koma_5 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 22.04.12, 17:54 Ale o komfort klienta to się u nas powszechnie kiepsko dba. Bez nakazu realizowania standardów obsługi klienta i rozliczania z tego, monitoringu ciągłego, to jest tragedia. Wczoraj we wszystkich marketach pół godziny przed ich zamknięciem już były po sklepie porozstawiane mopy, wiaderka i inne szczotki do sprzątania, że trudno było przejść. W mojej pracy muszę być gotowa ze wszystkim od 8:00 do końca i zostać nawet ten kwadrans dłużej, do ostatniego klienta. I wtedy mogę odejść. Nie wolno mi okazywać zniecierpliwienia! A tu się kwadrans wcześniej już wszystko zwija... Napis na szybie z godzinami obsługi jest zobowiązujący, a nie chęć jak najszybszego wyjścia do domu, bo posprzątanie sklepu już jest nadgodziną... Odpowiedz Link Zgłoś
johnny_english Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 23.04.12, 01:21 dlaczego takie babska, jak ta Fornalczyk, zawsze się mylą na niekorzyść klienta? a to policzą za 3 artykuły zamiast za 2, albo wbiją na kasę 2 razy droższego melona zamiast mango... szczytem wszystkiego była kasjerka która zamiast 2 kartonów soków policzyła mi za 22! reklamację uwzględniono, ale paragon sprawdziłem dopiero w domu - 20 km w plecy... od tego czasu każdy paragon sprawdzam na miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś
myopiaa Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 23.04.12, 22:34 O rany!!! Puknij się w głowę! to, że kasjerka policzyła Ci zamiast 2 sztuk czegoś tam - 22 sztuki, to najzwyczajniej jej się palec źle przesunął po klawiaturze!!!! Faktem jest, że nie zauważyła tego - chociaż patrzy w monitor. Mi się kiedyś też coś takiego zdarzyło, dobrze pamiętam - zamiast 2 zgrzewek wody, nabiłam 22. I państwo wrócili do kasy zaskoczeni. Przeprosiłam, podpisałam paragon i państwo udali się do pktu obsługi, gdzie oddano im pieniądze. A w pkcie tym dokładnie odnotowano, że ta i ta kasjerka się pomyliła [ na paragonie jest nr kasjerski ZAWSZE ] i to jest potem doliczane do błędów kasjerskich i za to też można dostać ochrzan, bo jest podliczane na koniec miesiąca, dlatego ŻADNA kasjerka nie nabije celowo czegoś źle, zrozumcie to wreszcie! Bo okej, Ty jako klient zorientowałeś się dopiero w domu, rozumiem, że się wkurzyłeś, że musisz wracać, naprawdę. Ale cholera - kasjerka obsługuje kilkadziesiąt [ to minimum ] osób i naprawdę zdarzy jej się zrobić błąd!!! Na koniec - wierz mi, że kasjerka ma głęboko gdzieś fakt, by oszukiwać klientów i sprzedawać im niepostrzeżenie więcej niż kupili. Co innego małe sklepy - możliwe, że tam troszkę oszukują, ale w hipermarketach - nie ma na celu oszukiwania! Wspomnę jeszcze, że zdarzyło mi się też '' dać '' komuś w prezencie jakiś produkt, bo też z pośpiechu go nie nabiłam, tylko mechanicznie przejechałam... Zapewne takie błędy mi się zdarzają, ale niestety o tym nie wiem, bo jeszcze się nie spotkałam, by ktoś powiedział - '' przepraszam, ale pani mi nie nabiła tego i tego i ja zapłaciłem mniej''. Odpowiedz Link Zgłoś
agnitz Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 23.04.12, 18:40 Czytałam ten artykuł przed weekendem. I bardzo się dziwiłam, bo uważam, że słowa "dzień dobry" , "dziękuję", "proszę" to podstawa. Nie mieściło mi się w głowie, że ktoś może nakrzyczeć na kasjerkę. Wymiana paru zdań z kasjerem przy dużych zakupach, to dla mnie normalka, bo przecież siedzi tam normalny człowiek. Niestety, w sobotę nieco zweryfikowałam swoje poglądy.Problemem nie było to, że trochę się spieszyłam, a pani w kasie był zwyczajnie bardzo wolna. Otóż problemem było to, że ona w ogóle nie identyfikowała się ze swoim miejscem pracy w ogóle! Podając kartę płatniczą usłyszałam, że moja karta nie działa. Płaciłam nią kilkanaście minut wcześniej w galerii, więc raczej nic się z nią nie działo. Podałam inną kartę -" Pani karta nie działa". Na moje pytania i prośby o ponowne sprawdzenie, Pani po prostu nie reagowała, powtarzając mantrę, że to nie jej wina i moje karty są złe. Po uruchomieniu trzeciej karty, która również okazała się "zła", podpowiedziałam pani, ze powinna zawiadomić kierownika o zepsutym terminalu. Pani patrzyła na mnie baranim wzrokiem powtarzając "to nie moja wina" i "pani karty ni działają". Dodatkowo raczyła opowieścią o tym, ze kiedyś jej też Pekao nie działały. szkoda tylko, ze moje karty należały do trzech różnych banków, a w tym ani jednego pekao. Stałam więc bezradna z wielkim koszem zakupów na 400 zł. Pani nie wykonała żadnego gestu, żeby sytuację jakoś rozwiązać. Dodaję, że nie oczekiwałam jej sponsoringu. Zastanawiałam się wtedy jak zostałabym opisana przez nią w gazecie zostawiając nie tylko gratis, ale cały kosz zakupów. Na szczęście mój mąż zjawił się w odpowiednim czasie i jak rycerz na białym koniu rączo pobiegł wypłacić gotówkę ze "złej" karty. I tak sobie myślę, że kasjer jest niejednokrotnie jedynym reprezentantem firmy, z jakim mamy do czynienia. I dlatego powinien z tą firmą się utożsamiać. I jeżeli nie ma gratisów, albo ceny są inne, to przynajmniej powinien starać się tą sytuację zgłosić wyżej. Ja nie byłam zła, ze karty nie działały, bo wiem, ze Pani nie jest naprawiaczem terminala. ale ona w ogóle nie chciał tego faktu nigdzie zgłosić, ani rozwiązać sytuacji, gdzie klient blokuje kolejkę! Odpowiedz Link Zgłoś
myopiaa Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 23.04.12, 22:38 Cóż, uważam też, że wszędzie są ludzie i ludzie... Niezależnie od stanowiska. Pani w kasie zwyczajnie się nie chciało - a na pewno było coś z terminalem. Ja zawsze wołam kierownika zmiany, jak takie coś ma miejsce [ podejrzane, jak komuś dwie karty nie działają ] i okazuje się rzeczywiście, że to terminal szwankuje. Nigdy nie odesłałam jednak klienta i nie wzruszyłam ramionami. Poza tym ta pani kasjerka dziwna nieco - bo to ona sobie też zrobiła dodatkowy problem. Ty zostawiłabyś zakupy, ona miała nabity paragon, musiałaby czekać aż go jej ktoś wycofa, klienci by się wkurzali itp itp. Dlatego też nie uważam, że wszyscy kasjerzy są idealni, tak samo jak nie ma idealnych lekarzy czy idealnych hydraulików. Tyle, że nie można wrzucać do jednego worka, po prostu :) Odpowiedz Link Zgłoś
agnitz Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 24.04.12, 11:01 Zgadzam się :). Po prostu się zdziwiłam, bo w Poznaniu, gdzie mieszkam trafiam na bardzo fajne kasjerki. Niezależnie, czy pracują w Piotrze i Pawle, czy też Tesco. Odpowiedz Link Zgłoś
vento_p Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 28.08.12, 07:31 co to za odgrzewane kotlety? nie macie nic nowego? a sąsiedni artykuł sprzed prawie pół roku w sytemie Piano ? Jaja sobie robicie ? Odpowiedz Link Zgłoś
mhnowak2702 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 28.08.12, 09:50 I na tym forum kontynuacja zachowań przy kasie!! A tym Paniom chodzi nie o to by nie pracować, tylko o to by ludzie odnosili się do nich po ludzku. Na zachodzie widzi się ludzi dużo starszych, którzy pracuję wykonując różne czasem duzo prostsze niz obsługa kasy prace. Co ma do tego polityka? Czy dobre wychowanie nie wystarczy? Czy jeśli płacisz komuś za jego pracę to zwalnia cię to z kultury bycia? Uśmiech oraz trzy magiczne słowa- proszę, dziękuję, przepraszam- to kanon w rozwiniętym społeczeństwie inaczej sami siebie będziemy czynić niewolnikami pracy Odpowiedz Link Zgłoś
1zdzisiu Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 28.08.12, 12:51 I to jest bardzo dobry obraz kraju i ludzi w nim mieszkających. Gadki o wartościach, patriotyźmie itp. w obliczu czegoś takiego traca jakikolwiek sens. Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku szanuję sprzedwców ale zostawiłem zakupy na taśmie 28.08.12, 16:19 szanuję sprzedawców, doceniam ciężką pracę, zawsze staram się być wobec nich uprzejmy ale zostawiłem zakupy na taśmie i wyszedłem, gdy pan kasjer oznajmił że nie ma toreb plastikowych i nie wie gdzie są, ale mogę pójść poszukać (w Realu te torby są w kasach i tam powinny być) obie strony potrafią być winne Odpowiedz Link Zgłoś