martwalitera
07.11.11, 03:40
Do uatrakcyjnienia manifestacji narodowców przyczyniła się walnie GW jako organizator byłej kontr-manifestacji . Co by mnie obchodziło jakaś manifestacja. Przejdą pokrzyczą i tyle. Ta manifestacja jest znacząca za którą stoją pieniądze, i interesy polityczne. Co mogą manifestować tacy np Grecy - niezadowolenie, spalą kilka budek i samochodów i to wszystko. Politycy nie wystąpią przeciwko reformie systemu finansowego bo to są przecież służący tego systemu. Mogłyby wystąpić resorty siłowe ale muszą coś z tego mieć czyli gwarancje własnego zysku i to nie w Grecji . Stanie się to dopiero wtedy kiedy kryzys finansowy zagrozi ich pozycji (w stanach czy w Anglii) , ale politycy zawsze zadbają oto by ich czymś zająć czyli nową wojną. Czy polscy narodowcy mogą mieć poparcie finansów lub resortów siłowych. Nie - ponieważ nie ma żadnego celu by ich zorganizować i do czegoś wykorzystać. Można sobie wyobrazić scenariusz propagandowy wsparcia prawicy PIS-owskiej ale gdyby nawet ci ostatni doszliby w Polsce do władzy to co by się stało - nic. To samo co było, bowiem ani Polska ani Grecja się w obecnych układach sił międzynarodowej polityki nie liczy a wypowiedzi Tuska, Kaczyńskiego czy Palikota to tylko pustosłowie, kompletnie bez znaczenia bo państwo nie ma w Polsce kontroli nad systemem bankowym ani finansowym a siły zbrojne mogą co najwyżej zwalczać plagę komarów. To wszystko fikcja -etatyzacji . Polacy w Europie Zachodniej znani są jako Faszyści-Narodowcy i Dewoci nie zależnie od tego czy są z prawa czy z lewa czy pójdą na cmentarz. Wystarczy być Polakiem. Wszystko to jest tylko folklor polityczno-historyczny więc trzeba mu dać karnawałową oprawę , naprodukować gadżetów, usmażyć kiełbasy zarobić na tym pieniądze i niech jedni manifestują w centrum drudzy na starówce , trzeci na stadionie czy gdziekolwiek a potem wszyscy się spotkają na jarmarku muzycznym bo to przecież i tak nie ma żadnego znaczenia, a tylko szkoda przepuścić okazji do zabawy.