy przywożono do Ameryki. Nie jest powiedziane, ze zawsze musi tak być. Odpowiedz Link Zgłoś
nowy-trend Studenci tanią siłą roboczą w USA 19.10.11, 20:35 Ameryka, Ameryka to słynne USA! To było kiedyś kiedy ameryka potrzebowała za każdą cenę każdą ilość siły roboczej i płacono godziwe wynagrodzenie. Jeszcze wcześniej ami wyślili nieolnictwo gdzie ktoś zakwalfikowany jako niewolnik ani to maszyna ani człowiek musiał zapychać ile się dało- prawie darmo. Było to dla Ameryki i Anglii tzw. "czarne złoto". Dzisiaj kiedy banki amerykańskie rabują obywateli tanimi bez pokrycia przeżeczeniami trzeba jakoś firmę utrzymać czyli znaleźć frajerstwo gotowe pracować ciężko i prawie za darmo. Poniważ amis są narodem walczącym o prawa człowieka w całym żwiecie ale nie u siebie to wymyślają program "pracuj, ucz się i zwiedzaj amerykę". I to wszystko funkcjonuje na tej zasadzie że większość nie była nigdy w żadnym porządnym kraju, znają słabo język angielski i po trochu są zastraszeni. Takie coś nigdy by człowiekowi uczciwemu nie wpadło do głowy gdyby nie był amerykaninem. Wspaniała wizja wolnej Ameryki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Re: Studenci tanią siłą roboczą w USA 20.10.11, 02:20 No wlqasnie.oira tych studentow za morde i zmuszaja do wyjazdu do Ameryki, No, po prostu zmuszaja! Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Studenci tanią siłą roboczą w USA 22.10.11, 19:07 mamula66 napisał: > No wlqasnie.oira tych studentow za morde i zmuszaja do wyjazdu do Ameryki, No, > po prostu zmuszaja! Daj sobie spokoj. Nie od dzis wiadomo, ze te wyjazdy maja w pierwszej linii oplacac sie jednej osobie - i nie jest nia wyjezdzajacy. Umowy z reguly konstruowane sa tak, aby wygladac na wodoodporne, ale takimi nie sa. Wtedy na miejscu okazuje sie nagle, ze kwaterunek kosztuje "nieco" wiecej, wymagana jest jakas kaucja, ktorej potem sie nie zwraca, bo costam. W dodatku ci ludzie pracuja wiecej, niz miejscowi, poniewaz spekuluje sie, ze nie beda szperac w przepisach. Ludzie wyjezdzaja, poniewaz chca zobaczyc kawalek swiata, ktory bedzie dla nich raczej niedostepny. Tymczasem nieuczciwi pracodawcy wykorzystuja ich a rzad USA sie tym nie przejmuje, bo nie uwaza, za obcokrajowca nalezy otoczyc specjalna ochrona prawna, poniewaz zwyczajnie ma prawo nie orientowac sie w tamtejszych warunkach. I ma to w nosie, ze instytucja, ktora raczej jest po to, aby promowac wizerunek USA obraca sie przeciw nim. Odpowiedz Link Zgłoś
red_adidas Inteligenci w USA:))) 20.10.11, 07:29 Ciekawe doświadczenie dla przyszłych inteligentów, na pewno zweryfikuje ich Hollywoodskie wyobrażenia o USA. Może da im do myślenia choć wątpię... Odpowiedz Link Zgłoś
red_adidas USA 20.10.11, 07:34 nie jest dla myślących inaczej. W USA trzeba zdrowo kombinować by wyjść na swoje, a jak ktoś nie ma "predyspozycji" to lepiej niech siedzi w domu. Nikt nikomu w USA niczego nie daje za darmo... Odpowiedz Link Zgłoś
gampp Studenci tanią siłą roboczą w USA 22.10.11, 16:51 jestem pewny, ze wszyscy komentujacy ten artykul(zwlaszcza krzykacze) byli w stanach i zobaczyli jak tam jest. ja bylem kilka razy jak studiowalem i nie wyobrazam sobie lepiej spedzonego czasu. ta sytuacja z artykulu to wyjatek, ktorego mozna latwo uniknac czytajac umowe... Odpowiedz Link Zgłoś
malkontent6 Głupota ludzka nie zna granic. 22.10.11, 17:00 "Od pierwszego dnia pracy mam silne bóle pleców." U mamy studencik nie musiał pracować. "Taśma z czekoladkami przesuwa się bardzo szybko." Tak to już jest w fabrykach. "studenci musieli dźwigać paczki z czekoladą po prawie 30 kilo" A kto miał dźwigać? Służące? "pracowali często na nocne zmiany" To straszne, zamiast balować w nocy musieli pracować. "można w nich znaleźć zastrzeżenie drobnym druczkiem, że praca polegać będzie na staniu, chodzeniu, pochylaniu się, cyklicznym powtarzaniu ruchów i dźwiganiu do 27 kilo." Tak, tak, studenciaki, nie było napisane, że praca polegać będzie na leżeniu na plaży i piciu piwa z kolegami. Odpowiedz Link Zgłoś
miroo Właśnie taki jest cel tego programu: tania siła 22.10.11, 17:59 robocza zwłaszcza w sektorze usług... Odpowiedz Link Zgłoś
hong2 Studenci tanią siłą roboczą w USA 22.10.11, 18:03 Prawda jest taka. Wiekszosc ludzi na W and T to Europa Wschodnia glownie byly CCCP. Ci ludzie po 2 miesiacach nie wracaja do siebie tylko zostaja w USA nielegalnie pracujac, a nawet zdobywajac prawo jazdy social security i niekiedy zyjac z opieki spolecznej (np. jak laska bedzie samotna matka). Wiec to nie USA tylko oni wykorzystuja system. Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Studenci tanią siłą roboczą w USA 22.10.11, 19:01 hong2 napisał: > Prawda jest taka. Wiekszosc ludzi na W and T to Europa Wschodnia glownie byly C > CCP. Ci ludzie po 2 miesiacach nie wracaja do siebie tylko zostaja w USA nieleg > alnie pracujac, a nawet zdobywajac prawo jazdy social security i niekiedy zyjac > z opieki spolecznej (np. jak laska bedzie samotna matka). Wiec to nie USA tylk > o oni wykorzystuja system. Jesli ktos pracuje nielegalnie, to w zadnej mierze nie korzysta z systemu opieki spolecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Zlikwidowac program. Nikt tych studentow w USA 22.10.11, 18:50 nie potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
romad2447 Studenci tanią siłą roboczą w USA 22.10.11, 19:36 "Po kilku miesiącach ciężkiej harówki przy taśmie produkcyjnej w fabryce czekoladek w Palmyrze w stanie Pensylwania, za którą płacono im psie pieniądze, " Czy ktos moze odpowiedziec ile im placono czytajac taka propagande? Pozniej dowiadujemy sie,ze placono studenta $8, za prace ktora nie wymaga zadnych kwalifikacji. Dla wszystkich co nie wiedza w USA placi sie za wiedze i umiejetnosci,a jesli twoja prace moze wykonywac student z Afryki,to znaczy,ze czas na konkretny zawod. Odpowiedz Link Zgłoś
1.kora Studenci tanią siłą roboczą w USA 23.10.11, 21:57 Przykro się czyta te komentarze kiedy wraca się do swojego kraju po takich wakacjach. Powyższy artykuł jest niestety bardzo fragmentaryczny i nie oddaje dramatu sytuacji,w której znalazło się 400 studentów. Nie przedstawia również polityki firmy Hershey's, która od lat zarabiała miliony zatrudniając studentów w tych warunkach. To nie jest żaden wyjątek tylko jeden z wielu przykładów do czego przez ostatnie lata służył ten program. Na pewno część z Was była w Stanach i nie doświadczyła niczego takiego. Zapewniam was jednak, że setki studentów przeżyła właśnie takie wakacje bez szansy na zmianę pracy czy odzyskanie pieniędzy które zapłaciły ich rodziny by ich tam wysłać, zmuszeni na miejscu do podpisania zmienionych kontraktów np. bez obiecanych nadgodzin, wykonując pracę dalece cięższą niż opisywały to ich kontrakty w atmosferze ciągłego strachu, zmuszeni mieszkać w mieszkaniach których cena daleko przekracza cenę rynkową i nie są to warunki, w których chce się mieszkać 3 miesiące, na każdym kroku zastraszanych zwolnieniami i deportacją przez sponsora i pracodawcę. Takie były nasze wakacje póki nie zaczęliśmy strajku, podobne wakacje przeżyli studenci w innej fabryce w stanie Missouri. Gdyby nasza firma była niewinna nie rozwiązała by natychmiast kontraktu ze sponsorem zapewniając, że nie będzie zatrudniać więcej studentów. Dzięki strajkom 400 miejsc pracy wróciło do lokalnych mieszkańców, których masowo zwolniono by zatrudniać nas. Nie są to doświadczenia budujące dobry obraz Ameryki ale pomoc jaką otrzymaliśmy od wielu Amerykańskich rodzin i związkowców kiedy zaczęliśmy strajk była bezcenna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś