donek.com 20.04.12, 13:28 Chciałbym, zeby Balcerowicza kiedyś na takiej kasie posadzili albo innych z państwowego garnuszka cwaniaczków. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
needmoney I będą Panie pracować do 67 roku życie 20.04.12, 13:34 I będą Panie pracować do 67 roku życie żeby ubeki i mundurowi mogli dostawać ogromne emerytury jeszcze przed czterdziestką albo tuż po jak czterdziestoparoletni prokuratorzy co biorą 14 tys. na łapę za stan spoczynku ... Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Re: I będą Panie pracować do 67 roku życie 20.04.12, 14:18 Misiu Szarobury !!! Pan Prokurator dostaje taką emeryturę tylko dlatego, ponieważ miał 19000 złotych pensji ! A co Ty zrobiłeś w życiu aby zarabiać podobnie ??? Każdy najzwyklejszy wsiowy glina może iść na wcześniejszą ( bardzo niską ) emeryturkę ! Bo inaczej nikt by do tej " roboty " nie poszedł ;) Proste ? ^^ Odpowiedz Link Zgłoś
globalneocipienie Re: I będą Panie pracować do 67 roku życie 20.04.12, 14:22 greges58 napisał: > Misiu Szarobury !!! > Pan Prokurator dostaje taką emeryturę tylko dlatego, ponieważ miał 19000 złotyc > h pensji ! > A co Ty zrobiłeś w życiu aby zarabiać podobnie ??? > Każdy najzwyklejszy wsiowy glina może iść na wcześniejszą ( bardzo niską ) emer > yturkę ! > Bo inaczej nikt by do tej " roboty " nie poszedł ;) > > Proste ? > ^^ Taaa, i może jeszcze napiszesz, że pan prokurator dostał się na aplikację bez znajomości? Żyjesz człowieku w innym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Re: I będą Panie pracować do 67 roku życie 20.04.12, 14:50 A dlaczego nie ??? Mógł przecież mieć samie Piątki ! I poznać swych przyszłych " kolegow " już na praktykach studenckich :) Mało wiesz... . Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: I będą Panie pracować do 67 roku życie 20.04.12, 15:10 Kultura nic nie kosztuje - a wszystkim byloby przyjemniej. Odpowiedz Link Zgłoś
samson.miodek Re: I będą Panie pracować do 67 roku życie 20.04.12, 15:48 Bez wzgledu czy pan prokurator na aplikacje dostal sie po znajomosci czy nie, jednak studia jakie skonczyl sa odmienne od tych szkol jakie skonczyla owa kasjerka w TESCO.Nie mam nic do wyksztalcenia kasjerki bo w sumie ktos na tej kasie musi siedziec.Tyle ze troche szacunku sie tym paniom tez nalezy - zarowno od klientow ktorzy przychodza do sklepu jak i od pracodawcy.W glowie mi sie nie miesci ze szefowa przyznala racje zlodziejowi a nie pracownicy.Ja na miejscu kasjerki w tym miejscu zeszlabym z kasy i dosc glosno poinformowala ze teraz to ona moze sobie zasiasc na owej kasie bo ja zlodziejstwa obslugiwac nie bede bo wlasnie wypowiadam prace tu i teraz skoro popiera sie zlodziejstwo w tym przybytku.Zazadalabym rozliczenia swojej kasy i poszla do domu.I niech sie szefowa martwi ze brakuje jej kasjerki na zmianie. Odpowiedz Link Zgłoś
wnusio.wehrmachtowca jest takie powiedzenie "klient ma zawsze racje" 20.04.12, 15:52 ale nie w POmrocznej jak widac Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: I będą Panie pracować do 67 roku życie 20.04.12, 21:22 Chyba nigdy nawet nie przechodziłeś koło wydziału prawa, bo byś tak bardzo studiów prawniczych nie przecenial. Naprawdę, żadna filozofia. A z aplikacją jest tak, że nie każdy absolwent prawa ma mamę/tatę/sponsora, dzięki którym stać tego absolwenta na to, żeby parę kolejnych lata praktycznie nie pracować, tylko APLIKOWAĆ, uczyć się, prawie nie zarabiać i jeszcze za to płacić. I nie każdy, który ma mamę/tatę/sponsora, lubi z tego dobrodziejstwa korzystać. Zatem nie każdy, kto nie jest po aplikacji (na prokuratorską akurat najłatwiej się dostać), jest leniem lub debilem, czasem wręcz odwrotnie. Jak zaczniemy wgłębiać się w życiorysy 40-letnich prokuratorów, czyli tych, którzy studiowali w PRLu, można wyciągnąć jeszcze ciekawsze wnioski. Nierozsądne jest ocenianie ludzi po wykształceniu i na tej zasadzie tłumaczenie ich chwilami przesadnych przywilejów. A na kasach w Tesco zdarzają się może nie prokuratorzy, ale ludzie o znacznie szerszych horyzontach. Odpowiedz Link Zgłoś
samson.miodek Re: I będą Panie pracować do 67 roku życie 22.04.12, 21:25 Mam w rodzinie prawnika, po aplikacji.Akurat nie prokuratorskiej, ale to drobiazg.Na aplikacje dostal sie bez niczyich wtykow - zdal egzamin za pierwszym razem.Tatus z mamusia nie sponsorowali.Zaczal sam na siebie zarabiac.Fakt jedyne co rodzice mu pomogli to to ze mogl u nich mieszkac bo mieli warunki. Wiem ze na kasach siedza ludzie ktorzy dorabiaja bo sa na studiach, ale ze zdjec pan kasjerek to raczej wynikalo ze nauki to one maja juz za soba.I jak pisalam - nie wazne czy PAni Basia, Krysia ma wyksztalcenie wyzsze czy srednie.Szacunek jej sie nalezy - za prace ktora wykonuje i dlatego ze jest czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: I będą Panie pracować do 67 roku życie 20.04.12, 14:39 Mądzrysz się jak jaki debil. "Pan prokurator" dostaje 14 tysięcy bo tyle wynosiła jego pensja (ewentualnie tyle wynosi dzisiaj, po podwyżkach pensja na jego ostatnim stanowisku). I nie jest to EMERYTURA. Tylko pełna pensja. A on nie jest emerytem tylko PROKURATOREM, i to nie BYŁYM prokuratorem. Tyle, że nie wymagają od niego pracy! Gdy się zestarzeje do 65 lat dostanie 3/4 pensji (jaka wtedy będzie). Też nie jestem pewien czy się to świadczenie formalnie będzie nazywało emeryturą, ale tak się to zwyczajowo u sędziów i prokuratorów określa. Trochę za cwano to sobie załatwili - nie uważasz? Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 uzupełnienie 20.04.12, 14:42 Nota bene do Prokuratury Krajowej (która miała być zlikwidowana) powołał go Ziobro już po przegranych przez PiS wyborach w ostatnich dniach urzędowania. Nie napracował się on za bardzo na te pieniądze! Nie widzisz tu skandalu?????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Re: uzupełnienie 20.04.12, 14:53 Ja pisałem " Misiowi " o zasadzie ogólnej, mocno upraszczając - aby zrozumiał ;) Stan spoczynku to jednak nie Emerytura ! A Ty o Barskim ??? Ha ha ha !!! ^^ Odpowiedz Link Zgłoś
franek.h Jakbyś zarabiał 19000 mies, to byś wiedział, że 24.04.12, 15:19 maksymalna składka roczna do ZUS jest ograniczona i tak w 2011 wynosiła 100 77 PLN, za co ZUS na emeryturze gwarantuje Ci niewiele. Dla osób normalnie pracujących nie jest możliwy nieograniczony wzrost emerytury ani ZUSu ani z OFE proporcjonalnie do wysokości zarobków, choćby nie wiem ile zarabiały. Inaczej z prokuratorami, sędziami, żołnierzami - oni nie płacą składek w ogóle. Wysokość ich emerytury zależy od widzimisię ustawodawcy a fundusze na ich wypłatę ze składek wpłaconych do ZUS przez innych pracowników. Dlatego rację ma Msio Szarobury - kasjerki pracują na bajońskie emerytury innych, którzy nawet złotówki nie wrzucili do tego systemu a ciągną z niego najwięcej. Odpowiedz Link Zgłoś
ldmochowski Re: I będą Panie pracować do 67 roku życie 20.04.12, 14:21 needmoney - trzeba było się przykładać do nauki to byś Ty szedł na emeryturę ok. 40tki za 12 tys. zł. A tak - możesz wylewać swoją frustracje na jakimś podłym forum GW. Odpowiedz Link Zgłoś
magic3 Re: I będą Panie pracować do 67 roku życie 20.04.12, 16:27 Do needmoney Tych czterdziestoparoletnich prokuratorów w stanie spoczynku, co biorą po 14 tysięcy zł jest kilku w kraju i de facto zawdzięczają to Ziobrze, który swoich młodych koleżków wywindował tak wysoko. Potem zmieniła się ekipa na peowską, nie dano im roboty w prokuraturze generalnej i zgodnie z ustawą uchwaloną przez (p)osłów, mogli wtedy przejść od razu w stan spoczynku, bez względu na wiek, z zachowaniem prawa do 100 procent pensji do 65 roku życia. Inni prokuratorzy, aby przejść w stan spoczynku, muszą mieć skończone 65 lat ( faceci) i 60 ( kobiety) - no ale to już tabloidów z Wyborczą na czele nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
sonia.2009 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:35 oooo tak nabzdyczone kasjerki z Tesco to moje ulubienice prawie mi ich zal drogie panie nikt was nie zmusza do takie pracy mozna zatrudnic sie na uczelni, zostac ksiegowa, biznesmenka - jest tyle innych i pieknych zawodow serio Odpowiedz Link Zgłoś
jpy1 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:36 No właśnie o takich burakach jak Ty jest ten wywiad. Odpowiedz Link Zgłoś
westa1985 Zamulilas troche kultury wszystkim by sie przydało 20.04.12, 13:45 Wez sie opanuj dziewucho. Tu jest tylko apel o odrobine kultury, chociaz moze troche przesadzaja to jednak sporo racji jest w tym co napisano. Ludzie to zwierzaki, a kultura dzis jest w cenie, ciezko sie caly dzien usmiechac jak przyjdzie motłoch i zacznie marudzic, ludzie zapominaja, ze kasjerka tez czlowiek, albo uwazaja sie za lepszych, bo co? Bo maja lepsza prace? Że niby praca na kasie jest uwłaczająca. Pracowalam na kasie od czasu do czasu na studiach. Praca wcale nie jest lekka, jak sie przestawi przed kasjerka 6 litrow wody na raz albo 10kg cukru. Ludzie sa chamscy. Tylko, ze ja nie pozwalalam na to zeby mnie ktos obrazal. I uwazam, ze wszyscy Ci kierownicy zmian na kasach to i tak klienta maja gdzies. Niestety wiele osób wyladowuje się na kasjerkach bo są zle ceny itp. sama nie raz jestem wściekła, ale jak już to ide do punktu obslugi klienta, bo doskonale wiem, ze kasjerka jest bogu ducha winna, ona nie wie co jest na sklepie i ma to w nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
sforia102 Tak, masz rację jak SS-man. 21.04.12, 10:37 Oni też tylko wykonywali polecenia i byli Bogu Ducha winni. Odpowiedz Link Zgłoś
drzewko.szczescia Re: Tak, masz rację jak SS-man. 22.04.12, 09:48 Racja, każda kasjerka to ukryty SS-man. I odpowiada nie tylko za najmniejszą półkę w sklepie i magazynie, ale także za literówki w sklepikowej gazetce, tylko przyznać się do winy nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Wszedzie jest to samo 20.04.12, 13:54 Wszedzie jest to samo. Moze bez wyzwisk, ale traktowanie drugiego czlowieka jak smiecia jest w Polsce na porzadku dziennym na wszystkich stanowiskach - od sprzataczki do dyrektora. Odpowiedz Link Zgłoś
blueiza77 Re: Wszedzie jest to samo 20.04.12, 14:34 Niestety muszę się z Tobą zgodzić, przez wiele lat pracowałam w Polsce w urzędzie gdzie klienci notorycznie wyładowywali na mnie swoje frustracje. Jaki czas temu wyjechałam do Szkocji i zobaczyłam, że może być inaczej. Wszędzie w sklepie, w urzędzie. Pracowałm tam w sklepie i przez cały rok tafiły mi się może ze dwie niemiłe klientki, ale nigdy nikt mnie nie obraził. Poza tym bardzo mi się tam podobają tabliczki, które zauważyłam np. na poczcie. Na tabliczkach jest napisane, że pracownik ma prawa odmówić obsługi klienta, który jest agresywny lub go obraża. Naprawdę, jest o wiele przyjemniej, kiedy obie strony starają się być dla siebie miłe. Odpowiedz Link Zgłoś
przechrztaimason Re: Wszedzie jest to samo 20.04.12, 14:44 Niestety, w Polsce rządzi Jaśnie Chamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
dinki_red Re: Wszedzie jest to samo 20.04.12, 14:52 W Niemczech tak samo. Na samym poczatku przyjmowalam to z pewna doza niedowierzania i podejrzliwosci, dlaczego ktos (urzednik, kasjerka itp) jest az tak uprzyjmy ale teraz sie juz oswoilam. Prawo wzajemnego oddzialywania. Kasjerka, urzedniczka , kontroler, policjant sa mili w stosunku do Ciebie to ty tez jestes mily w stosunku do innych. Albo odwrotnie ty jestes mily do kasjerki a ona jest mila dla ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
fxh Re: Wszedzie jest to samo 20.04.12, 16:23 .....ale polska kasjerka, jak wszyscy w tym kraju też chce pokazać, że ma władzę. Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Wszedzie jest to samo 21.04.12, 09:57 > ale polska kasjerka, jak wszyscy w tym kraju też chce pokazać, że ma władzę. Bardzom ciekaw jakąż to kasjerka ma władzę... smok Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: Wszedzie jest to samo 22.04.12, 13:06 czytanie ze zrozumieniem: 1) widzi, że się spieszysz, właśnie otworzyła kasę, jesteś pierwszy w kolejce z dość małymi zakupami - obsługuje cię 10 minut, bo jej się wcale nie spieszy 2) jak przerzuca towary to nie patrzy co jest kruche, a co nie, potrafi 2 kg paczkę położyć na nadmuchanym opakowaniu przez co opakowanie pęka. Potrafi 'udawać' że kod nie wchodzi i przez 4 minuty namiętnie stukać TEN SAM kod, jakby za 3 czy 4 razem miał 'wejść' magicznym sposobem. Zamiast od razu zadzwonić/zapytać koleżanki o prawidłowy kod. 3) potrafi położyć pieczywo niezapakowane na czymś mokrym - niczego tak nie lubię jak mokrych od spodu bułek. TAK - jestem wrednym klientem - takie rzeczy zgłaszam na piśmie do działu obslugi klienta pokazując dowody. Niemniej jednak ZDARZA MI SIĘ pochwalić bardzo dobrze pracujące kasjerki, z 50 razy od początku roku byłem w dziale obsługi poinformować, że jestem zadowolony z tempa pracy kasjerki. Walczyć trzeba sposobem, a nie chamstwem. Dzięki temu np. w sklepie blizutko praktycznie wszystkie kasjerki 'zgrana leniwa paczka' zostały wywalone na bruk a na ich miejsce zatrudniono nowe. Po okresie szkolenia kasują dużo szybciej, przyjemniej, dbają o to, aby klient był zadowolony. Mam wrażenie, że panie swoją frustrację wolą zwalić na otaczający je świat zamiast zacząć pracować nad sobą. Niby nie ma czego oczekiwać po osobach, które za maksymalną aspirację życiową uznają pracę na etat a nie umowę śmieciową, ale jak ktoś słusznie zauważył - jest wiele piękniejszych zawodów do wykonywania, skoro ten zawód to dla nich wielka kara i wszyscy są niemili. Tak nie jest, zazwyczaj widząc w sklepie długą kolejkę z wielkimi zakupami wolę się do niej ustawić, bo ludzie wiedzą, która kasjerka jest miła i szybka. Ja nie mam 20 lat na zrobienie zakupów, mam na to góra pół godziny. w sieci Tesco nieraz te pół godziny przyszło stać w kolejce dla 4 klientów, co mnie skutecznie zniechęciło do tego sklepu. Teraz robię zakupy w innych sklepach, ale musze przyznać obiektywnie dwie rzeczy: 1) w wielkich miastach/centrach handlowych kasjerki pracują dużo gorzej niż w mniejszych miejscowościach - w mniejszych miejscowościach trudniej o pracę... wnioski wyciągnijcie sami. To właśnie w mniejszych miastach zazwyczaj chwalę kasjerki, bo naprawdę dziewczyny jadą z koksem dużo wydajniej. 2) facet za kasą jest ZAWSZE szybszy od kobiety za kasą. Taka generalna zasada, nie wiem, dlaczego tak jest. 3) ktoś, kto mówi, że praca za kasą jest bardzo ciężka - nie widział chyba np. górnika przy pracy albo np. chirurga przy zabiegu... innymi słowy - dla tych osób praca, jaka by nie była, zawsze będzie skrajnie ciężka 4) zdarzają się klienci buce, ale to od poziomu kasjerki zalezy, jak to będzie rozegrane. Mądre kasjerki potrafią klienta zdeprymować tak, że przestanie sie kłócić. Głupie zaczną w niego rzucać inwerktywami. Tych drugich jest zdecydowanie więcej, co świadczy o ich kulturze osobistej. 5) 'mogę być winna grosika' powinno być zwrotem za który kasjerce obcina się dniówkę - od razu by się znalazła reszta. Dlatego zacząłem płacić kartą, bo wiecznie im 'brakuje', 'nie mają wydać' i 'tylko pójdą rozmienić'... to się nie ma prawa zdarzyć. A zdarza się nagminnie. 6) najbardziej niekulturalna sytuacja - ja sobie stoję, jak ten gbur, nie odzywam się, pakuję towary, nic, nic nie robię oprócz tego i co? I cisza - ani dzień dobry, ani proszę, ani nic. Suchy komunikat ile zapłacić. Tak NIE WYGLĄDA obsługa klienta. Do poziomu zachodu brakuje nam lat świetlnych, ale z drugiej strony skoro szlachta u nas wyginęła, to się tylko chłopstwo i chłopskie zwyczaje rozpleniły. Widok kulturalnego człowieka - za kasą, w urzędzie czy gdziekolwiek - graniczy u nas z cudem. A jak już mi kasjerka śmierdzi papierosami to mam ochotę wyjść ze sklepu od razu bez płacenia. Odpowiedz Link Zgłoś
robotkuchenny Re: Wszedzie jest to samo 22.04.12, 18:50 1. też zauważyłem, że w mniejszych miastach w sklepach ludzie pracują lepiej niż w Warszawie. W małych miastach jest większe bezrobocie, latwiej wybrać lepszego kandydata. W W-wie przeciętniak znajdzie lepszą pracę, na kasę trafiają Ci, których gdzie indziej nie chcieli. (Tak, wiem ja też mogę tam trafić - ale nie uznam tego za sukces). 2. mam odwrotne spostrzeżenia: facet na kasie jest zawsze wolniejszy od kobiety. 3. każdy opisywany na forum zawód jest najgorszy: nauczyciela, kierowcy autobusu, kasjera... 4. kasjer jest w pracy i to jego obowiązkiem jest zachować się kulturalnie niezależnie od tego co wyczynia klient. 5. też płacę kartą. Przy próbach płatności gotówką ZAWSZE żądają ode mnie końcowek, ZAWSZE mój bannknot jest nieodpowiedni (nawet jak podaję 10 zł. za ser, który kosztuje 7,00 zł). A argument, że kasjerzy czy sprzedawcy nie są gorsi od innych bo mają studia jest śmieszny. Żaden człowiek nie jest gorszy - nawet ten, który nie ukończył podstawówki. A jak ktoś ma większe ambicje to niech próbuje je realizować gdzie indziej a nie wyżywać się na klientach, że buce i że go nie doceniają. Odpowiedz Link Zgłoś
samson.miodek Re: Wszedzie jest to samo 22.04.12, 21:37 Bedac w Polsce kasjerka wyskoczyla mi z takim tekstem to jej odpowiedzialam ze nie moze mi byc winna bo ja do tego sklepu nie wroce tak szybko.Byla z lekka zdziwiona odpowiedzia. U siebie na stoisku fotograficznym jak komus zabraknie centa to machen reka.Czy ktos daje mi 5 dolarow jak koncowka jest wlasnie 1 czy 2 centy.Nawet tych 5 dolarow nie rozmieniam.Kiedys przez przypadek zamknelam kase zapominajac wydac dolara klientce.A ze sama kasy otworzyc nie moge wiec zabieram sie do wolania osoby nadzorujacej to mi powiedziala zeby sobie darowac bo to tylko dolar.No ale jej dolar.Spieszyla sie machenla reka.Nigdy nie przyszlo mi do glowy zapytac na powaznie klienta czy moge byc winna cencika.JAk zaczyna mi w kasie brakowac - natychmiast prosze o przyniesienie mi brakujacego bilonu.Co za problem? Odpowiedz Link Zgłoś
bugatti Re: Wszedzie jest to samo 22.04.12, 22:33 samson.miodek napisała: > Bedac w Polsce kasjerka wyskoczyla mi z takim tekstem to jej odpowiedzialam ze > nie moze mi byc winna bo ja do tego sklepu nie wroce tak szybko.Byla z lekka zd > ziwiona odpowiedzia. "Będąc młodą lekarką na rubieży przyszedł do mnie pacjent" - sądziłam, że taka składnia to tylko w kabarecie:-) Apeluję o komunikatywność postów, bo trudno zrozumieć, co autor miał na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
myopiaa Re: Wszedzie jest to samo 22.04.12, 23:04 Generalnie opisałeś pracę na kasie, bo sam miałeś takie doświadczenie, czy napisałeś to co Ci się wydaje? ad1/ że niby obsługuje 10 min. Bzdura jakich mało! [ oczywiście nie wiem gdzie robisz zakupy, ale myślę że w większości hipermarketów jest tak, jak zaraz napiszę ] Kasjer MUSI sprawnie i szybko obsłużyć klienta, bo nalicza mu się tzw. efektywność [ ilość art. skasowanych na minutę, ilość klientów na godzinę oraz ogólny obrót ] to jest bardzo ważne i generalnie ciągle jest się z tego rozliczanym, m.in od tego też zależy wysokość premii, dlatego przeciętnej kasjerce raczej zależy na tym, by zasuwać. Oprócz Tesco [ tam naprawdę kasują powoli, nie wiem jaką oni mają tam politykę ] ad2/ M.in to co w pkcie pierwszym - trzeba się spieszyć, więc nie ma mowy z nabijaniem kodu przed nieskończoność. Tam, gdzie ja pracuję, pakuje się klientowi zakupy i też nie ma mowy, by źle zapakować, aczkolwiek zawsze się znajdą tacy, co im coś nie pasuje. ''Niby nie ma czego oczekiwać po osobach, które za > maksymalną aspirację życiową uznają pracę na etat a nie umowę śmieciową'' Teoretycznie tutaj powinnam skończyć swój wywód, bo to co napisałeś, jest mocno obraźliwe - jakie masz prawo do oceniania czyichś aspiracji??? Każdy ma inne. Niektórzy właśnie chcą mieć spokojny byt - pracować na pełen etat i wracać do domu, do rodziny. To im wystarcza, a spełnienie daje im co innego niż praca zawodowa. Poza tym - wiesz, ja pracuję na kasie, jestem osobą przed 30ką i owszem, nie kocham mojej pracy, ale bywa, że naprawdę ją lubię i przede wszystkim - szanuję ją. Zgodze się z Tobą, że mężczyzna kasjer jest szybszy od kobiety. Niestety, albo stety ;) Sama widzę po moich kolegach, cóż tak właśnie jest. ''toś, kto mówi, że praca za kasą jest bardzo ciężka - nie widział chyba np. > górnika przy pracy albo np. chirurga przy zabiegu... innymi słowy - dla tych os > ób praca, jaka by nie była, zawsze będzie skrajnie ciężka'' Znowu bzdura. Myślę, że lubisz popadać w skrajności jednak... Praca za kasą jest bardzo ciężka, biorąc po uwagę tony produktów jakie się przerzuca, jakie się ma ograniczenia, wielką odpowiedzialność za samą kasę itp. Ale ja nigdy, przenigdy nie porównuję się do górnika, czy lekarza. Kurde, to są zupełnie inne zawody i nie na miejscu jest porównywanie - czyja praca i dlaczego jest cięższa. Strasznie to płytkie, co napisałeś. Ja się pracy nie boję, ale praca na kasie jest najcięższą z tych, które do tej pory wykonywałam. I to też nie chodzi o to, że się przerzuca tony, ale właśnie o to, o czym temat - że człowiek ma poczucie, iż się go nie szanuje. Co do '' mogę być winna grosika '' - też nie ma mowy o czymś takim - może Ty piszesz o jakiś małych marketach? Ja, jako kasjerka, nie mam prawa nie wydać klientowi - nawet, kiedy ten nie chce tego grosza, czy dwóch - nie mogę ich pozostawić w kasetce, muszę te grosze wyjąć i położyć w okolicy kasy. Każdy grosz, to RÓŻNICA, której nie można robić. Jeśli natomiast klientowi zabraknie grosza - chcę go i czekam aż mi go da, bo właśnie nie mogę mieć różnic, to działa w dwie strony. No, chyba że jest tak, że mam uzbierane grosiki od klientów, którzy ich nie chcieli, to wtedy nie biorę od innego klienta grosza, bo mam przecież nadwyżkę, więc sobie tymi pozostawionymi groszami operuję. Jeden nie weźmie grosza reszty, drugi nie ma grosza, więc się to wyrównuje. A na pewno nie ma takich tekstów, '' czy mogę być winna...? '' Odnośnie form grzecznościowych, powtórzę - nie wiem gdzie robisz zakupy i skąd masz takie skrajne doświadczenia, ale obowiązuje coś takiego jak UDDD+ [ uśmiech, dzień dobry, dziękuję, do widzenia plus inicjatywa własna ] więc ja MUSZĘ, czy chcę czy nie, powiedzieć to każdemu klientowi. Często chcę, bo lubię, a często też nie chcę, kiedy ktoś jest niemiły, ale cóż muszę. Bo wiesz - kasjerki są non stop też inwigilowane, że tak ujmę ;)) Ciągle tajemniczy klient, albo monitoring, albo ankiety [ kasjerki tego nie widzą, kiedy ktoś im to robi rzecz jasna ] i też są potem obliczane wyniki i również jest obcinana premia, jeśli się nie stosuje UDDD+. Dlatego też z całym szacunkiem, ale uważam, że masz dość dziwne doświadczenia. Albo też, wypowiadasz się o rzeczach, których nie wiesz- jak to wygląda od wewnątrz. Ja nie odważyłabym się opisywać czyjejś pracy, której nie znam, na czym dokładnie polega. Aha no i też - zdarzają się klienci, którzy mnie mocno chwalą i idą to zgłosić, ale też i tacy, którzy bez powodu [ bo dla każdego jestem tak samo uprzejma ] wyzwą mnie, że jestem za głupia, by na kasie siedzieć i najchętniej by na mnie skargę pisali... Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: Wszedzie jest to samo 22.04.12, 23:56 > Generalnie opisałeś pracę na kasie, bo sam miałeś takie doświadczenie, czy napi > sałeś to co Ci się wydaje? jak na razie, jakoś udaje mi się pracować w zawodzie, więc opisałem to co widzę, z punktu widzenia klienta i sporo osób potwierdziło moje doświadczenia, więc 'raczej' są trafne. > ad1/ że niby obsługuje 10 min. Bzdura jakich mało! [ oczywiście nie wiem gdzie > robisz zakupy, ale myślę że w większości hipermarketów jest tak, jak zaraz napi > szę ] Kasjer MUSI sprawnie i szybko obsłużyć klienta, bo nalicza mu się tzw. ef > ektywność [ ilość art. skasowanych na minutę, ilość klientów na godzinę oraz og > ólny obrót ] to jest bardzo ważne i generalnie ciągle jest się z tego rozliczan > ym, m.in od tego też zależy wysokość premii, dlatego przeciętnej kasjerce racze > j zależy na tym, by zasuwać. Oprócz Tesco [ tam naprawdę kasują powoli, nie wie > m jaką oni mają tam politykę ] tylko, ze hipermarkety liczą efektywność wyłącznie do swoich statystyk własnych, mogą dawać nagrody (motywowanie dodatnie), ale nie mogą zwolnić z powodu niskiej efektywności - za to jest odpowiedni paragraf i tego pani już nie przytoczyła w wypowiedzi. Tak więc radzę sobie solidnie przeczytać regulaminy, ustawy i rozporządzenia. Niska efektywność jest wtedy, gdy kasjerka kasuje mnie przez 10 minut, bo kolejka bardzo długa, to co ona się będzie spieszyć, niech wołają koleżankę do pomocy, sama tego korka nie rozładuję, nie ma mowy. Opisywane sytuacje dot. hipermarketów: tesco, auchan (tak, to ty!) i real. Tak więc nie mów mi tutaj, że kasjerce zalezy na premii - przede wszystkim zależy jej na wysiedzeniu tzw. tyłko-godzin na stanowisku, bo za to ma płacone, a spotkać w wielkim mieście kogoś, kto kasuje szybko to już prawie cud. > ad2/ M.in to co w pkcie pierwszym - trzeba się spieszyć, więc nie ma mowy z nab > ijaniem kodu przed nieskończoność. Tam, gdzie ja pracuję, pakuje się klientowi > zakupy i też nie ma mowy, by źle zapakować, aczkolwiek zawsze się znajdą tacy, > co im coś nie pasuje. Po pierwsze - jedno zdanie nie wiąże się z drugim, po drugie tylko kilka hipermarketów ma politykę 'pakowania do siatek' - stąd też 'kłopoty'. Jeśli nie widziałaś sytuacji, o której mówię to chyba jesteś w ogromnej mniejszości, gdyż takie rzeczy zdarzają się nagminnie - czy to przed tobą czy na twoich zakupach. Get-used-to-it-and-let-go. > Teoretycznie tutaj powinnam skończyć swój wywód, bo to co napisałeś, jest mocn > o obraźliwe - jakie masz prawo do oceniania czyichś aspiracji??? Prawda nie może być obraźliwa. Może być nieprzyjemna, niewygodna, wstydliwa, ale nigdy nie jest obraźliwa. Odsyłam do podstawówki i lektur - wzbogacenie swojego słownika o poprawne epitety wyjdzie na zdrowie. I nie jest to opinia obraźliwa - prawie każdy pracownik na kasie (znam to środowisko bardzo dobrze, bo moja dziewczyna ma tam siostrę) ma aspiracje na umowę o pracę. I w zasadzie to jest 'główny punkt programu' jesli chodzi o rozwój zawodowy. Może i osoby starsze nie myślą w takich kategoriach, ale osoby młodsze - szczególnie takie, które chcą wziąć kredyt - mają to za główny cel 'siedzenia w tym bagnie' (cyt. dosłowny). > Każdy ma inne. Nieprawda - patrz wyżej - na kasie dochodzi do spłycenia 'aspiracji' przez całkowity brak motywacji ze strony pracodawcy (lub skrajne utrudnianie rozwoju zawodowego). > Niektórzy właśnie chcą mieć spokojny byt - pracować na pełen etat i wracać do > domu, do rodziny. To im wystarcza, a spełnienie daje im co innego niż praca zaw > odowa. Dokładnie to napisałem - byle dostać etat, a potem już z górki, bo życie spokojniejsze i nie wywalą tak z dnia na dzień. Sama mnie popierasz, a się spierasz. Zastrzeżenie budzi słowo 'niektórzy' - raczej olbrzymia większość. Tylko mała garstka kasjerów wykonuje tę pracę dorywczo, aby coś robić. To głównie studenci próbujący podreperować swój budżet, ale też inni młodzi ludzie. > Poza tym - wiesz, ja pracuję na kasie, jestem osobą przed 30ką i owszem, > nie kocham mojej pracy, ale bywa, że naprawdę ją lubię i przede wszystkim - sz > anuję ją. Bardzo miło, że jest taka osoba, ale coś ci powiem w sekrecie - większość ludzi pracujących w zawodzie, albo 'lubiących to co robią' szanuje swoją pracę. Lekceważący stosunek do pracy mają np. właśnie kasjerki - polecam publikacje na ten temat i dlaczego tak się dzieje. Fascynująca lektura, szczególnie wywiady z 'prawdziwym personelem'. Ostrzegam, że książka w oryginale po angielsku, przetłumaczona jedynie na niemiecki i francuski. Po polsku nie ma, kosztuje też niemało (relatywnie do przeciętnej pensji w naszym kraju). > Zgodze się z Tobą, że mężczyzna kasjer jest szybszy od kobiety. Niestety, albo > stety ;) Sama widzę po moich kolegach, cóż tak właśnie jest. Bardzo mi miło, że 'utafiłem' z argumentem. > Znowu bzdura. Myślę, że lubisz popadać w skrajności jednak... Praca za kasą jes > t bardzo ciężka, biorąc po uwagę tony produktów jakie się przerzuca, jakie się > ma ograniczenia, wielką odpowiedzialność za samą kasę itp. Jest to jedna z najlżejszych możliwych do wykonania prac. Tony się przerzuca? A taśma samobieżna znowu popsuta? A metal chropowaty? Nie umiesz podnieść to pociągnij - nie uwierzysz jakie to łatwe. Widziałem jak w Biedronce pracownicy ciągneli tony kartonów w pojedynkę i było mi ich bardzo żal, bo to JEST ciężka praca. Podnieść zgrzewkę wody mineralnej to każdy normalny człowiek potrafi. I mówię to ja - pracujący dorywczo w magazynie spożywczym na napojach, gdzie jedną ręką trzeba było wrzucać skrzynkę (30 szt) piwa na wózek w tempie - dwie skrzynki na minutę (chodziło o czas dostarczenia towaru, bo browar był ważony na miejscu a klient płacił za 'świeżo rozlany'). Oprócz zgrzewek wody mineralnej czy coca-coli nie wiem, co macie cięższego w hipermarkecie (zakładam, że kosiarki, odkurzacza czy karchera, telewizora nie trzeba z wózka wykładać, bo takie wielkie gabaryty bardzo ładnie widać, że zostały w wózku, a poza tym przecież trzeba mieć na to paragon z gwarancją). > Ale ja nigdy, przeni > gdy nie porównuję się do górnika, czy lekarza. Kurde, to są zupełnie inne zawod > y i nie na miejscu jest porównywanie - czyja praca i dlaczego jest cięższa. No to dlaczego twierdzisz, ze twoja praca jest ciężka? Bo jest PRACĄ? Zdecyduj się. Masz przedstawione 'ciężkie' zawody, sama twierdzisz, że twoja praca ciężka, ale nie chcesz się porównywać. No coś tu ewidentnie szwankuje twoje myślenie. Jeśli już dyskutujemy, to róbmy to poziomie przynajmniej nieco wyższym od dna, ok? > Strasznie to płytkie, co napisałeś. Ja się pracy nie boję, ale praca na kasie jest > najcięższą z tych, które do tej pory wykonywałam. Jako mężczyzna - zazdroszczę bardzo wygodnego życia. Usiadłem na kasie raz na zastępstwo i się zdziwiłem, dlaczego marudzicie. Bardziej niszczy was monotonia powtarzanego zajęcia niż sama praca w sensie odpowiedzialności za odpowiednią procedurę. > I to też nie chodzi o to, że > się przerzuca tony, ale właśnie o to, o czym temat - że człowiek ma poczucie, > iż się go nie szanuje. Ja szanuję każdą osobę, chyba że ewidentnie ona nie szanuje mnie. Na pierwszym miejscu są kasjerki, na drugim chyba rowerzyści, bo nie mogę się zdecydować z kobietami w ciąży. > Co do '' mogę być winna grosika '' - też nie ma mowy o czymś takim - może Ty pi > szesz o jakiś małych marketach? Ja, jako kasjerka, nie mam prawa nie wydać klie > ntowi - nawet, kiedy ten nie chce tego grosza, czy dwóch - nie mogę ich pozosta > wić w kasetce, muszę te grosze wyjąć i położyć w okolicy kasy. Tutaj nie zdzierżyłem i odpisywać nie będę. Dlaczego? Bo pani już teraz w tym momencie, dokładnie tymi słowami, że 'to nie ma prawa się zdarzyć w dużym hipermarkecie' KŁAMIE. Ja z kłamcami nie dyskutuję, żegnam ozięble i radzę sobie zakupy robić w hipermarketach, aby Odpowiedz Link Zgłoś
tvtotal2 Re: Wszedzie jest to samo 23.04.12, 01:29 porshe napisał: >Po okresie szkolenia > kasują dużo szybciej, przyjemniej, dbają o to, aby klient był zadowolony. niedawno jakieś badania komentowano i wyszło że.. sklepy, gdzie klient na wejściu słyszy miłe "dz dobry" - mają +70% większe obroty. ot ciekawostka; drobiazg, a jaki magiczny efekt $$$ Odpowiedz Link Zgłoś
rekin761 Re: Wszedzie jest to samo 28.08.12, 11:44 no porsche widze ze jesteś jednym z tych chamów w sklepach , znam takich filozofów jak ty bardzo dobrze, widać już to po twoich wypocinach, samo chodzenie do obslugi zeby pochwalić czy skrytykowac to juz swiadczy o tobie, facet możesz wiedzieć ze jak ciebie widzą w sklepie to każdy mówi za twoimi plecami-idzie ta gnida, filozof. Zakładam sie o wszystko ze zatrudnię cię w takim obozie pracy i zmienisz zdanie w tydzień, ale ty jesteś za głupi aby to zrozumieć, nie masz pojecia o czym piszesz, a tacy jak ty to własnie typowy Polski "klient" ma w portfelu 10zł a rżnie Pana i władcę, zenada! Odpowiedz Link Zgłoś
tajlerdarden Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:56 sonia.2009 napisała: > oooo tak > nabzdyczone kasjerki z Tesco to moje ulubienice > prawie mi ich zal > > drogie panie > nikt was nie zmusza do takie pracy Zdecydowanie za dużo darmowego majonezu i kiełbasy... Odpowiedz Link Zgłoś
rafpix Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:56 sonia.2009 napisała: > oooo tak > nabzdyczone kasjerki z Tesco to moje ulubienice > prawie mi ich zal > > drogie panie > nikt was nie zmusza do takie pracy > mozna zatrudnic sie na uczelni, zostac ksiegowa, biznesmenka - jest tyle innyc > h i pieknych zawodow > > serio naprawdę buraku Odpowiedz Link Zgłoś
qbeb Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:04 Ty idiotko! Wg mnie jesteś głupsza niż mój kapeć! To że ktoś pracuje na kasie jest gorszy od Ciebie "myślisz"? Przypomniało mi się właśnie stare powiedzonko: "Nie pomogą doktoraty. kiedy człowiek chamowaty"! Musicie zrozumieć, że wiedza nie ma nic wspólnego z mądrością... Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:39 qbeb napisał(a): Musicie zrozumieć, że wiedza nie ma nic wspólnego z mądrością > ... dokładnie bo mozna miec srednie wykształcenie i byc miłym i lubianym a mozna tez byc doktorem i profesorem, i miec 5 fakultetow ale jak ktos jest chamem to i nawet to mu nie pomoze Odpowiedz Link Zgłoś
idepozapalki Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:11 Takie fajne podejście - nikt nikogo do tej pracy nie zmusza - ale ktoś to mu zrobić. Kasjerka nie jest winna temu, że ktoś źle wprowadził cenę "na sklepie", a inną do systemu. Nie ma na to wpływu. Kasuje też jak może - co ma zrobić? Wyhodować 4 ręce? Nie ma też możliwości zwiększenia liczy otwartych kas. Inteligentny człowiek to zrozumie. To kwestia sklepu, a nie kasjerki. I inteligentny człowiek nie będzie się wyżywał na kasjerce. Czasem, ale to czasem - owszem, pracują gorzej. Ale to nie jest powód do bycia chamem i prostakiem. Szlag mnie trafia jeśli widzę takiego człowieka, który wyżywa się na kasjerce tylko dlatego, że może. Bo ona mu nie odpowie, bo ona musi być miła i się uśmiechać. I wzbija się taki/taka na wyżyny własnego intelektu rzucając kur*ami, szmatami, grożąc zwolnieniem z roboty. A potem wychodzi z poczuciem własnej wyższości. Cóż, słabo świadczy o człowieku fakt, że żeby podbudować swoje ego musi kogoś zgnoić. Pozdrawiam tutaj wszystkich takich frustratów. Odpowiedz Link Zgłoś
ldmochowski Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:23 sonia.2009 napisała: > oooo tak > nabzdyczone kasjerki z Tesco to moje ulubienice > prawie mi ich zal > > drogie panie > nikt was nie zmusza do takie pracy > mozna zatrudnic sie na uczelni, zostac ksiegowa, biznesmenka - jest tyle innyc > h i pieknych zawodow > > serio POWIEDZIAŁA BEZROBOTNA SONIA.2009... Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 inteligencją nie grzeszysz, niestety 20.04.12, 14:35 sonia.2009 napisała: > oooo tak > nabzdyczone kasjerki z Tesco to moje ulubienice > prawie mi ich zal > > drogie panie > nikt was nie zmusza do takie pracy > mozna zatrudnic sie na uczelni, zostac ksiegowa, biznesmenka - jest tyle innyc > h i pieknych zawodow > > serio jak znam zycie to pewnie jestes pozal sie Boże jakims menedzerem w stylu tych z Tesco i rżniesz tu głupa, kij ci w oko Odpowiedz Link Zgłoś
pupetmaster Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 15:23 Jeśli nie pracowałeś w handlu nie wiesz jak to jest. Nie raz klient, nie tylko w markecie, zmiesza Cię z błotem, a Ty musisz uśmiechać się i przytakiwać. Fakt, nikt nie każe pracować w tesco na kasie, czy w ogóle w handlu, ale jakby nikt nie pracował, to takie dup@i jak Ty nie miały by się na kim wyżywać po tym jak coś spaprały.... Odpowiedz Link Zgłoś
qbeb Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 10.09.12, 16:33 Hehe, a tak mi się przypomniało... Byłem kiedyś z laską, która uważała, że "człowiek po studiach powinien być inteligentny i nie popełniać błędów życiowych". Widziała tylko czubek swojego przydługawego nosa myśląc, że jest kimś... No faktycznie - miała plus! Nie zauważała, że życie kopie ją w pupę. Odpowiedz Link Zgłoś
kkrzychu Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:36 Pewnie jesteś jednym z tych "gburów", no ale Balcerowicz jest winny Odpowiedz Link Zgłoś
szpak.nie Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:49 Balcerowicz całe życiwe przepierdział na państwowych posadkach, za komuny jako zatwardziały PZPR-owiec uczył komuchów w szkole dla komuchów, potem jako liberał (co za metamorfoza) rozłożył resztkę gospodarki stworzonej przez jego towarzyszy. Odpowiedz Link Zgłoś
globalneocipienie Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:26 Ale ci co krzyczą na kasjerki to przeważnie dziadki głosujące na pis z musztardą z promocji w dwóch lewych ręcach. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 16:56 A co ma biografia Balcerowicza do braku wychowania buractwa wyżywającego się na kasjerkach? Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Świetny artykuł! 20.04.12, 13:37 O chamstwie nie piszę, bo to wiadomo - ale te żale, że zła organizacja pracy w sklepie jest winą klienta? ;> No i podstawowa sprawa - nie każdy się nadaje do pracy z klientem - więc nie każdy winien ją wykonywać... Odpowiedz Link Zgłoś
needmoney Re: Świetny artykuł! 20.04.12, 13:45 naprawdetrzezwy napisał: > O chamstwie nie piszę, bo to wiadomo - ale te żale, że zła organizacja pracy w > sklepie jest winą klienta? ;> Nie to nie jest wina klienta tylko pazerności sklepu w tygodniu jest za mało czynnych kas a w weekendy jest za mało kas. To samo jest w bankach na 15 stanowisk czynne są 3-4 a ludzie stoją w kolejce wqrwieni. Odpowiedz Link Zgłoś
sim.salabim Re: Świetny artykuł! 20.04.12, 15:33 A "pazernosc" sklepu nie wynika ze zlej woli, tylko z mozliwosci rynku. Tesco bez problemu moze zatrudnic wiecej kasjerek, ktore beda siedziec przy pustych kasach, ale, zeby im zaplacic pensje, beda musieli podniesc ceny, co spowoduje kolejna fale narzekan klientow. Polskie prostactwo mozna bylo zauwazyc po publikacji informacji, ze Tesco likwiduje darmowe reklamowki - ale bylo kwiku, krzyku i narzekan, ze "teraz to ja juz nie bede w Tesco zakupow robil" itp, itd. Bledne kolo. Dopoki Polakow mentalnosc sie nie zmieni, i zrozumienie, ze zyja w spoleczenstwie i jednostki nie sa najwazniejsze, dopoty ludzie wzajemnie beda sie traktowac jak wrogow. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Świetny artykuł! 20.04.12, 20:52 > A "pazernosc" sklepu nie wynika ze zlej woli, tylko z mozliwosci rynku. Tesco b > ez problemu moze zatrudnic wiecej kasjerek, ktore beda siedziec przy pustych ka > sach, ale, zeby im zaplacic pensje, beda musieli podniesc ceny, co spowoduje ko > lejna fale narzekan klientow. Nie będą musieli. Wystarczy, że zrezygnują z części swoich astronomicznych zysków licznych w miliardach(!) funtów. Zysków, nie obrotów! Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Świetny artykuł! 21.04.12, 00:26 > ale, zeby im zaplacic pensje, beda musieli podniesc ceny, co spowoduje kolejna fale narzekan > klientow. Niekoniecznie. Duże sieci handlowe zarabiają na obrotach, a nie na marży. Większa liczba kas może przełożyć się na większą sprzedaż. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Potwierdzasz, że to sklep źle zorganizował pracę. 21.04.12, 10:21 needmoney napisał: > naprawdetrzezwy napisał: > > > O chamstwie nie piszę, bo to wiadomo - ale te żale, że zła organizacja pr > acy w > > sklepie jest winą klienta? ;> > Nie to nie jest wina klienta tylko pazerności sklepu Więc klient nie może ponosić za to odpowiedzialności. Kasjerka jest postawiona na styku sklep-klient, więc naturalną koleją rzeczy musi wysłuchiwać żali, skarg i maurdzeń na działalność sklepu. Dlatego też napisałem, że nie każdy się nadaje, by na takim stanowisku pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
rannie.kirsted Re: Świetny artykuł! 20.04.12, 14:34 wow. tylko akurat tak sie sklada ze do pracy na kasie nie ida ludzie z okreslonymi umiejetnosciami interpersonalnymi, tylko tacy ktorzy nie moga zadnej innej pracy znalezc, a z czegos trzeba zyc. brak wyksztalcenia, brak wyuczonego zawodu, wreszcie brak miejsc pracy powoduje ze ludzie zatrudniaja sie na kasie w tesco czy innym syfie. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Przeczytaj raz jeszcze: 21.04.12, 10:32 rannie.kirsted napisała: > wow. tylko akurat tak sie sklada ze do pracy na kasie nie ida ludzie z okreslon > ymi umiejetnosciami interpersonalnymi, Do pracy jako kasjerka nie nadają się wszyscy. I nie wszyscy powinni tam pracować. Polemizujesz z poglądem, który sama głosisz. >tylko tacy ktorzy nie moga zadnej innej > pracy znalezc I niczego to nie zmienia - jeśli nie potrafią znaleźć innej pracy, a pracować z klientem nie mogą, to zgadnij - kto winien coś z tym zrobić? Klient? Ten może (i powinien - zresztą ja tak robię) kupować tylko tam, gdzie mu się podoba i sklep, i organizacja, i obsługa. To się nazywa głosowanie portfelem - tyle, że trzeba ruszyć tyłek i zadbać o _swoje_ dobro. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
l666 Najgorsi na kasach sa mgr artysci po studiach 20.04.12, 13:38 Po takich ASP albo Lodzkiej Filmowce. Oni w slowach nie przebieraja, bo w co drugiej etiudzie filmowej padaja slowa na K...i Ch... Klient moze tylko skulic ogon i nastepnym razem przyniesc wlasne reklamowki. Odpowiedz Link Zgłoś
jungleman Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:38 Cóż... to takie polskie... ale co się dziwić - "naród wspaniały, tylko ludzie ku.rwy" Odpowiedz Link Zgłoś
iza650 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:41 Jestem przekonana, że olbrzymia ilośc osób pracujących "na kasie" nie znalazła się tam bo taki zawód sobie wymarzyła - każdemu w zyciu sie może noga podwinąc - ja sama przez jakis czas dobrabiałam sobie jako sprzątaczka. Nie wierze, że ludzie decyduja się na taka pracę z wyboru, tylko dlatego, że nie mają innej perspektywy. I z całąpewnością rzucaja ją kiedy tylko pojawia się możliwość bardziej "ludzkiej" pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
jungleman Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 21:36 Wydaje mi się, że się nie zrozumieliśmy: ja pisałem w obronie tych pań co siedzą na kasach a nie przeciw nim - doskonale zdaję sobie sprawę że to jest paskudna i ciężka robota, a ludzie są w ogromnej większości wstrętni i obrzydliwi - ku.rwy właśnie, jak to określił pan Piłsudski w cytacie z mojego wcześniejszego posta. Odpowiedz Link Zgłoś
iza650 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:38 Pracowałam m.in. jako teleankieterka w ubezpieczeniach, w administracji w firmie ochroniarskiej ( pierwsza odbierałam telefony od naszych usługobiorców) a także jako bibliotekarka w biblitekach dla dzieci i dla dorosłych. I mogę powiedziec, że chamstwo, brak kultury, odreagowywanie swoich kompleksów i niepowodzeń na ludziach z "pierwszej linii", tych , którzy maja obowiązek być "frontem do klienta" jest , niestety , powszechne i od wielu lat sie nie zmienia tylko wręcz narasta. I nie ma tutaj znaczenia ani wiek, ani status społeczny ani zasobnośc portfela... Odpowiedz Link Zgłoś
leming666 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:41 To prawda. Ale taki cham nie zrozumie aż sam nie oberwie. I nawet wtedy poleci się mścić na niewinnych. Takie psychole. Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Po tym poznać, że człowiek ze wsi 20.04.12, 13:39 Mentalna wieś to jest coś takiego co się przy kasie objawia gdy za wolno pani kasuje. Człowiek kulturalny co najwyżej zwróci uwagę, ale wieśniaki wolą rzucać inwektywami... Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Re: Po tym poznać, że człowiek ze wsi 20.04.12, 13:46 norbertrabarbar napisał: > Mentalna wieś to jest coś takiego co się przy kasie objawia > gdy za wolno pani kasuje. Człowiek kulturalny co najwyżej > zwróci uwagę Człowiek kulturalny nie będzie zwracał uwagi, że ktoś jego zdaniem za wolno kasuje - co to w ogóle znaczy, że ktoś za wolno kasuje? Może szybciej nie potrafi? Normalny, kulturalny człowiek tak organizuje sobie czas aby różnica 3 minut bo ktoś rzekomo wolno kasuje nie powodowała, że się zaraz zesra coby uwagę zwracać. Ja np. osobiście jak widzę jakiegoś buca za mną w kolejce do kasy, który np. mnie taranuje wózkiem bardzo lubię powolnie pakować moje zakupy, powolnie płacić, zamienić z panią parę słów, uśmiechnąć. Pani na kasie trochę odetknie a bucowi gula skoczy. I git. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Kulturalny człowiek nie wychowuje dorosłych ludzi. 20.04.12, 14:24 Nie zwraca nikomu uwagi, bo to jest ekstremalnie niekulturalne (tak, nawet bez wyzwisk, bo nie o wyzwiska tu chodzi). Kulturalny człowiek "cierpi w milczeniu", bo fakt, że zwróci uwagę i tak nic nie zmieni (ja np. zacząłbym kasować jeszcze wolniej, ty pewnie też). Odpowiedz Link Zgłoś
pupetmaster Re: Kulturalny człowiek nie wychowuje dorosłych l 20.04.12, 15:25 Najlepszą obroną jest atak, ale inteligentny atak. Trzeba uderzyć tak, żeby zabolało. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowiecgwna Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:40 A ja odwrotnie - NIGDY nie traktuje "inaczej" kasjerek i pracownikow sklepowych - tak mnie nauczyl ojciec, ze czlowiek o spracowanych dloniach wcale nie jest gorszy od takich "rostkow". I tak jakos z tym zyje. I co? Ano to ze notorycznie jestem oszukiwany, albo olany - np ostatnio "WLASNIE" w tesco mialem przygode z "super-ekstra-samoobslugwymi kasami" i zostalem tak oszukany. W roli glownej wlasnie kasjerki - totalna zlewka na moj problem, potem jedyna rozumna poszla na bulke, zostawiajac problem samemu sobie, a ja grzecznie zaplacilem za moje zakupy raz jeszcze. Ogolnie - tesco to w tej chwili chyba najgorszy sklep ze wszystkich, wiec chyba nie ma nic dziwnego ze uwaza sie ze pracuja tam tylko Ci co musza oraz kupuje wielu "najgorszych". W koncu nigdzie indziej nie moga oni kupic parowek po 3,20pln/kg... W Piotrze i Pawle czy Chacie Polskiej takie historie jak te opowiedziane chyba sie nie zdarzaja - ciekawe dlaczego ;)? Odpowiedz Link Zgłoś
virtualtrancer Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:42 Coz, chciec to jedno, moc to drugie. Ja bym posadzil wszystkich tych, co geby maja pelne frazesow o milosci blizniego, pochylaniu sie nad biednymi, przebaczaniu i nadstawianiu drugiego policzka. Wszystkich purpuratow obwieszonych zlotem, ktorzy zyja w jakims wirtualnym swiecie, gdzie liczy sie tylko mamona. I ktorzy maja w glebokiej d.... tych, co tyraja i staraja sie zwiazac koniec z koncem. Moze jeden z drugim zrozumieliby, ze wypadaloby walczyc o poprawe losu zwyklych ludzi a nie przepychac sie z rzadem o dotacje, zwroty ich (zagrabionych zreszta przez nich samych, albo zbudowanych z pracy cudzych rak) wlasnosci i przywileje. Konrad Marcin Wysocki Odpowiedz Link Zgłoś
minibi Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:42 Ale przecież nikt tych ludzi do pracy nie zmusza. Mogą poszukać innej pracy, wyjechać, a może założyć własną działalność i samemu zobaczyć jak to jest użerać się bezpośredni oz klientami. Łatwo jest siedzieć i marudzić. Będzie mniej chętnych do pracy na kasie to będzie wyższa płaca. Typowe polskie narzekanie - nie podoba się to zmień a nie marudzisz. Każdy jest kowalem swojego losu. Boisz się odejść z pracy na kasie bo jesteś jedynym żywicielem rodziny - to ugryź się w język i szukaj. Znajdziesz, to odejdź. I nie piszcie tylko, że pracy nie ma. Sama nie przyjdzie - to po pierwsze. A jak tacy mądrzy jesteście to powtarzam jeszcze raz. Załóżcie własny biznes - zobaczycie jak to wtedy jest ciężko :). Jak to mówią - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:54 Taaa, jasne - niech sobie każdy założy własną działalność :( Bzdura do kwadratu. Po drugie: czy to, że masz własną działalność czyni Cię lepszym człowiekiem? Ja też mam, ale to ze mnie nie czyni kogoś lepszego. Popnieważ nie wiem, co przyszłość przyniesie. I jeszcze jedno - kultura zawsze ułatwia życie. Także wtedy, jeśli będziesz miły/miła dla Pani w kasie. Ona na pewno odwdzięczy się tym samym... Odpowiedz Link Zgłoś
kiszkow_salcesonow Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:58 co za pierd*olenie, szkoda nawet komentowac tych bredni Odpowiedz Link Zgłoś
thiass Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:11 Przeciwnie, typowo polskie (a raczej niecywilizowane) jest Twoje myślenie. Dobrobyt Europy zbudowany został między innymi na ochronie praw pracowniczych i jeśli Polska chce być w Europie nie tylko politycznie ale też mentalnie i cywilizacyjnie, trzeba przestać wreszcie stosować argument: Warunki pracy są złe, to się zwolnij. Niestety, trzeba się pogodzić z tym, że większość społeczeństwa nie została zsocjalizowana do tego, by być kreatywna i mobilna. Jeśli nie zmienimy myślenia, to nierówności społeczne zaczną rosnąć i w końcu obrócą się przeciwko uposażonym, obojętnie czy w wyniku własnej pracy czy odziedziczonego kapitału kulturowego czy majątkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
rannie.kirsted Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:45 dokladnie, wiekszosc ludzi dorastajaca w biedzie, widzaca ze ich rowiesnicy maja duzo lepiej zaczyna czuc olbrzymia wscieklosc i frustracje z powodu niesprawiedliwosci. i raczej nie przekuja tego w ambicje i prace tylko we wscieklosc, agresje i bandyterke. tak to bedzie wygladac. taki problem jest we wszystkich krajach gdzie sa duze nierownosci spoleczne - opieka lekarska dla bogatych i czekanie miesiacami dla biednych, dobre szkoly dla bogatych i beznadziejne rejonowki dla biednych. to sie kiedys na nas zemsci. ludzie poczuja ze juz nie wytrzymaja swoich glodowych pensji. nie nalezy mowic "jak nie pasuje ci glodowa penbsja to zmien robote" - to jest durne gadanie. nalezy zrobic wszystko by kazdy pracujacy w tym kraju mial godziwa pensje, za ktora da sie mieszkac, normalnie jesc i w ogole ŻYĆ. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 15:02 Watpie, zeby chodzilo o wysokosc pensji, przynajmniej w Zachodniej europie, gdzie przeciez na okraglo sa demonstracje, jak im zle. Powodem jest przede wszystkim brak szacunku do zawodow takich jak kasjerka czy sprzatacczka, czy do zawodow rzemieslniczych (gdzie sa polskie zawodowki?). A przeciez ktos to musi robic, ta praca jest potrzebna. A kultura jest za darmo. Nic nie kosztuje, jesli powiesz dziekuje. Drugi powod to wmawianie ludziom, ze kazdy moze odniesc sukces, jak tylko zalozy wlasna fime, zmieni prace itd. to nieprawda. Sukces odniosa nieliczni, wiekszosc bedzie miala normalna prace, za nieduze pieniadze. Dlatego warto sie skupic na zyciu prywatnym, na swoim szczesciu. Odpowiedz Link Zgłoś
dinki_red Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 15:18 100 % racji nalezy sie cieszcyc zyciem osobistym a jesli sie finansowo komus powiodlo to cieszyc sie w duchu z tego a nie pokazywac na prawo i lewo jakim sie jest gosciem. Podobno milionerzy sa milionerami bo ogladaja kazda zlotowke zanim ja wydaja. Widzialam takiego 'milionera' co skrzyczal kelnerke ktora skasowala go za herbate z cytryna zamiast za zwykla ( roznica 3 zlotych) . Tyle to ja daje napiwku mimo ze do krezusow nie naleze i taka pomylke pominelabym po prostu milczeniem. A jak komus przeszkadza to owszem mozna zwrocic uwage ale na spokojnie. Kazdy moze sie pomylic. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 15:22 Zaczyna się od dużych nierówności w płacach, a później w niektórych bogatych głowach powstają perełki, że skoro ktoś się nie wybił, nie dorobił, to musi być niezaradny, nie dość się starał itd. Stąd krok do pogardy wobec uboższych i poglądu, że jeśli ktoś jest biedny to zasłużył na to. Odpowiedz Link Zgłoś
rannie.kirsted Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 16:57 no i wlasnie taki glos przewaza w tej dyskusji. ze kasjerki to glupie,ciemne, niewyksztalcone baby ktore same sobie zasluzyly na ten los. to jest STRASZNE. przeciez KTOS musi te prace wykonywac, praca jak i osoba ja wykonujaca zasluguja na jakis elementarny szacunek. a buraki i chamy pogardzajace kasjerkami i osobami bez wyzszego wyksztalcenia to chyba naprawde granatem od pluga oderwane. duuuuzo slomy w butach, oj duzo Odpowiedz Link Zgłoś
ta_ruda Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 22.04.12, 21:11 co więcej, należy się pogodzic z tym że w wiekszości państw, nie ma takiej mozliwości aby wszyscy mieli 'lepsze prace', nie ma możliwości aby wszyscy byli dyrektorami, nauczycielami, bankowcami czy prezesami firm. To jest niemożliwe, a co za tym idzie , wiekszość społeczeństwa nie musi być 'zsocjalizowana' do takich zawodów. Ktoś musi być kasjerem, sprzątaczką, śmieciarzem, itd itp; co nie znaczy że należy na takich ludzi patrzeć z góy; ich praca jest bardzo ważna. a mówienie komuś 'idź i zrób cos innego, znajdź inna pracę' to jakas utopia i wiekszości przypadków nie jest to możliwe bo rynek nie zapewnia/nie stwarza aż tylu 'lepszych' miejsc pracy. thiass napisał: > jeśli Polska chce być w Europie nie tylko politycznie ale też mentalnie i cywi > lizacyjnie, trzeba przestać wreszcie stosować argument: Warunki pracy są złe, t > o się zwolnij. Niestety, trzeba się pogodzić z tym, że większość społeczeństwa > nie została zsocjalizowana do tego, by być kreatywna i mobilna. Odpowiedz Link Zgłoś
rannie.kirsted Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:40 tak, jedyne co widac z twojego posta to to ze ci ciezko prowadzac wlasna dzialalnosc. no ale wiesz, zawsze mozesz to rzucic i pojsc na kase do tesko:) Odpowiedz Link Zgłoś
stz Jezu... 21.04.12, 14:40 Rzadko komentuję, ale w tym przypadku musiałem się zalogować po to tylko, by napisać trzy słowa: wyjątkowo głupkowata wypowiedź. Bez odbioru. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Polska - ludzie ludziom zgotowali ten los 20.04.12, 13:42 Polska - ludzie ludziom zgotowali ten los. Takich klientow w Szwecji, Danii czy Finladii zwyczajnie nie ma. Ludzie maja dla siebie wiecej wyrozumialosci. Nie w Polsce. W Polsce ludzie sie nie szanuja nawzajem niestety. Dopoki nie zaczna sie wzajemnie szanowac, dopoty zycie w Polsce to bedzie zycie w piekielku. Odpowiedz Link Zgłoś
dwie_szopy_jackson Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:43 No tak ... dalej mowmy spoleczenstwu ze "klient nasz pan" i "jak place, ja wymagam" to bedzie sie dalej zachowywac jak ostatnie bydlo. Odpowiedz Link Zgłoś
qbeb Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:43 Niestety.. 10% klientów jest głupich! Czy to jesteś Ty "drogi" czytelniku?? Cała Europa odchodzi o stwierdzenia "klient nasz (cham) pan"! Pracuję jeszcze przez chwilę w jednym z marketów budowlanych - Jeśli mnie spotkasz idioto, uwierz ale zmieszam cie z błotem i nic ci nie pomoże! Nic! Odpowiedz Link Zgłoś
neith87 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:44 Oczywiście żal takich kasjerek. Robiąc zakupy zawsze staram się być uprzejma, uśmiechnąć się później do kasjerki, powiedzieć "dzień dobry", grzecznie odpowiadać, jeśli ona coś mówi. W Biedronce, która znajduje się nieopodal mojego miejsca zamieszkania, pracuje jeden chłopak, do którego kasy zawsze są ogromne kolejki. Bo pracuje szybko, z uśmiechem, zagaduje do ludzi (kasując przy tym produkty z 2x większą prędkością, niż inni kasjerzy), ZAWSZE jest uprzejmy - po prostu widać, że umie tam pracować i lubi to robić. Ale nieraz zdarzyło mi się trafić na kasjerkę, która "ani me, ani be", czasami coś niegrzecznie burknie i zachowuje się, jakby wielką łaskę robiła ludziom, że w ogóle pracuje. Kiedyś zdarzyło mi się właśnie stać przy kasie z taką jedną - ustawiłam na taśmie kwiatek, ta nagle ruszyła z szarpnięciem, kwiatek się przewrócił i posypało się trochę ziemi. Przeprosiłam, że tak postawiłam (choć nie była to moja wina, że taśmą tak szarpnęło... dobrze, że butelki z winem położyłam na taśmie, bo stojące by się przewróciły i mogły porozbijać), na co kasjerka niegrzecznie burknęła, że teraz ona ten syf będzie musiała sprzątać... Odpowiedz Link Zgłoś
qbeb Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:58 Jesteś typową klientką... "taśma ruszyła za ostro". To tylko twoja wina... Odpowiedz Link Zgłoś
ppo A nie miała racji? 20.04.12, 14:33 Kto posprzątał ten syf, który powstał na skutek twojej niezdarności w postawieniu/nie przytrzymaniu kwiatka? Ty czy ona? Taśma zawsze rusza z tą samą prędkością, kasjerka nie ma na nią wpływu. To właśnie przez takich "vipów" jak ty w tym kraju jest ch...nia. Odpowiedz Link Zgłoś
neith87 Re: A nie miała racji? 22.04.12, 11:25 Ciebie i powyższego komentującego chyba pojebało. Mając sporo zakupów na taśmie i wykładając kolejne, miałam trzymać kwiatek czym? Zębami? A może miałam go położyć na taśmie, zamiast stawiać? Wtedy wysypałoby się jeszcze więcej ziemi. Napisałam, że uprzejmie przeprosiłam. I nie, taśma nie zawsze rusza w ten sposób - szarpnięcie, zatrzymanie i normalne ruszenie. Rozumiem, że sami pracujecie na kasie w jakiejś zapyziałej mieścinie i musicie gdzieś rozładować frustrację, ale te swoje komentarze to sobie możecie wsadzić tam, gdzie słońce nie dociera, zakompleksione polaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
neith87 Re: A nie miała racji? 22.04.12, 11:35 Ach, zapomniałam chyba dodać, że to nie była kasjerka typu tych opisywanych w artykule. To była typowa zblazowana blondi, z tipsikami, wyrazem twarzy, jakby jej ciągle coś nie pasowało, której powiedziałam "Dzień dobry", na które nie usłyszałam żadnej odpowiedzi, tylko ciężkie westchnienie, mające pokazać, jak to jej jest ciężko, bo właśnie ją oderwałam od piłowania tipsika i w ogóle jeśli będzie musiała się odezwać, to żucie gumy jej to będzie zbytnio utrudniało. Na szczęście takie babsztyle trafiają mi się wyjątkowo rzadko. Najczęściej mam do czynienia z kobietami, które na moje "Dzień dobry" odpowiedzą z uśmiechem, odezwą się w ogóle i nie będą po prostu opryskliwe. A jeśli na przykład źle opakowane mięso zamoczy taśmę, to na moje "przepraszam" reagują również z uśmiechem i stwierdzeniem "nic się nie stało". Odpowiedz Link Zgłoś
sonia.2009 [...] 20.04.12, 13:44 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 14:15 Moja babka staruszka na takie przypadki mawia "wyżej s.ra jak d.upę ma". No ale ona jest z lumpenproletariatu wiejskiego, więc jej wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Walić w mordę, ale kierowników. 20.04.12, 13:44 Pamiętam kiedyś w pewnym wrocławskim markecie. Stoję sobie grzecznie przy kasie, obsługuje mnie jakaś młodziutka dziewczyna. Licealistka czy studentka? Średnio sobie radzi, ale stara się i widać, że dopiero zaczyna. Dziewczę nie ma wydać pieniędzy, więc podchodzi do kasy obok. Na to tylko czekał wielki "kjeroffnik", czyli gnojek w wieku 25 lat, który podbiegł i przy mnie zaczął chamsko dziewczynę ochrzaniać, że jakim prawem zostawia klienta samego przy kasie itp. No to wtedy gnojowi powiedziałem. Usłyszał ode mnie, że jest kupą g*wna, która przeszkadza mi w spokoju robić zakupy, że dziewczyna bardzo miło mnie obsługuje a on mnie swoim chamskim zachowaniem wk*rwia i jako klient sobie nie życzę, żeby taki gnój jak on leczył kompleks małego fiutka na kasjerce w mojej obecności i niech natychmiast zawoła swojego przełożonego i już ja go zaraz zwolnię a nie on kasjerkę. No i nagle pan "kjeroffnik" z wielkiego szefa zamienił się w kwiczące małe g*wienko, które rozpływając się w przeprosinach uciekło z podwiniętym ogonkiem na zaplecze. Miny ludzi, kasjerek i ochroniarza - bezcenne. Satysfakcja ze zgnojenia chama i pokazania mu, gdzie jego miejsce jeszcze większa. Na tych trzeba się wyżywać a nie na kasjerkach. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Walić w mordę, ale kierowników. 20.04.12, 14:13 Że tak powiem: Like it! Odpowiedz Link Zgłoś
sim.salabim Re: Walić w mordę, ale kierowników. 20.04.12, 15:13 Rzecz w tym, ze tenze kierownik zapewne wczesniej byl kasjerem. On sie nauczyl od swojego kierownika, wiec tak samo sie zachowuje. Ty natomiast, pomimo, ze z meritum sie zgadzam, w swojej wypowiedzi zachowales sie jak prostak-kierownik Tesco. Bo to wszystko mozna bylo zalatwic bez oszczerstw, przeklenstw i wzajemnego sie obrazania. Jednym slowem kierownik chcial kasjerce pokazac swoja wyzszosc nad nia, a Ty pokazales kierownikowi swoja wyzszosc nad nim. I tym samym udowodniles, ze sam jestes malym fiutkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Kiedy wpadłeś między wrony... 20.04.12, 17:51 Myślisz, że gdybym temu delikwentowi kulturalnie zwrócił uwagę "szanowny Panie, proszę nie odnosić się tak do tej młodej niewiasty, to nie przystoi gentlemanowi" to on by zrozumiał? Życie jest tak popaprane, że niekiedy dopiero rzucenie k*rwą (czasami wzmocnione kopniakiem) powoduje, że pewien rodzaj ludzi w sposób właściwy odbiera komunikat i zaczyna zachowywać się jak należy. Lata temu sam pracowałem w markecie i wiem, że takie małe fiutki jak ów kierownik reagują tylko i wyłącznie na przemoc. Czy to słowną, psychiczną czy fizyczną. Ty pewnie obracasz się w jakimś eleganckim towarzystwie i myślisz, że stwierdzenie "milordzie, tak nie wypada" zawsze załatwi sprawę. W przypadku tego typu, jak ten kierownik spowoduje jedynie uśmieszek pogardy i wewnętrzny komentarz "ale durna baba". Natomiast w moim (nieeleganckim - przyznaję) wypadku metoda zadziałała. Kierownik zmył się jak niepyszny i zapewne przez dłuższy czas dał kasjerkom spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
gnom_opluwacz Re: Kiedy wpadłeś między wrony... 21.04.12, 08:07 > Lata temu sam pracowałem w markecie i wiem, że takie małe fiutki jak ów kierown > ik reagują tylko i wyłącznie na przemoc. Czy to słowną, psychiczną czy fizyczną > . Ty pewnie obracasz się w jakimś eleganckim towarzystwie i myślisz, że stwierd > zenie "milordzie, tak nie wypada" zawsze załatwi sprawę. W przypadku tego typu, > jak ten kierownik spowoduje jedynie uśmieszek pogardy i wewnętrzny komentarz " > ale durna baba". Natomiast w moim (nieeleganckim - przyznaję) wypadku metoda za > działała. Kierownik zmył się jak niepyszny i zapewne przez dłuższy czas dał kas > jerkom spokój. Po pierwsze, nie zdziwiłbym się, gdyby kierownik myślał podobnie: "ta przy kasie to głupia )@, na nią tylko wrzask działa". Po drugie, nie zdziwiłbym się, gdyby zaraz po Twoim wyjściu postanowił odreagować na jakiejś kasjerce. Odpowiedz Link Zgłoś
gnom_opluwacz Re: Kiedy wpadłeś między wrony... 21.04.12, 08:08 A, żeby było jasne - popieram, że zareagowałeś, natomiast nie jestem pewien, czy nie lepsza byłaby reakcja bardziej stonowana w słowach. Odpowiedz Link Zgłoś
pospieszalski Chamstwo Polaków w sklepach. 20.04.12, 13:45 Te kobiety mają rację. Chamskie zachowania klientów skierowane jest nie tylko w stosunku do innych klientów, ale również w stosunku do personelu, szczególnie w supermarketach. Tacy jesteśmy, niestety. Do tego trzba dodać jeszcze, że duże sklepy nie robią nic, aby chronić swoich pracowników przed takimi zachowaniami klientów. Kupujący zachowujący się wulgarnie lub napastujący werbalnie kasjerkę powinni po prostu ponosić konsekwencje. Faktem jest też, że inni klienci będący świdkami takich przykrych scen, również nie reagują. Odpowiedz Link Zgłoś
cmocz_wuja_w_pedzel Ot, polactwo z ludzi wychodzi... 20.04.12, 13:46 W byłej pracy koleżanka obsługiwała - nazwijmy to bardzo umownie - infolinię produktową. Nie raz po odłożeniu słuchawki wychodziła z pokoju z płaczem, bo ją jakiś zbolały kretyn zwyzywał. Po czym kiedyś słyszę, że gdzieś dzwoni i sama beszta kogoś na czym świat stoi. Okazało się, że zadzwoniła żeby wyjaśnić jakąś totalną pierdołę do którejś z sieci komórkowych... jak jej zwróciłem po zakończonej rozmowie uwagę na jej zachowanie, to była zdziwiona że się czepiam i w swoim wrzasku nie widziała nic zdrożnego. Dlatego staram się zawsze dla kasjerów, itp. ludzi na pierwszej linii frontu, być miły, choć czasem sposób i jakość obsługi pozostawia wiele do życzenia, bo wiem, z jakimi idiotami na co dzień muszą pracować z przyklejonym uśmiechem do twarzy. Znam i używam słów "proszę", "przepraszam", "dziękuję", no ale ja pochodzę z patologicznej rodzinny, gdzie się szerzyła przemoc, bo parę klapsów na dupę w życiu od ojca dostałem albo paskiem od torebki od matki. Nie to, co "pełna kultura" z nowoczesnych domów, wychowujących bezstresowo... Odpowiedz Link Zgłoś
dani-y-al [...] 20.04.12, 13:47 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka2201 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:47 dla mnie takie zachowanie chamskie jest nie do pomyslenia, kobiety ciezko haruja za marne grosze jak znam nasze realia a ludzie sa na tyle bezczelni zeby sie na nich wyzywac, nigdy nie powiedzialam zlego slowa ani nie pospieszalam zadnej kasjerki/kasjera, to jest ciezka praca i nie kumam jak mozna byc takim burakiem zeby tak potraktowac drugiego czlowieka, gdzie jakies zrozumienie, empatia..uwazam ze inni powinni reagowac na takie chamstwo, przeciez nie mozna glupio stac i tolerowac takiego zachowania, sama bylam swiadkiem jak w mc donaldzie gosciu jechal na dziewczyne ze za wolno go obsluguje, tlumy ludzi, czlowiek sie nie rozdwoi, i powiedzialam co mysle o takim chamstwie to goscia z tropu zbilo, trzeba reagowac i bronic tych ludzi bo to nie do pomyslenia jest zeby tak pomiatac innymi Odpowiedz Link Zgłoś
lillesult nie czyn drugiemu co tobie nie mile 20.04.12, 13:48 troche empatii i by wystarczylo.... ale niestety w naszym kraju mnostwo jest zgorzknialych ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
abdulgdur To nie chodzi tylko o kasjerki.... 20.04.12, 13:48 Ten naród jest sku.........ały z żółci, złość i frustracja wylewają się z nas wszędzie, politycy, praca, administracja, urzędy, na ulicach, samochodach, komunikacji miejskiej, wszędzie pełno sku...synó...... którzy z takiego czy innego powodu maja ochotę utrudnić innym życie, wrednych oszukańczych bęcwałów. To nie jest tak, że politycy kradną, kradnie całe je..bane społeczeństwo. Szlag człowieka che trafić. Jedni nadupcj....ą na drugich, drudzy na trzecich, trzeci na czwartych, a jak się uda czwarci udupi.... pierwszych, pierdo.....lone błędne koło....... Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir To jest niestety prawda 20.04.12, 13:58 To jest niestety prawda i to jest przyczyna tego, ze w Polsce zyje sie zle. Odpowiedz Link Zgłoś
abdulgdur Re: Nic dodać, nic ująć. 20.04.12, 20:09 Oczywiście są wyjątki :) i to nie tylko my :) Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: To nie chodzi tylko o kasjerki.... 20.04.12, 21:04 > Ten naród jest sku.........ały z żółci, Wiesz, nie przypadkiem "żółć" jest najbardziej polskim słowem, bo składającym się wyłącznie z polskich liter. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_al Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 13:49 Życzę Paniom dużo siły. Chamów typu "Płacę i wymagam" namiętnie opie.r.dalam jeżeli stoją przede mną w kolejce i wyżywają się na pracowniku kasy. Oczywiście każdą pracę trzeba wykonywać najlepiej jak to możliwe, ale lasują mi się bebechy jak pomyśle o 37 -letnich emerytach, ubekach, żołnierzach prokuratorach. To na tych drani będziemy tyrać do 70 lat. Odpowiedz Link Zgłoś