Dodaj do ulubionych

Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dlacz...

19.06.12, 02:37
Przykład nieprawdopodobnej durnoty !
Co ma wspólnego PZPN z tym że na Orlikach czy w salach gimnastycznych graja w piłke starsi ludzie, którzy bronią sie w ten sposób przed zawałem. ?
Za czasów kiedy Polska drużyna regularnie była w fiinałach mistrostw swiata FIFA czyli miedzy 74 m i 82 ZADNYCH ORLIKOW NIE BYŁO idiotko !
Obserwuj wątek
    • marek1846 Karta niszczy nie tylko sport.. 19.06.12, 06:34
      Jeden "nauczyciel" przypada na ośmiu uczniów. Ględzenie o konieczności przygotowania się do lekcji dodawania 2 + 2, którą to lekcję odwala się od co najmniej kilku lat, jest dramatycznym dowodem na brak argumentów uzasadniających lenistwo.. Do czasu "pracy" nauczycieli dodać trzeba wszystkie ferie, wakacje, święta itd. Roczny czas "pracy" śmieszny za to dużo nas kosztuje.
      Zdrzają się też nauczyciele, którym zależy na uczniach, problem w tym, że tylko zdarzają się.
      Autorka nie wspomina, że za grę swoich synów musi płacić.
      • mona_3 Re: Karta niszczy nie tylko sport.. 19.06.12, 08:09
        Inni ludzie (poza nauczycielami-nierobami) nie obchodzą świąt, nie mają urlopów i dni wolnych?
        • kmieniec Re: Karta niszczy nie tylko sport.. 19.06.12, 08:47
          Jak inni ludzie sa do tego stopnia glupi, ze pozwalaja robic z siebie niewolnikow, to niech maja pretensje do siebie. A zpania redaktor kots chyba powinien po przyjacielsku porozmawiac, zanim na leczenie bedzie za pozno.
          • antropoid Re: Karta niszczy nie tylko sport.. 19.06.12, 12:40
            Niestety u pani redaktor to chyba jakiś głębszy problem, prawdopodobnie sięgający lat szkolnych...
          • naj23pg Re: Karta niszczy nie tylko sport.. 20.06.12, 12:21
            O taką Polskę walczyłeś - teraz pretensje.
        • dorotaw1000 Re: Karta niszczy nie tylko sport.. 19.06.12, 13:50
          ależ mają, w najlepszym przypadku 26 dni roboczych w roku i to u "normalnego" pracodawcy, który uczciwie ten urlop rozlicza, co wcale nie jest takie powszechne. Pani wybaczy,ale kiedy moje dziecko było jeszcze małe, ale już objęte tzw "obowiązkiem szkolnym" to mojego urlopu ledwie wystarczało na wszelkie szkolne święta, przerwy, ferie i inne wolne relaksy. Dodam, że nie liczę tutaj w ogóle Pani 2 miesięcy wakacji, które dziecko spędzało u jednej bądź drugiej babci, więc nie musiałam korzystać wtedy z urlopu (z którego i tak już nic nie zostawało).
          • ka-mi-la789 Re: Karta niszczy nie tylko sport.. 19.06.12, 16:40
            Nauczyciele mogą nie mieć wakacji, ferii i innego wolnego, tylko weźcie pod uwagę, dobre ludzie, że wasze dzieci też nie będą ich wtedy miały, bo żeby nauczyciel miał co robić, dzieci muszą być w szkole. Chyba, że właśnie o to chodzi - dzieci przeszkadzają, więc trzeba jak najdłużej przetrzymywać je poza domem, najlepiej pod darmową opieką (takie właśnie mam wrażenie po przeczytaniu postu powyżej). Tylko w takim razie po cholerę je rodzicie? Tylko nie mówcie, że po to, żeby pracowały na moją emeryturę, bo umrę ze śmiechu i będziecie mojej rodzinie rentę płacić.
        • wyszynekwanda Re: Karta niszczy nie tylko sport.. 19.06.12, 14:06
          TO już jest obłęd. Pani redaktor przypomina Macierewicza, któremu wszystko kojarzy się wiadomo z czym, jej natomiast wszystko z kartą nauczyciela. Nasi nie wyszli z grupy - winny MEN... Paranoja.
          Szczucia ciąg dalszy...
          Dzięki takim nagonką przestaje mi się chcieć kupować wyborczą. Dzięki, Pani Redaktor.
        • marek1846 Re: Karta niszczy nie tylko sport.. 19.06.12, 16:54
          Inni ludzie mają święta jak w kalendarzu. Nauczyciele jak w kalendarzu nauczycielskim, czyli święta Bożego Narodzenia połączone z Nowym Rokiem, plus coś gdy "długi łykend". Wielkanoc parę dni przed i parę po. Nie nauczyciele, widzą lenistwo kasty na co dzień.
      • antropoid Re: Karta niszczy nie tylko sport.. 19.06.12, 12:41
        marek1846 napisał:

        > Jeden "nauczyciel" przypada na ośmiu uczniów. Ględzenie o konieczności przygoto
        > wania się do lekcji dodawania 2 + 2, którą to lekcję odwala się od co najmniej
        > kilku lat, jest dramatycznym dowodem na brak argumentów uzasadniających lenistw
        > o.. Do czasu "pracy" nauczycieli dodać trzeba wszystkie ferie, wakacje, święta
        > itd. Roczny czas "pracy" śmieszny za to dużo nas kosztuje.
        > Zdrzają się też nauczyciele, którym zależy na uczniach, problem w tym, że tylko
        > zdarzają się.


        Nie pieprz bzdur, o których pojęcie czerpiesz z dyrdymałów p. Wielowieyskiej.
        • marek1846 Re: Karta niszczy nie tylko sport.. 19.06.12, 16:58
          Co to znaczy, że pojęcie o bzdurach czerpię z dyrdymałów Pani Wielowiejskiej?
          Biedne dziatki "uczone" przez takich "nauczycieli".
          • antropoid Re: Karta niszczy nie tylko sport.. 19.06.12, 18:07
            Najmocniej przepraszam, przez szybkie pisanie "zeżarło" dwa słowa.
            Miało być: nie pieprz bzdur O SPRAWACH, o których pojęcie czerpiesz z dyrdymałów p. Wielowieyskiej.
            A nauczycielem nie jestem i nie chciałbym być.
    • qniaczek Niech pani Q-wa poda przykład z imienia i nazwiska 19.06.12, 06:41
      te 4 czy 5 k brutto. nauczyciela dyplomowanego poza Warszawą. A nie pieprzy głupoty "bo MOIMI dziećmi nie zajmuje się publiczny nauczyciel ZA DARMO"
      • belferka33 obalam mity zarobkowe 19.06.12, 11:48
        Wszędzie są oszczędności, więc realna jest stawka podana jako minimalna.
        Minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego od 1 września 2011 r. dla nauczyciela z tytułem magistra z przygotowaniem pedagogicznym wynoszą brutto:
        - dla nauczyciela stażysty: 2 182 zł
        - dla nauczyciela kontraktowego: 2 246 zł
        - dla nauczyciela mianowanego: 2 550 zł
        - dla nauczyciela dyplomowanego: 2 995 zł.
        Pracuję 16 lat i do tych 2550zł brutto dostaję 15% wysługi lat oraz 50zł brutto motywacyjnego.
        Do stawek średnich dolicza się pensje urzędników MEN, pracowników kuratoriów oraz warszawiaków itp. co znacznie przekłamuje realia.
        Źródło:www.men.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2321%3Arozporzdzenie-ministra-edukacji-narodowej-w-sprawie-wysokoci-minimalnych-stawek-wynagrodzenia-zasadniczego-nauczycieli-opublikowane-&catid=67%3Aksztacenie-i-kadra-kadra-pedagogiczna-wynagrodzenia&Itemid=92
    • zylam1 Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dlacz... 19.06.12, 07:28
      Kłamliwe babsko. U niej w Warszawie..... Niech pokaże tego nauczyciela z 5k brutto :):) Wszystkie lokalne kliki będą ją nosić na ramionach jak każdy buraczany wójt będzie mówił nauczycielowi jak ma się zachowywać bo inaczej nie przedłuży mu umowy zlecenia na kolejny miesiąc. To będzie na pewno doskonały nauczyciel świetnie uczący. Jak robotnik przy taśmie. Pani dziennikareczka pośle swoje dzieci do innej warszawskiej szkoły ale co mają zrobić ludzie w gminach gdzie jest jedna szkoła? To rzeczywiście skandal, że samorządy muszą łożyć na edukację dzieci które mieszkają na ich terenie, przecież te wszystkie pieniądze można by dawać na budowę i remonty świątyń.
      • zdzisiek66 Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 11:54
        Ja mogę pokazać nauczyciela z 5 000 brutto. Na 1,4 etatu i z maksymalnym dodatkiem motywacyjnym, uczciwie zarobionym. Codziennie 7 - 8 godzin ciężkiej pracy w szkole i 2 w domu.
        • zylam1 Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 13:36
          To jest powód do chwały? Gdzie na świecie nauczyciele pracują 8h dziennie? Jak długo taki nauczyciel jest w stanie pracować. Przeciez normy na ilość godzin pracy z uczniami nie są wyssane z palca tylko wynikają z wytrzymałości psychicznej człowieka. Wielowieyska beszczelnie manipuluje za wierszówkę i nie pisze że trzeba półtora etatu i wszystkie dodatki.
    • hugu Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 07:40
      Pani Dominika ma rację i inteligentnie docieka przyczyn.
      Brakuje natomiast inteligencji komuś, kto pisze, że między 74 a 82, kiedy Polska miała lepsze wyniki w piłce nożnej, nie było orlików - i było dobrze!, więc, w domyśle, po co komu te orliki, po co Wf-iści bardziej zaangażowani w zajęcia?..
      Otóż różnica jest taka, że w tamtych czasach nie było upowszechnionych komputerów, internetu, gier wirtualnych, wielu kanałów w TV. Dzieci dużo biegały po boiskach z braku innej oferty spędzania czasu. Teraz przyciąga je siedzenie przed monitorem - i dlatego właśnie odpowiednio zaangażowany czasowo WF-ista bardzo by się przydał!
    • mignik Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dlacz... 19.06.12, 07:48
      Bolszewicki tekst, jeszcze tylko pod adresem nauczycieli brak jakiegoś wyrafinowanego epitetu: np. kułacy, badylarze, wstecznicy..., jeszcze wam nie zaglądają do gaci, garów. Nie dajcie się, nauczyciele, znaleźli sobie kolejnego kozła ofiarnego. Co za obrzydliwe łachudrostwo publicystyczne. I to u Michnika? Wstyd.
      • panuelo.beauty Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 12:06
        Do gaci i owszem zaglądają, moja przyjaciółka żyjąca w związku nieformalnym jest szykanowana z tego powodu w miejscu pracy, szkole filialnej w Małopolsce przez księdza proboszcza - katechetę i dyrektorkę. I sami nie wiedzą z wójtem swym jak tu manewrować, żeby tę szkołę zamknąć. Albo etat dyplomowanej nauczycielki z pasją, zrozumieniem i sympatią dla dzieci i szerokimi horyzontami oddać ukochanej księdza z licencjatem.
    • der-chef Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 08:21
      Nie czytałem tego artykułu, bo i po co. Wiem jedno. Winni nie są nauczyciele ale karta praw ucznia, karta praw dziecka, reformy w edukacji i zbędna biurokracja, szkolny psyholog a największą winę ponoszą rodzice. Lekcja WF, 90% uczniów ma zwolnienie z lekcji od lekarza, kilka panienek stwierdza że nie będzie ćwiczyć bo im się tipsy połamią, chętnych do zajęć 2 osoby. Nauczyciel bierze gazetę i róbta co chceta.
    • mona_3 Dominika Wielowieyska ma problem 19.06.12, 08:30
      z Kartą Nauczyciela - uważa ze KN winna jest wszystkiemu. Orliki nieczynne? Niech w takim razie nauczyciel wf poprowadzi na nich zajęcia, w ramach swoich godzin niepłatnych (czyli za darmo)! Proste?
      DW również wie najlepiej ile nauczyciele zarabiają - 4-5 tys.zł brutto za 18 godzin pracy w tygodniu! Czy ktoś może zakazać rozpowszechniania tych kłamstw?
      Zaciekłość DW w temacie KN zaczyna wskazywać na traumę albo problem psychiczny.
      • gostuniop Re: Dominika Wielowieyska ma problem 19.06.12, 09:11
        Szanowna Pani redaktor,
        Przeglądam sobie GW od czasu do czasu, różne rzeczy widuję; widzę, że linia Gazety nie popiera zasadniczo zawodu nauczycielskiego, ani tym bardziej KN, ale przypisanie winy nauczycielom i KN za kiepski stan polskiej piłki nożnej mnie zdumiewa. ZDUMIEWA. Brak mi słów.
        Czy do cholery aż tak bardzo zależy Wam wszystkim na totalnym zgnojeniu ludzi odpowiedzialnych za kształcenie naszych dzieci?
        Czy nie powinniście robić wszystkiego, aby zmienić środowisko edukacyjne NA LEPSZE? Od wylewania kubłów pomyj nikt jeszcze nigdy nie ozdrowiał.
        Nie pozdrawiam.
    • mgla_jedwabna Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 08:40
      Autorka listu dokonała niesłusznego skrótu myślowego. Brak klasówek i zeszytów do sprawdzenia na lekcjach w-fu nie oznacza bowiem, że praca nauczyciela tego przedmiotu kończy się wraz z dzwonkiem po ostatniej lekcji.

      Nauczyciel w-f, jak każdy inny, musi wypełniać tony pracy papierowej, np. pisać programy nauczania, rozmaite sprawozdania, uzasadnienia, plany rozwoju zawodowego itd. Jest to ogromna i niewdzięczna praca, zresztą nawet w przypadku przedmiotów typu "sprawdzić zeszyty, ułożyć klasówkę" jest jej więcej niż pracy papierkowej, ale mającej znaczenie dydaktyczne (np. sprawdzanie wypracowań). Musi także brać udział w radach pedagogicznych, opiekować się dziećmi w czasie imprez szkolnych, wycieczek, pełnić dyżury na przerwach. Często też ma obowiązki związane z wychowawstwem, przy których największa jest bodaj dysproporcja między rzeczywistym a odnotowanym czasem pracy. Poza tym, tak jak każdego innego nauczyciela, wuefistę/wuefistkę obowiązuje stałe dokształcanie się, chocby związane z ciągłymi zmianami wymagań wobec kadry nauczycielskiej, zmianami programu i innych wytycznych, itd.

      Nie zmienia to faktu, że wielu nauczycieli chętnie poprowadziłoby zajęcia dodatkowe w swojej szkole, w ramach etatu. Nie musiałyby być może nawet płatne lepiej niż obecnie, mówię tu o płacy zwiększonej analogicznie do liczby godzin lekcyjnych, przy takich samych stawkach za godzinę, nie o "dowaleniu" paru godzin za tę samą pensję całościowo. Obecnie wielu nauczycieli, zwłaszcza młodych, ma trudności z uzyskaniem całego etatu w jednej szkole, robią więc tu pół, tam ćwierć, a po południu prywatne fuchy. Myślę, ze większość z nich wolałaby mieć całe etaty, "dopełnione" zajęciami dodatkowymi, w jednym miejscu, z tymi samymi uczniami, których już znają.

      Pozostaje tylko mieć pretensje do tzw. władzy, że ładuje pieniądze w niepotrzebne, ale efektowne inwestycje (w większości gmin znajdą się lokalne odpowiedniki podgrzewanych chodników i Świątyń Opatrzności) zamiast przyzwoicie opłacić niepopularną grupę zawodową i zrobic coś dla dzieci, które nie głosują w wyborach.
      • abstracto Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 10:20
        > Poza tym, tak jak każdego innego nauczyci
        > ela, wuefistę/wuefistkę obowiązuje stałe dokształcanie się, chocby związane z c
        > iągłymi zmianami wymagań wobec kadry nauczycielskiej, zmianami programu i innyc
        > h wytycznych, itd.


        A tak konkretnie: to co to właściwie znaczy? Na ile pamiętam moje szkolne czasy, to kilka roczniików miało takie same podręczniki więc w czym niby przejawiała się ta konieczność "stałego doskonalenia". Zmieniała się data bitwy pod Grunwaldem, czy wynik dodawania 2+2?
        Dziś szkolę dorosłych dla biznesu. Nie będę tu pisał o tonach książek jakie corocznie przerabiam, napiszę natomiast o nich: o tych których szkolę. Otóż sprawa wygląda tak, że w każdej szanującej się firmie pracownicy szkolą się bezustannie. I bezustannie zmieniają swój warsztat pracy. I nie potrafię pozbyć się wrażenia, że to akurat nauczyciele pracują w mało zmniennym środowisku i całe to ich gadanie o ciągłym dokształcaniu to bujda na resorach.
        • jottsp Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 11:14
          dawniej nie bylo np. dyslektykow , uczniow z dyskalkulia a teraz sa masowo i nauczyciel musi znalezc rowiazanie problemu : jak nauczyc polskiego kogos kto nie pisze albo jak zrobic kurs mat. z uczniem ktory "nie rozumie cyfr" . Z innych dziedzin - zmienila sie systemtyka organizmow , doszly nowe dziedziny w biologii - np. biologia molekularna, genetyka molekularna, z j. polskiego - kilkanascie zmian w lekturach i ich interpretacji. Jasne, ze jesli ty rozmiesz np. nauczanie biologii jako opwiesci o tym ze glod wygania wilka z lasu - to tego typu nauczanie nie wymaga zadnej wiedzy, inwencji czy sledznia biezacych zmian. W przypadku komentowania mojego psotu prosze brac pod uwage ze nie jestem ani nie bylem nauczycielem , nie mam tez nauczycieli "w rodzinie" - po nprostu nie lubie jak ktos szerzy obskurantyzm i karmi mnie swoja filozofia zwlaszcza gdy jest ona tepa jak mloek, nie lubie tez zawlaszczania panstwa, srodkow publicznych - bo jest to rodzaj kradziezy. Proby napuszczania na nauczycieli przy pomocy wynikow w Euro pokazuja "gebe" naszego dziennikarstwa - w koncu autorka ma w pracy szefa, znajomych, kolegow i ci jakos akceptuja osobe o mentalnosci hieny
          • abstracto Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 12:24
            A jednak dalej będę nalegał na wyjaśnienie mi terminu „dokształcania”.
            Ja na przykład każdą wolną chwilę przeznaczam na książkę. Czytam wszystko co mi wpadnie w ręce: książki dotyczące mojego fachu, książki z zakresu nauk ścisłych, czytam dzieła filozofów, socjologów, a nawet książki z zakresu twórczej reklamy, czy programowania CSS. Na spacerach z psem z upodobaniem słucham audiobooków z beletrystyką.
            Wszystko co przeczytam prędzej czy później wykorzystuję w swojej pracy – ot; na tym polega moje dokształcanie. I tylko co z tego wynika? Że niby jestem w pracy bez przerwy? Nie; czytam bo lubię, nie wyobrażam sobie innego życia. Nie rozumiem jak ktoś, kto pracuje głową (np. nauczyciel) może robić z tego halo. Bo niby jak ma to wyglądać: nauczyciel kończy studia i robi wielką łaskę, że później czyta, uczy się i rozwija? Mój boże; to przecież postawienie sprawy na głowie.
            BTW: dziś wziąłem się za robotę mnie więcej o 6 rano - z przerwami pociągnę tak pewnie do 23.oo To tak odnośnie czasu pracy...
            • skallesny Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 12:41
              Człowieku czy człowieczko.
              Ty jesteś ewenemente. Wybrykiem natury lub(i) produktem korporacyjnego wyścigu szczurów. Oczywiście singiel(sex tylko zgodnie z planem dnia, no i dobrze żeby pomagał w karierze.) wyobraź sobie że są ludzie którzy mają rodzinę dzieci i pecha bo kiedyś wybrali zawód nauczyciela.
              • abstracto Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 12:52
                Nie jestem żadnym ewenementem. Tak to wygląda u wielu ludzi, którzy prowadzą własną firmę. Bierzesz kontrakt - masz czas do poniedziałku i nie ma zmiłuj. I też mamy dzieci, mamy rodziny - do tego szczęśliwe.
                A pech w wyborze zawodu? Bycie nauczycielem naprawdę nie jest w tym kraju obowiązkiem.
                • ranluv Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 21.06.12, 19:00
                  Jesteś PEWIEN że rodzina jest "szczęśliwa" ? Skoro spędzasz czas w pracy od 6 do 23 to kiedy widujesz swoje ratolośle i masz czas na rozmowę z nimi ale nie w typie "I jak tam?".

                  Tekst taki jak Twój dowodzi tylko spłycenia relacji w rodzinie i zrzucania wszelkich win za niepowodzenia na innych np. nauczycieli.

                  Ciekawe czy tak samo "śpiewałbyś" gdyby Twoje dzieci nie były takie "cudowne" jak opisujesz ale miałyby problemy z nauką ? Kto by im pomógł ? TY ? Nie bo przecież jesteś stale w pracy albo na spacerze z pieskiem. Więc kto ?
              • audrey_horne Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 16:13
                Ja też nie rozumiem ewenementu "dokształcania" u nauczycieli. W KAŻDYM zawodzie trzeba się dokształcać, poszerzać swoją wiedzę, zdobywać nowe umiejętności. I nikt mi tego nie wlicza do czasu pracy.
            • mona_3 Szkolenia to coś innego! 20.06.12, 18:33
              Jeżeli szkolisz dorosłych, to się ciesz i nie porównuj tego z uczeniem dzieci/młodzieży w szkole! Nie masz pojęcia o pracy nauczyciela, która ma się tak do szkolenia osoby dorosłej jak piernik do wiatraka!
              Zadziwia mnie wciąż ilość "ekspertów" od nauczania i ich totalna bezmyślność w omawianiu tematu, o którym nic nie wiedzą.. Nie wiem czy chodzi o zawiść czy o głupotę?
    • amelie2 Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dlacz... 19.06.12, 09:29
      Ile pływalni, lodowisk albo kortów można wybudować za jeden stadion piłkarski?
      Dlaczego wszyscy uwzieli się na igrzyska (głównie dla kiboli), a nie myślą o prawidłowym rozwoju młodzieży? W każdej austriackiej lub niemieckiej gminie jest po kilka obiektów sportowych, gdzie dzieci i młodzież mogą z przyjemnością i pożytkiem dla zdrowia spędzić czas.
      A u nas miliardy na obiekty, które za chwile będą stały puste i będą niszczeć, bo jak długo można z naszych podatków dokładać do beczki bez dna - jak w Kielcach do klubu KOrona?
      W Kielcach zlikwidowano kilkanaści kortów pod parking dla VIPów na stadionie i nic się nie dzieje. A prywatne korty z powodu stawek dostępne są tylko dla najbogatszych.
      Pływalnia w Strawczynie, ma niewygórowane ceny i zawsze jest pełna. Z pewnością zarabia na siebie, a ludzie mają relaks i poprawę zdrowia.
      A co maja ludzie ze stadionu na Ściegiennego?
    • kotek.filemon Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 09:36
      Pani red. - na prowincji młodzież nie zostaje pograć w piłkę na orliku, bo im ostatni pekaes odjeżdża i musieliby z buta po wiejskiej drodze 10 km do domu zasuwać.
      Poza tym zrzucanie winy na nauczycieli za fatalną politykę działaczy sportowych jest kompletnie niepoważne.
    • goral27 A Kaczyński?! Kaczyński też niszczy! 19.06.12, 09:43
      Co za niedopatrzenie, pani Dominiko, pominąć tego cynicznego jątrzącego człowieka. Oj nie będzie bonusiku w tym miesiącu! W tym miesiącu bonusik dla redaktora Czuchnowskiego za wzorowy tekst o Petelickim! Aj waj!
    • masofrev Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dlacz... 19.06.12, 09:57
      No i proszę, pani Wielowieyskiej udało się nawet o klęskę na Euro obwinić nauczycieli! Czekamy na artykuł, z którego dowiemy się, że nauczyciele odpowiadają za kryzys ekonomiczny oraz efekt cieplarniany. I plamy na Słońcu.
    • awm10 Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dlacz... 19.06.12, 10:13
      Pani Dominika ma dużo racji, sport w szkole jest na końcu i nic tu się przez 10-ki lat nie zmieniło. I nie chodzi tu o nauczycieli, lecz program.
      Tak było 50 lat temu (gdy ja zaczynałem szkoły) i tak jest dziś.
      Potrzeba rewolucji, np. zamiast lekcji religii - WF (i to codziennie).
      I to WF nie na stopnie, ale jako fajna zabawa.
      A mamy już niezłą infrastrukturę - warto ją wykorzysytać.
      A co się Jaś za młodu nauczy,........
      • kotek.filemon Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 10:32
        awm10 napisał:

        > Pani Dominika ma dużo racji, sport w szkole jest na końcu i nic tu się przez 10
        > -ki lat nie zmieniło. I nie chodzi tu o nauczycieli, lecz program.
        > Tak było 50 lat temu (gdy ja zaczynałem szkoły) i tak jest dziś.

        Dziś jest gorzej, bo młodzież coraz bardziej chorowita, chlip, chlip... Nauczyciele WF otwarcie mówią, że długoterminowe zwolnienia z WF to obecnie plaga, zwłaszcza w dużych miastach. Były nieśmiałe próby weryfikacji tego stanu rzeczy (coś w rodzaju instytucji lekarzy-orzeczników dla ZUS), ale to przecież zamach na prawdomówność rodziców i ich ukochanych dzieciaczków.
    • laptokowiec Nareszcie w kwestii nazaczyna Pani pisać rozsądnie 19.06.12, 10:17
      Kartę trzeba zmienic. To nie ulega wątpliwości. Nie moze być tak, że to samo wynagrodzenie za 20-godzinne pensum dostaje polonista, który spędza masę czasu na sprawdzaniu wyprawcowań, dyktand i sprawdzianów i przywołany nauczyciel WFu.
      Musi również zostać okreslony zakres obowiazków nauczycieli.
      Nie moze być tak, że nauczyciele zajmują się 'pierdołami', bo personelowi administracyjno-księgowemu nie chce się ruszyć d... Dlaczego nauczyciel ma tracić czas na dzwonienie do rodziców, żeby umówić się z nimi na spotkanie w szkole, albo wezwać na "poważną rozmowę" ? Niech obsługa biurowa szkoły się tym zajmuje. Nauczyciele mają uczyć, a nie organizować wycieczki, zbierać pieniądze, czy wypełniać jakieś bzdurne świstki.
      Powinny tez zostać uregulowane godziny pracy nauczycieli.
      Tam, gdzie nie ma okreslonych godzin pracy, funkcjonuje "dodatek za gotowość".
      A nauczyciele pracja własnie w takim systemie. Zaczyna np o 8, potem okienka, znowu zajęcia i o 17.30-18 zebranie z rodzicami, które trwa do 18.30-19.30.
    • redix68 Dośka wróciła z urlopu, 19.06.12, 10:49
      wczoraj miała zastępstwo. To światowa kobieta, zna się na wszystkim, także na piłce. Niezła okazja, aby do wojny z nauczycielami podpiąć wzięty ostatnio temat.
      1. "Dlaczego szkoła nie organizuje dodatkowych zajęć sportowych?". Organizuje, łatwo sprawdzić. Faktem jest, że często te boiska są puste, bo zamknięte. Ale nie jest to jakaś reguła
      2. Co do godzin pracy nauczycieli WF to może być racja. Jednak Dośka chce wydłużyć godziny wszystkim nauczycielom. Pojęcia nie ma jak wygląda ta praca. To taj jakby jej płacili na godziny za tekst, który nabazgrała
      3. "pani lub pan od WF-u opuszcza szkołę tak szybko, jak się da, i dorabia, ucząc pływania lub tenisa. A gminy nie stać na to, by zapłacić mu za dodatkowe zajęcia w szkole". To ich wina?
      Może mają dzieci, do których muszą wrócić, dlaczego zakłada się, że czas poza szkoła to dorabianie? Jeśli by zarabiali dobrze, to wzięliby sobie opiekę do tych dzieci a tak muszą zasuwać do domu.

      4. "za pracę trwającą teoretycznie 40 godzin tygodniowo". A Pani praca ile trwa praktycznie tygodniowo?

      5. "nauczyciel dyplomowany ok. 4-5 tys. brutto". Zmalało im od wczoraj, bo w innym felietonie było, że 5 tys ...A niech paniusia spróbuje pożyć za takie pieniądze przy 2-3 dzieciaków na utrzymaniu.

      6. "Boję się kolejnego oskarżenia Jacka Żakowskiego - że szczuję na nauczycieli WF-u"
      Bo szczujesz zakompleksiona kobieto! Od miesięcy podajesz nieprawdziwe fakty, aż wreszcie się ktoś odezwał

      7. "Korzystają z tego, co oferuje im nazbyt hojne państwo. Niestety, kosztem dzieci z biedniejszych rodzin" Nie bardzo rozumiem, gdzie tu jest hojność, państwo płaci wg zawartych porozumień i tracą biedne dzieci!! Typowy bełkot spryciarzy ubierających sie w socjalne szaty.

      8. Ja apeluję do Żakowskiego i Huellego aby nie zniżali się do polemiki z taką zakłamaną babą. Wystarczy posłuchać brzmienia jej głosu w radio, aby się przekonać co to za cyniczny typ
      • zbig1113 Re: Dośka wróciła z urlopu, 19.06.12, 11:31
        Oprócz 1, dalej co punkt, to bzdura. Uzasadnienie będzie takie samo jak uzasadnienie zarzutów adresowanych do pani Wielwieyskiej..
        A już skrajnie absurdalne są punkty od 3 do 5
        3. "pani lub pan od WF-u opuszcza szkołę tak szybko, jak się da, i dorabia, ucz
        > ąc pływania lub tenisa. A gminy nie stać na to, by zapłacić mu za dodatkowe zajęcia w szkole".
        To ich wina? Może mają dzieci, do których muszą wrócić, dlaczego zakłada się, że czas poza s
        > zkoła to dorabianie? Jeśli by zarabiali dobrze, to wzięliby sobie opiekę do tych dzieci a tak muszą zasuwać do domu.
        ---
        • redix68 drogi chłopie, 19.06.12, 14:17
          nie wiem czemuś akurat się do mnie przyczepił, bo jak czytam teraz wpisy innych, to jest tam to samo co u mnie.
          "Oprócz 1, dalej co punkt, to bzdura." A punkt 2? Bo nie widzę krytyki?

          1. Nauczyciel, który normalnie kończy lekcje nie zrywa się wcześniej z pracy. Tyle że DW chce aby dłużej siedzieli za darmo. Sądzisz, że kończą przed dzwonkiem?
          2. "Zapewne jest to 40 godzin - zawsze możesz zapytać pracodawcę."
          Tylko którego, bo ona ma kilku...Co jest absurdalnego w moim pytaniu?
          3. "Czyli pensja powinna być uzależniona od liczby dzieci na utrzymaniu.."
          Widzę, że są kłopoty ze zrozumieniem. Po pierwsze czy ja coś takiego napisałem? Przecież to DW cały czas sugeruje nauczycielom te kokosy, ja tylko piszę, że w GW podają coraz to inne wartości średnich pensji. I to nauczycieli dyplomowanych!!! A ich jest mniejszość. Jak się ma dwie pensyjki nauczycielskie po 2 tys na rękę to to są gów..ne pieniądze. Przecież to bodaj robotnik wyciąga. Można jakoś żyć, jeżeli się nie ma dzieci. Ale przy dzieciach? To są kokosy?
          Jeśli się samemu zarabia (jak DW) ponad 10 tys miesięcznie za parę dni tygodniowo i ma się za grosz przyzwoitości, to przynajmniej nie pisze się, że ktoś wyciąga kokosy mając 2.5 kz na rękę.

          • audrey_horne Re: drogi chłopie, 19.06.12, 16:19
            Nauczyciel, który normalnie kończy lekcje nie zrywa się wcześniej z pracy. T
            > yle że DW chce aby dłużej siedzieli za darmo.

            Dlaczego za darmo? Są zatrudnieni na pełen etat - niech pracują na pełen etat, czyli 40 godzin tygodniowo. W czym problem?
            • redix68 no to pracują 19.06.12, 17:56
              ale w domu. Bo nie wiem czy wiesz, w przeciwieństwie do kolegów zagranicą nie mają swoich gabinetów. Jak chcesz wpaść i pogadać z panią o postępach dzieciaka, to zrobicie to pewnie na korytarzu albo szatni. Pojęcia nie masz o realiach. Ja na swoim stanowisku mogę harować i 70 h, bo mam zapewniony warsztat pracy. Idź ty popracuj w tym syfie, jakim jest polska szkoła a potem mędrkuj
    • jottsp Nauczyciele - zlitujcie sie, uratujcie poska pilke 19.06.12, 10:54
      - zrezygnujcie z tej swojej karty bo to przez was nie wchodzimy do Euro od lat. Jesli macie serca to ta prosba matki dwoch polskich chlopcow nie moze pozostac bez odpowiedzi. <- Oczywiscie ;)

      A na serio - czy w redakcji GW nie maja lekarza od glowy?
    • ale.sobie.konto.wymyslilem Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 11:07
      A PSL i ich elektorat śmieją się z frajerów-jajogłowych. Oni od ponad 20 lat konsekwentnie robią dobrze swoim wyborcom i mają całą resztę w d...e. I nadal współrządzą, a inteligenciki się gryzom między sobom. Patrz Jasiu i ucz się życia.
    • shadowthrone Ciąg dalszy nagonki na nauczycieli... 19.06.12, 11:13
      Efekt cieplarniany i dług publiczny to też zapewne efekt karty nauczyciela? Nie zdawałem sobie sprawy, że u niektórych ludzi zanik korowy mózgu może robić tak gwałtowne postępy.
      • czyzyk331 Dlaczego nikt nie pyta 19.06.12, 12:00
        Co się dzieje z ekipami juniorów, którzy zdobywali medale? Gdzie są ci chłopcy?
        Czy tych chłopaków prezes Lato wysłał na emigrację?
        1999 – srebrny medal mistrzostw Europy juniorów młodszych (trener Michał Globisz)
        2001 – złoty medal mistrzostw Europy juniorów (trener Michał Globisz)
        pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Zwi%C4%85zek_Pi%C5%82ki_No%C5%BCnej
        Nagonka dziennikarzy z Grupy Trzymającej Media na prezesa Lato przypomina lincz medialny!
    • biheppy wreszcie znamy przyczynę porażki Polaków w EURO! 19.06.12, 11:31
      no taka głupote moze wymyslic tylko GW! Owszem, szczuje pani bez przerwy i co ciekawe osiąga pani sukces! Moze wreszcie i nasz"wspaniały" premier przeczyta i cos z tym zrobi!
      • czyzyk331 Re: wreszcie znamy przyczynę porażki Polaków w EU 19.06.12, 11:56
        Mag Donald nie przeczyta, tylko będzie nasyłał swoich ministrów na prezesa Lato.
        To rządowy mobbing na niezależny organ jakim jest PZPN.
    • zdzisiek66 Euro przegrane przez nauczycieli 19.06.12, 11:57
      Dzięki pani redaktor nareszcie jasne: to nie przez trenera, piłkarzy czy PZPN. To przez nauczycieli narodowa kadra przegrała Euro.
      Niedługo w ramach nagonki na kartę dowiemy się, że to nauczyciele są winni opóźnieniom w budowie autostrad i kryzysowi w Grecji :)
      • czyzyk331 Re: Euro przegrane przez nauczycieli 19.06.12, 12:01
        To nie tylko nauczyciele, ale także Lato.
        Przecież mógł zagrać i zdobywać gole.
        Błaszczykowski mógłby w tym czasie podziwiać swoją żonę w loży na stadionie narodowym!
      • ale.sobie.konto.wymyslilem Re: Euro przegrane przez nauczycieli 19.06.12, 12:08
        > Niedługo w ramach nagonki na kartę dowiemy się, że to nauczyciele są winni opóź
        > nieniom w budowie autostrad

        Żebyś się nie zdziwił - wczoraj juz czytałem pod jednym z antybelfrowskich artykułów (nie mogę teraz znaleźć, tyle ich jest...) wyliczenia ile to km autostrad kosztują nas przywileje nauczycieli.
        • czyzyk331 Smuda terenerem dzieci redaktorów GTM 19.06.12, 12:27
          Koncern medialny AGORY winien zatrudnić pana Smudę i powierzyć mu trenowanie młodego narybku. Synowie red. Wielowiejskiej będą mieć prawdziwego trenera za prawdziwe złotówki.
          Redaktorzy Grupy Trzymającej Media myślą. Tego nie można im odmówić. Widzą, ze nie będą mieć sił do ciężkiej pracy w wieku 67 lat, i dlatego chcą na żerować na piłkarskiej kasie swoich zdolnych dzieci. Przykład Szczęsnego jest zaraźliwy.
          Oczami wyobraźni widzę syna Wielowiejskiej w Realu i w Arsenalu.
    • panuelo.beauty Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dlacz... 19.06.12, 12:24
      i sypnęło tymi matkami, a to o piłce, a to wczoraj o śledzionie pana Huelle....pani Wielowiejsko, przestane naprawdę pismo Państwa czytać, brakuje mi do tego jeszcze tylko głosu oburzonego obywatela płci męskiej
      • czyzyk331 Re: Karta niszczy sport. Matka o piłce, czyli dla 19.06.12, 12:30
        Zabrakło przykładu Szczęsnego. Taki syn to prawdziwy skarb euro na stare lata.
        Do GW przyjdzie nowy narybek i red. Wielowiejska może znaleźć się na ulicy. Dlatego pragnie z syna zrobić piłkarza i korzystać z jego kasy!
    • belferxxx Za światowy kryzys też Karta Nauczyciela odpowiada 19.06.12, 12:33
      Oraz za głód w Sudanie i trzęsienie ziemi we Włoszech...;-)
    • antropoid No to już wiadomo... 19.06.12, 12:36
      kto niszczy polski sport - nauczyciele. Hura!!! Po tym elektryzującym odkryciu p. Wielowieyskiej, pozostaje już tylko dołożyć nauczycielom godzin, obowiązków (i oczywiście okroić pensje...), a polski sport (zwłaszcza futbol) ruszy z kopyta na wyżyny, zaś Wielowieyska wreszcie będzie mogła spać spokojnie.

      Brawo p. redaktor. W wypisywaniu kretynizmów na powyższy temat już osiągnęła pani Himalaje i wciąż podnosi sobie poprzeczkę... :)
    • danuta49 Powtórka pomysłow tow.Stalina w stosunku do wsi;-) 19.06.12, 12:39
      Robotnik nie może głodować, a chłop ma żywność. To trzeba chłopu żywność zabrać a potem zmusić żeby ją za darmo lub półdarmo produkowali. No i wtedy wszystko rozkwitnie...;-) Stąd kołchozy i scentralizowane decyzje o siewie, zbiorach, omłotach itd.Po jakichś 80 latach tego systemu oni mają tak zniszczone rolnictwo, że ...;-)
      • sceptyk35 Dobrze... dobrze 19.06.12, 13:17
        Z dyskusji jasno wynika, że pani W. jest głupia, a karta jest ok. Także to, że nauczyciele (WF) nie są odpowiedzialni za wyniki reprezentacji w EURO. Z tym ostatnim pełna moja zgoda. Bo nie nauczyciele układają programy.
        Ale proszę o wskazanie przyczyn z powodu których stan wiedzy obecnych maturzystów jest (przeciętnie) tak skandalicznie niski. Czemu nauczyciele akademiccy (ci którym się chce) narzekają na to, że muszą często powtarzać program, który teoretycznie powinien być przerobiony w szkole średniej?
        • bodajbyscudzedzieci Re: Dobrze... dobrze 19.06.12, 13:38
          Szanowny Panie!
          Jedną z odpowiedzi znajdzie Pan w Ustawie o systemie oświaty. Art. 20.1.2. stanowi, że "przez niespełnienie obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki należy rozumieć NIEUSPRAWIEDLIWIONĄ nieobecność w okresie jednego miesiąca na co najmniej 50% OBOWIĄZKOWYCH zajęć". Czyli: uczeń może przyjść na co drugą lekcję, pozostałe spędzać na wagarach, a obwiązek szkolny uważa się za spełniony. To tak, jakby mógł Pan przychodzić BEZ USPRAWIEDLIWIENIA do pracy co drugi dzień, a pracodawca musiałby uznać, że wypełnia Pan swoje obowiązki. Ale nauczyciel ma obowiązek tego nieobecnego BEZ USPRAWIEDLIWIENIA ucznia NAUCZYĆ. No to powodzenia.
          sceptyk35 napisał:

          > Z dyskusji jasno wynika, że pani W. jest głupia, a karta jest ok. Także to, że
          > nauczyciele (WF) nie są odpowiedzialni za wyniki reprezentacji w EURO. Z tym os
          > tatnim pełna moja zgoda. Bo nie nauczyciele układają programy.
          > Ale proszę o wskazanie przyczyn z powodu których stan wiedzy obecnych maturzyst
          > ów jest (przeciętnie) tak skandalicznie niski. Czemu nauczyciele akademiccy (ci
          > którym się chce) narzekają na to, że muszą często powtarzać program, który teo
          > retycznie powinien być przerobiony w szkole średniej?
          • sceptyk35 Re: Dobrze... dobrze 20.06.12, 10:35
            bodajbyscudzedzieci napisał(a): ...
            Dziękuję za odpowiedź. Dokładniej: "jedną z odpowiedzi". Z niej jasno wynika, że poziom wykształcenia młodzieży niewiele ma wspólnego z KN, natomiast "zło" znajduje się m.in. w przywołanej Ustawie o systemie oświaty.
            Nie jestem pedagogiem, więc nie chcę zabierać głosu w sprawach o których mam nikłe pojęcie. Ale widzę rezultaty i one mnie niepokoją.
            Dziwi mnie, że sporo jest dyskusji o KN i mam wrażenie, że jest to pewnego rodzaju temat zastępczy. Kłócimy się, czy owe przywileje są za duże, czy nie, czy uzasadnione, czy nie, a prawie w ogóle nie ma dyskusji jak poprawić owo "młodzieży wychowanie".
            • bodajbyscudzedzieci Re: Dobrze... dobrze 20.06.12, 13:05
              Zgadzam się z Pana zdaniem, że wywołuje się temat zastępczy - łatwiej znaleźć kozła ofiarnego niż rozwiazać rzeczywiste problemy oświaty. Łączę wyrazy szacunku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka