Dodaj do ulubionych

Notariusze ściemniają

13.03.12, 06:07

47 - liczba magiczna !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 08:11

      Jeżeli przyjąć, że wszystko ma regulować rynek, to oczywiście taka argumentacja jest do przyjęcia. Jednak rynek nie załatwia tych problemów, o których pisze pani redaktor. Także na rynku (a może zwłaszcza tam) można blokować dostęp do zawodu, oferować usługi niskiej jakości po wysokich cenach. Tak więc deregulacja a la Gowin to nie rozwiązanie pragmatyczne, a ideologiczne.
      --------------------------
      A wam jak się podoba Opel Allegra?
      • refleksyjny Dopuścic Notariuszy do zawodu Sędziego 13.03.12, 09:19
        i Prokuratora.
        Bez aplikacji sędziowskiej.
      • antekguma1 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:38
        A czy wszyscy wiedzą, że aktem notarialnym, jeśli zawiera jakieś błędy można sobie dupę podetrzeć, a odpowiedzialność notariusza, który taki gniot stworzył i za niego dostał forsę przedawnia się po 10 latach? Biorąc pod uwagę, że najczęściej dotyczy to nieruchomości, sprawdźcie swoje akty notarialne, bo może się okazać, że wyniku niechlujstwa rejenta nie jesteście właścicielami hacjendy, a jemu samemu możecie już nagwizdać.
        • lateksowy_dzin Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:51
          A w czym ci tu pomoże deregulacja proponowana przez Gowina?
          • kochanic.a.francuza Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 16:18
            Przynajmniej mniej zaplaci za sfajczona umowe.
            A i jest nadzieja, ze notriuszy w miescie bedzie wiecej i slabeusze o zlej slawie wycofaja sie z rynku. Tyle pomoze deregulacja.
    • wwojtek9 Notariusze ściemniają 13.03.12, 08:30
      Pani Redaktor! Ja też nie lubię ograniczania dostepu do zawodu Notariusza i wysokich cen, ale Pani komantarz jest mooocno naciągany. W ani njednym słowie nie odnosi się Pani do konkretów aktualnie proponowanych zmian, tylko stwierdza, iż skoro poprzednie protesty notariuszy wobec likwidowania barier w dostepie do zawodu okaząły się niezasadne, to obecne zapewne też nie są zasadne, a tak wcale byc nie musi zniesienie wymogu zdania egzaminu natarialnego moze faktycznie spowodować, iż do zawodu trafia osoby nie do końca kompetentne. Idąc dale jh tokiem Pani rozumowania można by uzanać, iż "i kucharka może być notariuszem". O uzyskaniu uprawnień notariusza nie powinien decydować samorząd korporacyjny zainteresowany w blokowaniu dostępu do zawodu, ale egzamin i praktyka powiny być obowiązkowe, bo błąd notariusza będzie miał daleko idące skutki.
      • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 10:20
        Wzruszający komentarzyk... Czyżbyś był już notariuszem? A, to rozumiem.

        Ja jakoś nigdzie nie słyszałem, że deregulacja = każdy może być każdym. Skąd ty to bierzesz? Już zaczynacie sączyć taką myśl, bo się boicie, że wasze bajońskie zarobki się skończą? Innych to nie boli!
        • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 10:39

          A Ciebie boli, że ktoś zarabia więcej? Typowo polskie. Widać wyraźnie, dlaczego Gowin zaczyna od taki w zasadzie mało istotnych kwestii: chce się ciemnemu ludowi przypodobać. Populista, nic więcej.
          --------------------------
          A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
          • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:01
            Następny geniusz... Albo pani notariusz. Już wróciłaś z wakacji w Honolulu? Wreszcie udało ci się tam kupić willę?

            To nie chodzi o to, że mnie boli, czy nie, że ktoś sobie zarabia, niech sobie zarabia, ale do korzystania z usług notariusza zmuszony jest prawie każdy. On za pół godziny pracy potrafi sobie zażyczyć i 2 tysiące. Nie ma powodu, by za tak niski nakład pracy brać takie pieniądze, pieniądze nawet od biednych, którzy muszą składać na pensję dla notariusza miesiącami. A na dodatek te bajońskie sumy można żądać, bo bronią te hieny dostępu do zawodu innym.

            Nawet rozumiem wasz skowyt, ale mało on mnie obchodzi.
            • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:22

              Myślisz, że na wolnym rynku nie zażyczy sobie 2 tysięcy? Myślisz, że w innych krajach usługi tego rodzaju są tanie? Nawet w UK i w USA zapłacisz dużo. Właśnie dlatego, że to usługa, której wszyscy potrzebują.
              --------------------------
              A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
              • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:26
                Jeśli tak, to tym bardziej nie ma o co płakać ;).
                • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:28

                  Przeczytaj, co piszę. Nigdzie nie płaczę nad losem notariuszy. Wkurza mnie natomiast populizm Gowina i ludzi takich, jak robokopo, którym wydaje się, że jak komuś zabiorą, to im przybędzie.
                  --------------------------
                  A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
                  • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:32
                    Może cię wkurzać, sram na to! I zgadza się, gdybym nie musiał płacić za 20 minut pracy jakiejś hienie 2400 PLN, to bym tyle pieniędzy miał więcej. Na 2400 trzeba pracować miesiąc, albo i więcej. A on chce to za jeden podpis.
                    • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:34

                      Czytaj ze zrozumieniem, to może kiedyś ci się uda zarobić tyle, żeby ci nie latała gula: Deregulacja nie rozwiąże twojego problemu - w krajach, gdzie dostęp do zawodu prawnika jest łatwiejszy jest tak samo drogo.
                      --------------------------
                      A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
                      • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:35
                        Nie pouczaj mnie, co mam myśleć. Już ci pisałem, gó... mnie obchodzi to, że stracisz dochody, na które nie zasługujesz. To wasz koniec, więc przynajmniej sobie powyjcie.
                      • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:40
                        Gdyby moja branża była kastą świętych krów jak prawnicy to bym zarabiał. Muszę się co dzień ścierać z konkurencją. Ty się boisz? Trudno. Życie nie pieści. Dlaczego ktoś ma mieć przywilej nieograniczonego dojenia swoich klientów, a ktoś inny jest cały czas pod lupą UOKIK czy nie zawyża cen? Gdzie tu sprawiedliwość
                    • michal_powolny12 Re: Notariusze ściemniają 22.03.12, 09:00
                      Jakie 20 minut pracy? Przygotowanie dobrego aktu notarialnego którego nie trzeba prostować trwa i 2 tygodnie. Ocknij się koleś i przestać chrznić androny.
                      PS. Nie jestem notariuszem.
                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Notariusze ściemniają 22.03.12, 09:10
                        Na pewno jesteś notariuszem skoro ich bronisz!!
                        • michal_powolny12 Re: Notariusze ściemniają 22.03.12, 12:40
                          Notariuszem nie jestem. Nie jestem taki głupi aby nim zostać. Odpowiedzialność wielka, zarobki takie sobie. Wolę robić za pismaka. Mniej stresu i nikt nie poleci mi za darmo zastępować państwa.
              • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:34
                Nie przekonuje mnie to! Przyznaj się, że jesteś notariuszką, albo tatuś jest i już cię szykuje na stanowisko...

                W latach 1990-2000 TPSA była monopolistą na rynku telekomunikacyjnym. Ceny mieliśmy wtedy najwyższe na świecie, gdy ich od koryta odsunęli, to ceny od razu spadły. Pamiętam, że za 20 minutową rozmowę ze Stanami zapłaciłem raz 200PLN! Teraz zapłaciłbym góra 50PLN!
                • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:36
                  > Nie przekonuje mnie to! Przyznaj się, że jesteś notariuszką, albo tatuś jest i
                  > już cię szykuje na stanowisko...

                  I po co takie rzeczy pisać? Nawet, gdyby tak było, to nie zmienia faktu, że frustracja zalewa ci oczy i dajesz się nabrać na głupotki ministra Gowina.

                  Monopol to stan, do którego dąży wolny rynek, a czynnikiem, który wpływa na jego rozbicie są właśnie regulacje. Nie odróżniasz też monopolu od dostępu do zawodów. No, ale czemu się tu dziwić.
                  --------------------------
                  A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
                  • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:54
                    Nie, to ty chcesz zamydlić ludziom oczy, żeby ich dalej doić.
                    • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:58

                      Słuchaj, frustracie. To, że tobie wydaje się, że wszyscy dookoła chcą cię wydoić wcale nie znaczy, że tak rzeczywiście jest. Dla mnie to nie jest problem, żeby zostały stworzone mechanizmy, dzięki którym mógłbyś zarobić więcej. Lepiej iść do góry niż równać w dół, prawda?
                      --------------------------
                      A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
                      • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:00
                        Słuchaj, hieno broniąca swojego koryta, przemawiaj sobie na zlocie innych notarialnych hien!
                        • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:01

                          To bardzo merytoryczna wypowiedź, która doskonale potwierdza moją tezę: deregulacja to populizm dla frustratów. EOT.
                          --------------------------
                          A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
                          • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:04
                            Jak dla notarialnej hieny broniącej swojego koryta to moja odpowiedź jest aż NAZBYT merytoryczna.

                            Myślisz, że nie znam tych mechanizmów? Zagadać, zamęczyć, zamydlić i dalej swoje łoić. Koniec z tym!
                          • pn-ski Kup sobie to autko po cichu i nie drażnij ludzi. 13.03.12, 12:45
                            <A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?>

                            Nie wszystkich stać, jak ciebie, na nowinki motoryzacyjne, albo nowa plazmę czy telefon co kwartał. Zresztą reklamy na forum są zabronione.

                • m.godwin Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:43
                  > Pamiętam, że za 20 minutową rozmowę ze Stanami zapłaciłem raz 200PLN!
                  > Teraz zapłaciłbym góra 50PLN!

                  Ojejku, kto tyle płaci?! Przeraziłem się! To jest teraz warte góra 3 złote.

                  • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:57
                    No widzisz, tyle wtedy kosztowały rozmowy telefoniczne. A w Sejmie jeszcze rozbrzmiewały wtedy głosy, że "musimy bronić TPSA, bo to polska firma", a ta "polska firma" łoiła Polaków, ile wlezie. Pamiętam, jakiś dziennikarz w latach 90 napisał, że ma wrażenie, że w Sejmie nie ma różnych partii, tylko jedna o nazwie "Chronić TPSA".
                    • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:00

                      Podając za przykład liberalizację rynku telekomunikacyjnego udowadniasz, że nie masz pojęcia o czym mówisz. Uwolnienie tego rynku nie rozwiązało problemu monopolu TPSA. Dopiero interwencje UOKIK sprawiły, że prywatna już i działająca jak najbardziej na wolnym rynku TPSA zaczęła obniżać ceny. Przedtem wykorzystywała swoją dominującą pozycję aby kształtować wolny już rynek dla własnej korzyści. Tak, jak robi to każda firma, która ma taką możliwość.
                      --------------------------
                      A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
                      • m.godwin Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:05
                        Człowieku, jedno ci powiem: bredzisz. A inaczej mówiąc: ściemniasz. Nie tak było.

                      • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:11
                        Udowadniam, że nie wiem, o czym mówię, dla ciebie, bo moje gadanie może ci zaszkodzić, więc należy je zdyskredytować. Możesz sobie rzęzić, ile wlezie. Nic ci to nie da.
                      • strangeday Re: Notariusze ściemniają 14.03.12, 19:16

                        - po pierwsze - trudno powiedzieć żeby TP SA była "prywatna" - skoro większość należy do państwowej firmy (tyle że z innego kraju)

                        - monopol prywatny jest tak samo destrukcyjny jak państwowy.
              • bunkum Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 17:54
                > Myślisz, że na wolnym rynku nie zażyczy sobie 2 tysięcy? Myślisz, że w innych k
                > rajach usługi tego rodzaju są tanie? Nawet w UK i w USA zapłacisz dużo. Właśnie
                > dlatego, że to usługa, której wszyscy potrzebują.

                W USA nie ma zawodu notariusza. Nie MA. Kropka.
                Jest natomiast tak zwany "notary public", ktorego uslugi nie kosztuja nic, Slownie NIC. Zero.
                Jego zadaniem jest poswiadczenie autentycznosci podpisu na jakimkolwiek dokumencie. Obserwuje wlasnoreczne skladanie podpisu przez osobe lu b osoby chcace miec poswiadczenie notarialne i stempluje. Bezplatnie. B E Z P L A T N I E.
            • tanczacy.z.myslami Dla rozluźnienia nastroju: 14.03.12, 16:39
              robokopo napisał:

              > On za
              > pół godziny pracy potrafi sobie zażyczyć i 2 tysiące. Nie ma powodu, by za tak
              > niski nakład pracy brać takie pieniądze,

              Rozmowa u dentysty:
              = Ile u pana kosztuje wyrwanie zęba?
              = 100 złotych.
              = Co? 100 złotych za parę minut pracy?!
              = Jeśli pan chce, to mogę rwać przez pół godziny...

              Może u notariusza jest tak samo? "Jeśli pan chce, to mogę czytać akt notarialny od godz. 10 do godz. 18?" :)
          • m.godwin Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:01
            > A Ciebie boli, że ktoś zarabia więcej?

            Mnie na przykład bardzo boli. Bo pieniądze nie lecą z nieba, tylko to ja im muszę tyle płacić. Za robotę często bardzo marnej jakości - zdarzyło mi się, że jaśnie pan rejent nie maił pojęcia kto i po co do niego przyszedł, w jakiej sprawie się umawiają strony. Bełkotał tylko treść aktu napisanego mu przez dwudziestoparoletnia asystentkę, co chwila się myląc Żenujące. Znam też przypadki uporczywego uchylania się przed odpowiedzialnością finansową. Żenujące podwójnie. Na szczęście mnie to ominęło.

            > Typowo polskie.

            No to chyba jestem typowym Polakiem.


            • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:05
              Nie martw się, boją się hieny, że nie będą mogły już tak krwi ludziom upuszczać, to skowyczą. Dzisiaj na forum prawie sami notariusze...
              • m.godwin Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:10
                > Dzisiaj na forum prawie sami notariusze...

                Mają nadmiar wolnego czasu, to piszą. I ściemniają.

          • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:06
            Gdyby moja branża była tak hermetyczna jak kasta notariuszy i musiałabyś za usługi płacić jak za zboże to też by cię wściekało i domagałabyś się wolnego rynku. Jestem klientem notariuszy i chcę warunków rynkowych - co w tym dziwnego?
            • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:19

              A kto ci naopowiadał takich bredni, że na warunkach rynkowych zapłacisz mniej? To jest właśnie podstawowy problem z tego rodzaju pomysłami: bazują na założeniach, które są nierealne.
              --------------------------
              A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
              • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:24
                Mam dla ciebie złą wiadomość: Od 1989 tworzy się gospodarka wolnorynkowa oparta o konkurencję i swobodę działalności gospodarczej. Nikt mi bredni nie naopowiadał. Nie wstawiaj kitu, że warunki rynkowe szkodzą konsumentom. Druga zła wiadomość: notariusz jest dla klientów a nie odwrotnie. Przyjrzyj się co się dzieje w gospodarce rynkowej gdy rozbija się monopole i oligopole. Teraz notariusz jest jak sklepowa w mięsnym za komuny i to powinno się zmienić. Wąska grupa uzurpowała sobie absurdalne przywileje i doi klientów, którzy nie mają wyboru.
                • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:27

                  Buahahahaha. Wolny rynek w naturalny sposób zmierza do monopolu lub oligopolu. Ekonomiści wiedzą to już od końca XIX wieku. Gdybyś to wiedział, to może nie latała by ci gula z powodu cudzych zarobków, bo sam byś mógł zarobić na buty lepsze niż z Deichmana. Ale skoro zamiast się uczyć wolałeś słuchać bzdur, to twoja strata.
                  --------------------------
                  A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
                  • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:43
                    Ja się będę śmiał ostatni. Gdy przechodząc ulicą mojego miasta będę widział notariuszy aktywnie poszukujących klientów rozdających ulotki z ofertami "-20%" za umowę. Jak ci tak wolny rynek przeszkadza, to są miejsca gdzie go nie ma - na przykład Białoruś, Korea Północna, Kuba...
                    • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:53

                      Nie rozmawiamy o tym, co mi przeszkadza. Rozmawiamy o tym, jak działają mechanizmy ekonomiczne. A działają one w taki sposób, że proste ich zastosowanie w żaden sposób nie prowadzi do osiągnięcia celu, jakim jest poprawa jakości usług notarialnych przy jednoczesnej obniżce cen.
                      --------------------------
                      A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
                  • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:52
                    Ja się będę śmiał ostatni, gdy przechodząc ulicą zobaczę jak notariusze aktywnie walczą o klienta rozdając ulotki na deszczu z ofertami "-20%" za umowę. A gdy już za Twoją arogancję wobec klientów ukaże cię niewidzialna ręka rynku i zlicytujesz ostatni antyk z kancelarii - to ustaw się w kolejce pod siedzibą PCK - będą tam moje używane buty z Deichmana. Ja szanuję swoich klientów i kiedyś się zamienimy. Spokojna twoja rozczochrana.
                    • spokojny.zenek Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:56
                      pilot.pirx.2006 napisał:

                      > Ja się będę śmiał ostatni, gdy przechodząc ulicą zobaczę jak notariusze aktywni
                      > e walczą o klienta rozdając ulotki na deszczu z ofertami "-20%" za umowę.

                      Byłoby oczywiste, ze taki notariusz powinien być pozbawiony prawa wykonywania zawodu.
                      Jeśli tego nie rozumiesz, to dyskusja z tobą jest stratą czasu.



                      • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:59
                        Wiem mądralo o antykonkurencyjnych przepisach w korporacjach prawniczych. To jest kolejna patologia konserwująca przywilej dojenia. Prawnicy, którzy schodzą z ceny są bezlitośnie ustawiani do pionu.
                        • spokojny.zenek Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:05
                          pilot.pirx.2006 napisał:

                          > Wiem mądralo o antykonkurencyjnych przepisach w korporacjach prawniczych.

                          Tak? To może jakiś link?
                          Dajesz najlepsze świadectwo samemu sobie, jeśli przepisy o zakazie reklamy (zresztą kontestowane przez prawników, o czym też pewnie biedaczku nie wiesz) uważasz za "przepisy antykonkurencyjne".
                          Może jeszcze sądy powinny się reklamować, co?

                          Przecież ty nie masz żadnego pojęcia o rzeczach, o których się próbujesz wypowiadać!!!
                          Nadmiar adwokatów i radców w dużych miastach jest taki, ze młodzi żeby tylko zaistnieć na rynku stosują ceny dumpingowe. Kto ich "ustawia do pionu"? W jaki sposób? Człowieku, nie kompromituj się!
                          • pilot.pirx.2006 Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:11
                            Mam złą wiadomość: Żyjesz w dobie powszechnego dostępu do informacji, więc wszyscy wiedzą jak się kształtują ceny usług prawniczych.

                            O ustawianiu do pionu: pani redaktor podała przykłady ustawianych do pionu.

                            Zaniżają ceny? Czekam na więcej! Tak trzymać!
                            • spokojny.zenek Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:13
                              pilot.pirx.2006 napisał:

                              > Mam złą wiadomość: Żyjesz w dobie powszechnego dostępu do informacji, więc wszy
                              > scy wiedzą jak się kształtują ceny usług prawniczych.

                              To dlaczego nie skorzystasz z tej możliwości? Kto ci broni?
                              W zeszłym roku wielu egzaminowanych aplikantów nawet sie na listę nie wpisało. Wielu innych z góry zadeklarowało niewykonywanie zawodu. Obudź się!!!


                              • pilot.pirx.2006 Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:15
                                Chcę kancelarii przy każdej biedronce, na każdym rogu ulicy i ofert tanich usług na moim mailu.
                                • spokojny.zenek Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:22
                                  Oraz ustawowego obowiązku dokonywania każdej transakcji powyżej 1000 złotych w formie aktu notarialnego, bo to konieczny warunek realizacji twoich marzeń.
                                  Tego też pewnie nie rozumiesz, prawda?
                                  • pilot.pirx.2006 Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:24
                                    Wystarczy prawo skutecznie zakazujące ograniczania konkurencji. TYLKO TYLE!!!!!
                                    Ceny same zejdą do poziomu dyskontowego.
                                    • spokojny.zenek Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:28
                                      pilot.pirx.2006 napisał:

                                      > Wystarczy prawo skutecznie zakazujące ograniczania konkurencji.

                                      Postulujesz odebranie ministrowi uprawnień w ustalaniu liczby kancelarii?

                                      > Ceny same zejdą do poziomu dyskontowego.

                                      Nie, bo poniżej pewnego poziomu działalność nie będzie opłacalna. Już nie jest - kancelarie padają, bo nie są w stanie się utrzymać na rynku.
                                      Nie ma cudów. Jest określony popyt na czynności notarialne i na dłuższą metę nie da się go sztucznie nadmuchać.

                                      • pilot.pirx.2006 Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:36
                                        Nie da się rozszerzyć rynku? Nie jest powiedziane, że jakaś umowa, którą się teraz zawiera na gębę albo na świstku nie może być w formie aktu notarialnego. Nie musi ale może? Może jak się będzie palić pod tyłkiem to się zacznie myśleć, główkować jak wygrać i przetrwać zamiast jak jeszcze wydoić kogoś, kto ma ograniczony wybór na rynku bez faktycznej konkurencji.

                                        Inne pole do konkurencji - jakość usług, dbałość o klienta. Przestańcie się spóźniać i zacznijcie oddzwaniać łaskawie - zobaczycie - ludzie to docenią.
                                        • spokojny.zenek Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:40
                                          Kto ma się "przestać spóźniać"? Nie pomylił ci się adresat?
                                        • obraza.uczuc.religijnych Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:42
                                          Dlaczego nie poszukałeś notariusza, który oddzwaniałby i dbał o ciebie?
                                          • pilot.pirx.2006 Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:49
                                            Bo ciężko znaleźć takowych? A ja przynajmniej nie słyszałem. Ale jak ich będzie kilka razy więcej, to znajdą się pewnie "młodzi" co przesadzają - na przykład są punktualni i przychodzą na rozprawy. Pewnie "starzy" będą mieć pretensje, że rozpieszczają ludzi i ci potem chcą nie wiadomo czego - na przykład, żeby być na czas na spotkanie. Zgroza!
                                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:53
                                              Aha, nie słyszałeś... A ja nie słyszałem o takich co się spóźniają i nie oddzwaniają.
                                              • spokojny.zenek Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:56
                                                W sam punkt! :-)))
                                                • obraza.uczuc.religijnych Zabawne 13.03.12, 13:01
                                                  czytam ten wątek i wielokrotnie w nim zarzucano krytykom pomysłów Gowina, że krytykują je z powodów osobistych, natomiast gdy ktoś tak jak pilotpirx pochwala je z powodów osobistych (notariusze be bo słyszłem że się spóźniają, umurzynili moich kolegów ze studiów) to zaczepów już niema. Dziwna hipokryzja.
                                                  • spokojny.zenek Re: Zabawne 13.03.12, 13:27
                                                    obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                                    > czytam ten wątek i wielokrotnie w nim zarzucano krytykom pomysłów Gowina, że kr
                                                    > ytykują je z powodów osobistych, natomiast gdy ktoś tak jak pilotpirx pochwala
                                                    > je z powodów osobistych (notariusze be bo słyszłem że się spóźniają, umurzynili
                                                    > moich kolegów ze studiów) to zaczepów już niema. Dziwna hipokryzja.

                                                    Eeee tam dziwna. Przecież to na tym forum standard.

                                              • pilot.pirx.2006 Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 13:21
                                                > Aha, nie słyszałeś... A ja nie słyszałem o takich co się spóźniają i nie oddzwa
                                                > niają.

                                                Bo na korporacyjne imprezy nikt się nie spóźnia - dlatego nie słyszałeś. A klient (ten chytry Polaczek, który nie chce zapłacić 2500PLN za podpis) czeka.... Obsługują go twoje sekretarki.
                                                • obraza.uczuc.religijnych Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 13:23
                                                  Mi też przykro że nie zdałeś egzaminu na notariusz i teraz wylewasz tu swoje frustracje, ale trzeba było się uczyć a nie chlać. A może po prostu za głupi byłeś?
                                                  • pilot.pirx.2006 Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 13:28
                                                    Sam jesteś frustratem, bo twój skansen odchodzi w niebyt. Jestem konsumentem i domagam się traktowania fair przez usługodawców. Albo się teraz dostosujesz, albo będziesz się musiał przekwalifikować - na przykład na kasę do Tesco - bo niewidzialna ręka rynku pokaże ci gest Kozakiewicza. Wyj sobie teraz do woli obrażaj mnie ile chcesz - wali mnie to. Tyle twojego.

                                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 13:49
                                                    Mnie też wali że mnie obrażasz, szufladkujesz nie mając najmniejszego pojęcia o tym kim jestem. To prosty mechanizm, a raczej prostacki.
                                                • spokojny.zenek Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 13:28
                                                  Widzę, że zdemaskowałeś kolejnego notariusza :-)))
                                                  Kazdy kto myśli i ma inne zdanie, niz ty (co w tej sytuacji nieuniknione) to oczywiscie notariusz, nie?
                                                  • pilot.pirx.2006 Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 13:30
                                                    Albo członek innej korporacji prawniczej zazdrośnie strzegącej swoich przywilejów. Pali się pod pupą co?
                                                  • sundry Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 19:01
                                                    pilot.pirx.2006 napisał:

                                                    > Albo członek innej korporacji prawniczej zazdrośnie strzegącej swoich przywilej
                                                    > ów. Pali się pod pupą co?

                                                    Ja tam u radców specjalnych przywilejów nie mam, a pensje aplikantów oscylują w wokół minimalnej krajowej.
                                • sundry Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 18:59
                                  Nie dalej jak trzy dni temu dostałam na maila ofertę z Groupona na poradę prawną w jakiejś tam kancelarii.
                              • robokopo Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:22
                                Uuu, jak to dokładnie zna liczbę aplikantów... Czyżbyś już był po, bo tatuś ci załatwił?
                                • spokojny.zenek Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 12:24
                                  Z takimi tekstami to ty chamie do swojego starego wyjeżdzaj.
                                  Kosz.
                                • sundry Re: Człowieku, nie kompromituj się! 13.03.12, 19:02
                                  Żeby znać liczbę aplikantów, wystarczy mieć google, wielkie halo.
                    • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:56

                      Tym się właśnie różnimy. Mnie nie byłoby żal, gdybyś też mógł zarobić więcej zamiast stać na deszczu z ulotką. Szkoda, że znowu równamy w dół.
                      --------------------------
                      A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
                      • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:03
                        Jak ci tak żal ludzi - to zaoferuj rabat, nie będą musieli dorabiać ulotkami na twój autograf ze stempelkiem. Twój stosunek do klientów pokazałaś parę postów niżej manifestując pogardę wobec "Polaczków", więc teraz tutaj nie ściemniaj wielkiej humanistki, bo jesteś zwykłą pijawką żerującą na ludziach swojej przypadkowej uprzywilejowanej pozycji. Stanie z ulotkami na ulicy to przenośnia - nie wiesz nic o konkurencji i szacunku do klienta, ale się teraz dowiesz.
                        • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:20

                          Tym się różnimy, że nie mam stosunku osobistego do omawianego problemu. Tobie się wydaje, że jeśli ktoś krytykuje proponowane rozwiązanie, to ma interes w utrzymaniu status quo. Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy wiedzą, że tani populizm ministra nie rozwiąże niczego, poza podniesieniem samopoczucia masy frustratów.
                          --------------------------
                          A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
                        • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:21
                          Jej pozycja nie jest przypadkowa. Słyszałeś o jakimś notariuszu, który pochodzi z rodziny, w której nie ma notariusza? Te hieny jak pijawki piją ludzką krwawicę, ale i tego im mało. Tworzą sobie dziedziczne królestwa.
              • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:34
                A kto ci naopowiadał bredni, że jak będziesz sączyć swoją narrację, to nikt nie zauważy, żeś sama jest notariuszem...
              • kochanic.a.francuza Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 16:27
                Skoro nie bedziemy placic mniej, a Ty nie zbiedniejesz to co ci tak ustawa Gowina przeszkadza, he?
            • spokojny.zenek Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:33
              Przecież taksa notarialna jest ustalana rozporządzeniem przez ministra. Gdzie tu "wolny rynek"?
              Tak swoją drogą, czy tak trudno pojąć, że taksa notarialna to niewielka część tego, co się "zostawia u notariusza"?
              • sundry Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 21:23
                No tak, bo przecież opłaty sądowe i pcc to też jest "bulenie tym wstrętnym prawnikom";)
      • kochanic.a.francuza Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 16:22
        "zniesienie wymogu zdania egzaminu natarialnego moze faktycznie spowodować, iż do zawodu trafia osoby nie do końca kompetentne."

        Pierdu, pierdu. Wlasnie notarisz sporzadzil mojej rodzine trefna umowe, z ktora nie ma mocy prawnej. Trzebabylo sporzadzic nowy akt. Notariusz bezczelnie poklepal po plecach i ...zazyczyl sobie kolejnej zaplaty!!! Za wlasny blad!
        Tkze nie pierdziel, ze jakis egzamin cos tam gwarantuje.
    • xswedc Dominika Wielowieyska ściemnia. 13.03.12, 08:45
      "Dziennikarze fristajlują o sprawach, którym nie poświęcili jednego dnia uwagi."
      Cytat z sąsiedniego artykułu "Uroczy fristajl" Jacka Żakowskiego. Pasuje do pani tekstu jak ulał.

    • spokojny.zenek Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 08:51
      Pani redaktor, to ma być dziennikarstwo???
    • bumcykcykhopsiup Notariusze ściemniają 13.03.12, 09:20
      prosze prosze, ilu dzisiaj notariuszy na forum...
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 09:26
        A ilu pracowników ministerstwa sprawiedliwości...
    • laptokowiec Notariusze ściemniają 13.03.12, 09:24
      A dlaczego to klienci nie mogą wybierać sobie, czy chcą notariusza z dyplomem (drozej), czy bez (taniej) ?
      • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 10:24
        Boże! Tobie też już zdążyli wmówić, że deregulacja = dostęp dla każdego do każdego zawodu.

        Tu chodzi o uwolnienie zawodu dla chętnych tak samo kompetentnych, też po studiach, ale niemogących zawodu wykonywać, bo klika już rynek obsiadła i nie życzy sobie konkurencji.

        Naprawdę liczę, że rozbiją kliki tych złodziei. Gowinie, nie poddawaj się!
    • pilot.pirx.2006 Notariusze ściemniają 13.03.12, 09:47
      Ściema jak nie wiem co z tym protestem. Przecież Gowin chce dopuścić do zawodu notariusza nie każdego z ulicy obszczymurka, tylko prawników z sądownictwa i prokuratury. Nie wierzę, że były prokurator czy były sędzia nie jest w stanie zweryfikować prawnego przed podpisaniem umowy. Litości! Niech już skończą z tą histerią. Z Jaguarów przesiądą się na Toyoty i Mercedesy. Zamiast wczasów na Karaibach co roku będą musieli zadowolić się Teneryfą. Bieda i zatracenie ;).
      • pawelekok Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 10:01
        Mnie jako klienta kancelarii notarialnych najbardziej bolał widok drogich ciężkich stylowych antyków w tych kancelariach. Miałem świadomość, że dokładam się do nich moją opłatą. Tak jakby pan notariusz nie mógł pracować za zwyczajnym biurkiem. Rozumiem, że to na tym właśnie polega ta klasa usług notarialnych.
      • iberales Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:43
        > Ściema jak nie wiem co z tym protestem. Przecież Gowin chce dopuścić do zawodu
        > notariusza nie każdego z ulicy obszczymurka, tylko prawników z sądownictwa i pr
        > okuratury. Nie wierzę, że były prokurator czy były sędzia nie jest w stanie zwe
        > ryfikować prawnego przed podpisaniem umowy

        To nie tak.
        Zmiana dopuszcza do wykonywania zawodu notariusza (i adwokata i radcy prawnego na podobnych zasadach) z pominięciem zarówno aplikacji jak i egzaminu zawodowego w zasadzie każdego, kto ma studia prawnicze i kontakt z prawem w pracy.

        Nie miałbym nic przeciwko tym zmianom, gdyby umożliwiały przystąpienie do egzaminu notarialnego/adwokackiego/radcowskiego bez odbywania aplikacji. To wydaje się być uczciwe - aplikacja jest usługą, jeśli jesteś w stanie nauczyć się samemu, to jej nie potrzebujesz. Ale zanim pozwolimy samoukom pracować, powinniśmy sprawdzić czy faktycznie znają się na rzeczy. I wtedy się okaże, czy aplikacja jest potrzebna czy nie.

        To co jest dzisiaj jest dobre. PiS otworzył zawody prawnicze. Liczba notariuszy od tego czasu wzrosła o jakieś 80% i będzie wzrastać dalej.

        Zmiana Gowina jest niepotrzebna i niebezpieczna.
        • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:56
          To będzie kubeł zimnej wody na głowy mecenasów po aplikacjach, którzy inkasują jak za zboże, a potem nawet nie raczą pojawiać się na rozprawach o łaskawym odbieraniu telefonów nie mówiąc. A oddzwonić do klienta? gdzie tam. Wygrają w warunkach konkurencji lepsi, a nie ci, którzy się urodzili na biurku w kancelarii.
          • iberales Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:47
            > To będzie kubeł zimnej wody na głowy mecenasów po aplikacjach, którzy inkasują
            > jak za zboże, a potem nawet nie raczą pojawiać się na rozprawach o łaskawym odb
            > ieraniu telefonów nie mówiąc. A oddzwonić do klienta? gdzie tam. Wygrają w waru
            > nkach konkurencji lepsi, a nie ci, którzy się urodzili na biurku w kancelarii.

            Odnieś się do meritum: jaka jest wartość dodana w samym obniżaniu wymagań dostępu do relatywnie otwartego już zawodu?

            Dziesięć lat temu, kiedy prawnik był zawodem zamkniętym, faktycznie można było podnosić argument, że mogą olewać klienta, bo nie ma konkurencji. Ale dzisiaj jest konkurencja. Silniejsza niż kiedykolwiek.
            Bo każdy kto chce może zostać adwokatem/radcą/notariuszem. Ale nie bez wysiłku.

            A to co takim entuzjazmem wspieracie to nic innego jak rodzaj amnestii maturalnej Giertycha.
            Powtarzam: nie ma żadnej wartości w zwalnianiu ze zdawania zewnętrznego/państwowego, 'obiektywnego' i pisemnego egzaminu zawodowego ludzi, których kwalifikacje do wykonywania zawodu są ujęte tak szeroko jak 'miał kontakt z prawem w pracy przez ostatnie 3 lata'.
            Jest natomiast bardzo poważne niebezpieczeństwo z tym związane.
      • kochanic.a.francuza Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 16:42
        "Nie wierzę, że były prokurator czy były sędzia nie jest w stanie zweryfikować prawnego przed podpisaniem umowy."

        Tam nic weryfikowac nie trzeba, tylko dokument z komputera wydrukowac. A jek nie ten dokument wydrukuja to klient zaplaci za pomylke.
        Ot cala "specjalizacja notarilana". Kon by sie usmial.
        A antyki w biurze to taka maniera majaca pokazywac masom, klase, alegancje i wyzszosc.
        Boze, co za dno. Nawet nie wiedza, jak sa postrzegani.
        Ze sobie udzie w kasze dmuchac nie daja to zaraz od zazdrosnych Polaczkow.
        A co myslelisnie, ze Wam kto zaklaszcze, zescie tacy wspaniali, bo samochod nowy i antyki w biurze?
        Zenada.
        • sundry Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 21:28
          A w komputerze to ten tekst się w magiczny sposób znalazł, prawda?
    • szatek100 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 10:26
      W Polsce bardzo silne są jednak wpływy kultury katolickiej, Notariusz, adwokat czy sędzia to u nas rodzaj "świeckich biskupów". Wchodzisz do wypełnionego drogimi meblami gabinetu, padasz na kolana i prosisz o łaskę, a kiedy ją otrzymasz, z radością wyskakujesz z miesięcznej pensji, by zapłacić "mecenasowi" za godzinę roboty.

      Podobno w Polsce średnie zarobki notariuszy (po odliczeniu wszystkich kosztów) to jakieś 30-40 tys. PLN... miesięcznie. Prawo notarialne nie zmienia się często, więc nie ma potrzeby ciągłego aktualizowania wiedzy. Sporządza się umowy metodą "kopiuj-wklej" a potem kroi się kasę. Często zresztą umowy sporządzają pracownicy (nieraz bez kierunkowego wykształcenia) a "mecenas" jedynie podpisuje.

      Jakby nie patrzeć jest to "robota-marzenie". Praca w większości na poziomie merytorycznym szeregowego urzędnika za pieniądze godne prezesa spółki giełdowej. Do tego robota w zasadzie niezależna od koniunktury, chroniona przed konkurencją i możliwa do przekazania "latoroślom". Na miejscu notariuszy wy również rękami i nogami bronilibyście status quo.
      • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:04
        dobrze, że przywołałeś to "kopiuj-wklej". Ja w akcie notarialnym znalazłem parę baboli, których pan rejent zauważyć nie raczył, bo ewidentnie pochodziły z poprzedniego aktu.
      • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:04
        Byłem u notariusza i widziałem. Sekretarka milutka, zagadywała, sama wszystko zrobiła, skoczyła do gabinetu mecenasa od siedmiu boleści, ten podpisał, całość trwała 20 minut. Zażądali 2400 PLN! To było w 2003 roku! Myślałem, że spadnę z krzesła. Za przepisanie jakiegoś małego pola, za 20 minut pracy i to zwykłego przeklejania.
        • spokojny.zenek Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:34
          Ile z tego stanowiło zarobek notariusza i jego asystentki? Zadałeś sobie to pytanie?
          • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:50
            A co mnie to obchodzi? Wiem, że za 20 minut musiałem wyskoczyć z miesięcznej pensji! Sądzisz, że notariusz podzielił się z nią po połowie? Nie! Dał jej jakiegoś ochłapa, a dla siebie wziął lwią część, za nierobienie niczego. Skandal!
            • spokojny.zenek Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:54
              robokopo napisał:

              > A co mnie to obchodzi? Wiem, że za 20 minut musiałem wyskoczyć z miesięcznej pe
              > nsji!

              A to obchodzi, że rażąco nieuczciwe jest podawanie całej kwoty w sposób sugerujący, że jest to zarobek notariusza. Tym bardziej, że wiele osób naprawdę tak myśli, że te pieniądze trafiają do jego kieszeni a przynajmniej na konto kancelarii.

              Skandalem jest właśnie posługiwanie się takimi nieuczciwymi chwytami, jak ty to robisz.


              • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:02
                Jaaaaasne, a te ich samochody, wille, majątki to biorą się z tego, co im zostanie po sprawiedliwym podzieleniu się ze współpracownikami... Co za brednie!

                Takie pierdoły opowiadaj sobie na zlocie notariuszy!
                • spokojny.zenek Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:07
                  Jakimi współpracownikami, do diabła ciężkiego? Ty rzeczywiście myślisz, że wszystko co zostawiasz u notariusza idzie do jego kieszeni? O podatkach coś słyszałeś? Nie? To może wujek gugiel pomoże?

                  • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:19
                    Wzruszające! Czyli jeżeli zostawiam u niego za 20 minut pracy 2400 zł, to znaczy, że zostaje u niego mniej niż u dentysty, któremu nieraz za godzinę pracy płacę 100 zł?

                    I naprawdę sądzisz, że twoje intencje są niewyczuwalne? Myślisz, że tylko ty masz wykształcenie? W Polsce jest cała masa ludzi, którzy mogą waszym ciemnym interesom zaszkodzić i dlatego się tak ich boicie. Macie czego!
                    • spokojny.zenek Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:23
                      robokopo napisał:

                      > Wzruszające! Czyli jeżeli zostawiam u niego za 20 minut pracy 2400 zł, to znacz
                      > y, że zostaje u niego mniej niż u dentysty, któremu nieraz za godzinę pracy pła
                      > cę 100 zł?

                      Jaki ty kontakt miałeś z logiką? Widziałeś kiedyś przez okno księgarni książkę pod takim tytułem?



                  • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:20
                    Moi koledzy z roku pracowali w kancelariach za minimalne pensji i często na czarno. Takie dziadowskie warunki były w całej Łodzi. Ja to od razu olałem i poszedłem do prywatnej firmy. Teraz nie żałuję, bo do czegoś doszedłem. Oni po kilku latach robienia za murzynów olali mecenasów i notariuszy cwaniaków. Jakie podatki. Zatrudnianie murzynów na czarno w kancelariach jest powszechne. I to za jakie pieniądze. Mydlą oczy młodym ludziom mglistymi obietnicami dopuszczenia do interesu i żerują na nich.
                    • spokojny.zenek Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:26
                      Zgoda, tylko w jakim stopniu tłumaczy to idiotów, którzy myślą, że to, co "zostawiają" u notariusza idzie do jego kieszeni a nie na PCC, VAT, utrzymanie kancelarii, haracz korporacyjny i w jakimś tam małym ułamku jest zyskiem?

                      • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:38
                        Jeżeli notariusza zarabiają ochłapy - to skąd te antyki w kancelariach? Skąd wypasione fury. Odpowiedź z pracy "murzynów", którzy urodzili się z niewłaściwym nazwiskiem. Nie rób z nich takich niebożątek zagłodzonych, bo nikt ci nie uwierzy.
                    • tomasso3 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:34
                      podatek od czynności cywilnoprawnych - mówi ci to coś ?
                      • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:40
                        Mówi mądralo. PIT, ZUS, NFZ - te skróty chyba nic nie mówią szefom kancelarii zatrudniającym absolwentów prawa na czarno. Tobie chyba też nie skoro skaczesz po dygresjach i udajesz, że nie wiesz do czego piję.
                        • tomasso3 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 14:54
                          a kogo to obchodzi?

                          jak kupuję chiński badziew wiem, że jakiś żółtek dostał za pracę przy jego wytworzeniu tyle żeby z głodu nie zdechł i wrócił kolejnego dnia do roboty

                          jak chcę mieć akt notarialny za połowę stawki to wiem, że jakiś biały murzyn zasuwa przy takich projektach za tysiaka miesięcznie na czarno.

                          moge też iść do notariusza zatrudniającego na uczciwych zasadach, ale tutaj zabulę pełną stawkę
                        • sundry Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 21:32
                          Teraz absolwenci zarabiają tysiaka na czarno, więc rozszerzmy dostęp do zawodu jeszcze bardziej, żeby zarabiali pięć stów! Jak szaleć, to szaleć!
                          • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 14.03.12, 12:04
                            Zastanów się najpierw dlaczego muszą się godzić na takie upokarzające warunki? Bo rejent zarabiający kilkanaście - kilkadziesiąt tysięcy PLN rzuca im takie ochłapy. Jak będa mieli realną szansą pójść na swoje - to będą zarabiać.
                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Notariusze ściemniają 14.03.12, 12:06
                              Przecież mają realną szansę pójść na swoje: trzeba zgłosić się do egzaminu, nauczyć się, zdać go i mozna zakładać własną kancelarię. Rynek jest nienasycony więc na pewno się taki nowy notariusz na nim utrzyma a jeszcze ceny będzie mógł obniżyć.
                              • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 14.03.12, 14:34
                                Jeszcze trzeba znaleźć takiego co chce przyjąć aplikanta. Notariusze robią z tym problemy i dopiero po interwencji MI miejsca na aplikacji znajdują się dla wszystkich.
                                • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 14.03.12, 14:34
                                  MS, nie MI - literówka
                                • obraza.uczuc.religijnych Re: Notariusze ściemniają 14.03.12, 14:48
                                  No popatrz, a mieli wszystkich nie dopuszczać. A tu taka konkurencja się rodzi!!!
    • sokolanski Notariusze nie ściemniają 13.03.12, 10:51
      Pan Minister Gowin wyfilozofował otwieranie drzwi już otwartych. Uważam, że nic nie pomoże na nadprodukcję magistrów prawa, bo taka jest. Choćby w każdym mieście wojewódzkim było pięćdziesiąt tysięcy radców prawnych, dwadzieścia tysięcy adwokatów i pięć tysięcy notariuszy to i tak nie wpłynie to ani na dostępność usług prawnych, ani na ceny. Co do cen wręcz przeciwnie - wejdź w buty prawnika - jeżeli będziesz miał klienta raz na kilka miesięcy lub na kwartał zrobisz wszystko,a by zostawił u ciebie jak najwięcej środków płatniczych. Co do dostępności - i tak większość radzi sobie sama nie nauczona chodzić do prawnika. Ilu takich wyrzuciło nakaz zapłaty do kosza i obudziło się, gdy zastukał komornik? Na to nie ma leku, jest polityka i już.
      Tak samo te działania poszczególnych samorządów nic nie dadzą, bo z ręką w nocniku się obudzili. Nie ściemniają, ale walczą beznadziejnie. Moim zdaniem studia prawnicze powinny być studiami drugiego stopnia. Niestety, za dużo młodych poszło w kierunku nadbudowy, usług niepotrzebnych w takiej ilości, a każdy ma ambicje. I powinien je mieć. Ale ilość nie przejdzie w jakość, to pewne.
      Maturzyści, nie idźcie na prawo, bo to najlepsza droga do bezrobocia! Idźcie na politechnikę, jeżeli już musicie studiować. Albo na medycynę, ale już nie na położnictwo lub ratownictwo medyczne, bo nie ma pracy.
      A Pani Redaktor, niestety, ciągle jest przekonana, że tylko ona ma rację. Jest to przykre, szczególnie dla tych, którzy sprzeciwiali się jedynemu słusznemu poglądowi i dzięki którym Pani Redaktor może swoje głosić.
      • robokopo Re: Notariusze nie ściemniają 13.03.12, 11:10
        Wzruszający elaborat... Ale może lepiej go wygłoś na zlocie notariuszy...
        • sokolanski Re: Notariusze nie ściemniają 13.03.12, 18:24
          Dziękuję za uznanie, ale nie byłem z Tobą na piwie Pani/Panie robokopo. Ja podpisuję się nazwiskiem, a Pan/Pani jakimś nickiem. Nie jestem notariuszem, więc by mnie na Kanary na zjazd nie zaprosili. Ale ponieważ mam z problemem prawniczych wyrobników na co dzień do czynienia może wiem trochę więcej od Pani Redaktor i niektórych z Państwa. Stąd konkluzja o nadprodukcji prawników. Może nie mam racji,ale odpowiedzcie mi logicznymi argumentami. Prawda boli, a nie wzrusza. Tu trzeba płakać z bólu, a nie ze wzruszenia. Tyle.
      • 1410_tenrok panie Sokolanski, 13.03.12, 11:14
        raz chciałem pozbyć się działki drogą sprzedaży. Do tego potrzebny był notariat. Odbyłem drogę po notariatach, kilkunastu. Nikt nie był zainteresowany, ponieważ aktualnie robiony sprawozdania zarządów.............. Wreszcie udało mi się natrafic na kancelarię. I sie zaczęło. Pani zaczęła mi wmawiać rzeczy nieprawdziwe, powołując się na swoją wiedzę i doświadczenie. Zmusiła mnie do teog, abym stracił kilka dni czasu na szukanie w internecie podobnych przypadków do mojego. Okazało się, że to ja ma rację. Po lekkiej awanturze, ponieważ to ja bym stracił dużo pieniędzy, pani notariusz z niewinną miną, że każdy może się pomylić..........

        Moje doświadczenia z notariatem:
        a. to bezczelni, zadufani w sobie ludzie, którzy reprezentują swoje interesy, ale napewno nie interesy klienta.
        b. to grupa zawodowa, powstała w nienormalnych warunkach, która należy rozsadzić

        Trzymam kciuki za to, aby Gowinowi reforma się udała. W tym kraju za bardzo śmierdzi i "wart jest o dobrego przewietrzenia"
        • kochanic.a.francuza Re: panie Sokolanski, 13.03.12, 16:50
          "Nie wierzę, że były prokurator czy były sędzia nie jest w stanie zweryfikować prawnego przed podpisaniem umowy."

          Mam identyczne doswiadczenia. Tez juz sie ciesze na rewanz, za moje nerwy...:/
        • sundry Re: panie Sokolanski, 13.03.12, 21:35
          No fakt, jedna pani notariusz świadczy o wszystkich... Im więcej będzie notariuszy, tym więcej zadufanych;)
      • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze nie ściemniają 13.03.12, 11:16
        hahahahahahahahaha!!!!!!!!!!!!!!
        Ilość usługodawców nie wpłynie na dostępność i ceny????????????
        ROTFL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Wejść w buty prawnika? A może niech prawnik wejdzie w moje.... z Deichmana ;)
      • pn-ski Re: Notariusze nie ściemniają 13.03.12, 12:58
        <Co do cen wręcz przeciwnie - wejdź w buty prawnika - jeżeli będziesz miał klienta raz na kilka miesięcy lub na kwartał zrobisz wszystko,a by zostawił u ciebie jak najwięcej środków płatniczych.>

        Chyba się mylisz. Ja sądzę, ze zrobisz wszystko, aby nie poszedł do konkurencji za rogiem - obniżysz cenę.
    • jakub-11111 Notariusze ściemniają 13.03.12, 10:53
      Gdyby Gowin forsował ustawę, na mocy której G.W. i inne tytuły byłyby zobowiązane przyjąć na stanowiska dziennikarskie nieokreśloną liczbę ludzi o nieokreślonych kwalifikacjach to pewnie też wznosiłaby Pani wszelkie możliwe okrzyki protestu jak czynią to teraz wszyscy deregulowani.
      Natomiast w pracy notariuszy, oczywiście nie ma żadnej mocy tajemnej, która ustawiałaby ich na uprzywilejowanej pozycji.
      • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:01
        Przecież zawód dziennikarza nie jest regulowany i media podlegają regułom gry rynkowej. To co tu deregulować jeszcze? Miałeś już ten barokowy sekretarzyk w zasięgu ręki, ten XIXw przycisk do papieru w cenie używanego samochodu byłby świetnym uzupełnieniem. Nie płacz! Zapewniem Cię, że na biureczku z IKEI też się dobrze pisze.
        • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:25

          Z pewnością pani Dominika wbiła się na swoją fuchę będąc biedną dziewczyną ze wsi. Oh, wait, przecież to córeczka tatusia...
          --------------------------
          A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
          • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:27
            A prawnicy to jak się wbijają? Czy może to przypadkowe zbieżności nazwisk na tabliczkach?
            • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:29

              Więc? Dziennikarz zawód niereglamentowany, notariusz - reglamentowany. Efekt - taki sam. Wniosek? Deregulacja to populizm dla Polaczków.
              --------------------------
              A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
              • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:35
                Zupełnie nie taki sam. Dziennikarz jak 99% innych musi się zmagać z konkurencją. Notariusz nie. Różnica jest jak KRLD i Koreą Południową. Nazywając adwersarzy dałaś świdectwo temu, jak Twoje środowisko traktuje swoich klientów - jak bydło, które ma płacić i morda w kubeł. Piękny pokaz pogardy.
                • linka.a Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:39

                  Aha! Skąd założenie, że mam coś wspólnego z notariatem? Dla twojej informacji - nie mam. Znam za to mechanizmy rynkowe i dlatego wiem, że deregulacja niczego nie załatwi.

                  > Zupełnie nie taki sam. Dziennikarz jak 99% innych musi się zmagać z konkurencją

                  W bajki wierzysz?
                  --------------------------
                  A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
                  • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:04
                    Chyba ty.
                  • wwojtek9 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:53
                    linka.a - odpóść sobie! (mądrej głowie dość po słowie) a Twoi adwersarze nie dość, że różne brzydkie wyrazy powtórzone kilka razy myla z argumentami, to jeszcze nie potrafią przeczytać tego co piszesz. To jest ten gatunek co zrozumie dopiero jak zaboli - jak jeden z drugim straci oszczędności całego zycia bo tani notariusz źle spisze umowę, a odszkpodowania nie dostanie, bo tani notariusz wcześniej wszystko na żonę przepisał, a jako tani notariusz zarabia niewiele więc nie ma z czego ściągać to zrozumieją. Gowin dostał zielone światło bo Platformie w sondażach tąpneło i trzeba się za populistycznym elektoratem rozgladać...
                    • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 13:43
                      A teraz jest w 100% bezbłędnie. A co powiesz o notariuszach, którzy teraz produkują mnóstwo knotów. Mam kolegę w banku - pracuje przy hipotekach: jest taki bajzel, że ludzie kupujący hawirę na kredyt mają spory problem jeśli rejent coś sknoci. A notariusze, którzy pomagają lichwiarzom wydębić dorobek życia od nieświadomych klientów?
                      Robią to ludzie po tych wszystkich egzaminach i aplikacjach - i to za jakie pieniądze.

                      Rynek wyeliminuje partaczy - jeden błąd jak się rozniesie po mieście - i rejent pakuje manatki.

                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 13:52
                        Ale to że jest bajzel przy hipotekach w banku twojego kolegi to jest wina notariusza?
                        • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 13:55
                          > Ale to że jest bajzel przy hipotekach w banku twojego kolegi to jest wina notar
                          > iusza

                          Tak, jak szanowny pan mecenas po raz n-ty bezmyślnie wykonuje operację kopiuj-wklej bez żadnych poprawek, to tekst aktu wychodzi tak bez sensu, że sąd nie chce wpisać hipoteki do KW. Albo z założeniem KW jest problem. A wtedy klient jest w czarnej d.....
                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 14:05
                            No to jak się będzie jeszcze mniej wymagało to dopiero kolega będzie miał bajzel. No ale wtedy mu powiesz że musi ponieść ten koszt deregulacji a on to pokornie przyjmie.
                            • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 14:38
                              Nie po prostu do partaczy nikt nie będzie przychodzić, bo na jednego partacza będzie 100 innych.
                              • obraza.uczuc.religijnych Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 14:40
                                A teraz nie mogą zdać egzaminu i założyć sobie kancelarii?
                                • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 14:59
                                  Zapętlasz się. Jeśli teraz zawód jest otwarty to po co płakać nad deregulacją?
                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 15:04
                                    Jest otwarty bo każdy zainteresowany magister prawa może przystąpić do egzaminu, zdać go i otworzyć kancelarię. Przecież im więcej kancelarii tym lepiej, na pewno się utrzyma na rynku.
                                    • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 15:08
                                      I tak będzie - po deregulacji.
                                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 15:20
                                        Już teraz tak jest.
                                        • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 14.03.12, 14:35
                                          No to po co ten skowyt? Przekonamy się w takim razie czy Gowina ma rację czy to bańka mydlana.
                                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Notariusze ściemniają 14.03.12, 14:49
                                            Jaki skowyt> Chyba że piszesz o wypowiedziach swoich, ropokobo czy m.godwina.
                • spokojny.zenek Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:42
                  pilot.pirx.2006 napisał:

                  > Zupełnie nie taki sam. Dziennikarz jak 99% innych musi się zmagać z konkurencją
                  > . Notariusz nie.

                  A kto się za niego zmaga?
                  Skąd w takim razie te upadki kancelarii, jeśli rzekomo "nie ma konkurencji"? Kiedy ostatni raz byłeś w Polsce?



              • robokopo Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:51
                Nic ci twoja propaganda nie da. Twoje dochody na poziomie 2000 PLN za 0,5h już odchodzą w przeszłość...
            • spokojny.zenek Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:35
              pilot.pirx.2006 napisał:

              > A prawnicy to jak się wbijają? Czy może to przypadkowe zbieżności nazwisk na ta
              > bliczkach?

              Nie.
              Zdaje się PAŃSTWOWE, tajne, pisemne, testowe egzaminy.

              • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:48
                Kituś bajduś. Spotkałem kolesia, który za aplikację swojej córki (3 ciej najlepszej studentki na roku) zapłacił "patronowi" równowartość mieszkania tytułem "gratyfikacji za utratę dochód na rzecz przyszłej konkurencji".
                • spokojny.zenek Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:54
                  I ten patron poszedł za nią zdać egzamin?
                  Weź się człowieku zastanów co ty wypisujesz.
                  • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:06
                    Nie wiem czy poszedł, ale położył kawę na ławę. Pokazał że jest chytrym człowiekiem, nie zapodawał głodnych kawałków o jakości usług.
                    • spokojny.zenek Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:08
                      A egzaminy same się zdały...
                      Jesteś żenujący po prostu.
                      • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 12:16
                        A ty chytry.
          • m.godwin Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 11:35
            > Z pewnością pani Dominika wbiła się na swoją fuchę będąc biedną dziewczyną ze wsi.

            Innej dla odmiany zarzucają, że jest zootechnikiem, a śmie brać się za dziennikarstwo.
            Wszystkim na raz trudno dogodzić.

            > A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?

            Szczerze mówiąc, to nie bardzo.

    • rockier Problem jest 13.03.12, 11:27
      Pani redaktor jednym zdaniem go w całości uwypukla. "Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin chce jeszcze bardziej ułatwić prawnikom zdobycie uprawnień notariusza i zmniejsza wymagania wobec tych chętnych, którzy chcą zdać egzamin.".

      I to jest właśnie Polska. Więcej ludzi chce być notariuszami - zmniejszmy wymagania, więcej ludzi chce być lekarzami - zmniejszmy wymagania, wiecej ludzi chce być pilotami - zmniejszmy wymagania. Więcej ludzi chce być mgr - zmniejszamy wymagania. Po co młodych stresować i utrudniać spełnianie marzeń?

      Szerzej otwarte drzwi do wykonywania jakiegoś zawodu, to jestem jak najbardziej za, ale nie kosztem merytorycznego obniżenia jakości usług!

      W pozostałych kwestiach:
      "Twierdził, że gwałtownie obniży się jakość usług. Zapowiadane nieszczęścia nie nastąpiły"

      Zdanie to świadczy o tym, że pani redaktor nie ma pojęcia o czym pisze, co w pisaniu jej wcale nie przeszkadza. Liczba odmów wpisów do ksiąg wieczystych spowodowanych wadliwie napisanymi aktami rośnie lawinowo, podobnie jak nieskutecznych pełnomocnictw. A to właśnie skutek niedouczenia notariuszy w związku z tak chwalonym przez panią redaktor "zmniejszeniem wymagań"

      "a o bankructwach notariuszy nikt nie słyszał"

      A to zdanie dowodzi, że pani redaktor jest głucha. W moim mieście na 34 notariaty padły w zeszłym roku 4. Liczba kancelarii pozostaje podobna, bo jest ich tyle, na ile istnieje zapotrzebowanie rynkowe. Nowopowstałe, słabsze merytorycznie, wypierają po prostu lepsze. A w dodatku powstaje problem społeczny, bo notariusze, żeby zarobić na koszty, nie biorą aplikantów, tną płace sekretariatowi, zwalniają księgowych itp., więc wielu ludzi jest biedniejszych.
      • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 11:31
        Powtórzę - Gowin nie chce wpuścić do kancelarii każdego obszczymurka - tylko więcej prawników. Bankrutują? Trudno - trzeba walczyć o klientów. Wszędzie są redukcje, przetrwają najlepsi. Jest dużo błędów? Bo w warunkach braku konkurencji leją na jakość swojej pracy. Jak się zaczną bać to się zaczną starać.
        • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 11:41
          pilot.pirx.2006 napisał:

          > Powtórzę - Gowin nie chce wpuścić do kancelarii każdego obszczymurka - tylko wi
          > ęcej prawników.

          Ci, którzy teraz tak dramatycznie zaniżają poziom to nie prawnicy? A kto?

          > Bankrutują? Trudno - trzeba walczyć o klientów.

          Obniżką poziomu i taśmowością? To może o takiego klienta, jak ty? Ja sobie nie życzę.


          > Wszędzie są redukcje, przetrwają najlepsi.

          Jakoś dotychczas nie widać, żeby wygrywali najlepsi (podobnie w adwokaturze), teraz nastąpi cud i tak nagle będzie?


          Jest dużo błędów? Bo w warunkach braku konkurencji

          Jakiego "braku konkurencji", gdy kancelaria jest już prawie na każdym rogu? To od czego padają, skoro "brak konkurencji"? Skąd ty się urwałeś???


          • m.godwin Re: Problem jest 13.03.12, 12:02
            > Jakiego "braku konkurencji", gdy kancelaria jest już prawie na każdym rogu?
            > To od czego padają, skoro "brak konkurencji"? Skąd ty się urwałeś???

            Padają z powodu degrengolady spowodowanej chowem wsobnym. Teraz się mnożą, że się tak wyrażę, w sposób biologiczny. Jak króliki. A chodzi o to, żeby byli lepsi i mniej zdemoralizowani. Samo to, że ktoś pracuje w danym zawodzie dlatego, że chce, a nie dlatego, że może - to już znaczna poprawa.

            • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 12:09
              Od ładnych paru lat decydują państwowe egzaminy. Zaś wcześniejszy chów wsobny raczej sprzyjał utrzymaniu na rynku - to akurat oczywiste.
              Kancelarie padają, bo już jest ich za dużo. Taka jest prawda.

              • m.godwin Re: Problem jest 13.03.12, 12:17
                > Od ładnych paru lat decydują państwowe egzaminy.

                - Co motywuje pana do przystąpienia do egzaminu na notariusza.
                - Tato, co się tak wygłupiasz.

                > Kancelarie padają, bo już jest ich za dużo. Taka jest prawda.

                Najwyraźniej za mało ich pada, skoro nadal mają tak żenującą jakość.
                Trzeba wciąż tworzyć nowe, by mogło ich padać jeszcze więcej.

                • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 12:30
                  m.godwin napisał:

                  > > Od ładnych paru lat decydują państwowe egzaminy.
                  >
                  > - Co motywuje pana do przystąpienia do egzaminu na notariusza.
                  > - Tato, co się tak wygłupiasz.

                  Nie, nie ma w ogóle ustnych. Są wyłącznie kodowane, państwowe, przeprowadzane przez ministerialną komisję.

                  Dotarło?



                  • m.godwin Re: Problem jest 13.03.12, 12:45
                    >>> Od ładnych paru lat decydują państwowe egzaminy.
                    >> - Co motywuje pana do przystąpienia do egzaminu na notariusza.
                    >> - Tato, co się tak wygłupiasz.
                    >
                    > Nie, nie ma w ogóle ustnych.

                    Oczywiście, to bardzo istotna różnica. Z notariuszem nic na gębę, trzeba sprawdzić też umiejętność notowania. Musi być na piśmie.

                    > Są wyłącznie kodowane, państwowe, przeprowadzane przez ministerialną komisję.

                    Czyli nic się nie zmieni? W takim razie po co te lamenty?

                    • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 12:49
                      Jakie "lamenty"?
                      Nie wiedziałeś, że egzaminy są państwowe, tajne, jednolite w całej Polsce? To teraz przynajmniej to wiesz - może przestaniesz opowiadać bajki, które - owszem - kiedyś nie były bajkami, ale już od lat są.
                      • m.godwin Re: Problem jest 13.03.12, 12:58
                        > Jakie "lamenty"?

                        Lamenty nad zapowiedziami działań ministra. Rzeczywiście nie załapałeś o czym tu się pisze, czy tylko tak ściemniasz i udajesz mało pojętnego?

                        • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:01
                          Po prostu nie mylę uzasadnionej krytyki prymitywnego populizmu i żerowania na ludzkiej niewiedzy z "lamentami". Tym się różnimy :-)))
                          • m.godwin Re: Problem jest 13.03.12, 13:12
                            spokojny.zenek napisał:

                            > Po prostu nie mylę uzasadnionej krytyki prymitywnego populizmu i żerowania
                            > na ludzkiej niewiedzy z "lamentami". Tym się różnimy :-)))

                            No to faktycznie spora różnica. Ja nie muszę wiedzieć, czy przy przyjmowaniu do zawodu należy zwracać się per "tatusiu" czy "panie rejencie" i czy na egzaminie pisemnym stawia się krzyżyki, czy trzeba coś odręcznie napisać. Ja oceniam efekty - obecny poziom notariuszy jest gorszy niż zły. Jeśli ktoś chce to zmienić, to jestem za. Nawet gdy nazywa się to "populizmem". Nawet ja mogę być populistą, jeśli to coś zmieni.

                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 13:15
                              Poziom będzie wyższy dzięki obniżeniu wymagań?
                            • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:16
                              m.godwin napisał:

                              > Ja oceniam ef
                              > ekty - obecny poziom notariuszy jest gorszy niż zły.

                              Więc trzeba obniżyć wymagania, najlepiej do zera. Wtedy wzrośnie.
                              Baw się tak dalej :-)))



                              • m.godwin Re: Problem jest 13.03.12, 13:29
                                > Więc trzeba obniżyć wymagania, najlepiej do zera. Wtedy wzrośnie.

                                Zależy jakie wymagania. Jeśli chodzi o potrzebę akceptacji "środowiska", to tak, najlepiej obniżyć do zera. Wtedy wzrośnie.

                                > Baw się tak dalej :-)))

                                Jeśli efektem tej zabawy będzie choćby to, że notariusz będzie mniej bełkotał pod nosem, a zacznie mówić jak człowiek, jeśli nauczy się porządnie pisać stawiać i przecinki, jeśli nabierze manier lepszych niż chłop pańszczyźniany wpuszczony pod nieobecność dziedzica do dworu, to tak, jedziemy w te klocki.
                                • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:33
                                  m.godwin napisał:

                                  > > Więc trzeba obniżyć wymagania, najlepiej do zera. Wtedy wzrośnie.
                                  >
                                  > Zależy jakie wymagania.

                                  Tu rozmowa jest chyba o całkiem konkretnych, prawda?
                                  O obowiazku zdania państwowego egzaminu.

                                  > Jeśli chodzi o potrzebę akceptacji "środowiska"

                                  Nie ma takiego wymagania. Znów sięgasz po nieuczciwe chwyty.



                                  > Jeśli efektem tej zabawy będzie choćby to, że notariusz będzie mniej bełkotał

                                  Bełkot jest wynikiem tego, że Państwo wymaga od niego określonych kwalifikacji? Jeśli będzie mógł ominąć wymagania, to będzie mniej bełkotał? Cud nastąpi?



                                  • m.godwin Re: Problem jest 13.03.12, 13:54
                                    > Tu rozmowa jest chyba o całkiem konkretnych, prawda?
                                    > O obowiazku zdania państwowego egzaminu.

                                    To nie jest konkret. Konkret będzie, gdy się określi zakres. Poziom kompetencji notariuszy jest zatrważająco niski, a zdać egzamin podobno jest trudno. Czyli to nie działa. Trzeba coś zmienić.

                                    >> Jeśli chodzi o potrzebę akceptacji "środowiska"
                                    > Nie ma takiego wymagania. Znów sięgasz po nieuczciwe chwyty.

                                    W praktyce jest.

                                    > Bełkot jest wynikiem tego, że Państwo wymaga od niego określonych kwalifikacji?
                                    > Jeśli będzie mógł ominąć wymagania, to będzie mniej bełkotał? Cud nastąpi?

                                    Bełkot jest wynikiem tego, że nie wymaga. Albo państwo, albo rynek. To samo z pisaniem. Kto jak kto, ale notariusz powinien umieć pisać. Widzę, że często nie umie. Nie umie nawet na poziomie licealnym. Trzeba tego od niego wymagać. Ale jak mu o tym powiedzieć, to się obraża - "ho ho, jakieś tam pisanie, żebyście wiedzieli ilu to ja rzeczy musiałem się wykuć na blachę na egzamin (i oczywiście większości z nich już nie pamiętam)". I znowu ten sam problem - wykuł się, zdał, zapomniał, a kilku podstawowych umiejętności potrzebnych do codziennej pracy nie ma, bo sadzi błąd za błędem i pomyłkę za pomyłką. To nie o to chodzi, czy podwyższać czy obniżać. Urealnić trzeba. To ma być zwykły rzemiecha, taki biurowy w zarękawkach, a nie jakiś książę udzielny. Nie wierzę, że od razu cud się stanie. Ale próbować trzeba.

                                    • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 14:05
                                      m.godwin napisał:

                                      > > Tu rozmowa jest chyba o całkiem konkretnych, prawda?
                                      > > O obowiazku zdania państwowego egzaminu.
                                      >
                                      > To nie jest konkret. Konkret będzie, gdy się określi zakres.

                                      Przepraszam, nie wiesz czego dotyczy dyskusja? Dyskusja dotyczy tego, że obecnie trzeba zdać państwowy egzamin, natomiast według zgłaszanych pomysłów można by dość łatwo ten wymóg obejść. O tym jest tutaj mowa.



                                      Poziom kompetencji
                                      > notariuszy jest zatrważająco niski, a zdać egzamin podobno jest trudno. Czyli
                                      > to nie działa. Trzeba coś zmienić.

                                      Tak jest. Znosząc wymóg zdania egzaminu. Wtedy poziom się podniesie.


                                      > Ale próbować trzeba.

                                      Tak. Znosząc wszelkie wymagania, bo "rynek wszystko wyreguluje" i różni dziwni ludzie w cudowny sposób nauczą się pisać i bełkotać nie będą...


                                      • m.godwin Re: Problem jest 13.03.12, 14:19
                                        > > > Tu rozmowa jest chyba o całkiem konkretnych, prawda?
                                        > > > O obowiazku zdania państwowego egzaminu.
                                        > >
                                        > > To nie jest konkret. Konkret będzie, gdy się określi zakres.
                                        >
                                        > Przepraszam, nie wiesz czego dotyczy dyskusja? Dyskusja dotyczy tego, że obecnie
                                        > trzeba zdać państwowy egzamin, natomiast według zgłaszanych pomysłów można by
                                        > dość łatwo ten wymóg obejść. O tym jest tutaj mowa.

                                        Czyli mowa jest zupełnie niekonkretna.

                                        > > Poziom kompetencji notariuszy jest zatrważająco niski, a zdać egzamin podobno
                                        > > jest trudno. Czyli to nie działa. Trzeba coś zmienić.
                                        >
                                        > Tak jest. Znosząc wymóg zdania egzaminu. Wtedy poziom się podniesie.

                                        Na pewno się nie obniży. Chyba bardziej obniżyć się nie da.

                                        > > Ale próbować trzeba.
                                        >
                                        > Tak. Znosząc wszelkie wymagania, bo "rynek wszystko wyreguluje" i różni dziwni
                                        > ludzie w cudowny sposób nauczą się pisać i bełkotać nie będą...

                                        Wielu ludzi potrafiło się nauczyć pisać i mówić. Skoro notariusze po państwowych egzaminach nie byli w stanie posiąść tych umiejętności, to nie ma wyjścia, trzeba próbować odwrotnie - niech ci biegli w mowie i w piśmie opanują te parę myków i niech pracują w zawodzie.

                                        • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 14:25
                                          m.godwin napisał:

                                          > Czyli mowa jest zupełnie niekonkretna.

                                          Jest obecnie jasno kreślony, wyrazisty wymóg. Propozycja jest taka, żeby ten wymóg można było obchodzić. Co tu "niekonkretnego"?


                                          > > Tak jest. Znosząc wymóg zdania egzaminu. Wtedy poziom się podniesie.
                                          >
                                          > Na pewno się nie obniży.

                                          "Na pewno"? :-))) Bo tak byś chciał?


                                          > niech ci biegli w mowie i w piśmie opanują te parę my
                                          > ków i niech pracują w zawodzie.

                                          Ktoś im teraz broni? To dlaczego nie wybierają tego zawodu? Bo trzeba umieć coś więcej, niż "kilka myków"?

                                          • m.godwin Re: Problem jest 13.03.12, 14:34
                                            > Jest obecnie jasno kreślony, wyrazisty wymóg. Propozycja jest taka, żeby ten
                                            > wymóg można było obchodzić. Co tu "niekonkretnego"?

                                            Wszystko jest niekonkretne. Poza konkretną propozycją obejścia niekonkretnej rzeczy.

                                            > > Na pewno się nie obniży.
                                            >
                                            > "Na pewno"? :-))) Bo tak byś chciał?

                                            Jasne, że bym chciał.

                                            > > niech ci biegli w mowie i w piśmie opanują te parę myków i niech pracują w zawodzie.
                                            >
                                            > Ktoś im teraz broni? To dlaczego nie wybierają tego zawodu? Bo trzeba umieć coś
                                            > więcej, niż "kilka myków"?

                                            Najwyraźniej broni. Bo skoro ci co są, mają te myki opanowane słabo, a nie wyglądają one na rzeczy arcytrudne, to coś w tym musi być. Może sito państwowych egzaminów źle działa i sprawdza nie to, co najważniejsze?

                                            • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 14:58
                                              m.godwin napisał:

                                              > > Jest obecnie jasno kreślony, wyrazisty wymóg. Propozycja jest taka, żeby
                                              > ten
                                              > > wymóg można było obchodzić. Co tu "niekonkretnego"?
                                              >
                                              > Wszystko jest niekonkretne. Poza konkretną propozycją obejścia niekonkretnej rz
                                              > eczy.

                                              Egzamin jest jak najbardziej konkretny, odbywa się co roku, jego zakres i kryteria oceny są precyzyjnie i jasno określone. Bardziej konkretny być nie może.



                                              > Najwyraźniej broni.

                                              Owszem. Konieczność nauczenia się do egzaminu broni. Stąd właśnie taki wrzask, żeby można było nie zdawać.



                                              • m.godwin Re: Problem jest 13.03.12, 15:16
                                                > Egzamin jest jak najbardziej konkretny, odbywa się co roku, jego zakres i kryteria
                                                > oceny są precyzyjnie i jasno określone. Bardziej konkretny być nie może.

                                                Ale tu się o tych konkretach nie mówi. Tylko labidzi, żeby broń Boże nic nie zmieniać. A system jest chory, bo stan notariatu mamy fatalny. Jak ktoś tego nie widzi, to ja mu po prostu nie mogę w nic wierzyć - i nie mam wyboru, muszę zaufać pomysłom ministra.

                                                > > Najwyraźniej broni.
                                                >
                                                > Owszem. Konieczność nauczenia się do egzaminu broni.
                                                > Stąd właśnie taki wrzask, żeby można było nie zdawać.

                                                Chodzi o wrzask ministra? On spokojnie mówi, nie wrzeszczy. Krzyk podnieśli ci, którzy poczuli się zagrożeni.

                                                • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 15:21
                                                  m.godwin napisał:

                                                  > > Egzamin jest jak najbardziej konkretny, odbywa się co roku, jego zakres i
                                                  > kryteria
                                                  > > oceny są precyzyjnie i jasno określone. Bardziej konkretny być nie może.
                                                  >
                                                  > Ale tu się o tych konkretach nie mówi. Tylko labidzi, żeby broń Boże nic nie zm
                                                  > ieniać.

                                                  Nic podobnego. Mówi się o tym, że zgłoszono KONKRETNĄ propozycję (możliwość obejścia egzaminu) i że TA KONKRETNA propozycja jest głupia. Być moze dla niektórych uczestników niewiedzących o co chodzi rzeczywiście jest to "niczego nie zmieniać". Ale to nie chodzi o żadne "nic" tylko o KONKRETNĄ proponowaną zmianę.


                                                  > Chodzi o wrzask ministra?

                                                  Nie. O wrzask tych, którzy każdą próbę wyjaśnienia o co chodzi kwitują ad personam, ze tłumaczący jest pewnie notariuszem. I insynuujących, że tumaczenie istoty pomysłu Gowina wynika z tego, że ktoś "poczuł się zagrożony". Co skądinąd dyskwalifikuje takiego "dyskutanta".
                                                  Ja się nie czuję zagrożony, bo jeśli będę potrzebował notariusza to będę wiedział, do którego się udać. Cierpieć będą ci naiwni prostaczkowie, którzy wierzą, że od obniżenia wymagań poziom sie podniesie a ceny spadną.




                                                  • m.godwin Re: Problem jest 13.03.12, 15:39
                                                    > > Ale tu się o tych konkretach nie mówi. Tylko labidzi, żeby broń Boże nic nie zmieniać.
                                                    >
                                                    > Nic podobnego. Mówi się o tym, że zgłoszono KONKRETNĄ propozycję (możliwość
                                                    > obejścia egzaminu) i że TA KONKRETNA propozycja jest głupia.

                                                    Ja się o mądrości wypowiem, gdy będzie projekt konkretnej ustawy, rozporządzenia czy innej regulacji. Na razie, po lekturze krytycznych komentarzy na tym forum, nabieram coraz większego przekonania, że zmiany idą w dobrym kierunku.

                                                    > > Chodzi o wrzask ministra?
                                                    >
                                                    > Nie.

                                                    No to się trochę uspokoiłem.

                                                    > O wrzask tych, którzy każdą próbę wyjaśnienia o co chodzi kwitują ad personam,
                                                    > ze tłumaczący jest pewnie notariuszem.

                                                    Przecież podobno konkretnie wiadomo o co chodzi, więc co tu wyjaśniać?

                                                    > I insynuujących, że tumaczenie istoty pomysłu Gowina wynika z tego, że ktoś
                                                    > "poczuł się zagrożony". Co skądinąd dyskwalifikuje takiego "dyskutanta".

                                                    Czuje się zdyskwalifikowany. Sam uważam, że reforma jest dużym zagrożeniem dla obecnych notariuszy. Trudno, jakoś się z tą dyskwalifikacja pogodzę.

                                                    > Ja się nie czuję zagrożony, bo jeśli będę potrzebował notariusza to będę wiedział,
                                                    > do którego się udać.

                                                    Ja tę się o przyszłość nie martwię, więc chyba dobrze jest.

                                                    > Cierpieć będą ci naiwni prostaczkowie, którzy wierzą,
                                                    > że od obniżenia wymagań poziom sie podniesie a ceny spadną.

                                                    Od początku podejrzewałem, że ten szum, to ze szlachetnych pobudek i w obronie prostaczków. No bo o co innego by mogło chodzić?

                                                  • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 14.03.12, 14:39
                                                    Najbardziej żenujące jest to, że notariusze kompletnie wypierają na poziomie percepcji to jak ich postrzegają klienci. Stąd tyle aroganckich wypowiedzi o zawistnych Polaczkach, sfrustrowanych nieudacznikach, nieukach itp. Nie dociera do zakutych łbów, że manifestując wydumaną wyższość i epatując przepychem w kancelariach pracują na opinię zgrai cwaniaczków dbających tylko o swoje interesy a nie o żadną "wyższą jakość". To będzie bolesny upadek z piedestału.
                    • iberales Re: Problem jest 13.03.12, 13:24
                      > Czyli nic się nie zmieni? W takim razie po co te lamenty?

                      Lamenty są dlatego, że zmiana Gowina umożliwia OMINIĘCIE pisemnych, państwowych i obiektywnych egzaminów zawodowych ma podstawie takich przesłanek jak bycie zatrudnionym w kancelarii lub w urzędzie państwowym.
          • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 12:08

            > Obniżką poziomu i taśmowością? To może o takiego klienta, jak ty? Ja sobie nie
            > życzę.

            Łaski mi nie robisz. Daj namiar na swoją firmę, żebym przypadkiem do niej trafił
            • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 12:10
              Nie sądzę, żebyś kiedyś trafił na uniwersytet. Myślę, że już za późno.
              • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 12:13
                Jeden mgr mi wystarczy do życia.
                Nie powinieneś teraz na dyżurze przyjmować studentów zamiast klepać w necie za stawkę godzinową z państwowego cycka?
                Mało ci tego co chapiesz w kancelarii?
                • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 12:29
                  Niczego nie chapię w żadnej kancelarii a co robię w moim czasie wolnym to moja sprawa, nie twoja.

                  • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 12:42
                    Zluzuj poślady. Wiem, że ci ciężko, ale to tylko forum.
        • tomasso3 Re: Problem jest 13.03.12, 12:10
          Chce wpuścić osoby, które nigdy w życiu nie zredagowały najprostszego aktu notarialnego - prokuratorów i komorników. Na aplikacji sędziowskiej przynajmniej wymagano porządnej znajomości prawa cywilnego - tych absolwentów bym się nie obawiał.

          Leją na jakość, bo rynek chce tylko jednego - ma być TANIO. No to zatrudnia się dzieciaków za minimalne wynagrodzenie, nie czyta się dokładnie dokumentów a akty produkuje się taśmowo, bez sprawdzania.

          No i co z tego, że co dziesiąty wniosek sąd wieczystoksięgowy oddali? To oznacza że 9 wniosków przeszło, a taksa skasowana. Nawet jak są w nich błędy nie skutkujące oddaleniem to wyjdą po latach, więc kogo to obchodzi.
          • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 12:11
            Taki geniusz otwieracz będzie miał zresztą do sądów pretensje, że "ośmielają się" odmawiać wpisu.
            • linka.a Re: Problem jest 13.03.12, 12:23

              A, to wtedy sądy też się zdereguluje i otworzy na konkurencję.
              --------------------------
              A wam jak się podoba autko na prąd: Opel Ampera?
              • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 12:32
                linka.a napisała:

                >
                > A, to wtedy sądy też się zdereguluje i otworzy na konkurencję.

                O to to to.
                Niech sędziowie stoją w deszczu z ulotkami: u nas 20% rabatu od wpisu - wnoście wasze pozwy do nas!
                Nasz wydział pracy ma najwyższy odsetek uwzględnionych powództw pracowników w całym województwie. Pracownicy - jeśli się skarżyć, to tylko u nas!



                • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 12:46
                  Nie wiedziałem, że notariat tak jak sądownictwo jest jednym z filarów WŁADZY PAŃSTWOWEJ. Ciekawe zrównanie, ale chyba nie uprawnione. A może coś przespałem na wykładzie. Możesz mi powiedzieć na jakim uniwerku pracujesz? Korespondencyjnym?

                  BTW: gdyby sędziowie ponosili odpowiedzialność na wynagrodzeniu za błędy - to też by nie zaszkodziło.
            • tomasso3 Re: Problem jest 13.03.12, 12:24
              Spoko, narzuci się referendarzom w księgach normę 10 min. na wpis to odechce im się oddaleń (z obowiązkowym uzasadnieniem )

              Już to MS przetrenował na orzecznikach w e-sądzie. I efekty są, orzeczenia wydaje się nawet gdy nie ma śladu dokumentu z którego miałaby wynikać wierzytelność, a że naród prawniczo niekumaty to sprzeciwów nie wnosi.
              • rockier Re: Problem jest 13.03.12, 12:44
                Chcę zwrócić uwagę, że to wszystko się dzieje w warunkach, gdy większość notariuszy stara się kogoś w sądzie wieczystoksięgowym znać, aby tego typu problemu nie mieć. Sam znam notariusza, która wzięła sobie stamtąd aplikantkę tylko po to, bo w takim przypadku dzwonić "Pani Aniu, dlaczego tak się stało, czy nie da się tego odkręcić? Naprawdę nie? Co napisać w odwołaniu?".
                • tomasso3 Re: Problem jest 13.03.12, 15:04
                  jasne,

                  aplikantka to dopiero persona, cały wydział działa na skinienie jej paluszka
          • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 12:43
            "jesli sad jakis wniosek oddali", notariusz parafujac akt tym samym ma brac odpowiedzialnosc za tresc, by byla zgodna z prawem i to powinien byc jego problem. koniec kropka.
            na tym polega konkurencja: jakosc za mozliwie najnizsza cene. wolny rynek panowie ( a nie wolna amerykanka).
            • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 12:45
              bumcykcykhopsiup napisał:

              > "jesli sad jakis wniosek oddali", notariusz parafujac akt tym samym ma brac odp
              > owiedzialnosc za tresc, by byla zgodna z prawem i to powinien byc jego problem.
              > koniec kropka.

              Widocznie nie była, skoro wpis nie mógł być dokonany. Czego nie rozumiesz?

              • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 12:47
                i to powinien byc jego problem.
                ty czegos nie rozumiesz?
                niech odpowiada za jakosc swiadczonych uslug.
                • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 12:51
                  A nie przyszło ci do głowy, że pewnego pięknego dnia ty będziesz potrzebował takich usług i naprawdę nie będzie ci obojętne, jeśli się dowiesz (może nawet po latach), że niedouczony notariusz z gowinowej hecy spartolił robotę? Nie przyszło ci nawet do głowy, że TY konkretnie na tym stracisz?
                  • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 13:01
                    powtorze:
                    "niech odpowiada za jakosc swiadczonych uslug" - slowo kluczowe: odpowiada. finansowo.
                    poza tym- jaka mam obecnie gwarancje ze pan notariusz nie spartoli roboty?
                    • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:11
                      bumcykcykhopsiup napisał:

                      > powtorze:
                      > "niech odpowiada za jakosc swiadczonych uslug" - slowo kluczowe: odpowiada. fin
                      > ansowo.

                      Odpowiadał, odpowiada i odpowiadać będzie. Nie o tym dyskusja.

                      > poza tym- jaka mam obecnie gwarancje ze pan notariusz nie spartoli roboty?

                      A jaką masz gwarancję, że lekarz albo nauczyciel nie spratoli? To nie jest kwestia "gwarancji" bo takiej nikt nigdy ci nie da. To kwestia poziomu bezpieczeństwa. Jeśli wymagania i kontrola są silniejsze, to ryzyko spartolenia jest bez wątpienia mniejsze. Jeśli wymagania się radykalnie obniży, to ryzyko wyraźnie wzrośnie. Nie ma innej możliwości.

                      • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 13:15
                        skoro odpowiada, to czemu mnie straszysz ze po latach bede stratny jesli wezme tanszego?
                        poza tym jak bede chcial bezpieczenstwa, to wybiore renomowana kancelarie. a jak jeno glupiego podpisu pod "kopiuj, wklej" to notariusza dla biedoty.
                        czemu chcesz mi zabronic wyboru?
                        :)
                        • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:18
                          bumcykcykhopsiup napisał:

                          > skoro odpowiada, to czemu mnie straszysz ze po latach bede stratny jesli wezme
                          > tanszego?

                          Kto cię "straszy"? Po prostu powinieneś sobie uświadomić, że obniżenie wymagań radykalnie podniesie ryzyko takiej sytuacji, bo to niesporne i nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie twierdził inaczej.

                • rockier Re: Problem jest 13.03.12, 12:56
                  I co? Sądzisz, że zmniejszając wymagania co do wiedzy notariuszy doprowadzisz do zwiększenia jakości świadczonej przez notariusza usługi?
                  • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 13:04
                    sadze, ze zmniejszajac wymagania doprowadze do spuszczenia ceny. a jakosc tez powinna podskoczyc. rynek to wymusi. i przepisy, zeby pan notariusz bral odpowiedzialnosc finansowa za swoje babole.
                    • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:13
                      bumcykcykhopsiup napisał:

                      > sadze, ze zmniejszajac wymagania doprowadze do spuszczenia ceny

                      To źle sądzisz, bo dolna granica cen jest wyznaczana popytem na określoną usługę. Jeśli teraz są kancelarie, które upadają, bo są niewydolne ekonomicznie, to wskazuje to, że ich ceny są zapewne najniższe, jakie mogą na rynku być - gdyby byli w stanie oferować niższe, to by to zrobili. Po prostu.

                      > i przepisy, zeby pan notariusz bral odpowie
                      > dzialnosc finansowa za swoje babole.

                      Takie przepisy są od zawsze. Notariusz odpowiada całym swoim majątkiem. Tu się po prostu już nie da nic zmienić :-)))
                      • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 13:19
                        dolna granica cen to popyt i podaz, nie sam popyt.
                        co do upadajacych kancelarii. niektore firmy tez upadaja, chociaz pkb rosnie (pamietasz EB w czasach boomu w branzy piwnej? w momencie gdy rynek rosl jak na drozdzach EB padlo na pysk. Wszystkim trzeba umiec zarzadzac: sklepem, kancelaria, szkola podstawowa.
                        • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:21
                          bumcykcykhopsiup napisał:

                          > dolna granica cen to popyt i podaz, nie sam popyt.

                          Popyt jest jaki jest i juz go się nie nadmie, podaż jest - jak widać - juz wystarczająca, skoro kancelarie padają.
                          Tak czy inaczej - przekonanie, że obniżenie wymagań obniży też ceny jest naiwne i głupie.



                          • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 13:30
                            specjalnie podalem ci przyklad EB.
                            nie dotarlo. coz. szkoda.
                            • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:35
                              Przyczyny upadku EB mają się nijak do sytuacji notariuszy. Nie bardzo wiec miało co "docierać".
                              Twój błąd polega na traktowaniu notariatu jako zwyczajnej działalności gospodarczej, która po prostu nie jest, niezależnie od tego, czy się to komuś podoba, czy nie.
            • lateksowy_dzin Re: Problem jest 13.03.12, 12:48
              "na tym polega konkurencja: jakosc za mozliwie najnizsza cene. wolny rynek panowie ( a nie wolna amerykanka)."

              Dobre. Cytat dzisiejszego dnia. Kto ci tak skrzywdził i takich bredni naopowiadał?

              • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 12:56
                o zegarze bowmana slyszal? matrycy boston consulting group? ansoffa siatce rynku i wzroscie produktu?
                • lateksowy_dzin Re: Problem jest 13.03.12, 13:05
                  Taaaak. Oczywiście, celem stosowania tych narzędzi jest oferowanie jak najlepszego produktu za jak najniższą cenę. A, nie - celem jest maksymalizacja zysku firmy.
                  • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 13:12
                    jedno drugiemu nie wadzi, o ile istnieje konkurencja na rynku i nie ma oligopolu.
                    • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:19
                      Konkurencja jest bezsprzecznie i to coraz ostrzejsza. Gdyby nie było - kancelarie na padałyby z powodów ekonomicznych. To chyba oczywiste.

                      • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 13:21
                        odpowiedz pare postow wyzej :)
                        • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:23
                          Odpowiedź, która niczego nie załatwia. Sugerująca, że powodem jest złe zarządzanie, co w oczywisty sposób nie wyjaśnia tego zjawiska w sytuacji jednorodności oferowanej usługi i sztywnego wyznaczenia przez prawo ram działalności. Oraz np. zakazu reklamy.
                          • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 13:34
                            to niech zlikwiduja zakaz reklamy i zaczna sie specjalizowac w wybranej przez siebie usludze. naprawde uwazasz ze notariusze musza byc objeci zakazem reklamy?
                            milo sie rozmawialo. niestety czas na mnie.
                            pozdrawiam
                            • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:38
                              bumcykcykhopsiup napisał:

                              > to niech zlikwiduja zakaz reklamy

                              Rozumiem, że już kontaktowałeś się w tej sprawie ze swoim posłem? Co ci odpisał?

                              > i zaczna sie specjalizowac w wybranej przez s
                              > iebie usludze.

                              Rzecz oczywista - nie ma takiej możliwości i być nie moze. Notariusz ma ustawowo określone obowiązki i oczywiście nie może się "specjalizować". Tak samo, jak sędzia nie może się "specjalizować" w kategorii spraw, którą sobie upodobał, lecz ma sądzić wszystkie, które mu przypadną.

                              > naprawde uwazasz ze notariusze musza byc objeci zakazem reklamy?

                              Gdzie napisałem coś, z czego wyciągnąłeś tak niezwykły wniosek?
                              Jest jednak jakiś powód, który sprawia, że w innych krajach taki zakaz Państwo też na notariuszy nakłada. Nie sądzisz?

                              • dr_ag_o Re: Problem jest 13.03.12, 15:13
                                "Rzecz oczywista - nie ma takiej możliwości i być nie moze" Dla jednego oczywista, dla innego dyskusyjna, punkt siedzenia => punkt widzenia.

                                "Notariusz ma ustawowo określone obowiązki i oczywiście nie może się "specjalizować"'
                                Patrz wyżej - właśnie o to się rozchodzi, żeby ustawę znowelizować.

                                "Tak samo, jak sędzia ..." właśnie nie tak samo, bo sędzia jest organem władzy tzw. sądowniczej, a notariusz podmiotem gospodarczym, usługodawcą, który ma dostarczać ludności usług (najlepiej na wolnym rynku). Zwykłe mylenie pojęć.

                                "> > naprawde uwazasz ze notariusze musza byc objeci zakazem reklamy?
                                Jest jednak jakiś powód, który sprawia, że w innych krajach taki zakaz Państwo
                                > też na notariuszy nakłada. "

                                cyt. "g.wno jest jadalne, miliardy much nie mogą się mylić", no skoro wszyscy tak robią... to rzeczywiście...

                                Ale ogólnie z ciekawością śledzę tą dyskusję.
                                • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 15:16
                                  dr_ag_o napisał:

                                  > "Rzecz oczywista - nie ma takiej możliwości i być nie moze" Dla jednego oczywis
                                  > ta, dla innego dyskusyjna, punkt siedzenia => punkt widzenia.

                                  Tak sie jakoś przedziwnie składa, że wszędzie, gdzie istnieje notariat łaciński tak jest. No ale my Polacy wolni ptacy - u nas musi być oczywiście inaczej?

                                  > "Notariusz ma ustawowo określone obowiązki i oczywiście nie może się "specjaliz
                                  > ować"'
                                  > Patrz wyżej - właśnie o to się rozchodzi, żeby ustawę znowelizować.

                                  Tylko po co?

                                  > "Tak samo, jak sędzia ..." właśnie nie tak samo, bo sędzia jest organem władzy
                                  > tzw. sądowniczej, a notariusz podmiotem gospodarczym, usługodawcą, który ma dos
                                  > tarczać ludności usług (najlepiej na wolnym rynku). Zwykłe mylenie pojęć.

                                  Owszem. To co robisz, to zwykłe mylenie pojęć. Notariusz realizuje pewne funkcje nałożone przez Państwo na niego. To jest sensem jego istnienia. Nie ma takiej możliwości, żeby sobie sam wybierał, co mu się "opłaca" a co nie opłaca, na co ma ochotę a na co nie ma.


            • rockier Re: Problem jest 13.03.12, 12:54
              bumcykcykhopsiup napisał:

              > na tym polega konkurencja: jakosc za mozliwie najnizsza cene. wolny rynek panow
              > ie

              OK. Ale jakość. A mówimy o zmniejszeniu wymagań. Zaś prokurator nie jest merytorycznie przygotowany do wykonywania zawodu notariusza, ponieważ nic ich nie łączy poza tym, że studiowali prawo. A tak się składa, że notariusz wykonuje zawód tzw. zaufania publicznego, więc merytorycznie przygotowany być po prostu MUSI, co zmniejszeniem wymagań likwidujesz.
      • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 11:39
        rockier napisał:

        > I to jest właśnie Polska. Więcej ludzi chce być notariuszami - zmniejszmy wymag
        > ania, więcej ludzi chce być lekarzami - zmniejszmy wymagania, wiecej ludzi chce
        > być pilotami - zmniejszmy wymagania. Więcej ludzi chce być mgr - zmniejszamy w
        > ymagania. Po co młodych stresować i utrudniać spełnianie marzeń?

        To jest właśnie sedno sprawy.
        Tych, którzy marzą o awansie na skróty jest zawsze więcej, niz tych, którzy rozumieją, że to droga donikąd. Stąd na taki prostacki populizm popyt będzie zawsze.


        > Zdanie to świadczy o tym, że pani redaktor nie ma pojęcia o czym pisze, co w pi
        > saniu jej wcale nie przeszkadza. Liczba odmów wpisów do ksiąg wieczystych spowo
        > dowanych wadliwie napisanymi aktami rośnie lawinowo, podobnie jak nieskutecznyc
        > h pełnomocnictw. A to właśnie skutek niedouczenia notariuszy w związku z tak ch
        > walonym przez panią redaktor "zmniejszeniem wymagań"

        Tak jest.


        > A to zdanie dowodzi, że pani redaktor jest głucha. W moim mieście na 34 notaria
        > ty padły w zeszłym roku 4. Liczba kancelarii pozostaje podobna, bo jest ich tyl
        > e, na ile istnieje zapotrzebowanie rynkowe. Nowopowstałe, słabsze merytorycznie
        > , wypierają po prostu lepsze. A w dodatku powstaje problem społeczny, bo notari
        > usze, żeby zarobić na koszty, nie biorą aplikantów, tną płace sekretariatowi, z
        > walniają księgowych itp., więc wielu ludzi jest biedniejszych.

        W niektórych małych miejscowościach notariusze zębami próbują się trzymać na rynku, ale nie ma już dla nich nadziei.


        • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 12:45
          "W niektórych małych miejscowościach notariusze zębami próbują się trzymać na rynku, ale nie ma już dla nich nadziei. "
          tak samo jak kina i inne przybytki. widocznie male miasteczko nie jest wystarczajaco duzym rynkiem. poza tym czasy, gdy w malych miasteczkach ludzie mieli jeno rower dawno minely. moga dojechac do wiekszego miasta (w polsce 50 km max)
          • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 12:55
            Pełna zgoda. I co?
            • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 12:59
              i nic. widac tak ma byc. chca miec kancelarie- niech otworza w miescie, a nie w "nowej wsi".
              • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:03
                Jeśli minister takk zdecyduje, to się otworzą.
                Sądy też się - twoim zdaniem - mogą "otwierać", gdzie chcą?
                Nie odpowiedziałeś na zasadnicze pytanie - jakim cudem redukcja wymagań co do kwalifikacji ma podnieść jakość usługi? Gdzieś na świecie kiedykolwiek taki cud nastąpił?
                • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 13:09
                  jakie sady? rozmawiamy o notariuszach, nie o sadach. sady sa panstwowe. kancelarie notarialne raczej nie bardzo. widzisz roznice?
                  "Nie odpowiedziałeś na zasadnicze pytanie"
                  odpowiedzialem pare postow wyzej. ten podwatek dotyczyl czegos innego.

                  • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:15
                    bumcykcykhopsiup napisał:

                    > jakie sady? rozmawiamy o notariuszach, nie o sadach. sady sa panstwowe. kancela
                    > rie notarialne raczej nie bardzo

                    A czy są prywatnym interesem jakichś przedsiębiorców? Czy jednak wykonują określone funkcje państwa, na zlecenie państwa i w jego imieniu? Nie zauważyłeś?


                    • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 13:27
                      ta argumentacja jest bardzo pokrewna tej, krora rolnicy uskuteczniaja: "bez naz wyzdychacie z glodu."
                      policjant tez wykonuje okreslone funkcje panstwa, na zlecenie panstwa. i strazak. i pan gazownik. i milion innych zawodow. czy to znaczy ze te zawody tez musimy otulic pierzynka?
                      • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:31
                        bumcykcykhopsiup napisał:

                        > ta argumentacja jest bardzo pokrewna tej, krora rolnicy uskuteczniaja: "bez naz
                        > wyzdychacie z glodu."

                        Nic podobnego. To tylko stwierdzenie oczywistego faktu, że nie jest to prywatny przedsiębiorca, lecz podmiot wykonujący pewne funkcje państwa. I ma to pewne konsekwencje, na przykład takie, że ma obowiązek robić pewne rzeczy, nie może zaś wielu innych. W przeciwieństwie do przedsiębiorcy, który ma pewną swobodę w tym zakresie.



                        • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 13:37
                          " I ma to pewne konsekwencje, na przykład takie, że ma obowiązek robić pewne rzeczy, nie może zaś wielu innych."
                          dobra uwaga.
                          ale to obejmuje tez sporo innych zawodow. chocby menadzera, ktorego spolka jest notowana na gieldzie. albo pracownika lotka :)
                          jak juz pisalem (pare postow wyzej:). niestety czas na mnie.
                          pozdrawiam
                          • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:38
                            Pozdrawiam
                            Poczytaj sobie ustawę Prawo o notariacie - nie zaszkodzi.
                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 13:55
                        A to policjantem można zostać ot tak sobie, bo bylo się np. strażnikiem miejskim?
                        • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 13:57
                          Nikt nie mówi, że notariuszem będzie można zostać o tak sobie. Samo skończenie studiów to wyzwanie.
                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 14:00
                            To sędzią też powinno się zostawać dzięki samemu skończeniu studiów.
                            • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 14:02
                              Nie myl jednego z filarów władzy państwowej z pracą podobną do tej w okienku pocztowym.
                              • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 14:04
                                Przecież to ty sprowadzasz do tego ten zawód.
                                • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 14:12
                                  Ja? Czy raczej notariusze robiący kopiuj-wklej? W dodatku z bezmyślnymi błędami? I po co to całe bredzenie o jakości - koń jaki jest każdy widzi.
                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 14:15
                                    A będzie jeszcze lepiej, dzięki brakowi egzaminów.
                                    • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 14:57
                                      Rynek zmiecie partaczy.
                                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 15:05
                                        Super. Może to nastąpić właśnie teraz. Wystarczy przystąpić do państwowego egzaminu, zdać go, założyć kancelarię i utrzymać się na rynku (co nie będzie problemem bo przecież np. w Łodzi kancelarii jest za mało).
                                        • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 15:07
                                          A będzie jeszcze lepiej po deregulacji. Notariat jest dla klientów.
                                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 15:08
                                            A co za problem przystąpić do egzaminu, nauczyć się i założyć kancelarię? Skoro jest taki popyt na rynku to bez problemu każdy się utrzyma na nim.
                                        • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 15:13
                                          obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                          > Super. Może to nastąpić właśnie teraz. Wystarczy przystąpić do państwowego egza
                                          > minu, zdać go, założyć kancelarię i utrzymać się na rynku (co nie będzie proble
                                          > mem bo przecież np. w Łodzi kancelarii jest za mało).

                                          Podobno tylko jedna. :-))

                                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 15:21
                                            W dodatku tam się spóźniają.
                          • rockier Re: Problem jest 13.03.12, 14:30
                            LOL! Studia prawnicze to jeden z najprostszych kierunków studiów, szczególnie w dzisiejszych czasach, skończyć je może każdy półgłówek, ale nie przygotowują one do wykonywania żadnego zawodu prawniczego, stąd trwające po studiach kilka lat aplikacje, na których ludzie uczą się rzeczy, o jakich na studiach nie słyszeli (a co dopiero, żeby je rozumieli, lub umieli się nimi posługiwać).
                            • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 15:01
                              rockier napisał:

                              > LOL! Studia prawnicze to jeden z najprostszych kierunków studiów, szczególnie w
                              > dzisiejszych czasach, skończyć je może każdy półgłówek

                              Zależy gdzie. W hecnej szkółce i za pieniądze (niestacjonarnie) rzeczywiscie każdy - mając po 30-60 godzin zajęć w grupie po 100 osób. Na najlepszych wydziałach nadal piekielnie trudno.Nie dziwota, że potem rozpietość przy przyjęciach na aplikacje jest od 2 do 60% :-)))




                              • rockier Re: Problem jest 13.03.12, 15:26
                                No wiesz... skończyłem prawo na UMK (2001-2006). To jeden z solidniejszych wydziałów w kraju. To co zauważyłem, to że my niemal zawsze mieliśmy czas wyskoczyć, gdy nasi znajomi z filologii, czy matematyki ryli, ryli, ryli. Nigdy nie mieli czasu. Kończyło ze mną to prawo mnóstwo osób, o których możliwościach intelektualnych mam bardzo słabe zdanie. Nie przypominam sobie zresztą ani jednego przedmiotu, który byłby nie do opanowania chodzeniem na wykład, robieniem na nim rzetelnych notatek i poświęceniu paru wieczorów (nigdy nocy). Może finansowe były cięższe, ale to jedno, a reszta?
                            • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 15:01
                              Jeśli są takie proste, to dlaczego kończy je 25% studentów z I roku? Tak było 10 lat temu w Łodzi gdy ja studiowałem. Może teraz ty się załapałeś dzięki obniżonej poprzeczce? Dziedzice kancelarii studiują po 8-10 lat, pewnie dlatego jest taka teraz "super jakość".
                              • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 15:07
                                Może ci którzy dostali się na pierwszy rok nie nadawali się na te studia? chociaż tutaj powinna być deregulacja i każdy powinien mieć możliwość zostania magistrem prawa bez żadnych egzaminów.
                                • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 15:08
                                  To by dzieciom prawników ulżyło.
                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 15:09
                                    Zapętlasz się. Przecież wśród tych 25% co pokończyli studia prawnicze musieli być wyłącznie pociotki prawników, bo teraz pełno ich w kancelariach.
                              • sundry Re: Problem jest 13.03.12, 21:48
                                pilot.pirx.2006 napisał:

                                > Jeśli są takie proste, to dlaczego kończy je 25% studentów z I roku? Tak było 1
                                > 0 lat temu w Łodzi gdy ja studiowałem.

                                Masz nieaktualne dane, teraz wszyscy kończą, przynajmniej na dziennych. I tak było już kilka lat temu.
                          • sundry Re: Problem jest 13.03.12, 21:46
                            pilot.pirx.2006 napisał:

                            > Nikt nie mówi, że notariuszem będzie można zostać o tak sobie. Samo skończenie
                            > studiów to wyzwanie.

                            Chyba nie prawniczych? Znam osoby, które chyba w życiu nie otworzyły żadnego podręcznika,a studia skończyły w terminie, z jednym warunkiem.
                            • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 14.03.12, 12:08
                              > Chyba nie prawniczych? Znam osoby, które chyba w życiu nie otworzyły żadnego po
                              > dręcznika,a studia skończyły w terminie, z jednym warunkiem.

                              Dzięki, że napisałeś to na forum publicznym - bo to kolejny argument za deregulacją! Bo to w praktyce oznacza, że osoba kończąca studia prawnicze to cwaniaczek, który prawdopodobnie nic nie umie. Dlaczego w takim razie do aplikacji nie dopuścić absolwentów wszelkich studiów? No bo skoro prawo można przejść ostatnio markując naukę - to dlaczego absolwenci prawa mają być traktowani wyjątkowo?
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 13:04
                Pilotpirx nie byłby zadowolony, jeśli wredni notariusze zakładaliby kancelarie wyłącznie w miastach i narażali społeczeństwo na koszty dojazdów. Wystarczy przecież że się spóźniają i nie oddzwaniają.
                • bumcykcykhopsiup Re: Problem jest 13.03.12, 13:10
                  :)
                • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:20
                  Pilotpirx niestety nie bardzo sobie potrafi wyobrazić, że istnieją ludzie, dla których zostanie notariuszem nie jest szczytem marzeń i niekoniecznie życzą zamożniejszemu sąsiadowi, żeby go szlag trafił :-)))

                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 13:25
                    Jemu się nie udało ale cóż, trzeba było się uczyć...
                    • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 13:34
                      Mi się udało w innej branży - gdzie jest silna konkurencja. Nie boję się tak jak wy, że jak stracicie przywileje, to okaże się że tak naprawdę g.... umiecie, jesteście g..... warci a rynek ma was w jelicie grubym. Bo przyjdą młodsi, nie obciążeni tymi samymi kompleksami, którzy was pobiją na każdym polu. Do zobaczenia w Tesco dinozaury!

                      Czego Ty się musiałeś uczyć? Żeby nie chlapnąć "tato" do pana mecenasa przy ludziach?
                      • spokojny.zenek Re: Problem jest 13.03.12, 13:41
                        pilot.pirx.2006 napisał:

                        > Mi się udało w innej branży - gdzie jest silna konkurencja

                        Niech zgadnę... Pisanie słowników ortograficznych?
                        Magister prawa zaczyna zdanie od "Mi"...


                        > Nie boję się tak jak wy, że jak stracicie przywileje

                        Ty masz człowieku jakąś obsesję. Kto to są ci tajemniczy "wy"? Jeśłi ktoś ci tłumaczy, że piszesz kosmiczne bzdury to musi byc notariuszem???




                        , to okaże się że tak naprawdę g.... umiecie,
                        > jesteście g..... warci a rynek ma was w jelicie grubym. Bo przyjdą młodsi, nie
                        > obciążeni tymi samymi kompleksami, którzy was pobiją na każdym polu. Do zobacze
                        > nia w Tesco dinozaury!

                        Kawał chama z ciebie. Deregulacja jest poniekąd dla takich jak ty. Daleko zajdziesz...


                        >
                        > Czego Ty się musiałeś uczyć? Żeby nie chlapnąć "tato" do pana mecenasa przy lud
                        > ziach?
                        • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 13:46
                          > Niech zgadnę... Pisanie słowników ortograficznych?
                          > Magister prawa zaczyna zdanie od "Mi"...

                          Teraz będziesz się tryumfalnie onanizował przy moim błędzie stylistycznym - nie ortograficznym mądralo. Poczytaj choćby Wikipedię, to zaczniesz cokolwiek jarzyć.
                        • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 13:50
                          > Kawał chama z ciebie. Deregulacja jest poniekąd dla takich jak ty. Daleko zajdz
                          > iesz...

                          Dosadnie rzecz ujmując: sytuacja partaczy i leserów na rynku jest g....niana. Ja daleko zajdę bo nie mam nic wspólnego z takim stylem pracy.
                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 13:58
                            Wujek wsadził cię do jakiejś firmy? Pociotkom którzy się nie uczą trzeba jakoś pomagać.
                            • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 14:00
                              Mam taką zasadę: nie pracuję z rodziną, bo to nieprofesjonalne.
                              • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 14:01
                                A kto pisał że masz z wujkiem pracować? Wystarczyły znajomości.
                                • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 14:06
                                  Nie sądź po sobie. Nauczę Cię czegoś za darmo i postaraj się to docenić:
                                  Prywatna firma prowadzi działalność komercyjną - liczy się wartość dodana w sensie ekonomicznej a na nią składają się m.in: dochód, udział w rynku i baza lojalnych klientów (o tej ostatniej rzeczy prawnicy nie mają zielonego pojęcia). Udziałowców nie interesuje kto cię spłodził, kto do chrztu trzymał albo kogo bzykasz. Interesuje ich wartość dodana. Jeśli nie performujesz - wylatujesz. To samo czeka prawników po deregulacji.
                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 14:13
                                    To jest już teraz, bez deregulacji.
                                    • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 14:39
                                      To po co te lamenty?
                                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 14:41
                                        No nie wiem po co te lamenty że dziś trzeba zdać egzamin...
                                        • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 14:44
                                          Nie wiem ile razy muszę to napisać, żebyś zrozumiał: jestem zdegustowanym klientem notariatu, nie kandydatem na notariusza.
                                          Jestem zdegustowany 1) ździerstwem 2) faktem, że sam sprawdzam treści aktu i znajduje błędy.
                                          3) faktem, że panów prawników nie ma w kancelarii gdy klient czegoś potrzebuje.
                                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 14:47
                                            Moim zdaniem jesteś kandydatem na notariusza (zresztą nieudanym). Mogę tak twierdzić skoro ty możesz twierdzić że ja jestem notariuszem (bądź innym prawnikiem).
                                            Skoro jesteś tak zdegustowany to mogłeś poradzić swoim znajomym, którzy zaczęli bawić się w notariat, by założyli własne kancelarię. przecież rynek jest nienasycony i z pewnością by się na nim utrzymali. Ba, może kupiliby sobie antyki, a nade wszystko byliby uprzejmi i zawsze byliby dostępni gdy ich potrzebujesz.
                                            • pilot.pirx.2006 Re: Problem jest 13.03.12, 14:54
                                              Mantruj dalej. Z takim podejściem już możesz zacząć szukać pracy w FMCG.
                                              • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 15:11
                                                Co? Nie spodobał im się wolny rynek? Przy takim popycie i możliwości dorobienia i przy obniżonych przez siebie cenach?
                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Problem jest 13.03.12, 13:57
                        Widzę że musiałeś pokłócić się z tatą skoro ci się nie udało. A teraz już ze sobą rozmawiacie, po latach?
      • kochanic.a.francuza Re: Problem jest 13.03.12, 17:00
        "Nowopowstałe, słabsze merytorycznie, wypierają po prostu lepsze."

        A moze te "lepsze" sa po prostu zbyt nabzdyczone? Za bardzo maja w doopie ludzi i ludzie do nich nie ida? Ja nie chodze tam gdzie mnie nie szanuja i jeszcze robia w trabe.
    • old_lodzer otworzyć zawód nauczyciela.... 13.03.12, 13:34
      kto skończył podstawówkę - może uczyć w podstawówce, kto zrobił maturę - może w liceum itd. itd...... rynek wszystko zweryfikuje i znikną problemy z Kartą Nauczyciela, pensum, urlopami zdrowotnymi ..... jakoś tam czytać będą umieli wszyscy, w GW przeczytają jak żyć i co myśleć, a Wielowieyska będzie mogła dalej uważac się za autorytet i bez obawy o konkurencję pisać głupoty .... aż do 67 roku życia i jeszcze dalej ...
      • pilot.pirx.2006 Re: otworzyć zawód nauczyciela.... 13.03.12, 13:36
        Sprowadzając dyskusję do absurdu wystawiasz sobie świadectwo. Wyj dalej.
        • old_lodzer czy można absurd sprowadzić do absurdu .... 13.03.12, 13:42
          mój ty kulturalny inerlokutorze ? Życzę ci, żebyś trafił ze swoim majątkiem do niedouczonego notariusza, a twoje dzieci trenował trener bez kwalifikcji.....
          • pilot.pirx.2006 Re: czy można absurd sprowadzić do absurdu .... 13.03.12, 13:47
            Życzę ci, abyś kiedyś znalazł się w sytuacji gdy będziesz skazany na jednego usługodawcę, który cię wydoi po całości. Wtedy przejrzysz na oczy.
            • old_lodzer wskaż mi taką sytuację ..... 13.03.12, 14:00
              jak stracisz parę złotych albo twoje dziecko dozna krzywdy, też przejrzysz ...
            • obraza.uczuc.religijnych Re: czy można absurd sprowadzić do absurdu .... 13.03.12, 14:02
              A gdzie można znaleźć jednego usługodawcę? U ciebie w Łodzi?
              • spokojny.zenek Re: czy można absurd sprowadzić do absurdu .... 13.03.12, 14:07
                O to samo chciałem spytać :-))))
                Pilotpirx najwyraźniej uważa innych forumowiczów za idiotów. No ale jeśli toleruje się jego chamstwo i dalej się z nim próbuje merytorycznie dyskutować, choć pokazał (i powiedział) że taka dyskusja go nie interesuje...


              • pilot.pirx.2006 Re: czy można absurd sprowadzić do absurdu .... 13.03.12, 14:07
                Jednego może nie - ale i tak jest za mało i za drogo.
                • obraza.uczuc.religijnych Re: czy można absurd sprowadzić do absurdu .... 13.03.12, 14:14
                  Tzn. ilu jest i ilu powinno być? Chciałbyś w ramach wolnego rynku uregulować liczbę notariuszy?
                  • pilot.pirx.2006 Re: czy można absurd sprowadzić do absurdu .... 13.03.12, 14:42
                    Nie mądralo.
                    1. Rynek zdecyduje ilu się zmieści. Jako klient subiektywnie odczuwam niedosyt opcji do wyboru.
                    2. Rynek zdecyduje ile za co się płaci. Jako klient subiektywnie odczuwam, że jestem bezzasadnie dojony. Tym bardziej, że nie mam do rejentów zaufania i sam zawsze sprawdzam treść aktu - zawsze jakiegoś babola znajdę. Więc jeśli znajduję błędy - to może niech podzielą się ze mną taksą? Chyba uczciwe skoro odwalam część pracy?
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: czy można absurd sprowadzić do absurdu .... 13.03.12, 14:49
                      pilot.pirx.2006 napisał:

                      > Nie mądralo.
                      > 1. Rynek zdecyduje ilu się zmieści. Jako klient subiektywnie odczuwam niedosyt
                      > opcji do wyboru.

                      Rynek już teraz o tym decyduje. Widać nie trzeba w Łodzi więcej notariuszy niż jest obecnie. inaczej przecież twoi znajomi, którzy bawią się w notariat założyliby własne kancelarie.

                      > 2. Rynek zdecyduje ile za co się płaci. Jako klient subiektywnie odczuwam, że j
                      > estem bezzasadnie dojony. Tym bardziej, że nie mam do rejentów zaufania i sam z
                      > awsze sprawdzam treść aktu - zawsze jakiegoś babola znajdę. Więc jeśli znajduję
                      > błędy - to może niech podzielą się ze mną taksą? Chyba uczciwe skoro odwalam c
                      > zęść pracy?

                      Twoi znajomi bawiący się w notariat nie założyli własnych kancelarii i nie poobniżali cen, dlaczego?
                      • pilot.pirx.2006 Re: czy można absurd sprowadzić do absurdu .... 13.03.12, 14:51
                        Nie chce mi się wzorem rejentów kopiować i wklejać - odpisałem na to w innym poście.
    • old_lodzer to dlaczego fryzjer nie może zarządzać COS .... 13.03.12, 13:36
      ja się pytam? przecież to nie jest zawód zamkniety ...
      • pilot.pirx.2006 Re: to dlaczego fryzjer nie może zarządzać COS .. 13.03.12, 13:39
        bo nie było uczciwego konkursu? A powinien być skoro posada bierze się z wydojeniem chocby 1PLN z państwowego cycka.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: to dlaczego fryzjer nie może zarządzać COS .. 13.03.12, 14:03
          Czyli powinno być coś na kształt egzaminów do zawodów prawniczych, które aktualnie obowiązują.
          • pilot.pirx.2006 Re: to dlaczego fryzjer nie może zarządzać COS .. 13.03.12, 14:11
            Jeżeli jesteś kolejnym, który twierdzi, że nie ma kumoterstwa, nepotyzmu a powtarzające się nazwiskach na tabliczkach przy kancelariach to efekt uczciwie prowadzonych egzaminów - to sam uważasz ludzi za idiotów.

            Jeśli mi nie wierzysz - to wyjdź do ludzi (wiem, że komuś twojego pokroju jest ciężko, ale spróbuj) i przeprowadź sondaż na ulicy co ludzie myślą o deregulacji zawodów prawniczych.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: to dlaczego fryzjer nie może zarządzać COS .. 13.03.12, 14:17
              Jeżeli dziecko prawnika zdało państwowy egzamin to dlaczego, w ramach wolnego rynku, ten prawnik nie może tego dziecka zatrudnić? Przecież nie powinno go obchodzić skąd jest i jak się nazywa, jak pisałeś w jednym z postów powyżej. Liczą się kwalifikacje
              • pilot.pirx.2006 Re: to dlaczego fryzjer nie może zarządzać COS .. 13.03.12, 14:47
                Liczą się kwalifikacje. Ale tych zbieżności nazwisk jest za dużo, żeby można było uwierzyć w przypadek. Nazwisk "nietypowych" jest tyle co kot napłakał - co statystycznie jest niemożliwe, bo Polska to nie Wietnam, gdzie w obiegu jest około 100 nazwisk.
                • obraza.uczuc.religijnych Re: to dlaczego fryzjer nie może zarządzać COS .. 13.03.12, 14:50
                  Tych zbieżności nazwisk jest mało. Nazwisk nietypowych jest dużo.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: to dlaczego fryzjer nie może zarządzać COS .. 13.03.12, 14:20
              A sondami ulicznymi bym się nie przejmował, statystyczny Polak nie ma pojęcia o czym się wypowiada. hasełko deregulacji jest nośne medialnie i propagandowo więc pewnie większość chciałaby być trendy i byłaby za deregulacją.
              • pilot.pirx.2006 Re: to dlaczego fryzjer nie może zarządzać COS .. 13.03.12, 14:45
                Tu pokazałeś pogardę dla klientów - i tego tak naprawdę się boisz - że będziesz musiał się starać.
                • obraza.uczuc.religijnych Re: to dlaczego fryzjer nie może zarządzać COS .. 13.03.12, 14:51
                  Ty pokazałeś że nie potrafisz się uczyć skoro nie zdałeś egzaminu i teraz wylewasz tu swoje żale.
                  • pilot.pirx.2006 Re: to dlaczego fryzjer nie może zarządzać COS .. 13.03.12, 14:53
                    Nie będę się powtarzać. Już się do tego odniosłem. 99% Polaków chce deregulacji zawodów prawniczych? Wszyscy to sfrustrowani niedoszli rejenci? Jak już zwiniesz kancelarię to przyjdę do Twojej budki po kebab - bo jestem po wrażeniem twojej determinacji.
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: to dlaczego fryzjer nie może zarządzać COS .. 13.03.12, 15:13
                      99% chce deregulacji? A skąd te dane?
                      Wszyscy którzy są przeciw deregulacji to prawnicy? Skoro ty uogólniasz i szufladkujesz to bądź przygotowany na to samo.
    • old_lodzer notariusz tylko potwierdza ... 13.03.12, 13:58
      tak naprawdę notoriusz tylko spisuje i potwierdza oświadczenia stron. Dobry, czyli wykształcony, doświadczony i odpowiedzialny prostuje głupoty, wskazuje niebezpieczeństwa, podpowiada odpowiednie rozwiązania. Robi to z szacunku do swojego zawodu i interesów klienta i oczywiście chce za to pieniądze .... Idę o zakład, że pan Gowin, pani Wielowieyska i inne mądrale nie pójdą ze swoimi majątkami do notariusza tam gdzie taniej, tylko tam gdzie drożej, a może jeszcze drożej .... bo bedą mieli gwarancję fachowej obsługi ... Reszta to ściema dla naiwnych ...
      • pilot.pirx.2006 Re: notariusz tylko potwierdza ... 13.03.12, 13:59
        Nikt ci nie zabroni przepłacać. Nie wymagaj od innych.
    • somekindofhope Notariusze ściemniają 13.03.12, 14:13
      Ad rem: Wielowiejska już od dawna słynie z antypatii do notariuszy. Ale antypatia nie zwalnia pismaków od rzetelności. Wysmażyła pani Wielowiejska ogólnikowy, powtarzający oklepane frazesy z ulicy tekścik o zawodzie, o którym mało kto ma w tym skrajnie nisko wyedukowanym prawnie społeczeństwie. Mniej negatywnych emocji, więcej rzeczowości. Chyba że uznamy, że Wyborcza aspiruje do poziomu tabloidów. Dzięki pani Wielowiejskiej znajduje się na dobrej drodze do tego.

      Co do komentarzy, żenująca ale do przewidzenia była reakcja polactwa. W tych reakcjach objawia się cała polska mentalność - zawiść, agresja, chamstwo, wyzwiska, brak poszanowania dla czyjejś pracy, frustracja, nienawiść i kompletna nieznajomość tematu. Co się dziwić, jakiś pismak nie ma pojęcia o czym pisze, to jacyś internetowi krzykacze będą mieli ?

      Można powiedzieć o tym kraju na każdym szczeblu jego organizacji, a raczej dezorganizacji: głupi jak Polak.

    • obraza.uczuc.religijnych Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 14:37
      z notariatem, to kto broni młodym magistrom prawa zdać egzamin na notariusza, założyć kancelarię i być uprzejmym dla klienta, nie spóźniać się, oddzwaniać i mieć niskie ceny? Przecież skoro nie ma konkurencji, rynek jest nienasycony, to nie będzie problemu z prowadzeniem takiego interesu... A taki pilotpirx olał notariat bo znajomych mu umurzynili wstrętni notariusze. Znajomi nie mogli pozakładać swoich kancelarii?
      • pilot.pirx.2006 Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 14:50
        pitu pitu pitu. Jeśli zawód jest otwarty już teraz, to
        1) nie ma co płakać nad deregulacją, bo to nic nie zmieni
        2) jakość się na rynku obroni
        3) to zaiste przypadek, że nazwiska na tabliczkach się powtarzają, otwarty zawód, ale ludzi z z poza prawniczych klanów jakoś na rynku nie widać. Przypadek? Predystynacja? Masz ludzi za idiotów????!!!!
        • gnom_opluwacz Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 14:56
          Ale oprócz tabliczek, płaczu i farmazonieniu, że "jakość się obroni" (powiedz to ludziom, którzy muszą konkurować z chińską tandetą) masz na obronę tezy, że "nie można zostać notariuszem jeśli się nie ma koneksji"? I czemu sam nie zostaniesz jednym z nich, kwalifikacje - "kopiuj, wklej" już pokazałeś.
          • pilot.pirx.2006 Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 14:58
            Bo nie chcę.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 15:14
              Ale to przecież łatwy kawałek chleba, rynek nienasycony, ty byś nie spóźnial, byłbyś zawsze do dyspozycji klienta... No tak, tylko do tego cholernego egzaminu trzeba się nauczyć.
            • gnom_opluwacz Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 15:24
              I tak oto straciliśmy dobrego, rzetelnego, uczciwego i taniego notariusza. Ech...
              • spokojny.zenek Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 15:27
                Ma jeszcze szansę zostać dziennikarzem :-)) Tam nie tylko nie trzeba niczego umieć, ale wiedza i umiejętności są raczej przeszkodą.
                • gnom_opluwacz Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 15:35
                  Normalnie, aż się przypomina suchar o facecie, który usłyszał, że w Ameryce pieniądze leżą na ulicy, poleciał więc sobie zarobić. Wysiada z tego samolotu i od razu na lotnisku widzi - na podłodze leży studolarówka. Facet patrzy, patrzy i mówi do siebie: "pierniczę, pierwszego dnia nie robię".
                  • pilot.pirx.2006 Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 20:10
                    Wasze poczucie humoru jest czerstwe i kiepskie jak pieczywo które będziecie niedługo w biedronce sprzedawać.
                    • gnom_opluwacz Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 13.03.12, 20:44
                      To może jeszcze podasz jakieś argumenty za tym, że notariat jest "zamknięty", a "otworzy" go "deregulacja". Jakieś konkrety, inne niż meble u notariuszy i nazwiska na tabliczkach.
                      • pilot.pirx.2006 Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 13.03.12, 21:03
                        To co proponuje Gowin - ograniczenie egzaminów niepotrzebnych dla osób wykonujących inne zwody prawnicze. No offence - ale uważam, że sędzia ma więcej w głowie niż operator stempla. Trochę statystyk - w Niemczech jest ponad 4 razy więcej notariuszy niż w Polsce przy liczbie ludności nieco ponad dwa razy większej - i dają radę.
                        • spokojny.zenek Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 13.03.12, 21:09
                          To nieporozumienie. 83% spośród 9000 niemieckich notariuszy to adwokaci, ubocznie zajmujący się czynnościami notarialnymi (zresztą według sztywnej, państwowej taksy, której nie wolno im w żadnym wypadku obniżać).
                          • pilot.pirx.2006 Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 13.03.12, 21:30
                            Taksy są odgórne i degresywne - w dużo niższej relacji do przeciętnego wynagrodzenia niż w Polsce, ale to też nie jest rozwiązanie dobre. Sprawa taks powinna być całkowicie otwarta. Przy takiej ilości notariuszy w relacji do liczby ludności stawki by się bez trudu urynkowiły.

                            A czy to jest notariusz, adwokat-notariusz, czy kosmetyczka-notariusz - w ogóle mnie nie obchodzi.
                            • spokojny.zenek Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 13.03.12, 21:35
                              pilot.pirx.2006 napisał:


                              > A czy to jest notariusz, adwokat-notariusz, czy kosmetyczka-notariusz - w ogóle
                              > mnie nie obchodzi.

                              No nic dziwnego. Skoro się okazało, że twoja opowieść o czterokrotnie większej liczbie notariuszy okazała się manipulacją...

                              • pilot.pirx.2006 Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 14.03.12, 07:57
                                Jaką manipulacją człowieku! Jaka jest z punktu widzenia klienta różnica pomiędzy notariuszem a adwokatem-notariuszem?!!! Żadna!!! Klientowi to obojętne czy załatwi sprzedaż mieszkania u notariusza, adwokata, czy radcy! Ma być to łatwo dostępne i tanie. Klient ma gdzieś nomenklaturę.
                        • spokojny.zenek Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 13.03.12, 21:11
                          pilot.pirx.2006 napisał:

                          > To co proponuje Gowin - ograniczenie egzaminów niepotrzebnych dla osób wykonują
                          > cych inne zwody prawnicze. No offence - ale uważam, że sędzia ma więcej w głowi
                          > e niż operator stempla.

                          Zaś każdy prokurator jest ex definitione wybitnym cywilistą - z pewności lepszym, niz jakiś operator stempla.

                          • pilot.pirx.2006 Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 13.03.12, 21:18
                            A uważasz mądralo, że prokurator nie dotyka prawa cywilnego wcale? Tu jesteś w błędzie.
                            • spokojny.zenek Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 13.03.12, 21:19
                              pilot.pirx.2006 napisał:

                              > A uważasz mądralo, że prokurator nie dotyka prawa cywilnego wcale?

                              Czy wmawianie oponentom jawnie absurdalnych twierdzeń to twój stały chwyt? Na studiach cię tego uczyli?
                              • pilot.pirx.2006 Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 13.03.12, 21:33
                                No comments, ponawiam pytanie o nazwę twojej uczelni. Korespondencyjna? SMS-owa?
                                • spokojny.zenek Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 13.03.12, 21:35
                                  Taka, z której niechybnie wyleciałbyś z hukiem po I roku :-)
                                  • pilot.pirx.2006 Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 14.03.12, 07:58
                                    Bo zapomniałbym wysłać SMS o odpowiedniej godzinie.
                                  • pilot.pirx.2006 Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 14.03.12, 08:04
                                    To musi być naprawdę prestiżowa uczelnia, skoro wstydzisz się podać nazwę. ;) Niech zgadnę: Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu-Leninizmu? Oddział zamiejscowy w Księżych Bobach?
                        • gnom_opluwacz Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 13.03.12, 22:14
                          Jeszcze raz: pytałem o powody, dla których uważasz, że zawód notariusza jest "zamknięty". Konkretnie.
                          • spokojny.zenek Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 13.03.12, 22:45
                            Przez cały dzień nie potrafił konkretnie to teraz nagle mu się uda?
                          • bunkum Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 13.03.12, 23:16
                            > Jeszcze raz: pytałem o powody, dla których uważasz, że zawód notariusza jest "z
                            > amknięty". Konkretnie.

                            Ja uwazam, ze tak zwany zawod notariusza (aka fucha nie wymagajaca zadnych umiejetnosci i nie tworzaca zadnej wartosci) jest zbedny. A konkretniej i mocniej, jest on szkodliwy, niemoralny, uzurpatorski i mafijnie nakazany. Jako taki powinien byc prawnie zakazany na rowni z sutenerstwem, lichwa, i lapowkarstwem.
                            • gnom_opluwacz Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 14.03.12, 06:19
                              Fantastycznie. Jest zbędny, nie trzeba nic umieć, a do tego jeszcze kasa sama rośnie. Absolutnie się zgadzam, natomiast pytałem o coś innego - na czym polega jego "zamknięcie".
                              • pilot.pirx.2006 Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 14.03.12, 07:59
                                Przecież dostałeś odpowiedź sołtysie, jeśli udajesz, że nie umiesz czytać, to nic nie poradzę.
                                • gnom_opluwacz Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 14.03.12, 08:58
                                  Niewątpliwie, coś na kształt odpowiedzi dostałem - jeśli za odpowiedź uznać arbitralne stwierdzenie, nijak nie powiązane z pytaniem.
                                  • gnom_opluwacz Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 14.03.12, 09:01
                                    Zapytam więc jeszcze raz: na czym polega "zamknięcie" zawodu notariusza? Argument "że tabliczki są takie same a notariusz ma drogie meble" jest jakby trochę nie na temat.
                                    • pilot.pirx.2006 Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 14.03.12, 09:15
                                      Odpisałem wczoraj analfabeto - to o tabliczkach i nazwiskach to było tak na deser. Zrób sobie kopiuj-wklej jak twoi super wykształceni koledzy z notariatu, o unikatowych umiejętnościach.
                                      • gnom_opluwacz Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 14.03.12, 19:37
                                        Zamiast mnie obrażać, wystarczyło podać linka. Ale chyba za wiele się spodziewałem.
                                        • pilot.pirx.2006 Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 15.03.12, 10:03
                                          Mazgaj.
                                          • gnom_opluwacz Re: Skoro już zaszczyciłeś mnie odpowiedzią. 15.03.12, 10:34
                                            To wszystko? Łeee, rozczarowany jestem. Wysil się trochę.
                                          • gnom_opluwacz BTW, pytanie ciągle aktualne 15.03.12, 10:35
                                            Gdzie są te Twoje "argumenty" za twierdzeniem, iż notariat jest zamknięty?
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 15:02
          pilot.pirx.2006 napisał:

          > pitu pitu pitu. Jeśli zawód jest otwarty już teraz, to
          > 1) nie ma co płakać nad deregulacją, bo to nic nie zmieni

          Po co deregulacja skoro nic nie zmieni?

          > 2) jakość się na rynku obroni

          Dlaczego więc znajomi nie pozakładali kancelarii?

          > 3) to zaiste przypadek, że nazwiska na tabliczkach się powtarzają, otwarty zawó
          > d, ale ludzi z z poza prawniczych klanów jakoś na rynku nie widać. Przypadek? P
          > redystynacja? Masz ludzi za idiotów????!!!!

          To oczywiście nie przypadek że nazwiska się nie powtarzają a ludzi spoza prawniczych klanów widać dokładnie. No chyba że masz ludzi za idiotów.
          • pilot.pirx.2006 Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 15:05
            pitu pitu pitu. Jeśli zawód jest otwarty już teraz, to
            > > 1) nie ma co płakać nad deregulacją, bo to nic nie zmieni
            >
            > Po co deregulacja skoro nic nie zmieni?

            Jeżeli nie dostrzegasz ironii w tej wypowiedzi - to znaczy że jesteś głupi.

            2) Będzie deregulacja - będzie więcej kancelarii.
            3) Mógłbym podlinkować zdjęcia tabliczek ale nie będę biegał po mieście żeby udowadniać, że trawa jest zielona.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 15:16
              pilot.pirx.2006 napisał:

              > pitu pitu pitu. Jeśli zawód jest otwarty już teraz, to
              > > > 1) nie ma co płakać nad deregulacją, bo to nic nie zmieni
              > >
              > > Po co deregulacja skoro nic nie zmieni?
              >
              > Jeżeli nie dostrzegasz ironii w tej wypowiedzi - to znaczy że jesteś głupi.

              O kurde, ale ironia.

              > 2) Będzie deregulacja - będzie więcej kancelarii.

              Nie, już teraz może być więcej kancelarii, wystarczy zdać egzamin na notariusza i założyć sobie własną.

              > 3) Mógłbym podlinkować zdjęcia tabliczek ale nie będę biegał po mieście żeby ud
              > owadniać, że trawa jest zielona.

              Podlinkuj.
            • kochanic.a.francuza Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 17:08
              He, he. Co za intelekt! To musi byc jakis zart a nie egzamin, skoro notariusze prezentuja taki poziom intelektualny, ze nie rozumieja ironi...:)
            • michal_powolny12 Re: Jeżeli jest tak źle 22.03.12, 10:14
              linkuj. Linkuj. Sam dobrze wiesz że kłamiesz. Łódź to nie jest jakieś zadupie i uczestnicy dyskusji potrafią sprawdzić kto w tym mieście jest notariuszem.
      • rockier Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 14:53
        Widzisz... Notariat, i w ogóle prawo, ma przerąbane. Mówi się, że każdy Polak zna się na medycynie, prawie i piłce nożnej. Pójdź na jakieś imieniny, na spotkanie rodzinne, coś w tym stylu. I spróbuj np. porozmawiać o rachunkach różniczkowych. Wszyscy pozamykają gęby. A prawo? A to co innego. Wujek wykonujący zawód ślusarza, czy fryzjera wie, jak powinny funkcjonować sądy. Redaktor Wielowieyska ma mnóstwo do powiedzenia i wytłumaczenia jak powinien funkcjonować zawód notariusza, pilotpirx, nieskażony elementarną wiedzą, może wysmażyć 100 postów o niczym. Z czego to wynika?
        • pilot.pirx.2006 Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 14:56
          Wiem, że pojęcia jak "jakość", "demokracja konsumencka" czy "aktywne pozyskiwanie informacji zwrotnej na temat swojej pracy" to dla was jeszcze sci-fi. Ale już niedługo.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 15:19
            Demokracja konsumencka? Ależ ona funkcjonuje, jest zapotrzebowanie na usługi notariusza, kandydat na notariusza zdaje egzamin, zakłada kancelarię i obniża ceny a klienci walą do niego drzwiami i oknami.
        • spokojny.zenek Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 15:03
          rockier napisał:

          > Widzisz... Notariat, i w ogóle prawo, ma przerąbane. Mówi się, że każdy Polak z
          > na się na medycynie, prawie i piłce nożnej. Pójdź na jakieś imieniny, na spotka
          > nie rodzinne, coś w tym stylu. I spróbuj np. porozmawiać o rachunkach różniczko
          > wych. Wszyscy pozamykają gęby. A prawo? A to co innego. Wujek wykonujący zawód
          > ślusarza, czy fryzjera wie, jak powinny funkcjonować sądy. Redaktor Wielowieysk
          > a ma mnóstwo do powiedzenia i wytłumaczenia jak powinien funkcjonować zawód not
          > ariusza, pilotpirx, nieskażony elementarną wiedzą, może wysmażyć 100 postów o n
          > iczym. Z czego to wynika?

          Z tego, ze ogólny poziom świadomości (nie "wiedzy") prawnej jest w polskim społeczeństwie niewyobrażalnie niski. Zaś w prasie tematykę prawną (i ekonomiczną) dostają najgłupsi. No bo o tym pisac może każdy.


          • pilot.pirx.2006 Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 15:06
            No bo o tym pisac może każdy.

            Samorząd prawniczy chciałby dawać licencje dziennikarzom?
            • rockier Re: Jeżeli jest tak źle 13.03.12, 15:45
              Co to jest samorząd prawniczy?
              • pilot.pirx.2006 Re: Jeżeli jest tak źle 14.03.12, 14:47
                Jaja sobie robisz?
                Notariusze tworzą samorząd notarialny, który obejmuje izby notarialne i Krajową Radę Notarialną.
    • somekindofhope Notariusze ściemniają 13.03.12, 15:57
      Zapamiętajcie sobie jedno zwolennicy "polskiego wolnego rynku". W tym kraju rządzą nie popyt i podaż oraz cena a układy i znajomości z deweloperami, pośrednikami czy jakimiś doradcami-załatwiaczami. W tym kraju nie ma wolnorynkowej gry, bo ta gra wymaga od jej uczestników wzajemnego zaufania. Głupi Polak myśli, że jak jakiś notariusz ma tabuny deweloperów na obsłudze, to znaczy że on musi być świetny. Guzik prawda. To najlepiej obstawiony układami i kasą pod stołem cwaniak. Ten "polski wolny rynek" powoduje, że jak deweloper przenosi na ludzi lokale, to gna wszystkich do tego samego notariusza, bo ma z nim układ a jak ktoś marudzi, to ma później problemy z deweloperem, jeśli sobie wybrał innego notariusza. I ten "polski wolny rynek" sprawia, że wszyscy się lokują w dużych miastach, a na prowincji ludzie do rejenta daleko mają. To ma być sprawiedliwe i słuszne ? "Polski wolny rynek" tworzy w tym kraju nowe patologie i utrwala inne.

    • winniepooh Notariusze ściemniają 13.03.12, 18:12
      przygotowanie aktu notarialnego sprzedazy nieruchomosci jest tak banalne, ze mogliby to robic ludzie po szkole sredniej. tutaj da sie stosowac kilka uniwersalnych schematow, pozostaje tylko sprawdzenie zgodnosci dokumentow, bo za stan faktyczny (czyli zgodnosc dokumentow z rzeczywistoscia) notariusz nie odpowiada.
      • pilot.pirx.2006 Re: Notariusze ściemniają 13.03.12, 20:25
        Osoba po szkole średniej? Mógłby to robić program komputerowy. Jest już niezły soft do analizy dokumentów i generowania tychże.
        1. Wchodzisz na stronkę WWW.
        2. Robisz upload dokumentów do umowy.
        3. Program je analizuje.
        4. Wybierasz jaką umowę chcesz zawrzeć.
        5. Syntezator mowy odczytuje akt.
        6. Płacisz kartą kredytową.
        7. Podpisujesz umowę cyfrowo.
        8. Dostajesz na mail podpisany cyfrowo pdf z podpisem e-notariusza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka