Dodaj do ulubionych

Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim

24.02.12, 13:31
wymiana ciosów w wojnie propagandowej trwa. Łuka mógł uderzyć nawet mocniej i np. odkryć miejsce typu Jedwabne ze świadkami zbrodni Polaków na Żydach. I zaprosić Żydów na uroczystości o charakterze ekspiacyjnym... Po takim ciosie ten rząd już mógłby się nie podnieść. Nokaut po prostu
Obserwuj wątek
    • wolf34 Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 13:37
      Iwan Kołas jest postacią autentyczną o czym GW powinna wiedzieć. Fakt politycznego skierowania powstania warszawskiego przez jego przywódców przeciwko ZSRR i obozowi PWKN (a w Warszawie szykowano się i do podjęcia w okreslonym przypadku walki zbrojnej zabarykadowanej AK -z siłami ZSRR)także.Poodbnie jak cele i zadania wewnątrzakowskiej organizacji NIE,której dowództwo w Warszawie nie ujawniło się przez cały okres powstania pozostając w konspiracji .
      Ówczesna ocena Rokossowskiego o generale "Borze " i jego akcji kak ryży w cyrkie" jak kloun w cyrku też jest przytoczona dosłownie za Nicolasem Werthem-dziennikarzem amerykańskim rozmawiającym wtedy z Rokossowskim.
      Czy dziennikarz może wskazać na jakich to mitycznych lotniskach(nie lotniskach polowych niezdatnych dla czterosilnikowych bombowców ) miały siadać samoloty brytyjskie i polskie? Bo takowych w okolicy nie było.
      • poenari Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 13:59
        Połtawa.

        18 września 1944 roku 107 samolotów B-17 Flying Fortress z 8. Armii Powietrznej wzięło udział w dziennej wyprawie nad Warszawę, mającej na celu dostarczenie zaopatrzenia dla powstańców warszawskich. Samoloty przewoziły 1284 zasobniki z bronią, amunicją, lekarstwami i żywnością. Z tej liczby tylko 188 zasobników spadło na tereny zajęte przez powstańców. Samoloty po dokonaniu zrzutów nad Warszawą lądowały na sowieckim lotnisku w Połtawie. W późniejszym okresie Sowieci nie udzielali zgody na lądowanie samolotów zachodnich na swoich lotniskach i dziennych wypraw nie organizowano.
        • asperamanka Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 14:23
          Fakty są znane. Radiostacja "Kościuszko" do Powstania nawoływała, sugerując udzielenie ewentualnemu Powstaniu wsparcia przez ZSRR. Dowówdcy AK, odpowiedzialni za akcję "Burza" w Warszawie, i w konsekwencji wywołanie tegoż Powstania, podjęli decyzje na miejscu wbrew intencjom rządu londyńskiego, źle obliczyli siły i szanse (co jako zawodowi żołnierze powinni byli umieć zrobić), i w konsekwencji doprowadzili do zagłady miasta i hekatomby mieszkańców. Generał Anders słusznie później mówił, że w wolnej Polsce czekałby ich za to sąd wojenny i pluton egzekucyjny.

          Wiadomo też, że Rokossowski przygotował plan dalszej ofensywy radzieckiej na zachód, z okrążeniem i zdobyciem Warszawy, i zameldował Stalinowi o gotowości wojsk do wykonania operacji. Stalin rozkazu nie wydał, a jedynie zezwolił wykrwawić się berlingowcom w próbach udzielenia wsparcia Powstaniu od strony Pragi. Wiadomo też, jakie zdanie na temat Bora-Komorowskiego i jego umiejętności dowódczych miał Rokossowski, pewnie słusznie zresztą, sądząc po skutkach jego działania.

          Za nieudzielenie wsparcia Powstaniu odpowiada jedynie i wyłącznie Stalin, i Rokossowskiego do tego nie mieszajmy. Nie on podejmował decyzje.

          A co do Bat'ki Łukaszenki, on prowadzi wojnę propagandową. Jeśli mamy w tym interes, i środki, to możemy przeciwko niemu prowadzić własną. Byle skutecznie, a nie, jak dotychczas, w drodze wspierania jednego odłamu Polaków na Białorusi przeciwko drugiemu i przeciwko reżimowi, bo na tym tracą wszyscy. Po prostu trzeba dać więcej kasy na szkolnictwo, wydawnictwa, nadawanie audycji oświatowych, itp., a mniej na politykę.
          • wolf34 List generała Okulickiego do "Bora" z 6V III 1944- 24.02.12, 14:39
            6 sierpnia 1944 roku .
            Wygasło już Powstanie na Pradze,większość powstańców opuściła-wychodząc do podmiejskich lasów dzielnicę Ochota gdzie pozostały walcząc w okrążeniu 2 niewielkie ośrodki powstańczego oporu, fiaskiem i dużymi stratami atakujących zakończyły się próby opanowania lotnisk Okęcie i Bielany, nie udało się zdobyć zdecydowanej większości umocnionych obiektów które AK określała jako pierwszoplanowe ,dzielnicy policyjnej,siedziby generała Stahela,mostów na Wiśle,dworców.Z powodu braku amunicji dowódca stołecznego okręgu AK Pułkownik "Monter"(faktyczny dowódca Powstania Warszawskiego) z rozkazu Komendanta Głównego 4 VIII nakazał wstrzymanie działań zaczepnych poza potrzebą taktyczną .Do miasta dotarła już hitlerowska grupa odsieczy gruppenfuhrera SS Reinefartha oraz pułk Brygady RONA Kamińskiego ,trwała masowa rzez ludności cywilnej zwłaszcza Woli i Ochoty,której nie mogli zapobiec słabo uzbrojeni powstańcy.
            Tego dnia(6 VIII 1944) czołowy w KG AK zwolennik podjęcia akcji zbrojnej w stolicy generał Leopold Okulicki-pozostający wówczas w konspiracji na ulicy Śliskiej komendant wewnątrzakowskiej antysowieckiej organizacji konspiracyjnej NIE skierował do Komendanta Głównego AK generała "Bora"-Komorowskiego następujący list zawierający ocenę ówczesnej sytuacji:
            "I.Zdaje się ,że ciężka walka o Warszawę zbliża się ku końcowi.Mimo strat i zniszczeń dała nam już bardzo dużo.
            a)Zespolenie się społeczeństwa pod kierownictwem Delegata Rządu i Waszym
            b)Zahartowanie się wartościowej części społeczeństwa ,wiarę we własną siłę i zrozumienie że wolność wywalczona zostaje własną krwią.
            II.Dotychczasowa walka w całej Polsce pod postacią "Burzy" dała niewątpliwie wyraz naszej nieustępliwej woli bicia się z Niemcami została ona jednak celowo przemilczana przez Sowiety i dlatego przeszła bez echa.
            Sowietom zależy na tym ,abyśmy na rynku międzynarodowym stali się przedmiotem,posłusznym narzędziem w ich ręku ,a nie równoprawnym podmiotem.W tym celu montują oni niezmordowanie przedstawicielstwo polityczne i armię Berlinga,jako jedyną realną siłę polską walczącą o wolnośc narodu polskiego na polskiej ziemi.
            Reszta to emigracja,która nie ma prawa przemawiać w imieniu narodu polskiego,a o pracy i walce kraju nic nie mówią lecz przeciwnie tuszują możliwość rozgłosu.Nasza walka i nieustępliwa wobec Niemców postawa jest im nie na rękę ,miesza im z góry ukartowaną grę.
            III.Wydaje mi się ,że nasza samodzielna walka z Niemcami o Warszawę do tego stopnia jest nie na rękę Sowietom ,że z tego powodu wstrzymały działania zaczepne na Warszawę,licząc że Niemcy załatwią ten tak nieprzyjemny dla nich problem.Naszej walki o Warszawę ukryć nie są w stanie ,bo o niej mówią Niemcy a za nimi cały świat.Propaganda sowiecka narzucającą światu przekonanie, że realna siła polska jest tylko ta,która z nimi współdziała a raczej ich słucha,została przez naszą walkę podważona.Trzeba aby cały świat wyraznie dowiedział się ,że walką kieruje legalny Rząd RP,który jest w Warszawie.Uporczywe trzymanie się naszego rządu w Londynie w czasie obecnej walki uważam za zło.Miejsce Rządu i Naczelnego Wodza jest w tej chwili w Warszawie ,bo tu ważą się losy Polski,nie w stosunku do Niemiec ,lecz w stosunku do Sowietów.
            IV. Twierdzę ,że obecną walkę o Warszawę jako serce Polski ,a tym samym o Polskę wygramy całkowicie tylko wtedy ,jeśli potrafimy po niej zdecydowanie przeciwstawić się sowieckiemu imperializmowi.Nie jest to niemozliwe.Dotychczasowa pięcioletnia walka konspiracyjna i obecna walka otwarta dają nam duży kapitał i poważne atuty w grze politycznej.Sowiety mają siłę wielokrotnie przewyższającą naszą siłę ,ale mimo to nie będą w stanie wyeliminować nas z gry międzynarodowej ,jako prawdziwego wyrazu woli narodu,jeśli im tego sami nie ułatwimy.Stanowisko nasze w stosunku do Sowietów musi być śmiałe i zdecydowane.Trzeba wyraznie powiedzieć im i światu że my jesteśmy wyrazem woli narodu polskiego[[..]].Gdyby w tej chwili nie byłoby naszego rządu w Londynie a tylko w Warszawie wicepremier ,pozycja nasza byłaby silniejsza.W tej sytuacji trzeba,by wicepremier przejął cały ciężar sprawy polskiej na siebie .Mam wrażenie że to jest do uzgodnienia z Rządem.W związku z tym cała taktyka ujawnienia musi ulec zmianie.Na rozmowy z sowieckim dowódca armii czy frontu powinien jechać dowódca Okręgu Warszawa a Delegat Rządu i Wy nie możecie się ruszać z Warszawy.Wy obaj tutaj jesteście najważniejszymi Panami i gospodarzami ,i jeśli ktoś z Wami chce mówić to do Was musi przyjść a nie Wy do niego ,choćby to był sam batiuszka Stalin.Gdy tylko opanujemy Warszawę na tyle ,by było możliwe przeniesienie się Wicepremiera i Wasze ,trzeba dla tych dwóch władz zająć najbardziej reprezentacyjne budunki(Rada Ministrów i Sztab Główny)i zrobić cały fason władzy Państwa.
            Bardzo Was przepraszam ,że nieproszony zabieram głos w tej sprawie.Jestem pewien,że w chwilach kryzysu przeklinaliście mnie w duchu wiele razy ,w końcu jednak ,a może już teraz rozgrzeszycie mnie.
            W myśl otrzymanego rozkazu siedzę jak mysz pod miotłą choć wiele mnie to kosztuje.Łączność z wami będę trzymał przez 49.Ściskam dłoń i odmeldowuję się."

            Uważnemu czytelnikowi rzuca się w oczy pewna zasadnicza sprzeczność:z jednej strony autor listu zakłada ,ze Armia Czerwona celowo "wstrzymała działania zaczepne na Warszawę" gdyż nie chce przyjść z pomocą Powstaniu z drugiej zaś przewiduje szybkie i zwycięskie zakończenie Powstania i rozwija już cały plan akcji zmierzającej do politycznego opanowania Warszawy "z całym fasonem Władzy Państwa" i zdecydowanego przeciwstawienia się Sowietom. Planuje już obsadzenie(nigdy nie zdobytego przez powstańców)np budynku Sztabu Głównego WP przy ulicy Rakowieckiej(powstańcy nie dotarli do tego budynku) czy(także nigdy nie zdobytego)Pałacu Namiestnikowskiego(gmachu Prezydium Rady Ministrów)na Krakowskim Przedmieściu i wzywa do ujawnienia się wicepremiera i przejęciu przez niego funkcji rządu emigracyjnego . Ubolewa że Naczelnego Wodza PSZ oraz rządu londyńskiego nie ma w tej chwili w Warszawie.

            Pytanie-kto w takiej sytuacji(jeśli nie regularne RKKA i lWP)miał wyzwolić Warszawę,zdobyć setki umocnionych obiektów(w tym wymienione przez generała Okulickiego gmachy Sztabu Głównego i Rady Ministrów) oraz całe dzielnice(jak Praga)i rozbić oddziały hitlerowskie nie tylko w całej stolicy ale i na froncie niemiecko-radzieckim wokół niej? Na co więc liczono? Na jeszcze jeden zryw słabo uzbrojonych powstańców i masowo mordowanych przez hitlerowców warszawskich cywilów ,który przeważy szalę zwycięstwa i umożliwi rozgromienie wielotysięcznego ,dobrze uzbrojonego garnizonu hitlerowskiego i przybyłej już do miasta hitlerowskiej grupy odsieczy ? Na mityczną(nierealną i z przyczyn technicznych)pomoc spadochroniarzy 1 SBS i równie mityczne dywizjony mustangów PSP lądujące na lotniskach,które powstańcy planowali i bezskutecznie próbowali zdobyć 1 i 2 VIII ? Na skuteczną pomoc korpusu kieleckiego AK i oddziałów leśnych z prowincji,które rozgromią Grupę Korpuśną von dem Bacha i niemiecką 9 armię?
            • nsz-towiec wolf34 ruski kłamca.. 27.02.12, 02:20
              czy agent GRU ?
          • wolf34 Asperamankaplan operacji warszawskiej byl nierealy 24.02.12, 14:46
            asperamanka napisał:

            > Fakty są znane. Radiostacja "Kościuszko" do Powstania nawoływała, sugerując udz
            > ielenie ewentualnemu Powstaniu wsparcia przez ZSRR.

            Nawoływała w 2 dniach lipca Lud Warszawy do skupienia się wokół9kierowanej przez komunistó) Krajowej Rady Nardoowej.To antypekawuenowska i antykomunistyczna(czego liderzy nie kryli)akcja była spełnieniem tych nawoływań?



            Dowówdcy AK, odpowiedzialni
            > za akcję "Burza" w Warszawie, i w konsekwencji wywołanie tegoż Powstania, podj
            > ęli decyzje na miejscu wbrew intencjom rządu londyńskiego, źle obliczyli siły i
            > szanse (co jako zawodowi żołnierze powinni byli umieć zrobić), i w konsekwencj
            > i doprowadzili do zagłady miasta i hekatomby mieszkańców. Generał Anders słuszn
            > ie później mówił, że w wolnej Polsce czekałby ich za to sąd wojenny i pluton eg
            > zekucyjny.
            >
            > Wiadomo też, że Rokossowski przygotował plan dalszej ofensywy radzieckiej na za
            > chód, z okrążeniem i zdobyciem Warszawy, i zameldował Stalinowi o gotowości woj
            > sk do wykonania operacji.



            Wykazano w praktyce(w działaniu)nierealnosć planu operacji warszawskiej tymi siłami i środkami.Więc nie ma sie co ekscytowac jak to 25 VIII (najwczesniej) zaczeliby operację i zajęli stolice w 8-15 dniu operacji. Bo tymi siłami i środkami było to nierealne-udowodniono to w praktyce.Polecam artykuł Bączyka"Zatrzymany front?>".




            Stalin rozkazu nie wydał, a jedynie zezwolił wykrwawi
            > ć się berlingowcom w próbach udzielenia wsparcia Powstaniu od strony Pragi. Wia
            > domo też, jakie zdanie na temat Bora-Komorowskiego i jego umiejętności dowódczy
            > ch miał Rokossowski, pewnie słusznie zresztą, sądząc po skutkach jego działania
            > .
            >
            > Za nieudzielenie wsparcia Powstaniu odpowiada jedynie i wyłącznie Stalin, i Rok
            > ossowskiego do tego nie mieszajmy. Nie on podejmował decyzje.
            >
            > .
            Za klapę PW odpowiadają wodzowie ,którzy podjeli je bez uzgodnienia z nikim a politycznie skierowlai przeciwko ZSRR(planowano tez w ostatecznosci starcie militarne w zabarykadowanej stolicy) A potem oczekiwali(serio-to nie żart)by ZSRR pomagało .... w walce z ZSRR.By zasypano AK bronią z którą następnie możnaby zbrojnie demonstrowac przeciwko ZSRR i obozowi PKWN. Jak się robi akcje jednoznacznie przeciwko komuś,fantazjuje o wstrzymaniu(w wypadku starć z AK)pomocy Zachodu dla ZSRR i rozpadzie Wielkiej Trójki to kim trzeba być by sukces tej akcji uzalezniac od pomocy właśnie tego kogoś?
            • nollet Re: Asperamankaplan operacji warszawskiej byl nie 24.02.12, 17:52
              Dzięki tobie weryfikuję opinę o że wszyscy Polacy to durnie! NIe wszyscy. Cześć zna historię i trzeźwo ją ocenia, milo czytać racje , których nie da się zakrzyczeć. Pozdrawiam
              • foriastrong Re: Asperamankaplan operacji warszawskiej byl nie 26.02.12, 09:05
                Przyłączam się do wyrazów uznania i dodałbym tylko pytanie retoryczne dlaczego odpowiedzialnych za PW nie rozlicza się za wymordowanie polskiej młodej inteligencji i zniszczenie miasta? Liczenie na cud, zgotowany przez znienawidzonego Stalina, dowództwo AK mogło równie dobrze, a może nawet skuteczniej udać się do Częstochowy... Pozdrawiam.
                • venelainen Re: Asperamankaplan operacji warszawskiej byl nie 26.02.12, 11:11
                  200 tysięcy poległych Warszawian i zburzone miasto. Ogromna cena, spłacona za polityczne ambicje nieodpowiedzialnych kierowników, które liczyły, naprawdę, na cud. Na to, że Niemcy zlękną się i pobiegną z Warszawy (zdaje się, to było fatalne przeliczenie: przecież dobrze wiadomo, że Niemiec najbardziej umrze, ale plecy nie pokaże). Na to, że u Sowietów nie wystarczy sił zająć miasto i rozbroić АК (a to, w tę chwilę, bardzo nawet mogło stać się). Awantura. Lecz bardzo heroiczna i tragiczna, w polskim stylu.
                  Pozdrawiam.
        • wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 14:28
          Czyli-samoloty USAAF(amerykańskie) a nie polskie i brytyjskie jak fantazjują w Polsce.Lądowały w Poltawie bo tylko tam na sowieckiej Ukrainie były bazy przystosowane do wypraw wahadłowych czteromotorowych bombowców i tylko Amerykanie wykonywali loty wahadłowe na lotniska radzieckie.W pózniejszym okresie(w odróżnieniu od tego do 9 IX 1944 0Amerykanie mieli zgodę na powtórzenie analogicznych do tej z 18 IX wypraw ale zbytnio nie kwapili się do zrzucania broni Niemcom.Kolejna wyprawa wahadłowa (podjęta pod naciskiem UK przy sceptycyzmie lotników )miała być w X-powstańcy nie doczekali.
      • turpin mitycznie 24.02.12, 14:27
        W 'okolicy' wcale nie musiały być. Wystarczyło, by były znacząco bliżej, niż Brindisi. A takich było (i jest) cкoлькo yгoднo.
        • wolf34 Re: mitycznie 24.02.12, 14:30
          Tia-Połtawa to nieiwele mniejsza odległosć od Brindisi(ocaliłaby parę amerykańskich maszyn).Nikt poza Amerykanami na lotniska radzieckie nie latał/lotów wahadłowych nigdy nie wykonywał.
          • d3vpl Re: mitycznie 24.02.12, 14:36
            Ale nie musisz lecieć przez wrogie terytorium. I co to ma być za argument? Nie wydamy wam zgody na lądowanie na naszych lotniskach, bo to niewiele bliżej niż wasze. Pamiętaj, że zgody nie było tylko na loty z pomocą dla powstania, dla pozostałych lotów była.
          • jabbaryt Re: mitycznie 24.02.12, 18:29
            tu nie chodzi o sama odległość ale o to że samoloty po wykonaniu zadania mogły bezpiecznie dolecieć na lotnisko a nie wracaj tą samą drogą prze wrogie terytorium.
            Wujek Stalin mógł wysłać przynajmniej ze 3 Jaki do osłony wojsk postańczych, które były atakowane przez parę sztukasów.
            Zresztą co tam Warszawa w podobny sposób czyli rękami niemieckimi wymordowano ludność Leningradu, bo wojska sowieckie miały ważniesze zadania niz ratowanie własnych obywateli
            • skilt jabbaryt: niestety ale jesteś idiota. I to 25.02.12, 00:50
              PATENTOWY.
      • d3vpl Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 14:33
        Tak? nie było lotnisk? W całej okupowanej przez ZSRR części Europy nie było ani jednego lotniska, najbliższe lotniska były dopiero we Włoszech ?
        Weź też pod uwagę, że cały czas, nawet przed wybuchem powstania z radzieckich lotnisk operowały amerykańskie bombowce w lotach bojowych. Właściwie nie były to nawet bazy radzieckie, bo były wyposażone i zaopatrywane przez amerykanów.
        Mitycznych lotnisk ? to jakiś żart? Polecam lekturę mitów o lotniskach w Mirogrodzie, Połtawie, Piriatyniu. Poza tym, pod sam koniec powstania udało się zgodę uzyskać i nagle się lotniska objawiły. A dodatkowo zgody nie było nawet na lądowania awaryjne uszkodzonych maszyn, więc tutaj o braku lotnisk nawet nie może być mowy.

        • wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 14:37
          Powtarzam-lotniska przygotowane do lotów wahadłwoych USAAF były wyłącznie na Ukrainie(na sowieckiej Ukrainie).I nie cąły czas operowlai z nich Amerykanie bo zbombardowali je Niemcy.Nadal nie rozumiem czemu ZSRR miało uzbrajać AK do walki(a w Warszawie zaplanowano walkę zbrojną a nie tylko polityczną) z tymże ZSRR i obozem PKWN.Tzn miało zbroić do walki przeciwko sobie?
          • d3vpl Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 27.02.12, 10:14
            Nie chodzi o to, że ZSRR miało pomagać. Ale niech teraz nikt nie twierdzi (bezpodstawnie), że bardzo chcieli pomóc powstaniu, ale wredne AK się nie zgadzało.
            • wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 27.02.12, 10:26
              Dowództwo AK nie szukało w sierpniu kontaktu z Rokossowskim-czekało aż ZSRR przyśle do nich jako do "gospodarzy" swoich emisariuszy.A wszystkie sprawy usiłowało załatwiać "przez Londyn "-wytwarzała się kwadratura koła-KG AK- rząd emigracyjny(nieuznawany przez ZSRR ,który oficjalnie uznawał PKWN)-rząd brytyjski-władze ZSRR-dowództwo 1 Frontu Białoruskiego.
              Generał "Bór" już po wydaniu rozkazu do rozpoczęcia walki oznajmił" Daj Boże abyśmy zdążyli opanować Warszawę,przed wejściem wojsk sowieckich"-to było główne jego wtedy zmartwienie.
              Przy tym wszystkim "Bór" i Jankowski już po pierwszych kilkunastu godzinach walki (już 2 VIII) żądali (od rządu emigracyjnego) natychmiastowego radzieckiego uderzenia na miasto z zewnątrz.
              W stolicy szykowano się do stawiania zbrojnego oporu Armii Czerwonej ,gdyby rozbrajano AK w nadziei na ewentualny rozpad alianckiej koalicji z tego powodu.

              Ci sami ludzie, którzy nie lękali się przyznania, że powstanie miało być antysowiecką demonstracją polityczną, zachowywali pretensję i uraz, że strona, przeciw której demonstrowano, nie podała mu natychmiast pomocnej dłoni. I równie szczerze, również bez zająknienia w jednym zdaniu łączyli oba te twierdzenia

              Wiecej: www.eioba.pl/a/3bju/powstanie-widziane-z-londynu#ixzz1nZTkT4oQ


              A wobec sytuacji na froncie niech nikt nie twierdzi że operacja warszawska to było dla armii Czerwonej takie hop siup
              • venelainen Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 27.02.12, 12:56
                wolf34 napisał:
                > Ci sami ludzie, którzy nie lękali się przyznania, że powstanie miało być antyso
                > wiecką demonstracją polityczną, zachowywali pretensję i uraz, że strona, przeci
                > w której demonstrowano, nie podała mu natychmiast pomocnej dłoni. I równie szcz
                > erze, również bez zająknienia w jednym zdaniu łączyli oba te twierdzenia

                Wychodzi, że inicjatorzy PW same się “sprowadzali na podwórze”. Bardzo przykro, że ludzkie życia podczas zależą od takich naiwnych, dalekich od rzeczywistości ludzi.
                • wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 27.02.12, 13:35
                  venelainen napisał:

                  > wolf34 napisał:
                  > >" Ci sami ludzie, którzy nie lękali się przyznania, że powstanie miało być
                  > antyso
                  > > wiecką demonstracją polityczną, zachowywali pretensję i uraz, że strona,
                  > przeci
                  > > w której demonstrowano, nie podała mu natychmiast pomocnej dłoni. I równi
                  > e szcz
                  > > erze, również bez zająknienia w jednym zdaniu łączyli oba te twierdzenia"


                  Dla porządku- to dosłowny cytat z profesora Kazimierza Wyki który sam wówczas konspirował w Małopolsce w konserwatywno-chadeckiej podporządkowanej AK organizacji "Unia".





                  > Wychodzi, że inicjatorzy PW same się “sprowadzali na podwórze”.

                  Owszem -polityczne skierowanie akcji przeciwko ZSRR i obozowi PKWN ,szykowanie do działalności antysowieckiej wewnątrzakowskiej organizacji konspiracyjnej NIE(której kadry tkwiły w stolicy nieujawniając się przez całe powstanie),szykowany w stolicy wariant barykadowej próby sił z ZSRR "na oczach świata"-przy jednoczesnym oczekiwaniu bezwarunkowej i masowej pomocy tegoż ZSRR przeciwko któremu skierowano akcję,oczekiwanie że ZSRR będzie dozbrajać AK(względnie bezwarunkowo pomagać w takim dozbrajaniu)m.in dla celów przyszłej walki z tymże ZSRR -był szczytem głupoty i nieodpowiedzialności.W politycznym chciejstwie przyjęto że Warszawa jest pępkiem Europy,że wpłynie na politykę mocarstw -nie była nim ani dla USA, ani dla UK ani dla ZSRR.



                  Bar
                  > dzo przykro, że ludzkie życia podczas zależą od takich naiwnych, dalekich od rz
                  > eczywistości ludzi.
                  Inicjatorzy PW jak generał Okulicki byli fantastami-byli także nieprofesjonalnymi,nieudolnymi wojskowymi. Trzezwych -jak np generała Skroczyńskiego odsunięto lub pominięto przy podejmowaniu brzemiennej w skutki decyzji.Generał "Bór" nie miał kwalifikacji ani wojskowych ani charakterologicznych do dowodzenia AK,nie ukończył żadnej wyższej szkoły wojskowej(tylko skróconą wojną C.K. podchorążówkę) a najważniejszą sprawowaną przez niego w przedwojennej armii funkcją było dowodzenie pułkiem kawalerii.
                  • venelainen Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 27.02.12, 14:28
                    Bardzo dziękuję Wam za dokładną informację. Jak widać, PW było rozpaczliwą próbą, którą zrobiła władza Polski, żeby wkroczyć do historycznego przebiegu wydarzeń z korzyścią dla się. Jednak następujące wydarzenia stanęły rozwijać się zgodnie z najbardziej wiarygodnym scenariuszem…
                    • wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 27.02.12, 15:00
                      Powstanie(rozpoczęte z upoważnienia rządu emigracyjnego) przez jego krajowe wojskowe i polityczne ekspozytury(AK i Delegaturę) miało na celu doprowadzenie do objęcia władzy w Polsce przez "rząd londyński"-rząd emigracyjny. Kalkulowano że AK opanuje stolicę i osłaniać będzie ogniwa delegatury rządu,które obejmą władzę w stolicy. W Warszawie w KG AK szykowano się do wariantu "barykadowej" konfrontacji z ZSRR i obozem PKWN toczonej "na oczach świata".
                      • venelainen Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 27.02.12, 21:20
                        wolf34 napisał:

                        > Powstanie(rozpoczęte z upoważnienia rządu emigracyjnego) przez jego krajowe woj
                        > skowe i polityczne ekspozytury(AK i Delegaturę) miało na celu doprowadzenie do
                        > objęcia władzy w Polsce przez "rząd londyński"-rząd emigracyjny. Kalkulowano ż
                        > e AK opanuje stolicę i osłaniać będzie ogniwa delegatury rządu,które obejmą wł
                        > adzę w stolicy. W Warszawie w KG AK szykowano się do wariantu "barykadowej" kon
                        > frontacji z ZSRR i obozem PKWN toczonej "na oczach świata".


                        Cóż, ta idea jest jasna. Dla "londyńskiej polskiej władzy" Rosjanie byli tacy sami wrogowie, jak i Niemcy, a może nawet i gorshej, aniżeli Niemcy. Stąd gorące pragnienie za wselką cenię zwolnić się od Niemców samodzielnie, czemu i była zrobiona skrajnie nieudana próba w sierpniu 1944. Tylko jedno jest niewytłumaczalne. Dlaczego w niepowodzeniu tego powstania dotychczas obwiniają Rosjan? Nie Niemców, które, na przekór oczekiwaniom inicjatorów PW, nie zlękły się zobaczywszy garstki źle uzbrojonych Polaków. Nie Anglików czy Amerykanów, które nie zechciały zwolnić Polskę przed nosem u ZSRR (chociaż całkiem mogły by uszczęśliwić Polaków, postąpiwszy jak wierni sojusznicy Polski). Nie własne głupstwo, że było by najlogiczne. Ale Rosjan, przeciw którym i było politycznie skierowano PW. Dziwna polska logika?
                        • wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 27.02.12, 21:35
                          Dziwna-w Polsce zawsze za klęski powstań obwinia się wszystkich dookoła ale nie głupotę i nieodpowiedzialność własnych wodzów. A jedynymi zwycięskimi powstaniami w historii Polski(Powstaniem Wielkopolskim i częściowo udanym III powstaniem Śląskim) dowodzili b.oficerowie armii niemieckiej. Wychowankowie-niemieckich szkół oficerskich.

                          Anglosasi nie mieli w 1944 możliwości skutecznej pomocy Warszawie.Dodatkowo Amerykanie-nie mieli zbytnio ochoty angazowania się w tę awanturę-we wrześniu 1944 de facto wypisali sie z tego.
                          • venelainen Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 27.02.12, 22:18
                            Wszystko jasno. Niemcy to nauczyciele. Anglicy nie mogli (a co oni w ogóle mogą, oprócz jak walczyć cudzymi bagnetami?) Amerykanie są ludzie praktyczne, co im tam jacyś Polacy? (oni i na mapie świata Polskę znaleźć nie potrafją) Zostaje tylko jedno: są winne przeklęci Moskale. A co, Japończycy też tak myślą. Oni uważają, że w jądrowych bombardowaniach Hiroszimy i Nagasaki są winne … Rosjanie.
                            Dobranoc, mój dobry rozmówca:)
      • apacz55 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 17:43
        Na takich samych lotniskach z których startowały sowieckie samoloty z pomocą dla Powstańców. Niestety jakoś tak się złożyło że albo zrzuty dostawały sie w ręce Niemców albo amunicja nie pasowała do karabinów.
        • wnec2005 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 18:29
          tak ale z tych lotnisk polowych startowaly slynne "Kukurzniki" a nie bombowce, amunicja sowiecka nie pasowala do MP ale slynne pepeszki sprawdzaly sie....
        • wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 19:14
          Tia z lotniska polowego z jakiego startował Po-2/dwupłatowy kukuruznik. A na jakim nie można było ,mposadzić ciężkiego bombowca.No ewentualnie można było-kapotazując samolot i wyłączajac załogę.
          A broni radzieckiej powstańcy otrzymali podobne ilości co z zachodu acz zrzuty radzieckie zaczeły się we wrzęsniu. Wtedy kiedy była już pewność że nie będą mieli okazji skierowacć tej broni przeciwko ZSRR i PKWN.
          • apacz55 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 22:35
            Problem polegał na tym że Sowieci nie chcieli przygotować lotnisk dla halifaxów czy liberatorów a mogli to uczynić. Przypominam o tym że wtedy kiedy alianci bombardowali niemieckie cele strategiczne w Polsce, Sowieci pozwolili im lądować na swoim terenie. Mówiło się wtedy o amerykańskich bazach lotniczych na terytorium Związku Sowieckiego.
            • wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 25.02.12, 08:28
              Już kilkakrotnie w wątku wspominano o tym że na Ukrainie(na sowieckiej Ukrainie) było parę baz USAAF-m.in w Połtawie i Piriatynie. Natomiast RAF na lotniska radzieckie nigdy nie latał.Nic nie było przygotoane. A wyprawy wahadłowe (amerykańskie)uzgadniano zawczasu.
              Przypominam też(bo odnoszę wrażenie że częsć dyskutantów albo o tym nie wie albo to ignoruje) że Polska zgodnie z międzyalianckimi ustaleniami znajdowala się w strefie operacyjnej Armii Czerwonej/ZSRR a każda wyprawa wahadłowa stanowila ingerencję w tej strefie-musiała byc uzgodniona.
              • apacz55 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 25.02.12, 09:18
                Oczywiście loty z pomocą dla Powstańców były uzgadniane z Sowietami ale to nie stanowiło żadnej gwarancji bezpieczeństwa pomocy. Jaki niejednokrotnie ostrzeliwały samoloty RAf-u, które siłą rzeczy musiały przelatywać nad strefą Sowietów.
      • nsz-towiec wolf ruski 27.02.12, 02:14
        Jesteś tylko ruskiem , czy też agentem ?
    • mylastbreath198 hahahahh 24.02.12, 13:42
      "Najcudowniejszemu z mężczyzn, memu bohaterowi - całuję i winszuję. Twoja Condoleezza Rice" - usmialam sie z tego fragmentu najbardziej! nie ma to jak ruskie cos wymysla ;)
    • wolf34 Powstanie politycznie skierowane przeciwko ZSRR 24.02.12, 13:43
      takie są fakty. A w Warszawie zaplanowano także (jako alternatywę w przypadku bezawarunkowego uznania władzy rządu emigracyjnego i Delegatury) widowiskowe starcie zbrojne zabarykadowanej AK z ZSRR. "Bór" fantazjował o odcięciu zachodnich dostaw dla ZSRR z tego powodu.
      Koszty tych pomysłów są znane-zdruzgotana stolica i 200 tysięcy zabitych i zamordoanych Polaków za niespełna 3 tysiące utrupionych hitlerowców(bo nawet nie Niemców).
      • aquanta Re: Powstanie politycznie skierowane przeciwko Z 24.02.12, 15:13
        Przede wszystkim było za niepodległą ojczyzną i przeciw sowieckiej okupacji. Nie godziło w CCCP bezpośrednio. Miało zabezpieczyć, jako część Akcji Burza, niepodległy byt Polsce.

        Nie był to atak na CCCP czy Stalina ani polityczny ani militarny.

        To sowieci atakowali Polskę zapewniając sobie poszerzenie wpływów politycznych i terytorialnych kosztem pokonanego wroga czyli kosztem Polski.
        • wolf34 Re: Powstanie politycznie skierowane przeciwko Z 24.02.12, 15:57
          Wariantem przewidzianym przez wodzów powstania w przypadku odmowy uznania ich władzy w stolicy-było widowiskowe frontalne starcie zbrojne zabarykadowanej w Warszawie AK -z ZSRR i obozem PKWN.Liczono że Zachód z jakichś tajemniczych przyczyn odetnie dostawy Lend-lease do Rosji a ostatecznie (w czasie wojny swiatowej) rozbije Wielką Koalicję.
          Niestety ani ZSRR ani USA nie doceniło tego pomysłu nadwiślańskich strategów i nie miało zamiaru go popierac ani w nim uczestniczyć.
          • lechujarek_wolski Re: Powstanie politycznie skierowane przeciwko Z 24.02.12, 16:18
            Wolf: to jest kłótnia polityczna kraju drugorzędnego z trzeciorzędnym - wyluzuj, ani Białoruś, ani Polska nikogo dziś nie obchodzą - to kraje na zatylu dawnego ZSRR, paniał. Zwłaszcza, że to wydarzyło się w 1944 roku!
      • lechujarek_wolski Re: Powstanie politycznie skierowane przeciwko Z 24.02.12, 16:14
        wolf34 napisał:

        > takie są fakty

        Fakty są takie, że zginęło ok. 200 tys. cywili, a Warszawa przestała istnieć jako miasto. Później nastąpiła masowa ewakuacja ponad 800 tys. mieszkańców. Jaki światły umysł zaplanował taki finał? Efektem tego jest dzisiejsza Warszawa: miasto nieprawdopodobnie brzydkie i zamieszkane głównie przez przybyszów zza Bugu - wot i surpriza!

    • nektarist Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 13:46
      Mnie już nic nie zdziwi, jesli chodzi o Białoruś i jego ducze Łukaszenko. Tyle kłamstw, oszczerstw znają tylko czasy stalinowskie. Co jest poniekąd zrozumiałe, bo Łukaszenko stawia pomniki Stalina i stanowi kontynuację jego rządów. Nie warto byłoby zawracać sobie głowę tym klownem, gdyby ni e to, że propaganda czyści umysły biednym Białorusinom. Szkoda ludzi.
    • yost9 W Wyborczej czytałem podobne 24.02.12, 13:53
      głupoty, ale nie mam informacji by owe głupoty tak podniecały prasę białoruską.
      • tymon99 Re: W Wyborczej czytałem podobne 24.02.12, 19:21
        a czytujesz prasę białoruską regularnie?
    • ukos Ktoś ci znokautował twój nieduży móżdżek, cymbale 24.02.12, 14:21
      redix68 napisał:

      > Łuka mógł uderzyć nawet mocniej i np. odkryć miejsce typu Jedwabne ze świadkami
      > zbrodni Polaków na Żydach. I zaprosić Żydów... ten rząd już mógłby
      > się nie podnieść. Nokaut po prostu
    • wnec2005 Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 14:35
      Wszystko mozliwe w takim zaklamaniu jakim bylo PW 1944 roku, moglo zdarzyc sie duzo rzeczy o ktorym szary Polak wiedziec nie powinien. Wracajac do 1938 i poczatek 1939 roku dwaj prawie najlepsi sojusznicy w Europie to Niemcy hitlerowskie i Polska, niestety duzo Polakow nie wie i nie chce wiedziec jak w czasach przedwojennych Polacy z Hitlerem "dogadywali" sie na rozne tematy. Szary Polak karmiony propaganda "Polska Chrystusem Narodow" zrozumiec nie chce i nawet nie probuje a szkoda.
      • d3vpl Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 14:40
        na jakież to tematy się tak dogadywali Ci najlepsi sojusznicy?
        • wnec2005 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 14:59
          Wybacz ale nie bede cie uswiadamial, kazdy ma swoja opinie, wystarczy troche zainteresowania dyplomacja miedzy Niemcami a Polska w czasach przedwojenych to wszystko.
          W kazdym razie panowie Goering, Himmler, Ribbentrop byli w Polsce czestymi goscmi.
          • quant34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 18:57
            wnec2005 napisał:

            > Wybacz ale nie bede cie uswiadamial , kazdy ma swoja opinie, wystarczy troche za
            > interesowania dyplomacja miedzy Niemcami a Polska w czasach przedwojenych to ws
            > zystko.
            > W kazdym razie panowie Goering, Himmler, Ribbentrop byli w Polsce czestymi goscmi.

            Najpierw opowiadasz o sojuszu Polski z hitlerowskimi Niemcami, a na pytanie o konkrety stwierdzasz, że nie będziesz rozmówcy uświadamiał... Genialna argumentacja. To w takim razie ja twierdzę, że największym sojusznikiem III Rzeszy była cywilizacja UFO-zboków z konstelacji Alfa Debilis. Och nie, nie będę Cię uświadamiał co do szczegółów. Wystarczy poczytać o dyplomacji i częstych wizytach von Ribbentropa na planecie Kretynix.
            • menuet1 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 19:47
              Nie debiluj , ucz sie !
              Przypomnij sobie konkretna współprace Niemiec i Polski z 1938 roku - anszlus i zaolzie. Chocby !
              Polacy przeciw Rosjanom zawsze i wszędzie !!!!
              • aramba Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 25.02.12, 09:32
                Żal takich błaznów jak ty. Pewnie nie wiesz, że nawet nie jesteś śmieszny. No, ale do szkoły to mógłbyś zacząć chodzić...
    • zylam1 Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 14:41
      Komorowski nie był klaunem był zbrodniarzem i powinien wisieć.
      • kotek.filemon Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 14:43
        > Komorowski nie był klaunem był zbrodniarzem i powinien wisieć.

        To nazwisko jest pechowe. Kiedyś "Bór" Komorowski, teraz "Bul" Komorowski...
    • poznan56 Kto zniszczyl Warszawe ? 24.02.12, 14:57
      Niezniszczona, milionowa stolica bylaby dla komuny twardym orzechem do zgryzienia. Trzeba bylo to centrum kulturalne i duchowe zniszczyc. Stalin nie potrzebowal do tego ani jednego wystrzalu - zrobili to za niego hitlerowcy. Wiecej na ten temat w rozdziale o powstaniu w Historii Polski 1939 - 1945 (Stanislaw Cat-Mackiewicz).
      • rafikzabki Re: Kto zniszczyl Warszawe ? 24.02.12, 19:42
        to nie mury i gmachy stanowią o duchu miasta:
        Niemcy zabili w czasie okupacji okołu 100 tyś osób w ramach akcji Inteligencja - połowę od razu połowę wysyłając do KZtów...
        Sowieci rozstrzelali w mordzie katyńskim 20 tys oficerów, urzedników i duchownych w sumie zabili ąz 65 tys "wrogów ludu"....
        w Powstaniu pogneli głównie maturzyśc a nie prawdzwidza inteligencja z dorobkiemi...
    • wolf34 Kalkulacje KG AK-pępęk świata i Chrystus Narodów 24.02.12, 14:59
      chciałbym omówić przemilczane na ogół w Polsce (kłopotliwe wobec pretensji zgłaszanych do ZSRR)plany i rozkazy KG AK dotyczące dokonania po wyzwoleniu Warszawy zbrojnej koncentracji oddziałów AK w zabarykadowanych rejonach stolicy Polski i demonstracji politycznej (a w razie potrzeby -i demonstracjiwalki zbrojnej)skierowanej przeciwko ZSRR i siłom proradzieckiej lewicy w oczekiwaniu na interwencję Anglosasów-rachuby na rozłam w Wielkiej Trójce na tle demonstracji AK w stolicy.
      W dyskusjach toczonych przed Powstaniem główny w KG AK inicjator jego rozpoczęcia -generał Leopold Okulicki stwierdzał:
      "Musimy zdobyć się na wielki ,zbrojny czyn.Podejmiemy w sercu Polski walkę z taką mocą ,by wstrząsnęła opinią świata.Krew będzie lała się potokami a mury walić się będą w gruzy i taka walka sprawi ,że opinia świata wymusi na rządach przekreślenie decyzji teherańskiej a Rzeczpospolita ocaleje."

      Według relacji byłego kierownika Wydziału Bezpieczeństwa Delegatury ,mecenasa Tadeusza Myślińskiego w sierpniu 1944 w kierownictwie Delegatury Rządu i w KG AK ,II etap Powstania przewidywano tak:
      "Rozważana była ewentualność uwolnienia stolicy przez wojska radzieckie ,a w związku z tym zagadnienie -jak nalezy ustosunkować się do oddziałów wkraczających do miasta i ich dowództwa.Pamiętam,że za najbardziej odpowiedni uznano projekt Kauzika ,który przewidywał,że oddziały AK zostają skupione w centrum miasta ,gdzie ulokują się wszystkie wojskowe i cywilne władze Powstania ,z Delegatem Jankowskim i komendantem AK Borem-Komorowskim na czele.Cały ten rejon zostanie opasany drutami kolczastymi i zasiekami,tworząc zamknięty rejon terytorialny ,symbolizujący niezawisłość Polski Podziemnej ,która nawiąże z niego stosunki z wojskami radzieckimi na płaszczyznie równy z równym.Ten stan rzeczy miał trwać dotąd ,dopóki w wyniku pertraktacji podjętych tak za granicą jak i w kraju nie dojdzie do ostatecznego ułożenia stosunków polsko-radzieckich pozwalającego na objęcie władzy nad całością wyzwolonych obszarów.Liczono na to,że utworzony rejon w centrum Warszawy da się utrzymać i będzie on znamionował o sile Delegatury i AK ,gdyż Związek Radziecki dla niewywoływania powikłań międzynarodowych nie zdecyduje się na jego naruszenie".

      20 sierpnia 1944 Komendant Główny AK ,generał "Bór" Komorowski skierował pismo do dowódcy Okręgu stołecznego AK pułkownika "Montera" w którym stwierdzał na wstępie:
      "Licząc się z wkroczeniem wojsk sowieckich do Warzawy ,polecam poczynić pewne przygotowania ,byśmy znalezli się w możliwie dogodnym ugrupowaniu w obliczu Sowietów.".
      Przygotowania te miały się wyrazić w wytypowaniu określonych rejonów miasta gdzie po wejściu oddziałów RKKA i 1 Armii WP do stolicy powinna się skoncentrować AK w odpowiednio dużych zgrupowaniach wojskowych składających się z 5 do 6 pełnych,dobrze uzbrojonych batalionów.Rejony te miały mieć powiązania ze sobą oraz z rejonem centralnym,gdzie zamierzała się pózniej ujawnić KG AK a przy niej Delegatura Rządu ze wszystkimi niezbędnymi organami.Generał "Bór" Komorowski ustalił,że rejon centralny będzie się znajdował w południowo-zachodniej części Śródmieścia i określił jego granice terytorialne-w skład rejonu centralnego miał wejść gmach Urzędu Wojewódzkiego przy ulicy Filtrowej.W rejonie centralnym dla osłony KG AK i Delegatury zamierzano skoncentrować 5 batalionów AK dobrze uzbrojonych.
      [[za pismem KG AK z 20 VIII 1944 z godziny 11]].

      W maju 1965 generał "Bór"-Komorowski w wywiadzie z profesorami J.K Zawodnym i Janem Ciechanowskim stwierdził m.in :
      Pytanie :chodziło więc o pokazanie się światu?
      Odp: Tak.chodziło o walkę stolicy ,która reprezentuje całość kraju..Dalej, zajęcie Warszawy przed wejściem Rosjan zmusiłoby Rosję do zdecydowania się aut,aut:albo nas uznać albo siłą złamać na oczach świata co mogło wywołać protesty zachodu.Trudno było przewidzieć czy Rosja będzie dążyła do złamania nas siłą.
      Czy o tej alternatywie myślano?
      Tak.Liczyliśmy się jak najbardziej ,że Rosja będzie dążyłą do złamania nas siłą ale nie było innego wyjścia.
      Jak przed 1 sierpnia widział Pan Generał zachowanie się AK po wejściu Rosjan do Warszawy?
      Mówił o tym mój rozkaz z 12 września wydany po rozpoczęciu sowieckiego natarcia na Pragę ,zabraniający rozbierania barykad ,dopóki nie wyjaśni się stosunek Rosjan do nas.
      Czy Pan Generał przewidywał stawianie oporu Rosjanom gdyby zachowywali się agresywnie?
      Przewidywaliśmy walkę na wypadek gwałtu.Zastanawialiśmy się nawet w jakim rejonie to uczynić.Ostatnio myśleliśmy skupić oddziały na północ od Hożej,w rejonie Lwowskiej itd.Nie dalibyśmy się rozbroić bez walki..
      Czy to miał być po prostu gest?
      Nie .Polityczny moment -Rosjanie rozbrajający nas siłą -w którym moglibyśmy żądać poruszenia sprawy polskiej na międzynarodowym forum,interwencji zachodu,wysłania obserwatorów.

      Jest parę depesz Pana Generała mówiących o stosowaniu samoobrony wobec Rosjan ,ale jest teżdepesza z 17 września 1944 stwierdzająca ,że gdyby Rosjanie przystąpili do rozbrajania oddziałów AK ,to trzeba było ooddziały AK zdemobilizować.
      Zdemobilizować na całym terenie ale w Warszawie stawiać opór.
      Czy oceniał Pan Generał,że Rosjanie będą się z zachodem liczyli?
      Trudno było ocenić czy Rosjanie ustąpią przed naciskiem zachodu czy nie -ale przecież jednak możliwość presji ze strony zachodu istniała bo szły z zachodu dostawy do Rosji i liczyliśmy ,że w interesie zachodu będzie utrzymanie Polski niezaleznej od Rosji,że zachód będzie bronił niepodległości Polski.
      Czy liczył Pan Generał na zrzuty z zachodu?
      Wołaliśmy o zrzucenie Brygady Spadochronowej na Wolę.Czy było to możliwe nie wiedzieliśmy .Na pomoc lotniczą też liczylismy bo była dawana już przed powstaniem.Na bombardowania też liczyliśmy bo i w Rumunii były bombardowania .Liczyliśmy też na pomoc polityczną zachodu w czasie rozgrywki z Moskalem.


      Pułkownik Iranek-Osmecki -b.szef wydziału II(wywiad i kontrwywiad)KG AK wspominał w marcu 1965 w wywiadzie z profesorami J.J Zawodnym i Janem Ciechanowskim:
      KG AK sądziła że Armia Czerwona wesprze powstanie.Liczyła też na pomoc i poparcie zachodu.Niemniej nie spodziewano się dużej pomocy lotniczej -zrzuty etc.W razie aresztowań AK-owców przez Rosjan po ich wkroczeniu do Warszawy ,KG AK przewidywała możliwość stawienia im oporu.Zamierzano skoncentrować wszystkie siły wraz z KG AK i Delegaturą w rejonie Wyższej Szkoły Wojennej ,Pomnika Sapera i Politechniki ,i stamtąd prowadzić negocjacje z Rosjanami pod ochroną 40 tysięcy wojska.Stalin zrobił jednak unik.

      • wnec2005 Re: Kalkulacje KG AK-pępęk świata i Chrystus Naro 24.02.12, 15:11
        Zgadza sie, chcialbym dopisac tylko ze w czasie wybuchu PW 1944 roku w okolicach Warszawy juz bylo okolo 30 tysiecy doborowego zolnierza Niemieckiego z ciezkim sprzetem, po pokonaniu Sowietow na przedpolach W-wa mieli wolnom reke aby zniszczyc powstanie w ciagu tygodnia. Nie zrobili jednak tego wyczuwajc intencje Stalina co do Powstania Warszawskiego, wiedzili ze poki powstanie bedzie trwac Stalin nie ruszy sie na metr mogli w ten sposob uporzadkowac linie frontu.
        • wolf34 Re: Kalkulacje KG AK-pępęk świata i Chrystus Naro 24.02.12, 15:53
          wnec2005 napisał:

          > Zgadza sie, chcialbym dopisac tylko ze w czasie wybuchu PW 1944 roku w okolicac
          > h Warszawy juz bylo okolo 30 tysiecy doborowego zolnierza Niemieckiego z ciezki
          > m sprzetem, po pokonaniu Sowietow na przedpolach W-wa mieli wolnom reke aby zni
          > szczyc powstanie w ciagu tygodnia. Nie zrobili jednak tego wyczuwajc intencje S
          > talina co do Powstania Warszawskiego, wiedzili ze poki powstanie bedzie trwac S
          > talin nie ruszy sie na metr mogli w ten sposob uporzadkowac linie frontu.

          Tylko częściowo się z Tobą zgadzam. Bierny(w sierpniu) był odcinek praski obsadzony przez przerzedzoną radziecką 47 armię natomiast na pozostałych odcinkach frontu Niemcy mieli "pełne ręce roboty" odpierając ataki radzieckie.Można więc mówić jedynie o bierności taktycznej a nie operacyjnej.Sowieci kontynuując ofensywę we wrześniu doszli do Narwi i uchwycili przyczółki na niej,utrzymali także w sierpniu po zaciekłych walkach uchwycony Przyczółek Sandomierski i Warecko-magnuszewski.Osiągnęli granicę Prus Wschodnich. Mitem jesli chodzi o skalę operacyjną jest "zatrzymanie ofensywy z powodu Warszawy".Ani Bach(mający do dyspozycji zlepek oddziałów ochronnych,karnych,kolaboranckich),który w walkach wykorzystywac musiał nawet uzbrojonych niemieckich kolejarzy ani dowództwo osłabionej 9 Armii nie miało w dyspozycji dość wolnych sił do szybkiej pacyfikacji-bezskutecznie prosiło o jedną dywizję SS lub Wehrmachtu dla Bacha. Niewiele lepiej wyglądało to w Grupie Armii Środek -były inne bardziej palące priorytety.
          Co innego Reisfuhrer SS lub OKW-oni mogli wolną dywizję dla Bacha w sierpniu 1944 znależć ale zdławienie PW było dla nich operacją policyjną za którą odpowiadało SS i policja a nie frontowym priorytetem. Uważam że gdyby Armia Czerwona miała wtedy choćby cień szans na dojscie do Odry czy choćby Poznania-powstanie spacyfikowanoby tak jak Brytyjczycy(z poparciem broni pancernej,lotnictwa i artylerii) zbrojnie zdławili ruchawkę ELAS w Atenach w grudniu 1944.Czy jak Sowieci zdławili we wrzesniu 1944 komedię rządu Otto Tiefa w stolicy ESRR-Tallinie. Nic takiego nie było-nie było szans na ofensywę w wielkim stylu,owszem mozna było wczesniej niż to było w istocie(tzn 10-14 IX)zdobyć warszawską Pragę.
          Natomiast kompletną mitomanią jest często spotykane nad Wisłą wierdzenie że PW 44 miało wpływ na operacje w skali strategicznej.Że Stalin ho-ho zrezygnował z powodu tej lokalnej akcji ze zdobycia Berlina w 1944 roku czy choćby z osiągnięcia linii Odry.
          • nektarist Re: Kalkulacje KG AK-pępęk świata i Chrystus Naro 24.02.12, 19:09
            Cokolwiek tu napisałeś nikt nie sprawdzi, a papier zniesie wszystko. FAKTEM jest, że Stalin zatrzymał ofensywę własnie ze względu na Powstanie. Chciał by mokrą robotę wykonali za niego Niemcy. Wszak po wojnie funkcjonariusze stalinowscy wyłapywali żołnierzy AK i po prostu mordowali. Tak jak mojego wujka. Ale u was tam nad rzeka Moskwa inaczej na to patrza.
            • wolf34 Re: Kalkulacje KG AK-pępęk świata i Chrystus Naro 24.02.12, 19:34
              nektarist napisała:

              > Cokolwiek tu napisałeś nikt nie sprawdzi, a papier zniesie wszystko. FAKTEM jes
              > t, że Stalin zatrzymał ofensywę własnie ze względu na Powstanie.
              Kolejny mitoman/ A może ofiara polskich podręczników-bajek? Wtedy gdy niby "Stalin zatrzymał ofensywę"-ZSRR wyłączyło z Osi a następnie przerzuciło na swoją stronę Rumunię (23 VIII) ,Słowację(de facto -29 VIII),Finlandię (8 IX), Bułgarię (9 IX),wdarło się na Węgry i do Jugosławii(12 X 1944-zdobycie Belgradu).Wskutek rozpoczętej 20 VIII operacji jasso-kiszyniowskiej i jej następstw globalny bilans sił na ost-froncie zmienił się o kilkadziesiąt dywizji przeliczeniowych na korzyść ZSRR.Rumunia,Bułgaria,Finlandia przeszły na stronę aliantów/ZSRR.Zajęto strategiczne zagłębie naftowe Ploeszti.
              Nawet w Polsce gdzie mitomani (nierzadko-profesorowie ) trąbią o "zatrzymanym froncie" Armia Czerwona w sierpniu 1944 spychała Niemców na zachód.Można mówić w sierpniu 1944 co najwyżej o pauzie na odcinku Pragi ale miała ona taktyczne a nie operacyjne znaczenie.Zepchnięto Niemców za Narew uchwycono przyczółki na tej rzece. Odparto ataki na przyczółek Warecko-Magnuszewski,poszerzono(siłami kilkudziesięciu dywizji) przyczólek Sandomierski.Ale to był koniec-ofensywa pierwotnie zaplanowana jako operacja bobrujska i rozpoczęta 22 czerwca 1944 wygasała. po wykonaniu z dużym naddatkiem zaplanowanych pierwotnie celów.Spadał gwałtownie stan "aktywnych bagnetów" i stan żywionych,zmniejszyła się bardzo ilość sprawnego sprżetu pancernego.Można było w sierpniu 1944 wziąć Pragę-na większy skok nie było szans.A w angażowaniu odwodów Stawki,rezerw amunicji i paliwa w nieuzasadnioną operacyjnie akcję celem wspomagania antysowieckiej demonstracji zbrojnej ZSRR nie miało żadnego interesu.
              Po prostu.



              Tak-cześć żołnierzy AK po wojnie represjonowano.W okresie stalinowskim. Inni(23 osoby od Brunona Olbrychta poczynając )zostały w lWP generałami,jeden(oficer ZWZ-AK)-wieloletnim premierem PRL ,wielu ministrami.Nieraz te same osoby były represjonowane za stalinizmu by robić karierę zawodową czy naukową potem(jak najbardziej w PRL).Jak chociażby zmarły dziś prof.Żylicz ,który zanim został ministrem zwiedził sobie republikę Komi,jak Zenon Komender czy jak wicepremier odpowiedzialny za ekonomię przedostatniego rządu PRL Sadowski,który zaczynał od ONR i NSZ-AK a stalinowskie więzienie w okresie Bieruta też zaliczył.Został-wicepremierem odpowiedzialnym za ekonomię tyle że w latach 80.
    • sedaluk Dlaczego Stalin Nie pozwalal... 24.02.12, 15:06

      ..na ladowanie angloamerykanskich samolotow za wsch. frontem?
      Stalin byl realista i dobrze wiedzial, ze angloamerykanskie bombardowania nie mialy najmniejszego
      militarnego sensu i nie po to je przeprowadzano. Dla Krasnoj Armi to nie byla przyjemnosc, wchodzic do spalonego miasta-palic to lubili sami.....
      • wolf34 Re: Dlaczego Stalin Nie pozwalal... 24.02.12, 15:14
        Jeszcze raz -loty wahadłowe na przygotowane do takowych(przyjmowania czterosilnikowych amerykańskich bombowców) lotniska na Ukrainie wykonywało wyłącznie USAAF.Brytyjczycy czy PSP-nigdy. Amerykanie zgodę dostali 9 IX przylecieli nad Warszawę raz(18 IX 1944 ) i więcej się już nad stolica nie pokazali.Gros tego zrzutu dokonanego na spadochronach z wysokości kilku tysięcy metrów poleciało do Niemców.
        Amerykanie wykonali te akcję bo naciskał ich Churchill,któremu z kolei swoją dymisją groził Mikołajczyk. Był to polityczny gest-bez znaczenia wojskowego.
        Zaś ZSRR nie miało cienia interesu w dozbrajaniu stołecznej AK szykującej sie do zbrojnego starcia z tymże ZSRR i obozem PKWN.Nie miało interesu w dozbrajaniu sił antysowieckich i antykomunistycznych choć niczym wcześniejszą zgodą na parę takich wypraw by sobie nie zaszkodziło-powstańcy nie mieli nawet cienia szans na samodzielne zwycięstwo i pokonanie Niemców przez AK.
      • wnec2005 Re: Dlaczego Stalin Nie pozwalal... 24.02.12, 15:15
        jedynie co mogli zrobic angloamerykanie to zbombardowac Okecie z ktorego codziennie lataly Stukasy (w sumie chyba piec), niestety uzyli tylko pojemnikow aby "pomoc" powstaniu. Byl to przejaw tylko polityki w stylu widziecie POMAGAMY, z punktu militarnego byl to smiech.
        • wolf34 Re: Dlaczego Stalin Nie pozwalal... 24.02.12, 15:35
          I to(bombardowanie Okecia)z takiej odległości od baz nie bylo takie łatwe.Mogliby to zrobić(z Anglosasów) wyłącznie operujący w lotach wahadłowych Amerykanie bo RAF nie latał na lotniska radzieckie.
          Przypominam że nawet polska załoga ,która skierowała się tu z bombami przed 1944 zrzuciła bomby na cel pozorowany(przez Niemców).A jeszcze nie znający topografii Anglosasi...
          Powstaniu mogło to pomóc jak umarłemu kadzidło-nie zmieniłoby jego losu.
    • ubiquitousghost88 Komu jeszcze dzisiaj trzeba tłumaczyć, że naszych 24.02.12, 16:04
      ...warchołów czekał drugi Katyń i wyłącznie dlatego, w strachu o własne... głowy, rzucili na szalę "ich zwycięstwa" kwiat młodzieży warszawskiej?
      Przecież każdemu z nich było jasne, co go czeka (za stare grzechy) po wejściu NKWD do Warszawy...
      Łukaszenko ma Polakom oczy otwierać na "prawdy" opowiadane młodej generacji w stylu Normana Daviesa?
      Przecież ta młodzież dawno się prawdy dowiedziała od swoich rodziców, którym taki Norman może buty czyścić.
    • nollet Przekazywana historia uczniom w III RP, to brednie 24.02.12, 16:43
      Nigdy w dziejach nie mielismy tak zaklmanej historii jak w III RP. Nawet PRL starało się swoim bohaterom dorobić jakieś wady! A na zdrowy rozum. Powstanie warszawskie było bardziej przeciw władzy ZSRR, niż władzy Niemieckiej! Tylko skończony idiota mógł wierzyć , że ZSRR, poprze powstanie przeciwko sobie! Powstanie wprawiło w osłupienie naszych sojuszników. Zbrodniarze którzy powstanie wywołali chcieli władzy dla siebie, nie dla narodu, dla siebie. Oni, nie Hitler oni, są sprawcami smierci ok 300 tysiecy ludzi, sprwacami zrównania z ziemią Warszawy, to oni zrobili dowódcy AK! Byli przekonani, ze zwycięstwo pozwoli im zachować władzę w kraju, że PKWN z Lublina przestanie istnieć! Europa była już podzielona, nikt nigdy durniów nie pyta, czy się na coś godzą czy nie, dlatego nikt nas nie zaprosił do ustalania granic, wschodnich i zachodnich. Od zawsze Polska ma w rządzie ludzi nie z tego świata, to zawsze i w kazdym przypadku, dyletanci, durnie, karierowicze, opurtunisci. W 1939 roku ten co nie chciał oddać guzika, zostawił w kraju walczące armie i czmychnał jak zajac do Rumuni. Za nim rzad, prezydent z obywatelstwem szwajcarskim, ministrowie, wszystko to uciekało jak zajace. Rydz śmigły w Rumunii był 14 września!! Takich mielismy przywodców i nic , absolutnie nic się nie zmieniło. Mamy nadal rządzących durni z tymi samymi przymiotami. Hitler w porówaniu z polskimi menelami miał honor, nie uciekał, nie poddał się, popelnił samobojstwo. Nasz polski frajerzyna Wieniawa- Długoszowski, też popelnił samobojstwo. W pijackim widzie, w trupa pijany, wyskoczył przez okno w Nowym Jorku! W oderwaniu od tematu. Kto potrafi mi wytłumaczyć, kto śmiecia Zygmunta Wazę wstawił na słup!? Zygmunt I Waza był kanalią, był podłą antypolską kreaturą, ma swoj pomnik na słupie w kraju, którym gardził, którego nienawidził i tego nie ukrywał, narobił nam nieszczęscia jakiego nikt wcześniej nam nie narobił! Stanisław Poniatwoski, który podobno miał być mecenasem sztuki, był durniem, nie znał sie na sztuce, nie znał sie na niczym, był fagasem carycy, i za uległosć wobec niej został krolem w obecnosci rosyjskiego wojska. BYł zwykłym gnojem i tylko gnojem, u nas robi za bohatera! No jakich my mozemy mieć boahterów!? Takich mamy! Ostatni bandzior Ogień został bohaterem. No jest super.
      • lechujarek_wolski Re: Przekazywana historia uczniom w III RP, to br 24.02.12, 17:02
        Ogólnie buźka i ogólny szacun, ale tekst "Hitler w porówaniu z polskimi menelami miał honor, nie uciekał, nie poddał się, popelnił samobojstwo" to jest coś wyjątkowego:

        www.youtube.com/watch?v=Y-mNvWhHJWQ
        Das ist Eine Meisterstick :)

    • wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 17:16
      Sanatorzy dali nogę do Rumunii 17.09 9a nie 14 rwześnia jak napisałeś)gdyż nadjeżdżały tanki.O opuszczeniu kraju przez władze cywilne zdecydowano juz wczesniej-nieplanowana byłą rejterada naczelnego Wodza(marszałka Rydza).Jeden z oficerów WP(Bociański) strzelił do siebie gdy nie udało mu się przekonać Śmigłego,któremu zastąpił drogę że nie wolno mu /Naczelnemu Wodzowi tak uciekać.
      • nollet Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 17:47
        Kolego, upieram sie przy swojej racji, 14 września Rydz Smigły został zatrzymany w Rumunii! Wiem o czym piszę! Bo nawet mam jakieś dokumenty na ten temat. To co napisałeś żołnierz zastąpił drogę, to jeszcze jedna piękna bajka, tyle że bajka. Sikorski 5 września był w Warszawie, Rydz Śmigły był podobno w Brzesciu. Sikorski był w Brzsciu 10 wrzesnia 1939 roku, Rydza już nie było, dał nogę. Sikorski wrocił do Francji 21 wrzesnia.
      • nektarist Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 19:14
        Takie bajki to opowiadaj swojej babci w Moskwie, fantasto ideologiczny. Ja osobiście uwazam, że opuszczenie Polski przez Rydza i innych było bardzo rozsądne. Wszak czekałaby ich tylko śmierć. Jak nie z ręki hitkerowców to z ręki siepaczy radzieckich. ZGINĘLIBY W kATYNIU Z KULĄ W TYLE GŁOWY.
        • menuet1 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 25.02.12, 10:17
          Czyli ,zeby nie dać się zabic należy :
          -miec kategorię D [to ty]
          -uciec z bronią w bezpieczne miejsce i nie walczyc !
          -zapomniec o PRZYSIĘDZE !!!
          Tak myslec ewentualnie może 'prosty żołnierz'! Dowódca ? Nigdy !!!
          Było odwrotnie ...dowódcy zdradzili swoich żołnierzy!
          Dla dowódców sztabu generalnego , rządu z 1939 roku i dowódców Powstania Warszawskiego powinna być 'ściana' !!!
          Dla żołnierzy pomniki !!!
          Prawie 400tys. żołnierzy , dzieki swoim dowódcom, we Wrześniu '39 ani razu nie użyło swojej broni !!!!! Kazano im poddać się i złożyc bron !!!
          Ta polityka nasuwa przypuszczenie o otwarciu Niemcom drogi do starcia zasadniczego , z głównym wrogiem! Jakby ułożone wcześniej !!!
          To była ZDRADA i za to kula !!!
    • aekielski Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 17:56
      Nawet nie chcę myśleć co by było gdyby.......Hitler wycofał się z Warszawy i oddał ją powstańcom. Można fantazjować, ale jednego scenariusza nie było. Polska zieloną wyspą na komunistycznym morzu?
    • aurel12 Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 18:00
      ten cały wolf34....
      nie jest to ten sam fagas piszący ten bzdurny artykuł?
      tak bardzo broni wujka Stalina i atakuje morderczych przywódców AK że to jest już śmieszne...
      te wykrwawione wojska radzieckie specjalnie stały na brzegu Wisły by niedopuścic by Polacy sami odbili W/wę...dobrze wiedzieli że w tym momencie ich wpływy by Polski nie objęły... tak wiec pajacu zamknij już szczekaczkę
      • apacz55 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 18:22
        Coś ci się kolego pomyliło. Stalin już 1 grudnia 1943 r wiedział jaki będzie podział łupów. wolf34 ma wiedzę na temat PW i nie tylko.
        • aurel12 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 19:47
          Polacy też się tego domyślali..wiec powstanie miało sens...ustanowienie władzy w odbitej przez powstańców stolicy całkowicie zmieniało by obraz geopolityczny w naszej części Europy.Postawiło by aliantów pod ścianą i wymusiło by respektowanie suwerennej Polski bez sowieckich wojsk okupacyjnych..od czasu zaś gdy prezydentem został Thurman amerykanie nie widzieli już dobrego wujka Joe a mordercą i bandytę jakim był Stalin...i tak jak w 1918 USA pomogło nam odzyskać niepodległość..tak i wtedy sytuacja by się powtórzyła... Dlatego czerwoni nie dopuścili do lądowań samolotów alianckich na Ukrainie,tak samo Rosjanie nie wyrazili zgody na lądowanie na terenie wyzwolonym naszych dywizjonów..a miały tam lecieć dywizjony 133 skrzydła myśliwskiego jak i 305 dywizjon lekki bombowy(wiem to od dziadka który latał tam na Mosquito mkVI....na przerzucenie brygady spadochronowej nie zgodzili sie angole..ze wyglądu na potencjalne duże straty związane z przelotem nad okupowana Europą...
          • wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 20:01
            aurel12 napisał:

            > Polacy też się tego domyślali..wiec powstanie miało sens...ustanowienie władzy
            > w odbitej przez powstańców stolicy całkowicie zmieniało by obraz geopolityczn
            > y w naszej części Europy.


            Tia tak zmieniało jak ruchawka ELAS w stolicy Grecji Atenach w grudniu 1944 czy ruchawka Otto Toiefa w stolicy Estonii -Tallinie we wrzęsniu 1944 którą Sowieci zamietli w 2 dni.Karty były już rozdane.

            Postawiło by aliantów pod ścianą i wymusiło by respekt
            > owanie suwerennej Polski bez sowieckich wojsk okupacyjnych


            Tia "wymusiłoby" i zablokowało Armii Czerwonej drogę do Niemiec gdzie miała przydzieloną strefę okupacyjną . Względnie wymusiło odcięcie jej linii komunikacyjnych do tej strefy.Tysiącem karabinów warszawskiej AK.Marz dalej.
            ..od czasu zaś gdy p
            > rezydentem został Thurman amerykanie nie widzieli już dobrego wujka Joe a morde
            > rcą i bandytę jakim był Stalin


            Po pierwsze-Harry Truman został prezydentem w kwietniu 1945.Po drugie-czas jakiś ubijał jeszcze interesy z ZSRR-jak w Poczdamie w sierpniu 1945.Po trzecie-stopniowa ewolucja opinii USA to dopiero po Fulton.Notabene-to Truman a nie F.D.R oficjalnie uznał Tymczasowy Rzad Jednosci Narodowej i cofnął uznanie emigracji.

            ...i tak jak w 1918 USA pomogło nam odzyskać niep
            > odległość..tak i wtedy sytuacja by się powtórzyła... Dlatego czerwoni nie dopu
            > ścili do lądowań samolotów alianckich na Ukrainie

            ?Ależ Amerykanie(niejednokrotnie) wylądowali w 1944 w Połtawie/w bazach na Ukrainie. Lecąc z pomocą dla Warszawy-jeden raz-18 IX 1944.Wiecej (mimo posiadanego już radziekciego zezwolenia) jus się nad stolicą nie pokazywali.


            ,tak samo Rosjanie nie wyrazi
            > li zgody na lądowanie na terenie wyzwolonym naszych dywizjonów..a miały tam le
            > cieć dywizjony 133 skrzydła myśliwskiego jak i 305 dywizjon lekki bombowy
            Tia-na latającym dywanie. Bez mechaników,bez ani jednego lotniska przystosowanego do przyjmowania samolotów RAF i bez żadnych stosunków rzadu emigracyjnego z ZSRR.Co do fantazji o 1 SBS Sosabowskiego -jak niby nieostrzelana formacja jednej bitwy licząca raptem 2200 ludzi z leką bronia piechoty miała zmienić losy walki w stolicy nawet gdyby jakimś cudem ją tu przerzucić(A przypomnę że powstańcy nigdy nie opanowali ani jednego lotniska)?Jak się desantować przy stukilkudziesieciu niemieckich pelotkach w miescie i okolicy?
            Wielki strateg -"Bór" proponował by żołnierze 1 SBS lądowali na dachach kamienic.Polscy historycy generalnie tego pomysłu "Bora" nie przytaczają czy to z litości czy z samozakłamania).
          • apacz55 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 21:53
            To Roosevelt nas sprzedał w Teheranie nie Truman (Thurman ?!)
      • wnec2005 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 18:38
        wolf 34 dobrze pisze
    • apacz55 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 18:51
      ...srasz na Polaków, srasz na historię, sraj sobie dalej aż ci gó... uszami wylezie, stary capie.
    • kownopalka Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 19:01
      Prawda jest tylko jedna. Polacy chcieli być wolni od sowieckiej zarazy. Sowieci chcieli wcielić Polskę w swoje imperium. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r, nigdy nie poniechali tej myśli. Wszak raz zdobytych ziem nie chce się utracić. Propaganda antypolska była strasznie agresywna, napełniona nienawiścią. Czekali tylko na dobra okazję, by tego bękarta wersalskiego, jak o Polsce wyraził sie Mołotow, sobie podporządkowac. Oto i cała prawda.
      • billy.the.kid Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 19:31
        no i wcielili-i co??????????
        łeb ci urżnęli????????????????
        • billy.the.kid Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 19:35
          a tak.poważnie.
          moze któryś z piewców p.w. naskrobie jakie też względy taktyczne czy nawet straregiczne miały skłonić ruskich do walki o warszawę.???????????????
          po uzyskaniu powodzenia na przyczółku war.magn. i nizej janowiec tam kierowali główne siły.

          rokosowski musiałby być idiotę zeby porzucić te miejsca na rzecz ciężkiej,i nie gwarantujacej powodzenia walki o warszzawę aby pomagać niezbyt przyjaznym aliantom.
          • wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 19:42
            Bo Warszawa pępkiem świata? Bo "Bór" tak sobie zaplanował a "Monter" "widział" radzieckie czołgi na Pradze ?
            AK-owcy nie zdobyli(bo nie bardzo mieli jak) żadnego mostu czy lotniska by miec w ogóle jakieś atuty.Juz po pierwszych kilku dniach było jasne że mogą jedynie ocekiwac ofensywy radzieckiej nie mając nic istotnego (wojskowo ani politycznie) do zaoferowania.
          • apacz55 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 21:31
            Rokosowski był Polakiem, próbował, nawet Berliga posłał ale Stalin nie powolił Rokosowskiemu wesprzeć logistycznie Berlinga
            • wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 21:37
              Rokossowski był pół-Polakiem(po ojcu) a gdyby był jednoznaczny zakaz Stalina nie zrobiłby nic.
              • apacz55 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 24.02.12, 23:45
                Pochodził ze starej herbowej polskiej szlachty. Wraz z Żukowem opracował plan ataku na Niemców. To z jego inicjatywy Berling mógł przeprawić się na zachodni brzeg Wisły ale zabrakło rzetelnej informacji o sytuacji w Warszawie. Do Stalina docieraly fałszywe informacje za sprawą m.in. kpt. Kołosa. Niestety NKWD nie wierzyło relacjom Powstańców, którym udało się dotrzeć do sztabu Rokosowskiego.
      • wj_2000 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 26.02.12, 17:19
        kownopalka napisała:

        > awiścią. Czekali tylko na dobra okazję, by tego bękarta wersalskiego, jak o Pol
        > sce wyraził sie Mołotow, sobie podporządkowac. Oto i cała prawda.

        To jest co najwyżej jakieś ćwierć prawdy!!!!!
        Po pierwszej wojnie światowej, może jeszcze bardziej absurdalnej niż ta druga, wielu SZLACHETNYCH ludzi było zdeterminowanych zmienić systemy społeczne narodów, by ten absurd zlikwidować.
        Motywacje, w szczególności komunistów, nie były nacjonalistyczne JAK CI SIĘ WYDAJE a raczej klasowe.
        Polska przedwojenna rządzona - de facto - przez juntę wojskowo - kombatancką była uosobieniem wszelkiego zła, nie tylko dla sąsiadów zza zachodniej granicy (Ukraińców, Białorusinów i Litwinów), ale idla ogromnych rzesz chłopskiego w przewadze społeczeństwa.
        Powstanie Warszawskie to nie tyle ruch niepodległościowy, a walka GARSTKI uprzywilejowanych przedwojennych elit o UTRZYMANIE półfeudalnego systemu przedwojennego. Walka nie mająca żadnych szans, wykorzystująca nastroje (raczej szowuinistyczne), ale nazwijmy je patriotyczne młodzieży, co było ZBRODNIĄ.
        I to jest owe 3/4 prawdy.
    • jtomasz Powstanie 24.02.12, 20:15
      1. Powstanie wybuchło przeciw Niemcom.
      2. Żołnierze walczyli z Niemcami i nie politykowali.
      3. Powstanie wybuchło w momencie kiedy marsz. Model pobił sowieckie wojska pancerne pod Wołominem i zatrzymał ofensywę sowiecką przed Wisłą, czyli w najgorszym momencie.
      4. W powstaniu zginęło ok. 3 tys. Kościuszkowców.
      5. Za udział Kościuszkowców w walkach odwołano gen. Berlinga.
      6. Gen. Reinhardt trzykrotnie proponował gen. Borowi zakończenie walk i kapitulacje honorową, wskazując na beznadziejną sytuację wojskową i polityczną Powstania oraz groźbę kompletnego zniszczenia Warszawy (pamiętajmy, że Hitler wydał rozkaz zniszczenia nawet Paryża, którego na szczęście gen. von Choltitz nie wykonał).
      • wolf34 Re: Powstanie 24.02.12, 20:44
        jtomasz napisał:

        > 1. Powstanie wybuchło przeciw Niemcom.
        Wojskowo tak-bo politycznie przeciwko Sowietom i obozowi PKWN..
        A w stolicy (w odróznieniu od np Lwowa czy Lublina)zakłądano możliwość frontalnego "barykadowego" starcia zbrojnego AK z Sowietami.

        > 2. Żołnierze walczyli z Niemcami i nie politykowali.

        Generalnie-tak. Kadra to co innego.

        > 3. Powstanie wybuchło w momencie kiedy marsz. Model pobił sowieckie wojska panc
        > erne pod Wołominem i zatrzymał ofensywę sowiecką przed Wisłą, czyli w najgorszy
        > m momencie.

        Owszem.Fatalny była także stan uzbrojenia powstańćów.Powstania nie uzgodniono z nikim -nawet z Brytyjczykami. W Londynie dowiedziano się 2 VIII.

        > 4. W powstaniu zginęło ok. 3 tys. Kościuszkowców.


        Jakieś 2,5 tysiąca zołnierzy 1 Armii WP(bo nie tylko z 1 dywizji).
        > 5. Za udział Kościuszkowców w walkach odwołano gen. Berlinga.

        Nie tylko za to a i udział był po części dozwolony przez Rokossowskiego ,który wzmocnił polskie oddziały amfibiami i wsparciem artyleryjskim. I nie tak od razu został odwołany.

        > 6. Gen. Reinhardt trzykrotnie proponował gen. Borowi zakończenie walk i kapitul
        > acje honorową, wskazując na beznadziejną sytuację wojskową i polityczną Powstan
        > ia oraz groźbę kompletnego zniszczenia Warszawy (pamiętajmy, że Hitler wydał ro
        > zkaz zniszczenia nawet Paryża, którego na szczęście gen. von Choltitz nie wykon
        > ał).
        Nie jes mi znany taki fakt(propozycji dowódcy grupy armii Środek) -wiem że Bach takie propozycje składał poczynając od 2 dekady sierpnia.
      • ubiquitousghost88 Tomasz, ach Tomasz, ty powiedz gdzie ty to masz... 24.02.12, 20:49
        ...(mózg)
    • wolf34 Kapitan Iwan Kołos jest postacią autentyczną 24.02.12, 21:45
      Jego pobyt jako radzieckiego spadochroniarza w Warszawie we wrześniu 1944 -także.Warto o tym wiedzieć jak pisze się taki artykuł.Także słowa marszałka Rokossowskiego(w odniesieniu do "Bora") o clownie w cyrku ,który pokazał się na scenie w niewłaściwym momencie i został natychmiast zawiniętym w dywan są autentyczne(wypowiedziane przez Rokossowskiego w rozmowie z A.Werthem).
      Aczkolwiek kapitan Kołos nie był oględnie rzecz ujmując zbyt dobrze zorientowany w polskim życiu politycznym ani sytuacji wojskowej (np dowódcę Połączonych Sił Zbrojnych AL,KB i PAL Skokowskiego mylił z Naczelnym Wodzem PSZ Sosnkowskim)zdołał zauważyć że kierownictwo AK i Delegatury miało wrogi stosunek do ZSRR. Czego nie dostrzec mógłby tylko ślepiec.W X 1944 przedostał się na drugą stronę Wisły i został odznaczony orderem Bohatera ZSRR.
      • konrad.ludwik02 A kim był wobec tego Kpt. Kontantin Kaługin, ... 24.02.12, 22:47
        A kim był wobec tego niejaki Kpt. Konstantin Kaługin, przedstawiający się Dowódcy Powstania, gen. Monterowi jako przedstawiciel Czerwonej Armii i komunikujący się ze Stalinem?
        • apacz55 Re: A kim był wobec tego Kpt. Kontantin Kaługin, 25.02.12, 00:08
          Kaługin był zbiegiem z niewoli niemieckiej, któremu udało się przedostać do Warszawy i wydawało by się że Sowieci wreszcie będą mieli oficera wywiadu. Ale gdy ten zaczął relacjonować to co widzi, czyli prawdę, Stalin nakazał odciąć się od tego człowieka. Został on, jako zdrajca, aresztowany przez NKWD po dotarciu wraz z kilkoma akowcami do sztabu Rokosowskiego. Akowcy zostali wcieleni do armi Berlinga. Po śmierci Stalina Kaługin został zrehabilitowany.
        • wolf34 Kaługin był własowcem-dezerterem z ROA 25.02.12, 08:42
          Kapitan Konstanty Kaługin był własowcem -oficerem ROA ,od XII 1943 pozostawał w kontakcie z wywiadem GL ,od lata 1944(w VI 1944-dezercja z ROA)/lipca-z wywiadem radzieckim a konkretniej z grupą wywiadowczą płk Banowa działającą na Lubelszczyznie do której dotarł via Warszawa z pomocą AL .Tuż przed powstaniem znalazł się w mieście z zadaniem wmieszania się w oddziały własowskie i ewakuacji z nimi na zachód.
          Jego depeszę/dane do niej podyktowąło mu AK. Nb. Kaługin zapomniał AK-owcom wspomnieć że ledwie kilka tygodni wczesniej zdezerterował z ROA.Gdzie służył jako oficer-propagandzista.

          Dowództwo AK wobec braku kontaktu z Armią Czerwoną (nie było takiego kontaktu w pierwszych dniach ani nie starano się go nawiązać z ramienia AK)zaczęło wobec coraz powszechniejszych oskarzeń o nieuzgodnienie całej akcji z nikim-montować imprezę pt"Przedstawiciel Rokossowskiego przy dowództwie powstania". Tzn ,pozorować że Rokososowski przysłał do nich swojego przedstawiciela.Względnie uczepiono się nadziei że są tak ważni iż Rokossowski albo i Stalin kogoś przysłał.Ostatecznie nie powiodło się to gdyż sam Kaługin pisemnie zdementował takie supozycje.Przedstawiając się jako oficer radzieckiego wywiadu(co mniej więcej było zgodne z prawdą-po doączeniu do płk Banowa i zadaniowaniu mógł się już za takiego uważać)a nie przedstawiciel marszałka Rokossowskiego czy władz ZSRR.
          • apacz55 Re: Kaługin był własowcem-dezerterem z ROA 25.02.12, 09:11
            Odziały własowców formalnie ukonstytuowały się dopiero na przełomie 1944/45 a Własowa nie było w Warszawie !
            • wolf34 Re: Kaługin był własowcem-dezerterem z ROA 25.02.12, 09:49
              apacz55 napisał:

              > Odziały własowców formalnie ukonstytuowały się dopiero na przełomie 1944/45 a W
              > łasowa nie było w Warszawie !
              Oddziały Własowców(pierwsze z nich)powstały już w 1943 ,kapitan Konstanty Kaługin był absolwentem szkoły propagandystów ROA w Dabendorfie,a Własow zaokupacji jak najbardziej Warszawę odwiedził.
              • apacz55 Re: Kaługin był własowcem-dezerterem z ROA 25.02.12, 10:25
                Terminu własowcy używali komuniści w stosunku do wszystkich Rosjan w wojsku niemieckim. Formalnie do własowców zostali wcielani Rosjanie po rozwiązaniu RONA czyli grubo po upadku Powstania. Bezpośrednio przed Powstaniem ani w czasie powstania ani też po Powstaniu, Własowa w Warszamie nie było.
                • wolf34 Re: Kaługin był własowcem-dezerterem z ROA 25.02.12, 10:31
                  Terminu własowcy używała ludnośc polska (i nie tylko)do rosyjskojęzycznych w służbie niemieckiej. Temat Własowa był intensywnie eksploatowany przez propagande obu stron.
                  Pierwsze jednostki ROA(jak gwardyjski batalion ROA) powstały w 1943.Kapitan Kaługin ukończył szkołę propagandystów ROA w Dabendorfie i służył jako oficer -propagandysta.
                  Własow w 1943 odwiedził Warszawę.
    • grba Borys Sokołow: Stalin i powstanie warszawskie 25.02.12, 08:34
      Stalin i powstanie warszawskie

      1 sierpnia 1944 roku, 60 lat temu wybuchło powstanie warszawskie
      przeciwko niemieckim okupantom zorganizowane przez podziemną Armię
      Krajową podlegającą polskiemu rządowi na wygnaniu w Londynie. Już 20
      lipca 1944 roku ów rząd wydał rozporządzenie oddziałom Armii
      Krajowej o wspólnych działaniach z Armią Czerwoną w wyzwalaniu
      polskich miast i ujawnianiu w nich polskich władz podległych
      Londynowi.

      Kiedy wojska sowieckie uchwyciły za Wisłą dwa przyczółki:
      sandomierski i magnuszewski, dowództwo AK uznało to za dogodny
      moment dla rozpoczęcia powstania, tym bardziej, że radio moskiewskie
      skierowało do Warszawian wezwanie do wybuchu powstania przeciwko
      Niemcom. Na Kremlu podobnie, ale nieadekwatnie oceniono sytuację w
      Polsce sądząc, że wiodącą rolę w czasie powstania w Warszawie będzie
      pełnić znajdująca się pod wpływem komunistów Armia Ludowa.

      O tym, że Armia Czerwona warszawskie powstanie brała pod uwagę przy
      planowaniu działań wojennych niemiecki wywiad wiedział już w
      kwietniu 1944 od poważnego agenta ulokowanego w sowieckim sztabie, w
      którym opracowywano plan letniej kampanii, przewidujący główny
      kierunek uderzenia przez Białoruś w kierunku Bałtyku przy granicy
      Prus Wschodnich i pomocniczy na kierunku lwowsko-sandomierskim z
      jednoczesnym wybuchem antyniemieckiego powstania w Warszawie.
      Jednakże, kiedy okazało się, że główną rolę między warszawskimi
      powstańcami będzie pełnić Armia Krajowa, a nieliczne oddziały Armii
      Ludowej będą musiały się jej podporządkować Stalinowi przeszła
      ochota na branie Warszawy.

      Na początku sierpnia do Moskwy przybył premier rządu polskiego na
      wygnaniu Stanisław Mikołajczyk, rządu z którym ZSRR zerwał stosunki
      jeszcze w kwietniu 1943 roku. Stalin zaproponował Mikołajczykowi
      połączenie jego rządu z rządem złożonym z sowieckich marionetek
      Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego utworzonego w wyzwolonym 20
      lipca 1944 roku przez Armię Czerwoną Lublinie, w którym przeważali
      komuniści. Po tym jak Mikołajczyk odmówił przyłączenia się do PKWN
      los warszawskiego powstania był przesądzony.

      Stalin chciał uniknąć ogromu politycznych problemów po zetknięciu
      się w wyzwolonej Warszawie z polskimi władzami i wojskiem nie
      mającym żadnych sympatii do komunistów i będących w związku z
      zachodnimi sojusznikami Anglią i USA.

      Sowieccy historycy tłumaczą niepowodzenie powstania tym, że Niemcy
      ześrodkowując w pobliżu Warszawy 5 dywizji pancernych mogli
      zatrzymać sowieckie natarcie zza Wisły, a następnie oddziały Armii
      Czerwonej przyprzeć do Wisły. Zapomniano przy tym, że pięć
      wymienionych dywizji zostało skierowanych na północ, by przebić
      korytarz lądowy zapewniający komunikację między grupami
      Armii „Północ” i Armii „Środek”. Działanie to pozwalało na
      zrealizowanie sowieckich planów ataku na Warszawę, bowiem osłabione
      siły niemieckie nie mogły powstrzymać sowieckiego natarcia, a tym
      bardziej utrzymać rozległy front od Łotwy do Odry. Niestety wojska I
      Frontu Białoruskiego nie ruszyły się z miejsc, dopóki niemiecka 3
      Armia Pancerna nie przebiła się z Tukums na Łotwie ku Bałtykowi.

      W rezultacie grupy Armii „Północ” i „Środek” na krótko znowu
      połączyły się, gdyby wtedy Armia Czerwona przeszła w natarcia na
      Warszawę operacja ta Niemcom by się nie powiodła, nie było szansy na
      utrzymania pomorskiego korytarza i niemieckie wojska musiały by
      wycofać się w kierunku Odry. Wtedy wojna na pewno wcześniej by się
      skończyła. Stalin jednak podjął decyzje o wstrzymaniu działań
      wojennych na kilka miesięcy, czym ryzykował przejęcie Warszawy przez
      siły nieuznawanego przez niego polskiego rządu.

      Niemcy nie ryzykowaliby osłabienia frontu pod Warszawą, gdyby nie
      wiedzieli o wstrzymaniu przez Sowietów działań wojennych, gdyby
      mocno nie byli o tym przekonani, że wojska sowieckie się nie ruszą z
      miejsca.

      Oczywiście, od swojej agentury otrzymali pewną wiadomość o
      stalinowskim „stop-rozkazie” skierowanym do sowieckiego frontu
      stojącego pod Warszawą. Ten rozkaz do dzisiaj leży nie ujawniony w
      rosyjskich archiwach, zapewne dlatego, że ojczyźniani historycy nie
      mają ochoty na jego odnalezienie. Do dzisiaj bowiem nie zostało
      wyjaśnione, czy został potem zniszczony, czy istniał tylko w formie
      ustnej – skierowanej do szefa Sztabu Generalnego Wasilewskiegpo i do
      dowódców Frontu I Białoruskiego i I Ukraińskiego. Tym niemniej tylko
      z samego następstwa wydarzeń można stwierdzić, że „stop-rozkaz”
      istniał.

      Znamy dalsze wydarzenia: pozbawione pomocy oddziały Armii Krajowej w
      Warszawie 3 października 1944 roku skapitulowały uzyskując status
      jeńców wojennych. W walce z lepiej uzbrojonymi oddziałami Wehrmachtu
      i SS poległy dziesiątki tysięcy Warszawian, w tej liczbie 16 tysięcy
      żołnierzy Armii Krajowej, mówi się też o 200 tysiącach powstańców,
      ale ta liczba wydaje się przesadzona.

      Tragicznym paradoksem jest, że los wziętych do niewoli warszawskich
      15-20 tysięcy powstańców był lepszy niż los tych żołnierzy AK,
      którym przyszło mieć sprawę z Armią Czerwoną. Większość wziętych do
      niewoli przez Niemców, pozostała na Zachodzie na emigracji, w tym
      także dowódca AK Tadeusz Bór-Komorowski i tylko nieliczni wrócili z
      nich do Polski. Oddziały AK, które razem z sowieckimi wojskami
      wyzwalały Wilno w lipcu 1944, zaraz po wyzwoleniu miasta zostały
      rozbrojone, wielu oficerów rozstrzelano, a żołnierzy skierowano do
      łagrów. Taki był los wielu oddziałów AK ryzykujących wypełnienie
      rozkazu z Londynu o wspólnym działaniu z Armią Czerwoną.

      Do dzisiaj władze rosyjskie nie chcą przyznać się do sowieckiej
      odpowiedzialności za klęskę powstania warszawskiego, do
      nieuzasadnionych represji wobec Armii Krajowej i nadal podtrzymują
      stalinowską wersję wydarzeń. Zbyt wielu rosyjskich polityków, w tej
      liczbie i tych na szczytach władzy, nostalgicznie wspomina czasy,
      kiedy Polska była sowieckim satelitą.

      01.08.2004 12:18
      Borys Sokołow

      grani.ru/Society/History/p.74765.html
      • menuet1 Re: Borys Sokołow: Stalin i powstanie warszawskie 25.02.12, 10:48
        Dla dowódców sztabu generalnego , rządu z 1939 roku i dowódców Powstania Warszawskiego powinna być 'ściana' !!!
        Dla żołnierzy pomniki !!!
        • billy.the.kid Re: Borys Sokołow: Stalin i powstanie warszawskie 25.02.12, 10:52
          oprócz RONA kamińskiego w powstaniu w korpusie bacha były niewielkie pododdziały żołnierzyków od własowa. równiez były małe pododdziały ulraińskie.
      • wolf34 Dr Filologii Boris Sokołow to znany falsyfikator 25.02.12, 10:51
        Z udowodnionymi jawnymi falsyfikacjami np w kwestii strat bezpowrotnych radzieckich sił zbrojnych w DWŚ które "ustalił"na dziesiątki milionów.

        O tym, że Armia Czerwona warszawskie powstanie brała pod uwagę przy
        > planowaniu działań wojennych niemiecki wywiad wiedział już w
        > kwietniu 1944 od poważnego agenta ulokowanego w sowieckim sztabie
        To zdanie nadaje się do humoru zeszytów albo do polskich podręczników(bajek)

        Na początku sierpnia do Moskwy przybył premier rządu polskiego na
        > wygnaniu Stanisław Mikołajczyk

        Mikołajczyk przybył do Moskwy wieczorem 30 lipca 1944 a przed wylotem upoważnił drogą radiową "Bora" do rozpoczęcia powstania-miało być głownym jego atutem w walce o władzę.


        Zapomniano przy tym, że pięć
        > wymienionych dywizji zostało skierowanych na północ
        Fałszywka falsyfikatora-Dr filologii B.Sokołowa


        • apacz55 Re: Dr Filologii Boris Sokołow to znany falsyfika 25.02.12, 11:49
          Z jakiego źródła korzystsz twierdząc że Mikołajczyk w drodze na Kreml upoważnił Bora do rozpoczęcia powstania ?
          • wolf34 prof.Jan Ciechanowski, prof.Antoni Przygoński, 25.02.12, 11:59
            ?
            Mikołajczyk przed swoim wylotem via Kair do ZSRR z pomocą podwładnego i kolegi partyjnego szefa MSW Władysława Banaczyka sfałszował-odpowiednio "podrasował"/przerobił uchwałę Rady Ministrów upowazniając generała "Bora" i Delegata Jankowskiego do rozpoczecia powstania w wybranym momencie . Kazał ją Banaczykowi wysłać do kraju. 26 lipca 1944 przekazano to radiowo do kraju-odczytano/odszyfrowano w stolicy bodaj 2 dni potem.

            Post factum wobec ujawnionego faktu wysłania tej depeszy do kraju RM zatwierdziła to(manipulacje Mikołajczyka ,który swoiście "zredagował" przekazaną do kraju uchwałę Rady Ministrów.
            Szerzy opis jest choćby w książce A.Przygońskiego "Powstanie Warszawskie.
            Generalnie-polskie podręczniki jakoś nie opisują jak to emigracyjny premier fałszował wysyłane do kraju uchwąły RM zamierzajac za wszelką cenę wystąpić na Kremlu -"z pozycji siły".Powstanie miało być głównym jego atutem i zniwelować kwestię PKWN.
            Potwierdzają to i zródła emigracyjne-jak generał Kopański.
            • billy.the.kid Re: prof.Jan Ciechanowski, prof.Antoni Przygoński 25.02.12, 12:21
              przed samym wyjazdem mikołajczyk kazał wysłać do delegata rządu depeszę-

              na posiedzeniu rządu rp zgodnie apadła uchwała upoważniająca was do ogłoszenia powstania w momencie przez was wybranym.jeżeli mozliuwe uwidomcie nas przedtem. odpis przez wojsko do komendanta ak.stem.
              • apacz55 Re: prof.Jan Ciechanowski, prof.Antoni Przygoński 25.02.12, 12:50
                I tu panuje zgodność. Nie ma dowodów na to że Mikołajczyk wydał polecenie rozpoczęcia powstania. Wiedząc o tym że powstanie wybuchnie pierwszego sierpnia, Mikołajczyk był bez szans w spotkaniu ze Stalinem a przecież nie był aż tak naiwny żeby próbować stawiać Stalina przed faktem dokonanym. W swoich wspomnieniach Mikołajczyk mówi że po tym jak dowiedział się o wybuchu powstania, wie iż nic nie załatwi ze Stalinem. To była klęska Mikołajczyka.
                • wolf34 Re: prof.Jan Ciechanowski, prof.Antoni Przygoński 25.02.12, 13:33
                  apacz55 napisał:

                  > I tu panuje zgodność. Nie ma dowodów na to że Mikołajczyk wydał polecenie rozpo
                  > częcia powstania.

                  ? Wydał upoważnienie do wszczęcia powstania fałszując/przerabiając w tym celu z pomocą swego kolegi partyjnego uchwałę Rady Ministrów.

                  Wiedząc o tym że powstanie wybuchnie pierwszego sierpnia, Mik
                  > ołajczyk był bez szans w spotkaniu ze Stalinem a przecież nie był aż tak naiwny
                  > żeby próbować stawiać Stalina przed faktem dokonanym.

                  ? Mikołajczyk wiedział że powstanie do którego rozpoczecia upowaznił "Bora" i Jankowskiego wybuchnie w najbliższych dniach .Jak najbardziej próbował stawiac Stalina przed faktem dokonanym wierząc że AK zdobędzie Warszawę. Protokoły rozmów z 3 sierpnia świadczą o tym dość jednoznacznie. Nb. Mikołajczyk wystepowął wtedy ni mniej ni wiecej o umożliwienie mu wylotu do Warszawy,taki był pewien sukcesu AK -Stalin musiał mu przypomnieć że tam są Niemcy.
                  Nb. AK nie zdobyła żadnego lotniska chociaż próbowała.


                  "To była klęska Mikołajczyka."
                  Owszem-klęska którą sam spowodował.Fałszując przekazaną do kraju uchwałę RM i próbując występowac 3 sierpnia na Kremlu "z pozycji siły".Próbował występować z pozycji siły a szybko znalazł się w sytuacji proszącego o pomoc petenta-sprawcy narodowego nieszczęścia.
            • wolf34 Przemilczana rola fałszerstwa Mikołajczyka 25.02.12, 12:24
              25 lipca premier rządu emigracyjnego Mikołajczyk(nie ujawniając wówczas ani posiadanego zaproszenia do Moskwy ani swojej decyzji o locie do Moskwy)zgłosił wniosek aby rząd emigracyjny upoważnił ośrodki krajowe do ogłoszenia powstania w momencie który sami uznają za stosowny.Podjęto uchwałę nie całkiem po myśli Mikołajczyka i jego zwolenników ze Rada Ministrów postanowiła "upełnomocnić delegata rządu do powzięcia wszystkich decyzji wymaganych tempem ofensywy sowieckiej w razie konieczności bez uprzedniego porozumienia się z rządem" taki tekst podaje Pragier, taki też cytował generał Kopański w korespondencji z Sosnkowskim.Ponieważ uchwała ta nie mówiła wyraznie o PW Mikołajczyk polecił podwładnemu partyjnemu- Władysławowi Banaczykowi(ministrowi spraw wewnętrznych) wysłać depeszę do kraju o treści "Na posiedzeniu rządu RP zgodnie zapadła uchwała upoważniająca was do ogłoszenia powstania w momencie przez was wybranym.Jeśli możliwe uwiadomcie nas przedtem.Odpis przez wojsko do Komendanta AK"a więc świadomie zniekształcił uchwałę z 25 lipca(która nie mówiła wyraznie o powstaniu) pragnąc za wszelką cenę wybuchu PW w czasie jego wizyty w Moskwie.
              Tę depeszę nadaną 26 VII odszyfrowano w wawie 28 VII.Rada Ministrów(rząd emigracyjny) wobec wysłania tej depeszy do kraju post factum zatwierdziła jej treść.
              Sprawę fałszywki i partyjnego kolesiostwa(rola Banaczyka jako wykonawcy)generalnie się w Polsce przemilcza.
            • apacz55 Re: prof.Jan Ciechanowski, prof.Antoni Przygoński 25.02.12, 13:32
              Gen. Kopański z depeszy do Bora-Komorowskiego wysłanej w dniu 25.07. 1944 usunął zdania odradzające walkę, której szprzeciwiali się gen Anders i gen Sosnkowski, choć ten ostatni za mało stanowczo. Zalecenia dla Bora: kontynuować akcję Burza.
    • stoneborn Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 25.02.12, 15:00
      Zanim ukazaly sie te bialoruskie bzdury, ilez to razy ukazywaly sie podobne bzdury w demokratycznej prasie polskiej. Jesli nie szanujemy sami siebie, nie liczmy, ze ktos nas uszanuje.
      Wiele komentarzy w niniejszym forum jest tego kontynuacja.
    • wnec2005 Białoruskie bzdury 25.02.12, 15:50
      Jak wynika z forum PW 1944 roku wybuchlo ze wzgledu walki o "stolki" miedzy polskimi politykami a nie przeciwko Niemcom, tak mi sie wydaje.
      • billy.the.kid Re: Białoruskie bzdury 25.02.12, 16:03
        bardzo dobrze ci sie wydaje.
      • wolf34 nadwiślańskie legendy 25.02.12, 16:39
        wnec2005 napisał:

        > Jak wynika z forum PW 1944 roku wybuchlo ze wzgledu walki o "stolki" miedzy po
        > lskimi politykami


        Powstanie wedle intencji jego inicjatorów miało być wkładem w walkę zbrojną z Niemcami,w walkę polityczną(a ewentualnie i widowiskową walkę zbrojna) z Sowietami a rządowi emigracyjnemu i jego krajowym Delegaturom zapewnić niepodzielną władzę w Polsce. Faktycznie Niemcy zdławili powstanie za cenę 3 tysiecy trupów ze swoje machiny wojennej(w tym wielu obcoplemieńców) gdy Polaków zginęło pod 200 tysięcy. Dla Sowietów nie było problemem-współpraca Wielkiej Trójki w 1944 roku układała się dobrze jak nigdy. Rządowi emigracyjnemu władzy w Polsce nie zapewniło przyniosło natomiast jego kompromitację i marginalizację. Pozostały oprócz gruzów stolicy tylko pretensje do całego świata zamiast do głupoty i nieodpowiedzialności własnych decydentów.
        I popularne w Polsce legendy /bajki-a to jak ZSRR tak przestraszyło się powstania w Warszawie że nie wcieliło Polski do ZSRR(z rozpędu nie wcieliło też do ZSRR NRD,Czechosłowacji,Jugosławii,Rumunii,Bułgarii,Węgier i Finlandii pomimo że większość z tych państw walczyła przeciwko ZSRR przez wiekszość wojny tudzież nie wcieliło Mongolii , Chin i KRLD).
        A to jak Stalin"na pół roku zatrzymał ofensywę" i dzięki Polakom zmieniono granice Europy.
        A to jak Powstańcy rzekomo zabili 17 tysiecy wrogów i zniszczyli setki czołgów(gdy raport końcowy dowodzącego pacyfikacją Bacha z 5 X 1944 wymieniał straty hitlerowskie jako 9022 żołnierzy w tym 1570 zabitych) a czołgów bezpowrotnie Niemcy stracili w stolicy nie więcej niż kilkanaście.
        Najciekawsze że znaczną cześć z tych bajek wpisuje się w Polsce do podręczników wszelkich szczebli nauczania i encyklopedii a upowszechniaja je nawet profesorowie.
        W Polsce lubi się bajki o "moralnych zwycięstwach"i wiecznie skrzywdzonym acz zbawiajacym cały świat Mesjaszu Narodów.
    • awol Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 25.02.12, 17:20
      Powstanie było skierowane przeciwko Rosjanom ,a nie Niemcom którzy i tak opuszczali stolicę więc dziwne że w ogóle liczono na jakąkolwiek pomoc.
      Większość pomocy - 120 ton o ile pamiętam dotarła dzięki Rosjanom i ich ryzykownych lotom na małych wysokościach. Pomocy z zachodu praktycznie nie było. To co zrzucano finansował rząd emigracyjny. Prawie nic z tego nie dotarło do powstańców, a i tak był to złom do którego nie było amunicji.
      Rosjanie wyrazili zgodę na lądowanie alianckich samolotów prawie natychmiast kiedy o to poprosiliśmy, niestety brytole zwlekali z poinformowaniem nas o tym prawie do końca powstania.
      • wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 25.02.12, 17:36
        Powstanie było skierowane militarnie przeciwko Niemcom a politycznie -jednoznacznie przeciwko Sowietom i obozowi PKWN(komunizujacej lewicy). Chociaż nie wykluczano zbrojnego starcia i z nimi -licząc infantylnie na rozpad Wielkiej Trójki na tym tle,wstrzymanie dostaw do ZSRR itd.Liczono że walki potrwają kilka dni a może i kilkanascie godzin,Niemcy uciekną z Warszawy a AK obsadzi najwazniejsze obiekty. Wyszła d....zbita.
        ZSRR wyraziło zgodę na amerykańskie loty wahadłowe 9 września 1944,Amerykanie przysłali wyprawę wahadłową 18 wrzesnia(gros tego rzutu dokonanego z kilku tysiecy metrów wpadło w ręce niemieckie) i więcej się już nad Warszawą nie pokazali.We wrzesniu były też zrzuty radzieckie-bez spadochronów z małej wysokości (co zapewniało wysoką celnosć w odróznieniu do rozrzuconych anglosaskich)ale powodowało rozbijanie czesci ładunku.Ponieważ Rosjanie identycznie zaopatrywali własne siły pod Stalingradem czy choćby własny odcięty korpus kawalerii generała Plijewa nad Bugiem w lipcu 1944 bzdurą jest twierdzenie że byla to złośliwość.

        ZSRR nie miało cienia interesu w sukcesie antysowieckiej demonstracji w stolicy Polski a nikt niczego z nimi nie uzgadniał.Powstanie wybuchło w najgorszym możliwym momencie a nie zdobyto żadnego mostu czy lotniska. Amerykanie od tej awanturki de facto umyli ręce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka