koalalumpur Pierwszy i najwazniejszy to obawa... 21.05.12, 11:43 ... przed utrata pracy i koncem kariery zawodowej... Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Sondaż: 6 powodów, dla których Polacy nie biorą... 21.05.12, 11:46 Ciekawostka. Cieszycie się, że ojcowie nie wstydzą się urlopu służacego opiece nad dzieckiem, ale jednocześnie nazywacie ich "facetami", zamiast "mężczyznami", przypinając im łatkę ciapowatych kapci... Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Sondaż: 6 powodów, dla których Polacy nie bio 21.05.12, 11:59 Też nie lubię słowa "facet", ale z kolei "mężczyzna" jest słowem długim i zawierającym dwa polskie znaki, więc przy klikaniu artykułów na kompie dosyć niewygodnym. Odpowiedz Link Zgłoś
prerekwizyt Re: Sondaż: 6 powodów, dla których Polacy nie bio 21.05.12, 12:14 Język polski w ogóle jest dość trudny, ale co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
hawa.etc Sondaż: 6 powodów, dla których Polacy nie biorą... 21.05.12, 12:20 Sama bym zwolniła nieuka, który przyszedłby do mnie z chęcią wzięcia urlopu t a c i e r z y ń s k i e g o. Taki urlop może być co najwyżej OJCOWSKI! Odpowiedz Link Zgłoś
peet1906 Sondaż: 6 powodów, dla których Polacy nie biorą... 21.05.12, 14:20 U nas w Krakowie jest polskie towarzystwo sportowe "Sokol". Z TACIERZA w Lwowie... Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Sondaż: 6 powodów, dla których Polacy nie bio 21.05.12, 16:27 Ale to wyłącznie dlatego, że wychodzicie na pole ;) Odpowiedz Link Zgłoś
warczyslaw Sracierzyństwo 21.05.12, 16:21 To nie jest przypadek, tylko psychologiczna manipulacja mająca na celu "zabarwienie" ojca na kolorek "macierzyński". Chodzi o wyrugowanie z języka słowa "ojciec". Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Faceci nie biorą urlopów tacirzyńskich 21.05.12, 22:59 To mężczyźni biorą urlopy ojcowskie. Odpowiedz Link Zgłoś
bazzyll Gazzeta Wyborcza ueber alles? 22.05.12, 12:40 Ja też po raz kolejny pytam: co za kretyn wymyslił i lansuje z uporem maniaka to idiotyczne określenie "tacierzyński"? I szerzej: czy redaktorom Gazety Wyborczej (która jako instytucja lansuje ten kretynizm) nie jest znana zasada ekonomii myślenia (zwana także Brzytwą Ockhama), że nie należy mnożyć bytów ponad potrzeby? "Urlop ojcowski" jest określeniem całkowicie wystarczającym dla nazwania "instytucji" analogicznej do urlopu macierzyńskiego, a ponadto jest terminem w pełni zrozumiałym, w odróżnienia od "tacierzyństwa", które w języku polskim nie istnieje i wielu ludziom może sprawiać trudność w percepcji. I jeszcze jedno pytanie: czy Gazeta Wyborcza musi być aż tak pyszałkowata, zarozumiała i nonszalancka żeby upierać się przy swojej błędnej koncepcji i chybionym pomyśle, który jest powszechnie, jednoznacznie i od samego początku krytykowany przez niemal wszystkich uczestników forum dyskusyjnego GW? Odpowiedz Link Zgłoś