Dodaj do ulubionych

Studenci buntują się przeciw marnemu poziomowi ...

28.06.12, 07:30
Zaczyna się. Miejmy nadzieję. Najwyższy czas skończyć z tą fikcją. Oby więcej takich studentów i ten słynny Jacek Bąbka z Wrocławia, który zaskarżył cały system edukacji ...
Obserwuj wątek
    • puuchatek Studenci buntują się przeciw marnemu poziomowi ... 28.06.12, 08:00
      Nie neguję tezy postawionej w tekście, ale jedno zdanie mnie rozwaliło:

      "Studenci muszą włożyć bardzo dużo pracy własnej w przygotowania."

      Nosz kurczę, biedaki... :-) NIe żebym się czepiał, ale właśnie na tym polega studiowanie...
      • warsz-awka Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 28.06.12, 09:02
        puuchatek napisał:

        > Nie neguję tezy postawionej w tekście, ale jedno zdanie mnie rozwaliło:
        >
        > "Studenci muszą włożyć bardzo dużo pracy własnej w przygotowania."
        >
        > Nosz kurczę, biedaki... :-) NIe żebym się czepiał, ale właśnie na tym polega st
        > udiowanie...
        No właśnie, zdaje się że już nikt - łącznie z ministerstwem nie pamięta, że studiowanie polega właśnie na tym - że samemu też trzeba się przyłożyć, bo bez tego nawet i 700 godzin lektoratu nie pomoże...
        • kmieniec Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 28.06.12, 09:06
          Teraz, jak nic pismactwo oskarzy rektora i dziekana o molestowanie. Przeciez studentom nie o to chodzilo, zeby im zwiekszac liczbe godzin zajec, tylko, zeby
          zostali przygotowani do zdania (na 100%) egzaminu, jalepiej przy pomocy klikniecia kciukiem na ikonke.
          • a.nieczynska Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 28.06.12, 15:57
            To, że studenci są leniwi, to jedno. Druga sprawa, że to samo dotyczy prowadzących zajęcia. Z angielskiego byłam całkiem dobra, o ile trafiałam na dobrego nauczycila, który nie tyle co uczył, ile stawiał jasne wymagania, był autorytetem i potrafił wyjaśnić to, czego nie rozumieliśmy. No i taki, który rozmawiał z nami i wymuszał na nas rozmowy w danym języku, bo samej najciężej zwrócić mi uwagę czy dobrze mówię.
            Na studiach mieliśmy jakiś koszmar. Studiowałam biotechnologię, ale facet nie wiedział, co z tym począć, więc przynosił teksty po angielsku z zakresu anatomii człowieka, której nawet po polsku nie mieliśmy na takim poziomie, bo to nie ten kierunek. Lubił sobie żartować z języka polskiego (w stylu: czemu biegunka nazywa się biegunką, przecież to śmieszne, jaki to głupi język), co doprowadzało mnie momentamido szału, bo nasz piękny język uwielbiam. Kiedy proponowaliśmy sami tematy, które bardziej pasowałyby do naszego kierunku, powtórki z wymaganych słówek, czy też przynosiliśmy nasze materiały z innych zajęć, na które musieliśmy się uczyć prosto z angielskich podręczników, to tylko na to patrzał i albo łapał się za głowę, albo pytał "po co?". Ja się pytam: po co on tam był?
      • antekguma1 Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 28.06.12, 12:44
        Chcąc dorównać w poziomie znajomości j. angielskiego, wśród społeczeństwa, takim krają jak Indie, czy Pakistan POlandia powinna już dawno wprowadzić obowiązkową naukę j. angielskiego od przedszkola, również obowiązkowego. Przez ponad dwie dekady kapitalizmu można było wykształcić odpowiednie kadry do nauczania tego języka. Ale zamiast tego wciska się durnemu POlandyjskiemu ludkowi od małego bajki o boziach, trójcach, jezusach i innych wytworach ludzkiej głupoty.
    • iksior66 Studenci buntują się przeciw marnemu poziomowi ... 28.06.12, 09:08
      Studenci którym zależy na tym żeby się coś nauczyć a nie tylko dostać papierek? Dziwne. Chyba rzeczywiście w 2012 będzie koniec świata. :-)
      • tornson Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 28.06.12, 10:48
        iksior66 napisał:

        > Studenci którym zależy na tym żeby się coś nauczyć a nie tylko dostać papierek?
        > Dziwne. Chyba rzeczywiście w 2012 będzie koniec świata. :-)
        Przecież wyraźnie widać że chodzi o te 50% oblanych w pierwszym terminie. Leserzy poszli sobie na "wydział gier i zabaw", myśleli że bez krzty pracy własnej pozaliczają wszystkie egzaminy na tym banalnym wydziale i będą mieli 3 miesiące wakacji, a tu kicha. Najgorsze jest to że GW traktuje te utyskiwania leni i nieuków na poważnie, zamiast w formie humorystycznej.
      • glion Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 28.06.12, 10:50
        Niekoniecznie. Zauwaz ze protest rozpoczal sie dopiero wtedy gdy na egzaminie wielu oblalo (jakby zdali + poziom bylby nizszy to moze by nie protestowali).

        I nie zgadzam sie ze stwierdzeniem (cytat): "Skoro ponad 50 proc. studentów ma wielkie problemy z uzyskaniem zaliczenia (...), to chyba jest coś nie tak z osobami próbującymi przekazać wiedzę" - istnieja dwie opcje alternatywne: 1: moze byc cos nie tak ze studentami, 2: moze byc cos nie tak i z osobami nauczajacymi i ze studentami. Mysle ze opcja 2 jest najbardziej prawdopodobna.

        No ale fakt ze nepotyzm i miernosc kadry na uczelniach wyzszych w Polsce to nie jest rzecz niespotykana, widzi sie to czesto i nalezy to zmienic. No ale czego sie spodziewac po profesorach ktorych dorobek naukowy w wielu przypadkach nie wystarczyl by na doktorat na dobrych uniwersytetach na zachodzie.

        • tornson Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 28.06.12, 10:53
          glion napisał:

          > I nie zgadzam sie ze stwierdzeniem (cytat): "Skoro ponad 50 proc. studentów ma
          > wielkie problemy z uzyskaniem zaliczenia (...), to chyba jest coś nie tak z oso
          > bami próbującymi przekazać wiedzę" - istnieja dwie opcje alternatywne: 1: moze
          > byc cos nie tak ze studentami, 2: moze byc cos nie tak i z osobami nauczajacymi
          > i ze studentami. Mysle ze opcja 2 jest najbardziej prawdopodobna.
          Studium języków obcych jest jedno na całą uczelnię, studenci innych wydziałów jakoś nie protestują. Z kim tu jest coś nie tak widać od razu.
    • zapomorski Studenci buntują się przeciw marnemu poziomowi ... 28.06.12, 09:15
      nie tylko lektoraty ale całe uczelnie i ci, pożal się panie, profesorowie i programy to największy, żywy relikt PRL-u
      • koloratura1 Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 28.06.12, 10:49
        zapomorski napisał:

        > nie tylko lektoraty ale całe uczelnie i ci, pożal się panie, profesorowie i programy
        > to największy, żywy relikt PRL-u

        Przeznaczymy do rozbiórki polibudy, uniwerków cały kram...
        (piosenka, popularna na uczelniach w 1968 roku)
      • tornson Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 28.06.12, 10:51
        zapomorski napisał:

        > nie tylko lektoraty ale całe uczelnie i ci, pożal się panie, profesorowie i pro
        > gramy to największy, żywy relikt PRL-u
        Oczywiście że powszechne i wysokiej klasy uczelnie to "relikt" po PRLu. Tobie się pewnie marzy powrót do czasu gdy edukacja uczelniana w Polsce była praktycznie niedostępna, jak przed wojną. Zresztą jeden "relikt" PRLu w edukacji już zniszczono (szkoły zawodowe) i teraz tacy jak ty nie mają już szans na żadne wykształcenie.
    • trzy.14 Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 28.06.12, 09:36
      Ha! Podwoją liczbę straconych godzin!
      To już widzę reakcję np. matematyków: czy jeżeli zaczną oblewać 3/4 studentów po 1. semestrze, jak to powinni robić, to J.W. Dziekan od przyszłego roku podwoi im liczbę zajęć? Kto następny do "pałowania" studentów? Może fizyk?
      Nie prościej byłoby zwolnić paru lektorów?
      • spokojny.zenek Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 28.06.12, 12:58
        Nie prościej byłoby wyjaśnic studentom, na czym polega studiowanie?
        • jk1962 Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 28.06.12, 17:52
          A na czym polega?
        • trzy.14 Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 28.06.12, 23:57
          Ale jak ja studiowałem za poprzedniego jeszcze ustroju, to lektoraty były najgorszymi zajęciami, jeśli nie liczyć studium wojskowego, socjologii i ekonomii politycznej socjalizmu. Języka uczyłem się sam. Gdybym w ogóle nie miał lektoratu, w niczym nie zaszkodziłoby to mojej dzisiejszej znajomości np. angielskiego.
        • abdu_al Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 30.06.12, 02:10
          To po co komu uczelnia. Każdy przecież może sobie sam studiować co mu się podoba nie?
    • scrivener rozwiązanie - zmniejszyć próg egzaminu 28.06.12, 09:37
      Jakoś tak nie potrafię uwierzyć, że studenty tak bardzo chcą podwyższenia poziomu. Intuicja mi podpowiada, że sprawę uciszy się podnosząc stopnie na egzaminach - co zresztą nagminnie się robi. Podstawą do mojego pesymizmu jest reakcja studentów i dziekanów politechniki opolskiej, gdzie identyczny projekt poprzedniego rektora, prof. Skubisa (podwojenie godzin na lektoratach), oprotestowała cała 'społeczność' akademicka, po czy przeczekali do nowych wyborów, a nowy rektor już tak kontrowersyjnego tematu nie podjął. Ciekawe czy się teraz odezwą w obronie swojej opcji.
      A tak przy okazji, to ciekawe skąd rektorzy mają wziąć pieniądze na te dodatkowe godziny - ministerstwo dodatkowych pieniędzy nie da więc problem polega na tym, którym wydziałom czy kierunkom odebrać, żeby opłacić dodatkowe godziny. Wyobrażacie sobie to wycie jaki się podniesie, gdy dziekani i pracownicy załapią, że to z ich funduszy i pensji ma to być opłacane? No chyba, że jest to dalszy ciąg kampanii pań redaktor Wielowiejskiej i Nowakowskiej, żeby nauczyciele pracowali więcej 'przy tablicy' - a jak się któremu nie podoba to się go wyrzuci i zastąpi studentami V roku filologii 'na okresie próbnym' (jak to robią co bardziej łebskie szkoły językowe), i tak co roku.
      I co, proste i eleganckie - jak się czyta uważnie Gazetę Wyborczą to się wreszcie człowiek nauczy.
    • marcio1234 Re: Studenci buntują się przeciw marnemu poziomow 28.06.12, 09:39
      Ktoś myśli, że mając niecałe 2 godziny w tygodniu zajęć nauczy się języka technicznego albo, że będzie swobodnie konwersował w tym języku. Drodzy studenci, żeby nauczyć się języka to trzeba się nim jak najczęściej posługiwać: czytać książki w oryginale, oglądać filmy bez lektora albo dubbingu, rozmawiać w tym języku, pisać w tym języku. Lektorat na uczelni to są tylko konsultacje językowe.
      Co do jakości kształcenia, to nie ma co zwalać winy na wykładowców. Wykładowca z kilkuletnim stażem i doktoratem zarabia mniej niż jego student dorabiający weekendami. Więc jakie wydatki na edukację taka też jej jakość. Proszę pretensje wnosić do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ale jeśli chcecie wysokiego poziomu edukacji to ktoś będzie za niego musiał zapłacić.
    • tadeusz.4 Poziom wiedzy językowej po maturze 28.06.12, 10:31
      Czerwiec 2012 roku. Prowincjonalny uniwersytet państwowy, studia z filologii angielskiej. Egzamin z przedmiotu "Teoria przekładu" - pytania o gramatykę dostosowane do poziomu intelektualnego absolwentów gimnazjum. Studentka wyciąga zestaw z pytaniem "Kategorie czasownika" (czyli przez co odmienia się czasownik):
      - O Boże, nie wiem, nic nie wiem! Ja się nauczyłam przymiotnika.
      Egzaminator:
      - Dobrze, niech pani powie, przez co się odmienia przymiotnik.
      Studentka:
      - Przez osoby.
    • mol_chemiczny Dodajmy jednak, że... 28.06.12, 10:38
      Dodajmy jednak, że często swój udział mają w tym sami studenci. Część przychodzi tylko dlatego, że musi, nic nie umiejąc, bo na ustnej zostali przeciągnięci za uszy. I nie starają się skorzystać z okazji. U mnie dwie osoby na dziesięć próbowały cokolwiek robić, np. rozwiązywać ćwiczenia domowe (kilka-kilkanaście roboty).
    • tornson Studenci najbardziej lemerskiego wydziału 28.06.12, 10:45
      na polibudzie się buntują?? :D
      Ekonomia i zarządzanie na polibudzie są tylko po to by inżynier mógł do swojej właściwej profesji dodać jakąś tam wiedzę z ekonomii. Ci którzy biorą to jako swój główny kierunek studiów to w większości lemerzy którzy nie mogli dostać się nigdzie indziej.
      Swoją drogą trzeba być naprawdę ostatnią lamą by oblać język obcy na politechnice! :D
    • bintell Smieciowe studia, dyplomy, kontrakty, i praca 28.06.12, 12:03
      Absolwenci fabryk bezrobotnych, historia kolem sie toczy: jak mieliscie ‘smieciowe’ studia ‘dla papierka’, no to macie ‘smieciowe’ dyplomy, ‘smieciowe’ kontrakty, i 'smieciowa' prace.

      Juz sie sprawdzilo ze taki ‘papierkowo / smieciowy’ system wam nie sluzy. Niedlugo nie bedzie rowniez sluzyl uniwersytetom. W koncu Panowie Rektorzy ockna sie z reka w nocniku, brakiem studentow, i fatalna ‘smieciowa’ reputacja, i brakiem studentow (rozrodczosc w Polsce 1.29/kobieta, minimalna stopa zastapienia pokolen 2.1/kobieta).

      Uczelnie, ktorych absolwenci nie dostaja pracy w zawodzie, powinny byc pietnowane.

      Wyzsze studia powinny dawac specjalistyczne kwalifikacje prowadzace do pracy w wyuczonym zawodzie. Uniwersytet powininen dac wam solidna baze pojeciowa i umiejetnosc rozwiazywania problemow, ale rowniez nauczyc was jak sie uczyc w przyszlosci tego czego nikt jeszcze nie wie.

      Jezeli wykladowca / nauczyciel akademicki oszczedza swoj czas to marnuje wasz czas i pieniadze - skladajcie zazalenia. Jezeli wykladowca / nauczyciel jedzie na ‘kreda i gadka’, lub PowerPoint, to znaczy, ze na wiecej go nie stac i nie nadaza za wymaganiami nowoczesnego nauczania.

      Dla leniwych studentwo mam lepsze, szybsze i tansze rozwiazanie niz ‘smieciowe’ studia i dyplomy w Polsce.

      Studia w USA na Washington International University (www.washint.edu) – visa nie jest potrzebna, mozna studiowac w domu. Nie ma podrecznikow, nie ma planu zajec, nie ma egzaminow. Potrzebny jest zyciorys (dobrze spreparowany) + oplata.

      Licencjat: wiek 25 lat, swiadectwo szkoly sredniej, zyciorys / praktyka zawodowa (fotokopie OK), $6,000.00.
      Program Studiow: trzy (3) analizy wskazanych ksiazek, jeden (1) esej / raport na temat zwiazany z kierunkiem studiow (zorganizowany student ukonczy to w trzy miesiace max).

      Magisterium (MBA): Licencjat (jak powyzej), zyciorys / praktyka zawodowa (fotokopie OK), $6,600.00.
      Program Studiow: trzy (3) analizy wskazanych ksiazek, jeden (1) esej / raport na temat zwiazany z kierunkiem studiow (zorganizowany student ukonczy to w trzy miesiace max).

      PhD: Magisterium (jak powyzej), zyciorys / praktyka zawodowa (fotokopie OK), $7,500.00.
      Program Studiow: jeden (1) kurs przygotowawczy, jedna (1) praca dyplomowa na temat zwiazany z kierunkiem studiow (zorganizowany student ukonczy to w trzy miesiace max).

      Kierunki Studiow: Administracja Biznesu, Inzynieria, Wolne Sztuki.

      Dla studentow w pospiechu.
      Znizki za ‘przyspieszone’ polaczone studia:

      Licencjat + MBA $10,650.00
      Magisterium + PhD $12,750.00

      Dla studentow ciezkomyslacych.
      Oplaty za ‘nadzorowane’ studia:

      Licencjat (BA) $18,000.00
      Magisterium (MBA) $20,000.00

      Powyzsze oplaty sa ‘all inclusive’, tzn. nie ma absolutnie zadnych dodatkowych oplat.

      Leniwy student zrobi lacznie Licencjat + Magisterium + PhD w ciagu rokU (wraz z wakacjami).

      GOOD LUCK!
      • marcio1234 Re: Smieciowe studia, dyplomy, kontrakty, i praca 28.06.12, 12:36
        Otóż to. Myślę, że gdyby u nas studenci płacili za naukę przynajmniej część tych kwot, tak jak ma to miejsce na Zachodzie, to sytuacja wyglądałaby znacznie lepiej. A tak, nie płacisz, to nie wymagaj.
        • tornson Re: Smieciowe studia, dyplomy, kontrakty, i praca 02.07.12, 11:01
          marcio1234 napisał:

          > Otóż to. Myślę, że gdyby u nas studenci płacili za naukę przynajmniej część tyc
          > h kwot, tak jak ma to miejsce na Zachodzie, to sytuacja wyglądałaby znacznie le
          > piej. A tak, nie płacisz, to nie wymagaj.
          Na jakim zachodzie? Płatne studia to patologia Anglosasów. No niby płatne studia są też w Niemczech, ale tam opłaty są symboliczne.
      • tornson To niech poszukają po tych studiach MBA pracy 02.07.12, 11:04
        w Polsce, powodzenia. Jak w danym kraju brak miejsc pracy to żadne najlepsze nawet studia nic tutaj nie pomogą. Polska ma po prostu zrypaną gospodarkę na poziomie krajów trzeciego świata, a edukację na poziomie najlepiej rozwiniętych krajów. Stąd tak ciężko Polakowi znaleźć pracę we własnym niedorozwiniętym grajdole, a dużo łatwiej zagranicą, jeśli zna język i uda mu się wyrwać z Grajdoła.
    • wiechuta Studenci buntują się przeciw marnemu poziomowi ... 28.06.12, 12:11
      Studenci są przekonani, że nie wkładając wysiłku w opanowanie języka obcego posiądą go w stopniu, co najmniej, zadawalającym. Tak jeszcze nigdzie nie było. A swoją drogą , jaki poziom znajomości tego języka opanowali w trakcie edukacji w gimnazjum i liceum?
    • bramanka a jak uj? uw? 28.06.12, 15:49
      też tak marnie? też tak mało godzin?
      • a.nieczynska Re: a jak uj? uw? 28.06.12, 16:08
        Tak samo w całej Polsce. Ale jak wielu napisało: opanowanie czegokolwiek na studiach to umiejętność (i chęć) współpracy na linii: wykładowca - student.
        • bramanka Re: a jak uj? uw? 28.06.12, 16:13
          co masz na mysli?
          opanowanie czegokolwiek na studiach to umiejętność (i chęć) współpracy na linii: wykładowca - student.
          kto nie ma umiejetności czy chęci współpracy- wykładowcy czy studenci?
          • a.nieczynska Re: a jak uj? uw? 28.06.12, 17:00
            bramanka napisała:

            > co masz na mysli?
            > opanowanie czegokolwiek na studiach to umiejętność (i chęć) współpracy na linii:
            > wykładowca - student.

            > kto nie ma umiejetności czy chęci współpracy- wykładowcy czy studenci?
            Tak ciężko to zrozumieć?
            Albo jedni, albo drudzy, albo i jedni, i drudzy. Każdy przypadek ma pewnie swoje uzasadnienia i trudności w rozwiązaniu.
            Mi zależy na zdobywaniu wiedzy. Po wykładowcach krąży opinia, że jestem chorobliwie ambitna, co jest bzdurą. Są ludzie, w większości, którzy przyszli, bo poszli już do tego nieszczęsnego LO i potem nie wiedzieli, co ze sobą zrobić. Ludzie narzekają, że po biotechnologii nie ma pracy. Ale 90% studentów, kiedy przychodzi na 1. rok tego kierunku, nawet nie wie, co to jest biotechnologia! Przychodzą, kiedy nie dostali się na inny kierunek, zazwyczaj lekarski. Na który nie kierowali się z pobudek "bo chcę i mnie to interesuje" tylko kierowali się mitem: "wszyscy po biolchemie w LO idą na lekarski". Młodzi ludzie po prostu nie wiedzą, co chcą robić. Trudno mi powiedzieć, gdzie leży wina. Tyle w kwestii studentów.

            W kwestii wykładowców: niektórzy chcą, ale nie potrafią przekazywać swojej szerokiej wiedzy. Inni nie przekazują i mają to gdzieś, za to wymagają na egzaminie. Inni coś przekazują, ale sami mają małą wiedzę. Jeszcze inni mało wymagają, mało przekazują i przepuszczają byle jak, byle kogo, a potem z licencjatem ląduje ktoś, kto nie ma pojęcia o tym, co ma robić. I ten ostatni typ najbardziej mnie irytuje.

            Efekty są takie, jakie są. Kończę właśnie praktyki, w których uczestniczyły osoby robiące ten sam kierunek, co ja. Rany boskie, te same studia, a nie potrafią pracować w laboratorium. Nie wierzę, że tę różnicę stanowi kilka zmian wśród asystentów, jacy nas prowadzili.
            Myślę, że przydałaby się reforma całego systemu szkolnictwa, od przedszkola po uczelnie wyższe, ale taka, żeby młodzi ludzie nauczyli się myśleć, logicznie i racjonalnie, a nie wkuwać jakieś regułki, bez szczypty zrozumienia. I żeby zrozumieli, że nie każdy musi iść do ogólniaka i robić studia wyższe.

            Chyba trochę zboczyłam z tematu, ale dla mnie to dość irytująca sprawa ;)
          • kotek.filemon Re: a jak uj? uw? 02.07.12, 12:12
            bramanka napisała:

            > kto nie ma umiejetności czy chęci współpracy- wykładowcy czy studenci?

            Wykładowcy są różni, poprzeczni i podłużni, natomiast 90% świeżo upieczonych studentów ma kompletnie w.y.j.e.b.a.n.e na jakąkolwiek naukę czegokolwiek.
    • tom.gorecki Niebywałe. Studenci "chcą" się uczyć... 02.07.12, 10:37
      A jak się ich zacznie uczyć, to:

      - skarżą się na lektora, że "za dużo wymaga a oni mają tyle do nauki"
      - ściągają i oszukują
      - burmuszą, że "jak to nie ma trójki za bycie na liście studentów a czwórki za przychodzenie?"

      Do roboty!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka