pssz 20.12.11, 07:45 Obecnie studia są nieopłacalne. To jest takie ukryte bezrobocie. I to może być dodatkowy problem dla wielu uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
srebrnooki Niż zabije uczelnie 20.12.11, 07:49 To nie niż będzie zabijał. Tylko rzeczywiste potrzeby studentów (nie ministrów i profesorów) będą determinowały ilość i jakość produktów przez studentów potrzebnych. Nie powinno się łożyć pieniędzy na ratowanie i podtrzymywanie zbyt dużej ilości miejsc w stosunku do potrzeb. Jedynie co moim zdaniem było by pożyteczne to zanim młoda osoba stanie się studentem dotarcie do niej z narzędziami i informacjami pomagającymi jej zdefiniować jaki kierunek będzie dla danej osoby odpowiedni, zgodny i z umiejętnościami i z chęcią. Korzystając więc z okazji jakie przynosi naturalne (demograficzne zmniejszenie) zapotrzebowania środków na studia. Więcej pieniędzy (środków) można przeznaczyć na szkoły średnie. Tam podnieść jakość kształcenia jednocześnie zwiększając wśród młodzieży szkół średnich świadomość konsekwencji wyboru takiego a nie innego kierunku (włączając w to wybór żadnego z kierunków). Dopiero gdy podaż przewyższa popyt. powstaje prawdziwa konkurencja i warunki do zwiększenie jakości. Jakość występuje również, gdy mniej środków wykorzystywanych jest do wytworzenia produktu niż to ma miejsce gdzie indziej i w innym czasie. Zamiast bić na alarm używając mających tylko funkcje straszenia słów jak np. "zabije" w tytule. Cieszmy się jako społeczeństwo z możliwości które przyniosą lata niżu demograficznego. Sam w sobie nie jest iż niczym złym. Dopiero jak skorzystamy na warunkach które on podyktuje, będzie określać to czy niż dla nas będzie zagrożeniem czy wręcz przeciwnie, okazja do bardziej efektywnego rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 09:38 Kiepska jakość kształcenia to nie tylko kwestia kiepskich "uczelni". System edukacji w Polsce rozkładano, w imię interesów grupowych "nauczycieli" wszystkich szczebli przez 20 lat, a "reforma" Buzka rozłożyła nauczanie na łopatki. Stworzono trzy szczeble, w postaci szkół podstawowych, gimnazjów, i liceów, w których sie nie uczy młodzieży, tylko "naucza" rozwiązywania testów i "przechodzenia" do kolejnych szczebli systemu. Ale stołki dla swoich stworzono. W szkolnictwie wyższym tolerowano chałtury i "pracę" na kilku etatach, żeby zrobić dobrze ;obby "nauczycieli" akademickich. Efekt masz: całą masę "magistrów" po róznych "uczelniach", i prywatnych, i państwowych, którzy nie potrafią liczyć do dziesięciu bez kalkulatora, pisać bez błędów, i zrozumieć rozkładu jazdy na przystanku. Za to mają aspiracje i są "oburzeni". 20 lat temu większość tych "magistrów" nie zdałaby matury w podrzędnnym liceum. Lekarstwem nie jest, jak piszesz, "nadwyżka podaży" miejsc na uczelniach nad popytem, która przyniosłaby poprawę jakości nauczania. Tu trzeba odwrócić 20-letnie zmiany w całym systemie oświaty - zacząć uczyć w sensie przekazywania wiedzy i rozwijania zdolności kojarzenia, a nie rozwiązywania testów, i powrócuć do zasady, że nie każdemu uczniowi z definicji należy się miejsce na kolejnych, wyższych szczeblach nauczania - nie każdy musi iść do jakiegoś liceum, i nie każdy musi zdać maturę, i nie każdy maturzysta musi się dostać na uczelnię. I trzeba zapewne wrócić do jakiejś formy egzaminów wstępnych - to uczelnie muszą decydować, kogo chcą przyjąć, a nie być zmuszane "punktami" na świadectwie, które często są nic nie warte. Wiadomo nie od dziś, bo robiono w Zachodniej Europie odpowiednie badania, że w każdym społeczeństwie europejskim mniej więcej 8% społeczeństwa ma zdolności wystarczające, żeby skończyć studia wyższe na odpowiednim poziomie. Jeżeli studiuje i kończy większy odsetek każdego rocznika, to jest to równanie w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 10:28 asperamanka napisał: > > Stworzono trzy szczeble, w postaci szkół podstawowych, gimnazjów, i liceów, w k > tórych sie nie uczy młodzieży, tylko "naucza" rozwiązywania testów i "przechodz > enia" do kolejnych szczebli systemu. Masz absolutną rację! Absurdy testowe były już opisywane przez gazetę i włos jeżył się na głowie. Np. można pisać zupełnie bezsensowne, niegramatyczne zdania, byle odpowiednie słowo-klucz się w nich znalazło. (Mam taki argument, że to jest argument - punkt za słowo "argument") Ale "nie martw się" - idzie gorsze. W przyszłym roku szkolnym obcina się uczniom 4-5 lekcji tygodniowo. Będą się uczyć jeszcze mniej. > Efekt masz: całą masę "magistrów" po róznych "uczelniach", i prywatnych, i pańs > twowych, którzy nie potrafią liczyć do dziesięciu bez kalkulatora, pisać bez bł > ędów, i zrozumieć rozkładu jazdy na przystanku. Jesteś genialna! Zabawnie i celnie. > Tu trzeba odwrócić 20-let > nie zmiany w całym systemie oświaty - Problem w tym, że nie można wejść dwa razy do tej samej wody - przynajmniej nie widzę takiej możliwości. > Wiadomo nie od dziś, bo robiono w Zachodniej Europie odpowiednie badania, że w > każdym społeczeństwie europejskim mniej więcej 8% społeczeństwa ma zdolności wy > starczające, żeby skończyć studia wyższe na odpowiednim poziomie. Jeżeli studiu > je i kończy większy odsetek każdego rocznika, to jest to równanie w dół. Święta racja. A naprawdę zdolni często się marnują, bo rodzic nie ma możliwości samodzielnie takk ustawić edukacji dziecka, żeby wykorzystać jego wszystkie zdolności i nie zatracić ich w mniej czy bardziej masowej szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
mol_chemiczny Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 11:07 > Efekt masz: całą masę "magistrów" po róznych "uczelniach", i prywatnych, i pańs > twowych, którzy nie potrafią [...] pisać bez błędów [...]. Krytykując innych, wypadałoby samemu być bez skazy ;) które często są nic nie warte. > Wiadomo nie od dziś, bo robiono w Zachodniej Europie so.pwn.pl/lista.php?co=niewart so.pwn.pl/lista.php?begin=europa Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnooki Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 12:29 Jeśli chodzi o akapit przedostatni. a) Poprawa jakości, czyli zmiana obecnego nieefektywnego stanu na bardziej efektywny. Nadwyżka podaży w postaci niżu demograficznego tworzy warunki sprzyjające takiej zmianie. b) Test sam w sobie jest sposobem oceny zdolności kojarzenia opanowanej wiedzy. A więc łączy w sobie obydwie funkcje, które zarzucasz że nie sprawdza. Test testowi nie równy - to raz. Nie samym testem człowiek żyje - to dwa. Stąd c) punkty są tyle warte ile warty jest egzamin. Jeżeli egzamin nie sprawdza ani wiedzy ani zdolności kojarzenia jej, lub sprawdza tylko jedno z nich. Punkty nie są nic warte. d) w systemie punktowym nadal nie każdy maturzysta może dostać się na uczelnie. Z tymże tak jak test nie równy testowi tak uczelnie nie są sobie równe. Więc każdy znajduje miejsce odpowiednie dla siebie i każda uczelnia ma takich studentów na jakich "zasłużyła". e) obecny system ma uniemożliwić korupcje która była zmorą gdy uczelnie same przeprowadzały egzaminy wstępne. Tak egzaminy były przeprowadzane by i tak dostawali się "ci którzy mieli się dostać". Powrót do tego systemu nie polepszy sytuacji. Nie tylko mieliśmy "słabych" studentów, ale na starcie studiowanie umożliwiano w praktyce tylko tym, którzy traktowali korupcje jako normę. Pozostałe akapity nie odnoszą się do tego co pisałem więc i ja się nie odnoszę do nich. Za niedopowiedzenia przepraszam i jak tylko sobie uświadomię ich istnienie postaram się to naprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
kluska11 I bardzo dobrze 20.12.11, 07:57 Pora pozamykac te wszystkie pseudoszkolki gotowania na gazie i przypraw regionalnych produkujace poldebili z papierkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 08:40 To nie niż zabija uczelnie tylko ich fatalna jakość. Większość to fabryka dyplomów. Odpowiedz Link Zgłoś
easy.teraz Niż zabije uczelnie 20.12.11, 08:41 Problem, o którym pisze GW był znany od dawna, od dawna przewidywalny był jego rozmiar i skutki. Nie słyszałem jednak żadnych poważnych analiz rządowych na ten temat gdy była ku temu pora, ani propozycji racjonalnych rozwiązań dla dziesiątków szkół prywatnych i dla ciągle jeszcze nadciągającej destabilizacji demograficznej w sferze szkół państwowych. Nie wiem po co przytacza się banalne opinie rektora jednej z bardziej znanych szkół prywatnych skoro profil jej kształcenia już dawno nie odpowiada rzeczywistym potrzebom rynku, a tysiące szkół zachodnich w materii zarządzania są i były lepszą opcją dla najlepszych studentów. Nie rozumiem jaki światły cel chce się osiągnąć tym artykułem poza stwierdzeniem, że Polak jak zwykle jest mądry po szkodzie... Odpowiedz Link Zgłoś
martwalitera Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 10:37 Ba żeby te stwierdzenia dotyczyły tylko jednej uczelni. Polskie szkolnictwo wyższe jest skrzyżowaniem szpitala psychiatrycznego i zakonu duchowego. Polski student wszystko wie ale nic nie potrafi czego dowodem jest Gazeta Wyborcza gdzie publicyści i dziennikarze uprawiają mentorstwo oraz indoktrynacje,które z profesjonalną publicystyką i dziennikarstwem nie wiele mają wspólnego, ale mieszczą się one w kanonie kulturowym i mentalnym komunistycznego-katolicyzmu. Nauka dla Polaka to połączenie autorytetu świętości duchowej ze scholastycznym dowodem uzasadniającym doktrynę będącą sformułowaną ad hoc racją władzy politycznej i nie ma charakteru merytorycznego ale służy wydobyciu i ugruntowaniu pozycji społecznej naukowca-wykładowcy-mędrca- wodza-polityka i zbawiciela. Niestety nie jest to ani reformowalne ani nie można tego zlikwidować więc będzie tak gnić. To rodzaj psychozy maniakalno-depresyjnej projektowanej w przestrzeń rytuału, charakteryzuje się ona tym że jej celem jest wykład i osoba wykładowcy wpisująca się w osobowość historyczno- społeczną. Przykładem i wzorem fenomenu polskiej nauki jest JPII którego ekwilibrystyka słowna tworzyła osobliwość związku wiary i nauki, pełna erudycyjnych detali sprawiająca wrażenie dyscypliny szczegółowej ale nie mająca żadnego praktycznego zastosowania poza fenomenem psychotycznej posesji. Odpowiedz Link Zgłoś
easy.teraz Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 14:24 Zgadzam się, że tezy formułowane przez GW mieszczą się w kanonie kulturowym i mentalnym komunistycznego-katolicyzmu.Rozwinąłbym jednak to trafne określenie komuno-katolicyzmu, które jest wytworem historycznie rozbieżnej biegunowości, gdzie luka boskości w idei komunistycznej staje się uwydatnieniem teizmu w doktrynie katolickiej. I na tym polega ich wzajemna ukryta zależność a być może nawet tęsknota, której niezaprzeczalnym owocem może być właśnie Gazeta, albo jakaś inna gazeta? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk.systemu.edukacji Niż zabije uczelnie 20.12.11, 08:44 Świetna wiadomość! Niech bankrutują, skoro sobie robią kpiny z nauczania. Szkoda tylko, że aż do 2020 trzeba będzie czekać, bo ja bym ten drukarnie dyplomów bez pokrycia najchętniej zlikwidował już dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek.bejach Niż zabije uczelnie 20.12.11, 08:57 Jest to bardzo dobra wiadomość. Jak napisał jeden z internautów czas zweryfikować te pseudo uczelnie i tym samym podnieść rangę dyplomu Odpowiedz Link Zgłoś
emilly_davisson Niż zabije uczelnie 20.12.11, 08:59 W tym problem, że najlepsze szkoły publiczne też oferują fatalną jakość, tylko za większe pieniądze (dla zaocznych i wieczorowych), a "za darmo" dla stacjonarnych studentów. A jakość ta przed powstaniem szkolnictwa wyższego prywatnego była jeszcze gorsza (typu: studia bez lektoratów z jęz. obcych, polegające na "zjazdach" raz na 2-3 tyg. i wykładach przez mikrofon w salach gimnastycznych czy konferencyjnych, w których nawet tablicy nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk.systemu.edukacji Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 09:07 > W tym problem, że najlepsze szkoły publiczne też oferują fatalną jakość, tylko > za większe pieniądze (dla zaocznych i wieczorowych), a "za darmo" dla stacjonarnych > studentów. To prawda. Dlatego upadek uczelni prywatnych jest sukcesem połowicznym. Ale nadejdzie i pora na rozliczenie uczelni państwowych z kpin, które sobie urządzają, wszystko w swoim czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
lech123456 Akademia Morska, Politechnika Gdańska, Morski Inst 20.12.11, 09:04 Morski Instytut Rybacki itd. itp... Towarzystwa wzajemnej adoracji które już dawno powinny być zlikwidowane Polska nie ma floty (AM), nie ma stoczni (PG wydział okrętowy Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Akademia Morska, Politechnika Gdańska, Morski 20.12.11, 09:35 lech123456 napisała: > Morski Instytut Rybacki itd. itp... > > Towarzystwa wzajemnej adoracji które już dawno powinny być zlikwidowane > Polska nie ma floty (AM), nie ma stoczni (PG wydział okrętowy Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Kohl im za to płacił żywą gotówką od Bankiera... 20.12.11, 10:44 ...Pana Boga, Lucio Geli, który tę kasę mafii włoskiej podpie...ł i za co w końcu zawisnął pod mostem londyńskim Blackfrieries. A patronowali Regan, JP2 & Co. Byli aktorzy, niezbyt rozgarnięci, nie bardzo rozumieli o co Kohlu szło... Pod hasłem "bolszewika bij, bij, bij" załatwili na cacy polski dostęp do morza, który w chwili obecnej uzasadnić można wyłącznie parą kąpielówek suszących się w oknie hoteliku Maryla, w Zoppott/Sopot wzdychającym za latami, gdy Goebbels, czy inny Goering w nim odsiadywali... kotek.filemon napisał: > lech123456 napisała: > > > Morski Instytut Rybacki itd. itp... > > > > Towarzystwa wzajemnej adoracji które już dawno powinny być zlikwidowane > > Polska nie ma floty (AM), nie ma stoczni (PG wydział okrętowy Odpowiedz Link Zgłoś
mlot_na_mlotow Re: Akademia Morska, Politechnika Gdańska, Morski 20.12.11, 17:37 > Zauważ, że nie tyle wina w tym tych konkretnych uczelni - problemem jest to, że > solidaruchy skutecznie rozp***dolili gospodarkę morską. > Może tak poczytaj co nieco o ekonomii dziecinko? Bo teraz to brzmisz jak jakiś homo sovieticus od Ojca Dyrektora- tylko że oni komuchów, a nie solidaruchów obwiniają. Wiem, że jako domniemana feministka nienawidzisz solidaruchów jak psów, ale to, co piszesz to populizm na 4 fajerki. Odpowiedz Link Zgłoś
lech123456 Re: Akademia Morska, Politechnika Gdańska, Morski 20.12.11, 18:21 > Może tak poczytaj co nieco o ekonomii dziecinko? no przecież czyta... Czyta Głos Cadyka i to mu wystarcza do ogarnięcia świata szok nie? że twarde-jądro Michnikowców to takie tłuki Odpowiedz Link Zgłoś
adiks1976 Re: Akademia Morska, Politechnika Gdańska, Morski 20.12.11, 15:25 lech123456 napisała: > Morski Instytut Rybacki itd. itp... > > Towarzystwa wzajemnej adoracji które już dawno powinny być zlikwidowane > Polska nie ma floty (AM), nie ma stoczni (PG wydział okrętowy Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Oszustwo zabije uczelnie 20.12.11, 09:07 Na razie przeczytałem tylko tytuł, ale już mnie ruszyło. To nie niż, to oszustwo, sprzedawanie nic nie wartych dyplomów, fikcyjne egzaminy, "prace dyplomowe" wklejone z internetu po kawałku, mizeria naukowa, dydaktyczna i moralna pracowników uczelni zabije uczelnie właśnie. Nic innego. Do dobrych uczelni, nawet prywatnych studenci zawsze się pchają, trzeba przeprowadzać selekcję. Do śmieciowych nie ma chętnych. Odpowiedz Link Zgłoś
lech123456 Re: Oszustwo zabije uczelnie 20.12.11, 09:10 > Do śmieciowych nie ma chętnych. są chętni Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 09:33 Niż można by wykorzystać na systemowe rozwiązania poprawiające jakość kształcenia - obniżenie liczebności grup (tymczasem MNiSZW życzy sobie grup już chyba po 18 osób na laborce, hehe), obniżenie liczebności roczników (na psi ch*j komu 500 absolwentów prawa rocznie w jednym mieście?), odciążenie kadry z zadań dydaktycznych (Kudrycka się dziwi, że Polska słabo stoi w rankingach, tymczasem młodzi asystenci i adiunkci, którzy wszędzie na świecie ciągną naukę do przodu, bo przecież nie stare pryki przed emeryturą, mają pensum + "dobrowolne" nadgodziny 3-4 razy wyższe niż ich koledzy w cywilizowanych krajach). Moja produktywność po opuszczeniu Zielonej Wyspy(TM) wzrosła trzykrotnie, bo w Polsce byłem tak ubabrany w dydaktykę, że na wiele już mi nie starczało czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
adiks1976 Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 15:29 masz rację -jestem ubabrany w dydaktyce i nie mam czasu czytać literatury, a jestem rok po obronie dr i na wiosnę mam złożyć kolejny projekt badań. Nie mam na to po prostu czasu. A z drugiej strony, bez nadgodzin to bym musiał pracę rzucić. Sorry, ale po doktoracie 2350 na rękę to jest po prostu dołujące i zaczynam mieć tego dość. Odpowiedz Link Zgłoś
organizator_org.domow_inc a jaki poziom !! 20.12.11, 10:17 kiedyś były 2 letnie zasadnicze szkoły zawodowe, a ostatnio poziom naszych uczelni zbliżył sie do 3 letnich...to prawie doganiamy czarny ląd....sprawdzcie w ranking uczeli krajowych...szok!! Odpowiedz Link Zgłoś
emilly_davisson Re: a jaki poziom !! 20.12.11, 11:07 "czarny ląd" swobodnie mówi po francusku/angielsku itd. i na dodatek w paru lokalnych narzeczach. Nawet, jeśli uczęszcza na zajęcia na bosaka. Nawet, jeśli edukację kończy w wieku lat -nastu. Jest czego zazdrościć "czarnemu lądowi". Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Niż zabije uczelnie jak mróz pluskwy... 20.12.11, 10:30 Ta polska epidemia post-solidarnościowa solidarnych szkółek, z ANTY.PRL.KUL-em na czele, jest do chu.ja nie podobna! Solidaruchy wykopały młodzież z kraju za granicę i pupy im będą podcierać już wkrótce czeczeńskie opiekunki... Odpowiedz Link Zgłoś
incognito2012 Niż zabije uczelnie 20.12.11, 12:49 Wyrazy współczucia dla studentów i pracowników nowosadeckiej uczelni. Nie znacie dnia ani godziny zmian jakie czekają waszą uczelnię. Przestanie liczyć się czlowiek, poziom nauki, sklad kadry wykładowczej, zacznie liczyć się pieniądz jaki można wycisnąć z upadającej uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek_i_jego_worek Niż zabije uczelnie 20.12.11, 13:42 Zacząć od wyłączania prądu. Jak to nie pomoże to wprowadzić stan wojenny i szybko się wyrównają braki przyroście naturalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
drugi-pzs Niż zabije uczelnie 20.12.11, 14:59 Jakiś olimpijczyk wybrał uczelnię państwową, zrobił to pewnie z głupoty mas, bo chyba nie przez to żeby się czegoś nauczyć. Uczelnie prywatne tak samo jak inne podmioty prywatne są lepsze od państwowych począwczy od kibli, dziekanaty a skończywszy na poziomie kształcenia. To jest tak jakby do do mercedesa lać chrzczone paliwo (uczelnia państwowa) a do seicento (V....., lub V-P) i pytanie które dalej zajedzie, w takiej chorej gospodarce jak Polska to pierwsze, ale czy ktoś kto uważa się za inteligentnego, bo pewnie Ci którzy wygrywają olimpiady nie mają o sobie mniemania, że są ambitnymi debilami, ma wspierać głupotę? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 15:07 drugi-pzs napisał: "> Uczelnie prywatne tak samo jak inne podmioty prywatne są lepsze od państwowych > począwczy od kibli, dziekanaty a skończywszy na poziomie kształcenia." Szkoda tylko, że prawdziwości tego zdania nie sposób udowodnić. Widocznie logikę też mają jakąś lepszą :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
drugi-pzs Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 15:12 np. Harvard i pare setek lepszych uczelni na świecie niż UJ (Kraków) Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 15:20 No tak. Obie istnieją w tym samym kraju i w tych samych warunkach. W Polsce też prywatne są przeciwnikiem równorzędnym dla publicznych? A może w Niemczech na przykład? Albo w Wielkiej Brytanii? Nie ośmieszaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
drugi-pzs Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 15:42 McDonaldy są w Polsce, a bary mleczne w USA nie, widać że część warunków dotarło do Polski ze stanów, natomiast nie wszystkie, inteligencja do Polski też nie wszędzie trafiła, przykładem są takie Zenki. Odpowiedz Link Zgłoś
adiks1976 Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 15:33 chłopie, w większości uczelni prywatnych uczy kadra która jest na 1 etacie na uczelni państwowej. Uczelnie prywatne prawie żadnej nauki nie robią (z wyjątkami oczywiście). Poziom nauczania jest niżej deski klozetowej. Wiem, bo miałem zajęcia z tym studentami. miałem wrażenie, że nie mówię do nich po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 15:38 Owszem, są w Polsce wyjątki (nieliczne) uczelni prywatnych, które budują własną kadrę i mają poziom porównywalny z publicznymi, niemniej różnica poziomu między typową prywatną i typową publiczną jest gigantyczna. Który olimpijczyk i z jakiej dziedziny miałby iść na prywatną i w jakim celu? Odpowiedz Link Zgłoś
lech123456 Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 16:55 > niemniej różnica poziomu międz > y typową prywatną i typową publiczną jest gigantyczna policz tą różnicę ale w wartościach względnych, tj. uwzględniając dofinansowanie podatników Efekty_publiczbne/Nakłady versus Efekty_prywatne/Nakłady możesz się wtedy zdziwić... Odpowiedz Link Zgłoś
drugi-pzs Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 15:58 uczysz geografii, fajna dziedzina, pewnie zdarzyło Ci się wykładać na jakiejś ekonomicznej prywatnej uczelni, i zależy co do nich mówiłeś, jeśli wymieniłeś jakie są pasma górskie w Polsce to część dziwiła się po co im o tym mówisz, a część w ogóle słabo mówi po polsku i miała Cię w dupie jak każdego innego wykładowcę, od początku twierdzę, że statystycznie w prywatnych szkołach wyższych są mniej inteligentni studenci Odpowiedz Link Zgłoś
adiks1976 Niż zabije uczelnie 20.12.11, 15:23 Pracuję na uniwerku i moim zdaniem jest jeden poważny problem, który uderzy we wszystkie uczelnie, szczególnie w niektóre kierunki. Uniwersytet jest formą, gdzie rozwija się naukę w różnych dziedzinach. Nie tylko po to, żeby zdobyć dyplom i zaraz potem do pracy. Chyba wszędzie na świecie trzeba robić jakieś podyplomówki itp. Problemem, o którym w mediach się nie mówi, jest to, że za kilka lat będzie problem z samodzielnymi pracownikami (dr hab.) a to z tego powodu, że nie zrobią habilitacji wg nowych zasad, które są nieosiągalne dla części nauk. Po prostu nikogo na zachodzie nie interesuje np badanie historii jakiegoś polskiego miasta i w związku z tym marne szanse, żeby ta osoba opublikowała swoje dokonania w wysoko punktowanym piśmie naukowym. Ja akurat jestem geografem i takie możliwości mam, konferencje, granty i staże, o.k., jednak zebranie tylu osiągnięć w czasie 8 lat jest nierealne. Mam swoje życie prywatne i nie zamierzam żyć tylko nauką i dydaktyką ( a często jedna -dwie noce w tygodniu schodzą mi na te sprawy, o dniach już nie mówiąc). Część z nas jednak prowadzi badania ograniczone do regionu i dla regionu, w którym żyje, czy którym się zajmuje. Są to bardzo wartościowe prace, ale dla nas, na lokalny rynek. W niektórych dziedzinach nauki jest wyraźna luka pokoleniowa, są młodzi doktorzy, ale dr hab. i profesorowie są pod emeryturą. Poszczególnym kierunkom właśnie z tego powodu grozi zapaść a nie tylko w powodu niżu dem. Studentów możemy mieć mniej, nic nie szkodzi - zdecydowanie przekłada się to w jakość, ponieważ mam mniej nadgodzin i jestem w stanie zająć się dobrze grupą seminarzystów, którzy realizują naprawdę ciekawe i unikalne tematy prac magisterskich, choć i tak siedzę wieczorami nad tym wszystkim. Każda dziedzina nauki ma swoją wartość i nie można jej mierzyć tym, ilu ludzi po takich czy innych studiach znajdzie pracę, bo nie oto w tym chodzi. Co my młodzi doktorzy mamy powiedzieć, gdy profesor belwederski z wielkimi osiągnięciami mówi nam, że wg nowych zasad on by habilitacji nie zrobił??? To jest jakieś szaleństwo. Czy na naprawdę chodzi o to, żeby zniszczyć naukę polską i pozostawić wyłącznie to, co przynosi dochód??? Zlikwidujmy więc uniwersytety i zostawmy politechniki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lech123456 Re: Niż zabije uczelnie 20.12.11, 17:12 > Czy na naprawdę chodzi o to, żeby zniszczyć naukę polską i pozostawić wyłącznie > to, co przynosi dochód??? > Problemem, o którym w mediach się nie mówi, jest to, że za kilka lat będzie pro > blem z samodzielnymi pracownikami (dr hab.) a to z tego powodu, że nie zrobią h > abilitacji wg nowych zasad, które są nieosiągalne dla części nauk stary co ty pieprzysz... Habilitacja to decyzja twoich starszych kolegów po fachu... Nie ma czegoś takiego jak `problem według nowych zasad'. Co jest wartościową publikacją ustala klika zainteresowanych z danej dziedziny -- mogą te zasady poluzować i habilitacji będzie 5x tyle co teraz a tytuł dr.haba będzie tyle znaczył co mgr za Gierka... Odpowiedz Link Zgłoś
snowbird1 Twarde prawo dla uczelni niepublicznych 20.12.11, 15:25 Samofinansowanie i wara od pieniedzy podatnikow Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Twarde prawo dla uczelni niepublicznych 20.12.11, 15:39 Albo dokładnie odwrotnie - dofinansowanie idące za studentem w tej samej wysokości, ale też identyczne wymagania. Dziś oznaczałoby to koniec prawie wszystkich prywatnych. Odpowiedz Link Zgłoś
lech123456 Re: Twarde prawo dla uczelni niepublicznych 20.12.11, 16:29 > Albo dokładnie odwrotnie - dofinansowanie idące za studentem w tej samej wysoko > ści, ale też identyczne wymagania. Dziś oznaczałoby to koniec prawie wszystkich > prywatnych. no nie wiem... dziś jest tak że państwówka sobie dorabia w prywatnych gdyby student przynosił czesne w zębach i tu i tu... to nagle by się okazało że można kształcić za 20% tego co na UJ i jeszcz mieć 300% publikacji z listy filadejfijskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Twarde prawo dla uczelni niepublicznych 20.12.11, 16:31 Owszem, na "tanich" kierunkach". Na drogich na razie nie ma nawet co porównywać. A pstryknięciem palców nie powstaną. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Twarde prawo dla uczelni niepublicznych 20.12.11, 16:45 spokojny.zenek napisał: > Owszem, na "tanich" kierunkach". Na drogich na razie nie ma nawet co porównywać > . A pstryknięciem palców nie powstaną. Nawet dwoma pstryknięciami, bo kogo w kraju hurtowni i montowni interesuje nowoczesna nauka? Firmy mają swoje R&D i swoje programy grantowe w krajach macierzystych. Odpowiedz Link Zgłoś
lech123456 Re: Twarde prawo dla uczelni niepublicznych 20.12.11, 16:52 > Nawet dwoma pstryknięciami, bo kogo w kraju hurtowni i montowni interesuje nowo > czesna nauka? Firmy mają swoje R&D i swoje programy grantowe w krajach macierzy > stych. to chyba normalne... kraj bez przemysłu nie może mieć nauki stosowanej na poziomie bo po co finansować coś co zgarną inni. Dlatego Politechniki w tym kraju to skandal równy KRUS jeśli nie większy Odpowiedz Link Zgłoś
lech123456 Re: Twarde prawo dla uczelni niepublicznych 20.12.11, 16:50 > Owszem, na "tanich" kierunkach". Na drogich na razie nie ma nawet co porównywać > . A pstryknięciem palców nie powstaną. a czemu? jakaś fascynacja własnością państwową? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Twarde prawo dla uczelni niepublicznych 20.12.11, 16:57 Nie. Trzeźwość umysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
lech123456 Demografia + Internet zmieniają rolę szkoły 20.12.11, 17:01 Zwłaszcza zawodowej... Masę przedmiotów jest zupełnie niepotrzebnych, bo po co się uczyć na zapas (kiedyś to miało sens teraz nie--zawsze się można tanio dokształcić)... W tej sytuacji obowiązujące w Bolandii minima określane oczywiście ekstensywnie Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Demografia + Internet zmieniają rolę szkoły 20.12.11, 17:07 Kolega nie zauważył, że teraz nie tak się buduje programy (w każdym razie z założenia)? Gdzie to są te "minima" w ten sposób określane? Odpowiedz Link Zgłoś
lech123456 Re: Demografia + Internet zmieniają rolę szkoły 20.12.11, 17:14 > Kolega nie zauważył, że teraz nie tak się buduje programy (w każdym razie z zał > ożenia)? Gdzie to są te "minima" w ten sposób określane? kolego nie wiesz o czym mowa to po co się wcinasz? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Demografia + Internet zmieniają rolę szkoły 20.12.11, 17:17 Nie "wcinam", lecz prostuję bzdury. Może w twoim środowisku przyjęty jest taki język, wówczas jednak sugerowałbym udanie sie na inne, odpowiednie forum. Odpowiedz Link Zgłoś
lech123456 Re: Demografia + Internet zmieniają rolę szkoły 20.12.11, 17:31 > Nie "wcinam", lecz prostuję bzdury. bzdury to ty rozsiewasz... obok masz zalecenia pokontrolne PKA jeżeli wiesz w ogóle co to jest... Odpowiedz Link Zgłoś
lech123456 Re: Demografia + Internet zmieniają rolę szkoły 20.12.11, 17:23 spokojny.zenek napisał: > Kolega nie zauważył, że teraz nie tak się buduje programy (w każdym razie z zał > ożenia)? Gdzie to są te "minima" w ten sposób określane? Tzw. case study: www.pka.edu.pl/Dokumenty/Raporty/2011/ue_krakow_ekonomia.pdf Plan studiów stacjonarnych pierwszego stopnia obejmuje łączną liczbę 1905 godzin, tj. o 105 godzin więcej od minimalnej określonej w standardach kształcenia. 1950 godzin w ciągu trzech lat to około 20h/tydzień; Wymyśl sensowne przedmioty wypełniające te 1900 godzin--nie ma szans. Z sensem można wypełnić 1/3 reszta to będa pierdoły--podstawa wypłaty dla zatrudnionej zbędnej kadry.... Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Re: Demografia + Internet zmieniają rolę szkoły 20.12.11, 23:51 > 1950 godzin w ciągu trzech lat to około 20h/tydzień; Wymyśl sensowne przedmioty > wypełniające te 1900 godzin--nie ma szans. Z sensem można wypełnić 1/3 reszta t > o będa pierdoły--podstawa wypłaty dla zatrudnionej zbędnej kadry.... 20 h/tydzień to ok. 4 godzin dydaktycznych (3 godziny zegarowe) dziennie od poniedziałku do piątku - czy to jest tak dużo, zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę, że są w tym zajęcia z WF, informatyki, przedmiotów ogólnych (filozofia, logika), lektorat języka obcego? Po tylu godzinach (czyli zajęciu się działalnością intelektualną od 9.00 do 12.00) i tak zostaje jeszcze czas na pójście do biblioteki, samodzielnie zgłębianie dziedziny swojej przyszłej pracy, dorobienie noszeniem skrzynek w sklepie przez 4 godziny popołudniu, wieczorne piwko i leżenie przed telewizorem... Biedni ci studenci - w soboty i niedziele nie zdążą odpocząć przed poniedziałkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
boguboja Niż zabije uczelnie 20.12.11, 19:29 Bzdura! Już Pan Prezydent załatwi nam zaciąg chińskich studentów! Przecież i w tym też celu udał się do Chin! Odpowiedz Link Zgłoś
red_adidas Kein problem..., 21.12.11, 00:01 zawsze zbędni wykładowcy mogą przebranżowić na murarzy, rektorzy na panów klozetowych a panie docentki mogą pracować w rozrywce tańcząc min. na rurze.:)) Odpowiedz Link Zgłoś
la_seria Uczelnie same zniechęcają studentów! 02.01.12, 18:20 Większość osób nie wie, że uczelnie państwowe same zniechęcają przyszłych studentów - obcinając godziny języków obcych. Jak myślicie, ile godzin języków (i ile języków) mają do dyspozycji studenci krakowskich uczelni? Odpowiedz Link Zgłoś