gnom_opluwacz
27.06.12, 22:44
"Bawiłam się żartami naszych bohaterów, uważając, że balansowanie na krawędzi dobrego smaku, wyśmiewanie stereotypów, a nawet bezpośredniość, bezczelność i lekkie chamstwo nie przekraczają pewnych granic, choć się o nie niebezpiecznie ocierają".
Innymi słowy - kiedy rechotali z Kaczyńskiego i Smoleńska, było to cool. Kiedy robili sobie jaja z Polaka hinduskiego pochodzenia - dziwnym trafem pisowca - to było to zabawne. No, ale teraz nagle p. Środa się obudziła. Normalnie, "Kali ukraść krowa, dobrze".