Dodaj do ulubionych

Bo Kasia obgryzała paznokcie

31.10.11, 07:10
Cóż, słowo dziecka przeciwko słowu nauczycielki...brak świadków, obdukcji lekarskiej nie ma, ale wyrok niekorzystny dla nauczycielki jest. Kolejny dowód na to, jak niewiele dla rodziców znaczą nauczyciele, i jak bardzo społeczeństwo chce wierzyć w to, że nauczyciele są winni całemu złu, jakie spotyka ich grzeczne, kulturalne, pracowite i uczące się dzieci.
Obserwuj wątek
    • iwano19 Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 07:11
      Tzw."małe ojczyzny"-kolesiów,środowisk, uważających się za dumę kraju.Takich przypadków można by opisywać w nieskończoność ale to,niestety,nie tylko nasz problem.
    • wiarus25 Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 07:33
      bo taka jest prawda, nauczycieli juz nie ma, to funkcjonariusze, klasa upadla niedorobionych przecietniakow wyladowujacych wlasna frustracje na dzieciach.

    • mreck Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 07:38
      Uderzyła? A może lekko puknęła, komentując: Kasiu wyjmij paluszki z buzi?, może przeżycie nie było traumatyczne? Może w konwencji żartu? Obie strony się zagalopowały, a gdzie tu dobro dziecka?
      Gdy chodziłem do podstawówki, lanie uczniów było na porzadku dziennym. Moja wychowawczyni pani B. matematyczka, regularnie wpadała w szał, waląc głową ucznia w tablicę. Pani D. łapała za "pejsy", pani P. lała linijką, az rece puchły. O dziwo, nie pamiętam agresywnych mężczyzn. Raz tylko Pan C. przesympatyczny historyk, podniósł kolegę Marka, klasowego osiłka za fraki i posadził go z powrotem w ławce. Całkiem go popieram. Każdy z nas marzył, zeby ktoś gnojowi spuscił manto.
      Gdybym przyznał się w domu, że nauczyciel w szkole musiał podnieść na mnie rekę, dostałbym od ojca dwa razy bardziej.
      Nie popieram takiego zachowania nauczycieli, ale odrobina rozsądku powinna w końcu zwyciężyć..
      • erg_samowzbudnik Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 07:53
        Ten świat schodzi na psy . 2 lata procesu . To jest chore.
        • conn-x-5 no to Kasia ma przerypane 31.10.11, 08:09
          Szkoda dziecka jak i szkoda wiekszosci dzieci w tym popapranym kraju
      • czarnaplandeka Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 01.11.11, 06:49
        > Gdy chodziłem do podstawówki, lanie uczniów było na porzadku dziennym. Moja wyc
        > howawczyni pani B. matematyczka, regularnie wpadała w szał, waląc głową ucznia
        > w tablicę. Pani D. łapała za "pejsy", pani P. lała linijką, az rece puchły.
        > ...
        > Gdybym przyznał się w domu, że nauczyciel w szkole musiał podnieść na mnie rekę
        > , dostałbym od ojca dwa razy bardziej.
        Masz pecha, bo przyszło Ci dorastać w czasach ciemnogrodu (mi zresztą też)
        Doskonale pamiętam, jak sfrustrowane, zakompleksione stare panny albo niedoje...bane mężatki zwane szumnie "panie nauczycielki" wyżywały się na uczniach a niestety rodzice nigdy nie uznawali racji swojego dziecka, ono zawsze było winne a posra..na "pani" ucycielka zawsze miała rację i wszystkim ich następczyniom wydaje się, że dalej tak można.
        Zgadzam się, że są też rozwydrzone dzieci, którym rodzice na wszystko pozwalają byle tylko mieć tzw. święty spokój
    • pis-dryk Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 08:06
      dlatego ja w ogole nie dotykam uczniow - w zadnych okolicznosciach! unikam tez jak ognia kontaktu ucznia ze mna. ten kraj jest chory i dlatego to wszystko tak wyglada.

      jest jeszcze druga strona medalu: ponizanie slowne i fizyczne nauczycieli przez uczniow. takie zdarzenia maja miejsce codziennie, ale srodowisko pietnuje tych nauczycieli, ktorzy ida na policje zlozyc doniesienie o popelnieniu przestepstwa (przypominam, ze nauczyciel jest funkcjonariuszem i w zwiazku z tym taka sprawa pozniej toczy sie z urzedu i odcina tym samym wszystkie mozliwosci zamiecenia sprawy pod dywan). ten system jest chory, a jedyne lekarstwo na to, to granat i budowanie wszystkiego od nowa - bez KN, ZNP i PO-wskich ministrow oswiaty.
      • zwyklaosoba A oficjalnie co można zrobić dziecku ? 31.10.11, 12:14
        Nic. Jak napluje na nauczyciela, to jako rodzic mogę co najwyżej walnąć gadkę umoralniającą, bo jak chwycę za pas, to mam prokuratora i opiekę społeczną. Nauczyciel z kolei nie może nawet podnieść głosu na dziecko. I tak rośnie nam kasta nietykalnych - naszych dzieci. Takim sposobem sami sobie zgotowaliśmy (a właściwie zidiociali politycy zgotowali nam) ten los.
        • aramba Re: A oficjalnie co można zrobić dziecku ? 31.10.11, 22:12
          To bardzo ciekawe, że wychowanie wyobrażasz sobie jedynie przy pomocy paska. No cóż, co kraj, to obyczaj.
          • lala-chupacabra Re: A oficjalnie co można zrobić dziecku ? 06.11.11, 13:26
            głupia jesteś, kolejna dziewczynka z misją która trudnego dziecka nie spotkała
    • oloros Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 08:10
      u nas zeby nie wiem co sie stalo winnych niema
      jezeli dotyczy to urzednika tym bardziej
      nie ma jednego czlowieka HONORU - tak pomylilem sie , przepraszam
      bedzie tysiace argumentow, watpliwosci
      winny nie istnieje
      a przepraszam - dziecko albo ta kartka - Ja igdy
      smieci nie spoleczenstwo
    • jochaar Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 08:12
      Sąd to w takim przypadku najgłupszy sposób. Pani nauczycielka ma przecież krewnych i znajomych którzy zawsze pomogą biednemu pedagogowi. Kiedy mojego starszego syna nauczyciel od WF źle traktował to poszedłem do szkoły i wlazłem do jego kanciapy z drzwiami. Pan usłyszał wyraźnie kim jest i co może się z nim niedługo stać. Pomogło na tyle, że i młodszego syna po upływie dziesięciu lat omija. Nauczyciele też ludzie i też może im pomóc strzał w mordę.
      • mreck Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 08:48
        ups. Jochar, naprawdę? Kurcze, to ty? Wszedłeś do gabinetu z futryną? A twojego synka zgarneli za zielsko? Brachu, witaj w klubie niedomytych.
        • jochaar Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 09:19
          Nie kolego. Mojego syna nauczyciel od fikołków bez przerwy obrażał różnymi epitetami i robił z niego klasowe pośmiewisko. Dla 10 latka to raczej niezbyt miłe. A skąd u Ciebie od razu takie podejrzenia? Czyżby niedorobiony geniusz, któremu zły los kazał zostać belfrem?
        • cornice Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 14:48
          "ups. Jochar, naprawdę? Kurcze, to ty? Wszedłeś do gabinetu z futryną? A twojego synka zgarneli za zielsko? Brachu, witaj w klubie niedomytych."

          Frustratom odbijajacym sobie problemy emocjonalne na dzieciach, musi miec kto przypomniec, ze dzieci, chociaz jeszcze sa slabsze fizycznie i niewyrobione zyciowo, maja rodziny, ktore moga upomniec sie o ich prawa. I to jest rola rodzica. Czemu tu sie dziwic.
          Jakby mnie, doroslego, ktos trzepnal w twarz za obgryzanie paznokci to by sie zdziwil, sam bym sie o to postaral. A ze to bylo dziecko, to postaral sie rodzic. I dobrze. Tak ma byc.
          • zdybka Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 15:28
            Frustratom odbijajacym sobie problemy emocjonalne na dzieciach, musi miec kto p
            > rzypomniec, ze dzieci, chociaz jeszcze sa slabsze fizycznie i niewyrobione zyci
            > owo, maja rodziny, ktore moga upomniec sie o ich prawa. I to jest rola rodzica.
            > Czemu tu sie dziwic.
            > Jakby mnie, doroslego, ktos trzepnal w twarz za obgryzanie paznokci to by sie z
            > dziwil, sam bym sie o to postaral. A ze to bylo dziecko, to postaral sie rodzic
            > . I dobrze. Tak ma byc.

            I przewracamy medal, na druga strone.........
            Dwa lata koszmaru ,temat ciagnacy sie w nieskonczonosc ,teraz i prasa.
            Rodzice zafundowali dziecku, spokoj psychiczny ,nie ma co !!!!!!!
            • dean08 Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 22:44
              Racja akcja bez sensu - przecież wystarczyło panią nauczycielkę "dotknąć" książką czy tam kartkami. Ciekawe co by było wtedy...
      • franciszek18 Jak synek ma mózg jak tatuś to sie nie dziwie ze 31.10.11, 11:49
        Nauczyciel sie go czepiał .
        • jochaar Re: Jak synek ma mózg jak tatuś to sie nie dziwie 31.10.11, 12:21
          Znasz sprawę? Bo podejrzewam, że nie.
    • tymon99 Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 08:36
      ty pewnie nauczyciel, co?
    • czarnyhs Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 08:45
      no niestety - "zwłoki pedagogiczne" w ogromnej większości to stado świętych krów z twarzami "nieskażonymi żadna myślą".... Z monopolem na rację, wiedzę i nieomylność. Tylko szkoda, że jest to z niepowetowaną stratą dla naszych dzieci - bo PRAWDZIWEGO NAUCZYCIELA to z przysłowiową świecą szukać.
    • jaklucz Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 09:01
      Obdukcji? O czym Ty piszesz? Według Ciebie sprawa byłaby dopiero wtedy, kiedy pobiłaby ją aż do krwi? Czy wystarczyłoby złamanie? Sąd w dwóch instancjach potwierdził, że ją uderzyła. Gadasz bzdury i zaprzeczasz oczywistym faktom. Puknij się w głowę!
    • debergerac Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 09:16
      "tylko zwróciłam mu uwagę, dotykając kartkami" :) Paradne.
      "Ależ wysoki sądzie, ja tylko zwróciłem poszkodowanemu uwagę łechtając go baseballówką..."
      • lala-chupacabra Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 06.11.11, 13:30
        debergerac napisał:

        > "tylko zwróciłam mu uwagę, dotykając kartkami" :) Paradne.
        > "Ależ wysoki sądzie, ja tylko zwróciłem poszkodowanemu uwagę łechtając go baseb
        > allówką..."
        >

        jesteś żałosnym zaperzonym oszołomem. Pani pewnie kserówkami dała po łapach, które były wsadzone w usta w trakcie obgryzania paznokci. Doskonale wyobrażam sobie, jak ta sytuacja musiała wyglądać. Ot, i już mamy "uderzenie w twarz" bo kartka zapewne musnęła buzię. Jak kserówki mogły zaboleć? co najwyżej "zszokować" co mogło byc uznane za nieprzyjemne. To wstyd, żeby o takie gó... toczyła się sprawa. Dziecko już nawet tego niie pamięta. Pewnie to dziecko czeka w życiu o wiele więcej nieprzyjemnych przeżyć. A o takie coś, to wstyd podnosić sprawy. Poszło o ambicje obu nauczycielek i tzw. "walkę suk".
    • miroslove Dotyk kartką to normalna rzecz 31.10.11, 09:25
      No rzeczywiście, jak komuś się zwraca uwagę to trzeba go dotknąć kartką. Przecież to normalna praktyka. Bokser gdy walczy - czytaj zwraca przeciwnikowi uwagę, że to on jest lepszy - dotyka rywala rękawicą i to wielokrotnie. Nikt nie ma o to do niego pretensji. Normalne jest też, że pani nauczycielka ciąga dzieciaka po sądach (bo wiadome, że w przypadku pozwu dziecko będzie musiało zeznawać jako pokrzywdzone).

      A teraz na poważnie - jeśli pani dyrektor jest poważną osobą powinna zwolnić tą nauczycielkę dyscyplinarnie skoro sąd ustalił, że udeżyła dziecko. Mnie też w dzieciństwie "dotykano" linijkami, kluczami czy rękami i jakoś nie wspominam tego miło ani nie diagnozuję u siebie jakiegoś przemożenego wpływu pedagogicznego.
      • nerwus0 Re: Dotyk kartką to normalna rzecz 31.10.11, 09:36
        Ty za to nie walczyłeś z ortografią.
        "Udeżyłeś" z grubej rury. Hi, hi, hi.
        Jakby cię uderzono to może byś się przyłożył do nauki.
        • cornice Re: Dotyk kartką to normalna rzecz 31.10.11, 14:54
          nerwus0 napisał:

          > Ty za to nie walczyłeś z ortografią.
          > "Udeżyłeś" z grubej rury. Hi, hi, hi.
          > Jakby cię uderzono to może byś się przyłożył do nauki.

          Albo dokladnie odwrotnie. Trudo uczyc sie ortografii (geometrii, fizyki, chemii, historii) od przyglupa uzywajacego przemocy wobec dzieci.
    • flat-ower Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 10:27
      Co ty smucisz? Babsko po menopauzie chyba, należace do wykwintnego sanockiego towarzystwa, nietykalna od zawsze wreszcie się nadziła na matkę, która nie odpuściła ! Przzwyczajona była raszpla , ze rodzice są od kupowania im kwiatów, czekolad i koniaków a tu proszę , jedna niewdzięczna... Za łeb i ze szkoły wyrzucić, niech robi chórek u plebanka!
    • kochanic.a.francuza Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 10:32
      Nie bije sie dzieci.
      Nauczycie moze sie wkurzyc, bo takie sa dzieci-wkurzajace. Nauczyciel czlowiek i moze sie pomylic. Ludzka rzecz. Ale tez nauczycie nie jest swieta krowa i powinien umiec przprosic.
    • franciszek18 Popieram pania nauczycielke brawo! 31.10.11, 11:40
      Dzieci w szkole robią co chcą nie ma dyscypliny nad nimi A chore mamuśki biegają na skargę do pani dyrektor.
      • jochaar Re: Popieram pania nauczycielke brawo! 31.10.11, 12:24
        Franiu po co Ty wypisujesz te androny? Chcesz gwiazdą netu zostać?
    • volim Głupia matka 31.10.11, 11:40
      Biedna Kasia. Czy naprawdę działa w interesie dziecka matka (też przecież nauczycielka), która robi raban, gdyż ktoś trzepnał dziecko kartkami, aby nie obgryzało paznokci? Zamiast wytłumaczyć dziecku, że może nauczycielka miała dobre intencje, żąda postępowania wyjaśniającego i wynajmuje adwokata, który w jej imieniu domaga się przeprosin, zapewne grożąc przy tym sądem i innymi konsekwencjami. “Sąd był traumatycznym przeżyciem” – skarży się matka, która sama do tej sytuacji doprowadziła.
      Nie pochwalam też wytoczenia sprawy o pomówienie przez nauczycielkę – po co? - ale może w tej sytuacji była to po prostu jej strategia obrony.
      A jaką naukę wyniosła z tego Kasia? Pewnie nie ma już czego obgryzać. Gdyby nie jej matka, dziś nie pamiętałaby już incydentu z kartkami. I może miałaby dłuższe paznokcie.
      • bawarska Nauczycieka pozwałą matkę, nie odwrotnie 31.10.11, 19:42
        matka opowiadała innym o zdarzeniu, a nauczycielka ją pozwała, bo uznała, że matka ją oczenia. Trzeba nauczyć się czytać ze zrozumieniem, ćwiczenia ze szkoły podstawowej.
      • kr_kap Re: Głupia matka 01.11.11, 01:57

        właśnie tak kończy się "trzepanie" dzieci w szkole.

        pewnie nauczyciele mieli dobre intencje, w przypadku volim.
        ale całe rozumienie tekstu pisanego wygnali z biednej główki, wygnali...

        • volim Re: Głupia matka 01.11.11, 10:38
          Rzeczywiście, masz rację, adwokata wynajęła nauczycielka. Ale tym razem czytam dokładnie: to matka zapewne nalegała na postępowanie wyjaśniające i wyjaśnienia na piśmie (w szkołach takie załatwienie sprawy chyba nie jest normą?), nauczycielka musiała aż wielokrotnie zapewniać, że tylko “dotknęła” twarzy dziewczynki (czyżby do rozmowy lub wielokrotnych rozmów między nimi jednak doszło?), to matka po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego i wbrew jego ustaleniom domagała się przeprosin dla córki, to matka nadal rozpowszechniała informację, że nauczycielka uderzyła dziewczynkę – do tego stopnia, że tamta czuła się zmuszona wynająć adwokata.
          Coś więc jest nie tak. Moja główka, istotnie, była często trzepana – może dlatego nie rozumiem, czym – poza chyba osobistą wendetą – kierowała się matka, w taki sposób rozdmuchując sprawę, która jako belfrowi mogła jej przecież posłużyć do udzielenia dziewczynce bardziej wartościowej życiowej lekcji.
    • zwyklaosoba No to teraz pozew w drugą stronę - o naruszenie 31.10.11, 12:07
      nietykalności cielesnej małoletniej. Skoro sąd już raz uznał, że do tego doszło, to jest szansa, że inny skład w tym samym sądzie orzeknie tak samo.
    • nerwus0 Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 13:38
      Obgryzanie paznokci to choroba. Onychfagia.
      Niech się mamuśka zainteresuje zdrowiem dziecka, zamiast biegać
      po sądach.

      Onychofagia - obgryzanie paznokci spowodowane zaburzeniami osobowości, stresem, niekontrolowaniem emocj, problemami neurologicznymi.
      • cornice Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 14:58
        nerwus0 napisał:
        > Obgryzanie paznokci to choroba. Onychfagia.
        > Niech się mamuśka zainteresuje zdrowiem dziecka, zamiast biegać
        > po sądach.
        >
        > Onychofagia - obgryzanie paznokci spowodowane zaburzeniami osobowości, stresem,
        > niekontrolowaniem emocj, problemami neurologicznymi.

        Wspolczujaca nauczycielka, z dobrego serca, probowala zaaplikowac dziewczynce terapie...
        • zdybka Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 15:41
          cornice napisał:

          Wspolczujaca nauczycielka, z dobrego serca, probowala zaaplikowac dziewczynce t
          > erapie...
          Terapie( tylko jaka ) zafundowala dziewczynce matka .
          Przesluchania ,sady .......... o zgrozo,marna rodzicielka.
          • aramba Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 22:14
            No chyba jednak nie. Taka terapię zafundowała Kasi siła pedagogiczna w osobie tej pani, która, raczej przypadkowo, jest nauczycielką w szkole. Nie, no umiesz odwracać kota ogonem. Czyżby to Alik?
            • zdybka Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 22:46
              aramba napisał:
              Taka terapię zafundowała Kasi siła pedagogiczna w osobie t
              > ej pani, która, raczej przypadkowo, jest nauczycielką w szkole.

              A mama utrwala to przez nastepne dwa lata i jeszcze dluzej.
              Nazwalam ja marna rodzicielka i potwierdzam moje zdanie.
              Powinna znalezc inne rozwiazanie a przede wszystkim dziecko
              chronic od stresu i jego innych problemow.

              Nie, no umiesz
              > odwracać kota ogonem. Czyżby to Alik?
              Taka wypowiedz, zachowaj dla swoich .
              • aramba Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 23:31
                No cóż, gdyby pani nauczycielka zamiast stosując zasadę, że najlepszą obroną jest atak pomyślała przez chwilę o dobru dziecka, to nie byłoby problemu.

                Nie, alikolubna. Ta wypowiedź jest w stu procentach przeznaczona dla Ciebie.
    • rf-a Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 13:46
      dziwie sie, ze te "nauczycielke", ktora "dotykala" uczennice, jak sama przyznala, a sad ustalil, ze uderzyla, jeszcze nie oskarzono z urzedu o molestowanie dziecka: nie ma "dotykania" uczniow! jej sie wydaje, ze jej wszystko wolno a uczen to jest smiec: i tak to jest w zyciu, pani "nauczycielko": to osoba poszkodowana uznaje, czy byl czynny napad lub molestowanie czy nie a nie osoba napadajaca! nie ma "dotykania" uczniow i uczennic, ani walenia ich ksiazkami: takich "nauczycieli" co to robia i jeszcze co gorsza uwazaja, ze wszystko jest w porzadku z pracy trzeba wywalac i to z mety!



      • volim Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 14:55
        Nie decyduje ani osoba poszkodowana, ani osoba “napadająca”, tylko sąd. Ale może masz rację – po co strofować dzieci, narażająć się na pretensje i nieprzyjemności; niech się lepiej poobgryzają i pozagryzają.
        Zdarzyło mi się raz zwrócić uwagę może 10-letniej dziewczynce, która przebiegła przez ruchliwą ulicę na czerwonym świetle, cudem chyba unikając potrącenia przez tramwaj. Po wysłuchaniu moich uwag dziecko oświadczyło, że mogę jej naskoczyć, gdyż ona ma prawa i może mnie oskarżyć o molestowanie.
        Nie napiszę, co było dalej.
        • cornice Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 15:02
          volim napisała:

          > Nie decyduje ani osoba poszkodowana, ani osoba “napadająca”, tylko
          > sąd. Ale może masz rację – po co strofować dzieci, narażająć się na prete
          > nsje i nieprzyjemności; niech się lepiej poobgryzają i pozagryzają.
          > Zdarzyło mi się raz zwrócić uwagę może 10-letniej dziewczynce, która przebiegła
          > przez ruchliwą ulicę na czerwonym świetle, cudem chyba unikając potrącenia prz
          > ez tramwaj. Po wysłuchaniu moich uwag dziecko oświadczyło, że mogę jej naskoczy
          > ć, gdyż ona ma prawa i może mnie oskarżyć o molestowanie.
          > Nie napiszę, co było dalej.

          Dodaj jeszcze, ze w obu tych sytuacjach nie dostrzegasz roznicy.
    • zenon444 politicalobserver.pl 31.10.11, 17:42
      Sprawa żołnierskiego Honoru, wolność słowa a czarny PR
      obserwatorpolityczny.pl/?p=1596
      Roślina, która może zniszczyć wszystkie rządy
      obserwatorpolityczny.pl/?p=1573
      27 rybich głów Lewiatana
      obserwatorpolityczny.pl/?p=1563
      Oburzone dzieci w postkapitalistycznej mgle
      obserwatorpolityczny.pl/?p=1470
      Dlaczego tylko biedni utrzymują ten system?
      obserwatorpolityczny.pl/?p=728
      Dlaczego Polska potrzebuje broni niekonwencjonalnej?
      obserwatorpolityczny.pl/?p=472
      Dlaczego Polska potrzebuje Marynarki Wojennej? I jakiej?
      obserwatorpolityczny.pl/?p=472
      Jakiej Polski chcemy?
      obserwatorpolityczny.pl/?p=1191
      Czy Al Kaida podejmie działalność polityczną?
      obserwatorpolityczny.pl/?p=945
      Nie, dla obcej kulturowo imigracji!
      obserwatorpolityczny.pl/?p=752
      Dlaczego Polska potrzebuje Rosji a Rosja Polski mniej…
      obserwatorpolityczny.pl/?p=514
      Zmiany w Unii Europejskiej? Czy Unii Europejskiej?
      obserwatorpolityczny.pl/?p=498
      WTC 9/11 – konsekwencje geostrategiczne
      obserwatorpolityczny.pl/?p=454
      Kosztowne błędy zachodu w konflikcie asymetrycznym po 9/11
      obserwatorpolityczny.pl/?p=452
      Lech Wałęsa Czas na komunizm XXI wieku
      obserwatorpolityczny.pl/?p=788
      Gaz łupkowy – polska nadzieja czy przekleństwo Europy?
      obserwatorpolityczny.pl/?p=450
      Nowe polskie imperium – strategiczną konsekwencją łupków?
      obserwatorpolityczny.pl/?p=1212
      Lekcja gruzińska a myślenie strategiczne w Polsce
      obserwatorpolityczny.pl/?p=512
      Rosyjski orzeł ma dwie głowy, trzeba uważać jak “dziobnie”!
      obserwatorpolityczny.pl/?p=760
      Kadencyjność a może losowanie sędziów w sądach?
      obserwatorpolityczny.pl/?p=505
      Generał Waldemar Skrzypczak: przyszły Marszałek — Prezydent?
      obserwatorpolityczny.pl/?p=1414

    • sigm_0 Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 21:12
      Jest jeszcze sprawa karna za bezpodstawne oskarżenie......
    • snellville Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 21:23
      co wy tu pieprzycie
      ile sie dostalo od nauczycieli w latach siedemdziesiatych tylko ja wiem
      w domu dostawalem poprawke
      jakos zyje i czesto wspominam (dobrze) tych nauczycieli z ktorych wiekszosc juz nie zyje
      kupa lalusow jestescie
      wiekszosc waszych dzieci jest rozpieszczonym badziewiem
      dobrze o tym wiecie
      • aramba Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 31.10.11, 22:20
        To bardzo ciekawe. Mnie w latach siedemdziesiątych jakoś nikt nie bił i nie narzekam na swój los. No cóż, może na prowincji albo w jakiejś Warszawie, na przykład, tak było. Ja, rzutem na taśmę załapałem się na przedwojennych nauczycieli. Dziwne, jakoś nas nie bili, chociaż trzymali krótko. Tym właśnie różni się stupajka od nauczyciela. Dyrektorce ś.p. pani Marii Wochowskiej nikt w całej szkole nie podskoczył. Fakt, czasem krzyczała, ale żeby dotknęła chociaż kogo? A po co? Miała autorytet, to wystarczyło. Wystarczyło, w 90% przypadków, że spojrzała.
        • snellville Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 01.11.11, 00:02
          aramba napisał:

          > To bardzo ciekawe. Mnie w latach siedemdziesiątych jakoś nikt nie bił i nie nar
          > zekam na swój los. No cóż, może na prowincji albo w jakiejś Warszawie, na przyk
          > ład, tak było. Ja, rzutem na taśmę załapałem się na przedwojennych nauczycieli.
          > Dziwne, jakoś nas nie bili, chociaż trzymali krótko. Tym właśnie różni się stu
          > pajka od nauczyciela. Dyrektorce ś.p. pani Marii Wochowskiej nikt w całej szkol
          > e nie podskoczył. Fakt, czasem krzyczała, ale żeby dotknęła chociaż kogo? A po
          > co? Miała autorytet, to wystarczyło. Wystarczyło, w 90% przypadków, że spojrzał
          > a.

          ``````````````````````````````````````````````````````````````````
          wiesz dalaczego wystarczylo gdy sie tylko spojzala?
          bo wiedziala gowniarzu ze sie nie poskarzysz do rodzicow bo ci pstryczka dala bo w domu dostalbys nastepne pranie
          nauczyciel tak jak kazdy czlowiek w pracy chce odwalic swoje godziny i nie szuka problemow
          • aramba Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 01.11.11, 13:54
            Mylisz się, ale, po pierwsze, nie wymyślaj mi od gó...arzów. Po drugie, bardzo mi Cię żal. Twoja szkoła to musiał być przedsionek piekła, którego mogłeś "zasmakować" po powrocie ze szkoły do domu. W każdym razie dziękuję za to co napisałeś. Tylko potwierdziłeś moje dotychczasowe spostrzeżenia dotyczące zdecydowanej większości obszaru tego biednego (w każdym rozumieniu tego słowa) kraju, tej krainy cwanych debili zwanej Polską. Zawsze byłem przeświadczony, że nie należy wypuszczać się w Polsce dalej niż do mostu w Tczewie.
    • belferxxx >że czyn nauczycielki trochę(!!!) zabolał Kasię< 31.10.11, 23:46
      Tako rzecze sąd! Dzieci też nic nie zauważyły!Więc warte to było 2 lat procesu i męczenia dzieci! Ta mamuśka mogła zwrócić uwagę, wysłuchując drugiej strony, ale robić z tego taką aferę...;-)
      Chora jest matka Kasi po prostu!
      • snellville Re: >że czyn nauczycielki trochę(!!!) zabolał 01.11.11, 00:07
        belferxxx napisał:

        > Tako rzecze sąd! Dzieci też nic nie zauważyły!Więc warte to było 2 lat procesu
        > i męczenia dzieci! Ta mamuśka mogła zwrócić uwagę, wysłuchując drugiej strony,
        > ale robić z tego taką aferę...;-)
        > Chora jest matka Kasi po prostu!

        ```````````````````````````````````````````````````````````````pamietam ze szkoly ze najbardziej rozwcieczonymi byly dzieci nauczycieli
        kazde jedno dziecko bez wyjatku
    • bzykajacyhamster Mam pytanie 01.11.11, 03:45
      Chcialem wszystkich Panstwa uprzejmie spytac dlaczego nikt nie zauwazyl, ze Kasia jest wolnym aczkolwiek malym Czlowiekiem i ma prawo obgryzac SWOJE paznokcie gdzie chce i kiedy chce. Rozumialbym oburzenie pani gdyby Kasia bezczelnie malowala lakierem do paznokci ucho kolegi z sasiedniej lawki albo w ogladala pod stolem transmisje meczu Brazylia-Urugwaj na ajfonie.
      Poza tym jedna sprawa nie daje mi spokoju. Ja tam psychologiem nie jestem ale jak swiat swiatem zawsze slyszalem, ze obgryzanie paznokci u dzieci to reakcja nerwowa. Nie slyszalem natomiast o metodzie leczenia tej przypadlosci walnieciem w leb. Ale moze takich nowoczesnych metod ucza teraz na pedagogice, oswieccie mnie dobrzy ludzie...
    • an.no Bo Kasia obgryzała paznokcie 01.11.11, 08:50
      Właściwie to nikt nie wie co tam rzeczywiście się zdarzyło. Diabeł niestety często leży w szczegółach. A obie strony były niezdolne do sensownego dialogi i skończyło się tak jak się skończyło. Każdy może popełnić błędy, ale najważniejsze jest, aby o nich rozmawiać, pozwalając zachować godność obu stronom a nie linczując kogoś. Nauczycielka zrobiła źle, jeśli uderzyła dziewczynkę. Ale matka postąpiła tak samo głupio, robiąc z tego aferę na cały nauczycielski Sanok, pewnie nie dając nauczycielce nawet sensownej okazji do wyjaśnienia zdarzenia, lecz od razu żądając przeprosin i uniżania się. Obie strony przyczyniły się do tej sądowej paranoi, a koszty ponieśli podatnicy, teraz jeszcze mocno się tym ekscytując.
      • cornice Re: Bo Kasia obgryzała paznokcie 01.11.11, 23:23
        Wyrodna matka skrzywdzila wlasne dziecko upominajac sie o jego prawo do nietykalnosci osobistej.
        Nauczycielka "poglaskala" dziecko ksiazka po twarzy w obronie wlasnej prawdopodobnie spodziewajac sie, ze dziecko skonczywszy obgryzac wlasne paznokcie, zabierze sie za paznokcie pani nauczycielki.
        Ja tez bylem w podstawowce w latach 70 -tych i pamietam nauczycieli, ktorzy uczyli i wymagali od siebie i od uczniow, i mieli posluch, a takze frustratow, ktorzy autorytet usilowali sobie wyrobic przy pomocy wskaznika do tablicy, cyrkla do tablicy, pekow kluczy i wyzwisk pod adresem uczniow i ich rodzicow. Zgadnijcie z jakim skutkiem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka