k.j.1
02.06.12, 07:30
Zaraz tutaj ktos napisze, ze uznanie prawa homoseksulalistow do malzenstwa to zaglada naszej cywilizacji. Zamiast upluwac homoseksualistow moze ktos by mi wytlumaczyl jakie takie malzenstwa mialyby znaczenie dla niehomoseksualistow? Pytam na powaznie.
W sasiedniej klatce schodowej mieszkaja od lat dwie lesbijki wychowujace wspolnie dziecko (chyba jednej z nich, ale nie jestem pewny, moze zaadoptowane przez jedna z nich). Jesli one sie oficjalnie pobiora i beda sie nazywac malzenstwem to jakie to bedzie mialo dla mnie lub dla mojej rodziny znaczenie? Jakie to wogole bedzie mialo znaczenia dla innych?