stefeggg 08.03.12, 10:24 A ile jest kobiet-szambonurków? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
linka.a Re: Polki w liczbach 08.03.12, 10:37 Nie jest problemem brak kobiet w zarządach, a choćby mniejsze szanse kobiet na rynku pracy lub ich niższe zarobki. Panie dyrektorki na pewno sobie jakość poradzą, nie potrzeba martwić się o nie jeszcze bardziej. -------------------------- A wam jak się podoba Fiat Panda 2012? Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Hm 09.03.12, 11:35 Jej zdaniem miasta zyskują, gdy są prowadzone kobiecą ręką. - Czasami nie ma pieniędzy na milionowe inwestycje, ale utrzymanie miasta w czystości czy zadbanie o to, żeby w parkach i na skwerkach były kwiaty, nie wymaga już takiego nakładu środków. A ludziom przyjemniej wyjść na spacer. Obawiam się, że ten fragment to jest walka ze stereotypami poprzez szerzenie stereotypów. Kobieta to ta od sprzątania, ozdabiania kwiatkami i gospodarowania małymi kwotami pieniędzy - a mężczyzna to ten od poważnych, milionowych inwestycji. Jak długo będzie takie myślenie, tak długo ludzie będą się opierać przed zatrudnianiem kobiet na stanowiska wymagające wizjonerskiego inwestowania i obracania wielkimi pieniędzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Polki w liczbach 08.03.12, 10:53 Akurat Suchocka nie bardzo się popisała, a już konkordat to masakra. Może dlatego ludzie się boją kobiet na tym stanowisku? Choć było parę, którym można było zaufać, choćby Jaruga-Nowacka. Odpowiedz Link Zgłoś
agap.e Re: Polki w liczbach 08.03.12, 11:03 Ile jest procentowo kobiet w poszczególnych partiach?Jak przykładowo jest 15% to dlaczego mają dostać połowę miejsc na listach? Odpowiedz Link Zgłoś
trans.sib Mężczyźni więcej pracują, rzadziej biorą L4, kszta 08.03.12, 11:22 Mężczyźni więcej pracują, rzadziej korzystają z urlopów na chorobowe (mimo, że wcześniej umierają i są mniej odporni na choroby od kobiet), są dyskryminowani przez system emerytalny, kształcą się lepiej i rozsądniej - tu pewnie odezwą się domorosłe feministki, że jest więcej kobiet z wyższym wykształceniem. OK! Tylko, że większość studiuje na kierunkach, po których będą zarabiały mniej, niż chłopak, który zamiast bimbać na studiach, poszedł na kurs operatora koparki na budowie. Na politechnikach też % podział wg płci nie przypomina tego ogólnego. "Studentki", curusie bogatych bambrów są bardziej zainteresowane lansowaniem się i imprezami, albo szukaniem wielkomiejskiego życia u boku sponsora, niż naukowymi problemami. A cała sprawa, szczególnie w mediach, jest spłycona do zdania: kobiety zarabiają o 15% mniej niż mężczyźni, ERGO są dyskryminowane na rynku pracy! Mnie osobiście dziwi, że ta różnica wynosi ledwie 15%. Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: Mężczyźni więcej pracują, rzadziej biorą L4, 08.03.12, 12:55 Nieprawda. Proszę dane Eurostatu z innego artykułu: Polka na pracę zawodową poświęca dziennie 7 godz. i 14 min, podczas gdy mężczyzna - 6 godz. i 37 min. wyborcza.pl/1,75248,11304116,Kobiety_pracujace_na_wlasny_rachunek_przestana_byc.html?fb_ref=su&fb_source=home_multiline Tak samo rośnie liczba kobiet po studiach inżynierskich (1/3 absolwentów obecnie). Odpowiedz Link Zgłoś
stefeggg Re: Mężczyźni więcej pracują, rzadziej biorą L4, 08.03.12, 14:05 Uwielbiam te socjalistyczne statystyki. A ja pracuję 0.6575757 godziny dziennie, robiąc robotę, którą pracownica robiłaby w tydzień, gorzej. Resztę czasu poświęcam na wypisywanie pierdół na forum GW. I co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
mapokl Re: Mężczyźni więcej pracują, rzadziej biorą L4, 08.03.12, 14:06 gardenia_nowak napisała: > Nieprawda. Proszę dane Eurostatu z innego artykułu: > > Polka na pracę zawodową poświęca dziennie 7 godz. i 14 min, podczas gdy mężczyz > na - 6 godz. i 37 min. > Ktoś kto więcej pracuje to nie ktoś kto więcej czasu spędza w pracy, ale ten kto ma większą wydajność pracy. Z tego też można wywnioskować, że kobieta potrzebuje 7godz i 14 min na zrobienie tego co mężczyzna robi w 6godz i 37 min. Odpowiedz Link Zgłoś
trans.sib Re: Mężczyźni więcej pracują, rzadziej biorą L4, 08.03.12, 14:46 gardenia_nowak napisała: > Nieprawda. Proszę dane Eurostatu z innego artykułu: > > Polka na pracę zawodową poświęca dziennie 7 godz. i 14 min, podczas gdy mężczyz > na - 6 godz. i 37 min. To, że siedzą w urzędach, biurach od 8 do 16, nie oznacza, że >>pracują<<. Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie Re: Mężczyźni więcej pracują, rzadziej biorą L4, 08.03.12, 21:12 Jako domo oraz poza domorosła femmina odpowiem, że powiedzenie, iż mężczyźni kształcą się lepiej niż kobiety jest do obalenia. Dużo bardzo dobrze wykształconych i robotnych dziewuch, oprócz skutecznego kształcenia siebie wspiera marudnych, przydzielonych im przez los, mężczyzn, którzy poświęcają swój czas tylko pracy, czyli jednej stronie życia. Kobieta jest wielofunkcyjna i nie wszystkie żyją dłużej. Czasem mam wrażenie, że dłużej żyją te, które się bardzo oszczędzały. Odpowiedz Link Zgłoś
mapokl Kolejne pierdu pierdu. 08.03.12, 11:31 Mam już powoli dość tego feministycznego bulgotu średnio kilka razy dziennie. Widać w dziennikarstwie jest nadreprezentacja kobiet... "Zaczynając od samej góry, w Polsce nigdy nie było kobiety prezydenta. O najwyższy urząd ubiegały się jedynie Hanna Gronkiewicz-Waltz (1995 r.) i Henryka Bochniarz (2005 r.). Obie zajęły siódme miejsce." I bardzo dobrze. Nie powinno się wybierać prezydentów ze względu na płeć. Polska nie potrzebuje kobiety prezydenta tak jak nie potrzebuje mężczyzny prezydenta. Jakaś grupa nieopierzonych kwok próbuje po raz kolejny wmawiać, że gdyby kobiet było więcej w sejmie/rządzie to byłoby lepiej. Na tej zasadzie gdyby w sejmie było więcej mańkutów to też byłoby lepiej. Jakie to ma znaczenie. Prezydentów-kobiet w Polsce nie było, bo wiele ich nie startowało a te co się o ten urząd ubiegały nie potrafiły zebrać odpowiedniego poparcia i przekonać wyborców. A to się liczy... "Kongres Kobiet chce zwiększyć do 45 proc. liczbę kobiet na listach, a docelowo będzie się domagał parytetów." I po co? Czemu ma to służyć? Likwidacja demokracji i możliwości wolnego wyboru swojego reprezentanta w imię głupiej poprawności politycznej. O tym Kongresie Kobiet to głośno jakby to jakaś główna partia była, ale przecież wielkiego poparcia to ona nie ma... "Aleksandra Niżyńska, socjolożka z Instytutu Spraw Publicznych," Ja mam nadzieję, że ISP zatrudni w końcu jakąś socjolog, a nie kolejną dziewczynkę z reklamy Hochland... "Inaczej myśli unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding. Chce odgórnie narzucić liczbę kobiet w zarządach firm. W 2015 r. w całej Unii ma to być 30 proc., a w 2020 r. już 40 proc. " Typowe urzędnicze myślenie. Nakazać, zakazać i wszystko będzie dobrze. Ja proponuje od razu 150 proc w zarządach. O złotych spódnicach pani komisarz słyszała? Takie nakazy po prostu zwiększają liczbę figurantek w zarządzie które są ograniczone do głupich blondynek mających jedynie spełnić wymaganie płci. Nie sprzyja to ani zwiększaniu świadomości, a raczej utrudnia awans zdolniejszym koleżankom. Poza tym ingerencja w zarządy prywatnych przedsiębiorstw to droga ostrej gospodarki planowanej. "Brak kobiet na wyższych stanowiskach to brak nazw dla ich zawodów.: No to jest problem!!!!. W angielskim też nie ma żeńskich nazw. Ale chwila!!! Forma żeńska jest po prostu mniej widoczna, ale istnieje. Porównajmy: M K 1 Pan Minister Pani Minister 2 Pana Ministra Pani Minister 3 Panu Ministrowi Pani Minister 4 Pana Ministra Panią Minister 5 Panem Ministrem Panią Minister 6 Panie Ministrze Pani Minister 7. Panie Ministrze Pani Minister DO TEGO CZASOWNIKI W POLSKIM ODMIENIAJĄ SIĘ PRZEZ PŁEĆ. "Prezydent podpisał ustawę" "prezydent podpisała ustawę" Naprawdę j. Polski zwraca uwagę na płeć wystarczająco wyraźnie. A do tego nazwy takie jak minister, profesor, psycholog mają odmienne formy żeńskie i męskie. Ten spór o nazwy to jest po prostu żałosny. "językoznawca dr Katarzyna Kłosińska. " A nie językoznawczka, Językorożka albo językoznawczynii? Odpowiedz Link Zgłoś
szeregowy_agent Brzydko być dobrą 08.03.12, 11:36 Finalistka olimpiady matematycznej usłyszała (od koleżanek!), że to brzydko, gdy dziewczyna jest dobra z matematyki Odpowiedz Link Zgłoś
trans.sib Re: Polki w liczbach 08.03.12, 14:36 koko_k napisała: > A ilu mężczyzn-sprzątaczy? Więcej niż kobiet. Kto ci codziennie rano opróżnia kibel pod domem? W życiu nie widziałem kobiety w obsłudze śmieciarki. Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Dlaczego tylko o karierze? 08.03.12, 12:54 Dlaczego tylko o karierze? Dlaczego równość mierzy się tylko szansami awansu na wysokie stanowiska i ogólnie mówiąc sukcesu życiowego, jaki bywa udziałem znikomego odsetka ludzi? Dlaczego fakt, że ogromną większość bezdomnych i samobójców stanowią mężczyźni, nie jest wliczany w ocenę tego "komu się lepiej żyje"? Odpowiedz Link Zgłoś
zaz22 Polki w liczbach 08.03.12, 15:16 DrogiePanie, pozwólcie sobie czasem w tych strasznych czasach na bycie kobietami i dajcie nam się wykazać=) Odpowiedz Link Zgłoś
czareg Polki w liczbach 09.03.12, 07:17 1. Wszelkie punkty preferencyjne i parytety są zaprzeczeniem równości. 2. Pierwszą znaną wygraną sprawą Ewy Łętowskiej była likwidacja parytetów na studiach medycznych. 3. Wsparcie prawne i/lub ekonomiczne (pozamerytoryczne) prowadzi do degradacji środowiska w którym one obowiązują. Odpowiedz Link Zgłoś
sccarface Polki w liczbach 07.05.12, 07:59 Kolejne jednostronne podejście do tematu. Odpowiedz Link Zgłoś