Dodaj do ulubionych

Absurdalna mitręga

28.12.11, 13:16
Świetny tekst punktujący absurdalność obecnej sytuacji. Tyle, że przyczyna chyba nieco inna. To przecież neoliberałowie próbują wprowadzić zawsze i wszędzie zasadę, że nie ma darmowych lunchy i za leczenie trzeba płacić, nawet jeśli płaci się obowiązkową składkę.

Odpis albo podatek jest wg naszych liberałów nierynkowy, więc trzeba go zastąpić bardziej rynkową składką. A że wychodzi drożej? Po urynkowieniu energetyki też wychodzi drożej, ale dogmat mówi, że ma być rynkowo, to jest rynkowo.
Obserwuj wątek
    • zaba-gd racja 28.12.11, 13:41
      pomysł genialny!
      proste, o ile tylko możliwe jest piękne! koszt kontroli większy niż potencjalne straty na nieubezpieczonych...

      pracowałem kiedyś u zachodniego producenta małego agd (tostery, żelazka itd.)
      importowaliśmy to do Polski i sprzedawaliśmy w całym kraju. Musiał być serwis - ogólnopolski. Koledzy z zagranicy poradzili mi - zrób tak jak u nas - jeden serwis centralny, a tak naprawdę nie serwis tylko punkt wymiany na nowe. Działało to tak - klient reklamuje, zwraca do sklepu, odbieramy kurierem, wymiana na nowy egzemplarz - nawet bez sprawdzania! - reklamacja uznana - wysyłka do klienta kurierem. Po sprawdzeniu kosztów, okazało się, że mamy bardzo tani serwis, nie trzeba zajmować się częściami zamiennymi, mieć sztabu ludzi do obsługi serwisów w całej Polsce itd.
      skoro w serwisie minimalizacja kosztów była sensowna, to dlaczego w NFZ nie mogłoby również być analogicznie?
      • tzo5 Re: racja 28.12.11, 15:35
        Co jest, że u nas zdrowy rozsądek tak ciężko się przebija?
    • stix Zdrowie tak jak emerytury. 28.12.11, 14:05
      1.Wszyscy po ukończeniu odpowiedniego wieku powinni dostawać emeryturę w jednakowej wysokości (bez względu czy ktoś pracował czy nie).
      2.Wszyscy powinni mieć możliwość leczenia w jednakowym stopniu (bez względu czy ktoś płaci składki czy nie).
      ------------------------------------------
      Dzięki temu odpadnie kosztowna rejestracja i odpadnie biurokracja. System będzie znacznie tańszy od obecnego. Trzeba skończyć z mitem płacenia składek na swoją emeryturę i swoje usługi zdrowotne.
      • 1stanczyk Bingo :) System ochrony zdrowia stanowi czesc 28.12.11, 18:12
        zapłaty za wykonywana prace. Nie ma żadnych powodów, nawet jeśli trzeba by do niego dopłacić, by korzystali z niego niepracujący i oszukujący na lewo i prawo cwaniacy.
        Za ten sposób ukształtowane w PRL-u, w komunie, "postawy społeczne" płacimy do dzisiaj wszyscy.

        Praworządność i efektywność prawa nie nie polega, w imię niesprawdzonych rachunków, na akceptowaniu i propagowaniu złodziejskiego cwaniactwa inspirującego dzisiaj cale rzesze do pracy w szarej strefie.

        Re: Zdrowie tak jak emerytury.
        • pisdode Re: Bingo :) System ochrony zdrowia stanowi czes 28.12.11, 23:45
          Myślisz jak bolszewik czy doktryner a z jakich pieniedzy chcesz dopłacać do swojej doktryny? z własnych czy publicznych?
          • e.beata Re: Bingo :) System ochrony zdrowia stanowi czes 30.12.11, 11:22
            a publiczne to nie nasze?
      • erte2 Re: Zdrowie tak jak emerytury. 29.12.11, 14:35
        stix napisał:

        1.Wszyscy po ukończeniu odpowiedniego wieku powinni dostawać emeryturę w jednakowej wysokości (bez względu czy ktoś pracował czy nie).
        2.Wszyscy powinni mieć możliwość leczenia w jednakowym stopniu (bez względu czy ktoś płaci składki czy nie).


        Genialne ! Można jeszcze dodać parę punktów:
        3. Wszyscy powinni nosić takie same ubrania - kolor, fason i rozmiar - dzięki czemu uniknie się kosztów zróznicowania, projekiowania i uprości dystrybucję.
        4. Wszyscy powinni zaczynać i kończyć pracę o tej samej godzinie i robić to samo (np. przebierać lebiodę).
        5. Wszyscy powinni jeść to samo i w tych samych porach (przykładowy zestaw obiadowy: pomidorowa z ryżem, mielony, ziemniaki z wody, surówka z kisz-kap. Na deser kisiel albo kompot z jabłek)
        itd.....
    • keram01 Absurdalna mitręga 28.12.11, 15:07
      Panie Żakowski to wszystko prawda ale armia biurw zawsze to utrąci.
    • kochanic.a.francuza Absurdalna mitręga 28.12.11, 15:19
      Nieuprawnieni beda leczyc sie za 30-pare milionow rocznie? Karty magnetyczne beda kosztowac 5 razy wiecej, ale beda suzyc wiecej niz 5 lat, prawda? Czyli, ze jednak oplaca sie je wprowadzic?
      • eo13303 Re: Absurdalna mitręga 28.12.11, 17:52
        > Nieuprawnieni beda leczyc sie za 30-pare milionow rocznie? Karty magnetyczne be
        > da kosztowac 5 razy wiecej, ale beda suzyc wiecej niz 5 lat, prawda? Czyli, ze
        > jednak oplaca sie je wprowadzic?

        Nie masz konta w banku i masz poglądy prawicowe, prawda?
    • jas_80 Absurdalna mitręga 28.12.11, 16:50
      Osiągnęliśmy już szczyt absurdu będący potwierdzeniem, że niczym nie hamowana biurokracja pracuje już sama dla siebie, pacjent czy chory jest zbędny.
      A wszystkie te wykwity szaleństwa mają na celu odwrócenie uwagi od dyskusji nad sensem istnienia NFZ. Ten szczebel jest niepotrzebny, zbędny tworzy niepotrzebne koszty i bariery bo wymyśla sztuczne problemy by uzasadnić swój byt.
      Cały system ubezpieczeń powinien składać się z 3 elementów:
      1) Ministerstwa Zdrowia opracowującego cenniki procedur leczniczych, zakres gwarantowanych świadczeń medycznych i wielkość refundacji leków.
      2) Ubezpieczyciela (ZUS, inne firmy ubezpieczeniowe) który płaci za proces leczenia zgodnie z warunkami ubezpieczenia i kosztorysem zatwierdzonym przez ministerstwo
      3) Pacjenta, który sam decyduje w jakiej placówce chce się leczyć i tam trafią jego pieniądze.
      Proste, jasne i zrozumiałe. Bez limitów przyjęć - pacjenci sami wybiorą placówki gdzie trafią ich opłaty za leczenie, bez kontraktów na leczenie etc. NO I BEZ NFZ - ale co zrobić z etatami dla krewnych i znajomych polityków? Gdzie znaleźć takie synekury? I właśnie za obronę tych zbędnych miejsc pracy dla kolesiów płacimy wszyscy a najwięcej chorzy, bo oprócz pieniędzy ze składek i podatków jeszcze upodleniem w kolejkach.
      Ciekawe kto odważy się powiedzieć o tym głośno i publicznie - może Pan Panie Redaktorze?
      • 1stanczyk Nie ma na świecie dzisiaj takiego kraju, który 28.12.11, 17:53
        który byłoby na taki system ochrony zdrowia stać.
        To jak można domagać się tego, takiego systemu w kraju, w którym środki przeznaczane na system ochrony zdrowia (na osobę) sa kilkukrotnie mniejsze od tych jakim dysponują kraje zamożne (których rowniez nie stać na Twoje ideały)


        Re: Absurdalna mitręga
    • 1stanczyk "potencjalne straty, które powoduje korzystanie z 28.12.11, 17:48
      "potencjalne straty, które powoduje korzystanie z refundacji leków przez nieuprawnionych, mogą wynosić 30-40 mln zł rocznie."

      Jest zdumiewające, i mozliwe chyba pewnie tylko w naszym kraju, że ktoś kto, jak się domyślam ma skończoną szkole podstawową, może bez zażenowania publicznie głosić podobne brednie.

      Przedstawiona "analiza" wskazuje, że może być tylko jest a autorstwa naszego uniwersyteckiego półświatka półinteligentów

      Ten debilny i niczym nie potwierdzony przybliżony rachunek to jest tylko szczyt góry lodowej jaką inspiruje prawo dopuszczające i wliczające do bilansu, nieuprawnionych do korzystania z refundacji leków.

      To jest "prawo", którego wzorce zaszczepiła w PRL-u komuna i w wyniku ktorego po 45 latach "dorobiła się" swojego, wzorowanego na niej, naszego złodziejskiego społeczeństwa.

      Kto nie kradnie ten okrada własną rodzinę

      To sa właśnie te PRL-owskie wzorce, których dumnie broni Żakowski nie zwazajac do czego doprowadziły w naszym kraju: społeczeństwa, które jak nasze, dumnie żyje "ze złodziejstwa", z wzajemnego okradania się, z unijnej jałmużny .... na koszt własnych dzieci i wnuków którym dla własnej wygody, bez pytania się o zgodę, zostawia kolosalny dług ktorego spłacanie zajmie kilka bardzie więcej niż mniej, niż piec dziesiecioleci.


      Absurdalna mitręga
      • zaba-gd 1stanczyk 28.12.11, 18:33
        do "1stanczyk"
        kolego, nie rozumiesz treści artykułu oraz merytorycznych (w odróżnieniu od niemerytorycznych) komentarzy, więc Ci wyjaśnię:
        - koszt kontrolowania lekarzy, aptekarzy itd., obsługi NFZ jest większy niż potencjalne straty na tym, że nieubezpieczeni załapaliby się na refundację leczenia i leków --> stąd pomysł przestać to kontrolować, obniżyć koszty urzędnicze, a oszczędności będą większe, niż wydatki na nieubezpieczonych

        jeszcze jaśniej na przykładzie:
        - co miesiąc ginie ci z portfela 10 zł
        - żeby temu zapobiegać, na kontrolowanie - kto ci podbiera tę kasę wydajesz co miesiąc 100 zł, dzięki temu ograniczasz podbieranie do 5 zł
        - co miesiąc jesteś w "plecy" 95 zł (100 - [10 - 5] = 95)
        - pomysł jest taki - przestań to kontrolować, będziesz co miesiąc tylko 10 zł w "plecy", a podbierających postraszyć, żeby podbieranie nie rosło ponad 10 zł miesięcznie
        - dopóki podbieranie nie urośnie do poziomu 95 zł miesięcznie - propozycja ma sens ekonomiczny


        • dhondrub Re: 1stanczyk 28.12.11, 18:41
          tez odpowiem przykładem:

          ginie ci kasa z portfela i wiesz że podkrada ją któreś z twoich dzieci. koszty kontroli ekonomicznie przerosną stratę, ale kogo wtedy wychowasz?

          zero tolerancji, praworządność ma wartość niewymierną, skoro państwo zgadza się być oszukiwane w składce zdrowotnej, to czemu np nie w podatkach?
          • zaba-gd do dhondrub 28.12.11, 19:13
            Zły przykład, wychowanie to domena rodziców. PRL też chciał nas wychować na komunistów ale mu nie wyszło...
            Prowadzenie państwa / firmy - to nie miejsce wychowywania dzieci.
            W przypadku jakim opisałem w moim przykładzie "podbieranie" to zjawisko, które występuje. Sztuka polega na tym, żeby je minimalizować jak najmniejszym kosztem.
            wolę sytuację:
            - zbieram 100 % składki, wydaję: na leczenie ubezpieczonych 95 %, 3 % na obsługę systemu + pobieżną kontrolę, 2% na nieubezpieczonych
            niż np.
            - zbieram 100 % składki, wydaję: na leczenie ubezpieczonych 89 %, 10 % na obsługę systemu + wnikliwą kontrolę, 1% na nieubezpieczonych (więcej nie udało mi się ograniczyć)

            W ten sposób państwo nie zgadza się być oszukiwane, tylko minimalizując koszty kontroli, zwiększa środki na leczenie zbierając tę samą składkę.

            • 1stanczyk "wolę sytuację:" Ta Twoja sytuacja to jest tylko 28.12.11, 19:37
              początek, później te dwa % stanie się 5, 10, 15, 25, 40 ...
              Bo niemożliwe do wykrycia staje się bezkarne.
              Będąc bezkarne staje się powszechne.

              W przeciwieństwie do sytuacji w której najdrobniejsze uchybienie zostaje wychwycone i wskazane osobie której tak czy inaczej dotyczy.
              Po latach i uchybienia są rzadsze i kontrola mniej potrzebna bo użytkownicy efektywnego, odpornego na złodziejstwa i oszustwa,systemu sami dbają by takim pozostał.

              Jak można być tak głupim, żeby tego nie wiedzieć

              Re: do dhondrub
        • 1stanczyk To co "wyjasniasz" tylko potwierdza moje 28.12.11, 19:26
          stanowisko.

          Jest olbrzymia roznica pomiedzy dopuszczaniem marginesu błędu a tak zapisanym w prawem w który z góry akceptowe jest złodziejstwo i oszustwo.

          Zarówno Ty jak i Żakowski w wasze śmieszne wyliczenia, pomimo 45-letnich doświadczeń z komuną, nie wliczacie kosztów takiego prawa, które inspiruje demoralizację społeczeństwa. Demoralizacje, która w naszym kraju po 45 latach rządów komuny i dwudziestu kilku latach rządów postokrągłostołowych debilów osiągnęła poziom będący dzisiaj istotą barierą rozwojową.

          Dlaczego jedni mają, muszą uczciwie pracować by moc korzystać z sytemu ochrony zdrowia by inni mogli korzystać z celowo pozostawionych, na podstawie fikcyjnych wyliczeń, możliwości szabrownictwa i złodziejstwa.

          Pierwsi korzystając to ci znający dobrze, istniejące, pozwalające na złodziejstwo prawo.

          Prywatyzacja w naszym kraju byla tego dobrym przykładem

          "pomysł jest taki - przestań to kontrolować, będziesz co miesiąc tylko 10 zł w "plecy"

          To jest "pomysł" typowy dla postokrągłostołowych debilów traktujących złodziei i oszustów jak półgłówków.

          Doświadczenie 45 lat komuny jest tego najlepszym świadectwem.
          Żadne straszenie nie pomagało.
          Ilość złodziei i oszustów rosła w naszym kraju rokrocznie doprowadzając do sytuacji w której niewielu w ogóle wiedziało że kradnie. Do dzisiaj zresztą borykamy się cały czas z tym problemem nie tylko w kraju ale i zagranica gdzie mamy powszechną opinie złodziei.

          Jeśli w ogóle jakiś sens, nie mówiąc już w ogóle o tym ekonomicznym, to tylko albo ten widziany krótkowzrocznie, w którym zapomina się o propagowanym przez prawo bezkarnym złodziejstwie, albo z perspektyw złodzieja

          Re: 1stanczyk
          • lateksowy_dzin Re: To co "wyjasniasz" tylko potwierdza moje 28.12.11, 19:36
            To pewnie Ty korzystasz z tego, co wypracują inni, prawda? Bo przecież na jakiejś podstawie oceniasz innych. Zapewne - przyglądasz się sobie i na zasadzie projekcji odnosisz twój sposób myślenia do reszty społeczeństwa.
            • 1stanczyk Bez sensu personalnie i nie na temat: w stylu 28.12.11, 19:39
              naszego półświatka półinteligencji.
              To nie jest miejsce do zajmowania sie moja osoba.
              Możesz sobie pluć ile chcesz: mnie to gó... obchodzi

              Re: To co "wyjasniasz" tylko potwierdza moje
              • lateksowy_dzin Re: Bez sensu personalnie i nie na temat: w stylu 28.12.11, 20:31

                No pewnie, bo jak się siedzi na zasiłku i wyzywa innych od oszustów, to dobrze, ale jak przyjdzie się tłumaczyć z własnego krętactwa, to już gorzej. Jeśli jest tak, jak piszesz, to jesteś produktem tego systemu i nie masz się czego wstydzić. Ja na przykład nie mam ciągotek do wykorzystywania luk w systemie i nie posądzam o to innych.

                Ty najwyraźniej myślisz inaczej i codziennie kombinujesz, jakby tu zakosić, co nie twoje. A potem szukasz tego samego u innych. Proste.
                • 1stanczyk Tłumaczę jak dziecku żebyś się nie wysilał a Ty 28.12.11, 22:17
                  swoje ...

                  Nie każdy ma ta typową dla naszych najczęściej uniwersyteckich "pieszczoszków" wrażliwość nastawiona głównie na siebie i swój sposób "rozumowania", którą później w swojej infantylnej naiwności przypisuje otoczeniu.


                  Stad biorą się później nasze zamknięte w sobie, "wysublimowane" w swojej niekwestionowanej doskonałości różne korporacyjne, środowiskowe czy zawodowe towarzystwa wzajemnej adoracji (które, szczególnie te na naszych uniwersytetach, obserwowane z zewnątrz wzbudzają swoja pretensjonalnością coraz większą śmieszność).

                  Nie każdy tez ten swój wypieszczony (nierzadko w konfesjonale) i wyidealizowany światek przypisuje, jak Ty, swojemu otoczeniu.

                  Sa ludzie do obowiązków których należy umiejętność takiego postrzegania rzeczywistości by było jak najbliższe temu co się realnie wokół nich dzieje: żadne fobie, żadne chciejstwo, żadne purpury, schizofrenie, autorytety, media, żaden ,nawet najbardziej patetyczny słowotok ... Fakty i nic więcej.

                  Cwaniacko okradać biednych i mozolnie zapracowanych z tego ich skromnego zasłużonego dorobku to urąga elementarnej inteligencji, to jest na miarę tego naszego licznego wyrosłego z PRL-owskiego szmatławego awansu spolecznego badziewia.

                  Jeśli już okradać to milionerów i na miliony.

                  Proste

                  Re: Bez sensu personalnie i nie na temat: w stylu
        • galaxy2099 ales ty synku glupi 29.12.11, 06:03
          to ty niczego nie rozumiesz z tego co napisal twoj rozmowca.
          Wyjasnie ci lopatologicznie.
          Ktos kto propaguje system oparty na oszustwie jest sam albo oszustem albo maralnie zdemoralizowany.
          Zadne panstwo, spolecznosc dlugo nie bedzie egzystowac jesli panuje w nim aprobata dla zlodziejstwa i przestepstw.
          Idac twoim (i Zakowskiego) zlodziejskim tokiem rozumowania nalezaloby sie zlikwidowac policje i wymiar sprawiediwosci... bo wiesz na przyklad synku jakie sa koszty utrzymania bandyty skazanego na dozywocie? W skali zycia bandyty moga siegac milionow zlotych. A po co te koszty. Ile kosztow ponosi podatnik aby tego bandyte zlapac i osadzic ... czesto tez miliony zlotych.
          A po co. Lepiej go nie scigac a ewentualne szkody tego czy innego obywatela jakie ponosi w wyniku dzialania bandyty zrzucic na pecha albo ... na logike Zakowsko-podobnych.
          Przyklady mozna mnozyc. Czemu akurat frajer Zakowski uczepiul sie recept i refundacji lekow. lekka raczka mozna znalezc dziesiatki lepszych przykladow oszczednosci przez zaniechanie.
    • tymon99 Re: Absurdalna mitręga 28.12.11, 20:43
      lobby lekarsko - urzędnicze utrąci każdą propozycję zmierzającą do uszczelnienia systemu i uniemożliwienia nadużyć. przykład - losy andrzeja sośnierza..
      a że żakowski przeciw systemowi uczciwemu, a za socjalistyczną "czarną dziurą", do której składki wpadną i utoną, bez żadnej kontroli, dziwnym nie jest.
    • jur56 Absurdalna mitręga 28.12.11, 20:47
      Artykuł niby rzetelny , tylko . No właśnie tylko , nie chodzi panie redaktorze w sprawie identyfikacji ubezpieczonych , o samą identyfikację czy płacone sa składki. Problemem jest brak od samego początku funkcjonowania systemu , o identyfikację pacjenta , czyli dane o jego formie ubezpieczenia , ale również o dane medyczne zbierane w ciągu całego życia / niegdysiejsze książeczki zdrowia /. Na dzień dzisiejszy problem zaczyna się już w momencie zmiany przychodni podstawowej opieki zdrowotnej i przeniesienia danych medycznych . Po prostu nie wiadomo do końca czy te informacje są własnością przychodni czy pacjenta . I faktycznie często taka zmiana wiąże się z utratą tych danych , a to stawia na głowie całą zasadę funkcjonowania systemu . Bo po to wprowadzono instytucję przychodnię podst. op. zdrow. i lekarza rodzinnego- pierwszego kontaktu , żeby każdy obywatel miał tworzone takie dane i które można by wykorzystać w zależności od potrzeb medycznych . Problem identyfikacji tylko faktu uprawnienia do korzystania z systemu ubezpieczeń medycznych jest tylko dodatkiem do problemu , który należy wreszcie rozwiązać .
    • pisdode Absurdalna mitręga 28.12.11, 23:40
      Trudno odmówić panu racji. Szkoda, że ogólnikowo pan mówi o inercji i biurokracji. Otóż taki kształt procedur w tym zakresie zawdzięczamy panu Buzkowi i jego ekipie. Ci "epokowi reformatorzy" stworzyli 4 nieudane reformy, zebrali medale i odznaczenia a teraz po 10 latach głowimy się my i pan się -jak widć- głowi jak to odkręcic. Pan Buzek tymczasem przykłada swą "genialną" rękę do reformowania Unii Europejskiej. Dlaczego dajemy sie wciąż nabierać i pozwalamy naprawiać zegarek ludziom, którzy zepsuli zegarek.
    • galaxy2099 socjalista Zakowski nigdy nie zawodzi 29.12.11, 05:51
      Socjalista Zakowski oczywiscie nigdy mnie nie zawodzi i jak na socjaliste przystoi daje prawdziwie marksistowskie pomysly na rozwiazywanie kazdego problemu.
      Zastanawiam sie tylko czemu na koniec swego wywodu, ktorym tylu socjalisotw-internatow tak sie podniecilo lokreslajac Zakowskiego mianem geniusza, autor nie nazwie rzeczy po imieniu czyli ... POWROCMY do PRL-u !!!
      Przeciez tak jak proponuje Zakowski bylo w PRLu. Po co bylo obalac Polske Ludowa?
      Zaraz tam jakis internauta wyskakuje z Energetyka, ze po co byla jej prywatyzacja. Po co szkolnictwo prywatne ...A skoro te wszystkie rzeczy wymienione powyzej lepsze sa panstwowe to zostaje tylko przemysl i handel. A po cholere tedwie galewzie zostawiac prywaciarzom. Niech sie tym zajmie panstwo. Zakowski juz wymysi cos genialnego a bezmozgi internetowe mu przyklasna.
      A jak juz przemysl i handel beda panstwowe to jak w pysk strzelil wroci PRL ... no i Zakowski bedzie zadowlony ze swymi klakierami.
      Na sam koniec pozostanie jeszcze z cokolu zrzucic Walese i Solidaruchow a na piedestaly wyniec Jaruzelskiego i Urbana i pieknie bedzie.

      Na koniec niech no mi jeszcze jakis matol ala Zakowski wytlumaczy dlaczego nigdzie na swiecie system typu PRL sie nie sprawdzil i wszedzie doprowadzil spoleczenstwa do skraju nedzy... a przeciez to ma byc taki genialny i oszczedny system.
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: socjalista Zakowski nigdy nie zawodzi 29.12.11, 11:03
        > Na koniec niech no mi jeszcze jakis matol ala Zakowski wytlumaczy dlaczego nigd
        > zie na swiecie system typu PRL sie nie sprawdzil i wszedzie doprowadzil spolecz
        > enstwa do skraju nedzy... a przeciez to ma byc taki genialny i oszczedny system

        Jak to się nie sprawdził. W porównaniu z PRL to widać, że ten twój system oparty na podziale na kontrolujących i kontrolowanych się wali. Ten twój system zmusi niedługo 67 letnich starców do pracy, podczas gdy za PRL, mimo znacznego wzrostu długości życia po przedwojennej nędzy nastąpiło skrócenie czasu pracy w wielu grupach zawodowych do 55lat, emerytury dostali rolnicy, doczekaliśmy się wolnych sobót, A teraz mimo rzeki pieniędzy płynącej z Unii, cięższej i dłuższej pracy mamy harować do 67 roku życia. Gdzie tu postęp. Kontrolowaczy mamy dosyć. Zafundowaliśmy sobie kontorlowaczy od VATu, kas fiskalnych, CO2, a ostatnio od długości psich łańcuchów. Zobaczym co będzie dalej.
    • waldemark112 Absurdalna mitręga 29.12.11, 13:51
      Obrońcom kapitalizmu przypominam ,że dla JP2 ,byl on mocno niedoskonały.Chiński model nie do przyjęcia,u nas ułomny,czeka na geniusza aby stworzyć coś nowego. Poki co pamiętajcie obiednych ,aby tp nie poni musieli zmieniać systemy polityczne.
    • 2_mirabelka40 Re: Absurdalna mitręga 29.12.11, 15:09
      Przecież nie ubezpieczony nie przejdzie weryfikacji w rejestracji przychodni. Wiedzą o tym wszyscy, którzy chcą z porady lekarskiej skorzystać. O co więc tak naprawdę chodzi ?
    • doktor_haus A gdzie pracowaliby krewni polityków? 30.12.11, 01:24
      100% racji! Zlikwidować ZUS i NFZ? Jestem za! Tylko gdzie wtedy pracowaliby (a dokładniej - byliby zatrudnieni) ci wszyscy kuzyni i kumple polityków?! Ich żony i dzieci?! Działacze partyjni, którzy się nie załapali na sejm, rzad lub samorzad?! Tych nieudaczników, darmozjadów za nasze podatkowe pieniadze sa dziesiatki tysięcy! I podobnie jak ich protektorzy, czyli tzw. politycy, nie potrafia robić niczego, co dałoby im przeżyć w świecie realnej pracy. A jak myślicie, dlaczego od lat nie udało się zlikwidować albo chociaż połaczyć jakichkolwiek agencji rzadowych? Mimo, że wszyscy wiedza, że połowa tych PARPów, ARiMRów itp. jest zbyteczna. No, ale gdzie wówczas miałaby swe synekury "warszawka"?
    • amado80 Absurdalna mitręga 01.01.12, 18:17
      Bardzo dobry artykuł. Zgadzam się całkowicie. Chciałbym jednak dodać mój pogląd na przyczyny złej sytuacji. Otóż nie wiązałbym ich z obłędem biurokracji, lecz z jej zwykłym i stałym działaniem. Biurokracja, by żyć (i rosnąć w siłę) musi sama sobie wyszukiwać pracę, jako powód swego istnienia i dalszego rozwoju. To urzędnicy sami sobie wymyślili długie i skomplikowane działanie i wykonali je - niedoskonale, bo nie byli za mądrzy. Mniejsza z tym, że przyniesie ono szkodę pacjentom, lekarzom i farmaceutom, mniejsza, że mały będzie pożytek dla państwa. Ludzie (urzędnicy NFZ, ministerstwa, komisje poselskie itd) będą mieli zajęcie! Leśnicy, rąbcie drzewa, papiernie, zwiększcie obroty swych młynów!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka