Dodaj do ulubionych

Student historii bez historii

20.04.12, 10:24



Szalenie boleję nad zakłamaniem w naszej historii,dzieci się nie naucza że purpurowe bydlęta sprzedały naród w Targowicy,dzieci nie wiedzą czym się zajmował ojciec Kaczyńskiego Rajmund Kaczyński kto im przekaże informację o zbrodniach popełnionych przez Świątkowskich wujach Kaczyńskiego którzy wymordowali dziesiątki Polaków na piany IPN nie ma co liczyć
Obserwuj wątek
    • disoprivan Student historii bez historii 20.04.12, 10:31
      pamietam lekcje z historii w moim ogolniaku- nudy na pudy- jesli mlody czlowiek nie wyniesie z domu przekonania, ze historie warto znac- nikt go jej nie nauczy. p.s. czy flagi polskie widoczne na zdjeciu dolaczonym do artykulu musza byc z majtkowego tiulu?
      • dlugpubliczny Re: Student historii bez historii 20.04.12, 10:42
        'pamietam lekcje z historii w moim ogolniaku- nudy na pudy'

        Diso, coś ty porabiał w liceum ogólnokształcącym? Z takim podejściem do zawodówki trzeba było iść.

        'jesli mlody czlowiek nie wyniesie z domu przekonania,ze historie warto znac- nikt go jej nie nauczy'

        Człowieku, czy nikt ci nie wyjaśnił, że uczysz się sam a nauczyciele mają pomóc w rozumieniu tego czego się uczysz i sprawdzeniu twojej wiedzy?
        Z takim podejściem nie warto iść do jakiejkolwiek szkoły, szkoda czasu nauczycieli.
        • kardla Re: Student historii bez historii 20.04.12, 11:45
          Uroczy atak personalny.

          W moim liceum tez historia byla beznadziejna. Cala klasa druga i trzecia uplynela na omawianiu wszystkich bitewek 17 i 18 wieku. W czwartej zdarzylismy dociagnac do poczatku pierwszej wojny swiatowej.
          W pogoni za zapamietaniem wszystkich dat i przemarszow wojska w bitwie pod Psia Noga, calkowicie zostal zgubiony sens tego wszystkiego.
          Nie dowiedzielismy sie tez jak kiedys zyli ludzie. Jak sie rodzili, zywili, jak umierali. Jedyna rzecz ktorej nas uczyli to przemarsze wojskowe.

          Teraz po wielu latach odkrywam ze historia moze byc fascynujaca. Ale na pewno nie w formie w jakiej jest podawana w szkole.
          • disoprivan Re: Student historii bez historii 20.04.12, 11:55
            to samo ze mna bylo: o wiele wiecej dowiedzialem sie o historii francji czytajac gargantue i pantagruel lub o wojnach napoleonskich czytajac wojne i pokoj. na lekcjach historii nauczono mnie na przyklad, ze polska wojne swiatowa wygrala albo ze bylo cos takiego jak bitwa pod cedynia.
            • volkszorn Re: Student historii bez historii 20.04.12, 12:49
              tak, teraz wielkie zapotrzebowanie na historykow... szczegolnie takich, co nie pamietaja co sie dzialo podczas ostatniej wojny...
              • rikol Re: Student historii bez historii 20.04.12, 15:30
                Niedlugo zaczna przyjmowac na studia wszystkich , ktorzy potrafia pisac i czytac. Kiedys wyksztalcenie wyzsze cos znaczylo, teraz poziom sie obniza, mocno.
            • pawelekok Re: Student historii bez historii 20.04.12, 15:13
              Ale nie uczą np., ze bitwa ta najprawdopodobniej miała miejsce nie pod Tą Cedynią, gdzie stoi stosowny pomnik, a acheolodzy nie znaleźli jakichkolwiek jej śladów, a pod inną Cedynią (było kilka miejscowości o tej nazwie) znajdującą się kilkadziesiąt km na zachód na terenie dzisiejszych Niemiec.
        • disoprivan Re: Student historii bez historii 20.04.12, 11:47
          o ile sobie dobrze przypominam to nudzily mnie wszystkie przedmioty, ale historia najbardziej
    • norbertrabarbar Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 10:43
      W historii nie można niczego odkryć, a tym bardziej wymyślić. Nie można siłą intelektu posunąć tej nauki do przodu dlatego brylują w niej ludzie niekoniecznie bystrzy i inteligentni...
      • starblast Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 10:50
        Nie wszystkim są potrzebne studia historyczne, ale znajomość dziejów nie zaszkodzi, żeby nie wierzyć różnym hohsztaplerom wmawiającym różne dziwne teorie. Dla przykładu niedawno Rydzyk przekonywał swoich słuchaczy, że Imperium Rzymskie upadło przez homoseksualistów. Koń by się uśmiał. Pała do dziennika za to jak nic :P.
      • kiddy Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 10:52
        Ty tak na serio?
        • norbertrabarbar Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 11:57
          Serio.

          Historia nie wymaga kreatywności. Nie jest też nauką, w której odkrywa się nowe rzeczy w oparciu o znane fakty - można co najwyżej odkryć coś starego... Nie trzeba być zbyt inteligentnym żeby nauczyć się na pamięć kilku faktów, bo przecież ich interpretację podają na tacy podczas lekcji. I tu dochodzimy do kolejnego zarzutu: historia to główne narzędzie propagandy za co możemy podziękować jej nauczycielom.
          • oteksamptis Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 12:48
            norbertrabarbar napisał:

            > Serio.
            >

            Ty chłopie naprawdę mało wiesz o Historii, jeśli "serio" tak myślisz. Współczuję.
            • norbertrabarbar Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 12:57
              Jedno wiem o historii. Wybierają ją ludzie pozbawieni kreatywności.

              I nie pisz mi o wyciąganiu wniosków z historii, bo równie dobrze można wróżyć z fusów... to takie humanistyczne "beblanie", mające mało wspólnego z rzeczywistością.

              Równie cenna jest znajomość wszystkich dopływów Wisły...
              • oteksamptis Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 13:01

                > Równie cenna jest znajomość wszystkich dopływów Wisły...

                Ta znajomość dopływów Wisły w pewnych określonych sytuacjach może uratować Ci życie.

                Człowiek bez wykształcenia humanistycznego, choćby na poziomie bardzo ogólnym jest tylko bezmyślnym cepem.
                • norbertrabarbar Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 13:08
                  "Człowiek bez wykształcenia humanistycznego, choćby na poziomie bardzo ogólnym jest tylko bezmyślnym cepem"

                  Dlatego mamy szkoły średnie, które w zupełności mogą do tego wystarczyć.

                  "znajomość dopływów Wisły w pewnych określonych sytuacjach może uratować Ci życie"

                  Znajomość Łysego, który napierd@la z bańki jak szatan też może uratować ci życie. Argument godny humanisty!

                  Poza tym po skończeniu politechniki wiem jedno: na politechnice jest dużo ludzi, którzy mają szeroką wiedzę humanistyczną i są nieźle oczytani, na kierunkach humanistycznych nie uświadczysz nikogo kto miałby choćby blade pojęcie o matematyce czy fizyce, a termin "byłem kiepski z matmy" to wręcz ich branżowy żarcik. Wiem bo prawie rok studiowałem filologię polską.
                  • mortest Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 14:55
                    Myślę, że problem leży w tym w jaki sposób historia jest uczona. Nie chodziłem do liceum w Polsce, a do jednej ze szkół europejskich. Profil ułożyłem sobie ścisły, więc historia była przedmiotem drugiej rangi - dwie godziny tygodniowo, opcjonalna matura ustna (którą zdawałem). Program - generalnie koniec wieku XIX i cały XX, na maturze właściwie tylko zimna wojna, ale dość szczegółowo. Clu jednak jest to, że wymagane było bardzo mało dat, wystarczyło tak naprawdę zapamiętać tylko co się działo w którym roku i ZROZUMIEĆ ciąg przyczynowo skutkowy (zresztą do wszystkich pytań i na maturze, i na jakichkolwiek sprawdzianach, zawsze były źródła - mniej więcej połowa punktów była za poprawną analizę źródeł, a połowa za wiedzę własną). Mimo, że jeszcze w podstawówce w Polsce kładziono mi do głowy, że historia jest tak naprawdę nauką o przyczynach i skutkach, mam wrażenie, że program nauki w polskich liceach koncentruje się w 90% na zapamiętaniu CO się wydarzyło, a pytanie DLACZEGO i co było tego SKUTKIEM, które powinno być najważniejsze, staje się drugorzędne.
                    • rikol Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 15:36
                      Zeby zrozumiec ciag przyczynowo-skutkowy, musisz wiedziec co bylo wczesniej, a co pozniej. Czyli musisz znac daty. Na maturze z historii (starej maturze) dokladnie tak sie zdawalo. Byl temat, trzeba bylo opisac. Nie trzeba bylo podawac wszystkich dat. Takze najwyrazniej nie wiesz wcale, jak wyglada nauka historii w Polsce.
                  • lodzermensz1 Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 15:01
                    Twoja wiedza o historii jako nauce opiera się zapewne na zestawie dat, które kazał ci wbijać do głowy niedouczony gimnazjalny nauczyciel. Nie masz pojęcia o metodologii historii, krytyce źródeł, współczesnych trendach w humanistyce. Nie masz pojęcia jakiej kreatywności i erudycji wymaga uprawianie historii na poziomie akademickim. Utożsamiasz postęp w historii z odkrywaniem nowych źródeł, co jest nie prawdą. Dla takiego średniowiecza zasadniczy korpus źródeł znany jest od XIX wieku, a dyscyplina rozwija się nadal, adaptując prądy płynące z antropologii, socjologii, literaturoznawstwa, geografii osadnictwa i innych nauk. A nawet matematyczną logikę i statystykę.
                    • pawelekok Jednak on trochę racji ma 20.04.12, 15:33
                      Oczywiście nie w sensie rzekomej niekreatywności. Ma natomiast rację co do tego, że historia od samego początku była obiektem przekłamań i narzędziem politycznej propagandy. W rezultacie przeciętny zjadacz chleba oczekuje od badaczy nie dochodzenia tzw. "prawdy historycznej" a potwierdzenia tego, w co wierzy, że się zdarzyło. Potwierdzenia swego światopoglądu. Jeśli jakiś historyk udowodni, że było inaczej, to spotyka się ze świętym oburzeniem. Inna sprawa, że nie ma prawdy jedynej obiektywnej, są różne prawdy obiektywne zależne od punktu widzenia. A podręczniki historii są zbiorem uproszczeń i przekłamań, tzw. "prawdy historycznej" niemal w nich nie uświadczysz.

                      Na przykład, spróbuj moherowej pielgrzymce powiedzieć, że nigdy nie było czegoś takiego jak obrona Częstochowy, a ksiądz Kordecki opłacił się szwedzkim okupantom, a zobaczysz co się będzie działo:)
                      • rikol Re: Jednak on trochę racji ma 20.04.12, 15:39
                        Podreczniki obejmuja podstawy historii, z punktu widzenia danego panstwa (np. Polski). Jest to narzedzie socjalizowania narodowego. jesli ktos skonczyl nauke historii na poziomie licealnym, to naprawde nic nie wie. To jest dopiero wstep do wiedzy.
                        • pawelekok Re: Jednak on trochę racji ma 20.04.12, 15:43
                          O niektórych podręcznikach akademickich można powiedziec to samo:) I to nie tylko na historii. Np. na politechnikach korzysta się jeszcze czasem z podręczników, w których można znaleźć takie kwiatki, że można sobie teoretycznie wyobrazić falownik tyrystorowy, ale jego zastosowanie w przemyśle jest kompletnie nieopłacalne ekonomicznie. Podręcznik jest sprzed 50-lat, od tej pory wiele się zmieniło.
                  • cehaem Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 15:12
                    > Poza tym po skończeniu politechniki wiem jedno: na politechnice jest dużo ludzi
                    > , którzy mają szeroką wiedzę humanistyczną i są nieźle oczytani, na kierunkach
                    > humanistycznych nie uświadczysz nikogo kto miałby choćby blade pojęcie o matema
                    > tyce czy fizyce, a

                    Czowiek wyksztalcony wie, ze nalezy zamknac sie, gdy jest mowa o sprawach, o ktorych sie nie ma pojecia. Twoje pojecie o naukach historycznych konczy sie na podreczniku z liceum, co nie powstrzymuje ciebie od ferowania wyrokow. Coz, jestes tylko jednym z 30 par milionow "ekspertow", ktorym cos sie wydaje.
                    • norbertrabarbar Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 15:44
                      "Coz, jestes tylko jednym z 30 par milionow "ekspertow", ktorym cos sie wydaje."

                      Zdajesz sobie sprawę, że to działa w obie strony czy wierzysz, że mamy w Polsce 30 milionów "ekspertów" i ciebie?
                      • cehaem Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 18:02
                        W odroznieniu od ciebie akurat jestem "z fachu" i podwojnie razi mnie fakt wymadrzania sie "eksperta".To uprawomacnia mnie tym bardziej do stwierdzenia tego, ze nie masz zielonego pojecia, o czym sie rozpisujesz. Polska historia sie powoli deprofesjonalizuje, ale to nie ma nic wspolnego z faktem, ze prawdziwy obraz tej nauki nie ma nic wspolnego z twoimi opowiesciami.
                  • sverir Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 15:14
                    > Poza tym po skończeniu politechniki wiem jedno: na politechnice jest dużo ludzi, którzy
                    > mają szeroką wiedzę humanistyczną i są nieźle oczytani(...)

                    W istocie - piszesz jak klasyczny ścisłowiec, któremu szeroka wiedza humanistyczna kojarzy się z "niezłym oczytaniem". To tak jakby humanista twierdził, że zna matmę, bo potrafi używać cyrkla i ekierki.

                    W twierdzenie, że na politechnikach jest dużo ludzi z szeroką wiedzą humanistyczną, nie wierzę. Znam wystarczająco dużo ludzi po kierunkach politechnicznych (i nie tylko ,generalnie ścisłych), by uznać to za jakiś żart. Oczytanie czy nawet szeroka znajomość jakiegos tematu nie czyni jeszcze z człowieka humanisty. Serio.

                    > na kierunkach humanistycznych nie uświadczysz nikogo kto miałby choćby blade pojęcie o
                    > matematyce czy fizyce

                    I wiesz o tym, bo przez prawie rok studiowałeś filologię polską?:-)))))
                    • norbertrabarbar Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 15:41
                      Rozumiem, że uprościłem. Zgoda, ale napisz czym charakteryzuje się humanista. Jakie cechy określają człowieka, którego można tak nazwać? W przypadku ścisłowców powiedziłbym, że ścisłowiec to człowiek biegły w logice, który potrafi wyciągać poprawne wnioski na podstawie posiadanych danych, a poza tym ma łatwość w prowadzeniu obliczeń. To taki zarys bez głębszego zastanawiania się.

                      Co do pobytu na filologii, to muszę powiedzieć, że 90% studentów tamtego roku była zwykłymi idiotami, ale za to mieli wysokie mniemanie o sobie i swojej twórczości... za to w temacie matematyki kończyło się na "nigdy nie byłem z matmy dobry"...
                • rock73 Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 17:09
                  oteksamptis napisał:

                  > Ta znajomość dopływów Wisły w pewnych określonych sytuacjach może uratować Ci
                  > życie.

                  Można prosić o przykład takich określonych sytuacji?
              • sverir Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 15:15
                > Równie cenna jest znajomość wszystkich dopływów Wisły...

                Podobnie jak znajomość całek czy różniczkowania, a mimo to niektórzy twierdzą, że każdy powinien to potrafić. Dlaczego?
                • rikol Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 15:40
                  Wody sie mozna napic, a calki nie zjesz
                  • rock73 Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 17:12
                    Wiesz ile zarabiają ludzie, którzy potrafią całkować?
              • rikol Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 15:33
                niezle, a co powiesz o odcyfrowywaniu starozytnych jezykow? Czy to nie wymaga kreatywnosci? To robia historycy rowniez. Lepiej zmien nick, bo na tym forum juz pokazales wszystkim mierny stan swojej wiedzy.
                • norbertrabarbar Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 15:48
                  "co powiesz o odcyfrowywaniu starozytnych jezykow?"

                  Problem jest znany, a twoje pytanie dosyć ogólne.

                  "To robia historycy rowniez"

                  Bo matematyka przydaje się wszędzie, nawet w historii.
      • lodzermensz1 Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 14:55
        Z czego jednoznacznie wynika, że g... wiesz o historii.
      • rikol Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 15:31
        zartujesz sobie? Historycy caly czas sie spieraja o rozne fakty, odkrywane sa na jaw nowe dokumenty i to nie tylko wspolczesne, ale te sprzed tysiecy lat. To ze jestes ignorantem, nie oznacza, ze historia jako nauka sie nie rozwija.
      • rock73 Re: Bo historia jest nie dla orłów 20.04.12, 16:59
        norbertrabarbar napisał:

        > W historii nie można niczego odkryć, a tym bardziej wymyślić.

        To jednak słabo znasz historię. Reżimy totalitarne ustaliły bowiem, że przeszłość jest zmienna i można ją wymyślać na nowo. :)
    • kotek.filemon Re: Student historii bez historii 20.04.12, 10:46
      Skoro nie trzeba mieć matury z matematyki, żeby się ubiegać o studia politechniczne, to nie widzę sprzeczności w tym, że nie trzeba mieć matury z historii, żeby zostać młodym prześladowanym historykiem idąc w ślady Zyzaka. Tak naprawdę to widać w tym tylko widmo głodu zaglądające polskim uczelniom w oczy - przyrost naturalny na Zielonej Wyspie(TM) nadal zerowy, na studia trafiają pierwsze roczniki głębokiego niżu demograficznego. Trzeba brać chętnych z łapanki, kto się nie dostosuje pójdzie gryźć piach - prawdziwy darwinizm społeczny się na rynku edukacji akademickiej szykuje.
      • pi.mazur Re: Student historii bez historii 20.04.12, 12:45
        Skoro nie trzeba mieć matury z matematyki, żeby się ubiegać o studia politechniczne
        trzeba, przecież teraz dla wszystkich jest ona obowiązkowa
        • kotek.filemon Re: Student historii bez historii 20.04.12, 13:10
          pi.mazur napisał:

          > Skoro nie trzeba mieć matury z matematyki, żeby się ubiegać o studia politechniczne
          > trzeba, przecież teraz dla wszystkich jest ona obowiązkowa

          Wróć! Faktycznie. Szkołę średnią skończyłem w ubiegłym stuleciu i mogę być trochę nie na czasie.
    • bjkor Student historii bez historii 20.04.12, 10:49
      czyli nie o patryjotyzm tylko o kaskę i ciepłą posadę jak zwykle chodzi. Wstyd panowie HISTORYCY oj przepraszam HISTERYCY. O ktoś taki będzie mącił w głowie
      • rock73 Re: Student historii bez historii 20.04.12, 17:11
        Dokładnie o to chodzi!
    • pyteasz Student historii bez historii 20.04.12, 11:02
      "mówi dr hab. Jakub Basista, z-ca dyrektora Wydziału Historii na UJ."

      O, to oni tam mają dyrektorów!
    • bumcykcykhopsiup Student historii bez historii 20.04.12, 11:25
      ". W świecie idealnym wprowadziłbym obowiązek matury z historii. Ale my walczymy o przetrwanie"
      jesli ktotkolwiek mial watpliwosci czy chodzi o idee czy o stolki ten fragment wyjasnia to dobitnie
      • oteksamptis Re: Student historii bez historii 20.04.12, 12:55
        bumcykcykhopsiup napisał:

        > ". W świecie idealnym wprowadziłbym obowiązek matury z historii. Ale my walczym
        > y o przetrwanie"
        > jesli ktotkolwiek mial watpliwosci czy chodzi o idee czy o stolki ten fragment
        > wyjasnia to dobitnie

        Tak chłopie chodzi o przetrwanie, ale wcale nie chodzi o stołki. Podejrzewam, że i Ty kiedy Twoja firma by upadała lub Twoje stanowisko lub Ty sam miałbyś być zredukowany, to robiłbyś wszystko, aby uratować Swój stołek, więc nie przyganiaj, że ktoś walczy o swoje.
        Jeżeli historia lub jakikolwiek inny kierunek zostanie zlikwidowany na Uczelniach, to potem odtworzenie go jest bardzo trudne. Warto by pamiętali o tym wszyscy ci od wiedzy praktycznej i przydatności na rynku pracy. Wystarczy popatrzeć na nasze zawodówki i jak ciężko je odbudować.
        • bumcykcykhopsiup Re: Student historii bez historii 20.04.12, 15:57
          "robiłbyś wszystko, aby uratować Swój stołek"
          niekoniecznie, przekwalifikowanie boli, ale tylko umiarkowanie :)
          poza tym wydzialom historii nie grozi likwidacja, lecz znaczna redukcja, co jest sensowne bo na kiego grzyba na dziesiatki tysiecy magistrow historii rocznie?
          • oteksamptis Re: Student historii bez historii 21.04.12, 02:13
            bumcykcykhopsiup napisał:

            > "robiłbyś wszystko, aby uratować Swój stołek"
            > niekoniecznie, przekwalifikowanie boli, ale tylko umiarkowanie :)
            > poza tym wydzialom historii nie grozi likwidacja, lecz znaczna redukcja, co jes
            > t sensowne bo na kiego grzyba na dziesiatki tysiecy magistrow historii rocznie?

            Kolejny wyznawca przekwalifikowania. Jeżeli przez 50 lat swojej kariery naukowej zgłębiasz jakiś temat, to przekwalifikowanie "naprawdę" nie jest trudne.
            Natomiast zgodzę się z Tobą jeśli chodzi o ilość wypuszczanych ze studiów magistrów.
            • bumcykcykhopsiup Re: Student historii bez historii 22.04.12, 12:25
              jelsi zglebiales temat przez 50 lat swojej kariery naukowej to pieknie kwalifikujesz sie na emeryta. i to na nowych zasadach :)
    • jk1962 Jaki jest cel nauczania historii? 20.04.12, 12:32
      Czy celem nauczania historii jest wychowanie patriotyczne? A może wspólna świadomość społeczeństwa? Czy może wiedza o procesach historycznych umożliwiająca zrozumienie współczesnego świata?
      Obawiam się że i wychowanie patriotyczne i wspólna świadomość społeczeństwa jest tym co bardzo negatywnie ciąży na lekcjach historii. Wiedza przekazywana w szkole jest obciążona ideologią, co ma fatalny skutek dla rozumienia procesów historycznych. Z nauczania historii w dotychczasowym kształcie można całkowicie zrezygnować bez negatywnych skutków dla ucznia.
      • wenge1 Re: Jaki jest cel nauczania historii? 20.04.12, 13:24
        Mogę właściwie się pod tym podpisać, tylko ten postulat "całkowitej rezygnacji" z historii w dotychczasowym kształcie mi nie pasuje. Rozumiem, że raczej chodzi o zmianę w sposobie nauczania historii, a nie rezygnacja z niej. Należy zmieniać sposób postrzegania historii jako przedmiotu nauczania, a nie rezygnować z niej.
    • oteksamptis Student historii bez historii 20.04.12, 12:41
      Jak ktoś chce wiedzy praktycznej, to niech idzie do zawodówki.
      Historia faktycznie powinna być kierunkiem elitarnym, ale przy tym systemie finansowania studiów wyższych, to niestety niemożliwe. Wszyscy nastawieni są tylko na masówkę, do tego dochodzi niż demograficzny i mamy ciągłe obniżanie kryteriów.
      • norbertrabarbar Re: Student historii bez historii 20.04.12, 13:02
        "Historia faktycznie powinna być kierunkiem elitarnym"

        Kierunkami elitarnymi są kierunki wymagające inteligencji wyższej niż przeciętna, takie, które wymagają od studenta czegoś więcej niż znajomości faktów. Takie kierunki, które przeciętny uczeń boi się wybrać bo wie, że nie da sobie rady, a nie dlatego, że boi się umrzeć z nudów...

        Jakbyś się nie starał i nie wyginał, historia nigdy się nie stanie kierunkiem elitarnym bo jest kierunkiem dla ludzi ze średnimi wynikami w nauce. Historia wymaga znacznie mniej niż na przykład matematyka czy fizyka.
        • lodzermensz1 Re: Student historii bez historii 20.04.12, 15:05
          W liceum byłem w klasie matematyczno-fizycznej, więc coś o matematyce wiem.
          Średnią ocen na świadectwie maturalnym miałem bodajże 5,3, więc średnim uczniem nie byłem.
          Iloraz inteligencji (mierzony profesjonalnymi testami psychologicznymi, a nie popierdółkami z Mensy) mam 139 (powyżej 140 testy nie są już diagnostyczne) - jest więc ponadprzeciętny (granica to 120).
          Jakbyś się nie wyginał nie masz pojęcia o historii.
          • norbertrabarbar Re: Student historii bez historii 20.04.12, 15:33
            Niezły tok rozumowania... prześledźmy go...

            Byłeś na mat-fiz, masz IQ=139 ergo ja nie mam pojęcia o historii.

            Na podstawie twojego rozumowania wiem, że nie masz pojęcia o logice.

            Pytanie: co wiesz o mojej znajomości historii i skąd masz taką wiedzę?
            • rikol Re: Student historii bez historii 20.04.12, 15:43
              Twoja znajomosc historii jest nikla - widac po tym co piszesz.
              • norbertrabarbar Re: Student historii bez historii 20.04.12, 15:49
                Ok, jednak proszę o jakiś cytat i przynajmniej próbę polemiki.
            • lodzermensz1 Re: Student historii bez historii 20.04.12, 16:20
              Z logiką u Ciebie nie najlepiej.
              O historii nie ma co wspominać - nie masz zielonego pojęcia o tym jak działa historia jako nauka. Tobie kojarzy się ona z zapamiętywaniem faktów i dat. To bzdura wynikająca z pojęcia o historii rodem z podstawówki.
              A informacje, które o sobie podałem wynikają z tego co napisałeś wcześniej - jakoby historycy byli mało inteligentni i nie znali matematyki.
    • pi.mazur Re: Student historii bez historii 20.04.12, 12:44
      Studia na kierunkach humanistycznych tj. historia, filozofia itp. powinny mieć bardzo nisko ustawiony limit przyjęć kandydatów. Nie ma bowiem potrzeby kształcenia setek tysięcy absolwentów kierunków po których nie ma co robić. Szkolnictwo wyższe jest niedostosowane do aktualnej sytuacji na rynku pracy !
      • rikol Re: Student historii bez historii 20.04.12, 15:44
        Historykow wbrew pozorom potrzeba sporo. Ktos musi uczyc historii dzieci w szkolach. Jesli nie bedzie sie ksztalcic historykow, to za jakis czas zabraknie nauczycieli historii.
    • wenge1 Ani za mało historii, ani za dużo. 20.04.12, 13:06
      Dopóki historia w szkołach będzie nauką dat i patriotyczno-heroiczną manifestacją polityczną (zgodną z obowiązującą opcją), dotąd będzie postrzegana jako "nauka o dinozaurach".
      Na nic tu się zda wizja idealnego świata, w którym historia jest przedmiotem obowiązkowym na maturze. Równie dobrze można wprowadzić ichtiologię, albo ornitologię, jako obowiązkowy przedmiot maturalny.
      Co gorsze, nauki historii (takiej z prawdziwego zdarzenia) nie da się dzisiaj wprowadzić w obowiązujących ramach - za mało czasu na dedukcję i analizę, o wyciąganiu wniosków nie wspomnę. To zadanie dla pasjonatów, na studiach właśnie. O nauce umiejętności wykorzystania tej wiedzy nie wspomnę.
      Nauka historii w szkołach to powtarzanie wydarzeń historycznych i dat (trzykrotne) od starożytnego Egiptu do II wojny światowej i na tym koniec. Przeciwko temu się nie protestuje? Dlaczego?
      W szkołach mamy przy tym prawie 900 godzin (tyle co historii?) nauczania religii, historyczno-mityczno-filozoficznej wiedzy "z pogranicza" ówczesnej cywilizacji (tej sprzed 2 tysięcy lat). Efekt- uczeń szybciej będzie znał "umowną" trasę wędrówki "narodu wybranego", niż np. przebieg wojny 1920 roku; o czasach, wydarzeniach, przełomach lat 1945- 2012 nie ma nawet co marzyć.
      Gdyby porównywać przedmioty religia-historia, na płaszczyźnie czas-zdobyta wiedza (uwzględniając aspekt filozoficzny religii), naukę historii należałoby zakończyć na dziejach XI wieku, a i tak byłoby to z korzyścią dla tej pierwszej.


    • vogon.jeltz Student historii bez historii 20.04.12, 14:21
      Studenci historii uważają swoje studia za niepraktyczne i nieprzydatne na rynku pracy? Gów.niarze w ogóle nie orientują się, gdzie stoją konfitury! Z czterech najważniejszych osób w państwie (prezydent, premier, marszałkowie Sejmu i Senatu) trzech ukończyło studia historyczne. To chyba najlepsza rekomendacja dla tego kierunku, hehehe...

      • rock73 Re: Student historii bez historii 20.04.12, 17:18
        A teraz odpowiedz na pytania:
        - ile zarabia premier, prezydent, marszałek Sejmu i Senatu?
        - ile jest w Polsce miejsc pracy na stanowiskach: prezydent, premier, marszałek?
        - a teraz porównaj ze stanowiskami wymagającymi wiedzy z profilu ścisłego.
        • vogon.jeltz Re: Student historii bez historii 20.04.12, 22:15
          Kurde, koleś, ja rozumiem, że na skutek neoliberalnego prania mózgu potrafisz już gadać tylko o zarobkach, ale może zadałbyś sobie trochę trudu, by poznać znaczenie takiego trudnego słowa jak "ironia".
    • lodzermensz1 Na codzień mam do czynienia z produktami obecnego 20.04.12, 14:54
      systemu nauczania historii. Pracuję jako wykładowca uniwersytecki, zajmując się nauczaniem na Wydziale Filozoficzno-Historycznym dużego uniwersytetu w centrum kraju. Nie wyobrażam sobie, by jakiekolwiek modyfikacje programu nauczania mogły zmienić cokolwiek na gorsze, bo gorzej być po prostu nie może. Studenci nie mają o historii zielonego pojęcia. Przychodzą po podstawówce, gimnazjum, liceum i ze zdaną maturą i nie mają pojęcia o niczym.
      Panom protestującym nauczycielom historii proponuję się najpierw wziąć za to, za co mają płacone (lepiej niż nauczyciele akademiccy!!!). Jeśli student 3 roku nie wie kiedy żył Kazimierz Wielki (odpowiedź na egzaminie: w XII w.!!!) i czyim był synem (odpowiedź na egzaminie: Mieszka Starego!!!), to mamy do czynienia z kompletną degrengoladą systemu kształcenia.
      Gorzej nie będzie.
      Przy okazji nadal nie rozumiem, po co przyszłemu fizykowi lub biologowi pełen program nauczania historii.
      • rikol Re: Na codzień mam do czynienia z produktami obec 20.04.12, 15:48
        Moze po to, zeby wiedzial, kiedy zyl Kazimierz Wielki. Przydomek wielki wskazuje, ze byl to wazny krol. Tak samo historyk powienien wiedziec, gdzie ma serce, a gdzie watrobe.
        • lodzermensz1 Re: Na codzień mam do czynienia z produktami obec 20.04.12, 16:17
          To powinien wiedzieć po skończeniu edukacji w szkole podstawowej.
      • norbertrabarbar Re: Na codzień mam do czynienia z produktami obec 20.04.12, 15:52
        "Przy okazji nadal nie rozumiem, po co przyszłemu fizykowi lub biologowi pełen program nauczania historii."

        Tego nie wie nikt. Wiadome za to jest, że polscy naukowcy raczej nie brylują na światowych salonach... Oczywiście można się spierać i podawać nazwiska, kto, czego i kiedy dokonał, ale statystyki w przeliczeniu na ilość wyprodukowanych magistrów są raczej fatalne.
      • pawelekok Re: Na codzień mam do czynienia z produktami obec 23.04.12, 13:12
        Przed trzydziestu paru laty kandydatka na archeolożkę na egzaminie wstępnym z historii o to, kim był Tadeusz Kościuszko odpowiedziała, że generałem (prawidłowo), dowódcą I Dywizji Ludowego Wojska Polskiego (już mniej prawidłowo). Z tym, że ona się na studia nie dostała. A dzisiaj wystarczyłoby, żeby złożyła papiery.
    • rock73 Student historii bez historii 20.04.12, 17:26
      Powszechnie wiadomo, że naród bez znajomości matematyki i fizyki przestaje być narodem. Nieznajomość matematyki prowadzi do kryzysu gospodarczego, zapaści systemu emerytalnego i bomby demograficznej. Nieznajomość fizyki prowadzi do kryzysu politycznego, wywołanego kontrowersjami wokół fantastycznych teorii spiskowych. Proponuję zorganizować głodówkę protestacyjną i wystąpić z żądaniem zamknięcia wszystkich dumnych z nieznajomości matematyki i fizyki w ośrodkach reedukacyjnych, w których zostaną wyposażeni w wiedzę niezbędną do prawidłowego funkcjonowania w warunkach naszej gospodarki.
    • fantastic_maru Student historii bez historii 20.04.12, 22:02
      Studia historyczne dają umiejętność krytycznego myślenia i analizowania (dobre dla firm consultingowych), oraz łatwość pisania (szkoły techniczne wypuszczają analfabetów). Ale to do znalezienia dobrej pracy nie wystarczy. Dotyczy to nie tylko studiów historycznych, ale większości humanistycznych kierunków.
      A lekcje historii wymagają reformy - nauczyciele z lenistwa uczą historii politycznej wymagając potem ton dat do zapamiętania. A uczniowie potem szykują ściągi i w efekcie kończą szkołę i nic nie wiedzą.
    • belferxxx To przecież chodzi o interes historyków(z uczelni 21.04.12, 13:30
      i ze szkół) - godziny, etaty, honoraria - tylko to ubrano w bogoojczyźnianą frazeologię...;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka