Dodaj do ulubionych

Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Autop...

21.06.12, 20:47
Nie dalej jak przed wczoraj był w jakiejś tv śniadaniowej reportaż z M.W. pokazujący jego przygotowania do Dakaru w sekcji ciężarówek. W takim stanie na rajd? Nie widziałam dokumentacji medycznej, ale śmierdzi to wypychem i zwróceniem na siebie uwagi.
Obserwuj wątek
    • kretu23 A ja nie mam 21.06.12, 20:59
      I co?
      • gooska Re: A ja nie mam 22.06.12, 08:00
        Nie martw się - jutro będzie miał.
    • extrafresh $$$ 21.06.12, 22:25
      Daj konto to wyjślę dolary na pokera!
    • zbikowel Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Autop... 21.06.12, 22:40
      Nie ktorzy to mają wszystko.
    • judas1 Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Autop... 21.06.12, 23:05
      autopromocja tumana?
    • trajkotek co o tym sądzisz? 21.06.12, 23:31
      "Celebryci mówią o raku. Lans czy terapia? Co ty sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl"

      ... nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni ...
      co trzeci czytelnik tego artykułu umrze na raka ... rak nie boli - na początku ...
      • kraker.ltd Re: co o tym sądzisz? 21.06.12, 23:51
        ....dokładnie masz rację, Pan M.W. jeżeli miałby cokołwiek wspólnego z nowotworem , przez najbliższy rok , odszedł by od życia publicznego, to nie grypka, a choroba naprawdę kosząca ludzi..
        więc nic nie mówie tylko patrzę
      • m1r4640 Re: co o tym sądzisz? 22.06.12, 16:25
        I co z tego i tak trzeba kiedys bedzie umrzec. Do smierci trzeba sie przygotowac bo jest nieuchronna. A tak miedzy nami to nie strasz nie srtrasz bo sie zesrasz.
        • wwwagent Re: co o tym sądzisz? 22.06.12, 17:45
          Mówiąc "kiedyś trzeba umrzeć" wydajesz się nie dbać o to jak przeżyjesz czas między TERAZ a momentem, w którym umrzesz… :->
          No cóż – tylko gratulować frywolności i lekkości ducha w tym temacie! :-)
          • m1r4640 Re: co o tym sądzisz? 22.06.12, 18:28
            jestem swiadomy swojego istnienia i przemijania tego sie nie zatrzyma. Wazne jest to jak zyjesz i co pozostawisz dla przyszlych pokolen. Czym szybciej pogodzisz sie ze swoim przemijaniem tym lepiej i swiadomiej mozesz zyc !
            • wwwagent Re: co o tym sądzisz? 22.06.12, 18:38
              AMEN! :-)
          • nerwus0 Re: co o tym sądzisz? 22.06.12, 21:21
            Pier...isz.
            Postarzałeś się? Nie, ocipiałeś.
            • m1r4640 Re: co o tym sądzisz? 23.06.12, 20:44
              sadzisz ,ze jestes pepkiem swiata a to gowno prawda!
              • nerwus0 Re: co o tym sądzisz? 23.06.12, 22:25
                A ty bałwanie poczytaj jego wpisy. Masz zamiar płacić ze jego
                zupkę bez gwarancji, że pomoże. Płać, twoje dolce.
                Nie rozumiesz, że gdyby to było super-lekarstwo toby
                gość miał Nobla jak w banku?
                Jacy idioci chodzą po świecie?
    • cleryka Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Autop... 21.06.12, 23:52
      Trzeba pamietać o tym,że ogłaszając publicznie chorobę,mozna liczyc tylko na pozytywne fluidy od osób Tobie życzliwych.jeśli większość znajdzie się nieżyczliwych,przyniesie więcej szkody w twoim zdrowiu. Pamietaj,to jest ryzykowna rzecz!
    • naprawdetrzezwy No i uj. 22.06.12, 00:35
      "Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka."

      Wiele osób ma raka.
      Tyle, że umierają z godnością...
      ;>>>
    • adammichnikoff Celebryta nie choruje za darmo 22.06.12, 06:14
      Można mówić i można zachować to dla siebie, bliskich i przyjaciół. Jeśli się mówi to podlega się ocenie intencji. Obawiam się, że w przypadku celebrytów jest to lans i żebranie o miłość widzów opartą na współczuciu (przykłady: Durczok i ten poparzony z Wiadomości, jak mu tam?). Innym powodem jest budowanie sobie pomnika, a więc też lans, ale bardziej wyrafinowany i zakłamany. To jest, mam wrażenie, przypadek aktora Sztura. Ta opowieść o jego mocy uzdrawiającej małe dziewczynki to kicz nad kicze. Na ołtarze go. Nowy Jezus Chrystus się objawił.
      Walka z rakiem celebryty i samotne chorowania na raka i walka z NFZ-etem, szpitalami, lekarzami zwykłego Kowalskiego to dwie różne historie i dwa odmienne światy. P. Sztur chwalił się, że miał specjalne warunki w szpitalu (mógł chodzić w ubraniu, nie w piżamie, miał oddzielny pojedynczy pokój); zapewne nie brakowało dla niego żadnych leków i nie musiał czekać w żadnych kolejkach do zabiegów czy konsultacji u specjalistów. Uderzyło mnie, gdy napisał, że nie zaprzyjaźniał się ani nie rozmawiał z innymi chorymi, towarzyszami niedoli. Cóż oni nie byli jego towarzyszami, ich niedole nie były jego niedolami. On jest chorym uprzywilejowanym. Po tym wyznaniu facet do końca mi obrzydł. A teraz jeszcze sprzedał pokolorowane opowiastki, bo może, nawet jeśli nie ma nic do powiedzenia.
      • prababka44 Re: Celebryta nie choruje za darmo 23.06.12, 00:39
        Smutny, bo trafny jest twój komentarz michnikoff....
    • costa3500 Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Autop... 22.06.12, 07:42


      Zapiewajło znowu przegrał w karcięta,szlagiery nie idą trza wzbudzić litość i zebrać trochę kasy na ratowanie finansów tego pseudo artysty,a raczej oszołoma.
    • gooska Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Autop... 22.06.12, 08:06
      Jestem ciekawa ilu z Was tutaj piszących ma/miało raka ??
      Jak możecie oceniać skoro nie macie pojęcia co czuje ten człowiek.
      Nie lubię Michała W. ale łączę się z nim w bólu bo wiem jak to jest usłyszeć taką diagnozę.
      Na swoim FB może pisać co mu się podoba...tylko problem w tym,że nawet jeśli napisze,że jest ładna pogoda to też zostanie skrytykowany.

      Ja mam raka, Ty masz raka, on ma raka....za rok i TY go będziesz miał...za 10 lat połowa z nas umrze z tego powodu.
      Jeśli wydaje Ci się,że jesteś nietykalny - jesteś w błędzie.
      Zrób sobie wycieczkę na jakikolwiek oddział onkologiczny - mina Ci zrzednie i na przyszłość ugryziesz się w język zanim rzucisz jadem.
    • nerwus0 Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Autop... 22.06.12, 08:07
      Na czerwony wiecheć na głowie już się nikt
      nie nabiera to trzeba wymyślić jakiś numer.
      A swoją ścieżką, ile miał "gwiazdkor" wlane
      kiedy pisał na Fejsie?
    • alinaw1 Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Autop... 22.06.12, 09:20
      Zawsze, jeśli ktoś ma poważną, ciężką chorobę - współczuję, życzę zdrowia, bez względu na moją sympatie czy antypatię do tej osoby. Tylko w tym przypadku widzę pewną niekonsekwencję. Naprawdę nie znam osoby publicznej w kręgach artystyczno- dziennikarskich, która chorując na raka, nie mówiłaby o tym głośno (ba! czasem nawet bardzo głośno...). Pokazują się od razu wywiady, osoby te prowadzą blogi, strony internetowe, piszą książki (o większym nakładzie niż pozycje z ich działki artystycznej. I nigdy przy tej okazji nie widziałam w komentarzach redakcyjnych słowa "autopromocja". Pan Wiśniewski wpisuje się w ten trend, ale jego można od razu oskarżać, innych nie przystoi?
    • gooska Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Autop... 22.06.12, 09:36
      Dodam jeszcze tylko..
      Bardzo dobrze,że osoby publiczne mówią o swoich chorobach.
      Ludzie nie wiedzą jak się zachować w obliczu osób chorych...
      Sam Stuhr powiedział,że znajomi się go bali i dzwonili do żony.
      Jak ja zachorowałam to większość znajomych się odsunęła, przestała dzwonić, przestała odwiedzać.
      Momentami czułam się jak zakaźnie chora.
      A ja miałam tylko raka.
      Niech mowią, niech piszą - może to coś zmieni.
      Ludzie chorzy potrzebują nieco współczucia nawet jeśli udają silnych.
      Ja nie widzę autopromocji w słowach Michała. Ja widzę potrzebę współczucia i ciepłych słów otuchy.
      Ja? Gdybym mogła też krzyczałabym na bilbordach i w gazetach o chorobie. Ale kto mnie posłucha?
      Mają moc niech mówią o tym głośno, skoro w szkołach nie ma pogadanek na ten temat a większość rodaków odcina się od chorych.
      Raka można wyleczyć - ja jestem przykładem
      Rak zabija - moja mama jest przykładem
      Rosyjska ruletka..
      Nikomu nie życzę a wszystkim współczuję.
      • nerwus0 Re: Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Aut 22.06.12, 09:47
        Widzisz, Tobie akurat wierzę. Co do M.W. mam
        ogromne wątpliwości. Ten pan już niejedno
        zmalował.
        Tobie życzę dalej zdrowia i pzdr.
      • nerwus0 Re: Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Aut 22.06.12, 09:58
        Co do J.Stuhra, dowiedziałem się o jego chorobie dopiero,
        kiedy on sam zaczął mówić po wygranej a nie przed walką.
        Szukanie na siłę współczucia przynosi mierne efekty.
    • wwwagent leczenie raka 22.06.12, 10:59
      Panie Michale,
      nie jestem jakimś wielkim Pana fanem, lecz życzę Panu zdrowia, a nawet podpowiem Panu coś:
      jeśli chce Pan leczyć swego raka onkologią, chirurgią bądź chemioterapią, wcześniej czy później (a raczej wcześniej) wyląduje Pan na cmentarzu. Szkoda by było.
      Wiemy, że kogo jak kogo, ale Pana chyba stać:
      www.burzynskiclinic.com
      Dr Stanisław Burzyński, polski geniusz z Texasu "wymyślił" lekarstwo na raka, nawet gleiki mózgu; ma rewelacyjne wyniki - na tyle rewelacyjne, że amerykańskie FDA (wydawca atestów na leki) ciągał go po sądach za "bezprawne leczenie". Miał cztery procesy - wszystkie wygrał.
      Podpowiadam też tańsze metody: tzw. witamina B-17, czyli amigdalina, dostępna w pestkach brzoskwiń, moreli (tzw. gorzki migdał).
      Słowem: zupełnie inne leczenie. :-)
      Proszę więc, zamiast rozpaczać nad sobą na Fejsie, szczerze napisać: jak się Pan dotąd odżywiał? Żarełko było tak fast-food jak życie fast, które Pan do niedawna prowadził?
      Prosimy o szczerość, a może nawet tym sposobem - jakże nietypowym dla siebie - mógłby Pan otworzyć oczy milionom swoich fanów, a może i innym.
      Pozdrawiam
      Jacek Wąsowicz
      Londyn
      • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 11:26
        Dodaj jeszcze "zdrową" wodę oczyszczoną przez
        kanał telewizyjny i "adin, dwa, tri, czietyrje...."
        a rak się wystraszy i spier.....
        Naiwny, naiwny.
        Aha a preprat Tołpy, nie wolno zapomnieć.
        • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 14:53
          @Nerwus00
          Jakoś nie widzę byś (póki co) rozumował logicznie – tu naiwność nie ma nic do czynienia, tu się liczą fakty. Idź, sprawdź, obejrzyj dokument Burzynskifilm.com, a potem przychodź marudzić.
          Możesz się nabijać, ale rak to choroba metaboliczna (jak pewnie wiesz, skoro się wypowiadasz), a póki co, wszystkie choroby metaboliczne są zależne od tego co jemy. Na szczęście, wszystkie z dotychczas znanych nam chorób metabolicznych można LECZYĆ …jedzeniem.
          No, chyba że jest już za późno, lecz za późno jest przeważnie wtedy, gdy pacjent idzie na "oficjalne" leczenie: chemia, radiacja, chirurgia. Tak go "podleczą" (czytaj: osłabią), a potem pozostaje wyrok śmierci.
          Czy wiesz ile raka zawiera się w guzach, które chirurg wycina? 20-30% - reszta to zdrowa tkanka.
          Wiesz co robi Ci z mózgiem radiacja czaszki?
          Czy wiesz ile % kuracji metodami oficjalnymi się udaje, czyli pacjent przeżywa 5 lat?
          Odpowiadam: 3% (to dane oficjalne).
          Jeśli chcesz liczyć na te 3%, to gratulacje - musisz mieć silną wiarę, że 3 znaczy więcej niż 97... ;-)
          Pa.
      • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 11:29
        Dr. Burzyński wymyślił i wygrał cztery procesy?
        Wygrać mógł, sędziowie nie lekarze.
        A pacjenci przeżyli?
        • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 14:59
          Owszem, pacjenci Burzyńskiego przeżywają, zobacz raporty FDA II stopnia.
          A oni przeżywają i przeżyją nawet takich jak Ciebie, jeśli nie będziemy nic z tym robili tylko się z nich natrząsali i nadal trzymali się diety-cud: schabowy, pierogi, chleb z waty (sorry - z białej mąki) i polepszaczach, zupa na mięsie z ziemniakami, wędlinki z chemią, wszystko przetworzone, wszystko przesmażone...
          Oto do czego prowadzi polska dieta i "zdrowe" polskie żywienie...
          Ale nie my jedyni – rak to choroba wszystkich krajów rozwiniętych. Dlaczego raka nie ma w plemionach "zacofanych", które jedzą zdrowo, nie smażą, nie faszerują się gó***m z półek supermarketów? Dla-cze-go?
          • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 18:16
            Robisz reklame Burzynskiemu czy jak ?
            To poczytaj co ja znalazlam.....

            nauka.newsweek.pl/burzynski---doktor-biznes,87775,1,1.html
            • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 18:25
              Fajny link, naprawdę! ;-)
              A czy widziałaś kto tam się wypowiada?
              – prof. Danuta Perek, onkolog z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
              – inni onkologowie...
              Czy Ty naprawdę wierzysz, że onkolog, uczony za kasę koncernów farmaceutycznych, wypowie się wbrew temu czego został nauczony? Dla nich, wszystko leczy się pigułkami bądź chemią. Nie jest tak?
              Nie, nie jestem na usługach Burzyńskiego. Jestem tylko na usługach Prawdy i dlatego zależy mi, by poszkodowani i nieuświadomieni ludzie poznali "inną" prawdę. Tę do tej pory ukrywaną.
              Zresztą, tańsze od Burzyńskiego jest zdrowe odżywianie! :-)
              Słyszał ktoś o tzw. Diecie Alleluja? To dopiero bajer, zresztą potwierdzony w paktyce.
              • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 19:13
                "Burzyński po prostu korzysta z prawa pozwalającego prowadzić przez wiele lat testy kliniczne. Otwiera kolejne, nie kończy ich, ale dzięki temu cały czas funkcjonuje na zasadzie instytucji badawczej – mówi prof. David Gorski, onkolog z Barbara Ann Karmanos Cancer Institute w Detroit, znany z licznych publikacji (w tym trzech dużych bardzo krytycznych tekstów poświęconych działalności dr. Burzyńskiego) na prestiżowym blogu naukowym ScienceBased Medicine."

                Takie jego " Abra Kadabra ".
                Co do diet to uwazam ,ze znowu promujesz tym czym jestes zafascynowany .
                Dokladniej, kazda diete nalezy z lekarzem przeanalizowac czy jest odpowiednia
                do danej osoby, co do zdrowego odzywiania to przyznaje Ci racje ,ale zeby tak
                wszystkiego sie wyrzekac ? Ha ! A co powiesz na slowo " Umiar " ?

                • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 19:22
                  Takie moje pojęcie o taktyce Burzyńskiego jak i Twoje - domysły, nic więcej.
                  Gdybyś jednak nawet miał rację, to czy sądzisz, że dla tysięcy jego pacjentów, których wyleczył, to ma jakieś znaczenie? Oni ŻYJĄ i są zdrowi!!
                  A czy zgadniesz kto na nich stawiał w tym czasie krzyżyk? Kto im dawał "kilka miesięcy życia"…?
                  Zgadniesz?
                  Ano byli to koledzy po fachu tych, którzy wydali i nadal wydają o Burzyńskim krytyczne opinie, sami jednocześnie mając wyniki na poziomie 3%. Farsa, jeśli nie obłuda.
                  Warto się zastanowić nad tym dziwnym zbiegiem okoliczności. :-)
                  • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 19:43
                    Nie wydaje tutaj opini o nim ,kazdy ma prawo do swojej oceny ,ja jej nie neguje .
                    Warto jednak sie zastanowic lub poczytac ( w dzisiejszych czasach mamy ten
                    kuksus ) cos wiecej na temat jakze nam wazny ,bo przykladowo majac raka ,mamy
                    to czas na przeprowadzanie eksperymentow ?
                    Tak wiec jak slusznie zauwazyles ,zostaja nam tylko domysly ,ale czasu w tym nie
                    zatrzymasz ,wiec raczej stawiam na cos bardziej wiarygodnego a i kasa jak widac
                    tu gra duza role ,wiec ja osobiscie nie jesten azeby ryzykowac u niego.
                    No dobrze pisales o tysiacach ludzie przez niego wyleczonych ,badz tak mily
                    i przeslij mi linka ,chetnie go przegladne.
                    • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 20:05
                      @zdybka
                      Piszesz, że "wolisz polegać na sprawdzonych metodach".
                      Hmm, a wiesz, że ja też? Chyba każdy!
                      Pytanie tylko: czy 3% ze 100% nazywasz "sprawdzoną metodą"??
                      Wybacz, dla mnie to bardziej toto-lotek!
                    • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 20:14
                      Prosisz - masz. Oto link:
                      www.youtube.com/watch?v=SnkL08APehk
                      Oczywiście, Burzyński nie rozdaje filmu z polskimi podpisami za darmo!
                      Niemniej, wersja oryginalna (po ang.) krąży po sieci. Całość ma 90 minut. Oglądałem z wypiekami.
                      Transkrypt z tego filmu jest tu:
                      www.burzynskimovie.com/index.php?option=com_content&view=article&id=96&Itemid=78
                      Film pokazywany był w Polsce w grudniu 2011 na festivalu HumanDoc.
                      Miłego oglądania/czytania! :-)
                      • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 20:38
                        I chyba sie nie zrozumielismy ,prosilam o linka ale nie takiego w ktorym
                        on sam o sobie cudenka pisze.
                        Dane potwierdzone ,wiesz w necie mozna przerozne cudenka ogladac.
                        Jestem z tych " malo latwowiernych " i jezeli ma mnie przekonac ( samochwalki jego) ?
                        Nie odbierz tego zle, ale takich podobnych jemu ( w innych dziedzinach) jest duzo
                        i jestem raczej za tym azeby w sprawach ciezkich chorob nie ryzykowac.
                        Powtarzam ! Kazdy ma prawo do swoich opini ,on mnie nie przekonal.
                        On jak widac nadal testuje a z testami jest ,jak sam wiesz.
                        • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 21:08
                          @zdybka
                          Jeśli obejrzałaś choćby zajawkę, to widziałaś i słyszałaś wielu świadków. Czyli utrzymujesz, że Burzyński włożył im w usta swoje słowa?
                          Co zaś do zarzutu, że nadal testuje…
                          Cóż, na tym właśnie polega cały pic, że od 1976r FDA nie dopuszczało efektów jego leczenia do oficjalnego obiegu (pierwszy lek dostał atest dopiero w grudniu 2011). Z tego też powodu był skazany na etap badań.
                          Sugerowałbym więc zobaczenie film i posłuchanie świadectw jego pacjentów, a sprawę "wiary" zostawmy Bogu. ;-) Tu są twarde fakty. :-)
                          Pozdrawiam i idę wsuwać świeżą marchewkę i kukurydzą, bez schabowego. ;-)
                          • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 21:18
                            Gościu! Zejdź na ziemię! Napisałem, że gdyby ten twój doktorek (co jest, doktorku)
                            wynylazł środek na raka, to każda firma farmaceutyczna koczowała by
                            pod jego chatą, by zdobyć pierwszeństwo. Nobel pewny.
                            Mój drogi, przestań się ośmieszać. Masz szansę. Spadaj z tymi bredniami!
                            My zapomnimy, że tacy idioci z Polski wyjechali do USA, całe szczęście.
                            • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 22:23
                              CYT: "My zapomnimy, że tacy idioci z Polski wyjechali do USA, całe szczęście".
                              Jeśli taki jest Twój szacunek do czyjegoś dorobku, to świetne dajesz świadectwo "patriotyzmu".
                              Ja jednak nazywam to po imieniu: zaścianek i homofobia.
                              • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 22:39
                                wwwagent napisał:

                                Jeśli taki jest Twój szacunek do czyjegoś dorobku, to świetne dajesz świadectwo
                                > "patriotyzmu".
                                > Ja jednak nazywam to po imieniu: zaścianek i homofobia.

                                To lec chocby raz do Ameryki i zabacz ilu tam jest takich jak ten " doktorek "
                                Siedzac i patrzac sie na filmiki ,co tam ludzie ponawijaja i tym sie kierowac
                                to jak powinnismy ciebie nazwac ?
                                Nie przeginaj.....
                                • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 22:48
                                  Spytam: co Tobie mówi FAKT, że facet dokonał preecedensu na skalę światową i jego preparat jest pierwszym w historii, który nie należy do wielkiego koncernu?
                                  Myślisz, że nie pchali się do niego drzwiami i oknami, by "podkraść" mu ten patent?
                                  Naprawdę, proponuję obejrzeć film - nie boli, zajmie tylko 90 minut. Transkrypt podałem we wcześniejszym linku. W ostateczności można wrzucić na automatycznego tłumacza.
                                  Rewelacja, ale rozumiem, że tylko dla tych, którzy nie boją się otwprzyć oczu oraz chcą walczyć o swoje życie.
                                  • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 22:55
                                    A mnie zastanawia ,dlaczego obnosisz sie tu na forum z tymi durnotami ?
                                    On testuje , czy to dociera do ciebie ?
                                    No chyba ,ze szukasz tu taniego zarobku a to jest najgorszym swinstwem
                                    jakie mozna sobie przedstawic.
                                    Daruj sobie.
                                    • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 23:02
                                      !zdybka
                                      CYT: "On testuje , czy to dociera do ciebie?"
                                      Tak, dociera. A czy do Ciebie dociera, że nie testuje on, tylko jest uzależniony od FDA, która od 1976r. robi mu problemy, ciąga po sądach, mimo to zawsze przegrywali, bo nic tak naprawdę na niego nie mieli?
                                      A niechby nawet testował milion lat, to co? Ciebie bardziej obchodzi formalizm czy raczej świadectwa i tysiące wyleczonych? FDA zaakceptowało pierwszy lek dopiero w grudniu 2011 - dłużej zwodzić nie mogli, bo oponia publiczna ich zjadała żywcem.
                                      Ale żeby pojąć kto za tym stoi, trzebaby najpierw zainteresować się czym jest FDA…
                                      • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 23:08
                                        Po raz ostatni pisze jak to u niego wyglada ,
                                        zaczyna test - ciagnie - nie wypala - zaczyna nowy !
                                        I tak w kolko ,dotarlo ?
                                        • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 23:14
                                          @zdybka
                                          Dotarło, tak. Tyle że nie fakty, a jedynie Twoja osobista opinia.
                                          A fakty uzyskałabyś od tysięcy jego pacjentów już wyleczonych z raka.
                                          www.youtube.com/watch?v=zh1ZK-OasOw
                                          • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 23:26
                                            Przestań głupku, Tysiące, miliony, miliardy.
                                            Jakbym słyszał panią Pelagię u Laskowika.
                                            Co ty tam robisz w tej Hameryce?
                                            Siedzisz z kubkiem z MC na Brooklyn Bridge i liczysz centy?
                                            Co ci wrzucą?
                                            • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 23:33
                                              Haha!
                                              Nerwusku, jesteś przeuoczy! :-))
                                              Po pierwsze: nie z Hameryki, a z UK.
                                              Po drugie: CYT. "Siedzisz z kubkiem z MC na Brooklyn Bridge i liczysz centy?" - nie, nie trafiłeś.
                                              ;-)
                                              A po trzecie: www.youtube.com/watch?v=8jC4GEkYbOI&feature=relmfu
                                              • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 23:55
                                                Z kolei myślisz, że Anglicy wierzą w cuda pestek.
                                                Za chwilę powiesz o New Zeeland. Całe forum
                                                obserwuje cię i się śmieje z idioty, który chce grać
                                                lepszego niż jest.
                                                Człowiecze, żałosny jesteś!!!
                                                Zdradzę ci tajemnicę. Trafiłeś na ludzi,
                                                którzy też mieszkają poza Polską i nas na
                                                plewy nie nabierzesz.
                                                Jesteś naiwny.
                                                The End. Koniec gadki z kretynem.
                                      • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 23:16
                                        Powiedz to chorym na raka.
                                        Dalej rżniesz amerykańskiego dorobkiewicza.
                                        Pocieszę cię. W Polsce już twój dr - do roboty Burzyński
                                        ma przesra...ne.
                                  • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 22:56
                                    Łoj bożyciku. Naprawdę jesteś durniem, tyle że z Hameryki.
                                    • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 23:04
                                      nerwus0 napisał:

                                      > Łoj bożyciku. Naprawdę jesteś durniem, tyle że z Hameryki.

                                      Jakiej tam Hameryki ,ten naciagacz nie ma o niej pojecia.
                                  • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 23:11
                                    Gościu, jesteś naprawdę niespełna rozumu.
                                    Filmem nie wyleczysz żadnej choroby. Film można zmontować
                                    podobnie jak operacje uzdrawiaczy z Filipin.
                                    Opinie idiotów, którym płacą za idiotyzmy, nie są żadną przesłanką
                                    do uznania jakichś specyfików za skuteczne.
                                    Dam ci przykład, który sam widziałem.
                                    W powiecie żywieckim, nie powiem konkretnie, pewien
                                    gość był chory na wrednego raka. Jego żona, nie mogąc patrzeć na cierpienia
                                    męża, poszła do lasu i nazbierała najbardziej trujących grzybów.
                                    Ugotowała zupkę grzybową. Przez dwa miesiące gość nie skarżył
                                    się na ból. W czasie sekcji, lekarze stwierdzili, że nie bolało
                                    bo niczego, poza resztkami płuc nie było.
                                    • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 23:24
                                      Nerwusie, świetny przykład z tymi grzybkami, naprawdę!
                                      Dzięki!
                                      Jaki z tego płynie wniosek?
                                      Dla Ciebie widocznie, że warto słuchać tylko "lekarzy".
                                      Dla mnie, że trzeba sprawdzać każdą nową metodę.
                                      Swoje porównanie grzybków do Burzyńskiego pokaż WYLECZONYM pacjentom w klinice w Texasie, pokaż je w FDA, które zaaprobowało pierwszy lek Burzyńskiego (i najwyraźniej nie ostatni), a wtedy pogadamy ponownie.
                                      Ale negować masz prawo - jeseś wolnym człowiekiem.
                                      :-)
                                      • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 23:35
                                        Tu poczytaj sobie o jego cudach .

                                        pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Burzy%C5%84ski_(biochemik)
                                        • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 23:52
                                          @zdybka:
                                          coś szybko uporałaś ię z moim linkiem... On trwa co nieco dłużej... :-)
                                          Co zaś do solidności info na wikipedii, hmm...
                                          Wiemy, że żadna nieoficjalna informacja tam się nie przedostanie, więc chyba trzeba wszystko zbalansować drugą stroną medalu, prawda?
                                          Ta druga strona medalu jest w dwóch filmikach linkowanym przeze mnie na początku. Nie widzę potrzeby się powtarzania.
                                          Widzę jednak, że powielasz "oficjalne" myślenie. I o to im chodzi: lecz się tylko pigułkami i chemią, a skończysz jak inni chorzy na raka.
                                          Szkoda, że nie możęsz powiedzieć tego mojej cioci, która witaminę B17 odkryła za późno i poddała się chemi i radiacji. Skończyła w trumnie. Uwierzyła w nowoczesną medycynę…
                                          Dobranoc.
                              • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 22:42
                                Baranie, ja nie obiecuję komuś raju i zdrowotności.
                                Nie udowodniłeś, że ten twój dr znalazł metodę na raka.
                                A ty bałwanie próbujesz wygrać pieniądze dla siebie
                                i jakiegoś cymbała, kosztem ludzi naprawdę chorych i cierpiących.
                                To podłe, rozumiesz cymbale?
                          • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 21:54
                            Wiesz co, bałwanie.
                            Znam przypadek kiedy gościowi wycięto rurę do odprowadzania moczu ( jeżeli rozumiesz o co mi chodzi), a świdectwa były od świadczących, że cały czas jest
                            jest najlepszym byczkiem we wsi. Nawet ksiądz chodził do niego
                            po adresy.
                      • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 21:02
                        Teraz potwierdziłeś, że jesteś notorycznym cymbałem.
                        Idź na róg i wypożycz sobie jakiś film SF. Zaręczam,
                        że będzie ciekawszy niż twój z polskimi napisami a nie podpisami.
                        Podpis to autograf, baraanie.
                        Ty masz Polaków za idiotów?
                        Z wypiekami to se oglądasz pornosa i trzepiesz gruchę, żeby nikt nie widział.
                        Potem boli szyja, od oglądania się.
                        I tacy idioci pochodzą z Polski.
                  • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 20:52
                    Wiesz co? Już taki jeden bałwan w Polsce wołał fachowców
                    z USA , którzy mieli nikłe pojęcie o fizyce. Jakiś niby profesor
                    Ciemięga. Chłopie, teraz mnie skasują, nie pie...!!!!
              • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 20:48
                Ale z ciebie cymbał. Kto jest lepszy , profesor czy dr nie wiadomo czego.
                Masz procent od kiepskiej reklamy?
                Nie bądź bałwanem obiecującym ludziom pietruszkę.
                Gdyby to był taki rewelacyjny środek, to myślisz, że
                firmy farmaceutyczne nie chciałyby na tym zrobić pieniędzy?
                Jesteś takim samym cymbałem jak ci, co dają zarobić wszelkiej
                maści szarlatom, radioidiotom. Swoją ścieżką, to
                zbydlęcenie, próbować chorym ludziom wciskać ciemnotę.
                To zwykła podłość. Weź sobie te kredki i przestań bałwanie
                brednie wciskać!!!!!!!!!!!!!!
                • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 21:46
                  @nerwus0:
                  Bardzo odpowiedni nick sobie wybrałeś, nerwusie… :-)
                  Dziękuję za stek inwektyw, ale widać nie masz wiele do powiedzenia w meritum sprawy, więc zasłaniasz się personalnymi wycieczkami.
                  A może tak coś na temat? Np. jak można pomóc Panu Michałowi?
                  Co by nie było, człowiek. Ty zaś widzę odebrałbyś mu możliwość rozpoznania tych 97% terenu, który dla "Twojej" medycyny jest niedostępny.
                  Twój wybór - Twoje zdrowie i życie
                  • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 21:56
                    Oppsss ! Tu mam cos dla Ciebie ,
                    otoz wspominasz o P. Michale ,ale jedno mnie zastanawia ,dlaczego nie podales
                    jemu tej Twojej wspanialel recepty na zdrowe odzywianie itp.
                    Zaczales od razu z rada na twoje ........ a innych do wora ze zlym odzywianiem ?
                    Hej ! Cos tu jest jednak nie tak , nie uwazasz ?
                    Wiec nie dziw sie ,ze dostajesz odpowiedzi ,takie jakie dostajesz ,a Nerwus ma racje
                    bo takich naciagaczy jak ten Doktorek trzeba raczej omijac a nie promowac.
                    • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 22:18
                      Chyba nie czytasz komentarzy: swój pierwszy sierowaem do P. Michała.
                      No, chyba że Ty masz jego emaila lub komórkę, to poproszę.
                  • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 22:09
                    Nie znoszę pierdzielących o super lekarstwach.
                    Bałwanie, to chamstwo dawać komuś jakąś
                    nadzieję w specyfikach, które nic nie dają.
                    Równie dobrze można powiedzieć, że najlepszym
                    środkiem na migrenę jest gilotyna.
                    I lepiej wypadnij z forum i idź po specyfiki
                    twojego doktorka. Na mózg jeszcze chyba nie wynalazł
                    owoców aronii. Nie wiem czy działa ale za reklamę
                    mi zapłacili.
                    PS. Dopie...nie się do nicka świadczy o idiotyźmie dopie...jącego się.
                    • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 22:30
                      Nie znosisz informacji o "super lekarstwach", gdyż pewnie w nie nie wierzysz. A tu nie chodzi o wiarę - wystarczy poczytać, się dokształcić.
                      Wmówiono Ci, że raka trzeba wypalać i leczyć pigułkami. No i mamy AŻ 3% wyleczalności, hehe.
                      A czy wiesz np. dlaczego Hunzowie lub Eskimosi nie chorują na raka?
                      Bo jedzą to, czego my, "narody nowoczesne" już nie jemy… I oto cały problem.
                      Burzyński dostarcza tych składników w swoich preparatach jak widać działających, ale wystarczy odpowiednia profilaktyka, której widocznie P. Michałowi zabrakło.
                      Jak zmienisz ton i poziom wypowiedzi, to może nawet z Tobą porozmawiam.
                      Jeśli nie - pisz w powietrze. Forumowicze zobaczą co masz do powiedzenia. :)
                      • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 22:42
                        wwwagent napisał:

                        > Nie znosisz informacji o "super lekarstwach", gdyż pewnie w nie nie wierzysz. A
                        > tu nie chodzi o wiarę - wystarczy poczytać, się dokształcić.
                        > Wmówiono Ci, że raka trzeba wypalać i leczyć pigułkami. No i mamy AŻ 3% wylecza
                        > lności, hehe.
                        > A czy wiesz np. dlaczego Hunzowie lub Eskimosi nie chorują na raka?
                        > Bo jedzą to, czego my, "narody nowoczesne" już nie jemy… I oto cały probl
                        > em.
                        > Burzyński dostarcza tych składników w swoich preparatach jak widać działających
                        > , ale wystarczy odpowiednia profilaktyka, której widocznie P. Michałowi zabrakł
                        > o.
                        > Jak zmienisz ton i poziom wypowiedzi, to może nawet z Tobą porozmawiam.
                        > Jeśli nie - pisz w powietrze. Forumowicze zobaczą co masz do powiedzenia. :)

                        I tyle twojej madrosci ?
                        Ja sie wylaczam ,z durnymi nie mam zamiaru czasu marnowc .

                      • nerwus0 Re: leczenie raka 22.06.12, 22:53
                        Ja nie znoszę ludzi, którzy oszukują tych, którzy nie mogą się
                        bronić. Zawsze będę tępił takich jak ty. Ty nawet nie masz pojęcia,
                        że życie czy ewangelia oddaje dziesięcikrotnie. Dasz biednemu
                        grosik, dostaniesz 10 groszy, nawet nie wiesz kiedy. Ale jeżeli ty komuś
                        sprzedajesz fałszywą nadzieję, przegrasz. Będziesz cierpiał stukrotnie.
                • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 21:49
                  Raklama ! Reklama i jeszcze raz Reklama !
                  Testowanie na ludziach jest dozwolone ,ale zeby sie tak promowac ?
                  Im wiecej kolorow tym wiecej ufnosci ?
                  Tu sie klania Angielski ,pisza tylko o niedokonczonych testach ,wiec wypowiedzi
                  ludzi to jednak za malo.
                  Masz racje ,takich jak on mamy na peczki a naiwniakow jak widac nie brakuje.
                  • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 22:21
                    CYT: "wiec wypowiedzi ludzi to jednak za malo"
                    Zdybka - powiedz to rodzinom zmarłych, którzy nie odkryli powodów powstawania raka na czas. Powiedz to wyleczonym przez Burzyńskiego, a wyniosą Cię na taczkach.
                    Ale nie musisz wierzyć – możesz dalej trwać przy 3 procentach.
                    Twoje zdrowie - Twój wybór. :-)
                    • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 22:33
                      Oszczedz sobie takie wywody bo ja naleze do tych co stoja twardo na ziemi.
                      Iles tam procent sobie naliczyl ,malo mnie to obchodzi ,ja stoje przy swoim
                      i jeste za likwidowaniem takich " szamanow "
                      Linki z wypowiedziami ludzi ? Wiesz ile za to mozna dostac ? Niezbyt duzo !
                      To jest malo platne i tu odpowiem dlaczego ,otoz w Ameryce to jest stary numer,
                      wiec jada z tym kitem do Polski co ? Zacznij od nauki Angielskiego i poczytaj
                      co o nim INNI pisza ,tu masz marne szanse kogos wylapac .
                      A co do mojego zdrowia ? Ja mam sie dobrze i zapewniam Cie gonie z mojej
                      drogi wszelkiego rodzaju " szamanow " co naciagaja na kase ludzi.
                      • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 22:50
                        Jeśąli stoisz twardo na ziemi, znaczy się stoisz za oficjalnymi metodami.
                        Skąd w Tobie taka wiara w sprawiedliwość tego świata??
                        :-)
                        • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 23:00
                          To jest zbyt osobiste pytanie na ktore raczej tobie nie odpowiem.
                          Dlaczego ? No domysl sie .....
                          • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 23:08
                            Zdybka - sam jeszcze kilka lat temu wierzyłem we wszystko co podawały oficjalne media.
                            Tamtem czas nazywam teraz naiwnością.
                            Dlaczego piszę tu o tym, pytasz?
                            Ponieważ chcę ludziom pomóc podając im informacje, które nie chodzą oficjalnymi kanałami. Resztę trzeba sprawdzić samemu. Ty i inni możecie sobie myśleć, że na tym zarabiam. Cóż - a czy nigdy nie zdarzyło Ci się nikomu pomóc bezinteresownie?
                            Czołem
                            :-)
                            • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 23:24
                              To reklamuj go gdzie indziej .
                              A co do reszty to jak cie ktos namierzy ,taki co zostal oszukany przez
                              takich doktorkow ,to patrz sie jako......
                              • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 23:28
                                Pozwól, że będę pisał co i gdzie zechcę oraz uznam za właściwe ja, nie Ty, OK?
                                :-)
                                Jeśli namierzy mnie ktoś oszukany, to będę mu współczuł i wiarę możliwości pomogę, lecz wiem, że ich winowajcą nie będzie Burzyński.
                                PS: podałem linka do "Świata bez raka" - gorąco polecam obejrzenie.
                                • zdybka Re: leczenie raka 22.06.12, 23:37
                                  To ja tez odpowiadam linkiem.

                                  pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Burzy%C5%84ski_(biochemik)
                                  • wwwagent Re: leczenie raka 22.06.12, 23:53
                                    @zdybka:
                                    coś szybko uporałaś się z moim linkiem! On trwa co nieco dłużej... :-)
                                    Co zaś do solidności info na wikipedii, hmm...
                                    Wiemy, że żadna nieoficjalna informacja tam się nie przedostanie, więc chyba trzeba wszystko zbalansować drugą stroną medalu, prawda?
                                    Ta druga strona medalu jest w dwóch filmikach linkowanym przeze mnie na początku. Nie widzę potrzeby się powtarzania.
                                    Widzę jednak, że powielasz "oficjalne" myślenie. I o to im chodzi: lecz się tylko pigułkami i chemią, a skończysz jak inni chorzy na raka.
                                    Szkoda, że nie możęsz powiedzieć tego mojej cioci, która witaminę B17 odkryła za późno i poddała się chemii i radiacji. Skończyła w trumnie. Uwierzyła w nowoczesną medycynę…
                                    Dobranoc.
                                    • nerwus0 Re: leczenie raka 23.06.12, 00:02
                                      Zdybka, proszę przestań pisać z tym niedorobem.
                                      Na kilometr przecież widać, że to ćwierćgłówek.
                                      Bardzo żałosny typ durnego Polish Jockey.
                                      Chyba , że masz ochotę wyprowadzić go z idiotyzmu.
                                      Od tego są psychiatrzy, nie my.
                                    • nerwus0 Re: leczenie raka 23.06.12, 00:19
                                      A co myślisz bałwanie, że my pracujemy na ATARI?
                                      Masz prawo działać na Spectrum. Tylko podejrzewam,
                                      że na samym adresie stanąłby jak po Viagrze.
                          • nerwus0 Re: leczenie raka 23.06.12, 00:14
                            Zdybka, podejrzewam, że to jakiś czarny kut...s
                            z TV Sram.
                            • zdybka Re: leczenie raka 23.06.12, 09:30
                              Nerwusek ja podeslalam mu linka ,kompa wylaczylam i poszlam spac.
                              Tyle o jego przekonywaniach do " Abra Kadabra ".
                              Upierdliwy to on jest ,trzeba mu to przyznac aleeeeee
                              dzis na obiad strzele sobie schaboszczaka ,piwko na deser i pieprze wszystko.
                              • wwwagent Re: leczenie raka 23.06.12, 12:43
                                @zdybka
                                CYT: "na obiad strzele sobie schaboszczaka ,piwko na deser i pieprze wszystko."
                                Smacznego Ci więc życzę. :-)
                                Niestety, prawda wyłazi zewsząd, choćby tutaj: czy Ty lub ktoś z Twojej rodziny kiedykolwiek byli u lekarza?
                                Czy ktoś z tych osób był kiedykolwiek zapytany "A co Pan/-i je?"
                                Czy kiedykolwiek dostaliście jakąkolwiek poradę dietetyczną, tj. w sprawie żywienia?
                                Odpowiedź jest jasna - rezultaty również.
                                Nic dziwnego więc, że za normę już uznaje się to, że facet w wieku lat 55-60 "na coś musi chorować". Choroby przewlekłe to coś absolutnie normalnego, a przecież nie wzięły się znikąd. Wstyd, jeśli nie hańba narodowa, ale i globalna, bo w GB jest z tym jeszcze gorzej.
                                Pytanie: dlaczego lekarze nie są kształceni w tym kierunku, by doradzać pacjentom, a tylko przepisują kolejne pigułki?
                                ODP: Ponieważ tych, którzy ich wykształcili, nasze zdrowie nie obchodzi nic a nic.
                                Zesztą żywym dowodem na to są sami lekarze, tak samo padający jak kawki od przetworzonego jedzenia
                                • zdybka Re: leczenie raka 23.06.12, 18:03
                                  wwwagent napisał:

                                  Niestety, prawda wyłazi zewsząd, choćby tutaj: czy Ty lub ktoś z Twojej rodziny
                                  > kiedykolwiek byli u lekarza?
                                  > Czy ktoś z tych osób był kiedykolwiek zapytany "A co Pan/-i je?"
                                  > Czy kiedykolwiek dostaliście jakąkolwiek poradę dietetyczną, tj. w sprawie żywi
                                  > enia?
                                  > Odpowiedź jest jasna - rezultaty również.

                                  Ej ! Wara ci od mojej rodziny ,ryja sobie o swoja wycieraj ,jak sie na stare
                                  kolana opamietales co znaczy zdrowe odzywianie to twoj problem.
                                  Chcesz mnie pouczac ? Smiechu warte ,moj maz jest takze American Football Spieler
                                  i ty chcesz mnie uczyc jak mamy sie odzywiac ?
                                  Cos sie nawpierda...l ,ze tak ci bije ?????? Ta twoja diet cud ?
                                  I niech cie nie korci zaczynac tematu o Amerykanach bo.......

                                  • wwwagent Re: leczenie raka 26.06.12, 20:41
                                    Zdybka - Twoje epitety zrzucę na karb Twego "dobrego wychowania", a odniosę się tylko do meritum:
                                    Jeśli zrozumiałaś, że wypominam Ci zdrowie Twojej rodziny, to wybacz, ale nie tak miało być. Moja rodzina nie jest tu wyjątkiem i jest schorowana przeciętnie, tak samo jak reszta społeczeństwa.
                                    Mi chodzi o to czy my, jako pacjenci, jesteśmy pytani przez naszych lekarzy - ponoć mających za cel pomaganie nam - jak się odżywiamy. Otóż wiadomo, że nie jesteśmy. Każdy idzie do piachu w wieku 65-75 lat, i to nie umierając spokojnie w śnie, a ciężko schorowany, połamany, pogięty, stetryczały. Ale co się dziwić jak zamiast o zdrowym (albo chociaż zdrowszym) jedzeniu, lekarze mają pojęcie tylko o pigułkach. A te "leczą" jedno schorzenie, zresztą na krótko, a rozwalają kilka innych. Okazuje się jednak, że choroby przewlekłe można WYLECZYĆ po prostu dobrym jedzeniem. :-)
                                    A kto nie wierzy, ten skończy jak reszta: 60-70 lat i do piachu. Schorowany.
                                    Czy Ty też chcesz tak skończyć? Założę się, że nie. Wystarczy więc tylko poczytać, a nie zaraz z jadaczką.
                                    Pozdrawiam i over.
                                • nerwus0 Re: leczenie raka 23.06.12, 19:01
                                  Wiesz co. Jesteś ignorantem. Do tego kretyńskim.
                                  • zdybka Re: leczenie raka 23.06.12, 20:01
                                    Nerwusek ,
                                    miales racje zeby olac goscia ,patrz ten sie wzial za dawanie mi rad i mojej rodzinie.
                                    Sie kur....a doradca znalazl i tyka moja rodzine ?
                                    Fucking bastard.....
                        • nerwus0 Re: leczenie raka 23.06.12, 00:11
                          Ty naprawdę być głupi. To po jaką cholerę istnieją
                          Uniwersytety z Klinikami Specjalistycznymi.
                          Po kiego diabła cała elektronika medyczna. Po kiego
                          ch... aparaty rentgenowskie. Po kiego w końcu ch... szkoli się
                          tysiące specjalistów. Po kiego chu... jeszcze żyjesz
                          skoro wolisz szamanów.
                          Wreszcie, po kiego ch....... ci lekarz, kiedy twoje dziecko
                          zachoruje?
    • trombozuh Wiśniewski - symbol naszych obrzydliwych czasów 22.06.12, 12:00
      Trzeba wywalić na wierzch cyce, przefarbować włosy na zielono albo ponabijać się z Murzynów ewentualnie Ukrainek, niech tłuszcza rechocze, nieważne że będą źle mówili, ważne że będą mówili, a reklamodawcy sami przyjdą z kontraktem i będzie kasiora.
      Rzyg rzyg rzyg.
    • jogibaboo Życzę mu zdrowia. 22.06.12, 15:24
      Pomimo, iż go nie lubiłem i nie lubię nadal.
    • m1r4640 Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Autop... 22.06.12, 16:22
      a kim on jest ten wisniewski?
      • nerwus0 Re: Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Aut 22.06.12, 21:29
        Ten Wiśniewski to on syn tego Wiśniewskiego i tej Wiśniewskiej.
        • m1r4640 Re: Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Aut 23.06.12, 20:46
          Nowaka znam a dupka wisniewskiego nie i moge z tym zyc!
    • zwf Na raka trzeba sobie zapracować... 22.06.12, 18:24
      Na raka trzeba sobie zapracować. Ciekaw jestem ile ci panowie wychlali, wypalili i wyćpali zanim zdiagnozowano chorobę. Tez byłem na onkologii, rozmawiałem z umierającymi, wycięto mi kawałek tyłka; na razie mam spokój, choć blizna czasem dokucza. Walka z chorobą to żadne bohaterstwo, zwłaszcza gdy się na nią całe zycie ciężko 'pracowało':)

      Nie rozumiem tylko dlaczego cierpią i umierają niewinne dzieci. Zapewne dobry, wszechmogący Bog tak bardzo je ukochał, ze pragnie je zabrac do siebie. Tylko po co je przedtem tak torturuje? Kolejna wielka tajemnica wiary?

      Bertrand Russell napisał kiedyś, ze aby zwatpić w istnienie dobrego i wszechmogącego Boga wystarczy zobaczyc konające w mękach małe dziecko...
      • wwwagent Re: Na raka trzeba sobie zapracować... 22.06.12, 18:36
        To żeś pojechał po ateistycznej nucie…
        ;-)
        Jeśli miałbym tracić wiarę po zobaczeniu konającego, "niewinnego" dziecka, to jakże słaba musiałaby być moja wiara w moc Jezusa Chrystusa…
        Ale zrozumiałe jest takie zwątpienie, gdy Boga pojmuje się jako tego, który "tylko" nas stworzył (albo nie?) i teraz ma nas głęboko gdzieś.
        Ale Bogu, na szczęście, "wisi" czy zginiemy w Holokauście, pod kołami samochodu, toczeni rakiem złośliwym czy we własnym, ciepłym łóżeczku. Dla Niego to wszystko pikuś.
        Dlaczego?
        Gdyż dla Niego ważne jest tylko to, w jakim stanie skończymy swój ziemski żywot: jako wierzący czy niewierzący. A przecież to i tylko to rzutuje co się stanie na Sądzie, a więc czy dostąpimy Nieba, czyli Zbawienia. :-)
        Co więc się tyczy wspomnianego "niewinnego" dziecka, to jestem pewien, że właśnie takie małe stworzenie mają Niebo gwarantowane w pierwszym rzędzie – przecież nie zdążyły nawet świadomie zgrzeszyć. Tak więc nie ma chyba o co drzeć szat. :-)
        • nerwus0 Re: Na raka trzeba sobie zapracować... 22.06.12, 21:11
          Chcesz poćwiczyć polski? To ćwicz. Ale nie na bredniach.
          Zgłupiejesz, choć i tak za późno. Już zgłupiałeś.
          Coś ci się pobaśkowało, nieprawdaż? Jeżeli jeszcze rozumiesz.
          Mam pytanie. Jak nazywa się po polsku, wciskanie ciemnoty?
          Nie wiesz? Pieprzenie kotka za pomocą młotka. My, tu w Polsce
          mamy sporo młotkiów a młotków likwidujem młotkiem, młocie.
      • zdybka Re: Na raka trzeba sobie zapracować... 22.06.12, 22:04
        zwf napisał:
        Bertrand Russell napisał kiedyś, ze aby zwatpić w istnienie dobrego i wszechmog
        > ącego Boga wystarczy zobaczyc konające w mękach małe dziecko...

        I mial racje .

    • iskram Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Autop... 23.06.12, 10:58
      To leczyć się wypada -pozdrawiamy
    • wwwagent Jedzenie ma znaczenie – dla raka również 23.06.12, 12:46
      Jeden z forumowiczów napisał tak, CYT:
      "dzis na obiad strzele sobie schaboszczaka ,piwko na deser i pieprze wszystko."
      Smacznego więc życzę. :-/
      Niestety, prawda o wpływie żywienia na choroby metaboliczne wyłazi zewsząd.
      Czy ktokolwiek z forumowiczów był kiedykolwiek zapytany przez lekarza: "A co Pan/-i je?"
      Czy kiedykolwiek dostał ktoś jakąkolwiek poradę dietetyczną, tj. w sprawie żywienia?
      Odpowiedź jest jasna; rezultaty również.
      Nic więc dziwnego, że już za normę uznaje się to, że facet w wieku lat 55-60 "na coś musi chorować". Choroby przewlekłe to coś absolutnie normalnego, a przecież nie wzięły się znikąd. Wstyd, jeśli nie hańba narodowa, ale i globalna, bo w UK (tam mieszkam) jest z tym jeszcze gorzej.
      Pytanie: dlaczego lekarze nie są kształceni w tym kierunku, by doradzać pacjentom, a tylko przepisują kolejne pigułki?
      ODP: Ponieważ tych, którzy ich wykształcili, nasze zdrowie nie obchodzi nic a nic.
      Zesztą żywym dowodem na to są sami lekarze, tak samo padający jak kawki od jedzenia, którym się żywimy.
      • nerwus0 Re: Jedzenie ma znaczenie – dla raka równie 23.06.12, 19:07
        Ty naprawdę jesteś głupi. Naćpałeś się koki?
        Nie mieszkasz w Polsce to się odwal. Weź
        sobie nową działkę.
        Takie same twoje idiotyzmy jak u fachowców Don Macioro.
        Spadaj, durniu.
    • m1r4640 Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Autop... 23.06.12, 20:43
      sadzisz, ze jestes pepkiem swiata a to gowno prawda!
      • nerwus0 Re: Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Aut 23.06.12, 22:28
        Powtarzasz się, cymbale.
        • m1r4640 Re: Michał Wiśniewski na Facebooku: Mam raka. Aut 24.06.12, 11:25
          humanista spod budki z piwem.
    • danuta49 Tylu lepszych ludzi ma raka!Co mnie ten celebryta 23.06.12, 20:49
      obchodzi???;-) Po co o nim pisać???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka