Dodaj do ulubionych

ONR pod Tatrami

07.02.12, 02:12
Sąd zastosował rażące uproszczenie: nie lubisz Żydów i wyrażasz to na koszulce = jesteś faszystą. Stalin kasował Żydów, a faszystą zdecydowanie nie był. Moim zdaniem taki emblemat na koszulce to za mało, żeby skazać - co innego, gdyby nawoływał do łamania prawa. Jeżeli za takie coś można dostać wyrok, to w ramach bycia konsekwentnymi powinniśmy skazywać za noszenie koszulek z przekreślonym logo PO - bo przecież to może oznaczać, że właściciel takiej koszulki może chce pobić polityka albo fana tej partii!

Szkoda, że barany z koszulkami z twarzą terrorysty Ernesto Che Guevary nie trafiają przed sąd - co Wam, michnikowcom, naturalnie nie przeszkadza...
Obserwuj wątek
    • oldnick5 Nienawiść, wrogość, niechęć 07.02.12, 03:33
      Noszenie koszulki z przekreśloną Gwiazdą Dawida oczywiście nie szerzy nienawiści na tle narodowościowym, seksualnym, rasistowskim, religijnym ani żadnym innym.
      Pytam wszystkich retorycznie: czy w świetle kodeksu karnego wolny człowiek w wolnym kraju może nie lubić kogoś/czegoś i temu nielubieniu dawać wyraz poprzez noszenie w miejscach publicznych koszulki napisem (na przykład): Nie lubię Ruskich! Nie lubię USA! Nie lubię Pana Boga (Murzynów, ateistów, żydów, Chińczyków etc.)???
      Czy takie nielubienie czarno na białym jest "szerzeniem nienawiści na tle"?
      A co ze świętą wolnością słowa?
      Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
      Stanisław Remuszko
      www.remuszko.pl
      • oldnick5 Moje zdjęcie pana Piczury: 07.02.12, 04:25
        W koszulce szerzącej nienawiść agorowo-michnikową! www.remuszko.pl/blog.php/?p=1228
        Ludzi rozumych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : -)
        Stanisław Remuszko
        • makoshika Ze zdjęcia widać, że tylko do tego się nadaje: 07.02.12, 11:57
          do kierowania jakąś gó...aną kolejką dla turystów. Gdyby nie przegrana Hitlera, to woziłby nią Żydów do gazu i spełniałby się wreszcie na odpowiedzialnym stanowisku, co nie?
      • bartek_kozlov Re: Nienawiść, wrogość, niechęć 07.02.12, 12:30
        Nie jest dla mnie oczywiste, że noszenie koszulki z przekreśloną Gwiazdą Dawida nie szerzy nienawiści na tle narodowościowym, rasowym czy religijnym (drobna uwaga: szerzenie nienawiści na tle seksualnym nie jest póki co przestępstwem, aczkolwiek zgłoszona została propozycja, by było), ale nie jest też oczywiste, że szerzy taką nienawiść. Stwierdzenie tego, czy noszenie takiej koszulki, jaką miał na sobie Tomasz P. wyczerpuje znamiona określonego w art. 256 par. 1 kodeksu karnego przestępstwa "publicznego propagowania faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa lub nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość" jest kwestią odczucia - ktoś może odbierać takie zachowanie jako nawoływanie do nienawiści na tle jednego z rodzajów różnic, jakie wymienia art. 256 par. 1 k.k., kto inny nie. Z drugiej jednak strony, zgodzimy się chyba, że sędziowie ustalając, czy jakieś zachowanie było przestępstwem winni opierać się na dowodach, a nie na swoim subiektywnym, szczerym nawet "widzimisię".

        Niestety, art. 256 par. 1 k.k. jest przepisem wybitnie sprzyjającym oskarżaniu, a następnie wydawaniu wyroków w oparciu o takie właśnie widzimisię prokuratora, a następnie sędziego. Przestępstwem stypizowanym w tym przepisie jest "nawoływanie" do pewnej emocji - nienawiści, której podłożem, "tłem" są pewne rodzaje różnic między grupami ludzi. Co jednak dokładnie stanowi taką emocję? Czy "nienawiść" nawoływania do której zabrania art. 256 par. 1 k.k. to wyłącznie jakieś bardzo skrajne, gwałtowne uczucie - np. pobudzająca do czynnej agresji wściekłość - czy też pojęcie to musi być rozumiane szerzej? Jak szeroko? - zgodzimy się chyba (to poniekąd niedawno stwierdził Sąd Najwyższy) że pojęcia "nienawiść" nie można utożsamiać z niechęcią, czy uprzedzeniem - gdyby tak było, pojęcie to traciłoby swoje znaczenie. Lecz gdzie jest granica między jeszcze dozwolonym "nawoływaniem" do nielubienia jakiejś grupy narodowościowej czy rasowej, a przestępczym "nawoływaniem do nienawiści" wobec takiej grupy? Jak można stwierdzić, jaką emocję chciał wywołać u innych ktoś paradujący w koszulce z przekreśloną Gwiazdą Dawida? Czy "nienawiść" wobec Żydów, czy może tylko np. niechęć do tej grupy (a może w ogóle nie chciał wywoływać żadnych emocji względem Żydów, a tylko wyrazić swoje poglądy? - na taką możliwość warto zwrócić uwagę z tego choćby względu, że przestępstwo z art. 256 par. k.k zdaniem Sądu Najwyższego popełnić można wyłącznie z tzw. zamiarem kierunkowym, tzn. wówczas, gdy chce się nawoływać do takiej nienawiści, nie można natomiast popełnić go w wyniku tzw. zamiaru ewentualnego, polegającego w tym przypadku na podjęciu jakiegoś działania jedynie ze świadomością, że działanie to może zachęcać do nienawiści). Moja intuicyjna odpowiedź na pytanie o to, czy Tomasz P. nosząc koszulkę z przekreśloną Gwiazdą Dawida nawoływał, czy też nie nawoływał do nienawiści względem Żydów jest taka, że czegoś takiego w sposób uczciwy, zgodny z regułami procesu karnego, które wymagają wyjaśniania nie dających się rozwikłać wątpliwości na korzyść oskarżonego, stwierdzić się po prostu nie da.

        Jednak mimo, że uczciwa ocena tego, czy zachowania tego rodzaju, co rzeczonego Tomasza P. są, czy też nie są "nawoływaniem do nienawiści" sądy wydają w takich sprawach wyroki - niekiedy skazujące. To jeden z powodów do uznania, że wspomniany tu art. 256 k.k. jest generalnie rzecz biorąc złym - choć biorącym się z dobrej intencji - prawem. Ale nie jedyny. Inny to taki, że przepisy przeciwko "hate speech" w rodzaju art. 256 czy 257 k.k. (publiczne znieważenie grupy ludności albo poszczególnej osoby z powodu przynależności narodowej, rasowej, etnicznej, wyznaniowej albo z powodu bezwyznaniowości) stanowią w najlepszym wypadku mało skuteczne narzędzie walki z takimi zjawiskami społecznymi, jak rasizm czy wrogość na tle religijnym (lub jakimkolwiek innym): można przypuszczać, że poprzez np. wywoływanie u pewnych osób poczucia prześladowania, z którego bierze się jeszcze większa nienawiść wobec grup chronionych przez takie przepisy, mogą się one przyczyniać wręcz do eskalowania takich zjawisk. Zwróćmy uwagę, że o ile w Stanach Zjednoczonych, gdzie wypowiedzi, które w Polsce mogłyby być kwalifikowane jako przestępstwo z art. 256 czy 257 k.k. w ostatnich kilkunastu latach nastąpił znaczący spadek liczby tzw. przestępstw z nienawiści, to w karzących za "mowę nienawiści" krajach Unii Europejskiej niemal wszędzie nastąpił w tym czasie wzrost liczby takich przestępstw (zob. w tej kwestii artykuł Jacoba Mchangamy "Hate Speech and Andreas Breivik - www.nationalreview.com/articles/273474/hate-speech-and-anders-breivik-jacob-mchangama ). Niepokojąco szerokie jest też ratio legis, przy użyciu którego można tłumaczyć obecność przepisów typu art. 256 czy 257 k.k. w systemie prawnym. Czy "mowa nienawiści" wobec mniejszości narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych itd. jest jedynym typem wypowiedzi, lub przynajmniej jednym z nielicznych typów wypowiedzi o których można powiedzieć, że obrażają one uczucia wielu ludzi? Czy jest to jedyny typ wypowiedzi, który może przekonywać do poglądów i pobudzać emocje owocujące niekiedy przemocą lub innym bezprawnym działaniem (np. wandalizmem)? Dlaczego zakazywać pewnych typów "mowy nienawiści" - np. tej skierowanej wobec np. Żydów, Arabów czy protestantów - ale nie innych - wymierzonej w takie np. grupy, jak bezdomni, bezrobotni, dawni pracownicy PGR-ów, rolnicy, lekarze, nauczyciele czy przedsiębiorcy? Prawda jest taka, że przepisy przeciwko "hate speech" tworzą - jak pisałem w jednym z swoich tekstów (zob. bartlomiejkozlowski.eu.interii.pl/hatelogic.htm ) potencjalną drogę do totalitaryzmu i tyranii. Drogi tej oczywiści nie musimy - mimo istnienia i okazjonalnego stosowania takich przepisów w całej jej rozciągłości przebyć - myślę, że raczej nie przebędziemy jej. Jednak mimo, iż prawdopodobieństwo, że przepisy przeciwko "mowie nienawiści" - tworząc precedens zachęcający do wprowadzania kolejnych ograniczeń wolności słowa i dający tym ograniczeniom łatwe usprawiedliwienie - faktycznie przyczynią się do praktycznej likwidacji wolności słowa jest niewielkie - to tkwiące w tych przepisach niebezpieczeństwo dla wolności słowa, połączone z ich arbitralnością, nieprecyzyjnością i nieefektywnością jako narzędzia walki ze zjawiskami tego rodzaju, co rasizm (jeśli nie kontr - produktywnoscią w tym względzie) jest czymś skłaniającym mnie do postulowania usunięcia tych przepisów z systemu prawnego. Czy kiedyś zostanie w sposób poważny i przez liczące się autorytety czy siły polityczne zgłoszony postulat skreślenia przepisów tego rodzaju, co art. 256 i 257 k.k. W bliskiej przyszłości prawdopodobnie nie ma na to żadnych szans - przeciwnicy karalności "hate speech" (i propagowania faszyzmu lub totalitaryzmu) stanowią zarówno wśród ogółu społeczeństwa, jak i sfer politycznych czy związanych ze stosowaniem prawa nieliczną mniejszość. Lecz jeśli nawet postulat usunięcia tych przepisów jest obecnie bez szans na realizację, to nie jest to jeszcze powód, by przepisy te zostawić w spokoju i po prostu godzić się z ich istnieniem. Ja w każdym razie - jak pisałem w tym tekście (zob. kozlowski.salon24.pl/310446,tych-przepisow-trzeba-sie-czepiac ) uważam, że tych przepisów warto i wręcz trzeba się czepiać.

        Przy okazji: pozdrawiam autora wpisu - bo mieliśmy okazję się kiedyś poznać
        • oldnick5 Re: Nienawiść, wrogość, niechęć 07.02.12, 13:42
          @bartek_kozlov
          Nie jestem w stanie (nie mam teraz czasu) przeczytać wszystkiego pod odnośnikami, ale oba główne teksty-eseje przeczytałem starannie, uważam je za wyjątkowo rozsądne i trafne, i zachowuję na przyszłość, niczym hasła encyklopedyczne!
          Serdeczne dzięki :-)
          Stanisław Remuszko
          P.S. Proszę, niech Pan przypomni, gdzieśmy się poznali? Moje namiary są na mojej stronie, np. tu: www.remuszko.pl/gw/
          • bartek_kozlov Re: Nienawiść, wrogość, niechęć 07.02.12, 13:59
            odpowiedziałem na prywatną pocztę
    • brzmski a nie ...zawęża(raczej?!) 07.02.12, 06:13
      jak - szerzy, gdy - zawęża; pomija przecież - i cyganów, i kochających inaczej; nie wyłączając... cyklistów; poza wszystkim - się pytam: a co to, nie podoba się!, panie były sekretarzu, rusinek; jak tak, to idź pan na... rusin(k)ową polanę;
    • stefeggg Biegły nałkowiec 07.02.12, 08:15
      Sprzedaje własne politpoprawne "wizje", nie fakty.
      Antysemityzm nie jest typowy dla faszyzmu, ofiar faszyzmu (we Włoszech) było kilkadziesiąt, na tle politycznym nie rasowym. Błędne sojusze i wynikające z nich implikacje to sprawa osobna.

      CI pseudonałkowcy od różnych budżetowych pijawek uparcie nazywają narodowy socjalizm (który jest bezpośrednio odpowiedzialny za prześladowania również w krajach faszystowskich) faszyzmem, coby się nasz ełropejski superustrój źle nie kojarzył.

      Takie nagonki z pajacami-aktywistami (liczącymi na swoje 3s. w GWienku) robiącymi komuś zdjęcia bo coś tam sobie przekreślił i donoszącymi gdzie trzeba (oczywiście "cośtam" dotyczyć musi narodu wybranego), spowodują że podobnych koszulek będzie więcej...

      A prawda jest taka, że w "narodzie sprawców, który wysysa antysemityzm z mlekiem matki" nie było żadnej organizacji (włącznie z ONR), które kolaborowały z Niemcami w procesie eksterminacji.

      Co było w nie wysysającej antysemityzmu z mlekiem matki Ełropie popularne:
      pl.wikipedia.org/wiki/Holocaust#S.C5.82owacja
      pl.wikipedia.org/wiki/Holocaust#Francja
      pl.wikipedia.org/wiki/Holocaust#Rumunia
      Więcej Ełropy!



    • abstracto A tutaj to jest Polska czy Izrael? 07.02.12, 08:22
      Czy my podpisaliśmy jakąś umową o "Kochaniu Izraela"? Jesteśmy "wolnymi ludźmi" (no wiem, że nie jesteśmy, ale chodzi mi tylko o koszulki) czy też mamy w konstytucji zapisaną miłość do Izraela? Albo jeszcze gorzej: nie mamy, ale miłość do Żydów i Izraela jest czymś ponad konstytucją?
      Mamy tu jeszcze prawo do wyrażania własnego zdania, czy też musimy postępować tak, jak się Żydom podoba?
      • pal666 Re: A tutaj to jest Polska czy Izrael? 07.02.12, 08:32
        uważaj, bo tu standardy antysemityzmu są dość rygorystyczne, jeżeli powiesz:"nie podobała mi się gra drużyny Maccabi Tel Aviv", też Cię okrzykną "antysemitą"
        • jk1962 Durnyś czy tylko udajesz? 07.02.12, 08:52
          Kolejni durnie, albo udajecie durnów?
          Proponuję odpowiedzieć na pytanie. Wyobraź sobie że na twojej koszulce jest napis: "Jestem Żydem" i że w takiej koszulce paradujesz wieczorem po Zakopanem. Czy byłbyś pewien że w jakimś zaułku nie dostaniesz w ryja?
          • abstracto Re: Durnyś czy tylko udajesz? 07.02.12, 09:14
            A po co mam się tym przejmować? Jestem Polakiem, więc nie dostanę. Bardziej mnie zastanawia co by było, gdybym chodził po Tel Avivie w koszulce "Jestem Polakiem" ...
            • jk1962 przynajmniej szczerze 07.02.12, 09:29
              abstracto napisał:
              A po co mam się tym przejmować? Jestem Polakiem, więc nie dostanę. (w ryja)
              ....................................................
              No tak. Żydzi niech się boją. Bo tu Polska (katolicka).
              • abstracto Re: przynajmniej szczerze 07.02.12, 09:43
                Nie jestem katolikiem. Ale fakt; tu jest Polska. Kolejny fakt jest taki, że nikt się nie musi bać, jeśli tylko pamięta o pierwszym fakcie.
                • jk1962 Re: przynajmniej szczerze 07.02.12, 11:11
                  abstracto napisał:

                  > Nie jestem katolikiem. Ale fakt; tu jest Polska. Kolejny fakt jest taki, że nik
                  > t się nie musi bać, jeśli tylko pamięta o pierwszym fakcie.
                  .................
                  A ja nie jestem Żydem, ale te "fakty" mnie przerażają. Obyś nie musiał nigdy ściągać portek przd jakimś burakiem i udowadniać że jesteś prawdziwym polakiem żeby nie dostać w ryja.
                  • abstracto Re: przynajmniej szczerze 07.02.12, 12:29
                    >Obyś nie musiał nigdy ściągać portek przd jakimś burakiem i udowadniać że jesteś prawdziwym polakiem że by nie dostać w ryja.

                    -----------------------

                    Czterdzieści lat żyję w tym kraju i jeszcze mi się to nie przydarzyło. Natomiast dziesiątki razy byłem proszony o udowodnienie, że nie jestem żydożercą. Zabawne, że te "prośby" pojawiają się szczególnie intensywnie wtedy, gdy jasno artykułuję fakt, że interesy Polaków i Żydów nie są tożsame. Żydzi, włącznie z ich najważniejszymi politykami, mogą robić to jawnie. Nam zaś knebluje się usta koszulką z napisem "biologiczny antysemita"
                    • jk1962 Re: przynajmniej szczerze 07.02.12, 12:47
                      abstracto napisał:
                      Czterdzieści lat żyję w tym kraju i jeszcze mi się to nie przydarzyło.
                      .......................................
                      Daj trochę czasu i swobody prawdziwym polakom to się i tego doczekamy. Tak jak kiedyś się doczekaliśmy. Na razie "tylko" ujawniaja Żydów. Ani się obejrzysz jak zaczną zaglądać do rozporków.
                      • abstracto Re: przynajmniej szczerze 07.02.12, 13:39
                        > Daj trochę czasu i swobody prawdziwym polakom to się i tego doczekamy.
                        ----------------------------------

                        Jest taki buddyjski koan: jaki jest dźwięk jednej klaszczącej dłoni? Świetnie oddaje on, obowiązującą w dzisiejszym zachodnim świecie, metodę narracji w opisie relacji Żydów z innymi narodami. Ja tego nie kupuję.
                      • pal666 Re: przynajmniej szczerze 07.02.12, 19:49
                        kto ujawnia ? Podaj fakty, bo na razie to giewu robi szum z jednej koszulki.
              • pal666 Re: przynajmniej szczerze 07.02.12, 19:47
                jestem ciekaw czy gdyby ktoś w Izraelu chodził w koszulce z przekreślonym biały orłem, czy wsadziliby go za antypolonizm ?
          • goral27 a koszulka "jestem katolikiem"... 07.02.12, 11:12
            zalozysz taka i pojdziesz pod lokal Krytyki Politycznej 11 listopada? :)
          • gnom_opluwacz Re: Durnyś czy tylko udajesz? 07.02.12, 12:01
            Ale co ten przykład ma do rzeczy? Nie rozmawiamy o biciu po gębie za domniemane żydostwo, a o tym, czy można nosić taką czy inną koszulkę.
            • jk1962 Re: Durnyś czy tylko udajesz? 07.02.12, 12:41
              Co manifetował burak z ONR za pomocą tej koszulki? Jeśli uważasz że można manifestować nienawiść do Żydów, to napisz to. Ja uważam że za takie manifestacje, w kraju gdzie Żydów prześladowano i mordowano, powinni być siewcy nienawiści karani.
              A może uważasz że burak z ONR nie manifestował nienawiści do Żydów? To niech ta gnida powie co manifestowała bo przed sądem tego nie powiedział, kłamał że koszulki nie nosił. Zdaje się że mądrzejszy od ciebie. Przynajmniej przed sądem nie robił z siebie durnia i nie opowiadał pierdół że on nie antysemita tylko antysyjonista.
              • pal666 Re: Durnyś czy tylko udajesz? 08.02.12, 15:29
                Piszesz tak, jakbyś się sierpem pier***nął w trzonek, młocie.
    • maczimo ONR pod Tatrami 07.02.12, 08:51
      Na szczęście wyroków nie ferują ojciec redaktour i jego sitwa.
    • el_sol_del_peru no jak? za artystyczną prowokację wyrok? 07.02.12, 08:55
      bo nie jest "szerzeniem" wtykanie polskiej flagi w g...no,
      dobrze was okresla Michalkiewicz
    • povilas74 ONR pod Tatrami 07.02.12, 08:58
      Siedem opinii przed moją, i wszystkie w duchu "nie jestem antysemitą, po prostu nie lubię Żydów". Co jest takiego w GW, że przyciąga "prawdziwych" Polaków?
      Smoleński ma oczywiście rację, ONR podhalański ma się oczywiście dobrze, polski antysemityzm oczywiście też.
      Na marginesie: kompletnie nie rozumiem przebiegu postępowania sądowego. Powiedzmy, że wczoraj widziałem, jak pod piątką, ulicę obok, gość wyrzuca przez okno zwęglone zwłoki. Zadzwoniłem na policję itd. Po dwu latach być może nie będę już miał pewności, które to było okno - ale co z tego? Przecież moje świadectwo, skoro było wiarygodne wtedy, to powinno być wiarygodne i teraz. Mam wrażenie, że polski wymiar sprawiedliwości woli tego typu nie ruszać. A szkoda.
      • g00sman Re: ONR pod Tatrami 07.02.12, 17:27
        povilas74 napisał:

        > Siedem opinii przed moją, i wszystkie w duchu "nie jestem antysemitą, po prostu
        > nie lubię Żydów". Co jest takiego w GW, że przyciąga "prawdziwych" Polaków?

        A tutaj jedna opinia naginająca rzeczywistość do tego, co chciałoby się zobaczyć. Nie "nie lubię Żydów", tylko "nie lubię panicznych reakcji na naruszenie interesów Izraela, faktu, że Izrael zawsze ma racje, oraz prób oficjalnego zgnojenia ludzi, którzy z Izraelem bądź jego mieszkańcami mają nie po drodze i ośmielają się to powiedzieć." Tak, jest różnica. Tak, wiem, że Ty jej nie widzisz. Ja właśnie dlatego chciałbym, żeby prokuratura odpieprzyła się od gościa w koszulce z przekreśloną gwiazdą Dawida, że nie widzę powodu, dla którego Izrael i Żydzi mają być inni niż Francja i Francuzi, Rumunia i Rumuni itd., itp. Rozumiesz już troszkę?

        > [...] Na marginesie: kompletnie nie rozumiem przebiegu postępowania sądowego. Powiedz
        > my, że wczoraj widziałem, jak pod piątką, ulicę obok, gość wyrzuca przez okno z
        > węglone zwłoki. Zadzwoniłem na policję itd. Po dwu latach być może nie będę już
        > miał pewności, które to było okno - ale co z tego? Przecież moje świadectwo, s
        > koro było wiarygodne wtedy, to powinno być wiarygodne i teraz. Mam wrażenie, że
        > polski wymiar sprawiedliwości woli tego typu nie ruszać. A szkoda.

        Widzę, że nie rozumiesz. W związku z czym, gdyby Ci prokurator podstawił dowolnego faceta i powiedział, że to ten gość wyrzucił, to posłałbyś go do pierdla, mimo, że jego twarz nic Ci nie mówi, tak?
    • jsd1952 ONR pod Tatrami 07.02.12, 09:10
      Swego czasu mieliśmy zapisaną /zadekreatowaną/ przyjaźń i miłość z wieloma bratnimi narodami... I co z tego wyszło??? Autorowi artykułu nie przeszkadzają przekreślone, względnie też obśmiewane symbole narodowe i religijne /za wyjątkiem jednej z wielkich religii/. Nie można, moim zdaniem dekretować miłości, przyjaźnie itp. Zawszy wyjdzie na odwrót. Uważam, że wszystkie poglądy mają prawo do prezentacji i nie wiąże się to z nienwaiścią. Ta ostatnia, łącznie z jej wynaturzeniami w postaci holocaustu wynika właśnie z braku rzeczowej dyskusji - wymiany poglądów. W jej miejsce - silniejsz w danej chwili strona - proponuje cenzurę względnie obozy. A tak a propos to obecnie zaderkretownymi antysemitami są członkowie rządzącej w Państwie Izrael partii. Wszak Arabowie to również Semici, a Panstwo Izrael funduje im swoistą wersję holocaustu... Może więc warto wrócić do spotkania - osądu Jezusa Chrystusa nad jawnogrzesznicą. Niech Ci ca są niewinni pierwsi rzucą kamieniem...
    • jerobert66 Czerwona zaraza.. 07.02.12, 09:52
      Chce zamykać ludzi za bycie w ONR. Może tak ich na sybir ??..
    • zdzisiek66 Tradycja Goralenvolk ma się dobrze :) 07.02.12, 09:56
      Widzę, że zdrowy narodowy i katolicki światopogląd w jedynym rejonie Polski, w którym powstał kolaborujący z hitlerowcami samorząd, ma się dobrze.
      • jerobert66 Re: Tradycja Goralenvolk ma się dobrze :) 07.02.12, 17:16
        SuPOnujesz komuchu korelację. Narodowcy (ONR też) poniesli najwieksze straty za okupacji. Większe niz twoi ,czerwono-ruscy kolaboranci.
    • realizmforte ONR pod Tatrami 07.02.12, 10:17
      „Nie lubię Ruskich! Nie lubię USA! Nie lubię Pana Boga (Murzynów, ateistów, żydów, Chińczyków etc.)???
      Czy takie nielubienie czarno na białym jest "szerzeniem nienawiści na tle"?
      A co ze świętą wolnością słowa?”

      Każdy człowiek ma prawo do swoich antypatii, czy nawet odchyleń, ale się z nimi nie obnosi, jak psychicznie chory fetyszysta z genitaliami. To dokładnie robi ONR i im podobni. A co z wolnością słowa ?? Mieliśmy już taką „ wolność słowa” ostentacyjnej nienawiści. Skończyła się unicestwieniem milionów istnień ludzkich. Ale jakie to ma znaczenie dla ONR i jej popleczników i tchórzliwych sędziów ?? Ich choroba właśnie takiej rzeczywistości łaknie jak powietrza. Przyjdzie czas, że takich "sędziów" po raz kolejny wywiązą na taczkach.
      • sverir Re: ONR pod Tatrami 07.02.12, 11:38
        > Mieliśmy już taką „ wolność słowa” ostentacyjnej nienawiści. Skończyła się unicestwieniem
        > milionów istnień ludzkich.

        Nie, nigdy nie mieliśmy takiej "wolności słowa".

        Unicestwienie milionów istnień ludzkich zaczęło się od uderzenia w swobody obywatelskie. Najpierw zakazano zgromadzeń, potem wprowadzono cenzurę prasy, zamykano tytuły (i ludzi) niepokorne. Potem zlikwidowano wolne związki zawodowe, następnie przyszedł czas na przeciwników politycznych: komunistów, socjaldemokratów, katolickich konserwatystów.

        I dopiero kiedy już nie było żadnej wolności, nikogo, kto mógłby (gdyby miał odwagę i chęci) publicznie się sprzeciwić, rozpoczęto zbrodniczą politykę.

        To strasznie niewygodne dla wszelkiej maści antyfaszystów, ale naprawdę zbrodnicza polityka III Rzeszy zaczęła się od ograniczania wolności.

        Przy okazji, w podobnym okresie u naszych wschodnich "przyjaciół", doszło do zmiany frontu. W tym samym czasie, gdy faszyści uchwalali ustawy norymberskie, komunistyczna międzynarodówka uznała, że to nie socjaldemokraci są jej największym wrogiem, a faszyści. I nagle organizacje lewicowe i lewackie stanęły wspólnym frontem przeciw faszystom. Skończyło się czym? Ano tak, między innymi wymordowaniem polskich elit, o innych konsekwencjach nie wspominając.

        Zastanawiające, w kontekście wydarzeń z ostatnich obchodów 11 listopada. W trakcie uroczystości wspólny front utworzyli lewicowi anarchiści, anarchosyndykaliści, marksiści, socjaldemokraci... Czy historia nas nie nauczyła,że lewica jednoczy się tylko wtedy, gdy planuje wojnę na wielką skalę?
    • sverir ONR pod Tatrami 07.02.12, 11:22
      Dobry sąd już się nauczył, że w Polsce na biegłych w sprawach propagowania faszyzmu nie można powoływać ekspertów od faszyzmu, bo wyśmieją zarzuty prokuratury. Trzeba powoływać historyków, judaistów, socjologów, antropologów i polonistów.

      Zastanawia mnie logika rozumowania biegłych takich jak pani doktor Gawron, stwierdzających tak jednoznacznie, że antysemicka (przyjmijmy) symbolika jest jednoznaczna z propagowaniem faszyzmu.

      Antysemityzm był (również przyjmijmy) integralną częścią faszyzmu. Ale antysemityzm, sam w sobie, faszyzmu przecież nie definiuje i nie definiował. Faszyzm opierał się także na antykapitalistycznej gospodarce, na etatyzmie, korporacjonizmie, uznawaniu prymatu państwa (ewentualnie narodu) nad jednostką.

      Jeżeli w takim razie pani doktor Gawron (i cała rzesza innych biegłych) stwierdza, że antysemityzm jest wystarczający do zdiagnozowania problemu propagowania faszyzmu, to dlaczego antykapitalizm już nie? Dlaczego publicyści potępiający jednostki, które stawiają swój interes wyżej ponad interes państwa, nie dostają zarzutów propagowania faszyzmu? Dlaczego ekonomiści twierdzący, że państwo powinno być gospodarczo samowystarczalni nie są uznawani za faszystów? Dlaczego zwolennicy tworzenia kolejnych obowiązkowych samorządów zawodowych, nie są oskarżeni o korporacjonizm, a tym samym o propagowanie faszyzmu? Dlaczego nikt nie oskarżył polityka, mówiącego o konieczności uwzględniania racji stanu w orzecznictwie sądowym?

      Przekreślona Gwiazda Dawida może być antysemicka albo antysyjonistyczna. Rzeczywiście trzeba uwzględnić kontekst. Ale ani antysemityzm, ani antysyjonizm - bez towarzyszących im innych elementów ideologii - faszyzmem nie są.







    • michal1401 Re: ONR pod Tatrami 07.02.12, 12:07
      a zadam przewrotne pytanie- gdyby ktoś chciał zaprotestować przeciwko staremu symbolowi cechu piwowarów pl.wikipedia.org/wiki/Gwiazda_piwowarska pokazując pogardę dla starej sztuki piwowarskiej i umiłowanie dla nowoczesności piw produkowanych przemysłowo...

      Oczywiście wiem że zdecydowanie szefowi ONR nie chodziło o to, ale czy to nie jest lekka paranoja?? Co ze ściganiem osób noszących emblematy jednoznacznie nawiązujące do zbrodniczych systemów totalitarnych np czerwonej gwiazdy?
    • brzmski szzerzyć... zawiść! 07.02.12, 13:23
      jak kto wypina pierś, ku słońcu, w koszulce - przedmiocie zainteresowania pawła sm., szerzy... nienawiść na tle rasowym??; a nie... zawiść na tle... własnościowym?? ja, na ten przykład, marzę o takiej frymuśnej bielonce
    • organmaster w imię ojca i... ducha świętego 07.02.12, 13:56
      - droga redakcjo; mój świętej pamięci dziadunio zwykł był mawiać: przy jedzeniu - ani słowa o żydach; tym sposobem modlitwa przed posiłkiem przybierała kuriozalny kształt; pytam zatem, czy ja - domniemanaofiara szerzenia mogę ubiegać się o zniżkę pokładnego za grób dziadziusia?!
      - ?!
      - nie ubiegam się...
      -!!??
      - ależ skąd!
      -!!??
      - powtarzam! wykopanie dziadziusia nie wchodzi w grę!!!
    • neocons Za koszulki z gębą Che Guevary jakos nie skazują 07.02.12, 14:43
      Ciekawe że za koszulki z symbolami komunistycznymi wyroki nie zapadają. Czy jak się nazwę skinheadem to też szerzę nienawiść??
    • realizmforte ONR pod Tatrami 07.02.12, 14:46
      ONRowcy nie obnoszą się z faszystowskimi ciągotami , tak samo jak panienki przydrożne z seksem. Kulturalny, profesjonalny „sąd” takich zjawisk nie uznaje za rzeczywiste. Przecież w Polsce takie gangreny jak prostytucja , czy emanowanie zbiorową, metodyczną nienawiścią jest zakazane. Wszyscy o tym wiedzą, a kto ma przewidzenia, tego na leczenie wysłać. Taka jest polityka naszych sądów i decydentów.
      Internetowe listy faszystów bardziej czy mniej prawdziwych, zbulwersowały wszystkie środowiska.Listy tworzone od wielu, wielu lat przez faszystów- wrogów Boga i Ojczyzny są przemilczane, mimo że nie jeden " wróg" nie tylko listą był nękany.
      Wniosek: kryptofaszyzm u decydentów ciągle się tli , ostrożnie z dotlenianiem.
    • helguera ja myślę że to był artysta 07.02.12, 16:56
      i to byl sposob jego artystycznej wypowiedzi.Ja czegoś takiegio nie popieram ale w ''oświeconej''gazecie powinni go poprzec.Może nie jest tak wybitnym artysta jak nergal czy Kozyra ale...moze zrobi postepy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka