Dodaj do ulubionych

Platforma i związki partnerskie

25.04.12, 06:11
A czy naszą Zieloną wyspę ... a nie wróć, teraz to już mamy kryzys,

Otóż, czy nasz kraj STAĆ w tej chwili na zrównanie praw między związkami partnerskimi i małżeństwami?

Ponieważ oznaczałoby to konieczność zapewnienia związkom takich samych przywilejów jak te, MARNE, ALE JEDNAK, jakie mają małżeństwa, np. wspólne rozliczenia podatkowe.

Czy Laureat nagrody im. Enronu już policzył jakie by to miało konsekwencje FINANSOWE?
Obserwuj wątek
    • anmafan Re: Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 06:22
      "... na zachodzie Europy takie bezżeństwo albo związki partnerskie są znacznie bardziej popularne."

      Za to banda polskich 'wsteczniaków' na Wyspach Brytyjskich nie tylko wchodzi w związki małżeńskie, zle jeszcze się rozmnaża na dokładkę.

      Czas, aby Premier Tusk sprowadził ich wreszcie do ojczyzny, jak obiecał lat temu ... 5.

      Niech przestaną 'robić nam obciach, na wyjeździe :)
      • kotek.filemon Re: Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 10:31
        anmafan napisała:

        > Za to banda polskich 'wsteczniaków' na Wyspach Brytyjskich nie tylko wchodzi w
        > związki małżeńskie, zle jeszcze się rozmnaża na dokładkę.

        Ktoś cię oszukał, bo na emigracji jest znacznie więcej związków nieformalnych niż w kraju. Co do rozmnażania to oczywiście prawda.
    • sharn1 Jak zwykle ideoologiczne brednie komuszka B. 25.04.12, 07:12
      1. Żeby wziąć ślub nie trzeba iść do ołtarza - wystarczy do urzędu.
      2. Przywilieje które za sobą niesie ślub są właśnie dlatego, że są połaczone z OBOWIĄZKAMI i ograniczeniami prawnymi z tego wynikającymi.
      3. Na zachodzie zawierają czasami jakieś związki żeby uzyskać przywileje a jednocześnie nie brać na siebie obowiązków - państwo się na to godzi ze zwykłych populistycznych pobudek. Takie działania nie mają żadnych merytorycznych wartości.

      Prawdziwa rodzina = chłopak i dziewczyna.
      • i-roxy Re: Jak zwykle ideoologiczne brednie komuszka B. 25.04.12, 10:28
        @sharn1
        1. Eureka! czytaj tekst ze zrozumieniem.
        2.Rowniez zwiazki, zmartwie cie, ale w kazdym kraju sa polaczone z obowiazkmi.
        3.Tu odwrociles kota ogonem jak nie przymierzajac UWAZAM rze. To u nas ze wzgledow populistycznych nie ma zwiazkow (partie wiedza, ze wiekszosci sie to nie podoba, wiec po co sie narazac takim jak Ty?). Zwiazki partnerskie wprowadzono najpierw z mysla o parach jednoplciowych, a wiec z mysla o mniejszosci. Trudno nazwac starania ustawodawcy o prawa mniejszosci za populistyczne.Populistyczne jest przypodobanie sie wiekszosci. To dlatego nie masz zwiazkow w Polsce, Bialorusi, Moldawii, Rosji, Ukrainie i Uzbekistanie. Tam wladza wie, ze sie po prostu nie oplaca. Na Zachodzie, w krajach dojrzalych demokracji podchodzi sie do kwestii spolecznych po prostu bardziej ... cywilizowanie. Dlatego masz zwiazki w Szwecji, Finlandii, Francji, Niemczech , Luksemburgu, Szwajcarii, Australii , Kanadzie czy HOlandii, ale tez w Czechach, Slowenii, na Wegrzech, w Argentynie, Brazylii, RPA itd
        Blumsztajn uchwycil sedno problemu: zapatrzona w slupki poparcia PO chcialaby jednak uchodzic za partie cywilizowana, zachodnia, w przeciwienstwie do tego obrzydliwego PIS-u....... Chcialaby miec ciastko i zjesc ciastko.
      • szampans Re: Jak zwykle ideoologiczne brednie komuszka B. 26.04.12, 04:44

        > 3. Na zachodzie zawierają czasami jakieś związki żeby uzyskać przywileje a jedn
        > ocześnie nie brać na siebie obowiązków - państwo się na to godzi ze zwykłych po
        > pulistycznych pobudek. Takie działania nie mają żadnych merytorycznych wartości.
        > Prawdziwa rodzina = chłopak i dziewczyna.

        Chyba nie jesteś zbyt dobrze poinformowany. Na Zachodzie związki partnerskie stają się coraz bardziej popularne, ponieważ LUDZIOM TAKIE ZWIĄZKI BARDZIEJ ODPOWIADAJĄ. Płacą podatki, zatem mogą żądać takich praw, jakie dają możność życia według własnych zasad i upodobań. To są ludzie dorośłi i nikt nie ma prawa za nich decydować, a rząd ma obowiązek zaspokoić ich pragnienia.
        Geje pragną tworzyć związki. Ich prawo. A Ty nie masz żadnego prawa zakazywać im na zasadzie "nie, bo nie". Chyba, że któryś zmuszałby Ciebie do zawarcia takiego związku. Ale nie obawiaj się; taki idiota jeszcze się nie narodził.

        Bywa, że "prawdziwa rodzina, to także chłopak i chłopak, dziewczyna i dziewczyna". Znam takie i wiem, że można im tylko pozazdrościć, bo to ludzie w pełni szczęśliwi. Oczywiście to nie polscy obywatele, lecz Belgowie i Holendrzy. Ich rodakom jakoś to nie przeszkadza. Ciekawe, skąd tyle w Polsce nienawiści i zaślepienia.
    • jelon_p Re: Brawo gazeto!!!!! 25.04.12, 07:29
      Spróubuję najprościej jak potrafię, chociaż wiem, że to daremny trud. Otóż, zasadnicza różnica między ludźmi, a kozami, dobrmanami, czy też całą resztą zwierząt jest taki, że człowiek może wyrażać wolę w sensie prawnym, a zwierzęta nie.
      • jerry.from.lublin Re: Brawo gazeto!!!!! 25.04.12, 07:32

        > Spróubuję najprościej jak potrafię, chociaż wiem, że to daremny trud. Otóż, zas
        > adnicza różnica między ludźmi, a kozami, dobrmanami, czy też całą resztą zwierz
        > ąt jest taki, że człowiek może wyrażać wolę w sensie prawnym, a zwierzęta nie.
        A taboret? Zapomniałeś o taborecie, w sensie prawnym oczywiście.
        • sverir Re: Brawo gazeto!!!!! 25.04.12, 08:16
          Ale po co o tobie wspominać?
      • pawel949 Re: Brawo gazeto!!!!! 25.04.12, 08:22
        No i właśnie dlatego, że człowiek jest istotą rozumną, może świadomie korzystać z praw i przywilejów. Niezależnie od statystyk na które pan Blumsztajn się powołuje, faktem jest, że małżeństwo daje większą stabilizację i pewność prawidłowego wychowania dzieci niż okazjonalny związek dwóch facetów czy faceta z taboretem. I właśnie to jako społeczeństwo chcemy promować i to może każdy świadomy człowiek wybrać lub nie, wraz z konsekwencjami.
        • pn-ski małżeństwo daje pewność prawidłowego wychowania? 25.04.12, 14:31
          pawel949 napisał:

          <faktem jest, że małżeństwo daje większą stabilizację i pewność prawidłowego wychowania dzieci niż okazjonalny związek dwóch facetów czy faceta z taboretem. I właśnie to jako społeczeństwo chcemy promować i to może każdy świadomy człowiek wybrać lub nie, wraz z konsekwencjami.>

          "małżeństwo daje (...) pewność prawidłowego wychowania dzieci"?
          Mówisz oczywista nieprawdę, zastanów się zanim coś napiszesz.
        • pn-ski pawel949, zanim coś napiszesz, zastanów się, 25.04.12, 15:09
          <... faktem jest, że małżeństwo daje większą stabilizację i pewność prawidłowego wychowania dzieci niż okazjonalny związek dwóch facetów czy faceta z taboretem.>

          Zanim coś napiszesz, zastanów się, bo piszesz nieprawdę.
          Faktem jest raczej, że małżeństwo nie daje żadnej pewności prawidłowego wychowania dzieci (a tym bardziej większej pewności, bo pewność nie może być większa lub mniejsza, zawsze oznacza 100% prawdopodobieństwa). A jeśli znasz jakąś własną stuprocentowa metodę "prawidłowego" wychowania dzieci, to ją podaj, niech wszyscy skorzystają. Tylko opisz jeszcze, co rozumiesz przez "prawidłowe wychowanie dzieci" i dlaczego właśnie twoja metoda jest to prawidłowa, a inne nie..
    • public_enemy Re: Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 07:42
      przecież ustawodawca wcale nie musi przyznawać przywileju wspólnego rozliczania podatku (chociaż należy się takiemu związkowi jak psu kość, tworzy w końcu taką samą rodzinę jak ta z papierkiem). Zresztą sprowadzasz sens małżeństwa li tylko do tych paru set złotych zwrotu nadpłaconego podatku? Tylko tyle to dla ciebie znaczy, i ile to będzie kosztowało państwo. Może jeszcze wnieś o zlikwidowanie 1% odpisu na rzecz organizacji dobra publicznego, przecież kryzys jest.
      Tutaj nie chodzi i żadne odpisy podatkowe i myślę że związki partnerskie mogą się bez tego obyć, chodzi o to że teraz jeśli nie miałbym ślubu to w przypadku jakiegoś nieszczęścia lekarz nawet mnie nie wpuści do szpitala, ani nie udzieli żadnej informacji na temat mojej żony. Nie mówiąc już o dziedziczeniu w przypadku śmierci. Jeśli dwoje ludzi jest razem i nie ma papierka w oczach państwa są dla siebie obcymi ludźmi choćby i żyli razem 40 lat. Instytucja małżeństwa to dla jednych coś dobrego dla drugich przeżytek, lepiej podążać za cywilizowanymi krajami.
      • strangeday Re: Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 13:07
        A dlaczegóż to "należy się jak psu kość"?

        W ogóle wspólne rozliczanie należy całkowicie skasować, a w zamian wprowadzić wspólne rozliczanie z dziećmi. Przypominam, że wprowadzono to za czasów ZChN i tak naprawdę jest to niekonstytucyjne: wspiera rodziny tzw. "tradycyjne" kosztem tych, w których oboje małżonkowie pracują.

    • tomek_456 Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 07:43
      Myslę, ze warto jeszcze dodać iz eurpoeiskim standardem jest też kryzys ekonomiczny wynikający wprost z realizacji prawa czlowieka do odrzucenia wartości podstawowych.
      Bo przyjęcie modelu "mnie się nalezy" tak sie kończy.

    • marek_mroz Problem konserwatystów 25.04.12, 07:52
      Największy problem z konserwatystami polega na tym, ze nie akceptują zmian zachodzących w świecie. Zamykają oczy, i cały ich komunikat to głośne mówienie: "Nie! Nie zgadzam się!". I próbują formalnie, za pomocą ustawy, odwrócić nurt rzeki, która płynie nie w tę stronę, co "powinna".
      Szkoda tylko ze ta dziecinada, ma dla nas konsekwencje. Bo przepis nie odwróci zmian społecznych, lecz utrudni życie tym, których jego brak dotyczy.
      • kirdan1 Re: Problem konserwatystów 25.04.12, 08:20
        To wszystko zależy od tego gdzie chce się postawić barierę dla zmian, wynikającą z osobistych poglądów. Bo chyba się zgadzamy, że nie chodzi tu zmiany dla samych zmian.

        Ale jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, że świat się zmieni tak, że 65-latków zaczną posyłać na wieczną emeryturę. Pożegnanie z rodziną, zastrzyk, koniec. "GW" pewnie nawet jakoś to usiłuje uzasadnić, glównie piórem G.Sroczyńskiego. A K. Wiśniewska wezwie w tym zakresie Kościół do zmierzenia się z nowoczesnością. Ale co z Tobą, gdy osiągniesz te 65 lat? Powiesz "nie zgadzam się" i dasz sobie przypiąć tę palącą łatkę "konserwatysty"?
        • marek_mroz Re: Problem konserwatystów 25.04.12, 09:16
          Nie wiem czy GW próbuje to jakoś uzasadnić. Byłbym z taką tezą sceptyczny. Myślę, ze to Twoja interpretacja sugeruje takie drogi, a nie sam tekst któregokolwiek z dziennikarzy.

          Ale w tym o czym pisałem wcześniej chodzi o coś innego. Świat się zmienia, tkanka społeczna to ruchoma figura, która sama z siebie się przeobraża. Rola polityków polega na tym, aby dostosowywać prawo do zachodzących zmian. Ale problem polega na tym, ze są grupy społeczne, które się na nie zamykają. A potem posłowie, jak ten piętnowany przez Blumsztajna, próbują powstrzymać te zmiany za pomocą prawa. To oczywiście absurd, ale uprzykrza się niektórym życie, tylko dlatego, że są nowocześniejsi.
          Cenię Wiśniewską, o której wspominasz, za to, że próbuje, mimo wszystko, uwrażliwić na to Kościół, który ma wielkie pretensje do świata za to, że ten się zmienia, i nie jest taki jak by sobie życzyli biskupi. I mówię to jako chodzący do kościoła
      • goral27 Re: Problem konserwatystów 25.04.12, 10:18
        > Największy problem z konserwatystami polega na tym, ze nie akceptują zmian zach
        > odzących w świecie. Zamykają oczy, i cały ich komunikat to głośne mówienie: "Ni
        > e! Nie zgadzam się!". I próbują formalnie, za pomocą ustawy, odwrócić nurt rzek
        > i, która płynie nie w tę stronę, co "powinna".
        > Szkoda tylko ze ta dziecinada, ma dla nas konsekwencje. Bo przepis nie odwróci
        > zmian społecznych, lecz utrudni życie tym, których jego brak dotyczy.

        Świat idzie do przodu tylko dzięki tym, którzy się temu sprzeciwiają.
        • marek_mroz Re: Problem konserwatystów 25.04.12, 10:59
          goral27 napisał:
          >
          > Świat idzie do przodu tylko dzięki tym, którzy się temu sprzeciwiają.
          i co, to gładkie zdanie, które nic kompletnie nie mówi, jest jakaś polemiką? Głosem w dyskusji?

          Proszę Cię, jak chcesz dyskutować to z głową...
          • goral27 Re: Problem konserwatystów 25.04.12, 11:40
            A z czym tu polemizować? Jeżeli dla Ciebie to jest problem, że konserwatysta nie godzi się na pewne zmiany, to co mnie, konserwę, to obchodzi? Akurat elity współczesnego Zachodu na pewno nie są zachowawcze, więc nie wiem skąd ten płacz. Poczekaj paręnaście lat, a i w Polsce wzrośnie akceptacja dla różnego rodzaju zboczeń, tolerancja dla "innych systemów moralnych" etc.

            A zarzut, że konserwatyści chcą zmieniać ustawami świat, jest po prostu niepoważny i kompletnie odwraca rzeczywistość. To nie my wychodzimy z pomysłami ustaw regulujących wszystko to, co się pojawia na świecie i o czym jeszcze nie ma paragrafów. To nie my chcemy formalizować luźne związki, bo po jaką cholerę to robić? Dla poważnych związków istnieje małżeństwo. Związki niepoważne nas nie obchodzą. Związki homo tym bardziej.

            Słusznie piszesz, że przepis nie odwróci zmian społecznych. Jasne. Też uważam, że rzeczywistość zawsze bierze górę nad politycznym chciejstwem. W kontekście tej Twojej wypowiedzi, czy mógłbyś wyrazić swój pogląd na temat np. poprawności politycznej?
            • pn-ski Re: Problem konserwatystów 25.04.12, 15:57
              <To nie my wychodzimy z pomysłami ustaw regulujących wszystko to, co się pojawia na świecie i o czym jeszcze nie ma paragrafów. To nie my chcemy formalizować luźne związki, bo po jaką cholerę to robić? Dla poważnych związków istnieje małżeństwo. Związki niepoważne nas nie obchodzą. Związki homo tym bardziej. >
              Upierdliwe jest ciągłe domaganie się społeczności "katolickiej" akceptowania przez wszystkich wyłącznie ich zasad współżycia społecznego.
              Nie żyjemy w państwie katolickim, a jeżeli tak uważasz, to się dowiedz, ze wprowadzono cie w błąd. Polska jest krajem świeckim, a wszyscy obywatele są równi.
              To, jakie związki "was" (czyli kogo właściwie? w czyim imieniu się wypowiadasz?) interesują, to jest wasza prywatna sprawa. Jakie związki ty uważasz za "poważne", również nie ma żadnego znaczenia. Ocena "powagi" związku leży w gestii osób w tym zwiazku sie znajdujacych.
    • sverir Re: Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 08:18
      > Otóż, czy nasz kraj STAĆ w tej chwili na zrównanie praw między związkami partnerskimi i
      > małżeństwami?

      Oczywiście, że nas stać. Można odebrać przywileje podatkowe małżeństwom. Budżet będzie podreperowany, a nikt nie zarzuci dyskryminacji związków partnerskich.
    • kirdan1 Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 08:23
      Dobre, dobre... a teraz wyobraźmy sobie podobne zdanie:


      To zresztą nie tylko polskie zjawisko, na zachodzie Europy takie ruchy nacjonalistyczne i antyimigranckie są znacznie bardziej popularne. Może więc przyjąć to do wiadomości i jakoś tym skrajnie prawicowym ruchom ułatwić życie.

      Też byłby Seweryn tak pryncypialny?


      • maura4 Re: Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 10:11
        Mnie jest trudno sobie takie zdanie wyobrazić. Ludzie w historii przerobili już rozmaite ideologie, ustroje społeczno-gospodarcze, religie i na tej podstawie jesteśmy w stanie ocenić, czy jakieś zjawisko społeczne jest korzystne czy nie dla ludzi. Czy może wręcz godzi w człowieka, w istnienie społeczeństw i narodów. Ze związkami partnerskimi sprawa nie jest taka prosta, nie można powiedzieć, że na pewno są złe, przeciwstawiając im małżeństwo. Z tego prostego powodu, że o małżeństwach i zbudowanych przez nie rodzinach, nie możemy powiedzieć, że na pewno są dobre. Związek usankcjonowany prawnie nie daje 100% gwarancji, że stworzy dobrą, prawidłowo funkcjonującą rodzinę, otoczy właściwą opieką i dobrze wychowa dzieci. Nie ma żadnej pewności, że małżonkowie nie rozwiodą się, tocząc krwawą walkę o majątek i dzieci, czym potwornie je skrzywdzą. Rozwodów z roku, na rok przybywa. Ludzie mają prawo żyć tak, jak chcą. Państwo ma obowiązek zmiany w społeczeństwie monitorować i jeżeli sytuacja dojrzewa do tego, aby unormować ją prawnie, to ma taki obowiązek.
    • pis_busters Re: Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 08:34
      Gdyby te 25% młodych żyjacych na "kocią łapę" postanowiło wziąć ślub to na "przywileje" dla nich mimo kryzysu byłoby nas nagle stać? Jak kłamać to chociaż mądrze...
    • masofrev Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 08:37
      A kto upomni się o prawa związków poligamicznych? Dlaczego mormoni i muzułmanie mają być dyskryminowani!? Do dzieła, p. Blumsztajn!
    • grenlandzki-opos Re: Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 08:42
      Jak można mieć tyle lat i nadal być takim naiwnym. Przecież ewidentnie widać, że cesarz sonduje nastroje i czeka na wyniki. Jak słupki pokażą, że się opłaca trzymać z gejami, to się będzie trzymał.
    • ogonktorymachapsem Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 09:06
      Związki partnerskie to problem zastępczy dla odwrócenia uwagi od drożyzny i śmieciowych umów. Bo to są realne problemy. Bieda. Tych, którzy nie mają pracy, ale również, a nawet zwłaszcza tych, którzy pracują a nie stać ich na nic - to powinien być priorytet. Brak mieszkań komunalnych, zamiast tego apartamenty za miliony i kredyty na 40 lat. Drogie zarówno samochody, jak i bilety komunikacji miejskiej. VAT na żywność.
      • kotek.filemon Re: Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 09:43
        ogonktorymachapsem napisał(a):

        > Związki partnerskie to problem zastępczy dla odwrócenia uwagi od drożyzny i śmi
        > eciowych umów. Bo to są realne problemy.

        Zastanawiam się, że problematyka np. aborcji to jest temat zastępczy tylko wtedy, gdy mówi o tym np. Wanda Nowicka. Kiedy opowiada o tym gromada katoświrów, którzy chcą całkowicie ubezwłasnowolnić kobiety w wieku rozrodczym to nigdy nie jest to wtedy temat zastępczy. Tak a propos zeszłorocznego horroru mi się przypomniało.
    • zdanidis Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 09:33
      Szanowny Panie Blumsztajn! Dzieki za madre i rozsadne slowa panskiego artykulu. Z nadzieja ze moze jednak normy "salonowe" zwycieza nad normami "dworskiej obory", tego zbyt czesto widzianego standardu naszego zycia politycznego.......
    • jakub-11111 Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 09:55
      żaden tomczak ani ksiądz dobrodziej nie ma miejsca pod moim materacem. Życie na kocią łapę ma tyle zalet w stosunku do przenajświętszych sakramentów , że nie ma o czym dyskutować.
      Ćwiczę ten układ od 36 lat i jest super, dzieciom też.
      Ze współczuciem patrzę na moich bliźnich biegających po sądach i dzielących się kasą z adwokatami i sądami kościelnymi.
    • heterofob2 "Czy nas stać?" = odwracanie ogona kotem 25.04.12, 10:33
      To BRAK związków partnerskich generuje koszty. Wprowadzenie związków partnerskich daje oszczędności dla podatników, ponieważ to partner odpowiada za partnera:

      - opiekuje się nim w chorobie (a nie pielęgniarka);
      - utrzymuje go, kiedy straci pracę;
      - płacą składki, z których otrzymują w razie potrzeby rentę, zasiłek itepe, tutaj nikt nic nie oszczędza ani nie traci, za to partnerzy mają poczucie bezpieczeństwa i stabilności;
      - itede
      - itede




      • dean08 Re: "Czy nas stać?" = odwracanie ogona kotem 25.04.12, 12:12
        Czy to znaczy, że bez papierka:
        - partner nie opiekuje się partnerem?
        - nie utrzymuje go kiedy ten straci pracę?
        - nie płaci składek?

        Czy do tego potrzebny jest państwowy nakaz?
        • pn-ski Re: "Czy nas stać?" = odwracanie ogona kotem 25.04.12, 16:43
          dean08 napisał:

          > Czy to znaczy, że bez papierka:
          > - partner nie opiekuje się partnerem?
          > - nie utrzymuje go kiedy ten straci pracę?
          > - nie płaci składek?
          Czy do tego potrzebny jest państwowy nakaz? >

          Własnie udowodniłeś, że małżeństwa są niepotrzebne, tylko napędzają kasę księżom.
    • patience "Konserwatywni liberałowie" 25.04.12, 10:39
      Taka kategoria polityczna nie istnieje. Można ewentualnie mówić o konserwatystach w wersji "soft" i twardogłowych, ale tu bym się zastanawiała, czy np. pan Niesiołowski to wersja soft. Raczej hardcore, niemal pod każdym względem. Całe to towarzystwo post-ZChNowskie,popierające bicie kobiet, nie ma w sobie ani krzty tego, co nazywamy wersją 'soft'. Niesiołowski broniąc Gowina w 1 zdaniu potrafi i 6 razy powtorzyc wyraz homoseksualizm. Widać oni tak mają, wierzą w wszechświatowy spisek homoseksualistów, którego celem jest wszechświatowa rewolucja obyczajowa. Ta, którą Gowin obiecał na łamach GW powstrzymać własnym ciałem ministerialnym ;) Pytanie: do jakiej partii ci panstwo najlepiej pasują?
      • szoszan Re: "Konserwatywni liberałowie" 25.04.12, 12:06
        Osobiście wolałabym, aby pan redaktor nie przemycał przywilejów dla mniejszości seksualnych podpierając się argumentami walki o prawa dla mniejszości religijnych czy narodowych, politycznych. Wolę jak ateistyczna, lewicowa gazeta zajmuje się lobbowaniem na rzecz swoich ateistycznych wartości.
        Jestem mniejszością religijną w Polsce i jestem konserwatywna. Lobbowanie, walka o prawa czy przywileje dla mniejszości nie może być ani szantażem moralnym( jeżeli nie podzielasz lewicowej miłości do gejów to jesteś albo katolickim oszołomem, ajatollahem albo ksenofobicznym religijnym wsteczniakiem regularnie obśmiewanym przez GW i jej internetowych apologetów), ani terrorem ideologiczno - politycznym (tylko my lewicowcy wyznajemy jedynie słuszną ideologię demokracji i praw człowieka) wymuszającym na większości uznanie niekonstytucyjnych przywilejów.
        Małżeństwo z definicji etymologicznej to związek kobiety i mężczyzny, partnera to można mieć do brydża albo tańca czy biznesu. Małżeństwo to poważny stan, a nie umowa biznesowa.
        • kotek.filemon Re: "Konserwatywni liberałowie" 25.04.12, 12:07
          szoszan napisała:

          > Małżeństwo z definicji etymologicznej to związek kobiety i mężczyzny, partnera
          > to można mieć do brydża albo tańca czy biznesu. Małżeństwo to poważny stan, a n
          > ie umowa biznesowa.

          Małżeństwo to tylko racjonalizacja tego, że ludzie (ku utrapieniu religiantów wszelkiej maści) czują popęd seksualny.
          • dean08 Re: "Konserwatywni liberałowie" 25.04.12, 12:14
            I dlatego należy robić test na popęd wobec partnera w USC! Wtedy się wytnie tych wszystkich "lewych" małżonków - w szczególności tych po 67 roku życia.
            • pn-ski Re: "Konserwatywni liberałowie" 25.04.12, 16:05
              < Wtedy się wytnie tych wszystkich "lewych" małżonków - w szczególności tych po 67 roku życia.>

              Proponujesz wysyłanie małżonków na emeryturę po 67 roku życia? Po ilu latach "pracy"?
          • szoszan Re: "Konserwatywni liberałowie" 25.04.12, 12:16
            Popęd seksualny nie definiuje osobowości, tożsamości, emocjonalności i motywacji przeciętnego człowieka. zdecydowana większość ludzi nie wiąże się z drugim człowiekiem na wyłączność, żeby uprawiać z nim seks.
          • goral27 Aaaa ha ha ha ha! :)) 25.04.12, 13:04
      • tomasz.zdrodowski Re: "Konserwatywni liberałowie" 25.04.12, 23:25
        Niezupełnie. W praktyce tLiberałowie i konserwatyści zbliżyli si do siebie w obliczu rosnącej (niegdyś) w siłę lewicy..
        O reszcie się nie wypowiem, bo nasze poglądy są odmienne tak bardzo,że siędo niczego nawzajem nie przekonamy.
    • goral27 Związki partnerskie ze zwierzętami - dlaczego? 25.04.12, 12:02
      Raz jeszcze pytam, bo przyszła pis_busters i w ramach pluralizmu klika w koszyczek przy postach nielewomyślnych.

      Dlaczego w zaściankowej Polsce zabrania się legalizacji związków ze zwierzętami, skoro etyczny autorytet Zachodu, Peter Singer, uważa, że chory umysłowo człowiek jest mniej wartościowy od szympansa?
      • pn-ski Re: Związki partnerskie ze zwierzętami - dlaczego 25.04.12, 16:16
        Widzę, ze jesteś otwarty na nowinki, a tylko udajesz lacha-ajatollacha.
        Podaj swój adres, a na pewno zgłosi się do ciebie parę osób o podobnych zainteresowaniach wraz ze swoimi ulubieńcami.
    • maxixxx Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 12:05
      Tu nie ma co dyskutować - dopóki partie typu PiS i PO są przy żłobie nic się w tej sprawie nie zmieni

      Ideologicznie w kwestiach światopoglądowych nic tych dwóch partii nie dzieli i czas wreszcie o tym pomyśleć zamiast pisać o 6264749230210 nadziei na reformy PO w tym segmencie spraw obywatelskich
    • robokopo Przypominam, że Tomczak to były pisior! 25.04.12, 12:16
      Przypominam, że Tomczak to były pisior! Wyjątkowo nieprzyjemny typek, ciągnie się za nim wiele niechlubnych spraw z Poznania.
      • goral27 Mówi się pisuar 25.04.12, 12:30
        Nie słyszałeś nowych wytycznych od Stokrotki?
        • kotek.filemon Re: Mówi się pisuar 25.04.12, 12:39
          Pisuar to partia, członek (nomen-omen) to pisior.
    • pytlarro Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 12:36
      swietny typowy argument GW: bo w uni europejskiej tak maja, wiec to musi byc sluszne i najlepsze. Jak jestes przeciw homosiom, to jestes zacofanym wrogiem ludu. W europie maja tez emigrantow, fanatykow islamskich, gigantyczne bezrobocie wsrod mlodych. Moze to tez przeniesc na nasz grunt?
      A co z demokracja? Jak wiekszosc byla za PO i wtedy jeszcze byla gut, to ten argument byl na topie. PIS mial byc nieistotny, bo tylko 25% go popieralo. A jaki promil jest homosiow?
      • pn-ski Re: Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 16:11
        Wszyscy obywatele maja równe prawa, zagwarantowane konstytucja. Niezależnie od tego, czy są zgrupowani w jakimś kościele wyznaniowym czy innej grupie hobbystów; czy są homo, czy hetero.
        Lepiej spróbuj to zaakceptować, pomoże ci to uniknąć łamania prawa i związanej z tym możliwości odsiadki w miejscu odosobnionym.
    • zkris11 Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 13:01
      "Legalizacja prawna związków homoseksualnych i przyznanie im praw to już jest europejski standard i nasi liberalni konserwatyści muszą się z tym pogodzić"
      o to jest własnie podejście pajaców w stylu blumsztajna. sa złodzieje to trzeba się z tym pogodzić. parodia! blumsztajn to ze oni sa to nic nowego ale państwo ma prawo a nawet obowiązek chronić pewne wartości które w dłuższej perspektywie sa dla niego korzystne. później taki blumsztaj będzie pisał ze trzeba wiek emerytalny podnieść, zasiłki dla samotnych matek itd.

      • pn-ski Re: Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 16:33
        <o to jest własnie podejście pajaców w stylu blumsztajna. sa złodzieje to trzeba się z tym pogodzić. parodia!>

        Masz na myśli może złodziei w sutannach? Ich nie wolno ruszyć...
    • pn-ski Re: Platforma i związki partnerskie 25.04.12, 14:12
      <Ponieważ oznaczałoby to konieczność zapewnienia związkom takich samych przywilejów jak te, MARNE, ALE JEDNAK, jakie mają małżeństwa, np. wspólne rozliczenia podatkowe.>

      To oczywiste,ze osoby mieszkające pod jednym dachem i prowadzące wspólne gospodarstwo powinny mieć takie uprawnienia. Niezależnie od płci, stanu cywilnego, wieku i wyznania.
    • helguera kiedy Blumsztajn skonczy pie...c? 25.04.12, 14:18
      miałem nadzieje ze kiedy Blumsztajn zadeklarowal sie ze nie rodzi ,to skonczy pie...c,niestety pie... caly czas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka