Dodaj do ulubionych

Jak solidarna Polska

19.12.11, 17:23
ciekawa definicja sprawiedliwości - jako równego stopnia dolegliwości. Ale dlaczego akurat 100 zł "rozporządzalnego dochodu" ma być punktem odniesienia, a nie np. 50 zł - wtedy sporo wzrosłaby rzesza tych, którym należałoby zafundować dodatkowy próg podatkowy, żeby im zasunąć sprawiedliwszą dolegliwość. A w ogóle to, skoro autor dyskwalifikuje dotychczasowy - tfu, "neoliberalny" - system podatkowy jako niedobry, bo nie wzrosły ani dochody budżetu, ani popyt kreowany przez "bogatszych", to niby dlaczego miałoby tego dokazać wprowadzenie progów i podwyższenie podatków? Można dyskutować o systemie podatkowym, ale lepiej, żeby nie siali zamętu doktrynerzy sprawiedliwej dystrybucji.
Obserwuj wątek
    • gregorsamsa Re: Jak solidarna Polska 19.12.11, 18:16
      "A w ogóle t
      > o, skoro autor dyskwalifikuje dotychczasowy - tfu, "neoliberalny" - system pod
      > atkowy jako niedobry, bo nie wzrosły ani dochody budżetu, ani popyt kreowany pr
      > zez "bogatszych", to niby dlaczego miałoby tego dokazać wprowadzenie progów i p
      > odwyższenie podatków?"

      Czy to tak trudno zrozumiec, ze jak sie podniesie podatki to beda wieksze wplywy do budzetu?
      Wprawdzie rynkowi fundamentalisci twierdza, ze jest wrecz przeciwnie, ze obnizenie podatkow dla bogatszych nakreci inwestycje i koniunkture i w konsekwencji zwiekszy tez wplywy do budzetu. Ale to twierdzenie zostalo wlasnie w ostatnich latach empirycznie obalone i to nie tylko w Polsce.
      Efekt nakrecania koniunktury przez obnizanie podatkow dla najbogatszych, jezeli w ogole nastepuje, to jest krotkotrwaly. Dlugotrwala konsekwencja jest rozwarstwienie spoleczne, wzrost zadluzenia (panstwowego i prywatnego) oraz banki spekulacyjne.
      • mol_chemiczny Tak czy inaczej, 40% to przesada i zakrawa na... 19.12.11, 19:59
        Tak czy inaczej, 40% to przesada i zakrawa na karę za obrotność. A są tacy, co to chcieliby dowalić i 50%... Wydaje mi się, że 33% to "psychologiczne" minimum (lub jak kto woli: maksimum) przyzwoitości, zwłaszcza że ze względu choćby na kwotę wolną od podatku najbiedniejsi realnie płacą dużo mniej niż 18%.
        • kamyk_wj Re: Tak czy inaczej, 40% to przesada i zakrawa na 20.12.11, 10:15
          W takim razie, w 16 z 27 krajów Unii bogatsi są karani za obrotność, bo w tylu krajach maksymalna stawka PIT wynosi 40% lub więcej. w 6 krajach jest to nawet 50 i więcej procent.
          Nie wygląda też na to, aby z tego powodu Niemcy, Holendrzy czy Francuzi stali się mniej obrotni.
          Można również zastanowić się nad podatkiem od dochodów kapitałowych. Np. Belgowie podnoszą właśnie podatek od dochodów kapitałowych przekraczających rocznie 20 tys. EUR.
          Nie ma co przypinać łatki "neoliberalnej" do krzywej Laffera. Dla ścisłości: krzywa ta wykazuje, że istnieje maksimum pozyskanego podatku w zależności od stopy; podwyższanie stopy podatkowej poza ten maksymalny punkt powoduje spadek pozyskanego podatku. Nie wynika jednak z prostej analizy tej krzywej, czy w danej sytuacji obniżenie stopy podatkowej spowoduje zwiększenie czy zmniejszenie pobranego podatku.
          Pracuję za granicą i opodatkowuję się w Polsce, bo taniej. Nie wiem, czy jeżeli podniesiona zostanie w Polsce stopa dla tych "bogaczy" zarabiających za granicą ponad 2,2 tys EUR, to nadal będę płacił w Polsce, czy w kraju pobytu. To właśnie przykład działania krzywej Laffera: rośnie stopa, spada baza podatkowa.
      • jamci44 Re: Jak solidarna Polska 19.12.11, 23:27
        nie, nietrudno to zrozumieć, ale wszystko to funkcja koniunktury, a ta jest bardziej kapryśna. Nie ma prostej zależności: podniesienie podatków, wyższe wpływy do budżetu. Podatki płaci się od czegoś i jeśli akurat to "coś" spada, jeśli rośnie bezrobocie, to i z wpływami do budżetu krucho. Albo rośnie inflacja, to wpływy są tylko pozornie wyższe. Dużo takich zmiennych i nieładnie jest o nich nie wspominać.
    • art1973wawa Jak solidarna Polska 19.12.11, 20:25
      Wprawdzie nie ja jestem autorem tego komentarza-przeczytałem go na innym forum,ale wg.mnie oddaje niezwykle celnie ducha powyższego artykułu:[b]"Gdyby Kaczyński 6 lat temu wiedział,że "tuskomatołkom" chodzi tylko o płacenie wyższych podatków to by je Wam podniósł...!"
    • wojna100letnia ale po co 19.12.11, 22:17
      mają wzrastać "dochody budżetu" ? Przecież i tak wszystko zostanie zmarnowane w socjaldemokratycznym bagnie-urzędniczych ćwierćgłówków , smroli z nie-rządu i groteskowego "parlamentu". Oddawanie TEMU państwu większych pieniędzy jest zbrodnią-zubaża masy i jest działaniem na szkodę narodu. Każdy patriota powinien bojkotować nadwiślański bantustan, wylęgarnię aferzystów, złodziei i kolaborantów brukselskiego Molocha. Dlatego podatki powinny być jak najmniejsze-by reketorzy z 'rządu" i sejmu nie mieli wielkiego pola do popisu. I o to powinniśmy zadbać osobiście, płacąc tym sprzedajnym bandytom jak najmniej, robiąc w szarej ile się da. To OBOWIĄZEK patriotyczny i jedyny sposób by Polacy biologicznie przetrwali...
    • paul_kemp Moment, to Solidarna Polska teraz rządzi? 19.12.11, 22:30
      ...że Żaczek tak bacznie przygląda się poczynaniom tej partii? Poza tym ten pomysł SP jest ewidentnie lewicowy i nagle się Żaczusiowi Fasoli nie podoba?
      Żakowski, ty jako komunista chyba powinieneś się z chęcią dokładać do najbiedniejszych z tych swoich ponad 10 tysiaczków, czyż nie?
      Ale nagle komunista stwierdza, że dygnitarze jego pokroju nie mogą być tknięci, a trzeba dowalić biedocie, to znaczy nawet nie biedocie, a dla niepoznaki średniakom. Dziwne podejście jak na komunistę.
      Ciekawe jakby pan komunista zaczął ujadać, gdyby ktoś zabrał się za kwestię "kosztów uzyskania przychodów" dla pismaków.
    • goral27 Jas Fasola ma tu racje 20.12.11, 11:03
      Musimy zwiekszyc podatki, abysmy mogli bardziej wspomagac bankrutujace europejskie kraje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka